Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno

    IP: *.net.pl / *.net.pl 08.10.05, 15:47
    Pracodawca od kilku miesięcy obiecuje zatrudnienie. Na razie cisza. To dość
    odpowiedzialna praca, wymagajaca umiejętności, które nabyłam m. in. na
    studiach. Skończyłam też studia podyplomowe, robię doktorat. Moja praca to -
    nazwijmy to - praca z tekstem. Aha - dość istotny szczegół - jestem w ciąży.
    Ojciec dziecka raczej nie będzie partycypował w kosztach - dopóki nie
    dostanie nakazu z sądu oczywiście. Oprócz tej pracy miałam umowę zlecenie do
    września i kilka umów o dzieło od czasu do czasu. W tej pracy na czarno
    zarabiam ok 1500 zł - no oczywiście siłą rzeczy na rękę.
    I teraz nie wiem, jak czytam to formu to sobie myślę - pewno jestem sama
    sobie winna...
    Jakieś sugestie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: szan Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 16:56
        Gość portalu: saggitarius napisał(a):
        > I teraz nie wiem, jak czytam to formu to sobie myślę - pewno jestem sama
        > sobie winna...
        > Jakieś sugestie?

        Sama sobie odpowiedziałaś.
        • Gość: saggitarius Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.net.pl / *.net.pl 08.10.05, 17:50
          Rozumiem, że powinnam zmienić pracodawcę - tylko wiesz - ciężko w ciąży szukać
          pracy, zwłaszcza że w poprzedniej ma się jakieś osiągnięcia.
      • Gość: pink75 Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 17:08
        Praca biurowa?

        Czy masz dowody swojej pracy - np. jakieś maile (koniecznie wydrukuj),
        opracowania z twoim podpisem, (zrób kopię dla siebie), czy masz pisemne
        polecenia, czy masz przepustkę na teren firmy, czy są świadkowie (najlepiej
        klienci - wspołpracownicy czy podwykonawcy raczej nie będą chcieli świadczyć na
        twoją korzyść, klienci, jeśli firma nie jest monopolistą, powinni się zgodzić -
        nic nie tracą).

        Zgromadź w/w makulaturę i do dobrego prawnika od prawa pracy (albo do PIPu, ale
        lepiej najpierw do prawnika). Jeśli świadczysz pracę bez papierka, z automatu
        domniemuje się, że masz umowę na czas nieokreślony - jeśli udowodnisz, że
        pracowałaś.
        • Gość: saggitarius Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.net.pl / *.net.pl 08.10.05, 17:30
          Dziennikarz, redaktor, korektor - moje artykuly ukazuja sie cyklicznie w jednym
          z pism... Wspolpracownicy tez pracuja na czarno. nikt nie ma umowy. Tyle ze
          jedna pani dorabia do emerytury, inna jest zatrudniona w firmie meza...
          Skoro jestem sama sobie winna i nie jestem w stanie zmusic pracodawcy do
          zatrudnienia mnie legalnie, to mimo wszystko dalej prosze o sugestie.
          • Gość: remek [...] IP: *.chello.pl 08.10.05, 18:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: an Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:22
              ale z Ciebie dno.....
              Wyobraż sobie pajacu że jest w tym kraju ogromne bezrobocie.
              Jest rynek pracodawcy - nic na to nie poradzimy dopóki nie poprawi się sytuacja gospodarcza, nie zaczną powstawać nowe miejsca pracy.
              Ale to nie znaczy, że trzeba popierać czysty wyzysk i XIX wieczny kapitalizm.
            • Gość: saggitarius Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.net.pl / *.net.pl 08.10.05, 18:43
              No i właśnie mój pracodawca te, jak to nazywasz bułki, kupuje ode mnie już rok.
              Dzień w dzień, czasem po kilkanaście godzin dziennie...
        • Gość: remek [...] IP: *.chello.pl 08.10.05, 18:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: szan Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 19:00
        Remek nieco przegina, ale z drugiej strony w sumie rozumiem pracodawców, którzy
        nie chcą podpisywać z młodymi kobietami umów (zwłaszcza na czas nieokreślony!),
        bo potem taka jedna dziumdzia z drugą zajdzie w ciążę i będzie chciała "jechać
        na socjalu", pasożytując na pracodawcy oraz w szerszym rozumieniu nas-
        podatnikach.
        • tsunami05 Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno 08.10.05, 19:09
          Wiesz, ja też płace podatki tak się składa. Od umów zlecenie (drugi pracodawca -
          państwowa firma z wieeelką kadrą starych niekompetentych bab tez mimo
          zatrudniania mnie w normalnych godzinach od pięciu lat nie podpisał umowy -
          zawsze zlecenie). I naprawdę wkurza mnie to, ze po tylu latach pracy nie
          dostanę nawet macierzyńskiego.
          • Gość: saggitarius Re: Mam wyższe wykształcenie, pracuję na czarno IP: *.net.pl / *.net.pl 08.10.05, 19:27
            tsunami - a ty też jesteś w ciąży i pracujesz na czarno?
            • tsunami05 ja mam firmę 08.10.05, 19:38
              nie, ja pracowałam na zlecenia i umowy o dzieło. Najdłużej 5 lat na tym samym
              stanowisku. Nie mogłam pójść w tej sprawie do PIP, choć pewno bym wygrała. W
              końcu założyłam działalność - na granicy opłacalności i teraz robię to samo,
              tylko jako firma. I opłacam ZUS - mimo ulgi, na którą się łapię - płacę
              normalnie - 704 zł. Dzięki temu będę mieć macierzyński, moze coś sobie też
              dorobię. Potem poszukam innej pracy - juz etatowej - no chyba, ze mi sie tyle
              zleceń uzbiera, że zacznie mi się opłacać. Aha! Składkę można potem obniżyć -
              normalnie łapiesz się dalej na tę ulgę. Jeśli masz jakieś pytania, pisz na priv
              • Gość: szan Re: ja mam firmę IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 19:46
                Rozumiem, że skoro nikt z Tobą nie chciał podpisać umowy o pracę na czas
                nieokreślony, to przynajmniej trzaskasz kasę przez duże K, mając tę
                swoją "firmę"? Bo prowadzenie własnej działalności gosp. przy dochodach, dajmy
                na to, rzędu 2-3000 pln/mc zakrawa moim skromnym zdaniem na frajerstwo - za
                tyle to już lepiej obijać się na etacie. Chciałoby się pożerować na socjalu, co?
                • tsunami05 Re: ja mam firmę 08.10.05, 19:54
                  hmmm, chyba polemizuję z tobą z nudów. Po prostu pracowałam na tym samym
                  uniwesytecie, na którym robiłam doktorat. Pobierając stypendium nie można
                  pracować na etacie, zreszta nie było mi to potrzebne. Na żadnym socjalu nie
                  chcę żerować, tylko chciałabym mieć co jeść po porodzie, kiedy do pracy nie dam
                  rady dojechac (100 km). Dziwię się, ze tak trudno ci to zrozumieć. Z czego
                  twoim zdaniem powinna się utrzymywać kobieta po porodzie? Hę?
                  • Gość: szan Do tsunami05 IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 21:28
                    tsunami05 napisała:
                    > Na żadnym socjalu nie
                    > chcę żerować, tylko chciałabym mieć co jeść po porodzie, kiedy do pracy nie
                    dam
                    > rady dojechac (100 km).

                    Przeczysz samej sobie.

                    > Dziwię się, ze tak trudno ci to zrozumieć. Z czego
                    > twoim zdaniem powinna się utrzymywać kobieta po porodzie? Hę?

                    Np. z własnych oszczędności, tak jak to robią freelancerzy, przedstawiciele
                    wszelkiej maści wolnych zawodów, którzy w danym okresie nie mają dochodów i
                    przez jakiś czas muszą utrzymać się (i czasem rodzinę) z wcześniej zdobytych
                    środków.
                    • Gość: szan Re: Do tsunami05 IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 21:35
                      Dodam jeszcze, że wypowiedzi co poniektórych forumowiczek przyprawiają mnie o
                      mizoginizm.
                    • Gość: es Re: Do tsunami05 IP: *.telia.com 09.10.05, 08:54
                      Do shana. Zastanawiam sie skad w tym kraju biora sie tacy neandertalczycy -
                      kobieta w ciazy lub mloda matka to pasozyt. Stan za rogiem i daj jej w leb a i
                      nie zapomnij o dziecku, ile toto kosztuje zanim zacznie na siebie zarabiac.
                      Dziewczyny, przestancie dyskutowac z idiotami, to wasze swiete prawo. Ciekawa
                      jestem shan kto sie toba zajmie gdy twoje zdrowie zacznie szwankowac, mysle o
                      fizycznym, bo psychicznie chyba jestes juz w potrzebie.
                      • Gość: remek Re: Do tsunami05 IP: *.chello.pl 09.10.05, 10:18
                        Ty pajacu wyjdz na ilę i rozdawaj swoją forsęgorzej ubranym.....
                        Nie chcesz , wolisz dzielić cudz
                      • tsunami05 Re: Do tsunami05 09.10.05, 12:02
                        No właśnie - zdaje ci się, że jeśli ktos tam nie skorzysta przez 16 tygodni z
                        macierzyńskiego, to ty mniej zapłacisz?
                        A urzędników, nauczycieli jakos finansujesz? Znaczy zapewne utrzymujesz ten
                        sztab biurew, bo przeciez one nic nie robią nie? Czy może nauczyciel tez ma
                        pracować na własny rachunek?
                        Od kiedy freelancer nie płaci ZUS?
                        Nie życzę ci, zebyś kiedykolwiek stał się dajmy na to niepełnosp[rawny, nie
                        mógł wykonywać swojej roboty i przeszedł na rentę. Bo wtedy niestety, kiedy już
                        ci nie starczy oszczędności, będziesz pobierał pomoc z państwa.
                        Płacąc ZUS, płace m.in. na swją rentę, emeryturę i macierzyński właśnie.
                        Wiadomo, że to nie starczy, ale to już inna para kaloszy.
                        Es, dzięki za wsparcie. I masz rację, nie warto karmić trolla...
                        • tsunami05 powyższe było 09.10.05, 12:03
                          do szana
                          • Gość: es Re: powyższe było IP: *.telia.com 09.10.05, 12:54
                            Trzymaj sie i nie musisz mi dziekowac, kiedys bylam w podobnej sytuacji. Pink
                            dal(a) Tobie dobra rade, poradz sie prawnika, co masz w koncu do stracenia.
                            Wierz mi rzadko sa beznadziejne sytuacje i jezeli pracujesz nad ich
                            rozwiazaniem to zawsze znajdzie sie jakies rozwiazanie. I jeszcze jedno,
                            latwiej dziecko wychowac samotnie niz z kims na kogo nie mozna liczyc, nie idz
                            na kompromisy, wierz mi wtedy placi sie wyska cene - powodzenia.
                • tsunami05 Aha! 08.10.05, 19:56
                  Frajerstwo? Kilka procent podatku i 245 zł ZUSu. Więcej zabraliby mi na zleceniu
                  • Gość: ja Re: Aha! IP: *.chello.pl 10.10.05, 00:23
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !ROSZCZENIA !
                    ROSZCZENIA !
                    • Gość: martin Re: Aha! IP: *.net.pl / *.net.pl 10.10.05, 12:17
                      JAsne - a baclcerowicz musi odejsc (razy 56). Kobieta slusznie uwaza, ze skoro
                      odprowadza skladki, to nalezy jej sie macierzynski, a ty swoje. Przeciez to jej
                      pieniadze. Gratulacje, jesli wam udaje sie nie oplacac skladek w ZUS i
                      prowadzic firme - jestescie wtedy super bezroszczeniowi - nic nie wplacacie i
                      niczego nie zadacie. Tsunami - zamiazs to ZUS, wplacaj na ksiazeczke - wtedy
                      nie bedziesz nazwana roszczeniowcem!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka