Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po co garniak w pracy???

    IP: *.crowley.pl 25.05.05, 10:26
    Zastanawia mnie ta maniera w co większych firmach do noszenia garniturów.
    Rozumiem ze jest to forma wbicia człowieka w "mundurek" i budowy wizerunku
    profesjonalnej firmy z tym czy to sie sprawdza? Spotkałem już kilka firm w
    których wisiało na ścianie powiadomienie że brak "mundurka" nie oznacza braku
    profesjonalizmu ale budowę dobrej atmosfery i życzliwości również dla
    pracowników(nie tylko dla klientów). Idzie lato a tabuny ludzi przewijają się
    przy 30 stopniach w garniakach. Przeciez to jest istna tortura dla
    pracownika. Jeszcze pół biedy jak jest klimatyzowane biuro ale co mają
    powiedzieć pracownicy mniejszych organizacji:))) Gotują się i umiera w nich
    jakikolwiek zapał do pracy. Jedyne o czym myśla to jak wyrwać się do domu i
    zrzucić z siebie "mundur". To takie krótkei przemyślenie po obserwacji i
    rozmowie z paroma osobami:)))) Profesjonalizmu nie buduje się przecież
    wyglądem ale umiejętnościami.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Keira Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:35
        Są takie zawody, że jest to konieczne: np kto by miał zaufanie do prawnika lub
        agenta ubezpieczeniowego w szortach i krótkim rękawku. Zanosisz 1 mln euro
        wpłacic do banku a tu pracownik banku w bluzce z firmy house :).
        Albo lekarz bez fartucha?
        Ale jest mnóstwo innych zawodów, gdzie wygląda to po prostu smiesznie. Np.
        normalna firma, a tu takie patetyczne podejście.
        • Gość: Ciekawy Ciekawy IP: *.crowley.pl 25.05.05, 11:02
          Mówisz pracownik banku...Ale w czym by się zmienił jego profesjonalizm. Czy to
          że miałby krótki rękawek świadczyłoby to o tym że Ci te pieniądze ukradnie??
          WIadomo ze bank jest szanowany za to że jest "stabilny" i daje gwarancje a to
          czy ktos tam chodzi w szartach czy sandałach nie ma najmniejszego znaczenia.
          Podobjie czy lekarz żeby być dobrym lekarzem musi koniecznie chodzić w białym
          kitlu??? Jeśli jedzienp na wizytę tak samo dobrze będzie leczyłw swetrze:)))
          • Gość: Keira Re: Ciekawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:08
            napisałam: czy miałbyś zaufanie?

            Może gdyby chrystus jeździł bmw z laptopem lepiej by go potraktowali....
            • Gość: doriska Re: Ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 20:13
              jak by wygladało bmw z porysowanym lakierem i wgnieceniami od uderzen kamieniem?
          • Gość: - X - Re: Ciekawy IP: *.194-78-194.adsl-fix.skynet.be 25.05.05, 11:41
            Przeciez nikt Ci niekaze siedziez w marynarce w pracy, rozgladnij sie ile jest
            krotkich koszol pod krawat , do tego spodnie z cienkiego materialu , leciutkie
            buty , cienkie skarpety i jest cool, no chyba ze ktos ma garnitur uszyty z
            materialu na koce :D

            • wicurpix Re: Ciekawy 31.05.05, 18:19
              Ale wazniak z ciebie i taaaaki cool.
        • wicurpix Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 18:18
          Piszesz troche nie na temat. Wiadomo, że chodzi o prace biurowa.
      • pendragon_pl Re: Po co garniak w pracy??? 25.05.05, 13:11
        Nie wiem dlaczego piszesz, że jest to istna tortura dla pracownika? Bez sensu!
        Nie wyobrażam sobie pójść do mojej pracy bez marynarki. Mało tego! Właśnie w
        marynarce czy w gangolu dobrze się czuję, bo widzę że jestem odpowiednio
        odbierany przez Klientów. Co to klimatyzowanych biur, cóz , wiadomo że nigdzie
        nie ma klimatyzacji ale chyba zapomniałeś o tym że marynarkę można przecież
        zdjąć, guzik przy szyji rozpiąć i już jest luźniej. No chyba nie wyobrażasz
        sobie pójscia do pracy w szortach i koszulce na ramiączkach (a'la kulturysta) i
        w klapkach? Pewne regóły muszą być. Wstyd by mi było gdybym spotkał się z
        Klientem bedąc ubranym w szorty, jakieś tam klapki i podkoszulek. Trochę bez
        sensu są te Twoje przemyślenia.
        • Gość: mariusz_robert Re: Po co garniak w pracy??? IP: 80.51.232.* 25.05.05, 14:10
          ja uwazam ze do pracy w garniturach powinni chodzic tylko ci ktorzy dobrze w
          nich wygladaja, wiekszosc facetow wyglada w gajerkach wyglada okropnie, ubranie
          jest zle dobrane, marynarka na nich wisi, lub maja taki szczuplutkie ramionka,
          a do tego te wsiurskie buty...
          • Gość: gość portalu Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.cust.uslec.net 25.05.05, 14:29
            Od kilu lat pracuje w USA i tutaj w garniturach chodza tylko ludzie, ktorzy
            maja na codzien do czynienia z klientami. W zwyklym oddziale banku nie
            spotkalem nikogo w garniturze a w wiekszosci firm standardem jest business
            casual (czasem casual w piatek). Spotkalem sie nawet z tym, ze partner
            prowadzacy audyt naszej firmy (z wielkiej czworki) nie przyszedl na spotkanie w
            garniturze (nawet w krawacie) i nic wielce sie nie stalo - nikt na to nie
            zwrocil nawet uwagi... Najsmieszniejsze jest to, ze jak pracowalem w Polsce w
            jednym z bankow to na szkoleniu przed rozpoczeciem pracy (w centrum
            szkoleniowym daleeeko od oddzialow i klientow) wymagany byl garnitur i krawat.
            PARANOJA! Nie mam nic przeciwko ubraniu business professional (czyt.
            garnitur/krawat) i sam mam kilka "zestawow" ale nie przesadzajmy. Nie ma to
            najmniejszego sensu jezeli pracownik siedzi caly dzien i klepie w klawiature,
            nie spotyka sie z klientem, itp!
            • Gość: Ciekawy Własnie IP: *.crowley.pl 25.05.05, 15:36
              WŁasnie to jest ciekawe osoba zaszyta gdzieś na stonowisku na zapleczu a musi
              chodzić w garniturze. Jakby nadawało to sens pracy na komputerze:))))
              • Gość: tubu5000 Garnitury - ekspert PR tlumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 00:59
                Powody:

                1. Jezeli pracownik nie ma obowiazku przychodzenia w garniturze, to nie wiadomo
                w czym przyjdzie - nawet najgorszy garnitur nie rzuca sie az tak bardzo w oczy
                jak fatalnie dobrana kombinacja swetra i spodni

                2. Garnitur (i np. laptop w ladnej torbie) w firmach konsultingowych to czesc
                wizerunku, niemal jak logo (na calym swiecie zreszta konsultanci podobnie
                wygladaja i co by nie mowic, odrozniaja sie od przecietnej)

                3. Jest niepisana zasada, ze koszule sie prasuje, natomiast nie ma tej zasady do
                swetrow :)
        • amatil Re: Po co garniak w pracy??? 25.05.05, 14:37
          Mnie by osobiście nie przeszkadzało, gdyby obsługujący mnie pracownik w banku
          czy gdziekolwiek ubrany był w estetyczną koszulę i spodnie z materiału.
          Marynarka i krawat nie są mi do niczego potrzebne. A jeśli już ktoś się tak
          ubiera, to warto wiedzieć, że nie nosi się koszuli z krótkim rękawem do
          garnituru jak również nie rozpina się guzika nosząc krawat.
          A skoro garnitury są tak fajne, to czemu w wielu firmach pracownicy naciskają
          na tzw. casual fridays czyli piątki bez ganga?
        • marca1 Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 19:44
          W garniturze- ok
          reguły - piszemy przez u otwarte.
          Garnitur i znajomość ortografii nie zawsze idzie w parze.
          Przepraszam...
        • procesor Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 21:14
          O matko.
          Wolę żeby mnie obsłużył pracownik banku bez garnituru, tylko w estetycznej
          koszuli i spodniach - niż gość, który "reguły" pisze przez o z kreską....
          • Gość: Anna Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.chello.pl 31.05.05, 23:05
            Podoba mi się motto procesora...fajne jest.
            .......................
            Garnitury dodają ludziom i sytuacji powagi.
        • Gość: radek Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.adl2.internode.on.net 01.06.05, 04:04
          No tak, jak ktos robi takie bledy ortograficzne to nie dziwota, ze musi swoj
          profesjonalizm wspierac garniturkiem :))) (brak ogonkow zamierzony, nie mam
          polskich znakow)
      • buciu69 Re: Po co garniak w pracy??? 25.05.05, 14:59
        Ja niestety w mojej pracy musze miec garnitur, chciaz zwykle caly dzien klepie
        w klawiature i nigdy nie spotykam sie z klientem. Poza tym jest u nas "polityka
        ubraniowa" ktora wynienia dosc szczegolo co mozna a co nie. Np. Jeansy sa
        calkowicie zakazane. No i brak causal fridays. Niezbyt mi sie to podoba, bo nie
        lubie chodzic w garniturze, chociaz podobno sie w nim dobrze prezentuje. Wole
        cos, w czym czuje sie swobodnie. moze nie klapki, shorty, ale np. sztruksy i
        jakas swobodna koszula. Czlowiek czulby sie bardziej swobodny a moze i przez to
        bardzeij wydajny.
      • zaholec Re: Po co garniak w pracy??? 25.05.05, 17:37
        Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

        > Zastanawia mnie ta maniera w co większych firmach do noszenia garniturów.
        Profesjonalizmu nie buduje się przecież wyglądem ale umiejętnościami.



        Owszem, umiejętnościami. Jedna z podstawowych umiejętności jest umiejętność
        właściwego dobioru garderoby. Rozmiaru, kolorów, wzorów, faktur i struktur.
        Garnitur nie musi być męczący czy śmieszny. Wystarczy nauczyć się korzystać z
        jego dobrodziejstw :)


        pozdrawiam
        • Gość: Ciekawy Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.crowley.pl 30.05.05, 14:31
          Z tym że te dobrodziejstwa są znikome:)) Przy 30 stopniach jakie można było
          zaobserwować ostatnio to choćbyś sie ubrał w garnitur z najcieńszego materiału
          to spocisz się na potęge. Chyba że nie masz gruczołów potowych ale to inny
          problem:PPP Sam widziałem w piątek pare osób które wchodziły do biur w
          gajerkach cali czerwoni i ostro mokrzy ale gajerek musiał być:))))Pierwsze
          skojarzenie jakie mi się nasunęło to ale oni męcżą tych swoich pracowników.
          Chciałem zauważyć że sa miejsca gdzie koszula z krótkim rękawkiem i krawt nei
          sa mile widziane
        • wicurpix Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 18:25
          Właśnie z tego powodu ludzie sie wyniszczaja: musza ciągle dobierac bo ktoś tak chce.
        • wrzaskd Re: Po co garniak w pracy??? 01.06.05, 00:20
          > Owszem, umiejętnościami. Jedna z podstawowych umiejętności jest umiejętność
          > właściwego dobioru garderoby. Rozmiaru, kolorów, wzorów, faktur i struktur.
          > Garnitur nie musi być męczący czy śmieszny. Wystarczy nauczyć się korzystać z
          > jego dobrodziejstw :)

          Ta, dobór garderoby to niesamowicie istotna sprawa w przypadku takiego powiedzmy informatyka czy księgowego. Po prostu pierwszorzędna. Człowiek bez owej umiejętności jest właściwie nic nie warty i powinien rowy kopać.
          • zaholec garniak to nie chomąto 01.06.05, 07:43
            wrzaskd napisał:

            Ta, dobór garderoby to niesamowicie istotna sprawa w przypadku takiego
            powiedzmy informatyka czy księgowego. Po prostu pierwszorzędna. Człowiek bez
            owej umiejętności jest właściwie nic nie warty i powinien rowy kopać.


            Głupie szyderstwo, no, ale trudno, z takimi jak Ty też trzeba żyć.


            Jak każdy tu obecny piszę z własnej perspektywy. Ja pracuję na zewnątrz firmy.
            Mam jednak dużo do czynienia z księgowymi, pracownikami biur. Oni, wbrew
            pozorom, też reprezentują firmę, jej klasę lub brak tej klasy. Księgowy dużej
            firmy budowlanej negocjujący ze mną harmonogram spłat długu w koszulce polo po
            prostu mnie rozbawił. Jego poważne argumenty w połączeniu z pomiętą koszulką
            brzmiały, a raczej wyglądały śmiesznie. Pan prezes firmy produkującej okna na
            spotkanie przyszedł w krótkich spodenkach, spotkanie zostało przełożone. Jeśli
            ktoś nie traktuje z odpowiednią atencją swoich partnerów biznesowych nie
            powinien oczekiwać szacunku.
            Informatyk, który zarządza potężnymi często zasobami, też powienien ubierać się
            w sposób konwersujący z zakresem odpowiedzialności. Informatyk ubrany w klapki
            i koszulkę z napisem "Maryśka dla mas" nie wzbudza mojego zufania.
            Chcę powiedzieć, że każdy reprezentuje swoją firmę, siebie i swoją pracę. Każdy
            chce być szanowany przez wszystkich, bez wyjątków, i dobrze. Postarajmy się,
            budujmy sami swój wizerunek, garniaczek jest jednym z wielu środków ale wartym
            wykorzystania.
            Można kupić garnitur z cienkich, letnich, materiałów, dobrze dobrana koszula i
            krawat i wszystko lepiej wygląda :) To nie jest chomąto, to styl ubioru, to
            działa na innych ;)
            • wodni.k Re: garniak to nie chomąto 01.06.05, 09:33
              > Księgowy dużej firmy budowlanej negocjujący ze mną harmonogram spłat długu
              > w koszulce polo po prostu mnie rozbawił.
              > Jego poważne argumenty w połączeniu z pomiętą koszulką brzmiały, a raczej
              > wyglądały śmiesznie.
              Skoro zajmujesz sie windykacją to ubierasz sie jak do pogrzebu, ale nie oczekuj,
              ze kazdy bedzie myslal tak samo

              > Pan prezes firmy produkującej okna na spotkanie przyszedł w krótkich
              > spodenkach, spotkanie zostało przełożone.

              Rozumiem, ze powiedziales klientowi: "Jest pan nieodpowiednio ubrany, spotkamy
              sie kiedy indziej"
              No to niezly buc z Ciebie.

              Oczywiscie nie popieram schodzenia ponizej pewnych standardow.
              Ktos napisal, ze koszule sie prasuje, a swetra nie.
              Jezeli facet chodzi w obszarpanym polo czy poplamionym t-shircie to i garnitur
              bedzie nosil slady obiadu sprzed tygodnia, a koszula bedzie prana przed tygodniem.
              Pewne nawyki albo sie ma, albo nie.
              Znacznie wazniejsze od garnituru jest, aby gosc był umyty, ogolony i mówiąc
              trywialnie nie smierdział w czasie upału, bo tego juz sie nie da zniesc.
              Jeżeli ktos dba o podstawowe sprawy to w samej koszuli z krawatem bedzie ok i
              bedzie lepiej reprezentowal fime niz niejeden ubrany jak trumniarz w szarym albo
              czarnym garniturze z najlepszej firmy.

              > Jeśli ktoś nie traktuje z odpowiednią atencją swoich partnerów biznesowych
              > nie powinien oczekiwać szacunku.

              Przyjmowal mnie do pracy szef ubrany w t-shirt i krotkie spodenki. Sprawa byla
              banalna. On przylecial do Polski, a jego bagaz do Bangkoku.
              Czy przez to mam go nie szanowac?

              > Można kupić garnitur z cienkich, letnich, materiałów, dobrze dobrana koszula i
              > krawat i wszystko lepiej wygląda :) To nie jest chomąto, to styl ubioru, to
              > działa na innych ;)

              Nie rozsmieszaj mnie. Mieszkam w duzym miescie, podróżuje po całej Polsce i
              średni czas dobrania garnituru i znalezienia go we własciwym rozmiarze to ok. 6
              miesięcy zanim coś uda się kupic. Chyba, ze prezentujesz pogląd, że worek na
              ziemniaki sprzedawany jako garnitur jest garniturem.
              Z letnimi garniturami jest po prostu tragedia, a spróbuj kupi letnią marynarke z
              krótkim rekawem (pewnie nie miesci Ci sie to w głowie i odwołałbyś spotkanie).
              Tak tak. W wielu takze europejskich krajach do garnituru można załozyc marynarke
              i koszulę z lekkiego materiału i zkrótkim rękawem. Zapewniam Cie, ze wyglada to
              nie tylko reprezentacyjnie, ale jest eleganckie i wygodne zwłaszcza gdy jest to
              dobry materiał.
              • zaholec Re: garniak to nie chomąto 01.06.05, 17:48
                wodni.k napisał:

                Skoro zajmujesz sie windykacją to ubierasz sie jak do pogrzebu, ale nie oczekuj
                ze kazdy bedzie myslal tak samo.

                Nie zajmuję się windykacją, za szybko wyciągasz wnioski :)

                > Rozumiem, ze powiedziales klientowi: "Jest pan nieodpowiednio ubrany, spotkamy
                > sie kiedy indziej"
                > No to niezly buc z Ciebie.

                Nic nie rozumiesz, wyciągasz wnioski na Twoją miarę i ubliżasz mi.

                >
                > Oczywiscie nie popieram schodzenia ponizej pewnych standardow.


                Inwektywami skierowanymi pod moim adresem określiłeś swoje standardy.



                >
                > > Jeśli ktoś nie traktuje z odpowiednią atencją swoich partnerów biznesowych
                > > nie powinien oczekiwać szacunku.
                >
                > Przyjmowal mnie do pracy szef ubrany w t-shirt i krotkie spodenki. Sprawa byla
                > banalna. On przylecial do Polski, a jego bagaz do Bangkoku.
                > Czy przez to mam go nie szanowac?



                To dość przykry wypadek losowy, a nie spotkanie "u siebie" zaplanowane i
                potwierdzone. Nie dostrzegasz różnicy? Hmmm, standardy.....


                > Nie rozsmieszaj mnie. Mieszkam w duzym miescie, podróżuje po całej Polsce i
                > średni czas dobrania garnituru i znalezienia go we własciwym rozmiarze to
                ok.6 miesięcy zanim coś uda się kupic.


                Zmień miasto.
            • wrzaskd Re: garniak to nie chomąto 01.06.05, 11:33
              zaholec napisał:

              > Głupie szyderstwo, no, ale trudno, z takimi jak Ty też trzeba żyć.

              Takie szyderstwo, jaki post na który odpisuję.

              Ja nie mówię o osobach reprezentujących firmę. Cała dyskusja jest o pracownikach biurowych, niekoniecznie mających jakikolwiek kontakt z klientami, a jeśli już, to tylko telefoniczny. Nie mówię o księgowym dużej firmy, który idzie negocjować jakieś szczegóły; jeżeli zaś śmieszy Cię księgowy Twojej firmy, który rozmawia z Tobą w koszulce polo to popracuj nad zmianą poczucia humoru. Może też czytaj uważniej poprzednie posty, zanim zaczniesz podawać przykłady nie na temat.

              Jak chcesz budować swój wizerunek garniakiem, proszę bardzo. Ale odgórny nakaz w firmie do ubierania owych garniturów uważam za nieporozumienie. Co, jeśli ktoś się po prostu koszmarnie czuje w takim stroju, zupełnie nie odpowiada mu z jakichkolwiek powodów? Znów nie mówię o osobie kreującej wizerunek firmy na zewnątrz, tylko o osobie pracującej w firmie. Szacunek można budować na bardzo różne sposoby. Może rzeczywiście, szef działu IT w danej firmie powinien wyglądać poważnie (choć i tak ma to znaczenie właściwie tylko w przypadku nowych pracowników i spotkań biznesowych), to jednak jeżeli będzie najlepiej ubrany, a okaże się niekompetentny, to żadnego szacunku miał nie będzie. Wiadomo, że na "Marynę dla mas" będzie się dziwnie patrzeć, ale na zwykły podkoszulek i spodnie już nie.

              No i, nie wierzę, żeby nawet najlepiej skrojony garnitur, z najlepszych cienkich materiałów, nadawał się do swobodnej pracy w temperaturze 30 stopni, kiedy nawet w luźnym podkoszulku człowiek się poci, a klimatyzacja jest marzeniem ściętej głowy.

              Swoją drogą, ubolewam, że dla niektórych słowa "poważny" i "sztywny i zuniformizowany" wydają się być synonimami.
      • losiu4 Re: Po co garniak w pracy??? 25.05.05, 18:00
        a to już zależy w jakiej pracy :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: brutto Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.tvgawex.pl 30.05.05, 15:10
        Po to,aby krągły szef upodobnił się choć trochę do młodszych i
        szczuplejszych.Ciekaw jestem kiedy ktoś ogłosi wyniki badań na temat wydajności
        pracownika w garniturku i ubranego w całkiem luzackie acz stosowne wdzianko.
        • Gość: Dilbert Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.chello.pl 30.05.05, 19:55
          Po pierwsze w US rzeczywiscie odchodzi się od krawatów.
          Poza oczywiście spotkaniem z klientem. Ale szczególnie w firmach IT są one
          coraz rzadsze.
          Ja na co dzien nie cierpię "smyczy" i nie noszę prawie wcale.
          NIEZAPRZECZALNYM faktem jest że klienci PO PROSTU lepiej postrzegają handlowca
          w gajerze :-)), stąd niestety takie zwyczaje.
          A może jest tu podobnie jak z telepracą ? Raczej ten pomysl się nie sprawdził,
          ludzie chyba lubią być kontrolowani i ciasno ubierani.

          • xjkw Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 09:06
            > Po pierwsze w US rzeczywiscie odchodzi się od krawatów.
            > Poza oczywiście spotkaniem z klientem. Ale szczególnie w firmach IT są one
            > coraz rzadsze.

            Pracuje tu w dosc duzej firmie. Inzynierow nie obowiazuje zaden "dress code".
            Przychodza w podkoszulce, szortach i klapkach.

            Ale juz sekretarki (w tym samym dziale) musza miec rajstopy i buty z zakrytymi
            palcami i pietami :(
            • wicurpix Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 18:29
              Otóż to, to by było cos dla mnie - no dress codes! Lużna ale rzeczowa atmosfera, sami profesjonaliści.
              • Gość: mirro Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 20:16
                witam, mnie tam zawsze rozwalają "przedstawiciele handlowi" od gum,
                prezerwatyw, bateryjek i innych wafelków, którzy uparcie nastrajają się na
                ludzi interesu, a już szczególnie zabawni są "vanselerzy" od czekoladek w
                zjechanych garniturach, ludzie troszeczkę luzu :)
        • procesor Re: Po co garniak w pracy??? 31.05.05, 21:20
          Gość portalu: brutto napisał(a):
          > Po to,aby krągły szef upodobnił się choć trochę do młodszych i
          > szczuplejszych.Ciekaw jestem kiedy ktoś ogłosi wyniki badań na temat
          > wydajności pracownika w garniturku i ubranego w całkiem luzackie acz stosowne
          > wdzianko.

          Ekonomia sama załatwi sprawe.
          Dopiero co GW publikowała wzmainke o tym, że w Japonii apeluja by pracownicy
          przychodzili do pracy BEZ garniturów w okresie letnim! :)

          Powód - potworne obciążenie systemu energetycznego z powodu pracujących pełną
          parą klimatyzacji.. w firmach gdzie pracownicy w gajerkach chca przeżyć i nie
          skonac na udar cieplny..

          Tak, tak.. nawet ci sztywni Japończycy jakoś zauważyli bezsens mundurków w
          gorący czas letni - pewnie i wydajność pracy im wzrośnie.. hihi.. a energetyka
          odetchnie.
          • Gość: gosc Re: garniturow w pracy IP: *.ventca.adelphia.net 01.06.05, 07:34
            niepotrzebne, nawet w banku obsluga powinna byc w koszulach (krotki
            rekaw) ,krawat jezeli kto chce, duze spotkania z klientami na zewnatrz firmy
            tak , powinien byc garnitur, ale w biurach nie, wszyscy od szefow sredniego
            szczebla firmy do urzednika pracuja sporo czasu przy komputerze, na wewnetrzne
            narady nie potrzeba rowniez szefow w garniturach
            • gucio60 Re: garniturow w pracy 01.06.05, 08:01
              powiedzmy tak: w gumiakach nie chodzimy do kosciola a w pantofelkach do lasu
              odpowiedni stroj w odpowiednie miejsce
              moj lekarz domowy, nigdy nie ma bialego fartucha, zawsze ubrany jest
              po "cywilnemu" i mi to w niczym nie przeszkadza a wrecz odwrotnie, sprawia
              wrazenie zmniejszenia dystansu, pacjent-lekarz ale w szpitalu by mi to
              przeszkadzalo

            • Gość: MATERAC Re: garniturow w pracy IP: *.outsourcing.atman.pl 01.06.05, 08:01
              wydaje mi sie ze traktujecie garnitur jako jakas zbroje, przeciez kupiony jakis
              fajny luzny kroj, plus ciekawa koszula i do tego fajne buty beda wygladaly
              luzno a przy tym profesjonalnie. fakt-jezeli ktos do garnituru podchodzi w taki
              sposob ze musi byc kamizelka, krawat spodnie marynarka to wspolczuje. ja tam
              nic do ganga nie mam, kupilem sobie naprawde fajne kroje z fajnych materialow i
              wyglada to ok i na luzie i wogole mi nie przeszkadza...
              pzdr
          • Gość: remek Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.chello.pl 01.06.05, 20:48
            "Powód - potworne obciążenie systemu energetycznego z powodu pracujących pełną
            parą klimatyzacji.. w firmach gdzie pracownicy w gajerkach chca przeżyć i nie
            skonac na udar cieplny.."

            A MIAŁEŚ FIZYKE W PODSTAWÓWCE ????
            I ZASADĘ ZACHOWANIA ENERGII ?

            u układzie zamkniętym ciepło nie bierze się znikąd i klima wbrew pozorom
            więcej nie wydatkuje zimna. :-)))
            • wrzaskd Re: Po co garniak w pracy??? 01.06.05, 23:11
              Gość portalu: remek napisał(a):

              > "Powód - potworne obciążenie systemu energetycznego z powodu pracujących pełną
              > parą klimatyzacji.. w firmach gdzie pracownicy w gajerkach chca przeżyć i nie
              > skonac na udar cieplny.."
              >
              > A MIAŁEŚ FIZYKE W PODSTAWÓWCE ????
              > I ZASADĘ ZACHOWANIA ENERGII ?
              >
              > u układzie zamkniętym ciepło nie bierze się znikąd i klima wbrew pozorom
              > więcej nie wydatkuje zimna. :-)))

              Bzdurzysz. Od kiedy to mamy gdziekolwiek jakikolwiek układ zamknięty? Zawsze masz cyrkulację powietrza jakąś, zawsze też jest jakaś wymiana ciepła przez okna czy cokolwiek. Jeżeli klima musi schłodzić powietrze do powiedzmy 25 a nie 20 stopni (powietrze, które jest ciągle pobierane z zewnątrz, bo by się ludzie podusili z braku tlenu) to jest to już spora różnica.
      • agrafek Re: Po co garniak w pracy??? 01.06.05, 08:00
        Uprzejmie donoszę, że wydałem temu walkę, garniturów ani marynarek nie noszę
        wcale (w pracy, bo w życiu to obieram je... na czyjś ślub, najczęśćiej).
        Chwilowo pracuję w urzędzie:). Zobaczymy jak długo:).
        pozdrawiam
        • Gość: Jarek Po co garniak w pracy??? IP: 217.153.76.* 01.06.05, 10:15
          Podpisuję się pod słowami agrafka.
        • Gość: Ito Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 01.06.05, 10:37
          Robię to, co agrafek. Do pracy przychodzę w czymkolwiek przyzwoitym, byle w
          koszuli. Spodnie, krawat, buty i marynara wiszą sobie w szafie. Jak gdzieś idę,
          to wkładam. Jak nie, to nie.

          A krawata nie cierpię. Nie stać mie na dobrze skrojoną marynarę. Nie widzę
          dodatniego wpływu stroju na wydajność.
          • Gość: abc Re: Po co garniak w pracy??? IP: 212.160.172.* 01.06.05, 12:17
            Do pracy w czymkolwiek a spodnie wiszą sobie w szafie...to bardzo ciekawe?!
            • Gość: mefek Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.outsourcing.atman.pl 01.06.05, 12:27
              oj marcin, daj spokoj, ty zawsze sie czepiasz. nie mam nic przeciwko gangom i
              tyle, wogole mi to nie przeszkadza wiec nie rozumiem przeciwko czemu jest ta
              debata. postarajcie sie po prostu inaczej potraktowac garniak, kupcie inne buty
              niz jakies lakierki, olejcie kamizelki i od razu bedzie wam wygodniej.
              natomiast czasami po prostu wypada miec garnitur, tak jak np na jakies
              spotkanie. chyba ze macie ochote byc postrzegani jak jacys niepowazni ludzie
              a wogole wisi mi to co nosicie i tyle. ;)
              pzdr
      • Gość: mycha112 Re: Po co garniak w pracy??? IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 01.06.05, 08:51
        Nienawidze uniformów ale jako prawnik a musze je nosić z wiadomych względów.
        Na szczeście kiedy tylko mogę wbijam się w ciuchy-szarawary, nawet w pracy. ale
        tylko wówczas, kiedy WIEM, że nie będę z nikim osobiście rozmawiać.
      • Gość: mle_kota Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 10:20
        garnitur do pracy w biurze jest w pożądku. Lepiej wygląda niż tiszert i
        hawajki. Inna sprawa, ze nie każdy, kto włozy granitur, wygląda ładnie.
        Niektórzy wyglądają wręcz niechlujnie, bo myslą, że samo założenie granituru,
        krawata sprawę załatwi. Czasem trzeba się po prostu wymyć rano (głowę też!),
        psiknąć jakimś znośnym zapachem i ubrać się w schludne, czyste, świeże ciuchy.
        Mozna pojść w upalny dzień przecież w krótkim rękawku w koszuli pod krawat bez
        zakładania marynarki... też będzie ładnie, lekko i miło.
        • Gość: Ania Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.chello.pl 01.06.05, 10:53
          ...w porządku
      • Gość: miki Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 12:03
        mnie szczególnie śmieszą faceci w garniturach sprzedający dajmy na to kible w
        dobrym bądź co bądź, ale jednak zwykłym sklepie z armaturą i etc.
      • Gość: bassPL Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 12:22
        Żyjemy w czasach przerostu formy nad treścią.
        Nietolerancji również, jak widać.
        Niektórzy nie widzą niczego między garniturem a plażowymi gaciami.
        Ktoś z kompleksami wymyślił sztywny dress code, narzucono wszystkim wzorzec
        estetyczny jako jedyny słuszny.
        Dęte wizerunki i fasady za którymi czasem kompletnie nic nie ma.
        Garnitur nie jest gwarancją niczego, jest tylko dowodem konformizmu.
        • Gość: saudi Re: Po co garniak w pracy??? IP: *.utel.net.ua 01.06.05, 13:26
          No to cytat z "Misia":

          "Trzeba wpuszczać klientów tylko pod krawatem.
          Klient w krawacie jest mniej awanturujący się"
          :)))))
          Słyszałem, że w Stanach Zjednoczonych zrobiono badania naukowe
          i wyszło, że pracownicy ubrani w garnitury są bardziej zdyscyplinowani...
          Ja już od pięciu lat nie pracuję w garniaku
          i zaczynam mieć frajdę zakładając go do teatru i na uroczystości rodzinne.

          Dla tych którzy się męczą w garniakach czując się w nich niewygodnie
          mam taką radę: zwróćcie uwagę na swoje buty, być może to one są naprawdę
          niewygodne i męczycie się w nich strasznie. Wygodne buty to podstawa przeżycia
          w pracy. Kilka lat temu zainwestowałem w buty które wyglądają klasycznie,
          ale zrobione są w technologii jak nowoczesne buty sportowe (poduszka pod stopą),
          gumowa podeszwa - nie ślizgasz się na kamiennej posadzce i nie poci się stopa.
          Od tamtej chwili strój biurowy przestał być męczący, a stał się znośny.
          Polecam również garniaki z lekkich materiałów, wtedy nie czuć marynarki na
          sobie.
      • Gość: gosc e-gost Re: Po co garniak w pracy??? IP: 193.109.212.* 01.06.05, 13:57
        w popolarnej gazecie "Przekrój" z 1955 roku można przeczytać: "...garnitur w
        pracy to wymysł burżuazyjnej propagandy i imperialistyczne zniewolenie klasy
        robotniczej. To już przeszłość w naszej wspaniałej nowej Polsce. Dziś
        przychodzimy do pracy w koszuli także flanelowej ale, uwaga, należy ją
        uprasować po poprzednim założeniu"......
        Całe szczęście że po 50 latach prznajmniej nie ma problemu prasowania
        wczorajszej koszuli..... chociaż niektóre gosposie-ukrainki z 2005 roku coś
        mogą wspomnieć że temat jak najbardziej aktualny!!!!!!
      • hedonista78 Nie szata zdobi człowieka 01.06.05, 20:41
        Mnie też śmieszą ludzie gotujący się w upał w garniaku. To dobry strój np. na
        wesele, ale na co dzień zbyt krępujący.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka