Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O której wstajecie do pracy?

    02.10.05, 19:30
    ...Ja dotychczas miałam nienormowany czas pracy, o której wstałam - to moja
    sprawa. Miałam po prostu wykonać swoje zadanie do okreslonego terminu. No a
    jutro idę na negocjację warunków umowy do nowej firmy. Wszystko jest ok,
    tylko praca zaczyna się tam o 7 rano!!! Dojazd to ok. 45 minut. Rano muszę
    się jeszcze umyć, pomalować, ubrać, wypić kawę... Czyli będę musiała wstawać
    o godzinie 5 rano!!! Codziennie!!! A ja tak lubię sobie pospać... I jakiś
    filmik wieczorem obejrzeć - przed północą nie chodzę spać. Oj, czarno to
    widzę.
    A wy o której wstajecie?
    Obserwuj wątek
      • pietnacha40 Re: O której wstajecie do pracy? 02.10.05, 19:36
        05:30,zimą prędzej,bo auto trzeba obudzić :(
        • bez_mapy Re: O której wstajecie do pracy? 02.10.05, 19:44
          To no trochę mi ulżyło, że nie będę osamotniona w swoim cierpieniu:)
          • Gość: Alma O 8:00 IP: *.aster.pl 04.10.05, 23:38
            A pracę zaczynam o 8:30, dojazd zajmuje mi ok. 15 - 20 min.
            Lubię spać, więc poranki skracam do minimum ;-)
      • z3r0 6:40 (n/t) 02.10.05, 19:54
        • bez_mapy Re: 6:40 (n/t) 02.10.05, 20:09
          No to narazie nikt mnie nie przebił.
          • Gość: X Re: 6:40 (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 20:13
            6.50,jako facetowi wystarczy mi 40 min. aby byc gotowym do wyjścia (poranna
            toaleta,golenie,kawka+bułka)
            • serena69 Re: 6:40 (n/t) 04.10.05, 10:17
              ja wstaję o 6:35, wychodzę o 7. jako kobiecie wystarcza mi 25 minut po to by
              się umyć, ubrać, pomalować i ułożyć włosy. co facet może rano robić przez 50
              minut???
              • pawel1940 Re: 6:40 (n/t) 04.10.05, 17:58
                > ja wstaję o 6:35, wychodzę o 7. jako kobiecie wystarcza mi 25 minut po to by
                > się umyć, ubrać, pomalować i ułożyć włosy. co facet może rano robić przez 50
                > minut???

                Czytać Gazeta.pl do śniadanka :-).


                A do wątku głównego - o 5:50, a i to tylko 2 razy w tygodniu na szczęście. W pozostałe dni mam nienormowany czas pracy. A uczelnie sobię tak poprzestawiałem, żeby przed 10 nie musieć być na zajęciach. Potwornie nie cierpię wczesnego wstawania... Niestety dojazd 1,5h wiele komplikuje :-(.
              • jajko158 Re: 6:40 (n/t) 06.10.05, 20:04
                serena69 napisała:

                > ja wstaję o 6:35, wychodzę o 7. jako kobiecie wystarcza mi 25 minut po to by
                > się umyć, ubrać, pomalować i ułożyć włosy. co facet może rano robić przez 50
                > minut???
                Wstaję o tej samej porze, wychodzę pół godziny później, jestem "facetem", mam
                żonę, ale nie śmierdzę jak nie umyte kobiety wstające o 6:35... pomyśl
                blądynko, perfumy to nie wszystko...
                • Gość: ellutka Re: 6:40 (n/t) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.05, 22:23
                  pomyśl jajko 158, jajka to nie wszystko. Dziewczyna nic nie wspomniała o
                  perfumowaniu się. Stwierdziła tylko, że na MYCIE, malowanie itp. starcza jej 25
                  minut. Jak, to pojęcia nia mam. Ale nie masz prawa mówić, że wychodzi do pracy
                  śmierdząca. Wzmianka o posiadaniu żony sugeruje, że to twoja żona śmierdzi.
                  Dlaczego?
          • Gość: Ada Re: 6:40 (n/t)- ja przebijam IP: *.zax.pl 03.10.05, 12:01
            bo wstaje codziennie o 4:30
            • Gość: majka Re: 6:40 (n/t)- ja przebijam - chyba jednak ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 11:09
              Chyba jednak ja przebiję. Wstaję o 4.10, no zanim się wygramolę z łóżka to
              4.15-4.20. Do pracy jeżdżę dwoma autobusami. A zaczynam o 6.00. Jak zrobię
              prawko to troszkę dłużej pośpię.
              • tripper Re: 6:40 (n/t)- ja przebijam - chyba jednak ja 10.10.05, 17:46
                jezu chryste, to co Ty robisz???
          • Gość: betka Re: 6:40 (n/t) IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 07:32
            Na 4:45 mam nastawiony budzik ale wstaję o 5:00 (bardzo ciężko, szczególnie zimą)
      • an_ki Re: O której wstajecie do pracy? - Przebijam! 02.10.05, 20:13
        Mój małżonek pracował kiedyś w spożywce jako kierowca (nie polecam) - były
        tygodnie, kiedy do pracy jeździł na 4:30!! Pobudka o 3:45, jak potem miał na
        6:00 to było jak popołudniowa zmiana ;-)
        • natelly Re: O której wstajecie do pracy? - Przebijam! 02.10.05, 20:33
          Wstaję lekko po 6:00. Kawę piję już w pracy
          • Gość: red Re: O której wstajecie do pracy? - Przebijam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 20:41
            od 8 lat 4.32 do pracy na 5 ale mam blisko i jadę autem,kawę pije w pracy
            można się przyzwyczaić.
            • Gość: ona32 Re: O której wstajecie do pracy? - Przebijam! IP: *.111.171.041.chello.no 08.10.05, 18:02
              A ja wstaję codziennie o 3.45, by w pracy być na 5(w poniedziałki i czwarki o
              2.45-na 4)z dojazdem 40-sto kilometrowym. I nie panikuję, bo kawke trzeba
              wypić... no cóż...
              I jestem dobrze ubrana, zadbana, i też umyta))i wyperfumowana (Tresor-Lancome-
              polecam!!!) ale życie organizuję sobie wcześniej...
              I mam dom, rodzinę, syna w wieku szkolnym i zawsze w tygodniu znajdę czas na
              kino, czy basen, czy zwykłe piwo z kumpelą bez okazji...
              Każdy z nas ma TYLKO 24H/DOBĘ!
              Więcej optymizmu!!!
              Pozdrawiam!
              P.S.
              Pracuję na giełdzie kwiatowej.
        • tomaszbrandt Re: O której wstajecie do pracy? - Przebijam! 08.10.05, 19:57
          Na siódmą też bym chciał chodzic ale pracuje w branży spoż i zaczynam od 4:30
          wstaje o3:30 umyje zęby jakie szybkie ćwiczonko i do pracy ide kawałek około
          15/20 min do miasta tam na mnie czeka kolezanka ona ma samochód :) i jedziemy
          do pracy .Najgorzej jest zimą ale i tak wole wstac na rano popołudnie mam wolne
          :)latem to rowerkiem i sa miłe chwile jak sie idzie tak wcześnie rano wszędzie
          w domach ciemno a ty sobie tak idziesz wiosną i latem ptaki spiewają naprawde
          super uczucie i czasami można spotkac fajna młodą dziewczyne co wraca do
          domku :) a po pracy w domku jakas godzinna drzemka fajna sprawa :)
      • bez_mapy Re: O której wstajecie do pracy? 02.10.05, 20:50
        Beznadziejne te godziny pracy. Czemu praca w biurze nie zaczyna się u nas o 9,
        tak jak w USA? Albo nawet później?
        • Gość: Thea Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.10.05, 23:14
          bez_mapy napisała:
          > Beznadziejne te godziny pracy. Czemu praca w biurze nie zaczyna się u nas o 9,
          > tak jak w USA? Albo nawet później?
          =================================================================================
          Wlasnie zawsze pytam sie dlaczego w Polsce jest odmiennie jak w Europie
          Zachodniej? Tu rozpoczyna sie prace w biurze kiedy chce, tu nie ma przymusowej
          godziny na przyjscie do pracy. Wiec wstaje jak chce, przychodze do pracy jak
          chce, najwazniejsze ze moja prace wykonuje zawsze w terminie, jakoscia jej jest
          bez zastrzezen. Jak potrzeba to tez potrafie wczesniej przyjsc. Dlaczego polscy
          pracodawcy sa tacy ze wyznaczaja godzine rozpoczecia pracy, czy od tego zalezy
          lojalnosc jak i jakosc pracowniköw? Sadze, ze nie.
          • Gość: Lilia Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.phys.tue.nl 03.10.05, 19:07
            Kilka razy jednak taki system mnie zdenerwowal. No bo ile mozna np. zalatwiac
            glupie papierki, kiedy kazda z
            Bardzo_Waznych_Osob_Ktorych_Podpis_Jest_Potrzebny przychodzi i wychodzi o innej
            porze? Cholery mozna dostac!!!
            • Gość: Thea Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.pools.arcor-ip.net 03.10.05, 22:43
              Jak u was jest z podpisami, idziecie osobiscie do szeföw z papierkiem na ktörym
              potrzebujecie podpis? Co robia sekretariaty?
              Z tym nie mamy zadnych problemöw, czesto trzeba sygnowac dokumenty
              elektronicznie, szeföw tez to obowiazuje. Tak, ze nie mamy zaklöcen w
              komunikacji obiegu dokumentöw.
          • Gość: Aga Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.05, 22:52
            a ja tam wole iść do biura na 7:) fakt kwestia przyzwyczajenia, ale
            przynajmniej w zime jak wychodze o 15 to jeszcze jest jasno, a po drugie moge
            jeszcze swoje sprawy pozałatwiać, nie marnując urlopu :) pozdrawiam:)
            • Gość: Thea Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.10.05, 19:33
              Czas pracy ustalam sama dziennie. Mam do wykonania norme miesieczna (7godz. x
              dni w miesiacu). Sobote i niedziele mamy wolna, chyba ze jakas akcja albo jakis
              wyjatek, ale to sie jeszcze nie zdazylo. Moge miesieczny czas pracy przekroczyc
              na minus i nikt mi nic nie powie, wiadomo kiedys musze to nadrobic. Moge möj
              czas pracy przekroczyc, wtedy wybieram jako wolny dzien dla odpoczynku albo dla
              wlasnego interesu. Wiadomo musze sie wywiazac z pracy, dotrzymac terminöw
              röznych narad jak i wykonania pracy. Jak mam cos przed poludniem do zalatwienia,
              dzwonie do kolegöw powiadamiam ze przyjde pözniej albo gdy mam cos do po
              poludniu do zalatwienia wychodze wczesniej jak chce. Nie mam z tym problemöw.
              Gdybym sie nie wywiazywala z pracy, wiadomo szef by patrzyl na to krzywo albo by
              poprosil mnie na rozmowe. Jak dotychczas nie mial do tego okazji, do tego bym
              nigdy nie dopuscila. Teraz na koniec roku mamy ocene roczna pracowniköw, rozmowa
              osobista z szefem, przy takiej rozmowie mam prawo powiedziec wszystko nawet to
              co mnie u niego sie nie podoba, mam prawo te sprawy z nim przedyskutowac i
              bronic mojej pozycji, skoro tego jestem w 100% pewna ze na to sobie moge
              pozwolic. Mialam juz takie oceny ktöre trwaly kilka minut, podpisalam i
              otrzymalam koperte z dobra wiadomoscia, pisemna nagrode odpowiedniej wysokosci
              za prace, pieniazki (powiadomienie o przelewie na kato) albo podwyzke albo dwie
              rzeczy na raz.
              Cenimy sobie taki system pracy, nie podoba nam sie system polski i nie chcemy
              zeby cos z niego do nas przeszlo. W pracy mamy luzna, mila atmosfere (to zalezy
              tylko i wylacznie od nas), pracuje sie przyjemnie.
        • Gość: zuza Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:11
          praca w moim biurze rozpoczyna sie o 9.00.

          wstaje o 7.

          pozdrawiam.
          • Gość: fuut Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.creativevideo.co.uk 07.10.05, 15:31
            Tak samo, tylko inna strefa czasowa.
            Spie teoretycznie godzine dluzej, ale nie zmienia to faktu ze rano szlag mnie trafia ze wogole musze wstac. Pomimo tego ze praca calkiem spoko.
            --
            fuutott.net
        • Gość: lelek Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.acn.waw.pl 03.10.05, 20:35
          Nienormowany czas pracy mam rowniez, wstaje okolo 10 rano, czasem 11...ale
          pracuje czesto w nocy do 3-4. Zaczyna mnie to troche meczyc, ale mam spokoj w
          nocy do pracy. Ustabilizowany tryb zycia jest rzecza naturalna i takie ranne
          wstawanie z rolnikami jest zdrowsze na dluzsza mete... wiem to po swoim
          organiznmie. Tez lubie pospac, ale wstajac czasem kolo 13, 14 i wtedy czuje sie
          bardzo dziwnie, jakby dzien sie juz chylil ku koncowi i cos trace. :)
        • renatta1 Re: O której wstajecie do pracy? 04.10.05, 08:36
          W wiekszosci biur , przynajmniej w Warszawie, praca zaczyna sie własnie o 9:00.
          Tak jest np. w mojej firmie. To nie zmienia faktu, że i tak wstaję o 5:45, bo
          wyszykować muszą się 3 osoby: mąż, dziecko no i oczywiście ja. Po drodze
          zawozimy córkę do szkoły, bo chodzi na innym osiedlu, tak żeby babcia mogła się
          nią zająć po lekcjach. Potem jedziemy do pracy prawie na drugi koniec
          Warszawy. Trzeba oczywiście jeszcze doliczyc trochę czasu na notoryczne korki.
          Oboje pracujemy do 17:30. Mąż ma do mojej pracy jakieś 15 minut samochodem.
          Zanim więc po mnie przyjedzie (jeśli nie musi zostać dłuzej w pracy) robi się
          17:45. Potem jedziemy do babci po dziecko, a potem do domu. Jesli po drodze nie
          pojedziemy po zakupy, to w domu jesteśmy najwcześniej o 19-tej. O tej porze
          jestem już tak zmęczona, ze najchętniej poszłabym spać. A tu jeszcze trzeba
          pomóc dziecku przy lekcjach, wstawić jakieś pranie. I tak codziennie. A kiedy
          poprostu żyć? Na to juz niestety nie ma czasu. I nadal zazdrościsz tym, co
          pracują od 9:00?
        • Gość: gosia Re: czemu nie o 9?!?! IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 04.10.05, 08:37
          gdybysmy zaczynali prace o 9 to konczylibysmy normalnie o 9 - ja bym tak nie
          chciala! ja zaczynam prace o 7 (jest ciezko) ale o 15 jestem juz wolna i mam
          pol dnia na swoje sprawy i wtedy mohe sie wylegiwac pol dnia i cala noc!!! a
          tak....lipa - w czwartek mam na 9 i strasznie nad tym ubolewam!!!
          • Gość: wojtek na zachodzie pracuje sie od 9. IP: *.cable.casema.nl 04.10.05, 17:38
            ... więc wstaję o 7.45 bo lubie się poł godziny wylegiwać i patrzyć przez okno w
            chmury! ;)
        • Gość: edith Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:19
          a skąd u diabła znalazłabyś czas choćby na jakiś sport czy kosmatyczkę?
      • Gość: olo Ja osobiście wolę zaczynać wcześniej IP: *.chello.pl 02.10.05, 21:02
        jak praca zaczyna się o 8 to już jest dla mnie za póxno ;)

        oczywiście nienormowany czas pracy jest najlepszym rozwiązaniem

        • bez_rozumu [...] 02.10.05, 21:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bez_mapy Re: Ktora noga wstajecie z lozka rano. 02.10.05, 21:12
            Tak cię drażni, że ktoś ma pracę, a ty biedactwo nie masz co napisać...
            • bez_rozumu [...] 02.10.05, 21:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Stella Re: Ktora noga wstajecie z lozka rano. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:43
                Zawsze mnie śmieszą odpowiedzi ludzi na posty w stylu - "zrób to i to zamiast
                zakładac głupie posty" :) To samo można napisać takiej osobie - zajmij się czymś
                pożytecznym zamiast pisac niegrzeczne komentarze do postów. Kto chce niech
                pisze, kto nie to nie, wolna wola i wybór.
                A w kwestii pytania autorki - ja też mam wolny zawód i zwykle wstawałam o której
                chcę, praktycznie między 7:30 a 8. Gdy wstaję wcześniej szybko wpadam w
                chroniczne niewyspanie i źle się czuję, jestem ciągle zmęczona. Także rozumiem
                problem, sen ważna rzecz.
                • bez_rozumu Re: Ktora noga wstajecie z lozka rano. 02.10.05, 22:26
                  Fascynujace jest to co piszesz Stellu. Zupelnie tak jak ja.
                  Wstaje kiedy chce. Jak nie chce nie wstaje. Praktycznie o 7:15.
                  Czy wolny zawod to bezrobotny? Przylaczam sie do waszej opinii
                  o waznosci snu? Co jeszcze jest wazne? Napiszcie koniecznie.
                  • Gość: Stella Re: Ktora noga wstajecie z lozka rano. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 22:38
                    Hehe, nie, wolny zawód to nie jest bezrobotny. Wolny zawód to taki, gdzie nie
                    pracujesz od-do tylko rozliczają Cię z efektów/wyników pracy.
                    Nie wiem o co pytasz w kwestii co jest wazne, zbyt szeroki temat.
      • renata20 Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 06:09
        słabo mi się zrobiło...przed macieżyńskim, codziennie wstawałam o 4.15, po
        urlopie ze względu na dzidzię o 4.00 (karmienie i nie robię już mężowi
        śniadania) i wcale nie narzekam!!!! lubię to i tyle
      • Gość: Nadia Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 07:33
        jak mialam do pracy prawie 2godz dojazdu w jedna strone 9praca zaczynalam sie o
        8-mej) to wstawalam; o 5:30 kiedy chcialam myc wlosy rano lub o 6:00 jesli nie
        mylam wlosow
        w domu nic nie jadlam ani nie pilam, no ale wtedy bylam mistrzynia szybkiego
        zbierania sie, jak nie zdarzylam w domu sie pomalowac to w pracy sie malowalam
        teram mam na 7:00 do pracy i wstaje o 6:15 lub o 6:00 (jak myje wlosy)
        nienawidze wczesnie wstawac, ale lubie to ze w obecniej pracy koncze o 14:35 i
        o 15:00 jestem w domu a jak robie zakupy na targu to max o 15:15, lubie
        wczesnie byc w domu
      • losiu4 Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 09:00
        kiedyś trochę przed 5. Teraz koło 6. A na pocieszenie: przyzwyczaisz się ;)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Ktoś Koło południa IP: *.hsd1.ut.comcast.net 03.10.05, 10:02
        Bo najlepiej mi się w nocy pracuje, tak do 3:00.
      • Gość: x Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:11
        No proszę ile osób pije kawę w pracy, a mówi się że to tylko urzędnicy tak
        robią.
        • Gość: mła Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.crowley.pl 03.10.05, 10:32
          normalnie 0 7.00 - ale jeśli moja psinka wcześniej potrzebuje /to wiadomo/
          zanim wyjdę do fabryki robię spacerek ze wspomnianą psinką, śniadanie dla dzieci
          i męża + kanapki do szkoły i pracy,w międzyczasie karmię psinkę i kota, ogarniam się
          - ależ ze mnie błyskawica -/czasem jeszcze zdążę wstawić zmywanko i pranie/
          autobus mam 8.04 i przed 9.00 jestem......w fabryce.
          można się przyzwyczaić - ale nad organizacją trza pracować........../ćwiczyć /.
      • Gość: agmaa Re: O której wstajecie do pracy? IP: 212.244.39.* 03.10.05, 11:22
        zalezy czym jadę do pracy-autkiem, czy na nóziach, czy taryfą: ale średnio o
        7.00;) Czyli dla mnie środek nocy;)
        • Gość: Ada wstaje na 5 rano IP: *.zax.pl 03.10.05, 12:00
          na szczescie mam bliziutko takze 4:30 zupelnie wystarczy :)
      • mikawi Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 12:16
        wstaję o 8.00
        do pracy powinnam się stawić między 8.00 a 10.00 więc odpada problem spóźnień,
        o której przyjdę o tej jestem
        • Gość: haerowiec Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.10.05, 15:32
          wstaje o 5.30 jak mam psine wyprowadzic i jak chce spokojnie sniadanie w domu
          zjesc, z reguly zasypiam i wstaje o 6.00. W pracy jestem przed 8.00- to dobra
          pora na sprawdzenie raportow i poprawienie bledow, rano mysli mi sie najlepiej..
      • Gość: krzysiek2103 Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.05, 18:11
        Ja żeby dojechać do mojego kochanegoliceum muszę wstać o 5:45 i wcale nie
        mieszkam w jakiejś norze na końcu świata.
      • Gość: zgrzyt praca nie zając nie ucieknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:51
        no tak 9-10 czasem później, praca nie zając nie ucieknie, lepiej mniej zarabiać
        i mieć luz, tylko idioci biorą udział w wyścigu szczurów
        • Gość: lee Re: praca nie zając nie ucieknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 08:55
          nie trzeba byc idiota, i brac w wyscigu szczurów zeby wstawac o 6.00 i zarabiac
          malo- idioto
      • Gość: rentier1949 Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.foxnet.com.pl 03.10.05, 18:52
        Skoro lubisz spac to po co chodzisz do tej glupiej pracy?spij spokojnie w koncu znajdzie sie jakis wariat ktorego dostaniesz do lozka i bedzie na ciebie zapie..l!!!
      • Gość: mloo Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:08
        Wstaje o 5 rano. Koszmar totalny. Kiedys chodziłem na 9 a teraz na 6-ta. Pracuje min 10 h. Przychodze do domu, jem obiad i zaczynam walczyć ze snem. Po paru godzinach padam i ide spać. W nocy budze sie z lękiem że zaspałem (2,3,4 rano).Wstaje wykończony o 5 i tak w kółko od 4 miesiecy. Dodam tylko , ze nie wiem co to wolna sobota. Podobno do wszystkiego można się przyzwyczaić. Troche szkoda mi zycia ale rachunki musze płacić. Pozdrawiam głównie tych którym jest gorzej niż mi.
        • Gość: miksmaks Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 08:02
          Ja mam tak samo. od 6 do 18 praca. wstaje o 5 i wracam do domu okolo 18.30, zjem
          obiad i juz na faktach w tvn zaczynam usypiac. oczywiscie w soboty to samo tyle
          ze robie do 14. ogolnie przechlapane, czlowiek wraca zmeczony i na nic nie ma
          ochoty. jak juz wybiore sie na browar ze znajomymi to tylko na 2 godz, porazka.
          jeden plus jest taki, ze nie mam problemow ze snem choc na poczatku mialem
          podobnie, budzilem sie w nocy z lekiem ze sie spoznie i notorycznie bylem
          niewyspany i zmeczony.
          pozdrawiam i zycze wytrwalosci
      • Gość: *a* Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.10.05, 19:10
        O 4:20.... Z domku wychodzę o 5:05, prace zaczynam o 7:30 (tyle że 60 km od
        miejsca zamieszkania)
        • Gość: Emeryt Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.telsten.com / 195.205.6.* 03.10.05, 20:15
          A ja wstaje o ktorej chce.Popracujcie sobie tyle lat co ja to bedziecie mogli
          spac ile dusza zapragnie.W rzeczywistosci to tak nie jest.Wstaje o 7-mej,czasem
          7.30.Nie lubie sie wylegiwac,nigdy nie lubilem.Zawsze marzylem o tym,zeby sie
          wreszcie wyspac dowoli,ale kiedy to stalo sie mozliwe nie czuje takiej
          potrzeby.Narazie wspolczuje Wam,ale i zazdroszcze troche mlodosci.Jesli budze
          sie i nic mnie nie boli to zastanawiam sie czy jestem juz w niebie czy jeszcze
          nie.
      • bez_mapy Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 19:33
        Konieczność wstawania przed 6 rano uważam za chorą sytuację. Przecież to wbrew
        naturze. Nawet telefonować przed tą godzinę nie wypada, bo to przecież jeszcze
        noc. Wystarczająca ilość snu to min. 8 godzin, czyli żeby o 6 być wyspanym
        trzeba kłaść się przed 22. A ci co wstają o 4-5???? A najgorsze jest to, że
        najciekwasze filmy i programy tv. nadawane są po 22:(
      • szfeniko Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 20:11
        Budzik dzwoni mi o 7:30
        wstaję zykle ok 7:40
        ok. 7:50 wsiadam do samochodu lub na rower
        ok. 8:00 - 8:10 jestem w pracy.

        Nie rozumiem ludzi ktorzy potrzebują 30-40 minut na wyszykowanie sie do pracy. 1.Wstajesz 1 minuta
        2.mycie+wc-4min
        3.ubranie się 2-4(zimą) minuty
        4.szukanie kluczykow,telefonu, dokumentów itp 2-3 minuty
        Czyli razem max 10-12 minut
        Kąpiel, golenie, mycie włosów, kanapki itp. -to mozna zrobić wieczorem.
        • Gość: xxx Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 20:16
          Kąpiel, golenie, mycie włosów, kanapki itp. -to mozna zrobić wieczorem..... masz
          rację, przecież w nocy nikt się z g...nem nie bije.
          • baby76 Re: O której wstajecie do pracy? 06.10.05, 01:21
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > Kąpiel, golenie, mycie włosów, kanapki itp. -to mozna zrobić wieczorem.....
            mas
            > z
            > rację, przecież w nocy nikt się z g...nem nie bije.



            HA HA HA HA...ale dobre
        • Gość: jaga Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:00
          to zalezy do ludzi, czy naleza do skowronkow czy do sow. Sowa woli isc spac
          bardzo pozno i pozno wstawac, rano nieprzytomna. skowronek- uwielbia zaparzyc
          sobie rano kawke, cos przekasic, wstac rano i spokojnie isc do pracy.
          Sama jestem sowa, ale za to przyplacam nerwami rano, w dzikim pedzie wylatuje z
          domu, myje sie chybanajszybciej na swiecie- dzis mialam na glowie chaos,
          wlasnie przez to. Spie w autobusie i nie dociera do mnie nic. Wolalabym wiec
          byc skowronkiem, kto wczesnie wstaje temu Pan Bog Daje. Jest grupa ludzi
          ktorzyorganizuja sobie prace tak, ze wstaja o 10.00 i calkiem niezla kase
          zarabiaja......tez i tacysa. moj partner:)
        • Gość: Llll Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.w83-201.abo.wanadoo.fr 04.10.05, 11:56
          >2.mycie+wc-4min

          To chyba mycie zebow. Nic dziwnego, ze polowa ludzi w tramwaju smierdzi.
          • szfeniko Re: O której wstajecie do pracy? 04.10.05, 18:48
            > Nic dziwnego, ze polowa ludzi w tramwaju smierdzi.< Rzeczywiście wielu ludzi smierdzi w tramwajach ale na pewno nie są to ci, ktorzy wieczorem biorą prysznic i codzień zmieniają bielizne. Tak jak powiedzial mój przedmowca; "w nocy nikt się z g... nie bije" Podziwiam tych, ktorym nie szkoda snu na poranne ceregiele z kąpielą.
            A zęby myję ok. 1 minuty, wiem, ze to za malo ale na pewno wystarczy, zeby z pyska nie śmierdzialo.
        • Gość: A Re: O której wstajecie do pracy? IP: 217.153.180.* 05.10.05, 13:53
          > Nie rozumiem ludzi ktorzy potrzebują 30-40 minut na wyszykowanie sie do
          pracy.
          > 1.Wstajesz 1 minuta
          > 2.mycie+wc-4min
          > 3.ubranie się 2-4(zimą) minuty
          > 4.szukanie kluczykow,telefonu, dokumentów itp 2-3 minuty
          > Czyli razem max 10-12 minut
          > Kąpiel, golenie, mycie włosów, kanapki itp. -to mozna zrobić wieczorem.

          Nie zgadzam się.
          Większośc ludzi bierze prysznic i myje wlosy rano - 15 minut. Nie wyobrażam
          sobie nie wziąć prysznica rano... .
          Sniadanie rano trzeba zjeść- 5 minut minimum.
          Zgadzam sie, naszykowanie ubrania i kanapek poprzedniego dnia można załatwić.

          Ja wstaję o 6.15 i wychodzę do pracy ok. 7.10. W pracy jestem o 8.20. A w domu
          o 18.
          Tak jak bym pracowała 11... ;-)
      • Gość: Madzik Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.bulldogdsl.com 03.10.05, 20:37
        Chyba was wszystkich pobilam bo ja wstaje o 2.40.wprawdzie nie codziennie ale 2
        razy w tygodniu.czasami mam juz dosc...
      • agata_s2 Re: O której wstajecie do pracy? 03.10.05, 21:04
        Budzik dzwoni o 6.25, wstaje najczęściej ok. 6.40 i potem z niczym nie mogę się
        wyrobić, ktoś powyżej napisał, że nie rozumie, co trzeba zrobić rano, że tak
        dużo czasu zajmuje:
        - wstawanie 15 min.
        - poranny papieros 7 min.
        - ścielenie łóżka 1 min.
        - mycie zębów i twarzy 8-10 min.
        - czasami makijaż 7-15 min.
        - ubranie się 2-3 min.
        - uczesanie moich pięknych włosów (bardzo niesforne kędziory) 3-4 min.
        Czyli bez śniadania i kawy (w domu nigdy nie jadam śniadań, czasami rano wypiję
        herbatę, w międzyczasie)zajmuje mi to ok. 40 - 55 minut, a i tak mój luby
        uważa, że ja rano to bardzo szybko wstaje.
        • Gość: Małgoś Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.kv.net.pl / *.kv.net.pl 03.10.05, 22:08
          Ja na 7 do pracy a wstaje o 6 z tym, że budzik nastawiony na 5:45.
          W poprzedniej firmie pracowałam od 9 wiec do wstawania o 6 przyzwyczajałam sie
          mniej więcej rok, przez rok chodziłam nieprzytomna i dobudzałam sie w pracy.
        • Gość: kosmetyczka NIE DBASZ O HIGIENĘ! IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 04.10.05, 11:11
          No, no, z higieną masz na bakier: "- mycie zębów i twarzy 8-10 min." - a co z
          resztą, szczególnie tą intymną? przecież idziesz między ludzi, a tu takie
          zapaszki biją od ciebie, ze aż strach!
      • Gość: wojtek Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.qdnet.pl 03.10.05, 22:12
        Cholera - parcoholik ze mnie
        Wstaje o ok 4.30 ok 5 - siadam do kompa, pracuje w domu do 7, potem
        biuro ,spotkania do ok 15, później praca do 19, a później pracuje od 21-22 do
        ok północy
      • Gość: eowinaa Re: O której wstajecie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:24
        Jeśli zaczynam pracę o 6:00 i nie jade autem muszę wstac o 4:00 ;-( Mam
        beznadziejny rozkład jazdy...
      • wuuuj 5:45 03.10.05, 23:37
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka