Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Urząd wojewódzki

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:39
    byłem na rozmowie i zaproponowali koło 1300 brutto..

    mam pytanie, jakie są tam faktyczne zarobki tzn, czy są jakies premie,
    dodatki.. itp
    i co sądzicie o możliwości pracy w urzędzie

    dzieki za odpowiedzi
    Obserwuj wątek
      • Gość: oliwka Re: Urząd wojewódzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:04
        nie moge wiele na ten temat powiedizec, tylko jeden moj znajomy pracowal w
        wojewdzkim, mial 800zl na reke, a dodatki itp. - ojj nie...ale to na pewnoe
        zalezy od miasta, dzialu, stanowiska itp...
        chociaz to w koncu buzdetowka - az dziwne nie?;)cos musza dawac;)))
        pozdrawiam
        • lusia023 Re: Urząd wojewódzki 27.09.05, 15:56
          pamiętaj ze masz osłonę socjalną. tzw trzynastki, bony na święta i święty
          spokoj, praca od.. do .. i urząd zamkięty a za nadgodziny płacą, święto to
          święto i nieczynne, w sobotę również...bierz bo ja bardzo chętnie załapałabym
          się do takiego urzędu nawet za 1300 zł własnie za ten spokój...-notabene jestem
          po administracji ale wszędzie w moim mieście w urzędach bez ogródek mówią ze
          tylko po znajomości przyjmują ;-)
          • Gość: kin Re: Urząd wojewódzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 17:30
            Człowieku nad czym ty się zastnawiasz?Czekasz aż manna spadnie ci z nieba? łap
            okazję .
      • Gość: Kasia Re: Urząd wojewódzki IP: *.p-s-inter.net 27.09.05, 17:34
        A można wiedzieć jakie masz wykształcenie? Ja jestem po archiwistyce i tez bym
        chciała pracować w UW lub podobnym ale wszędzie gdzie chodze mówia zeby
        przeglądac biuletyn służby cywilnej i tak szukać ofert bo oni biora cv tylko od
        osób, na które jest akurat zapotrzebowanie :-( a w tym żałosnym biuletynie jak
        na razie nic dla siebie nie wypatrzyłam :-( pomocy
        • omango Re: Urząd wojewódzki 27.09.05, 20:04
          witajcie
          pracowalam w MUW w W-wie (nie wypada mi pisac w ktorym deptamencie) i niestety
          jak dla mnie bylo to zmarnowane pol roku...
          oczywiscei o zarobkach nawet nie bede wspominac...
          ja praktycznie od pierwszego dnia chcialam stamtad uciec - oczywiscie zaznaczam
          ze jest to moje subiektywne zdanie!
          poniewaz trafilam tam tuz przed remontem wiec mialam okazje zetknac sie z
          40letnia farba na scianach, tymi smutnymi meblami i... ludzmi... tak samo
          smutnymi :-(
          caly dzien w takim pomieszczeniu to byla jedna wielka zalamka (pierwszego dnia
          pracy napewno bylo kilka momentow ze mialam lzy w oczach)
          niewiele rowniez sie nauczylam: po pierwsze jest w tym troche mojej winy bo
          bylam mocno zniechecona, poza tym szefostwo (starej daty) kompletnie nie
          wiedzialo co to znaczy wprowadzic/przeszkolic i szkolic na biezaco pracownika...
          praktycznie wystarczalo nauczyc sie jednego szablonu i lecialo sie z praca

          dosc szybko zaczelam szukac nowej pracy - i udalo sie :-) nadal pracuje w
          administracji (zaznaczam, ze bez zadnych plecow), jest rewelacyjnie pod kazdym
          wzgledem, odpukac ;-))) - praca, zarobki, ludzie, poziom, nauka - chyba tamte
          pol roku udalo mi sie nadrobic - nawet teraz zaczynam studia doktoranckie :-)

          oczywiscie jak zaznaczylam na poczatku to jest moje subiektywne zdanie - bo
          poznalam tam tez mlodych ludzi, ktorym takie warunki odpowiadaly i wcale nie
          planowali nic zmieniac - ale kazdy ma oczywiscie inne oczekiwania i potrzeby
          ja nie wyobrazam sobie pracy na zasadzie ciepla cicha posadka nie do ruszenia do
          emerytury...

          oczywiscie WSZYSTKIM zycze powodzenia! to miejsce mozna potraktowac jako
          trampoline do dalszej pracy - mi sie udalo :-)
          • Gość: kill bill do OMANGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:12
            "dosc szybko zaczelam szukac nowej pracy - i udalo sie :-) nadal pracuje w
            administracji (zaznaczam, ze bez zadnych plecow), jest rewelacyjnie pod kazdym
            wzgledem, odpukac ;-))) - praca, zarobki, ludzie, poziom, nauka - chyba tamte
            pol roku udalo mi sie nadrobic - nawet teraz zaczynam studia doktoranckie :-)"

            Chyba jesteś pierwszą osobą pracującą w administracji, której praca ta sprawia
            przyjemność i ma dobre zarobki jaka tu pisze!!! Jakie masz stanowisko i ile
            zarabiasz?
            • Gość: mc Re: do OMANGO IP: *.p-s-inter.net 27.09.05, 22:19
              no własnie tez jestem ciekawa, i jaki skończyłas kierunek??
              • omango Re: do OMANGO 28.09.05, 21:50
                witajcie
                sorry, ze nie odpisalam od razu, a w ciagu dnia w pracy nie mozemy logowac sie
                do prywatnych skrzynek :-)
                skonczylam w wawie dzienne prawo na uw, pracuje na stanowisku specjalisty - nie
                napisze z czego pisalam magisterke i w czym sie specjalizuje bo bedzie oczywisce
                gdzie pracuje, a tego raczej nie chce zdradzac na forum :-)
                jezeli chodzi o zarobki to srednio (+ rozne dodatki, dofinansowania, premie,
                itp.) zarabiam ok 2500/3000 - moze nie powala, ale, jak ktos powiedzial,
                zapewniam, ze od tej kwoty mozna juz zyc na przyzwoitym poziomie
                nie jest to dla mnie kwota docelowa, jeszcze nie zapewnia mi wszystkich, nawet
                tych prozacznych zachcianek typu zakupy jednorazowo za np. 1000,- (to sie zdarza
                zadko, a w celu oszukania samej siebie jest rozlozone w czasie ;-) ale w tej
                chwili wychodze z zalozenia, ze to miejsce jest dla mnie fantastyczna trampolina
                do innych rzeczy w przyszlosci (i wiekszych pieniedzy), i w najblizszej
                przyszlosci nie planuje niczego zmieniac

                jezeli chodzi o stosunek ludzi do pracy w administracji - mysle, ze zalezy to od
                instytucji w ktorej sie pracuje - kazdy urzad ma swoja specyfike, np. zalezy czy
                jest to urzad w miare nowy, czy taki ktory istnieje do wielu dziesiecioleci i ma
                kadre kierownicza ktora tam pracuje od zawsze i nie ma zielonego pojecia o
                nowoczesnych standardach czegokolwiek... (sorry za te ostre slowa) napewno
                zalezy tez jaka dziedzina urzad sie zajmuje

                a poza tym, niebagatelne, a nawet zasadnicze, znaczenie maja oczekiwania
                pracownikow oraz powody dla ktorych zaczeli prace w takim miejscu
                pod tym wzgledem ja trafilam swietnie - robie to co mnie interesuje, znalazlam
                swoja "nisze", znalazlam sobie te prace sama, tu chcialam pracowac - wiec ja nie
                mam na razie powodow do narzekania :-)
                (i tez te powody sprawily, ze musialam szybko wyrwac sie z MUW)

                KillBill - a ty co porabiasz w zyciu?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka