Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    delikatna sprawa?

    IP: *.computerplus.krakow.pl / *.multisoft.com.pl 01.05.05, 08:49
    znalazłam prace , okres próbny na umowe o dzieło, póżniej miało być lepiej,
    ostatniego dnia przed upływem czasu , szef mówi mi , że nie może przedłużyć
    mi umowy "ze względów finansowych" bo go " nie stać". W tym momencie wiąże go
    pewien kontrakt i jak sie z niego uwolni bedzie miał pieniądze na mnie. Kidy
    to będzie nie wiadomo. Firma bardzo malutka. Teraz, zeby nie tracić kontaktu
    chce mi zlecać pewne sprawy do załatwienia właśnie na umowę o dzieło. Od
    kiedy? zadzwoni do mnie. Termin wypłaty wynagrodzenia za przepracowany czas
    wyznaczył na 10-tego , jakieś 5 dni po zakończeniu umowy, za moja zgodą.
    Nastepnego dnia po upływie terminu sprawdzam konto, pieniązków nie ma,
    dzwonie do pani X zajmującej sie płatnościami, kontrolnie zeby zapytać
    grzecznie co jest. No i tu sie zaczyna. Pani X mówi że oddzwoni za 20 minut
    za nim jeszcze zdążyłam powiedzieć w czym rzecz, nie oddzwania, ja dzwonię po
    godzinie, pani X odbiera słysze jej głos, kiedy orientuje sie że to ja rzuca
    słuchawkę kolezance za biurka która informuje mnie, ze p. X. jest na
    spotkaniu teraz nie dostepna( hehehe zagranie rodem 1 klasa podstaówki). I tu
    pytanie moje , jakbyście postapili, czy ze wzgledu na przyszłe zlecenia czy
    ewentualne zatrudnienie, uznalibyście że nic sie nie stało, a o swoje
    pieniądze upominali się bardzo delikatnie, raczej czekali na telefon od nich,
    nie zwracali uwagi na opóźnienie i generalnie nie stracili uśmiechu na
    twarzy, pomimo zalegania z pieniązkami, czy postępowalibyście tak jakby z tą
    firmą nic już miało was nie łączyć tzn stanowcze telefony i upierdliwe
    upominanie sie o kasę , telefony do Prezesa itp.? Jestem ciekawa waszych
    opinii, nie rad, bo sytuacja juz miała miejsce , aja postapiłam jak
    postapiłam, tyle że zastanawiam sie czy słusznie. pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: ewa Re: delikatna sprawa? IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 01.05.05, 10:17
        czy praca to dla Ciebie zabawa??? a pieniadze to zabawki ?? ->

        pieniązków nie ma,
        uznalibyście że nic sie nie stało, a o swoje
        > pieniądze upominali się bardzo delikatnie, raczej czekali na telefon od nich,
        > nie zwracali uwagi na opóźnienie i generalnie nie stracili uśmiechu na
        > twarzy, pomimo zalegania z pieniązkami

        te "pieniazki" naleza Ci sie jak psu buda! Dlugo jeszcze chcesz sie tak z nimi
        prosic i przepraszac? zachowali sie wobec Ciebie bardzo brzydko i nie bylabym
        taka pewna, ze doczekasz sie tego ewentualnego zatrudnienia. Idz do szefa i z
        nim pogadaj, oczywiscie grzecznie, ale stanowczo - za nic nie przepraszaj! po
        takiej wizycie zorientujesz sie sama na czym stoisz. Im dluzej zwlekasz, tym
        gorzej dla ciebie i tych twoich "pieniazkow".


        sorry, ale strasznie drazni mnie slowo "pieniazki"
      • Gość: mewka Re: delikatna sprawa? IP: *.net / *.pl 01.05.05, 14:48
        Egzekwować. Skoro nawet nie przeprosili Cię za zwłokę i nie zaproponowali innego
        terminu? Nie dotrzymują warunków umowy. W tym momencie możesz zacząć naliczać
        odsetek za zwłokę. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z
        upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła. Bieg przedawnienia przerwie np.
        wniesienie pozwu z żądaniem o zapłatę.
        Eh, ponegocjuj z byłym szefem, czy woli rozwiązać sprawę polubownie czy
        koniecznie chce ponosić dodatkowe koszty...
        A jeśli nadal myslisz o dalszej współpracy, to rozważ znaczenie słowa
        "wolontariat"...
        • Gość: rilla Re: delikatna sprawa? IP: *.computerplus.krakow.pl / *.multisoft.com.pl 01.05.05, 21:47
          dzięki za odpowiedzi, ale chyba nie doczytaliście ostatniego zdania mojego
          postu, to już się zdarzyło, nie oczekuje rad, pieniądze(nie pieniązki:)) mam
          juz w kieszeni, chciałam sie tylko dowiedzieć jak byście postapili w
          analogicznej sytuacji, delikatnie czy stanowczo, czy bralibyście pod uwagę
          możliwość przyszłego zatrudnienia czy nie, ale chyba mój post był za długi,
          żeby doczytac do ostatniego zdania:)
          • nicola21 Re: delikatna sprawa? 01.05.05, 22:19
            ja domagalabym sie pieniedzy. jesli raz pojawia sie problemy z wyplata oznacza
            to ze pacodawca jest niesolidny i nie nalezy sie z nim wiazac nawet na umowe
            zlecenie/o dzielo. za duzo stresu i brak motywacji.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka