Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy?

    22.09.05, 18:53
    Mam 25 lat i jestem facetem. Interesuję się komputerami, koszykówką oraz
    matematyką. Studiuję matematykę i będę teraz na V roku. Muszę przyznać, że na
    uniwerku nieźle mi idzie bo za każdy semestr dostawałem stypendium naukowe.
    Jest tylko kilka problemów:
    - nie mam prawa jazdy
    Nie zależało mi aby to zrobić, a poza tym w ogóle "nie ciągnie" mnie do jazdy
    samochodem. Boję się, że mogę np. spowodować wypadek i co wtedy? O siebie tak
    bardzo się nie boję, gdyż i tak już raz próbowałem się zabić ale boję się, że
    mogę np. komuś coś zrobić.
    -boję się chodzić wieczorami po ulicy.
    Wieczorami tzn już po 16.00 niezależnie od tego czy to zima czy lato. Boję
    się, że ktoś mi może zrobić krzywdę, a nie jestem nadzwyczajnej postury.
    - nienawidzę chodzenia w garniturze.
    Owszem kilka razy w roku na specjalne okazje ( wyłącznie egzaminy )zakładam,
    ale nienawidzę tego.
    - nie lubię rozmawiać z ludźmi.

    Nie wiem, może znajdzie się tu ktoś podobny do mnie i powie mi gdzie pracuję,
    bo w ogóle nie mam pojęcia, gdzie mógłbym pracować po studiach.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gogo W spółdzielni inwalidów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 18:57
      • Gość: aqq Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 19:13
        na stacji kosmicznej krążącej wokół ziemi
      • marsob80 A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dostał? 22.09.05, 19:14
        • Gość: dzinek Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: 217.153.80.* 22.09.05, 19:46
          moim zdaniem powienieś szukac stanowiska samodzielnego z małą ilosćia kontaktów
          z ludźmi np. kierpwca tira na trasy międzynarodowe, jedziesz sobie tydzień dwa
          na tarsie sam w szoferce i jest lux, to mi pzryszło do głowy dlatego bo sam
          jestem kierowcą, możesz jeszcze znaleść prace zdalną przez internet na przykład.
          • Gość: Jaga Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: 217.153.29.* 22.09.05, 19:51
            Zdaje się, że kierowca tira odpada, bo trzeba mieć prawo jazdy
            A co powiesz na prace w szkole? Trochę kontaktu z ludźmi jest, ale bez presady, uczyłbyś matmy, a nie polskiego, czy filozofii...
            • miang Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos 25.09.05, 15:49
              > A co powiesz na prace w szkole? Trochę kontaktu z ludźmi jest, ale bez presady,
              > uczyłbyś matmy, a nie polskiego, czy filozofii...

              ......bliskie kontakty z koszem na śmieci
          • Gość: tratatata Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: *.pl / 213.155.191.* 22.09.05, 19:52
            Genialne! Facet bez prawa jazdy, Dostający palpitacji na widok konia
            mechanicznego na kierowcę tira.Bomba.
            • Gość: Jaga Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: 217.153.29.* 22.09.05, 19:58
              Ja tu widze dwie rzeczy
              1. Jesteś introwertykiem i to jest ok, nie wszyscy muszą byc duszą towarzystwa, jak ktoś Ci powie, że powinienes się otworzyć, to powiedz mu, żeby się zamknął, trzeba być przede wszystkim sobą, bo to w dluższej pewspektywie procentuje
              2. Inna sprawa, to ten Twój strach, nie dziwi mnie akurat strach przed kierownicą, sama nie cierpię prowadzic i odkąd zrobiłam prawko (na wszelki wypadek), nie siadłam za kierownica, poprostu czuję, że to nie dla mnie. Ale dzięki temu ile forsy zaoszczędzimy, samochód i jego utrzymanie kosztuje:)) Poza tym nie ma aż tylu zawodów, gdzie prawko jest wymagane, więc się nie martw.
              A wracając do problemu strachu (np przed wychodzeniem), to myślę, ze warto pogadac o tym z psychologiem. szkoda byłoby, żeby strach przysłonił Ci wszystko, pamiętaj, że Twoje życie bedzie tym, czym je uczynisz.
            • Gość: Kacha Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: *.pl / *.smsnet.pl 22.09.05, 19:59
              Kierowca tira odpada
              W szkole jest bardzo dużo kontaktów z ludzmi

              Moja propozycja -pisz podręczniki do matematyki, ewentualnie zrób kurs
              ksiegowości. Księgowych w firmie umieszcza się w małych kańciapkach na końcu
              korytarza i na ogół nie mają kontaktów z Klientami :)
              • Gość: Jaga Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: 217.153.29.* 22.09.05, 20:05
                Dobra myśl, tylko chyba musiałby polubic garnitury...:(
                • Gość: xyz Re: A może jakieś poważniejsze odpowiedzi bym dos IP: *.puck.net.pl 22.09.05, 20:40
                  Wydaje mi sie ze mozesz miec pewne elementy fobii spolecznej a to mozna
                  leczyc(wizyta u psychologa czy psychiatry napewno nie zaszkodzi),
                  co do pracy to mysle ze i tak masz wieksze szanse(na znalezienie jakiejs
                  sensownej) niz przecietny zjadacz chleba bo studia matematyczne do
                  najlatwiejszych nie naleza(tym bardziej,ze jestes w tym dobry).
                  Prawo jazdy(w przyszlosci) zawsze mozna zrobic.
      • opelvectra Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? 22.09.05, 21:02
        Moze cos zwiazanego z ksiegowowscia, audyt, jakas papierkowa robota - gdzies
        gdzie mozna utonac w stosie papierow i zminimalizowac kontakt z ludzmi. Warto
        porozmawiac z doradca zawodowym czy psychologiem, ktory lepiej okresli Twoje
        predyspozycje. co do prawa jazdy to bym sie nie zmuszala na Twoim miescu, a do
        kontaktow z ludzmi moze z czasem przyjdzie na to ochota,badz tez jakos sie
        przelamiesz.
      • Gość: HR PRACA DLA CIEBIE !!! IP: *.chello.pl 22.09.05, 21:37
        No tak... swoją charakterystykę idealnie pasujesz na nauczyciela w liceum,
        gdzie prawo jazdy jest zbędne tak samo jak garnitur... możesz chodzić w koszuli
        flanelowej... poza tym charaktet i twoje fobie... Jesteś idealnym
        kandydatem !!! Mój matematyk miał takie schizy, że po pracy wybiegał
        przygarbiony ze szkoły jedną dłonią zasłaniając głowę a drugą trzymając teczkę
        i gnał przed siebie co chwila się oglądając. Poważnie. Ponoć kilka lat
        wcześniej, w zimowe popołudnie (już po 16) jakaś grupa jego uczniów obrzucała
        go śnieżkami... Podobnie jak ty, chyba nie lubił rozmawiać, bo nigdy nie
        prowadził z nikim dialogu. Przy nowym temacie szybko kreślił cyferki na tablicy
        mówiąc jakby do siebie. Nigdy nie pytał, a wiedzę sprawdzał za pomocą
        kartkówek. Obecność też sprawdzał bez słowa, sam liczył uczniów a potem
        wyławiał nieobecnych wzrokiem. Miał super pamięć fotograficzną.
        Tak więc jak się obronisz, to wrzucaj papierzyska aplikacyjne w tornister i
        marsz do jakiegoś dyrektora szkoły !!!
        • marsob80 Nauczycielstwo - to nie dla mnie :-( 22.09.05, 22:12
          U mnie na uniwerku próbowałem robić praktyki nauczycielskie. Napisałem się tylko
          tych durnych konspektów do podstawówki i do gimnazjum, a do liceum już nie
          chciałem, bo stwierdziłem, że to nie dla mnie. Nie nadaję się do tego. Nie
          potrafię zapanować nad całą klasą.
          • Gość: HR Re: Nauczycielstwo - to nie dla mnie :-( IP: *.chello.pl 22.09.05, 22:24
            A jaki nauczyciel potrafi zapanować nad klasą...?? Nikt od nauczycieli nie
            wymaga, żeby panował nad klasą. Wręcz przeciwnie, bo nauczyciel, który próbuje
            narzucić swoje warunki wzbudza nieporządane emocje tj. agresję. "Idealny"
            nauczyciel to taka życiowa ciapa jak Ty. I tu chcę zaznaczyć, że pisząc
            słowo "ciapa" nie mam zamiaru obrażać. To określenie kogoś kto zupełnie nie
            radzi sobie w podstawowych problemach, a Ty przyznajesz się do tego.
          • Gość: bridie Re: Nauczycielstwo - to nie dla mnie :-( IP: *.piasta.pl 22.09.05, 22:39
            ojojojoj - ciemność, widzę ciemność...........
            • Gość: Wendy Re: Nauczycielstwo - to nie dla mnie :-( IP: *.prawo.uni.wroc.pl 23.09.05, 09:07
              Moim daniem możesz iśc pracować do kontroli w NIK - znam ludzi stamtąd - kilku
              to własnie introwertycy, nie nawiązują kontaktów, itp, wszystko mi tu pasuje.
              jak kontrolujesz papiery w obcych jednostkach to nawet lepiej nie rozmawiać z
              ludźmi którzy tam pracują, a już w ogóle nie nawiązywać stosunków społecznych.
              Radzę ci po studiach, albo już teraz, zrobić kurs księgowości w stowarzyszeniu
              księgowych polskich - moim zdaniem NIK albo w ogóle kontroler np. w US to
              idealne miejsce pracy dla Ciebie, jest to głównie praca w samotności nad
              raportami, okresowo wybywa się na kontrole do innych jednostek, wszystkim
              steruje szef, więc wiesz co masz robić. Polecam.
      • Gość: Ann Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: 82.160.53.* 23.09.05, 09:24
        Przypomniałeś mi "Piękny umysł". Może jednak idź do lekarza.
      • Gość: se Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:55
        z tego co piszesz, obawa przed znalezieniem pracy to nie jedyny, a kolejny z
        wielu lęków czy obaw których doświadczasz. Jesli nie przeszkadza Ci to w życiu,
        to wszystko w porządku, natomiast jeśli samego Cie to denerwuje, że miewasz
        tego rodzaju obawy, to faktycznie może spróbuj pogadać z psychologiem? Na pewno
        nie zaszkodzi. Mozliwe, że pomoże - i sam poczujesz się lepiej. A wtedy i z
        pracą będzie łatwiej zapewne.

        Powodzenia
      • bez_mapy Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? 23.09.05, 18:04
        Widzę sprzeczność w twpjej wypowiedzi: niby nie zależy ci na życiu itp., a
        boisz się chodzić po ulicach? To jak to z tobą jest...?
        • Gość: marsob80 Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 18:46
          To nie jest wcale sprzeczność. Tzn. rozumiem, że niektórzy mogą to tak
          postrzegać. Wiesz dlaczego chciałem się zabić? Bo boję się, że ktoś na ulicy
          może mi zrobić krzywdę tzn pobić mnie lub nawet zabić i dlatego chciałem to
          zrobić sam połykając sporo całe opakowanie tabletek antydepresyjnych.
          Stwierdziłem, że zasnę i nie będę nic czuł (że umrę bezboleśnie we śnie). Tak
          niestety nie było ale nie chciałbym już dalej tego wyjaśniać.
        • Gość: Axel Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 18:46
          Rany tez nie mam roboty i ogólnie ch...o ale jak czytam takie posty to ludzie
          dopiero mają problemy..
          • Gość: mariusz_robert Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.chello.pl 23.09.05, 20:41
            polecam ci prace w dzialach telesprzedazy, nie musisz chodzic w gajerku, praca
            jest z reguly do 16.00, wiec jest jeszcze widno, z ludzmi czyli klientami masz
            kontakt tylko telefoniczny, ja w ciebie wierze i mysle ze taki kontakt cie
            osmieli, badz dynamiczny agresywny przebojowy i nawet bezczelny, firmy o
            ktorych mysle to wszystkie te ktore maja dzialy telesprzedazy lub call center
            czy infolinie
      • xaa Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? 23.09.05, 20:57
        Rozwój w kierunku informatyki i mozesz zostać np programistą..Jak dobrze
        zorganizujesz sobie własną działalność to twoje fobie w nivzym nie bedą ci
        przeszkadzać
      • Gość: Gość Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 10:54
        Jesli tak dobrze ci idzie ta matematyka i tak bardzo ją lubisz, to proponuje
        kontynuować dalej nauke i robić doktorat. Później możesz dostać sie do jakieś
        placówki badawczej jako naukowiec i poświęcić sie nauce.
        Możesz sie zwrócić do jakieś placówki typu biuro karier i niech ci tam zrobią
        test na przynależność zawodową w oparciu o twoje zaintersowania, charakter itd.
        Szczerze powiedziwszy ja bym cie widział w roli informatyka.
        Informatycy zazwyczaj są własnie tacy małomówni, skryci, a ich całym światem
        jest komputer i programowanie.

        Pozdrawiam,
        • marsob80 Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? 24.09.05, 13:44
          Dzięki. No fakt, programować to ja nawet lubię, tylko nie wiem czy bym sobie
          poradził. W końcu studiuję tylko matematykę. Uczyli nas tam programować, ale to
          było tyle, że bez problemu byłem najlepszy, bo sam się więcej nauczyłem niż na
          jakichś tam studiach.
      • Gość: Matiq Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.elsat.net.pl 24.09.05, 14:22
        Mam wspaniałą ofertę można zarabiać ogromną kasę przez internet to nie ściema
        (trzeba mieć konto na e-gold)www.e-gold.com
        • Gość: Doruś Re: Czy ja mam jakąś szansę na znalezienie pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.05, 15:40
          Ogromna kasę???? Buhahahahahahahahahaha!!!!!!!!!
      • Gość: iglesiasi ucz matematyki IP: *.citynet.pl 25.09.05, 16:41
        ucznowie Cie zmienią:)- bedą bic dzienikiem

        banku nie mozesz zabiją cie za kasę

        przedstawicielem handlowym - zanijesz sie na A4
        • marsob80 Re: ucz matematyki 25.09.05, 18:43
          Matematyki nie mogę uczyć, bo nie mam uprawnień. Zresztą nie zamierzam ich
          robić. Odpowiadałem w którymś z poprzednich postów, że próbowałem i
          stwierdziłem, że się do tego nie nadaję.
          • Gość: akwem Re: ucz matematyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:05
            Jak dla mnie: post-odlot:) I jak się wszyscy zatroszczyli o Twoja psychikę...
            Zrywam boki i rzucam na podłogę:>
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka