Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami

    15.10.05, 07:26
    Ale ja nie rozumiem problemu, tutaj mamy wszystko z czego polska jest dumna.
    Zagranicza inwestycja, niskie koszty produkcji, zmotywowana zaloga,atmosfera
    przyjazna inwestorom,infrastruktura. Wiec nie rozumiem o co tym ludziom
    chodzi, maja prace w renomowanym koncernie swiatowym, pewne zarobki,
    zapewniona przyszlosc itd. wiec co ?
    Moze slowniczek pracodawcy nam cos wyjasni `
    niskie koszty produkcji - tania, afrykanska sila robocza w srodku europy.
    zmotywowana zaloga - ludzie maja stracha cos powiedziec zaby nie stracic
    roboty bo na ich miejsce czeka 10 nowych.
    atmosfera pzyjazna inwestorom - moze robic co mu sie podoba
    infrastruktura - polacy na kierowniczych stanowiskach najlepiej przycisna
    swoich rodakow do roboty, wlosi udaja ze nic nie wiedza. jak w obozach polak
    katowal polaka.
    To tak wyglada ten kapitalizm i rozwoj gospodarczy w polsce, wiec sie nie
    dziwcie ze francuzi i holendrzy odrzucaja konstytucje UE, oni nie chca takich
    sytuacji u siebie. czlowiek zginol, bo ktos wylaczyl zabezpieczenia -
    zachodnia europa nie chce wylanczac zabezpieczen.
    Obserwuj wątek
      • ayoya Re: TAK SIĘ ZACZYNA MASOWY PROTEST 15.10.05, 07:38
        BO JAK DŁUGO CZŁOWIEK DA SIĘ WYKORZYSTYWAĆ ?
        TO I TAK DŁUGO POLACY SĄ CIERPLIWI.
        • 80662270a nie kupię nic z indesitu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 10:02
          • gmsaxz Do więzienia z bandytą wyłączającym zabezpieczenia 16.10.05, 10:26
            Do więzienia z bandytą wyłączającym zabezpieczenia. Złapać, zakuć i do paki. A
            jeśli nie znajdą, zakuć i wsadzić odpowiedzialnych przełożonych. Ludzie muszą
            się bać łamania zasad bezpieczeństwa.
            • mlasskacz To proste i znane jeszcze w socjaliźmie: wyłacza 16.10.05, 12:27
              się zabezpieczenia, żeby nie przeszkadzałay dociskać pedału gazu. Winna jest kadra kierownicza, która do tego dopuściła, niezależnie kto to wyłączył (bo mógł i sam poszkodowany). Oni są od pilnowania zasad bezpieczeństwa.
        • akopinski Re: TAK SIĘ ZACZYNA MASOWY PROTEST 15.10.05, 15:34
          Dobrze robicie robotnicy, nie dajmy sie oglupic. Trzeba walczyc o godne warunki
          pracy moze nie brzytwami- tutaj ktos posunal sie za daleko, ale trzeba to
          naglasniac a jesli to nic nie da to strajk
          • wami41 [...] 15.10.05, 19:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • davidmors Re:Z TWARZĄ KAPITALIZMU - pod prasę ! 16.10.05, 12:11
              Kapitalizm będzie wyglądał znacznie lepiej, kiedy prasa zmiażdży jego głowę !
              Wprowadzanie kapitalizmu to cofanie się w rozwoju społecznym. Trzeba odrzucić
              zacofaną staroć i stworzyć system nowoczesny - wstępnie nazwijmy go 3 Forma.
          • phun Tak trzymac robotnicy 15.10.05, 21:55
            prawda jest taka ze te biale kolniezyki zostaly potraktowane nadzwyczaj lagodnie
            w warunkach liberalizmu i dziekiego kapitalizmu powinien obowiazywac kodeks
            hamurabiego, mam nadzieje ze zwalcuja tam jeszcze jakiegos menagera.
        • polski_murzyn Nie KAPITALIZM tylko SOCJALIZM !! n/t 15.10.05, 18:40
        • Gość: McRobol Gdzie jestes Walesa ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:18
          A gdzie sa bonzowie z SOLIDARNOSCI ?

          Gdzie Walesa, Krzaklewski i inni bojownicy o wolnosc . Dlaczego nie maja nic do
          powiedzenia teraz gdy naprawde robotnikom dzieje sie krzywda ?
      • abstracto Też byłem białym kołnierzykiem 15.10.05, 07:47
        Miałem pod sobą jeden z kilku zakładów zagranicznego koncernu. I choć wiem, że
        byłem jednym z tych, którzy mieli dobry kontakt ze swoimi pracownikami, to
        znałem i takich szefów zakładów, którym, nawet moim zdaniem, należały się
        solidne "bęcki" Co lepsza - mimo wszelkich szczytnych haseł głoszonych przez
        centralę prawda była taka, że im większym byłeś s-synem tym bardziej twoje
        akcje rosły w cenę.
        • abstracto Re: Też byłem białym kołnierzykiem 15.10.05, 07:52
          Jeszcze tylko dodam na pocieszenie tym wszystkim, którzy zlądowali na samym
          dole tej drabinki. Gdybyście widzieli, jak ci wszyscy "twardziele" -dyrektorzy
          zakładów, regionów, naczelni - sikają w majtki gdy przyjeżdża delegacja z
          centrali ... He,he Marionetki o kręgosłupach z plasteliny. Zakładnicy swoich
          pensji.
          • mborko takie same normy i jakie jeszcze podobienstwa 15.10.05, 09:09
            ten pan z wloch powiedzial, ze robotnicy we wloszech, anglii i polsce maja te
            same normy do wykonania. to prawda i nikt nie mowi, ze polakow przyciska sie
            bardziej. indesit ma pewnie takie same zyski w tych krajach bo roznicy w cenie
            ich produktu miedzy roznymi rynkami nie widac. tylko czy robotnicy w tych
            krajach maja te same place. pewnie, ze nie i tu jest problem jesli ten baran z
            italii tego nie rozumie to niech popracuje za place swojego polskiego kolegi,
            moze wtedy posunie sie w swoim rozumowaniu dalej niz poza ta kolonialna logike.
            • sensej Niektórym Polakom szkodzi awans w górę. 15.10.05, 12:12
              Nie wiem skąd w Polsce biere sie ta zmiana mentalności, że jeżeli jestem
              pracownikiem na hali (blue collar) to sumiennie wykonuje swoje obowiązki.
              Później jak awansuje to się zaczyna. Wszyscy podwładni wykonują swoją pracę
              źle, nalezy ich zgnoić, a ja to jestem bezbłędny, wzorem cnót. To samo z
              politykami. Jak pracują w samorządzie to wielu jest całkiem porządnych. Jak już
              awansują to stają się sk....nami. Wielu (p)olakom szkodzi awans w hierarchii,
              myślą , że są już bogami, że awansowali, bo mają nieziemskie umiejętności, a
              cyrk zaczyna się, kiedy odkrywają, że król jest nagi. BTW taktyka zdejmowania
              zabezpieczeń na lini produkcyjnej i w konsekwencji śmierć pracownika przypomina
              mi zwyczaje w łódzkich zakładach włókienniczych w XIX wieku.
              • ra_cha a innym awans w dół n/t 15.10.05, 13:24
              • kropekuk A znasz przyslowie: Daj chamowi wladze, a juz cie 15.10.05, 13:36
                urzadzi? W armiach zawodowych nie wychowuje sie oficerow od szeregowca;
                przychodza ze szkol kadetow:)
            • kropekuk Place maja inne,ale takze i inne KOSZTY UTRZYMANIA 15.10.05, 13:34

            • jola_z_dywit EKSTERMINACJA POLSKICH ROBOTNIKÓW JEST FAKTEM. 15.10.05, 14:10
              Winni tej patologii są ludzie bałwochwalczo lansujący idee liberaliznu!
              • kropekuk EKSTERMINOWAC! Za brzytwe - kara smierci. 15.10.05, 14:13
                KACZOR MA RACJE!!!
        • zeus11 [...] 15.10.05, 13:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kropekuk Nic sie nie martw - ESTONIA Indesit u siebie tez 15.10.05, 13:55
            przyjmie (jak przyjela wraz z Wegrami Henckla itd). I dlatego wlasnie Estonia
            ma bardzo male bezrobocie i duzo wyzszy dochod na glowe, ze o tepie wzrostu
            gospodarczego nie wspomne.
          • pipokpipok re 16.10.05, 11:44
            ciekawe jaką prawdę napisał...
        • shedows1969 ReA CO NA TO WŁADZA 15.10.05, 14:51
          Dokładnie. Ja pracuje w wyborowej i też jest ten problem chamstwa i mobingu
          małych polskich śmieci i wirażków. Zagraniczny inwestor ma w nosie wszystkich
          pracowników i tych polskich mgr. i inż tak samo a oni upadlają się do granic
          możliwości. To jest problem dla przyszłego sejmu żeby polak polakowi nie był
          djabłem i bydlakiem. A może będziemy czekać aż ktoś kogoś zamorduje bo do tego
          może dojść. Władzo na każdym szczeblu opamiętaj się. Robotnik to także człowiek
      • derduch Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 07:48
        Takie drobne pytanko: Skoro normy są takie jak w UK czy Włoszech to czy pensje
        robotników są choćby zbliżone do połowy wypłaty we Włoszech?
        • 2berber Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 08:11
          Tak działają wielkie korporacje. Ład korporacyjny
          nie tylko czyni robotami zwykłych pracowników ale
          i kierowników(menagerów). To jest system.
          Pprzestawienie hierarchi wartości do góry nogami.
          Człowiek jest na dole a rozwój firmy na 1-m miejscu.
          Kiedyś wróci normalność - tylko czy za naszego życia?
          • g_m11 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 08:33
            Jak zwykle ujawnia sie chciejstwo : chcemy pracować godnie, godnie zarabiać ,
            godnie żyć. Tylko , że jednocześnie oczekujemy że ktoś przyjdzie i nam taki raj
            stworzy. A ci niedobrzy inwestorzy chcą maksymalizować zyski a nie budować
            dobrobyt Polaków. Oczywiście można walczyć o lepszy byt , ale trzeba zauważyć
            sprzeczność interesów pracodawcy i pracownika . Jezeli do tego dochodzi brak
            zrozumienia oby stron to konflikt gotowy . A jezeli polscy pracownicy
            merloniego mieliby zarabiać tyle co włoscy to po co przenosić fabrykę do
            Polski. A jakie przyjąć rozwiązanie ( byle realne) jeżęli własnie 10
            bezrobotnych czeka a i Ukraina czeka na swją kolejkę.
            • kaganowski Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 09:05
              Rozwiazanie jest proste: wystapic z Unii, i isc wlasna droga rozwoju (co
              bynajmniej nie oznacza autarkii, a raczej szukanie innych partnerow), a nie
              zachodnia, ktora sie na tym zachodzie nie sprawdzila. Inaczej bedziemy
              konkurowac z Ukraina, a pozniej Kazachstanem w wyscigu ("Dutch auction") "kto da
              mniej pracownikom"... :(
              Skonczymy na wydajnosci jak w RFN, a placach jak w Ruandzie... :(
              • maruda.r Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 09:17
                aganowski napisał:

                > Rozwiazanie jest proste: wystapic z Unii, i isc wlasna droga rozwoju

                ****************************************

                UE nie ma z tym wiele wspólnego, gdyż bosowie holdingu, w którym działa Indesit,
                są na polskim rynku od kilku lat.

                • fasi6 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 12:55
                  tak się składa, że akurat na zachodzie ten model się sprawdził- tyle, że oni
                  budowali kapitalizm przez 200 lat, a nie 15... u nich w XIX wieku też było
                  makabrycznie ciężko, ale z czasem 1. sytuacja zaczęła się polepszać 2.
                  wywalczyli sobie swoje prawa (ruch związkowy i socjalistyczny) 3. zadziałał
                  "straszak" w postaci groźby rewolucji społecznej (takiej jak w Rosji).
                  Nie znaczy to bynajmniej, że mamy teraz czekać 200 lat, bo to absurd. Sytuacja
                  wygląda jak wygląda, ponieważ staliśmy się "dodatkiem" do Europy Zachodniej: 1.
                  tania siła robocza 2. spory rynek zbytu 3. eksporter żywności.
                  Oczywiście wychodzimy na tym jak Zabłocki na mydle!
                  Sytuacja przypomina okres międzywojenny (zachowując proporcje)- wtedy też nikt
                  nam nie chciał pomagać- tak jak wtedy jesteśmy skazani na WŁASNE siły! Żadne
                  przymilanie się do USA nam nie pomoże. Spójrzmy czego dokonała IIRP: (oczywiście
                  w ograniczonym zakresie) własny przemysł(COP, Gdynia) i duma z własnego państwa!
                  Nie dawaliśmy sobie w kaszę dmuchać (vide stosunki z Litwą, a przemówienie Becka
                  z września 1939r.?)
                  Nasze "elyty" muszą pod naszym naciskiem zmienić orientację z europejskiej na
                  Polską!!! Jeszcze Polska nie zginęła!!!
                  • kropekuk O Jezu!!! n/t 15.10.05, 14:00

                  • janlol Dlatego w II turze trzeba głosować na Kaczorka 15.10.05, 17:11
                    • bebert007 hej ciemiężone łodziaki 15.10.05, 17:22
                      weźcie butelki z benzyną i kamienie, a na czoło chłopców z CKOD i zróbcie
                      pożądek z sk.wy...synami
                    • kropekuk O, Jezus Maryja !!!! n/t 15.10.05, 21:39

                  • cynik9 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 21:00
                    fasi6 napisał:

                    Spójrzmy czego dokonała IIRP: (oczywiści
                    > e
                    > w ograniczonym zakresie) własny przemysł(COP, Gdynia) i duma z własnego państwa
                    > !
                    > Nie dawaliśmy sobie w kaszę dmuchać (vide stosunki z Litwą, a przemówienie Beck
                    > a
                    > z września 1939r.?)
                    > Nasze "elyty" muszą pod naszym naciskiem zmienić orientację z europejskiej na
                    > Polską!!! Jeszcze Polska nie zginęła!!!

                    Rzeczywiscie, nie oddalismy ani guzika...Tylko ze w 1939 dostali takiego kopa w
                    d.. ze po 60 latach nie mozemy calkiem przyjsc do siebie. Moze jednak poczekac
                    z tym ponownym zmienianiem orientacji z europejskiej na "polska", a na razie
                    wziac za gacie tego co wylaczyl zabezpieczenie linii produkcyjnej. Powinno
                    wystarczyc.
                    • kropekuk Zapewne wylaczyl zabezpieczenie, bo NIKT z roboli 15.10.05, 21:41
                      nie chcial lub nie potrafil przestrzegac zasad BHP i linia stala. De facto
                      nalezaloby ich - jak Polakow w UK - z pracy wyrzucic, za igranie z wlasnym
                      zdrowiem i zyciem, nie zas obudowe ochronna zdejmowac
                      • vladpalovnik2 Re: Zapewne wylaczyl zabezpieczenie, bo NIKT z ro 16.10.05, 01:16
                        Ich to znaczy kogo - Włochów ? Masz kłopoty z poprawnym konstruowaniem zdań.
                        Znając życie to nie była wina pracowników, ale o tym zadecyduje już prokurator.
                        A tak na marginesie nie używaj słowa robol - pseudointeligencie, i nie
                        przesadzaj z tą UK - pewnie tam nigdy nie byłeś...
                        • ponury.zniwiarz Re: Zapewne wylaczyl zabezpieczenie, bo NIKT z ro 16.10.05, 16:40
                          kropekuk to gabryska casey, stary smierdziel znany na forum.
                          grafoman i wielonickowiec.
                          ignorowac.
              • kropekuk Niemcy maja niskie normy ilosciowe. Tam chodzi o 15.10.05, 13:58
                JAKOSC.:))))
                • rumpelstilzchen Re: Niemcy maja niskie normy ilosciowe. Tam chodz 16.10.05, 01:47
                  No nawet że się z tobą zgodzę :)
          • zigzaur Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 09:56
            A kiedy była ta normalność? Za Bieruta, Jaruzelskiego a może Gierka?
          • benito1980 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 11:32
            Ale normalnością jest rozwój firmy na 1 miejscu (bo to oznacza w efekcie rozwój
            kraju). Gdy normalnością był interes pracownika na 1 miejscu - to była komuna i
            jak widac nigdzie się elsperyment Lenina, Marksa i Engelsa nie udał.
            • sensej Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 12:20
              Punkt widzenia zależy od punktu... . Ciekaw jestem, jakby pocięli cię brzytwą,
              a ty poskarżył sie włoskim managerom, a oni wyśmiali Cię, że przychodzisz z
              jakimiś nieważnymi pierdołami do nich.
              • kropekuk A wysmiali? NIE. Bo to BANDYTYZM, a nie walka 15.10.05, 14:01
                klasowa :))))))))
                • sensej Re: A wysmiali? NIE. Bo to BANDYTYZM, a nie walka 15.10.05, 17:39
                  Tak, we włoskiej firmie X nie masz dostępu do zarządu. Masz sobie radzić i
                  tyle, a że ktoś cię pociął brzytewką, bo przegiąłeś to się martw sam. Masz
                  wykonać plan,jeśli leżysz w szpitalu i liżesz rany i go nie wykonasz to jesteś
                  zwolniony. I nie mów o Anglii, bo w Polsce tak jest, a przynajmniej piszę z
                  perspektywy firmy, w której pracuję.
                  • kropekuk A dzwoniles do Board w HQ firmy? 15.10.05, 21:43
                    To czesto pomaga:)))
                    • trelemorele Re: A dzwoniles do Board w HQ firmy? 17.10.05, 09:23
                      nie wiem w jakim swiecie zyjesz kropku. ani w UK to nie dziala, ne dziala tez we wloszech i USA. Wszystko moge poprzec doswiadczeniem moim i przyjaciol z takich firm jak Whirlpool(PL i wlochy), HSBS i BBC.
                      Wiec prosze nie pieprz bzdur rodem z The Sun i Daily Mirror.


                      kropekuk napisał:

                      > To czesto pomaga:)))
            • rumpelstilzchen Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 12:21
              Nie zgodzę się.
              Postawienie interesów pracownika na pierwszym miejscu nie ma nic wspólnego z
              komuną. To firmy i przedsiębiorstwa powinny być dla pracowników, a nie
              pracownicy dla nich.
              Ale powiedzmy sobie szczerze: firmy potrzebują siły roboczej, ludzie potrzebują
              firm. Ja nie rozumiem, dlaczego posiadacze firm (udziałowcy, szefowie) są tacy
              chciwi? Dlaczego rentowność firmy musi sięgać 20% czy więcej? Przecież nikt nie
              jest w stanie wydać więcej pieniędzy, niż mu potrzeba.
              Skąd ta chciwość?
              Czyżby władza i bogactwo na prawdę działały jak narkotyk?
              • oleksander1 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 12:56
                Załóż własną firmę to zrozumiesz!!!
                • rumpelstilzchen Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 18:30
                  Odpowiedź wyczerpująca.
                  Tak się składa, że mam firmę. I wiem, że dobrze traktowani pracownicy pracują
                  lepiej, niż źle traktowani. Oczywiście w obu wypadkach są wyjątki.
              • 2berber Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 13:01
                rumpelstilzchen napisał:
                > Postawienie interesów pracownika na pierwszym miejscu nie ma nic wspólnego z
                > komuną. To firmy i przedsiębiorstwa powinny być dla pracowników, a nie
                > pracownicy dla nich.
                Masz rację :-)
                Zauważ że najbardziej przeciwko normalności protestują uczestnicy
                wyścigu szczurów :-( Nawet nie organizatorzy tych wyścigów.
                Bez potrzeb człowieka niepotrzebne będą firmy produkujące na te potrzeby.
                W firmach pracowników trzeba coraz mniej bardziej potrzeba robotów niż
                roboli. Dzisiaj modne zachłystywać się technologią a nie humanizmem.
                Jeszcze troche a doczekamy się tutaj wyliczania przewag gumowej lalki
                nad kobietą i wibratora nad mężczyzną :-(.
              • kropekuk Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU. 15.10.05, 14:02
                Jesli robotnicy chca firmy dla siebie, to nich ja sobie zaloza, KOMUCHU!
                • rumpelstilzchen Re: Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU 15.10.05, 18:36
                  Dziękuję za przydomek, PLUTOKRATO,
                  ale z komunizmem mam niewiele wspólnego. Powiem więcej, komunizm jest do bani,
                  ale kapitalizm niestety też.

                  Firma ma sens, jeśli produkuje towary, na które jest popyt a z dochodu jest w
                  stanie sfinansować właścicieli i pracowników. Jeśli jako właścicel firmy
                  zarabiam wystarczająco, nie widzę powodu aby zarabiać jeszcze więcej. Ale widzę
                  powód do wprowadzania nowych produktów i zatrudniania dalszych pracowników.
                  A raczej tendencji w kierunku wzrostu zatrudnienia nie widzę.
                • rumpelstilzchen Re: Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU 15.10.05, 18:48
                  A jeszcze gwoli wyjaśnienia:
                  jeśli mówię, że firma ma być dla pracowników, to nie mam na myśli, że pracownicy
                  mają być jej właścicielami, kapito?

                  Czarodzijskie słowo to KOOPERACJA. Pracodawca ma zysk, pracownik ma zysk,
                  wszyscy są zadowoleni.
                  Cała natura funkcjonuje na zasadzie kooperacji (darwinizm to następna
                  nieudowodniona teoria, dogmatycznie uznana za fakt) i dobrze jej szło, dopóki na
                  planecie Ziemia nie pojawił się Homo tzw. Sapiens, który kooperację ma głęboko w
                  d...
                  • kropekuk Mow do mnie jeszcze o social partnership: 15.10.05, 21:51
                    polski robotnik chce z toba dzielic zyski, ale juz nie ryzyko i nie inwestycje.
                    Darwinizm w ekonomii zmarl dawno temu - i dobrze.
                    Najzdrowsze jest gdy praca jednak jest towarem - dobry pracownik zarabia duzo,
                    a zlego nikt nie chce
                    Firmy-instytucje socjalne nigdzie sie nie sprawdzily - vide: historia
                    irlandzkiego Guinnessa: w latach 80-tych bankrutowal wraz ze swoja iscie
                    rodzinna KOOPERACJA (zatrudnienie z ojca na syna, wlasna sluzba zdrowia,
                    szkoly, stolowki, ogrodki dzialkowe, budownictwo zakladowe etc - jak w
                    socjalizmie bez mala) i tylko drastyczne reformy, zamiana pracy w towar,
                    pozwolily firmie uniknac bankructwa, a pracownikom zachowac prace (choc
                    wiekszosc z etatow przeszla na kontrakty).
                    • vladpalovnik2 Re: Mow do mnie jeszcze o social partnership: 16.10.05, 01:24
                      Dobry pracownik zarabia dużo ale nie w Polsce .
                    • rumpelstilzchen Re: Mow do mnie jeszcze o social partnership: 16.10.05, 01:31
                      Tylko że to nie świadczy o tym, że kooperacja jest zła, lecz o tym, że oaza
                      kooperycyjna nie ma szans się utrzymać w lichwiarsko-plutokratycznym systemie
                      monetarnym. A taki niestety mamy.
                      Jeśli praca ma być towarem, to pieniądz także.
                      Ale pieniądz jest "lepszy" od towaru, bo "sam na siebie pracuje", podczas gdy
                      towar się psuje i traci na wartości. Dlatego mamy de facto deflację, stagnację
                      gospodarczą i wzrost bezrobocia - i to nie tylko w Polsce.
                  • antal Re: Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU 16.10.05, 15:01
                    rumpelstilzchen napisał:

                    > A jeszcze gwoli wyjaśnienia:
                    > jeśli mówię, że firma ma być dla pracowników, to nie mam na myśli, że pracownic
                    > y
                    > mają być jej właścicielami, kapito?
                    >
                    > Czarodzijskie słowo to KOOPERACJA. Pracodawca ma zysk, pracownik ma zysk,
                    > wszyscy są zadowoleni.
                    > Cała natura funkcjonuje na zasadzie kooperacji (darwinizm to następna
                    > nieudowodniona teoria, dogmatycznie uznana za fakt) i dobrze jej szło, dopóki n
                    > a
                    > planecie Ziemia nie pojawił się Homo tzw. Sapiens, który kooperację ma głęboko
                    > w
                    > d...


                    Nie ma sensu dyskutować z tą prawicową gnidą...
                • pipokpipok Re: Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU 16.10.05, 11:47
                  nawet za cenę życia pracownika??
                • antal Re: Niestety, firma ma sens, jesli jest DLA ZYSKU 16.10.05, 14:51
                  kropekuk napisał:

                  > Jesli robotnicy chca firmy dla siebie, to nich ja sobie zaloza, KOMUCHU!

                  Słyszałeś prawicowy kretynie o spółkach pracowniczych? O ruchu spółdzielczym???
              • kropekuk Na inwestycej i badania modernizacyjne. Inaczej 15.10.05, 14:04
                firma, z przestarzalym produktem, sie na rynku nie utrzyma. I nie tylko
                wlasciciel, ale i jego robole, pojda na kuroniowke:))))
                • vladpalovnik2 Re: Na inwestycej i badania modernizacyjne. Inacz 16.10.05, 01:28
                  Pracownicy nie są własnością pracodawcy.Płacisz swoim pracownikom odszkodowanie
                  za skrajnie trudne warunki pracy ? Nie - a powinieneś, dziwie się, że ktoś
                  pracuje u takiego buca..
              • cynik9 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 21:14
                rumpelstilzchen napisał:

                > Nie zgodzę się.
                > Postawienie interesów pracownika na pierwszym miejscu nie ma nic wspólnego z
                > komuną. To firmy i przedsiębiorstwa powinny być dla pracowników, a nie
                > pracownicy dla nich.

                Zaraz, zaraz, a wiec kapitalista dokonuje inwestycji, ryzykujac swoj kapital,
                buduje fabryke, kreuje miejsca pracy, a potem dowiaduje sie od rumpelstilzchen
                ze fabryka powinna byc "dla pracownikow"? To dobre! Kapitalisci moga nie byc
                wzorem intelektu ale juz takimi kretynami na pewno nie sa. A lekcje
                "przedsiebiorstwa dla pracownikow" przerabialismy przeciez przez 45 lat....
                • 2berber Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 21:24
                  cynik9 napisał:
                  > Zaraz, zaraz, a wiec kapitalista dokonuje inwestycji, ryzykujac
                  > swoj kapital, buduje fabryke, kreuje miejsca pracy,
                  Tak było dawniej.
                  Teraz nie kapitalista tylko korporacja koncern buduje tą fabrykę.
                  Nawet nie budują tylko inwestują w budowę która będzie rokowała
                  sukces pod warunkiem że będzie mniej ludzi zatrudniała niż zakład
                  konkurencji. Wyprodukować dzisiaj to żadna sztuka - sztuką staje
                  się stworzyć coś co człowiek będzie użytkował, lub będzie chciał
                  posiadać. Jak się nie patrzeć człowiek jest tutaj najważniejszy.
                  • kropekuk Nie odkrywaj Ameryki - bez klienta nie ma 15.10.05, 21:54
                    biznesu, bo to on ma ten szmal. Niemniej klient i twoj pracownik wcale nie
                    musza byc jedna i ta sama osoba - na parkingach w pewnym bawarskim miescie
                    przed zakladami mercedesa i porsche'a wcale nie stoja owe luksusowe wozy:))))))
                  • cynik9 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 22:29
                    2berber napisał:

                    > cynik9 napisał:
                    > > Zaraz, zaraz, a wiec kapitalista dokonuje inwestycji, ryzykujac
                    > > swoj kapital, buduje fabryke, kreuje miejsca pracy,
                    > Tak było dawniej.
                    > Teraz nie kapitalista tylko korporacja koncern buduje tą fabrykę.


                    Jesli tak to szkoda. W staromodnym kapitalizmie mozna bylo przynajmniej zrzucic
                    wine na krwiozerczego wlasciciela, ktory wykorzystywal robotnikow w celu
                    zmaksymalizowania swojego zysku. A w obecnym zdegenerowanym kapitalizmie
                    rzeczy wydaja sie stac na glowie. "Koncern" buduje fabryke, i to na kredyt, a
                    nie kapitalista-wlasciciel za swoj kapital. A kto jest wlascicielem
                    notowanego na gieldzie "koncernu" - lumpeninvestoriat ktory m.in. w tymze
                    koncernie pracuje i ktory poprzez rozdrobnienie nie ma zadnego wplywu - jako
                    wlasciciel - na tenze "koncern". Wychodzi na to ze "koncern" maksymalizuje zysk
                    by napchac kabze managementowi, ktoremu zarowno "wlasciciel" jak i robotnicy
                    moga g...o zrobic. Ale sie rzeczy pogmatwaly....
            • fasi6 Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 13:00

              >
              > jak widac nigdzie się elsperyment Lenina, Marksa i Engelsa nie udał.

              Jak to się nie udał? że upadł pod naciskiem wyścigu zbrojeń, to nie znaczy, że
              należy go całkowicie przekreślić. Spokój socjalny, brak wyścigu szczurów, kasa
              nie była na pierwszym miejscu, społeczeństwo było bliżej siebie, a teraz każdy
              patrzy na każdego wilkiem, itd.
              • zigzaur Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 16:51
                W komuniźmie brak wyścigu szczurów???

                Ale były wyścigi do kolejki po papier toaletowy!

                Na pochodach pierwszomajowych, kto wyżej machał czerwoną szmatą, ten szybciej
                dostawał przydział na M3. No, chyba że pisał więcej donosów do SB.

                W kolejce po mięso ludzie też patrzeli na siebie wilkiem. I to głodnym wilkiem!

                • 2berber Re: Białe kołnierzyki - zła diagnoza :-(. 15.10.05, 20:59
                  Jak brakuje argumentów no to wyzwiska albo wysyłanie
                  do Korei Północnej zresztą :-(.
                  Zrozumcie nie w pracownikach problem i nie w właścicielach.
                  Pracowników trzeba coraz mniej a w wielkiej gospodarce
                  fizycznych właścicieli też mało większość to korporacje
                  no i akcjonariusze (co jest jakimś rozwiązywaniem problemu).
                  Naprawdę produkcja nie ma sensu jeżeli nie jest nastawiona
                  na zbyt (dawniej zaspokajanie potrzeb). Zbyt będzie jeżeli
                  człowiek będzie chciał przyjąć produkt - i już nie koniecznie
                  musi ten produkt kupować. To jest zapowiedź zmian w systemach
                  ekonomicznych obecnie panujących. Człowiek jest podstawą
                  obojętnie jak na to patrzeć.

                  • kropekuk Nie wiem jak w Polsce, ale w UK abecadlem na 15.10.05, 21:57
                    kazdych studiach, ba...kursach biznesowych jest sprzedawanie potencjalnemu
                    klientowi pozadania dla twego towaru, ktorego sam z siebie nie zamierzal kupic;)
                    • vladpalovnik2 Re: Nie wiem jak w Polsce, ale w UK abecadlem na 16.10.05, 01:31
                      Co ty ciągle UK i UK,UK ,za dużo książek się naczytałeś..
                      • kropekuk Tu sie urodzilem - taki, qrwa, pech:)))) 16.10.05, 01:48

                        • vladpalovnik2 Re: Tu sie urodzilem - taki, qrwa, pech:)))) 16.10.05, 01:55
                          No, ale zawsze możesz wyjechać do UK - nie ? Za komuny mogło być z tym różnie..
        • historykii Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 11:09
          Twuj muzg żeczywiście jest płaski( rzadnych powałdowań). tylko dlaczego hcesz
          do LPR-u.
          Wyjałowili Ci kolesie z KLD, Unii, dopuszczając do takiej dysproporcji w
          płacach dla naszych pracowników. Złóż prośbę do P.O. do Pana Tuska- On od zaraz
          ma być rzecznikiem bezrobotnych i ..., wyzyskiwanych".
          On takim wszystkim jak Ty pomoże do " rozwarcia nożyc płacowych".
          Zapytaj Go co to znaczy?
          Do zobaczenia przy urnach.
      • miszkamyki Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 08:37
        zenujace ze Polacy nie potrafia takich spraw zalatwiac w cywilizowany sposob,
        tylko uciekaja sie do przestepczych metod
        i takim dresom maja placic jak w UE? smiechu warte
        • sensej Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 12:27
          No wiesz, ktoś zdjął zabezpieczenia z lini produkcyjnej, bo chciał zrealizowac
          plan i przekroczył wszelkie normy cywilizacji zachodniej dotyczące
          bezpieczeństwa. No to druga strona zajęła się twarzą brygadzisty. I natura
          osiągnęła stan równowagi. Gdybyś chciał/chciała dochodzić swoich praw w
          cywilizacji to by zajęło Ci to połowę życia. Dlatego powstają strzeżone
          osiedla, bo nigdy nie wiadomo, kto przyjdzie na wizytę do Ciebie.
          • vladpalovnik2 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 16.10.05, 01:35
            Dosyć trafna diagnoza, ale jeszcze pare lat kapitalizmu i strzeżone osiedla nie
            pomogą...
            • mikronezja Idziemy do tego co Lem napisał 50 lat temu ! 16.10.05, 03:39
              Poniższe napisał Stanisław Lem ponad 50 lat temu w "Dziennikach gwiazdowych
              Ijona Tichego"

              Odpowiedzmy sobie sami dokąd zdążamy obecną drogą drodzy Tyrałowie i niech
              wielki Inda ma nas w swojej opiece !

              Dzienniki gwiazdowe Ijona Tichego
              Podróż dwudziesta czwarta (fragment)

              ....................

              Obcy wędrowcze ! Musisz wiedzieć, że jesteśmy narodem o długiej i wspaniałej
              przeszłości. Ludność tej planety z dawien dawna dzieliła się na Spirytów,
              Dostojnych i Tyrałów. Spiryci zagłębiali się w dociekaniu istoty Wielkiego
              Indy, który umyślnym aktem twórczym stworzył Indiotów, osadził ich na tym
              globie, a w niepojętej łaskawości otocył go gwiazdami rozjaśniającymi noce,
              a także przysposobił Ogień Słoneczny, a by oświetlał nasze dni i zsyłał nam
              dobroczynne ciepło. Dostojni ustanawiali daniny, wykładali znaczenie praw
              państwowych i pełnili pieczę nad fabrykami, w których skromnie trudzili się
              Tyrałowie. Tak wszyscy po społu pracowali dla dobra ogólnego.. Żyliśmy w
              zgodzie, pokoju i harmonii; cywilizacja nasza rozkwitała co raz pyszniej, W
              ciągu wieków wynalazcy budowali maszyny ułatwiające pracę i gdzie w
              starożytności gięły się, zlane potem, grzbiety stu Tyrałów, tam po upływie
              stuleci stało przy maszynie ledwo kilku. Uczeni nasi doskonlili maszyny co
              raz bardziej i naród radował się z tego, lecz nadchodzące wydarzenia okazały,
              jak okrutnie radość ta była niewczesna. Oto pewien uczony konstruktor
              stworzył Nowe Maszyny, tak wyborne, że potrafiły pracować zupełnie
              samodzielnie, bez jakiegokolwiek nadzoru. I to był początek katastrofy. W
              miarę jak w fabrykach pojawiały się Nowe Maszyny, rzesze Tyrałów, a nie
              otrzymując wynagrodzenia stawały w obliczu śmierci głodowej ...

              - Pozwól, Indioto – spytałem – a co się działo z dochodem, który
              przynosiły fabryki ?
              - Jakże – odparł mój rozmówca – dochód przypadał prawowitym
              właścicielom, Dostojnym. Tak więc jak ci mówiłem groźba zagłady zawisła ...
              - Ale co mówisz, godny Indioto – zawołałem – toć wystarczyło uczynić
              fabryki wartością pospólną, żeby Nowe Maszyny obróciły się dla was w
              błogosławieństwo !

              Ledwom to wyrzekł, Indiota zadrżał, mrugnął trwożnie dziesięciorgiem oczu i
              zastrzygł uszami badając, czy nikt z jego towarzyszy kszątających się przy
              schodach nie usłyszał moich słów.

              - Na dziesięć nosów Indy, błagam cię przybyszu, nie wygłaszaj tak
              okropnych herezji, które są niecnym zamachem na podstawę naszych swobód.
              Wiedz, że prawo nasze najwyższe, zwane zasadą swobodnej inicjatywy
              obywtelskiej, głosi, iż nikt nie może być do niczego niewolony, przymuszany
              lub choćby nakłaniany, jeżeli tego sobie nie życzy. Któż by się tedy ośmielił
              zabrać Dostojnym fabryki, skoro wolą ich było lubować się stanem
              posiadania ?! Byłoby to naokropniejszym pogwałceniem wolności, jakie można
              sobie wyobrazić. Tak tedy, jakem ci już powiedział Nowe Maszyny wytwarzały
              mnóstwo niezmiernie tanich towarów i przedniej żywności, lecz Tyrałowie
              niczego zgoła nie kupowali, bo nie mieli bowiem za co ...
              - Ależ mój Indioto – zawołałem – nie twierdzisz chyba, że Tyrałowie
              postępowali tak dobrowolnie ? Gdzież była wasza wolność, wasze swobody
              obywatelskie ?
              - Ach, godny przybyszu – odparł z westchnieniem Indiota – prawa nadal w
              pwłnym były poszanowaniu, jednakże mówią one tylko o tym, że obywatelowi
              wolno czynić ze swą własnością i pieniędzmi, co zechce, ALE NIE O TYM SKĄD JE
              MA WZIĄĆ. Tyrałów nikt nie gnębił, nikt ich do niczego nie przymuszał, owszem
              nadal byli zupełnie wolni i mogli czynić, co im się żywnie podobało, a
              jednak zamiast radować się taką pełnią swobody ginęli jak muchy ...

              Położenie stawało się co raz straszliwsze; w składach fabrycznych pod niebo
              rosły góry towarów, których nikt nie kupował, ulicami zaś wlokły się do cieni
              podobne chmary zabiedzonych Tyrałów. Władający państwem Wysoki Durynał, godne
              zgromadzenie Spirytów i Dostojnych, obradował okrągły rok nas zaradzeniem
              złu. Członkowie jego wygłaszali długie mowy z największym zapamiętaniem
              szukając wyjścia z dylematu, aliści wysiłki ich spełzły na niczym. Zaraz na
              początku obrad pewien członek Durynału, autor znakomitego dzieła o istocie
              swobód indiockich, zażądał, by konstruktorowi Nowych Maszyn odebrano złoty
              wieniec laurowy i w zamian wyłupiono mu dziewięć oczu. Sprzeciwili się temu
              Spiryci prosząc o łaskę dla konstruktora w imieniu Wielkiego Indy. Przez
              cztery miesiące Durynał zagłębiał się w dociekaniu, czy wymyślając Nowe
              Maszyny, konstruktora pogwałcił ustawy państwowe, czy nie. Zgromadzenie
              podzieliło się na dwa obozy, nawzajem zaciekle się zwalczające. Sporowi temu
              kres położył wielko pożar w archiwum, który strawił wszystkie protokoły
              posiedzeń, a że nikt z wysokich czonków Durynału nie pamiętał, jakie w tej
              sprawie zajmował stanowisko, rzecz cała upadła.
              Powstał potem projekt, by namówić Dostojnych właścicieli fabryk do
              zaniechania budowy Nowych Maszyn; Durynał wyłonił w tym celu mieszaną
              komisję, aliści ani jej błagania, ani prośby nie odniosły najmniejszego
              skutku. Orzekli oni, iż Nowe Maszyny pracują taniej i szybciej od Tyrałów i
              że produkować tym sposobem jest ich umiłowanym życzeniem. Wysoki Durynał jął
              obradować dalej. Był projekt, żeby właściciele fabryk oddawali ustaloną
              cząstkę dochodu Tyrałom, aliści i ten projekt upadł, bo jak słusznie podniósł
              Archispiryta Nolab [Balon :)], takie darmowe dawanie środków utrzymania
              zdemoralizowało by i poniżyło dusze Tyrałów.
              Tymczasem góry wytwarzanych towarów rosły i na koniec przesypywać się zaczęły
              przez mówy okalające fabryki, a dręczeni głodem Tyrałowie ściągali ku nim
              tłumnie, wznosząc groźnie okrzyki. Próżno Spiryci z największą dobrocią
              tłumaczyli im, że w taki sposób powstają przeciwko prawom państwa i ośmielają
              się sprzeciwiać niepojętym wyrokom Indy, że winni swój los znosić w pokorze,
              gdyż umartwiając ciała na niepojęte wyżyny podnoszą swoje dusze i zyskują
              pewność niebiańskiej nagrody. Tyrałowie atoli okazali się głusi na te mądre
              słowa i dla poskromienia ich złośliwych zakusów trzeba było używać zbrojnych
              straży.



        • fasi6 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:05
          miszkamyki napisała:

          > zenujace ze Polacy nie potrafia takich spraw zalatwiac w cywilizowany sposob,
          > tylko uciekaja sie do przestepczych metod

          skur.... trzeba tępić! bo pewnie nikt tego otwarcie nie powie, ale to na
          polecenie kadry kierowniczej zdjęto zabezpieczenia. Jak ktoś "w cywilizowany
          sposób" cię wyzyskuje, to co masz z tym zrobić? pogadać przy herbatce?
          POWER TO THE PEOPLE!

        • dzenifer Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 18:20
          > i takim dresom maja placic jak w UE?
          to w UE nie ma dresow? od kiedy?
          • corgan1 płaci sie za prace a nie za wygląd czy 'image' 15.10.05, 18:27
            przynajmniej robotnikom...
            • kropekuk Hehehe... Z wiekszosci firm w UK za brudny 15.10.05, 21:58
              kombinezon mozna wyleciec;)
              • vladpalovnik2 Re: Hehehe... Z wiekszosci firm w UK za brudny 16.10.05, 01:37
                A ten znowu UK,UK, UK, nie ten kraj, nie te realia człowieku...
                • kropekuk Mydla w Polsce zabraklo? Czy komuny za duzo? 16.10.05, 01:48

      • domk1 JAK NIE JESTEŚ CH..., TO NIE BĘDZIESZ MENEDŻEREM 15.10.05, 08:43
        Takie metody stosuje się w każdej firmie. Właściciel zawsze znajdzie paru
        sk...synów gotowych na wszystko, byleby tylko dostać trochę więcej kasy niż
        inni.
        To się nazywa syndrom kapo z Oświęcimia.
        Tak jest prawie wszędzie.
        • melancholia13 Re: JAK NIE JESTEŚ CH..., TO NIE BĘDZIESZ MENEDŻE 15.10.05, 09:13
          szczerze? sam kapo to za mało. i zgadzam się, tak jest wszędzie.
          pozdro.
      • kaganowski Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:02
        Taka jest druga, ukryta twarz kapitalizmu i globalizacji...
        Czlowiek niczym, zysk i pieniadz wszystkim! :(
        • g_m11 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:18
          Widze tęsknote za miniona epoką najlepiej gierka.I do tego czekanie na Mesjasza
          co uzdrowi nam gospodarkę . Wszyscy chca tylko nikt nie chce zdradzić tajemnicy
          jak. Rozumiem że łatwiej jest chciec niż móc.
          • fasi6 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:10
            g_m11 napisał:

            > Widze tęsknote za miniona epoką najlepiej gierka.I do tego czekanie na Mesjasza
            >
            > co uzdrowi nam gospodarkę . Wszyscy chca tylko nikt nie chce zdradzić tajemnicy
            >
            > jak. Rozumiem że łatwiej jest chciec niż móc.
            Jak?
            bardzo prosto: uspołecznić środki produkcji! najlepiej w postaci spółek
            pracowniczych - każdy byłby właścicielem przedsiębiorstwa, w którym pracuje:
            zależałoby mu na wypracowaniu zysku, bo inaczej firma by upadła, nie piłby w
            pracy, sumiennie przykładał się do obowiązków, bo nie pracowałby na nowy
            samochód swojego pracodawcy!
            • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 16:54
              Akcjonariusz pracowniczy to prosta i szybka droga do bankructwa.
              Życie dowiodło tego nie raz i nie dwa.

              A dlaczego? A dlatego:

              Akcje przydzielano zazwyczaj według stażu pracy. Ci, którzy mieli najdłuższy
              staż pracy, byli zainteresowani tylko podbiciem pensji, aby mieć możliwie duże
              emertytury, potem ewentualnie wsadzali na swoje miejsce jakiegoś pociotka i
              jakoś to będzie!
              Rozwojem przedsiębiorstwa i inwestycjami starzy pracownicy wcale nie byli
              zainteresowani.
        • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:58
          Za to za Stalina było wspaniale: dbano o godność człowieka pracy, zapewniano
          wysokie zarobki, wczasy (kołymskie), rozrywki (pochody pierwszomajowe, zebrania
          partyjne, procesy pokazowe) itp.
          • mikronezja Upraszczasz, żeby nie powiedzieć ... 16.10.05, 03:44
            prostaczysz !
            • zigzaur Re: Upraszczasz, żeby nie powiedzieć ... 16.10.05, 09:23
              Faktycznie, upraszczam, bo nie napisałem o kartkach, kolejkach, listach
              społecznych, podaniach o przydział, pisaniu donosów do NKWD aby ten przydział
              otrzymać

              i o wielu innych "zdobyczach socjalizmu"
      • kaisy7 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:08
        Krawaciarz zdziwiony i się obawia? Zapewne napadnięto na niego bez powodu,
        zapewne traktowanie podwładnych jak szmaty jest wg tego gnoja czymś normalnym -
        przecież chodzi o biznes a magiczne słowo "biznes" jest dla wszystkiego
        usprawiedliwieniem.
        • kaisy7 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:14
          Cholera, szkoda, że ta informacja nie pojawiła się tydzień wcześniej. Kupiłem
          właśnie agd indesitu - nie zrobiłbym tego gdybym przeczytał ten artykuł.
          Wziąłbym sprzęt innej firmy.
          • rumpelstilzchen Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 12:27
            I jesteś przekonany, że w innych firmach panują lepsze warunki pracy? Skąd
            wiesz? Sam fakt, że o innych firmach w prasie cicho, nie oznacza, że jest w tych
            firmach lepiej.
            • cztery_czwarte managerowie indesitu to zwyczajne gnoje 15.10.05, 12:55
              powiedzcie mi, dlaczego w fabryce boscha (miesci sie w Lodzi tuz obok indesitu)
              taki sam pracownik na linii produkcyjnej zarabia 1,5x wiecej niz adekwatny
              czlowiek w Indesicie? Niemcom oplaca sie placic wiecej, a makaronom juz nie?
              • rumpelstilzchen Re: managerowie indesitu to zwyczajne gnoje 15.10.05, 18:39
                We Włoszech pracownicy zarabiają też mniej, niż w Niemczech. N.p. ceny druku we
                Włoszech (książki, broszury itp) są częściowo niższe niż w Polsce, a wyposażenie
                polskich drukarni w niczym nie ustępuje drukarniom włoskim.
              • cynik9 Re: managerowie indesitu to zwyczajne gnoje 15.10.05, 21:29
                cztery_czwarte napisał:

                > powiedzcie mi, dlaczego w fabryce boscha (miesci sie w Lodzi tuz obok indesitu)
                > taki sam pracownik na linii produkcyjnej zarabia 1,5x wiecej niz adekwatny
                > czlowiek w Indesicie? Niemcom oplaca sie placic wiecej, a makaronom juz nie?

                prawdopodobnie Niemcy sa bardziej zaawansowani w przenoszeniu calej produkcji do
                Chin tak czy owak, i nie chca sobie psuc firmowego wizerunku na rynku w Polsce...
            • kaisy7 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:41
              Nie, nie wiem. Ty pewnie masz rację. Ale jakie wyjście z sytuacji? Prasa i net
              jest moim źródłem informacji - nie mam czasu na pozyskiwanie takich newsów na
              własną rękę po to aby móc podjąc decyzję o zakupie tej czy innej firmy. To
              niewykonalne. Więc pozostaje czytać i wyciągać wnioski.
              Informacja dotarła później i na mnie indesit zarobił. Reszta ma kredyt
              zaufania, dopóki o czymś złym się nie dowiem.
          • fasi6 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:12
            kaisy7 napisał:

            > Cholera, szkoda, że ta informacja nie pojawiła się tydzień wcześniej. Kupiłem
            > właśnie agd indesitu - nie zrobiłbym tego gdybym przeczytał ten artykuł.
            > Wziąłbym sprzęt innej firmy.
            Gdzie indziej jest podobnie. Nie łudź się. Otwórz oczy!
        • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 10:02
          Dlaczego krawaciarz?
          Skoro nienawidzisz ludzi w krawatach, to bądź konsekwentny: nienawidź także
          osobników w krawatach PASIASTYCH.
          • kaisy7 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 11:55
            Jestem konsekwentny - tyle że wzmianka o pasiakach wykraczałaby poza temat
            tego, co się dzieje w Łodzi. Poza tym krawaciarz jest w tym przypadku
            przenośnią - charakteryzuje pewien typ ludzi, dosyć popularne w Warszawie skąd
            pochodzę
            • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 16:47
              No, ale kilkanaście postów wzwyż odezwała się jolciazdywit, która uporczywie
              przekonuje, że pasiastokrawatowcy zaprowadzą dla klasy robotniczej istny raj.
        • Gość: me who? Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami-rekrtut IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.05, 23:54
          Czy ktoś nie wie przypadkiem kto tam robił rekrutację?

          wpuścił w kanał biednych niebieskich i białych.
      • roszak77 KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 09:16
        koniec bezkarności bandytów w białych kołnierzykach i ich szefów. dość wyzysku i
        upadlania robotników. pełne poparcie dla "nieznanych sprawców" z Łodzi! -
        "nadzejdzie jednak dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my" !
        • verushka1 Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 09:56
          tak! i pelen entuzjazm i poparcie dla ciemnoty - zrobmy z tego intro do
          papierow wysylanych potencjalnym inwestorom zagranicznym i bedzie super!

          a syndrom kapo - sprzed lat 60 - chyba można by go wyeliminować - jak dotad
          polska wsrod innych panstw zachecajacych duze firmy do przenoszenia
          dzialalnosci ze wzgledu na nizsze koszty etc chwali sie wiekszym cywilizowaniem
          i podobienstwem kulturowym niz np indie i chiny. mozna by sie tego trzymać
        • zigzaur Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 10:01
          Tak jest! Dość wyzysku klasy robotniczej w Łodzi! Zamknąć Indesit i otworzyć np.
          w Turcji!
          A łodzianie niech grają w bilard kieszonkowy zamiast dać się wyzyskiwać!
          • grzegorz185 Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 10:24
            To poracuj jako niewolnik i dopiero wpowiadaj takie opinie. Od ponad roku
            jeseśmy w Unii
            • zigzaur Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 10:30
              Jak niewolnik, to pracowało się za komuny.
              • vladpalovnik2 Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 16.10.05, 01:52
                Niestety jesteś w błędzie, bo jesteś pewnie młodziutki. Za komuny przegięcia w
                pracy były w drugą stronę ( słynne czy się stoi....). Wszystko można zarzucić
                komunie, ale nie to, że pracownik był zmuszany do niewolniczej pracy...
                • zigzaur Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 16.10.05, 09:24
                  Mam lat 45 i pracowałem za komuny w przemyśle.
                  Czy wyraziłem się jasno?
                  • vladpalovnik2 Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 16.10.05, 15:18
                    I coś Ci z tego zostało...chyba skrzywiona psyche
            • kropekuk JAKI niewolnik? Polscy pracownicy maja we lbach 15.10.05, 13:48
              poprzewracane przez komune. I to jest polski problem. Od roku jestescie w Unii
              i...Irlandia JUZ przestaje Polakow zatrudniac (a przeciez Polakow kochano tu
              platonicznie, za to ogromnie, bo malo ze Papiez, ale i Walesa!) - bardziej
              oplaca sie zatrudniac Wegrow, Czechow, Estonczykow. Czy tansci? Nie.
              Zdolniejsi - takze nie, ale nie sa SELF-FUCKERS i nie sraja wyzej, nizli tylki
              maja. A Polak uwierzyl w sprawiedliwosc jednakich zoladkow, a wiec niech teraz
              probuje via Graffton znalezc prace chocby w Tesco:))))
              • sensej Re: JAKI niewolnik? Polscy pracownicy maja we lba 15.10.05, 14:00
                Ciekawe, że mówisz to o tych, którzy awansują w górę. Interesuje mnie, czy
                zachodni manager w cywilizowanym, zachodnim kraju zakasałby rękawy i spędzał w
                pracy 16 h przy wyładunku. Może to dobry scenariusz na jakiś progrma w TVN lub
                Polsacie. Szef na hali.
                • kropekuk Spedza i spedzal - w firmach typu Tesco wlasnie 15.10.05, 14:06
                  awansuje sie stopniowo na managerow bylych operatorow wozkow widlowych (prawie
                  cala wierchuszka irlandzkiego Tesco ma takie CV). Manager i na Zachodzie ma
                  czas pracy nienormowany - siedzi w niej tyle, ile trzeba.
                  • vladpalovnik2 Re: Spedza i spedzal - w firmach typu Tesco wlasn 16.10.05, 01:59
                    I to jest właśnie chore, wypruwasz żyły dla firmy, która w najmniej spodziewanym
                    momencie wbije ci nóż w plecy. Nie warto.
                    • kropekuk A CO ci warto? Swiat juz wie, ze Polakom NIC "sie 16.10.05, 02:00
                      nie oplaca"...
                      • vladpalovnik2 Re: A CO ci warto? Swiat juz wie, ze Polakom NIC 16.10.05, 03:00
                        Pisząc nie warto nie miałem na myśli opłaclności w sensie finansowym....,no ale
                        głodnemu to chleb na myśli. W życiu są fajniejsze i cenniejsze sprawy niż firmy,
                        kasa,krawaciarze etc. Ale ty tego nie zrozumiesz..Popracuj jezcze, wciągnij coś
                        noskiem, zarób milion funtów...
              • janlol Re: JAKI niewolnik? Polscy pracownicy maja we lba 15.10.05, 17:35
                kropekuk napisał:

                > poprzewracane przez komune.
                >bardziej
                > oplaca sie zatrudniac Wegrow, Czechow, Estonczykow.

                Aha. Czyli w tych trzech państwach nigdy nie było komuny i nie poprzewracała im w głowach. Dobre. A byłeś ty kiedy w komunistycznej Czechosłowacji? Tam to dopiero była komuna. U nas poza tym kwitło (jak na tamte warunki) rzemiosło, prywatny handel i rolnictwo indywidualne.
                Wymyśliłeś sobie (a może bardziej zmyśliłeś) jakąś teorię o Irlandczykach, którzy podobno nie lubią już Polaków (tu zresztą nie chodzi o "lubienie")i na tej błędnej tezie opierasz swoje dywagacje. Fe!
                • kropekuk Nie wymyslilem - znam Grafton Recruitment :)))) 15.10.05, 22:01
                  Przez przypadek i koligacje rodzinne akurat na najwyzszym dublinskim szczeblu;)
                  • corgan1 czyli aby pracować w UK/IR musimy być pokorni? 15.10.05, 23:34
                    spolegliwi, milczący, z pochylonym łbem i z pokora przyjmować jak nas yebią,
                    tak? Bo...?

                    No właśnie. Mogę powiedzmy taki byc tylko musisz mi wyjasnić powód. Konkretny,
                    2-3 zdania. Powody są biznesowe czy kulturowe?

                    Czy chodzi o to, że:
                    - wyższośc kulturowa biznesu anglosaskiego nad polskim jest oczywistością?
                    - nie potrafię pracować i myslec po biznesowemu i pracodawca ma mnie tego
                    nauczyć? a ja mam bezdyskusyjnie przyjmowac jego uwagi?
                    - mogę być bardziej hardy i odważny ale wtedy jak mi pracodawca pozwoli?
                    - pracodawca jest moim panem (yes my master!) i to on decyduje co mogę mysleć,
                    uważać i sądzic a czego nie?
                    - Polacy przebywający w UK/IR bardzo długo mają wielkie rozeznanie w rynku i
                    kulturze ww. krajów i wiedzą od nowych Polaków lepiej co jest dla nich dobre?
                    • kropekuk Wystarczy przestrzeganie tego, CO SIE SAMEMU W 15.10.05, 23:56
                      UMOWIE PRACY PODPISALO. Ale Polak o podpisanej umowie zapomina, gdy zobaczy, ze
                      Prezes zarabia wiecej. I nagle "przestaje sie mu oplacac".
                      O to chodzi we wszystkich, lub prawie wszystkich sporach na Wyspach ( w Walii
                      mamy inny problem - pracodawca zlamal umowy i to chyba jedyny przypadek).
                      A "pokora"? A czy polski historyk sam z siebie nie robi zera, gdy idzie do
                      pracy w dublinskim Tesco (ktora mu nie honor, bo on ksztalcony), zamiast zlozyc
                      aplikacje w dublinskim Trinity College, ktory w owym czasie poszukiwal
                      fachowcow z zakresu historii Europy Wschodniej?
                      • vladpalovnik2 Re: Wystarczy przestrzeganie tego, CO SIE SAMEMU 16.10.05, 02:03
                        kropekuk napisał:

                        > UMOWIE PRACY PODPISALO. Ale Polak o podpisanej umowie zapomina, gdy zobaczy, ze
                        >
                        > Prezes zarabia wiecej. I nagle "przestaje sie mu oplacac".
                        > O to chodzi we wszystkich, lub prawie wszystkich sporach na Wyspach ( w Walii
                        > mamy inny problem - pracodawca zlamal umowy i to chyba jedyny przypadek).
                        > A "pokora"? A czy polski historyk sam z siebie nie robi zera, gdy idzie do
                        > pracy w dublinskim Tesco (ktora mu nie honor, bo on ksztalcony), zamiast zlozyc
                        >
                        > aplikacje w dublinskim Trinity College, ktory w owym czasie poszukiwal
                        > fachowcow z zakresu historii Europy Wschodniej?
                  • paw_dady slyszales u cioci na imininach? 16.10.05, 01:31
                    kropekuk napisał:

                    > Przez przypadek i koligacje rodzinne akurat na najwyzszym dublinskim
                    szczeblu;)

                    no i z tego? ze u cici na imieninach uslyszeles, ze jeden pan powiedzial. jedna
                    z tysiaca firm. ilu ludzi zatrudniaja - 5?10?15? i co ich opinia jest wiazaca
                    dla tysiecy innych firm? nie grafton to ktos inny. wolny rynek no niee?
                    • kropekuk Grafton Recruitment ma monopol na zatrudnianie z 16.10.05, 01:50
                      Polski (maja w Polsce filie, sa wiec na miejscu):)))) To najwieksza agencja
                      pracy w Irlandii, ktora sie robi tez coraz wazniejsza w UK - wejdz na ich
                      website.
                  • vladpalovnik2 Re: Nie wymyslilem - znam Grafton Recruitment :)) 16.10.05, 02:01
                    I na dodatek mitoman...
                    • kropekuk Re: Nie wymyslilem - znam Grafton Recruitment :)) 16.10.05, 02:06
                      Mylisz sie bardzo - wspolpracuje z ta firma. I Polakow nie zatrudnie ani nikomu
                      nie polece. A MNIE uwierza - mozesz sie nie martwic:)))
                      • vladpalovnik2 Re: Nie wymyslilem - znam Grafton Recruitment :)) 16.10.05, 02:10
                        Wali mnie to kogo znasz, i kogo polecasz,możesz polecać nawet eskimosów.
                        Współczuję tej firmie takiego współpracownika...
        • oleksander1 Re: KONIEC BEZKARNOŚCI!!! 15.10.05, 13:02
          roszak77 napisał:

          > koniec bezkarności bandytów w białych kołnierzykach i ich szefów. dość wyzysku
          > i
          > upadlania robotników. pełne poparcie dla "nieznanych sprawców" z Łodzi! -
          > "nadzejdzie jednak dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my" !
          To dlaczego Lechu skoczył przez płot?
        • kropekuk KONIEC BEZKARNOŚC ROBOLI-BANDYTOW !!! 15.10.05, 13:39
          Nauczyc holote szacunku dla prawa, przestrzegania prawa i poslugiwania sie
          prawem, a nie BRZYTWA :)))))))))
          • paw_dady i kto tu jest holota? 16.10.05, 01:41
            kropekuk napisał:

            > Nauczyc holote szacunku dla prawa, przestrzegania prawa i poslugiwania sie
            > prawem, a nie BRZYTWA :)))))))))

            kmiocie sam sie naucz szacunku do ludzi. Powiedz z czego maja sie opalcic
            prawnikowi jak do pierwszego nie starcza geniuszu. Moze jak nie bedzie takich
            jak ty brzytwy nie sa potrzebne.

            a Dickensa czytales? czy ty sokolwiek czytasz poza GW?
            • kropekuk Mam szanowac tego, co GROZI BRZYTWA? Oszalales, 16.10.05, 01:51
              bandyto jeden?
              • mikronezja Masz go szanować a on za to nie będzie zmuszony 16.10.05, 04:03
                do używania brzytwy jako ostatecznego i jedynego dostępnego oraz skutecznego
                argumentu ?

                Czy to tak trudno zrozumieć szanowny niewolniku zysku ?
          • vladpalovnik2 Re: KONIEC BEZKARNOŚC ROBOLI-BANDYTOW !!! 16.10.05, 02:26
            Kto ma uczyć, łamiący wszelkie normy nie tylko prawne pajace w krawatach -
            przykład idzie z góry. Nie popieram brzytwy - żyjemy przecież w państwie prawa
            (hahahah), gdzie sprawy o łamanie praw pracowniczych i nie przestrzeganie norm
            BHP traktowane są z pełną powagą HAHAHAHAHAHAHAHA.W firmie, której pracuję -
            norweski koncern paliwowy działający na naszym rynku - szkolenia BHP to fikcja.
            Pracownik podpisuje dziesiątki procedur, z którymi się nie zapoznał, bo nie miał
            na to czasu. A wiesz dlaczego tak się dzieje - bo firmy mają w doopie
            bezpieczeństwo pracowników - ważny jest zysk.
          • Gość: obserwator Re: KONIEC BEZKARNOŚC ROBOLI-BANDYTOW !!! IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.10.05, 22:38
            W momencie w ktorym prawo stanowione nie wyrabia lud siegnie po prawo naturalne co nastapilo w Indesicie i obawiam sie ze bedzie nastepowalo coraz czesciej.
      • zigzaur Walka klasowa Anno Domini 2005? 15.10.05, 09:53
        To niesprawiedliwe, że jedni mają pracę (np. w Indesit) a inni nie!
        Zabrać tym, co mają!

        Tak mniej więcej wygląda program gospodarczy socjalistów (także PiSS).
        • fasi6 Re: Walka klasowa Anno Domini 2005? 15.10.05, 13:16
          zigzaur napisał:

          > To niesprawiedliwe, że jedni mają pracę (np. w Indesit) a inni nie!
          > Zabrać tym, co mają!
          >
          > Tak mniej więcej wygląda program gospodarczy socjalistów (także PiSS).
          "Grab zagrabione"!!! Jeśli ktoś się dorobił na wyzysku innych to ma być
          "szanowanym obywatelem", panem przedsiębiorcą, podczas gdy jego pracownicy nie
          mają co do garnka włożyć?
          polecam lekturę książek Karola Dickensa
          • zigzaur Re: Walka klasowa Anno Domini 2005? 15.10.05, 16:57
            Precz z komuną!
            Komuniści do łagrów i do dołów!
            • vladpalovnik2 Re: Walka klasowa Anno Domini 2005? 16.10.05, 02:33
              ... - - - .. . . . A we łbie czarna dziura...
              • zigzaur Re: Walka klasowa Anno Domini 2005? 16.10.05, 09:25
                Mów za siebie!
                • vladpalovnik2 Re: Walka klasowa Anno Domini 2005? 16.10.05, 15:21
                  Masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, na ale to przez tą pracę w przemyśle
                  za komuny...
      • nuvolari4 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 09:58
        ZIEMIA OBIECANA ...
        • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 10:03
          Przez kogo obiecana?
          Chodzi mi o aktualną sytuację?
      • grzegorz185 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 10:12
        Na pewno zdjęto zabezpieczenie, aby zwiększyć wydajność to jest polityka pracy
        według białych kołnierzyków. Inspekcja pracy to fikcja wiem, bo się przekonałem
        o tym. Tu są potrzebne głębokie zmiany w prawie, zarobkach itd. tak, aby nie
        traktowano nas jak tanią siłę roboczą. Panowie z Indesita trzymajcie się razem
        w jedności siła.
        • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 10:33
          "Dann lasst dem Banner fliegen,
          dass uns're Feinde es seh'n:
          Immer werden wir siegen,
          wenn wir zusammen ste'hn!"

          (z pewnej pieśni NSDAP i KPD)


        • g_m11 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 11:30
          prponuje obrazić się , tupnąć nogą i nie przyjść do pracy . a fe ci źli
          prcodawcy wyzyskiwacze zmuszają do pracy nie to co za komuny
          • zigzaur Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 17:10
            A ja proponuję założyć bloga!
        • cynik9 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 21:43
          grzegorz185 napisał:

          Tu są potrzebne głębokie zmiany w prawie, zarobkach itd. tak, aby nie
          > traktowano nas jak tanią siłę roboczą.

          Szansa Polski jest wlasnie tania sila robocza; jesli nie bedzie tania nie
          bedzie tez i "robocza", bo nie bedzie roboty - ta ucieknie na Ukraine i dalej do
          Chin. Kto myslacy bedzie przenosil produkcje do Polski skoro koszty pracy bylyby
          porownywalne? Zaloz wlasna firme i ciesz sie ze tania sila robocza pracuje dla
          ciebie a ty masz przewage nad konkurencja!
          • corgan1 nikt nie pytał czy chcemy być tania siła robocza:) 15.10.05, 22:50
            tak po prostu wyszlo.

            > Szansa Polski jest wlasnie tania sila robocza;
            Tak, tak zostało to z góry założone. Przez polityków, doradców, organizacje
            biznesu itp. Sek w tym, ze 300tys ludzi ktore wyjechało i pewnie drugie tyle
            które się do tego szykuje nie chce być tanią siłą roboczą.

            Ani nikt tego z tzw. "robolami" nie konsultował, ani nie pytał. Tak zostało to
            z góry narzucone. btw - to jeden z elementów III RP, ktora własnie dogorywa a
            ktory brzmi "komunizm zbankrutował, wiec bedziecie mieć kapitalizm i w zwiazku
            z tymi musicie sie zgodzić na bezrobocie i zamykanie firm, na to że teraz
            najwazniejszymi kwestiami do powiedzenia ma biznes i odpowiedni ekonomisci nad
            ktorymi poglądami sie nie dyskutuje". Tak jest. Nie oceniam czy to dobrze czy
            źle.

            > Kto myslacy bedzie przenosil produkcje do Polski skoro koszty pracy
            > bylyby porownywalne?

            Koszty pracy są jednym z czynników. Ważnym, ale jednym z wielu. Bo np. czym
            kierował sie MittalSteel albo inny hinduski koncern (nie pamietam nazwy), który
            od Thompsona odkupił europejskie fabryki telewizorów.

            > Zaloz wlasna firme i ciesz sie ze tania sila robocza pracuje dla
            > ciebie a ty masz przewage nad konkurencja!

            O ile tania siła robocza zechce u Ciebie pracować, co ostatnio nie jest takie
            pewne...

            Koszty pracy we Francji są dosć duże, ale jednak to tam powstała pierwsza
            fabryka Toyoty (produkują tam Yarrisy).
      • k.orzech a kto sprawdzal komputer? 15.10.05, 10:35
        Czy sprawdzono sume kontrolna swiadczącą o ingerencji w zasoby?? Watpie.
      • smentuff Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 11:31
        Jedna prasa transferowa zastępuje pół fabryki pracowników fizycznych. Dlatego o
        pracę będzie coraz trudniej. (Chyba że w IV Rzeczpospolitej np. autostrady
        będziemy budować tylko łopatami i grabkami, a glebę udeptywać.) Ze sprzętem AGD
        jest trudniej, konkurencja nie śpi. Ktoś o mentalności kapo lub klawisza aby
        zwiększyć wydajność jest dla właściciela na wagę złota, Ale jak znam życie i tu
        pojawi się duża podaż. Z drugiej strony, nowoczesne prasy mają takie
        zabezpieczenia, że trzeba naprawdę chcieć, aby ulec wypadkowi. Lub
        zakombinować - tylko z jakiego powodu? Kto kombinował i powinien za to beknąć.
        Zginął człowiek.
      • rafal8888 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 11:36
        To wina włoskich partaczy. Sam z nimi pracowałem przez wiele lat przy
        uruchamianiu fabryk. Oficjalnie projekty wykonywane z ich udziałem są doskonałe
        na papierze, w praktyce za zamkniętymi drzwiami nakłaniają do pewnych
        modyfikacji, tzn. omijania zabezpieczeń w maszynach (ze względu na koszty). Tak
        więc klient dostaje maszyny z pełną dokumentacją ale zabezpieczenia są
        prowizoryczne i nie działają. Tak się właśnie pracuje z włochami. Oni potrafią
        nakazać wręcz usunięcie obwodów bezpieczeństwa w programie sterującym maszyną i
        pod żadnym względem nie powiadamiać o tym odbiorcę. W przeciwnym wypadku grożą
        niepłaceniem za wykonaną pracę. Jedną z takich firm jest COMAU ITALIA z Turynu,
        dość znana firma na świecie z uruchomień wielu fabryk,ale ich wykonanie jest na
        najniższym poziomie i zagraża bezpieczeństwu.
        • Gość: automatyk Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.10.05, 22:52
          Co do wloskich maszyn......co maszyna to wersja oprogramowania rozna , nie dosc ze rozna to instrukcja od innej wersji oprogramowania, serwis wloski.........my nie wiemy kto pisal oprogramowanie to jakas szwajcarska firma z ktora wspolpracujemy i kqrwa nikt nie wie czemu i jak robotnikowi polskiemu udaklo sie naklonic maszyne do wyswietlania wszelkich komunikatowe w jezyku chyba chinskim -krzaczki i kogo trzeba bedzie zatrudnic teraz zeby przerobil caly ten soft.....bo wlosi umywaja rece...... Nie cierpie Wlochow od kiedy spedzilem 3 miesiace w Neapolu toz to Azja nie Europa...
      • bleblebleble12 Niezależnie od tego o co chodzi 15.10.05, 11:37
        to idea oko za oko jest wpisana w treść Biblii.
      • mocny_full Dać Polakom prace.... 15.10.05, 11:55
      • blake28 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 12:20
        nigdy nic tam nie kupie-zdjeto zabezpieczenia zeby szybciej dalo sie pracowac-
        to taki chinski sposob na niskie ceny-precz z taka firma!
      • qawsedrftg niestety! IV RP to trzeci świat 15.10.05, 12:39
        na Słowacji już brakuje pracowników do fabryk tego rodzaju, a powstaje coraz
        więcej znacznie bardziej zaawansowanych. Ale do tego trzeba wiedzy i
        KOMPETENCJI, a u nas z tym cienko i w społeczeństwie, i u polityków. Za to
        będzie solidarnie.

        Pięknym przykładem jest wykorzystanie offsetu. Finlandia poprzez offset stała
        się potęgą technologiczną.
        • vladpalovnik2 Re: niestety! IV RP to trzeci świat 16.10.05, 02:47
          Człowieku o czym ty mówisz - jaki offset. W ramach offsetu były premier nie
          znając języka udziela wykładów w USA, obecny jeździ po protekcję, podobnie jak
          pierwszy. Offset to wielka fikcja, za którą w głównej mierze odpowiedzialni są
          polscy decydenci. (amerykańce znaleźli łosia wepchnęli samoloty nie dając nic w
          zamian)
      • piekny_romanek [...] 15.10.05, 13:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • drex1 ??? 15.10.05, 14:31
          co za bzdura

          "Zamiast przyciagac inwestycje == zmniejszac bezrobocie, zwiekszamy podatki i
          spuszczam inwestycje na slowacje, wegry, do czech, krajow nadbaltyckich, a
          ostatnio nawet do Rumunii "

          Przecież cit zmniejszono do 19%, a nie zwiększono więc o co ci chodzi?

          A za te nowe inwestycje i tak musimy dopłacać i zwalniać z podatków!! (Man na
          Sląsku, Lg w Kobierzycach, które teraz chce 200 mln pomocy publicznej!!!) Jakoś
          chyba nie protestujesz gdy z naszych podatków opłacamy prywatne zagraniczne
          inwestycje!

          • kropekuk Bo kolejny 1% stracil prawo do zasilku i wypadl 15.10.05, 16:58
            z ewidencji rzadowej:)
          • phun Re: ??? 15.10.05, 22:00
            drex1 napisał:

            > co za bzdura
            >
            > "Zamiast przyciagac inwestycje == zmniejszac bezrobocie, zwiekszamy podatki i
            > spuszczam inwestycje na slowacje, wegry, do czech, krajow nadbaltyckich, a
            > ostatnio nawet do Rumunii "
            >
            > Przecież cit zmniejszono do 19%, a nie zwiększono więc o co ci chodzi?
            >
            > A za te nowe inwestycje i tak musimy dopłacać i zwalniać z podatków!! (Man na
            > Sląsku, Lg w Kobierzycach, które teraz chce 200 mln pomocy publicznej!!!) Jakoś
            >
            > chyba nie protestujesz gdy z naszych podatków opłacamy prywatne zagraniczne
            > inwestycje!
            >


            Trzeba skonczyc z panstwem opiekunczym dla wyzyskiwaczy kapitalistow, powiesic
            wzsystkich ich za jaja.
      • bellacapri Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:16
        Zapracowali sobie na to, szczególnie makaroniarze. Nie żałujcie ich. Z firm
        zagranicznych działających w Polsce, największymi bydlakami są Włosi.Przykre i
        żenujące.
      • 1europejczyk >>robotnicza nauka kapitalizmu w Polsce 15.10.05, 13:21
        >>To tak wyglada ten kapitalizm i rozwoj gospodarczy w Polsce<<

        On tak wyglada wszedzie na swiecie. W Hiszpani Polacy byli zdziwieni
        traktowaniem przy pracach w polu, w Angli tez im nie odpowiada wracaja czesto
        rozgoryczeni. Socjalistyczny "komfort" partyjnych legitymacji zastapily
        kapitalistyczne wymagania.
        Tania, afrykanska sila robocza w srodku Europy zawsze moze byc zastapiona
        dziesieciokrotnie tansza sila robocza na dalekim wschodzie (Chiny, Indie itd..)
        Motywacje zalogi zapewni duzo liczniejsza ilosc czekajacych na miejsce pracy z
        dziecimi wlacznie.
        Reasumujac 40 prl-owskich lat bylo zlotym wiekiem dla tych, ktorych ambicje
        konczyly sie na bramie zakladu pracy. Ten czas skonczyl sie bezpowrotnie i tym
        trudniejsza jest obecna adaptacja.





        • kropekuk Juz o tym pisalem: 2 polskim mlodziencom "nie 15.10.05, 13:31
          oplacalo sie" pomalowac mi w weekend (pracuja gdzies za cos okolo brytyjskiego
          minimum)nowootynkowanego garazu, starego garazu i niewielkich kawalkow tynku w
          elewacji domu za 200 funtow, jako nieopadatkowanej fuchy. Zrobila to mi w 2 czy
          3 godziny BRYTYJSKA FIRMA za dokladnie te same pieniadze.
          • zigzaur Re: Juz o tym pisalem: 2 polskim mlodziencom "nie 15.10.05, 17:08
            To i tak dobrze, że nie zażądali bonów własnościowych na te garaże, bo to
            przecież "ich" garaże, bo oni tam pracowali!
            • kropekuk Pracowalo 2-3 lata wczesniej akurat 2 NORMALNYCH 15.10.05, 23:34
              Polakow. Moze dlatego, ze nie robole, a chlopski syn z synem murarza,
              zarabiajacy na czesne na studiach zaocznych w Polsce:)
              • corgan1 Re: Pracowalo 2-3 lata wczesniej akurat 2 NORMALN 15.10.05, 23:36
                > Polakow. Moze dlatego, ze nie robole, a chlopski syn z synem murarza,
                > zarabiajacy na czesne na studiach zaocznych w Polsce:)

                e tam... robol to robol. Co z tego że porządny? wg. Ciebie kazdy beznadziejny
                biały kołnierzyk i tak jest lepszy od najporządniejszego robola, co nie?
                • kropekuk Nie. 3/4 polskich urzedasow to LUDZIE ZBEDNI;) 15.10.05, 23:45
                  A nawet ich zwolnienie moze usprawnic prace firm, a jeszcze bardziej urzedow,
                  bo aktualnie jeden drugiemu w pracy przeszkadza:)))
              • vladpalovnik2 Re: Pracowalo 2-3 lata wczesniej akurat 2 NORMALN 16.10.05, 02:53
                Chłopski syn - dawno się tak nie uśmiałem.....
      • zeus11 [...] 15.10.05, 13:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zeus11 Re: Indesit: Wojna z białymi kołnierzykami 15.10.05, 13:35
        Do wszystkich ludzi w podobnych warunkach pracujacych. Robcie tak samio z
        bialymi kolnierzykami. Niech czuja co znaczy znecac sioe nad ludzmi. Dosc
        wyzysku w Polsce.
      • kropekuk I O CZYM tu dyskutowac? W firmie sa KRYMINALISCI. 15.10.05, 13:38
        Wykryc holote, do mamra i dobrze drzwi celi zamknac - brzytwy holota sie nie
        boi, ale przed zlozeniem skargi w PIP wali w gacie:))))
        • janlol Re: I O CZYM tu dyskutowac? W firmie sa KRYMINALI 15.10.05, 17:48
          kropekuk napisał:

          > Wykryc holote, do mamra i dobrze drzwi celi zamknac - brzytwy holota sie nie
          > boi, ale przed zlozeniem skargi w PIP wali w gacie:))))

          PIP? Trzyma z pracodawcą (oczywiście nieoficjalnie) bo to on ma kasiorę, a nie robol.
          • corgan1 Re: I O CZYM tu dyskutowac? W firmie sa KRYMINALI 15.10.05, 18:29
            > Wykryc holote, do mamra i dobrze drzwi celi zamknac - brzytwy holota sie
            > nie boi, ale przed zlozeniem skargi w PIP wali w gacie:))))

            Masz na myśli kierowników-kryminalistów? Jasne że są... o ile kojarze mobbing
            jest karalny!
            • kropekuk Mobbing jest karalny. A BRZYTWA TO NIBY NIE? 16.10.05, 00:40
              I za te druga w cywilizowanych krajach O WIELE WIECEJ SIE W SADZIE DOSTAJE:))))
              Ale - jak widac na tym forum - Polska to jest dziki kraj....
              • corgan1 na okaleczenie kogos są odpowiednie paragrafy 16.10.05, 01:07
                i w UK i w PL. Jakie? nie wiem, nie jestem prawnikiem... Nie mam zamiaru
                kwestionować faktu ukarania sprawców.

                Natomiast chcę oddzielić motywację i podłoże takiego zachowania od tego
                konkretnego czynu. Co takiego dzieje się że ludzie organizują się, napadają na
                faceta i rżną mu brzytwą po facjacie? Co nimi kieruje i dlaczego to zrobili?
                Pochlastali go bo im w stołowce wypił kompot? albo coś do niego dosypał? może
                komus nasikał do gumofilców? nie wiem, nie wiem.... A chcialbym to wiedzieć
                zanim kogokolwiek ocenię.

                Natomiast mogę się paru spraw domyślić czemu dałem wyraz w postach
                wcześniejszych.

                btw - czy wyrażona przez ciebie chęć ukarania sprawców karą śmierci ma sie
                jakos do "cywilizowanych" krajów? w UK też pociecie kogoś karze sie karą
                śmierci?

                Pytam jeszcze raz. Chodzi o to że Pan X pociął brzytwą pana Y czy chodzi o to
                że robol X śmiał podnieść reke na menedżera (z maturą i pewnie mgr) pana Y i za
                ten czym należałoby go ukarac kara śmierci w łagodnym wypadku - obciąc łapę?
                tak?
                • kropekuk A propos KS - to TYLKO kpina z Kaczora. Nie 16.10.05, 01:56
                  pojales ironii? Jesli znasz angielski, to zabawi cie ten kawalek z The Times:
                  >>...the Law and Justice party’s Lech Kaczynski, Mayor of Warsaw, who opposes
                  gay rights and abortion but wants to reinstate the death penalty.<<
                  www.timesonline.co.uk/article/0,,13509-1819240,00.html
        • vladpalovnik2 Re: I O CZYM tu dyskutowac? W firmie sa KRYMINALI 16.10.05, 03:04
          Mówisz o hołocie w białych kołnierzykach ?
        • Gość: obserwator Re: I O CZYM tu dyskutowac? W firmie sa KRYMINALI IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.10.05, 23:08
          Po prostu PIP jest nieskuteczny. Czesto siedzi w kieszeni pracodawcy a jego mozliwosci sa niewielkie. Czego bedziesz bal sie bardziej kary w wysokosci 1000 zl wrzuconej w koszty pracodawcy czy potencjalnych kosztow szeregu operacji plastycznych swojego dziecka, zony.... ? drastyczne ale prawdziwe juz Ci gdzies napisalem ze to jest jak prawo naturalne prawie: oko za oko, zab za szczeke.....swoja droga uwazem ze sprasowanie kilku wloskich wlascicieli mogloby odniesc skutek lepszy niz jakies PIPy poza tym oni sa przyzwyczajeni do mafijnych metod...zrozumieli by...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka