Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Proszę o więcej pokory - ceny

    IP: 212.244.27.* 09.05.01, 22:19
    Pytanie do pracoholików z Warszawy. Jak dalece różnią się ceny w hipermarketach
    w poczczególnych miastach? Dlaczego uważaja, że życie jest droższe w Warszawie?
    Proszę o wymienienie przykładowych cen. Np. gazety, abonamentu w tepsie, erze,
    idei, paliwa, samochodów, chleba, wódki, piwa, obiadu w podrzędnej spelunie,
    padliny w Mc'donal. itd.
    Moje spostrzeżenia są inne.
    Obserwuj wątek
      • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 10.05.01, 11:55
        Wprawdzie nie jestem pracoholiczką, do których się zwracasz, ale muszę zaprotestować. Jesli chodzi o chleb,
        ziemniaki czy tego typu produkty, to jednak są pewne różnice, choć drobne i może dlatego nie przykładasz do
        nich wagi. Ale zapomniałes np. o mieszkaniach, kosztach ich wynajmu, czesnym w szkołach albo cenach usług.
        Te też Twoim zdaniem się nie różnią?
        • Gość: Mx Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 10.05.01, 16:11

          &#62 nich wagi. Ale zapomniałes np. o mieszkaniach, kosztach ich wynajmu, czesnym w
          &#62 szkołach albo cenach usług.

          To w Warszawie szkoly teraz sa platne??? Mialem farta ze skonczylem podstawowke,
          liceum i uniwerek za free. Ale to pewnie przez te reformy...
          • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 11.05.01, 08:51
            Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi z tym czesnym. Człowiek po uniwerku powinien takie rzeczy "łapać".
            Pozdr

            • Gość: Mx Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 11.05.01, 09:17
              Gość portalu: maja napisał(a):

              &#62 Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi z tym czesnym. Człowiek po uniwerku powini
              &#62 en takie rzeczy "łapać".

              Nie wiem o co chodzi. Od jakiegos czasu nie mieszkam w Polsce ale studia
              konczylem po przemianie ustrojowej i edukacja wtedy byla free. Kiedys nawet
              policzylem ile mnie kosztowalo zdobycie tytulu (podreczniki, komputer itp.) i
              wyszly naprawde grosze (w porownaniu do cen np. w usa).
              A ceny wynajmu mieszkan w Wa-wie (sprawdzilem na necie) - macie
              naprawde "europejskie".
              Pozdrawiam
              • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 11.05.01, 09:41
                Więc wyjasniam: nie chodzi mi o czesne w prywatnych podstawówkach, ale np. szkołach policealnych czy w
                wyższych uczelniach - i to nie tylko prywatnych. W publicznych uczelniach możesz teraz studiowac w
                normalnym, bezpłatnym toku dziennym, albo np. dziennym płatnym czy zaocznym. Np. za tego typu
                naukę w najlepszej uczelni ekonomicznej w kraju, jaką jest Szkoła Główna Handlowa trzeba sporo zabulić. Ludzie
                chcą się tu uczyć, a dla wszystkich miejsc bezpłatnych nie starczy. Poza tym powstało przecież wiele innych
                szkół, w których trzeba za naukę płacić. Wiele z nich uzyskuje dobrą renomę, no i niestety to też uczniów
                kosztuje.
                Mam nadzieję, że trochę Ci sprawę naswietliłam.
                Pozdrawiam
                • Gość: Mx Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 11.05.01, 10:13
                  eeee, to to nic nowego. Kiedy ja studiowalem to do tych prywatnych szkol szly
                  dzieciaki nowobogackich - po papier i tak robote mieli w rodzinnych firmach
                  zapewniona. A na uczelnie panstwowa jak sie za cienko zdalo i chce sie studiowac
                  wieczorowo - to trzeba bulic. To jest OK. I prosze mi nie pisac ze jak chce sie
                  utrzymac to trzeba pracowac i nie ma innej mozliwosci. Ja studiowalem na uniwerku
                  na studiach dziennych i przez caly czas studiow pracowalem (w mediach m.in. dla
                  szanownej GW). Wiekszosc moich znajomych od 3 roku tez miala robote albo wlasna
                  firme. Tak wiec problem czesnego nie istnieje - wynosi ono "0" jesli tylko sie
                  chce.
                  Pozdrawiam
                • Gość: Mx Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 11.05.01, 11:18
                  eeee, to to nic nowego. Kiedy ja studiowalem to do tych prywatnych szkol szly
                  dzieciaki nowobogackich - po papier i tak robote mieli w rodzinnych firmach
                  zapewniona. A na uczelnie panstwowa jak sie za cienko zdalo i chce sie studiowac
                  wieczorowo - to trzeba bulic. To jest OK. I prosze mi nie pisac ze jak chce sie
                  utrzymac to trzeba pracowac i nie ma innej mozliwosci. Ja studiowalem na uniwerku
                  na studiach dziennych i przez caly czas studiow pracowalem (w mediach m.in. dla
                  szanownej GW). Wiekszosc moich znajomych od 3 roku tez miala robote albo wlasna
                  firme. Tak wiec problem czesnego nie istnieje - wynosi ono "0" jesli tylko sie
                  chce.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / 195.117.243.* 11.05.01, 11:25
                    Wybacz, ale Twoje rozumowanie nie jest dla mnie do końca jasne i przekonujące. Piszesz, że to wszystko to dla
                    Ciebie niby nic nowego, ale jednak najwyraźniej niezbyt dobrze orientujesz się w tutejszej rzeczywistosci.
                    Pozdr
                    • Gość: Mike Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 11.05.01, 12:04
                      Gość portalu: maja napisał(a):

                      &#62 Wybacz, ale Twoje rozumowanie nie jest dla mnie do końca jasne i przekonujące.
                      &#62 Piszesz, że to wszystko to dla
                      &#62 Ciebie niby nic nowego, ale jednak najwyraźniej niezbyt dobrze orientujesz się
                      &#62 w tutejszej rzeczywistosci.
                      &#62 Pozdr

                      Skoro studia byly bezplatne i nadal sa, no to znaczy ze nic nowego nie wymyslono
                      a pamietam zapowiedzi ze trzeba bedzie placic. A edukacja jest bezplatna to
                      dlaczego piszesz o takim koszcie jak czesne?

                    • Gość: Mike Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 194.195.43.* 11.05.01, 13:04
                      Gość portalu: maja napisał(a):

                      &#62 Wybacz, ale Twoje rozumowanie nie jest dla mnie do końca jasne i przekonujące.
                      &#62 Piszesz, że to wszystko to dla
                      &#62 Ciebie niby nic nowego, ale jednak najwyraźniej niezbyt dobrze orientujesz się
                      &#62 w tutejszej rzeczywistosci.
                      &#62 Pozdr

                      Skoro studia byly bezplatne i nadal sa, no to znaczy ze nic nowego nie wymyslono
                      a pamietam zapowiedzi ze trzeba bedzie placic. A edukacja jest bezplatna to
                      dlaczego piszesz o takim koszcie jak czesne?

                      • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 11.05.01, 14:01
                        Ludzie, w jakim swiecie Wy żyjecie?! Ja mówię o rzeczywistosci a nie o pobożnych życzeniach. Nie wszyscy
                        się łapią na tę bezpłatną edukację!
                        A zresztą chyba zboczylismy z tematu. Tak czy siak, życie w Warszawie jest droższe.
                        • Gość: mam Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.pressmedia.com.pl 11.05.01, 17:00
                          Gość portalu: maja napisał(a):

                          &#62 Nie wszyscy się łapią na tę bezpłatną edukację!

                          To nie znaczy że edukacja jest płatna! Kto jest naprawdę dobry to się załapie.
                          Konkurencja taka sama jak w biznesie: słabszy odpada, ale jak nie chce płacić, za
                          rok może startować znowu i tak aż do skutku, o ile się douczył przez ten czas.

                          &#62 A zresztą chyba zboczylismy z tematu. Tak czy siak, życie w Warszawie jest droż
                          &#62 sze.
                          Oczywiście że jest, ale wcale nie aż tak bardzo jak niektórzy twierdzą. Nie są
                          droższe rzeczy, które ktoś powyżej wymieniał. W jakiejś gazecie było zestawienie,
                          że zarobki są średnio 30% wyższe, koszty utrzymania 10-20% wyższe. Statystyki
                          można różnie interpretować i nie do każdego pasują, ale w końcu trzeba się oprezć
                          na jakichś danych w miarę mierzalnych.
                  • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / 195.117.243.* 11.05.01, 11:26
                    Wybacz, ale Twoje rozumowanie nie jest dla mnie do końca jasne i przekonujące. Piszesz, że to wszystko to dla
                    Ciebie niby nic nowego, ale jednak najwyraźniej niezbyt dobrze orientujesz się w tutejszej rzeczywistosci.
                    Pozdr
      • Gość: misiu Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 212.14.28.* 10.05.01, 13:39
        Byłem ostatnio przez dwa tygodnie w tym mieście i stwierdziłem, że większy to
        mają jedynie bałagan.
        • Gość: maja Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 10.05.01, 14:11
          Rzeczywiscie dużo jestes w stanie powiedziec o życiu w Warszawie po aż dwutygodniowej wizycie. To
          smieszne!
          • Gość: Blau Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: 212.160.130.* 27.06.01, 00:00
            Gość portalu: maja napisał(a):

            &#62 Rzeczywiscie dużo jestes w stanie powiedziec o życiu w Warszawie po aż dwutygod
            &#62 niowej wizycie. To
            &#62 smieszne!


            Nie, to wcale nie jest śmieszne. Ty pewnie też masz orentację co do kosztów życia
            gdzieś tam (Niemcy, USA, Kozia Wólka - wybierz sobie), chociaż wcale tam cię nie
            było. Moim zdaniem 2 tygodnie, to aż nadto. Wystarczy pogadać z ludżmi z tego
            miejsca, znać trochę statystyk na temat kosztów mieszkań, przejść się po sklepach
            i knajpach i już ma się pojęcie o kosztach utrzymania.
        • Gość: krytyk Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.optimus.waw.pl 10.05.01, 19:15
          Pewnie dlatego, ze sam go wprowadziłeś jeżdżąc swoim samochodem jak ostatnia
          ciota.
          • Gość: Trucker Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.acn.waw.pl 10.05.01, 19:31
            Dlaczego u ludzi spoza Warszawy pokutuje jeszcze kompleks prowincji ktory
            probuja zagluszyc agresja i negowaniem stolecznosci naszego w sumie fajnego
            miasta.JA tam lubie Wawke i mam do tego pelne prawo,a niejeden i niejedna
            krytykantka jakby mogl to od jutra zamieszkalby w Wawce.Chcial nie chcial tu
            jednak jest centrum Polski.:-)Pozdrawiam obecnych i przyszlych warszawiakow.A
            co do cen to w Polsce i tak jest dosc tanio.Z cywilizowanych krajow to chyba
            tylko Czechy i Slowacja sa odrobine tansze,wiec nie narzekajmy.
            • Gość: Michal Meksyk IP: *.tiaa-cref.org 10.05.01, 20:51
              Trucker:
              Meksyku chyba tanszy. interesuje mnie kryterium kfalifikacyjne
              dla "cywilizowanego kraju".
              Pozdrawiam.
              • Gość: krytyk Re: Meksyk IP: *.optimus.waw.pl 11.05.01, 14:55
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                &#62 Trucker:
                &#62 Meksyku chyba tanszy. interesuje mnie kryterium
                kfalifikacyjne dla "cywilizowanego kraju".
                &#62 Pozdrawiam.
                Kolego, z taką ortografią to Ty się nigdy do nie
                kwalifikujesz do "cywilizowanego kraju".
                • Gość: Michal Kolego Krytyk IP: *.tiaa-cref.org 11.05.01, 17:05
                  Kolego Krytyk:
                  Przykro mi bardzo ze poczules sie dotkniety bledami popelnionymi przezemnie.
                  Zastanow sie jednak co miala na celu twoja wypowiedz. Czy nie masz klopotow z
                  kontrola zlosci. Pierwszy krok to wyleczenia to rozpoznanie problemu.
                  Pozdrawiam i zycze Ci wszystkiego najlepszego. Pisze te slow bez cienia ironi
                  bo gleboko wierze ze w kazdym jest cos dobrego.
                  Pozdrawiam.
      • Gość: JOANNA ceny w stolicy!!!!!!!!!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 11.05.01, 09:57
        Ceny w stolicy - szczególnie usług (fryzjer, szewc, kosmetyczka) oraz mieszkań
        są NIEPORÓWNYWALNIE wyższe od tych np. w Lublinie czy Olsztynie. Jestem
        urodzona Warszawianką, ale pracuję z ludźmi spoza stolicy. Kiedy tu przyjechali
        zdecydowanie odczuli różnicę! Wynajęcie kawalerki w centrum Lublina to
        ok.700zł, w Warszawie przy dobrych okolicznościach i kiepskich warunkach 1200zł!
        Usługi: Fryzjer-strzyżenie w Biskupcu Reszelskim to dla facetów wydatek rzędu
        ok. 8zł!!!!!!!!!! Dla kobiet ok. 15zł. W Warszawie? - Promocyjnie dla mężczyzn
        15zł bez mycia na sucho i dla kobiet z promocją ok.40zł!!! Nie mówię o salonach
        na zadupiu tylko o tych w miarę czystych i bliżej centrum warszawy. Ceny
        biletów miesięcznych, taksówek itd. też w stolicy są wyższe. ZA TYM IDZIE TO,
        Że ZAROBKI W STOLICY POWINNY I MUSZĄ BYĆ WIĘKSZE, co nie powinno nikogo dziwić!
        Jedynie hipermarkety powodują pewną jednolitość cen w naszym kraju!
        A'propos Europy i porównań: W Niemczech ceny np. sprzętu AGD/RTV są czasem
        nawet 50% niższe, a pensja ekspedientki w Stuttgarcie w sklepie z markową
        odzieżą to 3000 DM (ok. 6000zł)brutto. I gdzie tu sprawiedliwość i pewien
        poziom życia????
        • Gość: mam Re: ceny w stolicy!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pressmedia.com.pl 11.05.01, 17:28
          Gość portalu: JOANNA napisał(a):

          &#62 Ceny w stolicy - szczególnie usług (fryzjer, szewc,
          kosmetyczka) oraz mieszkań
          &#62 są NIEPORÓWNYWALNIE wyższe od tych np. w Lublinie czy
          Olsztynie.
          Mieszkania to fakt, droższe są, nikt nie przeczy, ale
          pozostałe koszty UTRZYMANIA jeżeli są wyższe to kilka
          (naście) procent, nie więcej. Fryzjer, szewc czy
          kosmetyczka nie należą do potrzeb życiowych, można się
          bez nich obejść, do kosztów UTRZYMANIA się nie
          zaliczają, tak samo jak prywatny lekarz, prywatna
          szkoła, taksówki itp.
          • Gość: Leszek Re: ceny w stolicy!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 27.06.01, 00:00
            Przeprowadzilem sie do Wawy z Poznania. Bylo to zwiazane z rozwojem zawodowym,
            ale to inna historia. Ceny tutaj mnie nie szokuja, przeciwnie - wiele rzeczy
            jest tanszych niz w Poznaniu (np. parkowanie w srodmiesciu, ciuchy...). Wynajem
            mieszkania - tak samo. Pensja sporo wyzsza... a wiec i poziom zycia wyzszy.
            Taki kraj...:-) stolicocentryczny. Ale zakupy (gdy mieszkalem w Poznaniu)
            robilo sie w Berlinie - sporo taniej i ten wybor! Wawa wysiada.
        • Gość: HANS Re: ceny w stolicy!!!!!!!!!!!!!! - stimmt nicht ! IP: 194.180.104.* 27.06.01, 00:00
          Ja,ja, ale za mieszkanie placi z tego 1500,-DM, a wiec polowe !
          Mit freundlichen Grüßen HANS
        • Gość: Ewa Re: ceny w stolicy!!!!!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 28.06.01, 11:34
          Mieszkalismy w W-Wie 3 lata,teraz w M-chium,za mieszkanie w W-wie placilismy
          1800 pln(z woda,pradem i tel),tu placimy 2500 Dm ,ale mieszkamy na 100 m nie na
          50 i standart mieszkan jest inny.Zgadzam sie z Joanna,ze uslugi sa drogie w W.
          (tu fryzjer kosztuje 100 Dm),ale benzyna jest tansza niz w podkarpackiem,ceny
          miesa, masla tez sa nizsze.Owoce zgoda na wsi tansze.W W-wie zatraca sie troche
          wartosc pieniedzy.Moi rodzice maja razem 1000 zl renty ,a my za wieszkanie
          placilismy 1800.Pozdrawiam.Ewa
      • Gość: paveua Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.acn.waw.pl 27.06.01, 00:00
        Autor ma za złe Warszawiakom, że więcej zarabiają. Tak wynika z tej zawiści,
        którą słychać w tonie wypowiedzi. Wielu tłumaczy to w ten sposób, że
        faktycznie, koszty utrzymania są wyższe niż gdzie indziej. To jest prawda. Ale
        jest też "wieksza prawda" - rynek. Na tym własnie rynku cały czas są
        pracodawcy, którzy chcą płacić ludziom więcej. I to pracodawcy głównie
        decydują, ile płacą, bo jak dadzą mniej to nikogo wartościowego nie zatrudnią -
        zwłaszcza tych co lubią narzekać, że poza warszawą mało zarabiają, ale nawet
        palcem nie ruszą, żeby się ruszyć. Ceny mieszkań są dopiero pochodną dwóch
        czynników - zwiększonego popytu ze strony przyjezdnych i podobnie jak z płacami
        - dopóki ktoś jest w stanie zapłacić tyle (dużo) to takie będą ceny.
        Pozdrawiam
        paveua
      • Gość: dorka Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.unregistered.formus.pl 28.06.01, 10:53
        Glownie roznia sie ceny uslug - super fryzjer w Warszawie - nie stac mnie,
        najlepszy fryzjer w mniejszym miescie wojewodzkim na polnocy kraju - jak
        najbardziej.
        Ale tez np. owoce sezonowe - w Wawie (ceny sprzed paru dni, gdy to
        spostrzeglysmy) truskawki 6 zl za kg, 30 km od Wawy - 4 zl za lubianke, miasto
        wojewodzkie na polnocy - 3 zl za lubianke
        • Gość: Dorka Re: Proszę o więcej pokory - ceny IP: *.unregistered.formus.pl 28.06.01, 11:03
          Mozna wiec zarabiac tu, w tej "drogiej" Wawie, a wydawac gdzie indziej. Ja
          staram sie tak robic - zyskuje i ja, gdyz oszczedzam, i ludzie w innych
          miejscowosiach (mniejszych, czytaj z wiekszym bezrobociem), gdyz "daje im"
          prace.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka