Gość: Meg
IP: *.kig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.08.05, 09:35
Witam wszystkich. Mam bardzo duży problem, a mianowicie szef mi nie chce dać urlopu. Co prawda bylam w lipcu na 4 dni, ale za to musialam na wniosku wypisac 10 (ktore mi przepadły). Teraz po propstu muszę wziac chociaz 3, 4 dni (moja mama zachorowała, muszę się nią opiekować). Jak poproszę o urlop to zarz bedzie awantura, bedą dopytywania a po co mi ten urlop itd, itd. a ja po prostu nie chce mowic o moich sprawach rodzinnych. Powiedzcie mi dlaczego tak jest. W tym biurze pracuje 20 osb, kazdy sie byczyl conajmniej dwa tygodnie, a ja siedze tu non - stop i nie wiem jak rozmawiac zeby dostac te cholerne 3 dni. Pomocy!!!