Gość: Xena
IP: *.pl / 217.153.39.*
18.10.05, 18:30
Mam potworny dylemat. Rozmawialam dzis z szefem o tym, ze chce odejsc z
koncem roku. Mam poprostu nadzieje, ze znajde do tego czasu jakas prace.
(szukam od 6m-c!)W obecnej, beznadziejnie nudnej, absolutnie
niesatysfakcjonujacej, doprowadzajacej mnie do totalnej depresji pracy siedze
juz prawie 3 rok i w koncu powiedzialam DOSC! Z jednej strony czuje ulge, ale
z drugiej obawe przed znalezieniem nowej i satysfakcjonujacej w tak krotkim
czasie. Nie chce juz nic odkrecac. Szef pytal, czy cos mam, sklamalam, ze
tak... a ja mam kredyt na glowie... Z drugiej strony wiem, ze dluzej juz nie
moge tam wytrzymac.. co robic??????