Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Godne zycie

    IP: *.fbx.proxad.net 16.12.05, 19:29
    Kilka razy spotkalam sie na forum z wyrazeniem "godne zycie".
    Co ono dla Ciebie oznacza ?
    Ile trzeba zarabiac, aby godnie zyc ?
    Obserwuj wątek
      • zlotyrybek Re: Godne zycie 16.12.05, 20:31
        Godne życie to takie, kiedy:
        *jak chcę pójść do teatru to jedynym problemem jest fakt, że bilety są wykupione
        *nie wiem ile kosztuje jedzenie
        *dzieci są ubrane i wykształcone oraz wyjeżdżają na ferie i wakacje
        *nie stoję w kolejkach do lekarza z chorym dzieckiem
        *jak mam ochote kupić kolejne buty czy garsonkę - to kupuję
        *zmieniamy samochody max. co 4 lata.
        *nie martwię się czy ZUS zbankrtuje jak przyjdzie mój czas na emeryturę


        P.S. Jeszcze mnie nie stać na wakacje na Malediwach (chyba), ale Chorwacja jest
        OK.
        • Gość: Joanna Re: Godne zycie IP: *.fbx.proxad.net 16.12.05, 20:45
          A wiec godne to dostatnie zycie ...
          • Gość: halo Re: Godne zycie IP: *.ols.vectranet.pl 16.12.05, 22:41
            Nie godne to godne ,dostatek to mocno "podkręcone" godne.Moi rodzice pracują
            oboje w budżetówce (fakt dość wysokie stanowiska ale nie w jakiś wielkich
            urzędach) Mają domek, 3 samochody (jeden kupili siostrze) i co roku jeżdżą na
            wakacje za granice może nie na malediwy:) ale na upartego na to też by
            odłożyli.Chodzi nie o kwestie bogactwa -bo bogaci nie są-tylko że wchodząc do
            sklepu nie szukasz najtańszego produktu itd.Razem maja około 5-6 tys. m-
            cznie.Nie wiem czy to super czy średnio im wystarcza i więcej nie potrzebują.

            P/S ja z wykształceniem średnim zarabiam tyle samo co oni razem:))
      • Gość: mamar Re: Godne zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 20:44
        tyle, żeby zachować własną godność,
        dla każdego to jest inna kwota...
      • zlotyrybek Re: Godne zycie- zapomniałam 16.12.05, 20:59
        To jest również wtedy,gdy nie musze pracować z debilami, chamami i prostakami.
        NIe jest to takie łatwe, ale łatwiejsze wtedy, gy mogę w każdej chwili odunąć
        krzesło, wyłączyć komputer, zabrać kubek i wyjść.

        Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
      • Gość: starsza pani Re: Godne zycie IP: *.pronet.lublin.pl 16.12.05, 21:34
        dla mnie godne zycie to wtedy gdy nie musze sie podcierac gazeta lub tez
        papierem toaletowym ktory podkradam z supermaketowej ubikacji lub przy okazji
        wizyty u kolezanki. Godne zycie to wtedy gdy nie musze udawac ze nie czuje jak
        ludzie wykrecaja sie ode mnie poniewaz puszczam bąki bo ostatni tydzien zywilam
        sie ziemniakami.I wtedy jeszcze moge godnie zyc - gdy nie musze kupowac
        codziennie tych kurczakow zarazonych grypa,bo kosztuja grosze - i modle sie
        wtedy do naszego swietego Papieaza zeby zrobil cud i zeby ta zaraze jak
        najdluzej utrzymal bo w przeciwnym razie kurczka juz wiecej przez pare
        miesiacy - NIE ZOBACZE!
        • kierunek_zachod Re: Godne zycie 16.12.05, 22:34
          Mocne i prawdziwe.

          Szczere slowa szacunku. Mimo ze do garnka ich wlozyc nie mozna
          • Gość: m. Re: Godne zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:08
            ech, dajmy juz spokoj z ta licytacja moze. Calkowicie sie zgadzam z punktami
            wymienionymi przez przedmowce zlotyrybka. Przez prawie caly czas tak wlasnie me
            zycie wyglada ale... przyszedl raz taki ciezszy moment i ech, od tego momentu
            wlasnie zaczelam sie orientowac ile kosztuje jedzenie! ;-) I od tego czasu
            jakos juz zwracam na to uwage, w sensie takim, ze denerwuje mnie dlaczego w
            mojej okolicy jest najdrozej!;-) A co do godnosci, to tez do tej pory zawsze
            stac mnie bylo na to zeby wstac, wylaczyc komputer i wyjsc z tym kubkiem
            ulubionym.. Coz, chyba moge tylko dziekowac opatrznosci.
            ps jeszcze taki, ze w moim pojeciu godne zycie jest tez wowczas kiedy wlasnie
            wybiore owo wyjscie z kubkiem i ewentualne zwracanie przez jakis czas na ceny
            niz pozostanie wbrew sobie dla paru groszy wiecej
        • Gość: Dosia Re: Godne zycie IP: *.us.infonet.com 16.12.05, 23:13
          Szczerze ubolewam nad Pani sytuacja, jezeli jest tak jak Pani opisuje.

          Jezeli jednak moge udzielic jakiejs rady w kwestii jedzenia to prosze
          zastanowic sie nad zmiana przyzwyczajen. Symbolem luksusu nie jest mozliwosc
          pozwolenia sobie na kurczaki. Odzywianie sie warzywami, warzywami
          straczkowymi, makaronami, ryzem, soja + przyprawy, nie jest drogie, a
          przynajmniej zdrowe. Takie jedzenie moze byc naprawde tanie. Nie musi Pani jesc
          samych ziemniakow, moze Pani zjesc ryz wymieszany z marchewka, groszkiem,
          selerem i innymi tanimi warzywami (jakie tylko przyjda do glowy), doprawiony
          tymiankiem, albo czyms rownie smakowitym. Takie danie sa b. odzywcze i
          energetyczne - duzo zdrowsze i TANSZE od kurczakow i innego miecha. A makaron z
          sosem pomidorowym i oregano? A mieszanka warzyw typu cukinia, cebulka,
          ziemniaczki + ryz? To wszystko jest b. tanie, duzo tansze od przecenionych
          kurczakow. Potrzeba tylko wyobrazni.
          • Gość: jacobs Re: Godne zycie IP: *.brda.net 17.12.05, 01:02
            > Odzywianie sie warzywami, warzywami
            > straczkowymi, makaronami, ryzem, soja + przyprawy, nie jest drogie, a
            > przynajmniej zdrowe. Takie jedzenie moze byc naprawde tanie.
            Moze i takie jedzenie moze byc tanie, ale poki co jest drozsze od ziemniakow,
            ale byc moze nie wszedzie w Polsce. Inne podane skladniki pozywienia trzeba
            zjadac w wiekszych ilosciach, zeby sie najesc, w porownaniu z miesem.
            W ogole ceny dziwnie sie splaszczyly. Nabial zaczal kosztowac tyle co mieso. W
            przypadku samego miesa roznice w cenach miedzy np. pasztetowa a wedlina sa takze
            zaskakujaco niewielkie. Najwidoczniej to takie angielskie zarty polskich
            handlowcow polegajace na tym, zeby wszystkie produkty mniej wiecej tyle samo
            kosztowaly.
            • kol.3 Re: Godne zycie 17.12.05, 11:28
              Dla mnie byłoby dobrze gdybym mogła przynieść pensję do domu (dołożyć mężowską)
              i podzielić te pieniądze na części: to na świadczenia miesięczne, to na
              wyżywienie, chemię, kosmetyki, to na ubranie, to na rozrywkę, to na odłożenie
              na konto. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mi starczyło na wszystko jak
              trzeba.
            • Gość: Dosia Re: Godne zycie IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.12.05, 23:59
              > Moze i takie jedzenie moze byc tanie, ale poki co jest drozsze od ziemniakow,
              > ale byc moze nie wszedzie w Polsce. Inne podane skladniki pozywienia trzeba
              > zjadac w wiekszych ilosciach, zeby sie najesc, w porownaniu z miesem.

              Nieprawda. Mieso nie syci. Chyba, ze jest tluste, bo to tluszcz daje poczucie
              najedzenia. Glod zaspokajamy weglowodanami, a tych mieso akurat nie ma. Dlatego
              zjedzenie makaronu z oliwa, czy lyzka masla, bedzie duzo bardziej sycace niz
              zjedzenie kawalka miecha. I kilkakrotnie tansze.
              Zamiast zapychac sie kilogramem ziemniakow, lepiej zjesc kilka lyzek ryzu -
              sycace bedzie to bardziej. I cenowo wcale nie drozsze.
              Nie prawda jest, ze tylko posilek miesny syci. To jest bzdura. Najbardziej syca
              (i przez najdluzszy okres czasu) weglowodany zlozone. Dlatego, aby sie najesc
              wystarczy zjesc makaron, albo kasze gryczana z odrobina tluszczyku. Do tego
              oczywiscie warzywa, ktore sa b. tanie (zwlaszcza w sezonie, dlatego warto robic
              mrozonki).
              Naprawde nie trzeba jesc samych ziemniakow, zeby sie tanio i dobrze odzywiac.
              Trzeba miec tylko podstawowa wiedze o tym, co daje najwiecej energii. W Polsce
              mamy nieprzebrane bogactwo kasz - gryczane, jaglane, manne i inne. Wszystkie
              TANIE. TAnsze od ziemniakow. A kto je same ziemniaki, nie zadal sobie po prostu
              trudu aby poszukac bardziej wartosciowego jedzenia.
              • Gość: jacobs Re: Godne zycie IP: *.brda.net 18.12.05, 00:23
                > Zamiast zapychac sie kilogramem ziemniakow, lepiej zjesc kilka lyzek ryzu -
                > sycace bedzie to bardziej. I cenowo wcale nie drozsze.
                Super zdanie, Dosia. Sprawilas mi tyle radosci, dzieki. Wyobrazilem sobie
                sytuacje, gdy zona wypowiada te slowa do meza wracajacego do domu po pracy
                fizycznej i czekajacego na mieso. Inne zdania tez sa niezle, ale to podoba mi
                sie najbardziej.
                Troche mi przypomnialas ministra Krasińskiego z AE w Poznaniu, który tlumaczyl
                ludziom jak maja dzielic jedzenie, aby dla wszystkich starczylo kalorii, np.
                slyne dzielenie jajka na czworo. W zasadzie to dobra mysl i w TVP mogliby ten
                cykl audycji powtorzyc, byloby jak znalazl na obecne czasy dla wiekszosci
                Polakow, a w dodatku rozrywkowe. Swoja drogo komunisci wiedzieli jak wkurzac
                ludzi nie gorzej od kapitalistow.
                Nie gniewaj sie. Naprawde przypomniales mi tezy starego ministra i bardzo mi sie
                to spodobalo :). No juz, lzy wytarlem. Ale dzieki nim, bede dluzej zyl :).
                • Gość: Dosia Re: Godne zycie IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.12.05, 07:01
                  Nie wiem co takiego smiesznego w tym co napisalam. Wez pierwsza lepsza ksiazke
                  o dietetyce i poczytaj sobie...

                  Jak ktos chce zrec miecho, to niech dalej klepie biede - skoro nie chce mu sie
                  pomyslec nad poprawa swojej sytuacji.

                  Ja miesa akurat nie jem, ale nie o miesie tu mowa. Mowa generalnie o sposobie
                  odzywiania. Jem rzeczy tanie. Wydaje na jedzenie b. malo. I zyje. I mam sie
                  dobrze. I nie placze, ze nie mam schabowego na talerzu.
                  • Gość: kot_z_cheshire Re: Godne zycie IP: *.icpnet.pl 19.12.05, 07:17
                    Uwielbiam, jak foruma zmieniają orientację....Z pracy-kulinaria....Może to
                    metafora?<trudne słowo>
                    • Gość: jacobs Re: Godne zycie IP: *.brda.net 19.12.05, 18:37
                      Ta przenosnia powstala w mysl przyslowia: ,,Bez pracy nie ma kolaczy" :).
          • Gość: JA! Re: Godne zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 11:19
            a czy ty wiesz ile kosztuje marchewka, groszek, makaron i oregano?
            • Gość: Dosia Re: Godne zycie IP: *.us.infonet.com 19.12.05, 18:09
              Owszem, wiem.

              Danie obiadowe zlozone z ryzu (pol filizanki), jednej marchewki, kawalka
              selera, groszku (pol puszki konserwowego) i szczypty tymianku (bo oregano
              akurat do tego nie pasuje) - kosztuje ok. 30 gr (ryz) + 20 gr (marchewka) + 10
              gr (seler) + 1,30 (groszek drogi jest...) + 1 gr (oregano) = 1,91. I mozna sie
              tym najesc. Mozna zaszalec i kupic jeszcze pare innych warzyw i np. pestki
              slonecznika i dodac kolejna zlotkowke. Maks. 3 zl za obiad. Mozna tez kupic
              kawalek ryby, ale to juz wydatek ok. 3 zl, wiec to wersja dla "bogatych". W
              wersji oszczednej (co nie oznacza biednej), daje to 90 zl w ciagu miesiaca.
              Troche wiecej niz zapewne kosztuje internet ta Pania, ktora je ziemniaki...
              Wiec jezeli ktos, kto pisze na forum (vide: korzysta z internetu) mowi, ze musi
              jesc same ziemniaki, bo nie ma nawet 100 zl, zeby zjesc jeden posilek dziennie,
              to zwyczajnie albo klamie, albo jest leniwy i UMIE jesc tylko ziemniaki.
              • robociarz Re: Godne zycie 20.12.05, 15:23
                Gość portalu: Dosia napisał(a):
                "Troche wiecej niz zapewne kosztuje internet ta Pania, ktora je ziemniaki...
                Wiec jezeli ktos, kto pisze na forum (vide: korzysta z internetu) mowi, ze
                musi jesc same ziemniaki, bo nie ma nawet 100 zl, zeby zjesc jeden posilek
                dziennie, to zwyczajnie albo klamie, albo jest leniwy i UMIE jesc tylko
                ziemniaki."

                To już jest nadinterpretacja.
                Nie bierzesz pod uwagę, że niektóre osoby korzystają z internetu w
                kawiarenkach lub u znajomych.
        • Gość: Spryciarz Re: Godne zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 11:23
          Powiedziec wam cos ....... ja tez tak myslalem jak wy ..... praca, na poczatku
          staz za grosze ..... ale zabralem sie za cos innego - - mowie wam kupcie sobie
          gnata, zbierzcie paru kolesi i mozna robic naprawde swietne interesy - i nie
          wpieprzac ziemniakow co dzien ale stolowac sie w restauracji
          pewnie powiecie ze mozna sobie zmarnowac rzycie - - hehehe ja w cciagu 2
          lat "zarobilem" ok 800 000 - - przecietnie zarabiajacy polaczek (2500) przez 40
          lat charowki jest wart 1 200 000 - pomyslcie o tym ...... i czy naprawde warto
          byc takim uczciwym fajansiarzem :):):):) hehehehe
          • Gość: Joanna Re: Godne zycie IP: *.fbx.proxad.net 20.12.05, 16:31
            Chesz przez to powiedziec, ze zajmujesz sie praca w ochronie ... ?
      • jasmina_tdi Re: Godne zycie 19.12.05, 11:12
        Godnie zyć można w każdej sytuacji i dowolnym zakresem zer na koncie. Mylisz
        chyba pojęcia - godność i / lub np. beztroska to całkiem odmienne stany.
        • Gość: Joanna Re: Godne zycie IP: *.fbx.proxad.net 19.12.05, 12:20
          Nie, nie myle tych pojec.
          Pytanie sformulowalam w taki wlasnie sposob po przeczytaniu bardzo wielu postow na tym forum.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka