marioooo
31.07.05, 18:04
Witka
Pracodawca odmowil mi urlopu przesylajac mi poczta elektroniczna,
zawiadaomienie, ze w zwiazku z tym i tym zawiesza wszystkie urlopy do
odwolania.
Od kilkunastu tygodni pracuje prawie non-stop tzn 7 dni w tygodniu po 8-9h.
Sobota i niedziela to oczywiscie nadgodziny (cale szczescie ze platne). Jako
ze praca jest zmianowa to zachowana jest ciaglosc nieprzerwanego wypoczynku (
w ten weekend mam cale 32h - i nie wiem co z tym zrobic chyba na wczasy
pojade!!).
Problem polega na tym ze mam juz powoli dosc. Kasa kasą ale nie mam czasu dla
bliskich nie mowiac juz o wypoczynku.
Czy moge odmowic pracodawcy przyjscia do pracy w sobote i niedziele (6 i 7
dzien z kolei (a tak na prawde to 21)) bez zadnych konsekwencji?? Zaznaczam
ze sa to godziny nadliczbowe.