Gość: astecpl@web.de
IP: 216.177.27.*
26.07.02, 17:55
Z tego co czytam w Gazecie i od znajomych rozsianych po calych Satnach to
hcyba wszedzie jest tak samo.I chyba nie warto podrozowac gdzied daleko bo
nigdzie nie mozna dostac tak latwo pracy tutaj.
Ja jestem w Hamton Beach w stanie New Hampshire.Przez trzy tygodnie nie
moglem sobie znalezc pracy.Zdarzaly sie jakies jednodniowki.Ale w koncu sie
udalo i od poniedzialku zaczynam.Cierpliwosc czasami poplaca.KOlega pokechal
do NOwego Jorku, ale dzis wraca bo tam jest jeszcze gorzej.
Sam ni emoge miec wielkich pretensji do swojego biura (CCUSA Poznan) bo w
sumie to nie jest ich wina ze gospodarka USA leci na leb na szyje i jest
takie bezrobocie.
Najwiecej pretensji mozna miec o to, ze po prostu zostalo wyslanych zbyt
wielu ludzi.I ci, ktorzy jechali zo opcji (drozeszj zreszta) gwarantujacej
prace powinni zrobic niezla "zadyme" za to, ze prztyjezdzali do pracodawcy,
ktory potzrebowal powiedszmy trzech pracwonikow, a takie np. CCUSA wyslylalo
do niego 10.
Tym ktorzy nie maja ciagle pracy moge radzic tylko zeby szukali.A jak starca
wszystkie pieniadze i mieli zagwarantowana prace niech sie domagaja pieniedzy
od swojego biura.Chociaz pewnie oni sa przed tym jakos zabezpieczeni...
Pozdrawiam znad oceanu:)
Andrzej