Gość: logistyk
IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl
22.10.02, 10:51
Ostatnio pojawiło się dużo ogłoszeń pracy dla logistyków, jak również
kierowników, dyrektorów, szefów magazynu, transportu, itp. firm usługowych.
Ludzie wysyłają swoje cv i idą na rozmowy. Spotykają się z różnymi
pracownikami, od których dostają wizytówki szefów, bądź działów HR. Z powodu
dużej ilości przysłanych życiorysów zaproszenie na rozmowę może pojawić nawet
po kilku miesiącach. Prawie każdy zostanie zaproszony. Nikt nie zostanie
zatrudniony. Dlaczego ? Ponieważ nie chodzi tu o zatrudnienie.
Jednym z pytań jakie słyszy "kandydat" do pracy jest "Jakie firmy obsługuje
pan osobiście ? Czym może się pan pochwalić ?". Potem są żartobliwe uwagi na
temat wypłacalności tych firm i oczekiwanie na potwierdzenie lub zaprzeczenie
przez kandydata. Czasami jest to agresywniej sformułowane "Czy nie przyspożył
pan kłopotów finansowych swojej firmie przez tego klienta ?" Te pytania
przechodzą niezauważalnie, ponieważ akcentowane są pytania dotyczące pracy i
doświadczenia kandydata. I na tym kończy się proces rekrutacji.
Teraz następuje praca dla działu marketingu, reklamy i akwizycji. A potem
często firma niefortunnego kandydata traci dobrego klienta(ów).