Gość: norbi
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
08.09.05, 16:00
chcialem tylko powiedziec,ze mam niezmierzona ochote nie pracowac. Siedziec
na dupie, nie przejmowac sie niczym, zajac sie soba. Jednakze okrutnosc
swiata nie pozwala mi uczynic wymarzonej rzeczy, gdyz wszedzie dookola, czai
sie robota. Normalnie wydawac sie moze, iz pozostanie bezrobotnym jest rzecza
niemozliwa, zawsze znajdzie sie ktos kto zadzwoni, ktos kto cie obudzi i
zapyta: "pracujesz dzisiaj? nie? o to dobrze zaraz bede u ciebie i polecisz
ze mna." O swiecie okrutny. Szukam towarzyszy podobnej sytuacji. pozdrawiam