Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow

    IP: 212.160.138.* 05.07.01, 14:35
    Wiele osob narzeka ze nie ma pracy,ale po czesci to ich wina, bo albo sie nie
    ucza albo ida na kierunki ktore wprawdzie przedlozaja mlodosc ale i tak nie
    dadza zadnej pracy. Uwazam ze finansowanie z publicznych pieniedzy kieronkow
    po ktorych nikt nie znajdzie pracy, a zwlaszcza takich gdzie ich absolwenci nie
    wyworza zadnej wartosci dodanej w gospodarce jest glupota. Po co nam
    filozofowie, muzykolodzy, teatrolodzy, artysci malujacy jakies paskudztwa (malo
    kto potrafi sie przyznac ze nie podoba mu sie obecna sztuka aby nie wyjsc na
    prostaka) za pieniadze z budzetu. Jak ktos chce - prosze bardzo - za wlasne
    pieniadze i z oswiadczeniem ze nie bedzi pozniej wyciagal reki do opieki
    spolecznej. A zaoszczedzone pieniadze nalezy wydac na nauke informatyki,
    zwlaszcza na prowincji - bo inaczej nigdy nie dogonimy Europy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: winnie Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.studiomi.com.pl 05.07.01, 14:40
        Gość portalu: Yataman napisał(a):

        > Wiele osob narzeka ze nie ma pracy,ale po czesci to ich wina, bo albo sie nie
        > ucza albo ida na kierunki ktore wprawdzie przedlozaja mlodosc ale i tak nie
        > dadza zadnej pracy. Uwazam ze finansowanie z publicznych pieniedzy kieronkow
        > po ktorych nikt nie znajdzie pracy, a zwlaszcza takich gdzie ich absolwenci nie
        >
        > wyworza zadnej wartosci dodanej w gospodarce jest glupota. Po co nam
        > filozofowie, muzykolodzy, teatrolodzy, artysci malujacy jakies paskudztwa (malo
        >
        > kto potrafi sie przyznac ze nie podoba mu sie obecna sztuka aby nie wyjsc na
        > prostaka) za pieniadze z budzetu. Jak ktos chce - prosze bardzo - za wlasne
        > pieniadze i z oswiadczeniem ze nie bedzi pozniej wyciagal reki do opieki
        > spolecznej. A zaoszczedzone pieniadze nalezy wydac na nauke informatyki,
        > zwlaszcza na prowincji - bo inaczej nigdy nie dogonimy Europy.

        ano po to, żeby było komu pracować w agencjach reklamowych i informacyjnych,
        prasie, wydawnictwach i wielu innych instytucjach wymagających ludzi o szerokich
        horyzontach...
        • bigda Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow 05.07.01, 20:38
          wieszkosc spoleczenstwa chce lozyc pieniadze na takie nierynkowe kkierunki.
          Skoro pieniadze sie na to lozy, tzn. ze tak zadecydowaly wladze =
          przedstawiciele spoleczenstwa = wiekszosc narodu. Zatem Twoje zdanie jest
          odosobnione i jako takie nie moze byc brane pod uwage przy podejmowaniu decyzji.
          Ja proponuje, zeby nie lozyc pieniedzy na studi ainformatyczne. Dlaczego? Bo
          nie lubie informatykow (poza wyjatkami). I co z tego? Pa,ństwo ma przestac to
          finansowac, bo ja tak chce? Bzdura. POwiesz, ze wartosc dodana jest
          najwazniejsza dla funkcjonowania panstwa. Otoz nie. Jest wazna jak widac dla
          ciebie. Natomiast o tym co wazne dla panstwa decydyje wiekszosc.
          • Gość: Mariusz Dobrzy się obronią IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 10:02
            W obecnej sytuacji bez sensu jest produkować bezrobotne masy absolwentów
            nikomu nie potrzebnych kierunków. Uczelnie (szkoły średnie też) powinny
            dostosować swoje profile do potrzeb rynku. Jeżeli ktoś chce studiować filozofię
            czy kierunki artystyczne - prosze bardzo, ale za własne pieniądze. Jeżeli jakiś
            potencjalny artysta jest dobry - znajdzie sponsora, jest przecież tyle różnych
            fundacji. Mam znajomego filozofa - teraz pracuje na budowie. Zmarnowane
            pieniądze podatnika. Podobnie z teatrami - jeżeli jest dobra, ciekawa sztuka to
            ludzie przyjdą, jeżeli wystawiane są mierne - niech taki teatr upadnie. Nie
            jestem przeciwny wspieraniu kultury, ale niech tu też obowiązuje mechanizm
            rynkowy.
      • Gość: Ochman Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: 194.203.162.* 05.07.01, 15:35
        1. niektorzy ludzie studiuja w/w przedmioty, poniewaz sa nimi zywo
        zainteresowani
        2. nie wszyscy udaja mowiac, ze podoba im sie sztuka wspolczesna
        (oczywiscie ogolna wiedza o sztuce troche pomaga zrozumieniu
        wspolczesnych artystow)
        3. brak pracy dla w/w profesji swiadczy o slabym stopniu rozwoju naszego
        panstwa/spoleczenstwa - na tzw. Zachodzie pracy dla absolwentow
        filozofii czy teatrologii nie brakuje
        4. bron nas panie boze przed spoleczenstwem zlozonym wylacznie z
        ekonomistow i informatykow - byloby to nie do zniesienia
        • Gość: sar Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.prem.tmns.net.au 28.04.02, 11:59
          Gość portalu: Ochman napisał(a):

          > 1. niektorzy ludzie studiuja w/w przedmioty, poniewaz sa nimi zywo
          > zainteresowani

          prawda

          > 2. nie wszyscy udaja mowiac, ze podoba im sie sztuka wspolczesna
          > (oczywiscie ogolna wiedza o sztuce troche pomaga zrozumieniu
          > wspolczesnych artystow)
          > 3. brak pracy dla w/w profesji swiadczy o slabym stopniu rozwoju naszego
          > panstwa/spoleczenstwa - na tzw. Zachodzie pracy dla absolwentow
          > filozofii czy teatrologii nie brakuje
          a skad ty to wziales????


          > 4. bron nas panie boze przed spoleczenstwem zlozonym wylacznie z
          > ekonomistow i informatykow - byloby to nie do zniesienia
          Zgoda, ale


          Wiele panstw zachodnich ksztalci filozofow artystow , socjologow, historykow
          wszelkiej masci ale... za ich ( studentow) wlasne pieniadze. Tzn student, ktory
          chce studiowac zaciaga pozyczke od panstwa, ktora bedzie musial splacic, gdy
          zacznie pracowac.
          Naturalnie wiec ludzie naprawde gleboko musza sie zastanowic, co studiowac,
          przed podjeciem studiow.


          Cala reszta, Ochman, to glupoty idealisty humanisty,


      • toja10 Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow 28.04.02, 12:03
        Koszmarny pomysl... rodem z minionej epoki. Tyle tylko, ze wtedy troche inne
        zawody byly na "topie".

        Nie wiem na jakiej zasadzie ktos moglby "odgornie" stwierdzic np., ze informatyk
        jest "bardziej przydatniejszy" od teatrologa czy pisarza.
        A swoja droga (idac Twoim rozumowaniem) - to po co w takim razie np. przyznaje
        sie Nobla w dziedzinie literatury? Jaka jest wg. Ciebie "wartosc dodana dla
        gospodarki" genialnych wierszy Rozewicza, Herberta, Milosza czy Szymborskiej?

        A jesli chce sie miec szkolnictwo oparte na "rynkowych zasadach" to nalezaloby
        wprowadzic system podobny do tego jaki obowiazuje w Stanach - gdzie studia wyzsze
        (wszystkie) sa platne, studenci maja dostep do kredytow na studia i o wszystkim
        decyduje "rynek". I zapewniam Cie, ze humanisci radza sobie w tym systemie
        nienajgorzej.
      • Gość: Rybka Re: Po to, by nie było takich przygłupów jak ty... IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 28.04.02, 14:39
        Gość portalu: Yataman napisał(a):

        > Wiele osob narzeka ze nie ma pracy,ale po czesci to ich wina, bo albo sie nie
        > ucza albo ida na kierunki ktore wprawdzie przedlozaja mlodosc ale i tak nie
        > dadza zadnej pracy. Uwazam ze finansowanie z publicznych pieniedzy kieronkow
        > po ktorych nikt nie znajdzie pracy, a zwlaszcza takich gdzie ich absolwenci nie
        >
        > wyworza zadnej wartosci dodanej w gospodarce jest glupota. Po co nam
        > filozofowie, muzykolodzy, teatrolodzy, artysci malujacy jakies paskudztwa (malo
        >
        > kto potrafi sie przyznac ze nie podoba mu sie obecna sztuka aby nie wyjsc na
        > prostaka) za pieniadze z budzetu. Jak ktos chce - prosze bardzo - za wlasne
        > pieniadze i z oswiadczeniem ze nie bedzi pozniej wyciagal reki do opieki
        > spolecznej. A zaoszczedzone pieniadze nalezy wydac na nauke informatyki,
        > zwlaszcza na prowincji - bo inaczej nigdy nie dogonimy Europy.





        Jak na razie tylko nasi filozofowie, artyści, malarze, muzyka, film, teatr jakoś
        się bronią na arenie międzynarodowej i przyczyniają do tego, że Polskę odbiera
        się jako tako dobrze w cywilizowanym świecie i sprawia, że ludzie o Polsce wiedzą
        coś pozytywnego.

        Natomiast żadni nasi ekonomiści czyli rynkowcy nie wytworzyli niczego, żadnych
        pomyslów, żadnych idei, nieczego czym moglibyśmy pochwalić się za granicą. Nawet
        wzrostu gospodarczgo. Króluje ekonomiczna głupota.

        Aha, co państwa zachodnich to są uczelnie państwowe i prywatne. Państwowe są
        darmowe. Nauka na uczelniach państwowych w tym zachodnim rynkowym świecie jest za
        darmo.
        Stany to inny przypadek. Toczą się dyskusje nawet w Europie zachodniej czy ma być
        tak ja teraz czy raczej iść w tym kierunku co USA, ale jeszcze nic nie wiadomo.

        W każdym razie filozofię można studiować za darmo w biednej Rosji i bogatej
        Skandynawii.

        A u nas? OK... pozbądźmy się tych kierunków bo nie trzeba. Będziemy takimi
        prostakami w świecie, że żal dupę ściska. Wieśniaki, parobki wielkiego biznesu,
        byznesmeny ze słomą w butach....

        Poza tym ekonomia, dobra ekonomia to wynik relacji zachodzących pomiędzy
        jednostkami a opierających się na jakiejś filozofii współżycia społecznego.
        Jeśli nie będzie filozofów i kultury, to gwarancja, że ekonomia padnie na dłuższą
        metę i zamienimy się motłoch, co handluje wymiennie...

        Ekonomia to 'filozofia rynku', a ma ona swoje oparcie w filozofii ogólnej.
        Dlatego nowoczesny rynek i ekonomia powstały najpierw tam, gdzie byli najwięksi
        filozofowie, sztuka i kultura...
      • Gość: layla Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.tele2.pl 29.04.02, 11:19
        Rece i nogi mi opadaja jak pomysle ze mozna wogole myslec w taki sposob! Ty
        chyba naprawde nie weisz co mowisz a wszystkiego nie da sie udowodnic liczbami.
        am andzieje ze sie jeszcze o tym przekonasz jesli dotad cis ie nie udalo.
      • Gość: Marta Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 19:42
        Pierwszy kierunek skończyłam tzw niedochodowy ( a to tylko zdaniem kretyńskich
        ekonomistów bez wyobraźni). Drugi ekonomiczny. Teraz przymierzam się do
        trzeciego np. ścisłego, może informatyka. Dzięki pierwszemu kierunkowi z
        dziedziny nauk biologiczno-humanistyczno-ścisłych, jestem w stanie nauczyć się
        wszystkiego (no prawie ) i to szybko. W ekonomi też potrzebna jest wyobraźnia.
        To że często firmy szlak trafia to nie tylko wynik recesji ale właśnie jest to
        wynik braku wyobraźni ekonomistów. Kto np. dał się nabrać na hossę internetową,
        ekonomiści zaczytani w księżycowe wyceny analityków.Pamiętam jak ludzie z
        Zachodu walili drzwiami i oknami do mojego instytutu (1-wszy kierunek studiów),
        a nie można było ludzi przyjąć bo laboratorium sypało się w piwnicy, a władze
        szacownej uczelni wolały inwestować w kierunki prawnicze i ekonomiczne. Efekt -
        kadra naukowa wyjeżdżała do Włoch prowadzić kursy. A tym ludziom naprawdę
        zależało by te kursy były w Polsce. Byli gotowi robić to przez parę sezonów
        nawet za darmo , byle tylko instytut rozleklamować i gówno. Tylko ekonomia ma
        się liczyć. Tylko potem szlak człowieka trafia jak chałupy budowane są na
        osuwiskach, a osiedla w polderach (patrz powódź we Wrocławiu i w Karpatach ).
        Albo przypadek WTC, konstruktorzy przewidzieli uderzenie samolotu, nie
        przewidzieli że w samolocie będzie paliwo i konstrukcja budynku się stopi.
        Komu po cholerę był potrzebny tak wielki budynek. Ważny jest taki kierunek
        studiów na którym ludzi uczy się myśleć i kształtuje wyobraźnię.Mnie na 1 wszym
        kierunku studiów uczono jeszcze czegoś - że warto być uczciwym i warto walczyć
        o zasady. Na kierunku ekonomicznym, cały czas truli, że będziemy elitą, z
        samego faktu obcowania z liczbami za ciężkie pieniądze. Żygać mi się chciało.
        • Gość: Ekonom Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 07:35
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > Dzięki pierwszemu kierunkowi z
          > dziedziny nauk biologiczno-humanistyczno-ścisłych, jestem w stanie nauczyć się
          > wszystkiego (no prawie ) i to szybko.
          Jak na kogos o tak dobrym wyksztalceniu humanistycznym robisz troche za duzo
          bledow ortograficznych i stylistycznych. Na szczęście my, tepi ekonomisci bez
          wyobrazni, robimy ich takie mnostwo, ze i tak w porownaniu z nami wypadacie o
          niebo lepiej, co?
          >... gówno.
          A to coz za slowko w ustach humanisty?
          > Tylko ekonomia ma się liczyć. Tylko potem szlak człowieka trafia jak chałupy
          budowane są na
          > osuwiskach, a osiedla w polderach (patrz powódź we Wrocławiu i w Karpatach ).
          O ile wiem od budowania i projektowania budynkow sa architekci i inzynierowie?
          Ale moze ja, glupi ekonomista, zylem przez cale zycie w nieswiadomosci?
          > Albo przypadek WTC, konstruktorzy przewidzieli uderzenie samolotu, nie
          > przewidzieli że w samolocie będzie paliwo...
          To samoloty lataja na wode?!
          Pzdr
          Tepy Ekonomista

          • Gość: Marta Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 16:32
            Ekonomisto, po prostu widzę od razu że nie kumasz czaczy. Ponieważ w samolotach
            jest paliwo, to uderzeniu w budynek towarzyszy pożar. A więc konstrukcja
            budynku powinna być odporna również na stopienie ( a ta w WTC się stopiła i
            dlatego budynek się złożył, fakt złożył się planowo , ale to za mało ) i
            powinien być odpowiedni system do gaszenia pożaru.
            • Gość: Marta Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 16:51
              Jeszcze jedno ekonomisto. Dla inżynierów, geologów , biologów obcinane są etaty
              zwłaszcza np. w urzędach państwowych i gminnych, gdzie wydawane są pozwolenia
              na budowy itp. Mało kto też liczy się z ich opiniami. Uważa się powszechnie, że
              to są ci co się czepiają. I olewa się ich. A co do mojego stylu i błędów to
              cóż schamiałam przez lata pracy w dziedzinie ekonomii. A ekonomia jako
              nauka,jako sztuka dla sztuki, podoba mi się. Jest też moim zawodem . Chodzi
              jednak o to by wszytko mierzyć właściwą miarą. Ekonomia jest ważna ale nie jest
              pępkiem świata. Trzeba zwrócić uwagę też na inne pozaekonomiczne parametry
              otaczającej rzeczywistości. Polecam artykuł w Wyborczej dotyczący
              niemożliwości przyznania przez Marka Borowskiego nagrody za trafione prognozy
              ekonomiczne szacownym renomowanym instytucjom i znanym ekonomistom w naszym
              kraju. Za co biorą oni kasę. Powinni dawno stracić stołki bo ponoć działa
              niewidzialna ręka rynku. I co?? Guzik.
            • Gość: Ekonom Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 09:19
              > Ekonomisto, po prostu widzę od razu...
              To dobrze, ze masz dobry wzrok i ze wszystko widzisz od razu.
              >...że nie kumasz czaczy.
              Kumam, kumam ja tylko tak wygladam.
              > Ponieważ w samolotach jest paliwo, to uderzeniu w budynek towarzyszy pożar. A
              więc konstrukcja
              > budynku powinna być odporna również na stopienie ( a ta w WTC się stopiła i
              > dlatego budynek się złożył, fakt złożył się planowo , ale to za mało ) i

              Czyli taki budynek powinien byc wykonany z tytanu, bo malo ktory material
              wytrzymuje temperature > 1000 stopni przez dluzszy czas. A poza tym jedyna
              budowla, ktora wytrzyma uderzenie kilkuset ton lecacych z predkoscia circa 200
              km/godz to schron zelbetonowy na bardzo duzej glebokosci.
              > powinien być odpowiedni system do gaszenia pożaru.
              Byl, tylko nikt nie przewidzial go do gaszenia pozaru wywolanego uderzeniem
              samolotu o takiej masie i ilosci paliwa lotniczego.
        • ^rafik^ Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow 30.04.02, 10:52
          Studiowalem ekonomie a poniewaz nie chcialem sie przemeczac to wybralem jako
          przedmioty do wyboru filozofie i etyke biznesu. Mysle ze nie jest az tak zle z
          ekonomistami jezeli program studiow zawiera "niedochodowe" zajecia.

          Rafik

          PS Tak mi sie przypomnialo ze mialem takze zajecia z "Ekonomiki Wojennej"
          R.
      • chaladia Ma wszeli wypadek... 30.04.02, 08:21
        Nikt nigdy nie wie, co przyniesie przyszłość.
        W 1975 roku, gdy musiałem wybrać kierunek studiów, najkorzystniej było wybrać
        się na rusycystykę, upartyjnić się jeszcze na studiach i zostać nauczycielem.
        Po paru latach przewodniczącym P.O.P. i wkróce dyrektorem szkoły. W Warszawie
        taka pozycja nie była do tego stopnia pierwszoplanowa, ale w małym mieście
        Pan/Pani Dyrektor jedynego liceum, do tego szefujący/a Organizacji Partyjnej i
        TPP-R to była jedna z najważniejszych osób w mieście. Każdy, kto miał dziecko
        MUSIAŁ się z takim KIMŚ liczyć. Dziś taki KTOŚ to niemalże śmieć, a
        bezpośrednio po 1989 roku to był wręcz banita.
        Ja skończyłem Inżynierię Lądową (i upartyjniony nie byłem, żeby nie było
        wątpliwości). Znając dość dobrze języki obce "załapałem się" na eksport
        budownictwa i zjeździłem ładny kawałek świata. PO 1989 roku cały polski eksport
        budownictwa runął - dziś "polskie" budowy na świecie można policzyć na palcach
        jednej ręki (nie liczę "usług budowlanych" w Niemczech, bo to jest po prostu
        wynajem taniej siły roboczej, bez wnoszenia jakiejkolwiek wiedzy inżynierskiej).
        Okazało się, że w trybie pilnym muszę nauczyć się robić co innego - i jakoś mi
        się udało.
        Dziś nie wiemy, jakie zawody będą nam potrzebne w roku 2020, a tym bardziej,
        jakich będziemy potrzebować wykładowców z profesorskimi tytułami do kształcenia
        studentów w roku 2030. Dlatego lepiej, że "obstawiany" prawie wszytkie
        potencjalne opcje. Zwróć uwagę, że dziś taki kierunek studiów wybierają
        prawdziwi zapaleńcy, gotowi poświęcić perspektywę dochodów maklera giełdowego
        siedzącego w czerwonych szelkach w kilmatyzowanym budynku Giełdy dla
        studiowania np. archeologii śródziemnomorskiej, by później przez 40 lat
        zaalewać się potem w 50-stopniowym upale Teb lub Palmyry zgrzytając pustynnym
        piaskiem w zębach.
        Potem, dzięki istnieniu takich zapaleńców wycieczka maklerów z WGPW na
        kursokonferencji integracyjnej w Egipcie będzie mogła usłyszeć, że dane zabytki
        są z Nowego lub Starego Państwa, zbudowano je za takiego, a nie innego Faraona
        i z takiej a nie innej przyczyny.
        • Gość: Minia Niech żyją bezproduktywni humaniści IP: *.bj.uj.edu.pl 30.04.02, 11:04
          Jeden z moich znajomych jest właścicielem 3 sklepów z antykami. Z
          wykształcenia tak jak ja jest historykiem sztuki. Wierzcie mi, płaci naprawdę
          duże podatki od zarobionych w ten sposób dużych pieniędzy. Nil desperandum est.
      • fozgen Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow 20.05.02, 10:50
        W Polsce jest za dużo "gadających głów", a za mało ludzi ciężko pracujących.
        Uwielbiamy dyskutować, filozofować a nie pracować. Ekonomistom brakuje etyki,
        filozofom realizmu. Nam wszystkim - pieniędzy.
        • Gość: Marta Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 19:26
          Ja osobiście znam wielu ludzi ciężko pracujących i mało zarabiających -
          nieekonomistów. Często ich ciężka praca idzie na marne z powodu błędów
          ekonomistów.
        • Gość: Rybka Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 21.05.02, 02:28
          fozgen napisał(a):

          > W Polsce jest za dużo "gadających głów", a za mało ludzi ciężko pracujących.
          > Uwielbiamy dyskutować, filozofować a nie pracować. Ekonomistom brakuje etyki,
          > filozofom realizmu. Nam wszystkim - pieniędzy.

          Brawo... i dlatego niech sobie filozofują filozofowie, a ekonomiści niech się
          biorą do pracy. Na razie jednak największymi gadającymi głowami w Polsce są
          właśnie ekonomiści, którym się wydaja, że rozumy pozjadali wszystkie i cokolwiek
          powiedzą, będzie to coś warte...

          Szkoda tylko, że nie widzą matołki, że ekonomia jest najlepsza wtedy, kiedy
          najmniej ją widać, bo wtedy najlepiej działa...

          Jak coś się spieprzy to każdy to widzi i nagle mamy 20 000 000 ekspertów od
          ekonomii i gospodarki - nawet LPR i Samoobrona to nagle specjaliści od polskiej
          gospodarki, a raczej filozofów z wykształcenia to u nich wielu nie ma...

          Aha... gdyby realizm miał być odpowiedzią na wszystko, to nadal siedzielibyśmy na
          drzewie... Na szczęście są mądrzy ludzie, którym realizmu brakuje i robią coś
          tylko dlatego, że nie wiedzieli, że to realistycznie niemożliwe.

          Swoją drogą nowoczesną ekonomię zbudowała etyka - dziedzina filozofii, a nie na
          odwrót...
      • Gość: Vytautas filozoficzna ekonomia IP: *.toya.net.pl 23.05.02, 23:30
        Potrzebne jest jedno i drugie - nauki ścisłe i humanistyczne. Czasem
        jednocześnie. Np. w marketingu społecznym, który odwołuje się do "koncepcji
        filozoficznych, wartości humanistycznych i duchowych, do koncepcji
        inteligentnej konsumpcji lub imperatywu ekologicznego".
      • Gość: YoHello! Re: Po co z naszych podatkow ksztalcic filozofow? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 22:38
        Chocby po to, aby coraz mniej ludzi podzielalo twoje poglady.

        Rozwoj cywilizacyjny to nie tylko PKB...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka