Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W czym pomoże pośredniak

    IP: *.pedagog.uw.edu.pl 31.07.02, 14:25
    50% podjęło pracę...
    A ilu bezrobotnych z tych co nie trafiło do pośredniaka podjęło
    pracę 95%?
    I tak najważniejsze -kredyt w znikomej ilości.
    Nie przychodzą bezrobotni na kursy.. Kursy są do dupy w takim
    razie. Słyszłem co nieco. Nauka asertywności itp. to nie to.
    Dyrektor urzędu ile zarabia razem?
    Obserwuj wątek
      • Gość: bezrobotna Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.crowley.pl 08.01.03, 15:07
        Brałam udział w szkoleniach PUP. Są nudne, bez sensu i
        nieprzydatne. To tylko bicie piany. Potrzeba nie szkoleń, nauki
        pisania cv tylko realnych miejsc pracy
        • Gość: bezrobotna Re: W czym pomoże pośredniak IP: 62.233.202.* 10.02.03, 20:39
          Brałam udział w kursach zarówno zawodowym(komputerowym)jak i
          kursie aktywizacji zawodowej. Pierwszy niestety nie daje mi
          możliwości ztrudnienia w branży, której dotyczył. Na kursy
          często kierują osoby kompletnie nie wiedzące czego ma kurs
          dotyczyć...moim zdaniem jest to wyrzucenie pieniędzy
          państwowych w błoto. Może lepszym pomysłem byłoby skierowanie
          osób po kursach na odbycie przynajmniej kilkumiesięcznej
          praktyki w zawodzie (bezpłatnej), którego dotyczył kurs ???
          Kursy pisania CV i listu motywacyjnego oczywiście przydadzą
          się ale w obecnych czasach, gdy załatwianie wszystkiego po
          znajomości króluje, chyba nie jest to umiejętność warunkująca
          zdobycie pracy??? Mam poczucie, że Urząd Pracy to martwa
          instytucja zupełnie nie przyjazna bezrobotnemu.
          Pragnę jeszcze dodać, że na obydwu kursach większość osób to
          albo absolwenci, którzy skończyli studia rok temu i jeszcze nie
          znaleźli stałej pracy albo osoby z wyższym wykształceniem przez
          rok bez pracy - pomimo kursów :-))))
      • Gość: Absolwent Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.core.net.pl 07.03.03, 08:47
        Tak, idee wzniosłe, ale tylko idee. Pare razy zdarzyło mi się
        znaleźć ofertę pracy odpowiadającą mojemu wykształceniu - w UP
        oczywiście - więc skierowałam się do doradcy tfu... zawodowego.
        A ta paniusia (w moim wieku) nie wie kto to jest inż.
        budownictwa...
        Ja mam taką propozycję: na doradców wybierać osoby z
        doświadczeniem w szukaniu pracy, ludzi którzy sami ją dla siebie
        znaleźli korzystając z jednej z tych cudownych metod.
        Bo to jest kpina, jeśli ma mi doradzać osoba, ktora nigdy nie
        musiała o pracę zabiegać, z wykształcniem co najwyżej średnim
        której rozw intelektualny skończył się na szkole podstawowej.
        Ktoś nieźle mydli oczy społeczeństwu, aby winę za bezrobocie w
        kraju zwalić na samych bezrobotnych.
        • losiu4 Re: W czym pomoże pośredniak 07.03.03, 09:27
          Gość portalu: Absolwent napisał(a):

          > Tak, idee wzniosłe, ale tylko idee. Pare razy zdarzyło mi się
          > znaleźć ofertę pracy odpowiadającą mojemu wykształceniu - w UP
          > oczywiście - więc skierowałam się do doradcy tfu... zawodowego.
          > A ta paniusia (w moim wieku) nie wie kto to jest inż.
          > budownictwa...

          Popelniles blad udajac sie do posredniaka. To czysta strata czasu. Jedynymi profitami z takiej wizyty jest oplacanie
          skladek zdrowotnych i tablica ogloszen z praca (czasem da sie z niej cos wygrzebac) i NIC wiecej. Kursy - w
          wiekszosci zenada. Czytalem artykul w pewnej gazecie o zorganizowaniu w malym miasteczku kursu dla - o ile mnie
          pamiec nie myli - tancerzy (czy innych choreografow). Komu maja sluzyc takie kursy?: ano tym, ktorzy je organizuja i
          nikomu innemu. O zrobieniu strony w internecie trabi sie przez dobrych pare tygodni (srednio rozgarniety licealista
          zrobi taka sama w 2-3 dni nie przemeczajac sie bynajmniej). Wielkie szkolenia z pisania CV, czy innej asertywnosci
          daja tyle samo co przeczytanie kilku poradnikow. Jedna znajoma kobieta opowiadala o kompetencji siedzacych tam
          panienek: one po prostu nie znaly przepisow, ktore ich obowiazuja!!! Gdyby nie podniosla glosu i nie zazadala
          wyjasnien, odeszlaby z kwitkiem. A ilu bezrobotnych w ten sposob panieneczki zbyly? W koncu znalazla prace - z
          ogloszenia w gazecie...

          > .... z wykształcniem co najwyżej średnim
          > której rozw intelektualny skończył się na szkole podstawowej.
          > Ktoś nieźle mydli oczy społeczeństwu, aby winę za bezrobocie w
          > kraju zwalić na samych bezrobotnych.

          No coz, szybki przeglad kadr w UP szybko wyjasni taki stan rzeczy: po prostu wiekszosc zatrudnionych to blizsza i
          dalsza rodzina...

          Pozdrawiam

          Losiu
        • Gość: bezrobotna ona Re:Targi Pracy IP: *.student.pw.edu.pl / 10.4.12.* 28.03.03, 11:50
          Ostatnio byłam na "Targach Pracy"w Ratuszu Bemowie i oto moje odczucia:nie
          było zadnych konkretnych firm oferujacych pracę, za to wystawiły sie chyba dwa
          UP i kilka Agencji Pośrednicta Pracy.Były takze trzy tablice ogłoszeń z
          ofertami pracy.Pomoc APP ograniczała się do rozdania broszur i ulotek, mozna
          było także zamieścić ogłoszenie prasowe za 1zł. a w innej gazecie nawet za
          darmo- to już coś.Nie zauważyłam aby ktokolwiek z towarzystwa był specjalnie
          zainteresowany krążącymi bezrobotnymi za to świetnie się chyba bawili przy
          stoliczkach zastawionych kawką, cherbatką i ciasteczkami, które bynajmniej nie
          były przeznaczone dla "gości" bezrobotnych.Myślę że dla nich było to udane
          spotkanie towarzyskie.Z tego co usłyszałam od dowiadujących sie o pracę, miłe
          panie przy stoliczkach najczęściej odpowiadały że nie mają odpowiedniego
          wykształcenia, doświadczenia zawodowego lub nie znają odpowiedniej ilości
          języków obcych. No ale cóż może to tylko moje odczucia bezrobotnej absolwentki
          bilologii:)


          • losiu4 Re:Targi Pracy 28.03.03, 13:39
            Gość portalu: bezrobotna ona napisał(a):

            > Ostatnio byłam na "Targach Pracy"w Ratuszu Bemowie i oto moje odczucia:nie
            > było zadnych konkretnych firm oferujacych pracę...
            >... No ale cóż może to tylko moje odczucia bezrobotnej absolwentki
            > bilologii:)

            To tylko potwierdza moja opinie o takich targach. Podobne odbyly sie w Krakowie na AE. To sie chyba nazywalo Dni
            Kariery, ale mniejsza o nazwe, idea byla podobna. I efekt rowniez: pare firm wystawiajacych stoliki - m.in. z Wielkiej
            (juz) czworki - i zero ofert. Twoje odczucia sa jak najbardziej prawidlowe...

            Pozdrawiam, zyczac udanych lowow na prace

            Losiu
          • Gość: ona Re:Targi Pracy IP: *.student.pw.edu.pl 31.03.03, 13:30
            Wracając do tych nieszczęsnych Targów Pracy
            Przecież osoby z wieloletnim doświadczeniem zawodowym oraz
            znajomością jezyków obcych, czyli posiadających wysokie
            kwalifikacje nie szukają pracy w pośredniaku czy APP. Targi
            pracy czy właśnie APP odwiedzają absolwenci,którzy zazwyczaj
            doświadczenia zawodowego nie posiadają i oczywiście osoby z
            bardzo niskimi kwalifikacjami.Więc kto ma pomóc takim właśnie
            bezrobotnym? A z mojego doświadczenia i obserwacji wynika że UP
            nie spełniają niestety swojej roli. Nasze prawo wogóle nie dba
            o absolwentów pozostawiając ich somych sobie.Z tego co wiem
            program Pierwsza praca nie sprawdził sie najlepiej.
            to na razie tyle życzę Wszystkim i sobie udanych ŁOWÓW:)Pa
      • Gość: mk Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.torun.mm.pl 07.03.03, 22:24
        Nie jestem absolwentem. Ale to nic nie zmienia. Od ponad dwóch
        lat jestem bezrobotna. Szkoleń nie ma, brak środków
        (przynajmniej dla małych żuczków, bo znam osoby korzystające w
        tym czasie ze szkoleń). Zresztą poziom kursów woła o pomstę do
        nieba, sama więcej wiem na temat obsługi komputera, aniżeli
        nauczyli moją koleąnke na kilkumiesięcznym kursie. Paranoja.
        Zapisałam się kiedyś na formę pomocy zwaną: własna działalność
        gospodarcza. Miała być jakaś pogadanka, lub coś w tym stylu.
        Zapisałam się z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. W oznaczonym dniu
        stawiłam się w siedzibie firmy, która miała prowadzić wykład. I
        co? Pan kierownik był szczerze zdziwiony, że ktoś się zgłosił i
        zaordynował (nie kazał, ale też nie prosił) przyjść za półtora
        miesiąca, bo on teraz nie ma czasu. Nie wiem czy on to
        wolontariat, czy za pieniądze, ale w każdym przypadku to zgroza.
        Kureskie to takie. Może to tylko na prowincji (Toruń to taka
        mieścina), ale to u nas jest najbardziej udupiające bezrobocie.
        I kogo to obchodzi?
        • Gość: MC Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.chello.pl 01.04.03, 10:50
          Niestety tragiczna sytuacja nie dotyczy tylko Torunia ale całeco kraju. UP w
          Bydgoszczy również organizuje kursy, ciężko mi stwierdzić do kogo są one
          adresowane. Prawdopodobnie wspierają firmy,które je przeprowadzają i
          dostarczają alibi, że COŚ się robi dla tych tak mało kreatywnych bezrobotnych.
          Podobne kursy przeprowadza też UP w Warszawie, jak sądze mogą się nimi
          poszczycić też inne Urzędy, jest to nie wnosząca niczego strata czasu dla
          bezrobotnego. Sama instytucja UP jest jakaś dziwna, bo niby ma pomagać, czemuś
          podobno służy, ale napradwe nie wiem czemu i komu bo nie bezrobotnym.
          Szukam pracy już pare miesięcy, mam ukończone studia i znikome doświadczenie
          zawodowe- niestety jak teraz się okazało miałam możliwość ukończenia edukacji
          w systemie dziennym co jest przekleństwem, bo praca w moim wypadku mogła być
          tylko dorywcza i nie na stanowisku jakimś tam, ale takim zwyczajnym jake
          student może dostać. Praktykę odbyłam bezpłatną i sama się o nią postarałam.
          Teraz szukam i mam nadzieje, ale coraz mniejszą.
          Moje doświadczenia związane z Targami Pracy są podobne do Waszych.
          Podczas studiów odwiedziłam Targi Pracy - Kariery się na nich raczej nie
          rozpocznie. Firmy wysyłają pracowników bo jest to dobrze widziane. Poważna
          firma troszczy się o ludzi co pokazuje zaznaczając swoją obecność na Targach
          Pracy, na których pracy dla Absolwentów brak. Bardzo chcę aby się coś zmieniło
          ale jakoś tak jest ciągle tak samo...
          Pozdrawiam
          • Gość: misia Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.man.rsk.pl 01.04.03, 12:09
            W ogóle to nie powinien sie nazywac urząd pracy bo tam nikt nie pomoże ci
            znaleźć pracę.Ja chodze tam tylko dla ubezpieczenia. Kursów albo nie ma albo
            głupawe w stylu jak napisać cv itp.
            Niby są teraz kursy refundowane przez phare (ale nie zajmuje sie tym up), ale
            nic nikt dokładnie nie wie. Interesowałam się np. grafiką komputerową, ale nikt
            mi nie umiał powiedzieć konkretów tzn. jakich programów uczą i na jakim to
            poziomie.Zapisałam sie ,ale odzewu brak.Tak jest w Rzeszowie.
            • Gość: MC Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.chello.pl 01.04.03, 12:47
              Potwierdza to niestety moje spostrzeżenia, że UP NIE POMAGA W SZUKANIU PRACY.
              Niestety nie ma narazie instytucji, która wspierałaby osoby bezrobotne i
              absolwentów. UP to miejsce gdzie idzie się zarejestrować, ale nie dlatego żeby
              wspierano Cię w poszukiwaniach tylko po ubezpieczenie. Kompletnie nie wypełnia
              swojej misji, jest zbędną instytucją, która moim zdaniem, co jest
              niedopuszczalne marnotrawi pieniądze podatników, organizując fikcyjne
              szkolenia. Mam tu na myśli szkolenie dla samego szkolenia, a nie nauczenia
              kogokolwiek czegokolwiek. Do całej absurdalnej sytuacji związanej z osobami
              bezrobotnymi dochodzi nieudolność ministerstwa. Program Absolwent to również
              fikcja. Osoby młode są wprawdzie zatrudniane w różnych firmach, ale czas
              zapytać na jakich zasadach. Często pracują za najniższą możliwą stawkę do
              czasu jak ich stanowisko jest refundowane. Potem przybywa KOLEJNY BEZROBOTNY.
              Niesamowita jest ta WALKA Z BEZROBOCIEM w naszym kochanym kraju. Pozdrawiam
      • Gość: mk Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.torun.mm.pl 07.03.03, 22:26
        Chciałam, aby mój tekst był opinią o artykule a nie odpowiedzią
        na pierwszą opinię. I jak mam to zrobić?
      • Gość: dziadówa Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 16:35
        w pogłębieniu depresji!
      • Gość: Szarak Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.kalisz.mm.pl 05.06.03, 11:32
        nie pomoże w niczym... to lepsze niż książki s-f. wszystkim
        trzeba zająć się samemu... ja pracuję na "szaro" jako grafik
        dla różnych firm, z pośredniaka zrezygnowałem. gdyby nie to
        byłbym teraz robotnikiem budowlanym albo akwizytorem (takie
        mieli dla mnie propozycje). mam swoje marzenia i plany... i nie
        zrezygnuję. poprostu trzeba o siebie walczyć. samotnie niestety
        i z pełna świadomością konsekwencji...
        • Gość: jajo Re: W czym pomoże pośredniak IP: 195.205.101.* 05.06.03, 11:49
          Pośredniak...... W NICZYM
      • Gość: absolwentka Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.kalisz.mm.pl 05.06.03, 13:32
        pomoże Ci zdenerwować się trochę, hehehehe i w niczym więcej. Byłam tam dwa
        razy, mało szlag mnie nie trsfił i nigdy więcej tam się nie pojawię!!! Szkoda
        zdrowia, naprawdę... i czasu
        • losiu4 Re: W czym pomoże pośredniak 05.06.03, 14:02
          Gość portalu: absolwentka napisał(a):

          > pomoże Ci zdenerwować się trochę, hehehehe i w niczym więcej. Byłam tam dwa
          > razy, mało szlag mnie nie trsfił i nigdy więcej tam się nie pojawię!!! Szkoda
          > zdrowia, naprawdę... i czasu

          masz calkowita racje. Chociaz jest jedna, jedyna zaleta zarejestrowania: ubezpieczenia

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: iwa Re: W czym pomoże pośredniak IP: 157.25.119.* 13.10.03, 14:36
        duperele.W niczym nie pomaga pośredniak.Mój mąż(30 lat)złożył
        podanie o kurs obsługi wózków(ma przepracowanych 10 laat w
        różnych magazynach).Czekał 2 miesiące na odp.i się nie
        doczekał.Sam się skontaktował z Panem Doradcą i ...otrzymał
        tel.do firmy oferującej odpłatne kursy.Nie przyznano mu prawa do
        kursu bo "za krótko jest bezrobotnym".
      • Gość: jojkol Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.coi.waw.pl 14.10.03, 08:41
        w niczym dziady nie pomagają bezrobotnym absolwentom, grzeją
        jedynie wielkie tłuste zadki w ciepłych fotelach, przez osiem
        miesięcy nie potrafili dać mi chociaż jednej oferty pracy, nie
        przeprowadzili ani jednego szkolenia specjalistycznego!
        aktualnie mam pracę, ale nie dzięki nim, płacąc podatki, na samą
        myśl że ich utrzymuje, ciarki mi po grzbioecie przełażą i włosy
        dęba stają, jedyną rozsądną rzeczą jest zlikwidowanie
        pośredniaków!!!
        • Gość: justek23 Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 13:40
          Zupełnie się zgadzam z moimi przedmówcami. Tą bandę z
          pośredniaków trzeba by było rozgonić w cztery strony świata,
          albo lepiej: wysłać na bezrobotne, żeby posmakowali jak się
          człowiek musi poniżać przy szukaniu pracy.
          Nie wiem jak wygląda sprawa kursów bo nigdy w nich nie miałam
          zamiaru uczestniczyć, ale za to kilka lat temu chciałam stworzyć
          dla siebie i być może w przyszłości kilku innych bezrobotnych
          nowe miejsce pracy. Postarałam się o tą pożyczkę, którą się tak
          chwalą, ale nie dodają, że aby ją uzyskać, trzeba włożyć
          przynajmniej taki sam wkład własny. Nie pytają skąd niby
          kilkuletni bezrobotny ma wziąść te pieniądze??? Mnie na
          szczęście pomogła rodzina i znajomi, bo na inne drogi nie było
          coliczyć. Nie będę tutaj opisywać szczegółów, bo na samą myśl o
          tej całej bandzie i jej biurokracji nóż mi się w kieszeni
          otwiera. Dość, że po pięciu latach okrutnej walki z utrzymaniem
          się na rynku oraz jeszcze z głupotą i zawiścią pani z
          urzędniczki z pośredniaka, musiałam moją działalność zawiesić.
          Miałam wrażenie, że moja porażka była osobistym sukcesem owej
          pani, która chyba po to tylko pracuje w tej instytucji, aby
          wyżywać się na nas bezrobotnych. Sprawa skończyła się w sądzie,
          bo ja tak łatwo się nie poddaję, ale jakież było moje
          zdziwienie, że mimo iż ja sprawę wygrałam a dzięki tej pani
          Urząd Pracy w X został narażony na straty (musieli pokryć koszty
          rozprawy i odszkodowanie), pani ta w niedługim czasie awansowała
          w owym urzędzie na wyższe stanowisko. Celowo nie podaję miasta,
          w którym to zdarzenie miało miejsce ani nazwiska tej pani, ale
          zainteresowanym mogę przesłać prywatnie i opowiedzieć więcej
          szczegołów. Tymczasem pozdrawiam i życzę sukcesów szukaniu
          pracy, ale BROŃ BOŻE nie przez pośredniaka.
          • Gość: wachi Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 14.12.03, 00:30
            Popieram Cię w (jeśli to możliwe) 150%. Odbyłam taki kurs z PUP i wierzcie mi,
            miałabym poczucie straconego czasu gdyby nie to, że po wygaśnięciu prawa do
            zasiłku nie miałabym ani grosza gdyby nie zasiłek szkoleniowy. To towarzystwo
            trzeba rozgonić na 4 wiatry. To są głównie stare prykwy, które mają problemy z
            wprowadzaniem danych w komputer, poza tym głównie przyjmowane są po
            znajomości. Awansują głównie po linii partyjnej i chyba Twój przypadek nie
            miał tu znaczenia. Panie mają kompleksy i osoby z wyższym wykształceniem
            kierują do sprzątania (przynajmniej dawniej tak było). Potrafią przyjmować
            oferty gdzie pracodawca na rozmowie otwarcie mówi o pracy na czarno. W PUP
            nagminne są oferty firm ubezpieczeniowych i podobne, gdzie nie ma mowy o
            zatrudnieniu, a o współpracy na zasadach agencyjnych - to nie jest praca tylko
            zakładanie firmy, czyż nie? Powinno to być płatne ogłoszenie w prasie :)
            Mam dosyć tych pierdzistołków.
      • Gość: befree Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 22:05
        a mi powiedzieli w pośredniaku "ze my nie jesteś od szukania pracy" i co wy na to?
        • kw72 pośredniak pomoże w ... 15.12.03, 15:04
          ... oplaceniu skladki zdrowotnej i wydaniu kwitka o zasilek,
          o ile jeszcze sie nalezy!

          Wg mnie, pracownicy posredniaka powinni miec stawke najnizsza (pewnie i tak
          pracuja tam w wiekszosci za grosze-poza kierownictwem) oraz system prowizyjny.
          Gdy taki pracownik znajdzie oferte odpowiednia dla Ciebie i otrzymasz te prace,
          powinien z pierwszych Twoich trzech wyplat dostac np. po 5 %.
          Wtedy bezrobocie spadloby, bezrobotny bylby szanowany
          a nie traktowany jako zlo konieczne.
          Wiadomo,ze nie mozna liczyc tylko na UP, to my wiemy najlepiej jakiej pracy
          szukamy, jednak gdyby pomogli to by zarobili:)

          A moze Panstwo placi UP za kazdego bezrobotnego?
          W moim posredniaku mial byc kurs jezykowy i co?
          Ani widu ani sluchu - LICZ TYLKO NA SIEBIE!
          Pozyczka na dzialalnosc? - "kolejka jest taka,ze nie gwarantuja mi,ze cokolwiek
          dostane i niewiadomo kiedy..." Wiec kiedy mam szukac zlecen, gdy juz bede mial
          pozyczke - przeciez nie dadza mi pozyczki, bo nie mam zlecen!

          Moze wypowie sie jakis urzednik i nas troszke uswiadomi?

          Pozdrawiam
          Aktualnie (narazie) juz nie bezrobotny...
          • Gość: witek Re: pośredniak pomoże w ... IP: *.lanet.wroc.pl 27.12.03, 20:50
            Sam pracowałem w UP w małym mieście przez 3 miesiące, zaraz po studiach.
            Wierzcie mi, że to było bardzo trudne. Kupa ludzi z jakimiś pretensjami,
            telefony, nieprzyjemni pracodawcy. Zarobki w Up są beznadziejne: minimalna
            stawka (800 zł brutto), umowa o pracę na 3 m-c. Umowę na czas nieokreślony jest
            bardzo trudno dostać (nawet po kilku latach). Mój urząd był bardzo biedny, nie
            było pieniędzy na nic, nawet na przybory biurowe, które musieliśmy kupować za
            własne pieniądze.Owszem, niektóre kursy są beznadziejne, np. kurs pisania CV.
            Jesli chdzi o oferty pracy, to przecierz składają je pracodawcy, którzy w
            obecnych czasach wolą korzystać z pośrednictwa HR.Rzezczywiście, urzędy pracy
            stały się miejscem do rejestracji bezrobotnych (składka na ubezpieczenia społ.,
            zasiłek) niż pośrednictwem pracy w dosłownym tego słowa znaczeniu.Wydaje mi
            się, że za taką opłakana sytuacje urzedów (i bezrobotnych) należy winić
            politykę państwa.
            • Gość: Abc Re: pośredniak pomoże w ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 07:37
              z kafejki internetowej wysyłałam do UP w Warszawie oferty dla bezrobotnych.
              Kilka razy oferowałam UP dostęp do internetu (korzystanie z programów typu
              word, excell, corel, itp) do 12 w południe za darmo, potem za połowę ceny z
              kuponem z UP. UP nie odpisał mi nawet. MOze to byl glupi pomysl, ale wydawal mi
              się pomocny dla ludzi w trudnej sytuacji. Zostalam i ja i moj pomysl
              zignorowana.
      • Gość: Anna Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.netlandia.pl 09.02.04, 21:55
        Jak najdalej od pośredniaka! Zarejestrować się (ubezpieczenie) i z nikim nie
        rozmawiać!
        Prosiłam o sfinansowanie kursu komputerowego.
        Odpowiedź: "To nie dla pani"
        - Dlaczego? - pytam.
        - Nie da pani sobie rady.
        Po paru dniach przychodzę z drugą propozycją: kurs manicure-pedicure. Łaskawie
        się zgodziły, kurs sfinansowały.
        Czwarty rok pracuję jako pedicurzystka.
      • Gość: exoda Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 15:14
        Jestem absolwentka i juz mialam nieprzyjemnosc niestety poznac prace UP. Na
        poczatku cieszylam sie ze pojde do UP, sadzilam ze tam beda ludzie kompetentni
        ktorzy pomoga mi znalezc prace, czytalam wywiady z kierownikami UP, ogladalam
        reportaze w TV i bardzo pozytywnie sie nastawilam do tego urzedu - myslalam ze
        jest tam tak jak pokazuja w TV, tzn oferty pracy, doradztwo, kursy, staze,
        pozyczki, porady... NIESTETY TO TYLKO SAME MZONKI!!! Moge sie juz wypowiedziec
        na ten temat poniewaz wiem juz jak to wyglada. W trakcie studiow pracowalam 3,5
        roku w firmie kredytowej - w UP nikogo to nie interesuje, zaoferowano mi staz
        absolwencki, pomyslalam sobie ze bedzie ok, dowiem sie czegos nowego, zdobede
        nowe doswiadczenie i nie przerazal mnie fakt pracowania za 450 zl poniewaz
        liczylam pozniej na zatrudnienie - do tego wydawalo mi sie przeciez biora
        stazystow zeby poznac ich z firma, obyczajami i oczywiscie z sama pracą,
        naturalana sprawa bylo wtedy dla mnie zatrudnienie stazysty! NIESTETY TO
        KOLEJNA MZONKA!!! Stazysci sa od wykonywania brudnej roboty, pakowalam koperty,
        wkladalam do koszulek dokumenty, ukladalam te dokumenty w archiwum numerami,
        segregowalam i ZADNE moje pomysly jak lepiej zorganizawac prace nie byly brane
        pod uwage, slyszalam tylko ze tak ma byc i koniec! Na moje pytania tez
        slyszalam tylko niepelne odpowiedzi - byc moze dlatego ze pracownicy bali sie
        konkurencji i nie chcieli odpowiadac. Zebrania tez nie odbywaly sie z udzialem
        stazystow, chociaz byly na nich podziekowania za prace - skandal!!! Czulam sie
        okropnie z mysla ze do pakowania kopert potrzebne jest wyzsze wyksztalcenie!
        Dodam tylko ze byla to firma panstwowa do ktorej poszlam poniewaz potrzebowali
        EKONOMISTY!!! do pakowania kopert! zrezygnowalam z tego stazu, z nastepnego
        napewno nie skorzystam, przynajmniej nie organizowanego przez UP.
        Moja opinie wyrobialam sobie w miare czasu, podstawą jest doswiadczenie z UP,
        jako absolwentka szlam do UP z pelna werwą i wiarą w slusznosc istnienia UP,
        ale niestety... A jak teraz czytam takie wypowiedzi jak pana kierownika UP to
        naprawde goraco mi sie robi i mam ochote UDOWODNIC temu panu ze mydli oczy
        ludziom ktorych noga pierwszy raz postanie w UP. Poza tym sama wypowiedz tego
        pana ze "Moim zdaniem po prostu nie chce im się na nie przychodzić" (na
        szkolenia) swiadczy nie najlepiej, bo kogo STAC na to zeby nie skorzystac z
        SENSOWNYCH i dajacych mozliwosci szkolen??!!!Jezeli ludzie rezygnuja to znaczy
        ze cos jest nie tak ze szkoleniami a nie z bezrobotnymi!
        Moim zdaniem staze z UP to mzonka, tak samo jak oferty pracy, ja otrzymalam
        oferte jako opiekunka, czy to jest NORMALNE???! Po ekonomii, z doswiadczeniem i
        jako opiekunka - to jest chore!!!
        Zycze aby w koncu ta jak narazie IDEA UP weszla jak najszybciej w zycie i zeby
        praktycznie ona funkcjonowala bo jak narazie to tylko mowi sie o niej i nic z
        tego nie wynika, a staze absolwenckie to juz w ogole pomylka, bo przeciez po co
        zatrudniac stazystow? przyjda nowi z werwą, zapalem i odwalą najgorszą robote!
        pozdrawiam
        • Gość: haha Re: W czym pomoże pośredniak IP: 213.17.244.* 20.04.04, 22:26
          "NIESTETY TO TYLKO SAME MZONKI!!!!" i "NIESTETY TO KOLEJNA MZONKA!!!"
          Droga absolwentko po studiach, z doświadczeniem w firmie kredytowej - może
          miałaś na myśli MRZONKI ?

          Za taką ortografię, po studiach (!), może faktycznie nie powinnaś dostać tego
          stażu za 450 zł.
      • Gość: exoda Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 15:16
        Witam,
        Jestem absolwentka i juz mialam nieprzyjemnosc niestety poznac prace UP. Na
        poczatku cieszylam sie ze pojde do UP, sadzilam ze tam beda ludzie kompetentni
        ktorzy pomoga mi znalezc prace, czytalam wywiady z kierownikami UP, ogladalam
        reportaze w TV i bardzo pozytywnie sie nastawilam do tego urzedu - myslalam ze
        jest tam tak jak pokazuja w TV, tzn oferty pracy, doradztwo, kursy, staze,
        pozyczki, porady... NIESTETY TO TYLKO SAME MZONKI!!! Moge sie juz wypowiedziec
        na ten temat poniewaz wiem juz jak to wyglada. W trakcie studiow pracowalam 3,5
        roku w firmie kredytowej - w UP nikogo to nie interesuje, zaoferowano mi staz
        absolwencki, pomyslalam sobie ze bedzie ok, dowiem sie czegos nowego, zdobede
        nowe doswiadczenie i nie przerazal mnie fakt pracowania za 450 zl poniewaz
        liczylam pozniej na zatrudnienie - do tego wydawalo mi sie przeciez biora
        stazystow zeby poznac ich z firma, obyczajami i oczywiscie z sama pracą,
        naturalana sprawa bylo wtedy dla mnie zatrudnienie stazysty! NIESTETY TO
        KOLEJNA MZONKA!!! Stazysci sa od wykonywania brudnej roboty, pakowalam koperty,
        wkladalam do koszulek dokumenty, ukladalam te dokumenty w archiwum numerami,
        segregowalam i ZADNE moje pomysly jak lepiej zorganizawac prace nie byly brane
        pod uwage, slyszalam tylko ze tak ma byc i koniec! Na moje pytania tez
        slyszalam tylko niepelne odpowiedzi - byc moze dlatego ze pracownicy bali sie
        konkurencji i nie chcieli odpowiadac. Zebrania tez nie odbywaly sie z udzialem
        stazystow, chociaz byly na nich podziekowania za prace - skandal!!! Czulam sie
        okropnie z mysla ze do pakowania kopert potrzebne jest wyzsze wyksztalcenie!
        Dodam tylko ze byla to firma panstwowa do ktorej poszlam poniewaz potrzebowali
        EKONOMISTY!!! do pakowania kopert! zrezygnowalam z tego stazu, z nastepnego
        napewno nie skorzystam, przynajmniej nie organizowanego przez UP.
        Moja opinie wyrobialam sobie w miare czasu, podstawą jest doswiadczenie z UP,
        jako absolwentka szlam do UP z pelna werwą i wiarą w slusznosc istnienia UP,
        ale niestety... A jak teraz czytam takie wypowiedzi jak pana kierownika UP to
        naprawde goraco mi sie robi i mam ochote UDOWODNIC temu panu ze mydli oczy
        ludziom ktorych noga pierwszy raz postanie w UP. Poza tym sama wypowiedz tego
        pana ze "Moim zdaniem po prostu nie chce im się na nie przychodzić" (na
        szkolenia) swiadczy nie najlepiej, bo kogo STAC na to zeby nie skorzystac z
        SENSOWNYCH i dajacych mozliwosci szkolen??!!!Jezeli ludzie rezygnuja to znaczy
        ze cos jest nie tak ze szkoleniami a nie z bezrobotnymi!
        Moim zdaniem staze z UP to mzonka, tak samo jak oferty pracy, ja otrzymalam
        oferte jako opiekunka, czy to jest NORMALNE???! Po ekonomii, z doswiadczeniem i
        jako opiekunka - to jest chore!!!
        Zycze aby w koncu ta jak narazie IDEA UP weszla jak najszybciej w zycie i zeby
        praktycznie ona funkcjonowala bo jak narazie to tylko mowi sie o niej i nic z
        tego nie wynika, a staze absolwenckie to juz w ogole pomylka, bo przeciez po co
        zatrudniac stazystow? przyjda nowi z werwą, zapalem i odwalą najgorszą robote!
        pozdrawiam
      • Gość: Renata Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.5.waw.pl 20.04.04, 14:30
        Pituś Bajduś!!!!!!!!!Pięknie się mówi na łamach internetu!Drugi raz jestem
        zarejestrowana jako bezrobotna, a na na jaką kolwiek wiadomość o kursach czekam
        od dwóch miesięcy i musiałam się o nich samam dowiadywać, nikt nie podał mi
        pomocnej ręki nie skierował do doradcy zawodowego, a ogłoszenia o pracy prawie
        te same co w gazecie wyborczej.Program absolwent jedna wielka kpina, ponieważ
        pracowałam dorwczo prze miesiąc czasu program mnie nie obejmuje i nie mam szans
        na prace czy staż, morał z tego taki że nie warto zaczynać jakiej kolwiek
        dorywczej pracy w czasie studiów, zeby zarobić sobie pare groszy.Jak samemu się
        nie pójdzie na kurs to pośredniak nie pomoże tylko zkąd bezrobotny ma na nie
        brac pieniądze.Nie chcesz sie uczyć źle,chcesz się uczyć też źle!!!
        • Gość: greg Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 19:47
          Wiesz, moze sie myle, ale gdzies mi sie obilo o uszy, ze tak bylo kiedys. Ze
          osoby, ktore po studiach "zalapaly" sie choc na chwile do pracy, nie mialy
          pozniej mozliwosci rejestracji jako absolwent. Ale podobno to sie zmienilo, bo
          duzo bylo takich osob, ktore szanse na prace mialy tylko przez chwile. Wiec
          teraz absolwentem jestes przez rok od ukonczenia studiow, nawet jesli w
          miedzyczasie pracowales. Nie jestem w 100% pewien, moze ktos jeszcze sie
          wypowie. Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Młodym nie jest łatwo a państwo tylko utrudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 11:59
        Szkoła nic nie daje, licza się tylko znajomości. Niedawno skończyłam studium
        farmacji - w mediacha nasłuchałam się, że po tym kierunku znajdę pracę. 2 lata
        wkuwałam i teraz okazuje się, iż nasz rząd znów młodym podciął skrzydła. Do
        wykonywania zawodu TECHNIK FARMACJI potrzebuję 2 lata stażu, a z urzędu dostane
        tylko pół roku. Kto zatrudni mnie na staż na kolejne 1 1/2 roku. (Kolega miał
        podobnie. Obronił magistra prawa, a teraz nikt mu nie chce dać aplikacji.
        Adwokaci, których w tym kraju i tak jest zamało nie chcą konkurencji)
      • Gość: agulka Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 18.08.04, 17:20
        Bylam zarejestrowana jako bezrobotna 2 lata i nic zadnych propozycji pracy
        nawet kursow.Dopiero jak znalazlam prace to zaproponowano mi kurs,tylko wtedy
        to juz nie moglam z niego skorzystac.W mniejszych miasteczkach jest jeszcze
        gorzej bo wogole nic sie nie robi by pomoc bezrobotnym.
      • maniek491 Re: W czym pomoże pośredniak 22.10.04, 12:35
        urzad pracy nie poinformowal mnie o zmianach w przepisach,chodzi o fundusz
        pracy-praca zagranca.obecnie chcac miec okres zaliczony dostazu nie trzeba
        juz tej skladki oplacac!
      • maniek491 Re: W czym pomoże pośredniak 22.10.04, 12:40
        panie dyrektorze,czy pana urzad wiedzial ,iz od 1.05. nie trzeba oplacac
        skladki na fundusz pracy pracujac w niemczech.pozdrowienia...
      • Gość: AAAAAAAAAAAAA Pośredniak pomaga?! BZDURA!!!!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 00:21
        W styczniu udałam się do tegoż przybytku, szumnie zwonego URZĘDEM POŚREDNICTWA
        PRACY. Okazało się, że by się zarejestrować należy się wcześniej umówić !!!! A
        mi się wydawało, że dawno w Polsce wprowadzono zasadę "urzędów dla ludzi". 4
        panie piły w tym czasie kawę (nie mając PETENTÓW)a ja nie mogłam się
        zarejestrować!!! Stanęłam w (dłuuuuuuuugiej) kolejce do INFORMAcji by się
        umówić. Po zadaniu podstawowych pytań otrzymałam kartkę z terminem i godziną
        AUDIENCJI oczywiście na nazwisko panieńskie (ślub brałam 7 lat temu) a Pani w
        informacji nie mogła go zmienić!!!!!!!! Nadszedł dzień, w którym mogłam się
        wreście zarejestrować. I co się okazało?! po setce pytańna które odpowiedzi
        były w treści świadectw pracy (ksero na mój koszt!!!) zostały mi
        podsunięte "standardowe druki" do podpisania - jednym z nich była karta
        potwierdzenia, że nie przyjełam żadnej z przedstawionych mi ofert pracy ze
        względu na brak kwalifikacji z MIESIĘCZNYM WYPRZEDZENIEM!!! Było rano, to fakt,
        ale nie aż tak bym podpisała wszystko bez pytania o co właściwie chodzi?
        Okazało się, że: po 1.oferty pracy znajduja się na tablicy przypokoju nr X i
        powinnam sie z nimi wcześniej zapoznać - nie informowano mnie o tym
        przy "umawianiu się" :(; po 2. nie przedstawiłam, żadnych dokumentów
        (certyfikatów szkoleń- o których pani w informacji również zapomniała), które
        potwierdziły by moje kwalifikacje do objęcia któregoś z tych stanowisk
        ZGROZO!!! czy w UP pracują DEBILE?! przedstawione świadectwa pracy zawierają
        nie tylko przebieg kariery (11 -letniej), ale także takie informacje jak
        SZKOLENIA - a pani z UP najwidoczniej nie tylko nie zna struktury takich
        dokumentów, ale również nie potrafi czytać!!! Jak ona dostała tę pracę???
        SZANOWNY Panie niech mnie Pan zatrudni!!! Ja w przeciwieństwie do takich osób
        nie tylko potrafię czytać, ale i korzystać z dostępnych źródeł informacji
        ZWŁASZCZA TYCH dostarczanych pod nos!
        Jeśłi zaś chodzi o datę domniemanego przedstawienia ofert pracy wyjaśniono mi,
        że to standardowa procedura ???? Ja rozumiem, ze każdy chce jakąś premię
        zarobić (bo chyba miała to w zadaniach premiawych), ale na litość boską nie
        poprzez kłamstwa!!!! Swoją drogą ciekawa jestem jakim sposobem mogłam się z
        nimi zapoznac, mam na własny koszt wynająć jasnowidza?
        Tyle o mnie. Teraz o innych: jak już pisałam byłam zatrudniana i sama
        zatrudniałam (również pracowników refundowanych) i czego się dowiedziałam, że
        Urząd Pośrednictwa Pracy nie szuka pracy dla bezrobotnych, tj. nawet jak
        otrzymają ofertę od firmy o wolnym miejscu pracy, to nie powiadamiaja BIEDDNEGO
        BEZROBOTNEGO, o nie! wywieszają ogłoszenie na tablicy (to wg. urzędów jest
        pośrednictwo). Mało tego UP posuwa się również to potwierdzania (pisemnie)
        nieprawdy! Sama widziałam, wystawione i podpisane przez kierownika UP pismo,
        że "... tut. UP znalazł pani miejsce pracy..." mimo, iż nic o takim miejscu nie
        wiedział ani nie szukał takiego miejsca!!! Dziewczyna poprostu sama wytrwale
        chodziła po firmach i prosiła o pracę.
        Na koniec mam pytanie: po co komu takie bezużyteczne urzędy? Dla statystyk? To
        może załatwić urząd statystyczny!
        Szczerze mówiąc sprawdza się polskie pożekadło... jak coś jest darmo to jest do
        niczego... jak porady, wsparcie i "szukanie pracy" za pośrednictwem bezpłatnego
        UP.!!!! Nic dziwnego, że wiele osób nabiera się na płatne oferty pracy np w
        UE - zawsze istnieje choć cień szansy, że nie trafią na naciągaczy. Na UP nie
        można liczyć... choć nie do tego został stworzony...
      • Gość: stażystka Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:07
        Za dwa miesiące kończę staż, jestem w ciąży. czy zostanie mi przedłużone
        stypendium na okres ciąży po skończonym stażu? i czy przysługiwać mi będzie
        macieżyński?
      • Gość: Ciekawy Kilka ciekawostek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 14:05
        Sam byłem bezrobotnym absolwentem z małym stażem pracy. Do tego dochodził fakt
        że pracodawcy twierdzili że praca 8 godzin 5 dni w tyg podczas studiów to
        napewno nie jest praca. Zastanawiałem się czym w takim razie jest praca ale
        sobie darowałem przeciez wiadomo że teraz rządzą pracodawcy. Trafiłem do urzedu
        pracy gdzie gdyby nie mój upór to zapewne bym sie nawet nei zarejestrował bo
        pan wydający numerki odsyłał mnie na następne dni bo "teraz podobno była za
        długa kolejka a panie pracują do 16" Jako ostatni byłem obsługiwany o 14 30.
        Ciekawe co się działo między 14 30 a 16 30. Pewnie "kawowe". Kiedy udało mi sie
        juz zarejestrować okazało się że mogę iść na staż. Pytałem ale dowiedziałem się
        że pracodawcy nei chca przyjmowac i że sam moge pochodzić poszukać "jelenia".
        Jakoś mi to do gustu nie przypadło wolałem szukac normalnej pracy. Pozatym
        stazowanie za 450 zł to chyba lekka kpina. Starczy na bilet miesięczny i
        tydzień życia w większym mieście. Potem(i tu wielkie zaskoczenie) zostałem
        skierowany na szkolenie. Tzn musiałem się nachodzić(pytać pytać i jeszcze raz
        pytać). Za pierwszym razem szkolenie przełożono bo nie było chetnych(i to była
        prawda). Ludziom po prostu nie chciało się chodzić na darmowe szkolenie. Dają
        darmo to o d potłuc. Potem jak trafiłem na samo szkolenie okazało się że kilka
        osób to wogóle nie ma ochoty tam uczęszcz.. ale robią to dla papiera(zajmowanie
        miejsca dla chętnych). Całe szczęście szkolenie coś dało bo już nie musze się
        zgłaszać i oglądać twarzy "kawowych".
      • Gość: wypilam_herbate A ja mam odmienne zdanie niz wiekszosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 18:17
        Poskonczeniu studiow zarejstrowalam sie w posredniaku bez zbytniego entuzjazmu.Podczas rejstracji spytano sie mnie czy chcialabym isc na kurs jezyka angielskiego (ale nie takiego od poczatku - tzeba bylo juz byc troszke zaawansowanym) - tak wiec po skonczeniu kursu (bardzo dobrze prowadzonego przez bardzo dobra szkole jezykowa)posiadam certyfikaf poswiadczajacy moja znajomosc jezyka. Skonczylam kurs i pomyslalam, ze to wszystko na co moge liczyc z UP - i znowu niespodzianka: telefon "czy jest pani zainteresowana stazem w takiej a takiej firmie" bylam - niestety na staz sie nie dostalam - bylo wiecej osob i pracodawca mogl wybierac - pozniej mialam jeszcze trzy telefony o staz i jeden o prace - jestem teraz na stazu. Wiem, moze staz to nie duzo (dla niektorych to wyzysk) ale jestem zadowolona - cos robie i przez 9 miesiecy stazu mam mozliwosc nabrac chociaz troszke doswiadczenia.
      • Gość: ananke Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:37
        co za bzdury opowiada ten dyrektor? Urzędy Pracy nie zajmują się niczym poza
        przysłowiowym zbijaniem bąków i rutynowym wklepywaniem list do komputera!
        Absolutnie nie obchodzi ich znalezienie komukolwiek pracy ani tym bardziej
        uczenie pisania listu motywacyjnego! J ukończyłam studia na kierunku fililogia
        niemiecka ze specjalością tłumacza, rok spędziłam w Niemczech, dwa w
        Szwajcarii. Przywiozłam certyfikaty i Pani w Urzędzie nie wiedziała co z tym
        fantem zrobić. Dostawałam do podpisu karteczke "brak dochodu" i jeszcze były
        wściekłe, że przeszkadzam im pic kawę. Takie bujdy to moze w Brukseli przejdą u
        naiwnych, ale nie w Polsce, nie w tych realiach i z takim nastawieniem
        ludzi...pracę znalazłam sama...
      • Gość: Franz Re: W czym pomoże pośredniak IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 22.08.05, 21:33
        jak się pracowało podczas studiów to nie można zrobić płatnych praktyk

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka