Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Siłą na urlop?

    IP: *.retsat1.com.pl 24.05.05, 17:58
    W firmie prywatnej, w której pracuję (ok 20 osób), we wszelkiego typu długie
    łikendy itp. dni wypadające między jakimiś urzędowo wolnymi pracownicy biorą
    urlop. Jest to narzucane odgórnie - bez wzgkędu na to, czy ktoś chce, czy nie
    chce.
    I jest problem, bo ja mam mało urlopu i nie chcę marnować go akurat teraz
    (temat wypłynął w związku z piątkiem po Bożym Ciele). Ale kadrowa mówi, że
    taka jest praktyka i jak większość chce urlop, to muszą wziąć wszyscy, bo
    przecież jedna osoba nie będzie pracować w firmie.
    Czekam mnie chyba rozmowa z prezesem, gdyż ja twardo o urlop nie wystąpiłem.
    Czy pracodawca ma prawo zmusić mnie do wzięcia urlopu w terminie, który nie
    jest dla mnie wygodny? Zaznaczam, że nie chodzi o dni zaległe, nie mam takich.
    Zatrudniony jestem na podstawie umowy o pracę.
      • Gość: Marcin Re: Siłą na urlop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:29
        generalnie może zmusić - a poza tym zawsze masz wybór. możesz się zwolnić.

        p.s.: chcesz pracować w taki dzien czy "zarobić" dzień wolny płatny ?:)
        • Gość: pracuś Re: Siłą na urlop? IP: *.retsat1.com.pl 24.05.05, 18:37
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > generalnie może zmusić -

          A możesz mi pomóc i podać, na jakiej podstawie?

          >a poza tym zawsze masz wybór. możesz się zwolnić.

          To też rozważam. Jakoś nie mogę patrzeć na zwyrodniałem od przygięcia
          nadmeirnego kręgosłupy współpracowników. Smutne to.

          > p.s.: chcesz pracować w taki dzien czy "zarobić" dzień wolny płatny ?:)

          Tak, chcę pracować. I miałbym co robić. Ironia niepotrzebna.
          • Gość: Marcin Re: Siłą na urlop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:58
            1/. Planowanie urlopów nie polega jedynie na dowolnym wyborze terminów urlopów
            przez pracowników.

            2/. Wykazujesz doskonałe podejście i zrozumienie do reszty pracoeników - a
            przynajmniej do tej osoby/osób, które musiałyby wówczas tez przyjśc do pracy
            razem z tobą. To nie jest naginanie kręgosłupa tylko lstyczność, również wobec
            reszty personelu.



            • Gość: pracuś Re: Siłą na urlop? IP: *.retsat1.com.pl 24.05.05, 19:09
              Gość portalu: Marcin napisał(a):

              > 1/. Planowanie urlopów nie polega jedynie na dowolnym wyborze terminów urlopów
              > przez pracowników.

              A polega na narzucanym odgórnie terminie przez pracodawcę?

              > 2/. Wykazujesz doskonałe podejście i zrozumienie do reszty pracoeników - a
              > przynajmniej do tej osoby/osób, które musiałyby wówczas tez przyjśc do pracy
              > razem z tobą. To nie jest naginanie kręgosłupa tylko lstyczność, również wobec
              > reszty personelu.

              Możemy ocenę mojej osoby przełożyć na inny wątek? Szczerze zapraszam, bo robi
              się nieco poza tematem.
              I tak - mało mnie obchodzi, że ktoś inny by musiał, skoro mnie narzuca się coś
              może bezpodstawnie (co miało być tematem tego wątku i być może wyjaśnić mi
              kwestie prawne, ale niestety chyba lubisz dyskutować ogólnikami)
              Dla wiadomości jednak Twojej - nikt poza mną nie musiałby przychodzić do pracy.


              No nic, dziękuję za głos, za chęć pomocy nie, bo ... nie ważne. Nie mam czasu na
              puste polemiki.

              Ponawiam prośbę do innych, którzy potafią oprzeć się na konkretnych przepisach.
              Dziękuję z góry :).
              • krzysztofsf Re: Siłą na urlop? 25.05.05, 00:32
                > Dla wiadomości jednak Twojej - nikt poza mną nie musiałby przychodzić do pracy.

                Ale czy faktycznie twoja praca przynosilaby wtedy korzysc dla firmy (dochod) ?
                Czy tylko odsiadywalabys swoje godziny bez wiekszego efektu?

                Tak przy okazji, wiele zakladow zalatwia takie rzeczy odpracowywaniem dni wolnych w inne - np. wszyscy pracuja w sobote wzamian za wolne w taki dzien okolowekendowy.
                Ewentualnie mozna zaoszczedic urlop, umawiajac sie na odrobienie takiego wolnego poprzez przedluzony dzien pracy przez jakis okres (zaproponuj takie rozwiazanie dla siebie, jesli nie mozesz wypisac urlopu).
                Powyzsze rozwiazania, niezwiazane z wybieraniem urlopu i narzucane bezdyskusyjnie przez kierownictwo, sa powszechnie stosowane - pracownicy dowiaduja sie z zarzadzenia, ze dzien x jest wolny i bedzie odpracowywany w sposob y.
                • Gość: pracuś Re: Siłą na urlop? IP: *.retsat1.com.pl 25.05.05, 07:18
                  krzysztofsf napisał:

                  > > Dla wiadomości jednak Twojej - nikt poza mną nie musiałby przychodzić do
                  > pracy.
                  >
                  > Ale czy faktycznie twoja praca przynosilaby wtedy korzysc dla firmy (dochod) ?
                  > Czy tylko odsiadywalabys swoje godziny bez wiekszego efektu?

                  Czy dochód to nie wiem, większy efekt - jak go mierzyć? Ale jak to mówi mój
                  kierownik "na magazynie zawsze jest coś do roboty". Chociażby porządek.

                  Ale ale, czy w świetle przepisów jest powiedziane, że jak nie będzie "większego
                  efektu", to wtedy może mnie wysłać? Jeżeli tak, to podaj mi go proszę. Przepis ten.
                  • krzysztofsf Re: Siłą na urlop? 25.05.05, 09:20
                    Gość portalu: pracuś napisał(a):


                    > Czy dochód to nie wiem, większy efekt - jak go mierzyć? Ale jak to mówi mój
                    > kierownik "na magazynie zawsze jest coś do roboty". Chociażby porządek.

                    Nie znam kosztow waszego magazynu (np oswietlenie przez dzien roboczy dla zapewnienia pracy jednej osobie przy dajmy na to inwentaryzowaniu wybranego asortymentu, czy pracach porzadkowych)i ich relacji do twoich jednoosobowych czynnosci.

                    > Ale ale, czy w świetle przepisów jest powiedziane, że jak nie będzie "większego
                    > efektu", to wtedy może mnie wysłać? Jeżeli tak, to podaj mi go proszę. Przepis
                    > ten.

                    Scisle wg przepisow pracodawca nie ma takiej mozliwosci, chociaz ma mozliwosc dla dobra zakladu zmieniac jak chce termin urlopu juz przyznanego (czyli nawet w przeddzien powiedziec, ze nic z tego i pojdziesz kiedy indziej.Podobnie jak moze z wyprzedzeniem przygotowac plan urlopow, w ktorym pracownikom wolno wybrac urlop tylko w jednym, okreslonym odgornie terminie (przerwy w zakladach produkcyjnych - zaloga idzie na urlop a w tym czasie sa remonty)
                    Natomiast naprawde sugeruje ci porozmawiac odnosnie innej formy odpracowania dnia wolnego. Zwlaszcza, jesli wybranie go uniemozliwi ci skorzystanie z kodeksowego prawa do 14 dni ciaglego wolnego w roku.
                    Duze firmy sa w stanie przy takich odgornych dniach urlopowych zagospodarowac osoby, ktore z roznych przyczyn nie moga skorzystac z urlopu. twoja firma jest niewielka.
      • Gość: Agata Re: Siłą na urlop? IP: 195.217.253.* 24.05.05, 19:14
        Pracodawca nie ma prawa wyslac Cie na urlop bez Twojej zgody.
      • mesmeredia Re: Siłą na urlop? 24.05.05, 21:06
        Byłam w dokładnie takiej samej sytuacji ale przy okazji długiego weekendu
        minionego, kiedy to szefowie chcieli sobie zrobić tydzień wolnego. Prikaz z góry
        był, by brać wolne na resztę tygodnia. Skończyło się tak, że tylko jedna osoba
        nie pojawiła się w pracy przez tydzień a reszta łącznie ze mną normalnie
        pracowała mając gdzieś takie nakazy. Ja też przewiduję, że wolne przyda mi się
        wtedy kiedy będzie naprawdę potrzebne a nie wtedy, gdy szef ma ochotę gdzies
        wyjechać i przy okazji zamknąć firmę. Plus jajo z wypłatą pensji pod koniec
        miesiąca czyli po tygodniu wolnego. Tak się z ludźmi nie gra.
        Rozmowa z prezesem pewnie będzie trudna ale życzę powodzenia.
        I.
        • dupekzoledny Re: Siłą na urlop? 25.05.05, 08:49
          jeszcze kilka długich weekendów i z faktycznego urlopu nie pozostanie ani jeden
          dzień.
      • Gość: abc Re: Siłą na urlop? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 09:49
        § 1. Urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan urlopów ustala
        pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia
        normalnego toku pracy. Planem urlopów nie obejmuje się części urlopu
        udzielanego pracownikowi zgodnie z art. 1672.

        § 11. Pracodawca nie ustala planu urlopów, jeżeli zakładowa organizacja
        związkowa wyraziła na to zgodę; dotyczy to także pracodawcy, u którego nie
        działa zakładowa organizacja związkowa. W takich przypadkach pracodawca ustala
        termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem. Przepis § 1 zdanie drugie i
        trzecie stosuje się odpowiednio.
      • Gość: Małgoś Re: Siłą na urlop? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 14:03
        Może Cię zmusić tylko w okresie wypowiedzenia, poza tym nie ma prawa, inna
        sprawa, że tak niestety często bywa.
      • Gość: me Re: Siłą na urlop? IP: *.csk.pl 25.05.05, 14:08
        W firmie prywatnej, w której pracuję (ok 20 osób), we wszelkiego typu długie
        > łikendy itp. dni wypadające między jakimiś urzędowo wolnymi pracownicy biorą
        > urlop. Jest to narzucane odgórnie - bez wzgkędu na to, czy ktoś chce, czy nie
        > chce.

        Takie praktyki sa tez w praktycznie wszystkich duzych firmach, o ktorych mam wiarygodne informacje z pierwszej reki. Pracownicy musza wziac urlop w tych dniach, chyba ze faktycznie udowodnia, ze pracuja, tzn sa u klienta, w deegacji za granica itp
    Pełna wersja