Gość: Ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 07:39 Odechciewa mi sie zdawania na aplikacje. Odechciewa mi sie zyc i pracowac w Polsce. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: niebiorącyudziału pseudo nabór IP: *.polfawar.com.pl 19.01.06, 07:40 Wiedziałem a nawet byłem pewny, że tak ten nabór się zakończy. Żal mi rozbudzonych nadzieii tych młodych ludzi, ale lepiej teraz nie zacząć niż być usadzonym już na egzaminie końcowym lub też dostać przydział na kancelarię w Pcimiu Małym. Ludzie obudźcie się i nie wierzcie w omamy. Zamknięte grupy zawodowe były, są i będą, a próba ich pokonania zakończy się guzem jak po uderzeniu w ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslaw.borawski Re: pseudo nabór 19.01.06, 21:52 Za pare lat jak wyszkolimy wieksze ilosci adwokatow bedzie tez wiecej patronow zeby sprostac liczbie aplikantow. Nie mozna przeciez liczyc, ze system zreformuje sie przez jedna noc po wprowadzeniu jednej, moze i dobrej, ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mokado Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.lze.lodz.pl 19.01.06, 08:11 Adwokaci, to w większości bydło pozbawione jakichkolwiek pozytywnych uczuć ludzkich, liczy się dla nich tylko pieniądz i nic więcej. Więc czego się można po nich spodziewać innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???????????? Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.europe.hp.net 19.01.06, 12:23 strasznie lubuie te nagonke na adwokatów.szkoda ze jest ona tak mało tworcza.Adwokaci to gnidy i tak dale.........A co z Klanami Sedziów??Zastanówmy sie razem??Dlaczego co roku na listach przyjetych i to od razy z etatami laduja dzieci sedziów, zaqwsze mnie to zastanawiało,Moze dla dobra tych co chca pracowac a nie maja rodzicow w sadach rozpoxcznie sie nagonka na ten zawod prawniczy. Tez bezwzgledny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyga Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:44 Masz świętą rację co do aplikantów sedziowskich. .jestem po prawie, moim marzeniem była aplikacja sedziowska. Nie stac mnie jednak na bycie bezrobotnym przez lata nauki na aplikacji sedziowskiej, bo w wiekszosci jest to aplikacja poza etatowa. No mozna co prawda starac sie o etat, ale wiadomo kto go dostanie albo po znajomosci albo jest to okupione nauka ponad sily (ponad 12 godz. dziennie) materiał jest olbrzymi!!! Mam na aplikacji sedziowskiej kolezanke. Właśnie jest po egzaminie polówkowym na aplikacji i po tym co ona opowiada o egzaminach, przeciekach - przestałam wierzyc w jakakolwiek sprawiedliwość!!!!!!!! Jeśli na aplikacji sedziowskiej jest taka nieuczciwośc, przecieki, liczą sie wyłącznie plecy, rodzina i znajomości to co mówic o prywatnych korporacjach (adwokaci, radcy czy notariusze!!!!!!!!) Czemu nie jest dane mi zyc w normalnym kraju. To pytanie zadaje sobie pewnie całe pokolenie młodych polaków. Ja rozumiem, że na całym swiecie jest tak, ze jesli masz znajomości to masz łatwiej - ale ponad to musisz sie wykazac, a u nas!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zebra Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.olsztyn.mm.pl 19.01.06, 14:29 > jestem po prawie, moim marzeniem była aplikacja sedziowska. > Nie stac mnie jednak na bycie bezrobotnym przez lata nauki > na aplikacji sedziowskiej, bo w wiekszosci jest to aplikacja > poza etatowa. No mozna co prawda starac sie o etat, ale wiadomo > kto go dostanie albo po znajomosci albo jest to okupione nauka > ponad sily (ponad 12 godz. dziennie) materiał jest olbrzymi!!! Biedactwo... Moze lepiej ze nie zdawalas bo jakbys zdala egzamin sedziowski? Skoro do egzaminu na aplikacje trzeba sie TYYYYLE uczyc to co byloby pozniej? > Mam na aplikacji sedziowskiej kolezanke. Właśnie jest po egzaminie > polówkowym na aplikacji i po tym co ona opowiada o egzaminach, > przeciekach - przestałam wierzyc w jakakolwiek sprawiedliwość!!!!!! A mozna wiedziec na ile ow egzamin zdala? Bo zasada jest taka: uzyskana ocena jest wprost proporcjonalna do takich opowiesci... Jestem aplikantem sadowym. Nie mam w rodzinie ZADNEGO prawnika. Ani zadnej znajomosci. Po prostu uczylem sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.06, 03:07 Uczyłeś się i nie masz żadnych znajomych ...rotfl :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:58 jesli cie nie stac na aplikacje pozaetatowa to co maja powiedziec aplikanci i ci ktorzy na aplikacje sie dostali o tym, ze za sprawa zmian przepisow beda musieli placic nie 100 czy 200 zl za miesiac aplikacji ale po kilkaset zł, nie nie oszukujmy sie aplikant adw. czy radc. rzadko kiedy zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michu Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 19.01.06, 15:47 zasadniczo rozumiem wszystkie te przemyslenia. niemniej nie wszyscy sa zbrukani. nikt nie pamieta np. o mnie i moich kolegach ktorzy zdawali po 6 ,7 razy by za 8 sie dostac. z pewnoscia system wymaga glebokiej reformy ale nie metodami naszych rzadzacych i nie w atmosferze w jakiej powstawala ustawa. Odpowiedz Link Zgłoś
gls1 Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 21.01.06, 23:11 POciesz się , że jak mieszkał(a) byś na Białorusi to było by ogólnie 10 razy gorzej i nawet wyemigrować nie bylo by jak.....PZDR!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gramic Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 12:26 Pani wypowiedź to typowy przykład wylewania żalów przez osobę której coś sie nie udało. Jestem aplikantem sądowym (nie SĘDZIOWSKIM, nie ma aplikacji sędziowskiej) I roku. Dostałem się za 3 razem dzięki własnej pracy (żadne plecy), jestem I prawnikiem w rodzinie od poł. XIX w. Obecnie pracuję na 3/5 etatu w kancelarii adwokackiej i nie narzekam chociaż zawsze chciałoby się aby zarobki były większe. Proponuję żeby Pani nie powielała obiegowych i stereotypowych opinii.Dyskusja w takim kształcie nie ma żadnego sensu. To wszystko, pozdrawiam i życzę powodzenia w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawniczka Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.lodz.so.gov.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:16 Myśle, że skoro tak dobrze sobie radzisz , znasz terminologię to zapewne również wiesz , że łączenie aplikacji SĄDOWEJ z pracą w kancelarii jest zabroniona. Widać, że nie masz prawnika w rodzinie bo zapewne wiedzaiłabyś co znaczy etyka zawodowa. Co do pozostałych wypowiedzi myśle, że zawód adwokata, radcy pr itd jest , był i będzie dziedziczny tak mają lekarze, architekci itd. Błąd systemu to ogromne ilości ludzi na studiach prawniczych - dziennych, wieczorowych, zaocznych i jeszcze innych. Rozczarowanie jest ogromne ale tak między nami w trudnej sytuacji życiowej jaką wybierzecie kancelarię ? z doświadczeniem czy bez z gwarancją czy bez ? itd ? Czy wszyscy nadajemy się do tego zawodu ? ..... NIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michu Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 19.01.06, 15:43 nagonka miala sie tylko przysluzyc chlopcom z pisu bu zgarnac pare glosow w wyborach. zrobili ustrawoego gniota ale plan sie powiodl idealnie. teraz maja w nosie tych biednych aplikantow i juz sie dogadali z chlopcami z korporacji. na pewno sobie jednak przypomna przed wiosennymi wyborami. wtedy nagle poczuja solidarnosc z tymi mlodymi ludzmi. to wszystko bylo tak latwe do przewidzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.01.06, 17:01 a może jednak zamiast narzekać na PiS i Ziobro przypomnicie sobie co ten minister ostatnio zrobił: zażądał od korporacji adwokackiej podjęcia uchwały w sprawie wysokości opłaty za wpis na listę adwokatów, a gdy tę uchwałę dostał to zaskarżył jądo SN. Efekt? Jest orzeczenie o nielegalności jakichkolwiek opłat za wpis na listę. Czyli nie jest zupełnie tak, że PiS zrobił swoje,postawił fajkę i jest zadowolony - przeciwnie, minister ciągle korzysta z tych uprawnień jakie daje mu ustawa. Trudno sobie to wyobrazić wprzypadku któregokolwiek poprzedniego ministra. Dlatego ja akurat mam dla niego w tej sprawie duży szacunek, mimo że sam na PiS nie głosowałem i nie jestem jakimś tam sympatykiem. A w sprawie braku patronów dlaaplikantów - ślepy jest ten, kto nie widzi że ta i inne sprawy służą właśnie PiSowi do zbierania argumentów przed dalszym etapem rozprawiania się z korporacjami. Lepiej byłoby dla adwokatów, gdyby chociaż raz byli mądrzy przed szkodą i jednak znależli dla nich patronów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:21 Co to znaczy byli mądrzejsi przed szkodą i znaleźli dla aplikantów patronów? Nie zmusisz nikogo do bycia patronem. Jeżeli ktos nie chce mieć aplikanta, albo go nie stać (bo oprócz pensji, nawet najniższej, musi opłacać ZUSy, składki itp itd), albo aplikant nie jest mu po prostu potrzebny, to nie będzie go miał. I nie wyobrazam sobie odgórnego narzucania patronatu. Poza tym - chciałbyś pracowac u kogoś, kto został Ci przydzielony i traktuje Cię jak piąte koło u wozu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.01.06, 17:35 wyobrażam sobie, że patrona wyznacza dziekan. tak zresztą zawsze było, tylko że kiedyś nie było kłopotu, bo aplikantami generalnie zostawały osoby które wiedziały w jakiej kancelarii i u kogo będą aplikować. rolą dziekana jest znaleźć patrona, a że to trudne zadanie? jak go wybierali to chyba nikt mu nie obiecał że będzie tylko lekko... Poza tym, o ile się nie mylę, obowiązek zatrudniania aplikanta na umowę o pracę został zniesiony juz jakiś czas temu. A kwestia czy bym chciał czy nie.... Pewnie że wolałbym być u kogoś kto mnie szczerze pokocha. Ale jeśli nie - to trudno. U nas adwokaci mają generalnie podejście takie: - chce aplikować? To niech zapieprza. Co więcej, chodziły pogłoski że adwokaci będą żadali kasy od aplikantów za możliwość aplikowania u nich. Nie wykluczam że i tak będzie. Wszystko to sprowadza się do jednego - jeżeli adwokaci nie rozwiążą problemu to zrobi to ktoś za nich. Odpowiedz Link Zgłoś
mojcherowy_biret Re: sranie w banie moja papuga trzymala papiery 19.01.06, 08:26 przez trzy miesiace w szufladzie byla tak zajeta ze nie miala czasu przejsc sie do sadu ale kase to wziela na samym poczatku gdyby miala aplikanta to mialby kto do sadu skoczyc i dokumenty zlozyc ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amelka a moze by tak... IP: 213.134.160.* 19.01.06, 09:12 Wyglada to raczej na zmowę...w koncu kasa to jest kasa... tylko szkoda mlodych ludzi czyzby nastepni do wyjazdu z kraju.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forr Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 19.01.06, 09:15 Spokojnie, poczatki sa trudne ale trzeba przetrzec szlak. W miare wzrostu ilosci adwokatow bedzie tez coraz wiecej mozliwosci szkolenia nastepnych. Az w koncu bedzie wiecej mecenasow niz aplikantow, ale wieloletnich zaszlosci nie da sie przeskoczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:18 Poza tym problemem jest jeszcze jeden, który zamyka dostęp do zawodu- pieniązdze. Apliakcja od teraz jest platna- nie każdego na to stać- sam egzamin -845 zł, wpis na liste aplikantów i do tego okolo 500 złotyych miesiecznie:(kogo na to stac- na początku swoej kariery- w kancelariach zarabia sie generalnie maks po 1000 zł - a to i tak dobrze!!FIKCJA!Jak ZAWSZE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 11:21 Mega LOL, a co na to mynyster "mniej niż zero"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: 195.117.41.* 19.01.06, 11:51 ja zdałam egzamin na aplikacje i przyjął mnie dobry adwokat, bez polecenia,łapówki itp. Może nie jesteście przekonani, że ten zawód chcecie wykonywać a wybraliście takie studia, bo np. duża kasa. Ja od zawsze chciałam zostać adwokatem,choć u mnie w rodzinie żadnego nie ma. Nauka, upór, poprostu trzeba kochać to prawo, a nie traktowac jako "dobre źródło dochodów." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 11:57 Urzekła mnie twoja historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.06, 22:45 Ciekawe od jakiego czasu jesteś aplikantką, i czy pracujesz po 12 i więcej godzin dziennie (często również w soboty), co jest normą w niektórych kancelariach, zapewniam Cię, że wówczas miłość do prawa powoli zanika, człowiek po paru latach, będąc jeszcze młodym, jest wypalonym frustratem i to niestety bez większych oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:01 minister sprawiedliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.01.06, 17:03 opłaty są w ustawie kolego, autorem ustaw jest parlament Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????????? Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.europe.hp.net 19.01.06, 12:19 ale o co chodzi??Przeciez nikt nikogo nie moze zmusic do przyjecia aplikanta. Ja i wiele innych osob zdajacych na aplikacje przypuszczało ze do takiej sytuacji moze dojsc. Ustawa Pisu miała byc wybawieniem dla młodych a czym jest....poczekajmy na kolejne ulepszenia naszej Elity politycznej przeciez zawsze moze byc gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADWOKAT od 3 lat Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:22 Kłopoty biorą się stąd, że postrzegacie - liczba mnoga do wsystkich ogólnie niezadowolonych - tę grupę zawodową jako "żądną wyłącznie kasy" natomiast garniecie się właśnie z tego powodu do zawodu. Problem zaś polega na tym, że aplikacja rzeczywiście jest potrzebna. Oczywiście to swojego rodzaju frycowe (niska pensja jeśli w ogóle)i kilka kolejnych lat wyrzeczeń. Przeszedłem to - zdałem bez "pleców".Opłacałem swój ZUS itd. Natomias PRAWDZIWA KASA znajduje się tylko w większych ośrodkach - Warszawa, Poznań, Trójmiasto. I nie przychodzi sama tylko po wielu latach pracy. Kancelarie w mniejszych miastach - jak moja - cierpią na chroniczny brak Klientów. Bowiem wbrew szumowi medialnemu i nagonce trwającej już od paru lat - statystyczny Polak nie korzysta z usług prawnika. Ci którzy przychodzą najczęściej to tak zwani "rozgrzebańcy" co oznacza sprawę rozpoczętą, często nie do odratowania - i stanowisko "ja i tak wiem chcę się tylko upewnić..." Jeśli każdy Polak to lekarz, to już prawnik mimochodem... Nie ukrywam, że wielu starszych kolegów ma problemy z płynnością finansową. Pożyczam im kasę. Do tego pojawiają się biura "radosnej pomocy prawnej" - nie dalej jak wczoraj przydszedł Klient z prośbą o napisanie KASACJI w pięć godzin - bo tyle zostało do 12 w nocy i upływu 1 miesięcznego terminu. "BIURO PRAWNE" (bez adwokata czy radcy) sporządziło dla niego niemożliwe ZAŻALENIE od prawomocnego wyroku Sądu II Instancji. Zapłacił więcej niż u adwokata. Biura typu "przyjdź do nas Adwokat jest drogi" - biorą za durną poradę więcej niż adwokaci. Traci na tym wyłacznie Klient. Aplikacja jest potrzebna - bo rodzi pokorę dla ludzi. Uczy odpowiedzialności za swoje działanie. Po studiach - nie przesadzam - byłem "zielony jak natka pietruszki". Z drugiej strony dla aplikanta trzeba mieć miejsce i jakąś zapłatę oraz COŚ DO ROBOTY> Przecież zrównano już nasza pracę z działalnością gospodarczą. Niech Minister Ziobro wytrzaśnie pieniądze na szkolenie - bo ja nie mam. Zresztą wprost mówił w TV, że chce doprowadzić do pauperyzacji tej grupy zawodowej, żeby asy zostawały w prokuraturze. Doradzam zastanowienie, bo nic nie będzie jak przedtem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mara Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:53 Co za debilizm w tej wypowiedzi!!! Jasne, że sie ludzie garną - bo jest to zawód prestiżowy, bo zapewnia pieniadze im i przyszłym rodzinom. To zle, ze ludzie chca dobrze zarabiac, kształcic. Moze Twoim zdaniem powinni isc prosto do łopat bo jakas bandycko-złodziejska korporacja uzurpuje sobie prawo do aplikacji i zaklepuje miejsca wyłącznie dla własnej rodzinki. Zrozum człowieczku, że zwiekszenie liczby adwokatów, radcow przyczyni sie do wiekszej konkurencji w tym zawodzie , korzystnych cen i w koncu fachowej wiedzy!!!!! Piszesz, że Polakow nie stac a usługi prawnicze - bo własnie jest jak jest. Trzeba byc idiota i totalnym ignorantem, żeby tego nie rozumiec i nie domagac sie zmian!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siwa Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:56 Miernoto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ile zaplaciłes i jakie miałes plecy ze zostałes tym adwokaciną. Jakim prawem smiesz wygłaszac takie wypowiedzi publicznie!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.sfc.pl / *.sfc.pl 19.01.06, 13:38 Gość portalu: Siwa napisał(a): > Miernoto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Ile zaplaciłes i jakie miałes plecy ze zostałes tym adwokaciną. Jakim prawem > smiesz wygłaszac takie wypowiedzi publicznie!!!!!!! jeśli on jest miernotą, a potrafi uargumentować swoje zdanie, to kim jesteś Ty ograniczający się do inwektyw? ;) student prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siwa Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:24 Nie klient takiej miernoty, która wyssała ze mnie szystką kase, pisma procesowe poprawiała po 3 razy, czesciej mialem do czynienia z aplikantem niz z mecenasem. Jak skonczyla sie kasa to i urwał sie kontakt z wielkim Panem mecenasem. Wypiął sie na mnie. Wszyscy to jedna szajka!!!! Zdziercy i oszuści!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:28 Jeżeli adwokat nie odpowiada, zawsze mozna go zmienić. Dlaczego na podstawie 1 przypadku oceniasz wszystkich? Ja nie czuję się miernotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siwa Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:27 Zycze wszystkim oby nigdy nie musieli korzystac z usług tej mafii!!!!!!!!!!! Jeśli chodzi o darmowe porady jak najbardziej jestem za. Po wypięciu sie na mnie szanownego Pana mecenasa u nich uzyskalem duzo pomocnych informacji. Co do pomyłek to myślę ze właśnie im wolno sie mylic - ucza sie a taki Pan mecenas to dla mnie zwykły złodziej i miernota!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Życzliwa Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: 212.75.100.* 19.01.06, 16:39 A wszystkim mecenasom życzę, żeby w swojej pracy zawodowej nie trafili na taką opluwaczkę jak Siwa czyli jak najmniej urzędówek cywilnych :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.pr. Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 20:06 ja jestem za darmowymi uslugami, za darmowymi towarami również!! Ale tak to jest, że nic nie ma za darmo. Pamiętam jeszcze, jaką mnie wypuścila uczelnia - zero wiedzy praktycznej, na IV roku nikt nie umial napisać najprostszego pozwu, rozwiązać praktycznego kazusu. 5 lat studiów + 4 lata aplikacji= 9 lat nauki. Ile chcielibyście zarabiać po 9 latach nauki zawodu? Ja też więcej... Bo jak narazie to pierwszy lepszy przedsiębiorca z tych co to ledwie ciągną i wiszą mi za 2 faktury jeździ lepszym autem niż ja, więc liczę, że ktoś z wnioskujących o darmowe uslugi prawnicze poprze mój postulat darmowych samochodów dla wszystkich obywateli... Rynek powinien weryfikować prawników, ale to ludzie tworzą rynek - jeżeli dalej lazicie do byle jakiego adwokata czy radcy prawnego, bo już ciocia zawsze tam chodzila, albo po prostu do pierwszego lepszego z ulicy, to czemu nie zweryfikujecie takich prawników?! Czemu nie poszukacie kogoś lepszego, komu będzie się chcialo powalczyć o Wasze sprawy?! Czy jak idziecie do dentysty to też wchodzicie do pierwszego lepszego gabinetu, jaki mijacie po drodze na przystanek?! Zastanówcie się nad tym co piszecie w trzeciej osobie (rynek powinien zweryfikować itd.)... I dajcie sobie powiedzieć, że jest sporo osób świadczących te uslugi za normalne pieniądze i na przyzwoitym poziomie, ale nie da się za darmo, bo to usluga WYSOKO KWALIFIKOWANA. A jak Wam się poziom obslugi nie podoba, to zmieńcie pelnomocnika i znajdźcie lepszego. Tak jak warsztat samochodowy, czy dentystę. A nie plujcie na wszystkich naprawiaczy aut czy dentystów... Nie da się napisać apelacji za 9 zl + VAT (cena z ofert biur doradztwa prawnego), bo solidna apelacja to 5-8 godzin roboty: czytanie akt, uzasadnienia sądu, przygotowanie zarzutów i ich uzasadnienia, zastanowienie się nad wnioskami. Czy naprawdę komuś z Was wydaje się, że ktoś zrobi to porządnie za 9 zl+ VAT? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.crowley.pl 19.01.06, 13:52 uzasadnij swoja wypowiedz psl. cos nieprawdziwego ten czlowiek napisal? sorry, ale Ty kim jestes, ze pozwalasz sobie na takie wypowiedzi? znasz ten rynek z wlasnego doswiadczenia??? smiem watpic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.crowley.pl 19.01.06, 13:54 gwoli wyjasnienia - to powyzej to do Siwej Odpowiedz Link Zgłoś
nazgul7 Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ 19.01.06, 13:52 Jesteś głupią, tępą krową, która w dodatku nie umie się wysłowić. Tak samo zresztą, jak większość tych wszystkich "niezadowolonych", tępych tłuków, którzy nigdy nie dostaną się na żadną aplikację, bo są po prostu za głupi. Żal mi was szczerze ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ironia Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: 212.75.100.* 19.01.06, 16:04 Jakim prawem osoby, które zainwestowały swój czas i ogrom pracy w dostanie się na jakąkolwiek aplikację, tyrały przez 3,5 roku odwalając czarną robotę za swoich patronów czy to sędziów czy adwokatów lub radców, ślęczały przez 3 mies. po aplikacji w opasłych komentarzach, orzecznictwie, pisały 3 dni po 6 godz. egzamin końcowy, następnie były przez kilka godzin maglowane wzdłuż i wszerz z najbardziej idiotycznych ustaw i pomyślnie przeszły tę drogę, są w tej chwili przez ciebie określane mianem "miernot". Co takiego TY osiągnąłeś WIELKI CZŁOWIEKU, że śmiesz tak lekceważyć czyjąś pracę? A MOŻE PO PROSTU PISZESZ TAK Z ROZŻALENIA, ŻE Z WŁANSEGO LENISTWA NIC CI SIĘ NIE UDAŁO OSIĄGNĄĆ. Wyzwiska nic nie pomogą. Ucz się lepiej zamiast siedzieć w necie to może nie będziesz taki zgorzkniały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.sfc.pl / *.sfc.pl 19.01.06, 13:36 > Do tego pojawiają się biura "radosnej > pomocy prawnej" - nie dalej jak wczoraj przydszedł Klient z prośbą o > napisanie > KASACJI w pięć godzin - bo tyle zostało do 12 w nocy i upływu 1 miesięcznego > terminu. "BIURO PRAWNE" (bez adwokata czy radcy) > sporządziło dla niego niemożliwe ZAŻALENIE od prawomocnego wyroku Sądu II > Instancji. Zapłacił więcej niż u adwokata. Biura typu "przyjdź do nas Adwokat > jest drogi" - biorą za durną poradę więcej niż adwokaci. drogi panie mecenasie, taki argument to demagogia, bo nie ma problemu, z wyliczeniem setek przykladow podobnej fuszerki ze strony "togowców" z każdej grupy zawodowej. I inna rzecz mnie zaciekawiła. Podejmowania jakich decyzji uczą na aplikacji adw.? Wydaje mi się, że pełnomocnicy mogą jedynie wnioskować, a decyzje zapadają raczej w sądach/prokuraturze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:50 Decyzji korzystnych dla klienta, Gościu. Czasem korzystniej zrezygnowac z części nieudokumentowanego roszczenia i wygrać mniej, niż dawać ludzim nadzieję na wygranie przegranej sprawy. Decyzji co do przyznaia się do popełnionego przestępstwa i dobrowolnego poddania karze, bo wymiar tej kary można negocjować. Decyzji do ugody, bo lepsza każda ugoda niż wyrok. Decyzji o składaniu kasacji, w sytuacji gdy jest ona oczywiscie bezzasadna. I wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adwokat od 3 lat Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:58 nie bardzo wiem jak ustosunkować się do "jakich decyzji" bo napisałem o odpowiedzialności za swoje działanie. Otóż generalnie chodzi mi o to, że nie złożeniem jakiegoś wniosku można doprowadzić do skutku korzystnego dla Klienta, może też być dokładnie odwrotnie (bo np. orzecznictwo dawno coś wyjśniło niezgodnie pozornie ze zdrową logiką). Decyzji co i jak zrobić w każdej sprawie jest mnóstwo. Kwestia przewidywania skutków jest wprost proporcjonalna również do wiedzy ogólnej i granicy ryzyka uzgodnionej z Klientem. Natomiast co do przykładów negatywnych - w każdym środwisku są i będą. Rzecz w tym, że poza czarnymi owcami - to moje wrażenie - średnia była dość wysoka. Podam prosty przykład - czasmi mówię ludziom, że nie mają szans i nie przyjmuję sprawy. Czy uczyni tak ktoś kto nie odpowiada np możliwością pozbawienia prawa wykonania zawodu lub MUSI zarobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: termin Re: Kłopoty aplikantów Adwokat: PRZECZYTAJ IP: *.zab.zigzag.pl 19.01.06, 14:46 gwoli wyjaśnienia: na wypadek gdyby Pan Adwokat nie zauważył to żadna z procedur nie przewiduje (już nie) 1-miesięcznego terminu na wniesienie "kasacji": w kpc-2 miesiące; w kpk-30 dni; a przed sądami administracyjnymi też 30 dni. Oczywiście ludzie z biura porad prawnych mogą się mylić i być nieprzygotowani, ale to samo (jak widać) można powiedzieć o adwokatach, więc nie uogólniajmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:48 ja jestem juz po egzaminie adwokackim i czekam na wpis na liste adwokatow. Na aplikacje dostalam sie w 2002r, kiedy jeszcze obowiazywaly "stare" zasady. I tez bez plecow, bo studia konczylam wieczorowo, jestem z nieduzej miejscowosci, ok. 300 km od miasta w ktorym aplikowalam. Jestem jedynym prawnikiem w rodzinie. Juz wtedy byla oplata za egzemin wstepny, tylko ze nie jak teraz 845 zl a 1000. Tez nie mialam pracy i polowe tej kwoty musialam pozyczyc. Sama znalazlam prace jako aplikant z bardzo niewysokim wynagrodzenie, szczerze mowiac przez wiekszosc aplikacji byla to najnizsza krajowa. Tez musialam placic skladki, wynajmowac mieszkanie i utrzymac sie. To nie jest tak, ze obecne dzialania adwokatow sprawiaja, ze nowe przepisy to fikcja. Uwazam, ze trzeba rzeczywiscie zaplacic pewne "frycowe" w postaci nie zawsze oplacalnej i lekkiej pracy w czasie aplikacji ale to jest czas nauki zawodu i odpowiedzialnosci, zachowania w sadzie i postepowania z klientami. Poza tym jak dotad nigdy nie bylo tylu alikantow na jednym roku dlatego nie dziwi mnie ze pojawily sie klopoty ze znalezieniem dla nich patronow i miejsc na praktykach sadowych. A tych ktorym wydaje sie, ze mozna wyszkolic kazda ilosc adwokatow i ze to znowu jakas zmowa tych pazernych adwokatow zycze, aby ze swoja sprawa trafili wlasnie do kogos takiego. Albo do biura porad prawnych, prowadzonego przez osoby bez aplikacji, bo przeciez nie jest potrzebna i jest zwyklym zamykaniem drogi do zawodu dla mlodych ambitnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.sfc.pl / *.sfc.pl 19.01.06, 13:30 > Albo do biura porad prawnych, prowadzonego przez osoby bez > aplikacji, bo przeciez nie jest potrzebna i jest zwyklym zamykaniem drogi do > zawodu dla mlodych ambitnych... kolejna co twierdzi, ze tylko aplikacja adwokacka daje szansę na naukę zawodu? moi klienci jakoś nie narzekają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:08 nie twierdze ze tylko, ze tylko adwokaci znaja sie na rzeczy, ze inni na niczym sie nie znaja. To nie tak. uwazam, ze osoba po aplikacji, wpisana na liste daje jednak odrobine wieksza pewnosc, ze porzadnie zalatwi sprawe, choc oczywiscie nie jest to regula. Tylko jedno pytanie, czy Ty gosciu podpisujesz sie pod pismami dla klientow wlasnym nazwiskiem, bronisz swojego stanowiska w sadzie i ponosisz za ich tresc odpowiedzialnosc materialna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:43 To zdumiewające, że odpowiedzi prawników i adwokatów sa rzeczowe, a odpowiedzi osób atakujących sprowadzaja sie do stwierdzeń, że trzeba mieć plecy, adwokaci to miernoty, przedstawiane argumenty to debilizm itp. Takie wypowiedzi świadczą tylko o poziomie osób wypowiadających się. Ad rem - jestem na aplikacji adwokackiej. Wcale mnie nie dziwi to, że adwokaci nie chcą przyjmować aplikantów do pracy, natomiast dziwi mnie postawa roszczeniowa młodych adeptów zawodu. Przed aplikacją pracowałam w "swojej" kancelarii ponad 3 lata (zaczęłam pracę - wolontariat juz na studiach), szef mnie poznał, stwierdził, że może zaufać mi na tyle, żeby mnie zatrudnić i powierzać sprawy. W tym roku na aplikację dostał się nasz kolega z kancelarii, szef będzie jego patronem - ale kolega też pracował u nas 2 lata. Nie ma nic dziwnego w tym, że adwokaci nie chca zatrudniać nieznanych im osób, bo przecież patronat polega nie tylko na wypłacaniu pensji, ale przede wszystkim na odpowiedzialności za aplikanta. Czy Wy zatrudnilibyście kogoś, kogo nie znacie i powierzyli mu np. sprawę gospodarczą, gdzie wartość przedmiotu sporu to np. 500.000 zł? Albo sprawę o zabójstwo czy zorganizowaną grupę przestępczą? Nie sądzę. Osoby, które przez jakiś czas przed aplikacją pracowały w kancelariach jakoś nie mają problemów ze znalezieniem patronów. O swojej przyszłości trzeba mysleć trochę wczesniej, a nie w momencie dostania sie na aplikację z założeniem, że "jakoś to będzie". Nikt nie zmusi adwokata do bycia patronem. Kwestia praktyk sądowych - u mnie na roku jest 35 osób i juz były problemy ze znalezieniem miejsc w wydziałach - oprócz aplikantów adwokackich praktyki muszą odbyć także aplikanci sądowi, prokuratorscy i radcowscy. Razem - przypuszczam ze ok. 150 osób. Fizycznie nie ma miejsca, żeby aplikanta posadzić przy biurku, chociażby po to, żeby dać mu akta do poczytania, nie mówiąc o pisanu uzasadnień czy zarządzeń. I jeszcze jedna rzecz - wszystkim wydaje się, że ten zawód to Bóg wie jakie pieniądze. Być może tak - w takich ośrodkach jak Kraków, Warszawa, Poznań, Gdańsk - i tez przypuszczam, że w tych kancelariach, które są znane i maja swoją renomę. W innych miastach wcale nie jest tak slodko i różowo. Odnośnie kwestii biur porad prawnych - zadzwoniłam tam kiedyś z bajeczką, że chcę rozwodu - pan powiedział, że owszem, napiszą pozew, mam tylko przyjść z dowodem osobistym. Odpis aktu małżeństwa nie był do nieczego potrzebny. Pozew miał kosztować 200 zł. Na marginesie - w Łodzi jedno z takich biur prowadzone jest przez państwa K. (nie będę podawać nazwiska), być może znanych Wam z publikacji "Wyborczej", którzy prowadzili w Łodzi kilka biur obrotu nieruchomościami, oszukiwali ludzi przy zawieraniu umów zamiany czy tez sprzedazy mieszkań - i przeciwko którym prowadzonych jest kilka śledztw i dochodzeń, z kilkuset pokrzywdzonymi. Nie zawsze tanio znaczy dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.crowley.pl 19.01.06, 13:58 widzisz, Megan, im sie po prostu nie chce, latwiej tego typu opinie wyglaszac na forum niz wziac sie do nauki i pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uchachany po pachi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.olsztyn.mm.pl 19.01.06, 14:37 > Czy Wy zatrudnilibyście kogoś, kogo nie znacie i powierzyli > mu np. sprawę gospodarczą, gdzie wartość przedmiotu sporu to > np. 500.000 zł? Albo sprawę o zabójstwo ... Gwoli scislosci - to raczej nalezy do wlasciwosci sadow okregowych a tam pelnomocnikami moga byc aplikanci po odbyciu 1 roku i 6 misiecy aplikacji a nie swiezo po naborze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:48 Owszem, masz rację, są to sprawy w których właściwy jest sąd okręgowy. Chodzi mi natomiast o ciężar gatunkowy niektórych spraw, może podałam złe przykłady. Inny przykład: pozbawienie władzy rodzicielskiej czy ustalenie mieksca pobytu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: 212.75.100.* 19.01.06, 14:41 ja pracowałem w kancelarii 4 lata (od III roku studiów) za śmiesznie małe pieniądze - w czasie sesji, wakacji, w czasie Świąt Bożego Narodzenia i w Sylwestra - a reszta kolegów rozbijała się w tym czasie na wakacjach i stypendiach zagranicznych. Dostałem się na aplikację adwokacką bez pleców (nie mam w rodzinie żadnego ADWOKATA) - ponieważ uczyłem się bite 3 miesiące. Sytuacja jest taka, że dziś przychodzi człowiek z ulicy, bez jakiegokolwiek doświadczenia i dziwi się, że nie ma dla niego patrona. Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius przesadziłaś 19.01.06, 15:50 Gość portalu: Megan napisał(a): Czy Wy zatrudnilibyście kogoś, kogo nie znacie > i > powierzyli mu np. sprawę gospodarczą, gdzie wartość przedmiotu sporu to np. > 500.000 zł? Albo sprawę o zabójstwo czy zorganizowaną grupę przestępczą? Nie > sądzę. Osoby, które przez jakiś czas przed aplikacją pracowały w kancelariach Chaire, ja osobie do której nie am zaufania nie powierzyłbym sprawy o 50 zł, ani o kradzież Snickersa. CO więcej bałbym się nawet wpuścić ją do kancelarii, bo coś zgubi, ukradnie, zniszczy. I jak takiego nieznajomego przyjmować na aplikanta? Przyjąć łatwo, uwolnić się ciężko. T. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: przesadziłaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:56 Ale ja się jak najbardziej z Tobą zgadzam, obawiam się tylko, że nasze argumenty nie trafią do przekonania i wolałam uzyć czegos mocniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolo Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:46 No i dobrze wam tak, "aplikanci" ... Chcieliście, to macie. Podziękujcie głupolom z ferpleja i niejakiemu Przemysławowi G. z PiSuaru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:13 planuje od pazdziernika zaczac studia na kierunku prawo ale czytajac takie rzeczy naprawde mi sie tego odechciewa,gdyz kazdy wie jak trudno jest sie utrzymac i jakos przejsc to wszystko a z tego artykoli wynika ze sa wieksze problemy od nauki na ktore student nie ma wplywu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uchachany po pachi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.olsztyn.mm.pl 19.01.06, 14:39 Z takim podejsciem rzeczywiscie najlepiej zrobisz jak dasz sobie spokoj z prawem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malinka Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:51 Daro, nie poddawaj się! Studia na prawie to droga przez mękę, ale jeśli je ukończysz to już połowa sukcesu. Zresztą zanim skończysz studia być może wszystko się już wyklaruje i nie będzie takiego zamieszania jak teraz. Ja obroniłam się w 2005 roku. Startowałam na aplikację sądową i na radcowską - na żadną się nie dostałam. Na radcowską zabrakł mi 1 pkt - i nie psioczę na korporacje- widocznie nie byłam zbyt dobrze przygotowana. Jestem córką prawnika, ale tatuś adwokat nie pomógł mi w dostaniu się na aplikację - nawet gdyby stanowił jakieś plecy to one same nie wystarczą - trzeba mieć WIEDZĘ!! Dlatego proponuję wszystkim chcącym zostać prawnikami - bierzcie się za robotę i naukę a nie za obrzucanie błotem zawodów, które sami zamierzacie wykonywać. Daro, jeśli mogę mieć dla Ciebie radę - od pierwszych lat studiów zdobywaj praktykę w zawodzie - kancelarie chętnie przyjmują studentów. Niewiele płacą ale się opłaca. I jeszcze jedno - zastanówmy się czy milion prawników w Polsce w jakiejś nieodległej przyszłości będzie miało z czego żyć?? Czy wzrośnie konkurencyjność w zawodach prawniczych i czy nadal "bycie prawnikiem" będzie marzeniem rzeszy młodych ludzi?? Nie sądzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracuś Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: 212.75.100.* 19.01.06, 16:12 Zgadzam sie w całej rozciągłości. Wtedy gdy inni smacznie odsypiali codzienne popijawki na studiach, ja szłam do pracy w kancelarii za marne grosze po to tylko by zdobywać szlify. I wiecie co? Opłacało się! Z kancelarią tą już dawno nie współpracuję, ale doświadczenie w niej zdobyte dało mi wiedzę potrzebną do zdania egzaminu. Dostałam się za trzecim podejściem i to na dwie aplikacje: sądową i adwokacką i to w czołówce przyjętych. I nigdy nie mówiłam, że nie dostałam sie, bo egzaminy były ustawione. Po prostu wtedy za mało umiałam. Dla złośliwych: nikt z mojej rodziny nie jest prawnikiem, a na aplikację dostałam się w zupełnie innym mieście niż moje miasto rodzinne i miasto w którym studiowałam. Uczcie się, ale nie pozwólcie sięwykorzystywaćkancelariom za marne grosze. Jeśli będziecie się na to godzić, niedługo to wy będzieciemusieli płacić swoim pracodawcom wyngrodzenie z tytułu stosunku pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kret Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:26 Malinka to głos rozsądku, tym cenniejszy, że pochodzący od osoby młodej, która jednak ma jakieś pojęcie o tym fachu (ojciec prawnik). Ja mam 29 lat. Jestem na III roku aplikacji radcowskiej. Żadnego prawnika w rodzinie. No i nie za pierwszym razem się dostałem. Ale po porażkach się nie załamywałem, tylko doskonaliłem się. Podjałem pracę w kancelarii. Uczyłem się ciężko. To co czytam na tych forach smuci mnie. Opluwa się radców i adwokatów na potęgę, a teraz wiem, że wielu z nich na to nie zasługuje. Te manewry PiSuarów nie przyniosą nic dobrego. Jesli większość społeczeństwa nie ma nawet 50 zł na prawnika, to o czym mowa? A wiecie jakie są koszty tej pracy? Ja to kocham... Na razie. Bo boję się, że mi zbrzydnie cały ten niekończący się eksperyment. Pozdrawiam rozsądnych, a nie tych, co tylko pluć na innych potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trol Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:23 Niestety prawda jest taka, że poziom zawodowy części radców, to po prostu dno. Na codzień mam kontakt w kilkoma, z czego tylko dwóch zna się na swoim zawodzie. Pozostali, to pozoranci udający (ale chyba tylko przed sobą), że mają pojęcie o prawie. Jedyny z nich pożytek taki, że jest się z kogo pośmiać. A smutne w tej historii jest to, że wolny rynek nie może wyeliminować tych miernot z obiegu, bo po prostu radców czy adwokatów jest tak mało. I chyba właśnie w tych aplikacjach o to chodzi, żeby rodzinki zapewniły niektórym cieniasom dożywotnie ciepłe posadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:24 Zastanów się dobrze, w końcu żyjesz w Polsce, kraju w którym liczą się tylko ci co mają kumotrów. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 19.01.06, 15:42 Jak widać miernotom się nie dogodzi. Najpierw miernoty narzekały, jakie to korporacje złe, zamknięte itp. Potem miernoty pod niebiosa wynosiły inne miernoty pokroju Gosiewskiego czy Kłaczyńskiego. Miernoty doczekały się otwarcia korporacji. I co? Miernoty nadal skomlą. Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 19.01.06, 16:47 Bo tak już jest. Prawo swoje a życie swoje. Ten kto myłał, że wystarczy uchwalić pozytywna ustawę i przeprowadzić egzaminy po nowemu od razy zrobi rewolucję na rynku adwokackim się mylił. Niech mi któś znajdzie takiego, który dobrowolnie zrzekniesie monopolu włądzy. Na siłę nie możńa nikogo zmusić do przyjęcia praktykantów. przecież zawodsowym prawnikom chodzi o to by nadal byli upryzwilejowana kastą w społęczęństwie i aby jakis motłoch z pospolitego ruszenia im nie zabrał zaliczek na bogate wille i mercedesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.01.06, 17:14 eeee tam, skąd ten pesymizm... Będzie dobrze. Ustawa otwierająca zawody prawnicze przeszła przez parlament mimo tego, że ostro przeciwko niej pyskowały korporacje. Korporacje były dosyć mocno osadzone w sejmie i senacie, miały jak najbardziej swojego ministra sprawiedliwości i wpływy w kancelarii prezydenta. A jak jest teraz? Czy ktoś się za korporacjami ujmie? Na pewno nie media, nie prezydent, nie minister, parlament też nie... Jeżeli korporacje nic z tym nie zrobią to ktoś to zrobi za nich, tak jak było ostatnio. A im pozostanie tylko lamentowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexington Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:10 Zatem wzorem amerykańskim wprowadźmy jeden egzamin, który otworzy drogę do zawodu. Resztę ureguluje wolny rynek. Akurat w usługach reglamentacja przynosi najgorsze efekty. A to, że obecny poziom usług prawniczych obija się zazwyczaj o dno, jest najlepszym argumentem dla radykalnych zmian w tych zawodach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nolo Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:16 Ludzie załóżmy własną otwartą korporację doradców prawnych ,tylko taką w której otwartość była by programowa (statutowy zakaz ograniczania liczby członków), członkowstwo w której opierało by się na zdanych egzaminach. To jest jedyna droga, bo inaczej nie przebijemy się przez to bagno. Zresztą po co się przebijać gdy można je po prostu ominąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.01.06, 17:37 a chciałbyś robić sprawy karne? w kpk masz napisane że obrońcą może być tylko osoba uprawniona wg.przepisów prawa o adwokaturze. wniosek: trzeba rozwalić adwokaturę, taką jaka teraz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dluga-maceracja Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 20.01.06, 09:31 Dla tych, ktorzy z zacietrzewienia i osiagnietej juz pozycji bronia tej kasty podam pewien (malo) zabawny przyklad- pewna moja znajoma-radczyni -opowiadala, ze kilka miesiecy temu trafila na takiego przeciwnika procesowego -ADWOKATA starej daty, ktory UWAGA!!!!- negowal istnienie w prawie cywilnym instytucji przedawnienia!!!!!!!!!!!! Nie negowal zarzutu przedawnienia w tej konkretnej sprawie , ale negowal istnienie tej instytucji w ogole!!! Czy jeszcze ktos ma ochote opowiadac o poziomie merytorycznym "togowcow"???? gdyby ktos nie znal toku studiow prawniczych- czesc ogolna prawa cywilnego przerabia sie na 2 roku, na 3 semestrze.... Adwokatura jest instytucja piekna, ale skostniala. Mozna to porownac do grupy osobniczej, gdzie nie ma doplywu swiezej krwi-w takiej sytuacji nastepuja niebezpieczne mutacje (genetyczne), ktore prowadza do uposledzenia calego gatunku po pewnym czasie. Wszystko nie moze sie rozgrywac w gronie rodzin i klanow! Synus po tatusiu, corusia po babci itd. A ci co zarzekaja sie, ze bez koneksji- prosze panstwa- juz poczuliscie ten tzw "etos zawodu" i zal wam, ze inni moga miec latwiej niz wy? Czy naprawde uwazacie za normalna sytuacje gdy zapieprzacie kilka lat za darmo, by pozniej pan adwokat przyjal was z wielka laska na aplikacje za kilkaset zlotych??? Czy w tym kraju nic nie moze byc normalnie tylko wszedzie musi byc wyzysk i system niewolniczy? dziwnie to wyglada. Od sredniowiecza NIC sie nei zmienilo. W tym kraju nic....Az sie lezka kreci gdy sie patrzy na tzw cywilizowane kraje. Jesli panowie z palestry maja sie za wszechmogacych, ktorzy beda decydowac o losie innych, to moga za jakis czas sie niemile rozczarowac. Nie moze byc tak, zeby jeden z drugim panowie mecenasi decydowali o tym czy Jasiu zostanie adwokatem (czyli ich konkurentem) czy nim nie zostanie. I niewazne czy dzieje sie to poprzez limit przyjec (jak kiedys) czy poprzez takie gierki jakie obecnie sa rozgrywane (blokowanie patronatow itd). Zaczely sie zmiany, ale potrzebne sa kolejne. Trzeba zrobic kolejny krok naprzod w tej kwestii. Aplikacja adwokacka nie moze oznaczac tego co rozumieja przez to panowie mecenasi-upraszania sie o ich laske. Skoro dazy sie do "upanstwowienia" egzaminow, to moze wprowadzic takze wiecej "upanstwowienia" w zakresia samej aplikacji? Niech sobie panowie mecenasi dusza sie w swoim sosiku, zadowoleni z siebie, a mlodzi adepci niech uzyskaja mozliwosc "stania" sie adwokatem bez koniecznosci zaliczenia watpliwej przyjemnosci pt patronat. Skoro aplikacja jest odplatna-to wprowadzmy system szkolen-taki jaki jest, ale nieco bardziej rozbudowany i nie zmuszajmy nikogo by bral aplikanta (czego zrobic i tak nie mozna) ani by szukal szalenczo patrona. Na koniec i tak jest egz adwokacki, wiec jesli ktos nie bedzie reprezentowal odpowiedniego poziomu-nie zda. Tylko czy bedzie na tyle szlachetnosci i sprawiedliwosci by obiektywnie przeprowadzic taki egz koncowy i nie ulewac na nim tych , ktorzy "unikneli" patronatu???? chcialbym wierzyc, ze tak.... Moze za 1000lat do swiadomosci ogolnej trafi, ze ZAWOD adwokata jest piekny i z tradycjami, jest zawodem zaufania publicznego, ale jest tylko zawodem a nie zaszczytem, ktorego dostepuja ci, ktorzy sa tego "godni"- w blizej nieokreslony sposob. Niech rynek weryfikuje, dokonuje gradacji na lepszych (lepiej zarabiajacych) i bylejakich (biedujacych). tylko jak to zrobic...Glowa w mur.... a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 20.01.06, 13:06 do tego co napisałeś ja bym dodał tylko jedno: otóż w słynnym orzeczeniu w sprawie aplikacji prawniczych Trybunał Konstytucyjny dał wykładnię art 17 Konstytucji. I co stwierdził? Otóż stwierdził jednoznacznie, że korporacja adwokacka sprawuje pieczę nad właściwym WYKONYWANIEM zawodu.Nie sprawuje pieczy i nie ma kompetencji w sferze DOSTĘPU do zawodu. Dostęp do zawodu jest objęty konstytucyjną zasadą wolności zatrudnienia. Tymczasem pewien wielki adwokat pisze w "Palestrze" na temat dostępu do zawodu, postuluje tam jakieś "szczegółowe postępowania dowodowe" itp. Czysta uzurpacja wynikająca z niewiedzy i niechęci do dokształcania się. Bardzo długo trwało jeszcze będzie zaakceptiowanie przez adwokatów tego faktu. To po prostu nie może już być zamknięty klan, gdzie tata przyjmuje, kolega taty egzaminuje, itp. Po prostu to ma być normalny zawód. A taki przykład jak u Ciebie na początku? Dodam coś od siebie. Otóż w mojej obecności do bardzo markowego adwokata zgłosiła się pani, która chciała aby poprowadził on dla niej sprawę o stwierdzenie nabycia spadku. Pani przyniosła dwa dokumenty - testament notarialny i postanowienie sądu o ubezwłasnowolnieniu spadkodawczyni, z datą wcześniejszą. Adwokat przyjął sprawę i zapewnił o pewnym sukcesie. Po wyjściu pani powiedziałem że coś chyba tu jest nie tak - osoba ubezwłasnowolniona nie może sporządzić testamentu. Adwokat na to - no ale jest akt notarialny! A ja na to - ale akt notarialny to tylko forma, testament jest nieważny. I tak dalej - musiałem adwokatowi pokazać odpowiedni artykuł w kodeksie cywilnym, wtedy zaczął gorączkowo kombinować jak tu się z afery wywinąć. Czasem myślę że należałoby stworzyć Wielką Księgę Profesjonalizmu Adwokatów Polskich. Może upadłby lansowany przez nich mit o ich wielkim profesjonaliźmie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.zab.nat.hnet.pl 20.01.06, 14:31 i jeszcze jedno mi się przypomina: kiedy ustawa została uchwalona słyszałem lamenty pewnej pani adwokat: "co to jest, jakie to porządki, hołota się dostanie..." Właśnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duplikant Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 23:21 Też się dostałam teraz na aplikację. Jakoś się nie wstydzę z tego powodu. I nawet - co cię zdziwi - nie uważam się za hołotę. I co więcej jestem z prawniczej rodziny...ale nie uśmiecha mi się aplikowanie u tatusia...a to dopiero hańba.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: legalis Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.orange.pl 20.01.06, 15:32 Wydaje mi się, że obrażanie niezadowolonych jak i wychwalanie pod niebiosa adwokatów, radców i aplikantów nie ma sensu. Podobnie jak cześć poprzedników jestem adwokatem. Skończyłem dwie aplikacje- sądową i adwokacką i poznałem obie korporacje od środka. Obie dotknięte są różnymi wadami, choćby niechęcią przed jakimikolwiek zmianami. Twierdzenie jednak, że adwokaci to debile, łase na pieniądze ciemniaki jest mocno niesprawiedliwe dla środowiska i świadczy o absolutnej ignorancji. Wśród adwokatów i sędziów zdarzają się oczywiście słabi reprezentanci tych zawodów ale średnia jest całkiem przyzwoita. Zmiany na lepsze wymusza rosnąca konkurencja, większe wymagania rynku i postępująca specjalizacja. Jest dzisiaj wręcz standardem, że karnista nie będzie brał rozwodów a adwokat obsługujący korporacje porywał się na sprawy o alimenty. Nie jestem fanem nowelizacji prawa o adwokaturze ale jestem zdania, że głównym powodem jej uchwalenia był tępy upór środowiska przed zmianami. Ów starach przed nowym spowodował, że usztywnieni rewolucjoniści przeforsowali możliwość przystąpienia do egzaminu adwokackiego osoby, która wylegitymuje się pięcioletnim doświadczeniem w pracy przy tworzeniu i stosowania prawa. Jako osoba, która przepracowała osiem lat w cudzej kancelarii, przeszła drogę dwóch aplikacji mam prawo twierdzić, że droga do wspaniałego zawodu adwokata winna wieść wyłącznie przez aplikację. I nie dlatego, że uczy ona odpowiedzialności za klienta, honorowych postaw, ludzkich odruchów ale dlatego, że powala na udział w rozprawie, na bycie częścią procesu sądowego na rozwój, którego nie zapewni wyłącznie praca za biurkiem. Ale skoro drogą do zawodu ma być aplikacja, to absolutnym skandalem są informacje, że aplikanci nie mogą znaleźć patronów. Szanowni koledzy (mam nadzieję, że chociaż jeden to przeczyta) dajecie kolejny wyraźny sygnał bliźnim, że PIS zrobił dobrze i powinien nam był dokopać jeszcze mocniej. Pomstujecie na możliwość dochodzenia do zawodu z pominięciem aplikacji a nie chcecie przyjąć zdolnych , pełnych nadziej i zapału młodych aplikantów. Kto przeprowadził ten egzamin? Minister Ziobro? Czyja to wina, że jest tak wielu aplikantów. Aplikantów, czy może układających wyjątkowo proste pytania? Przecież to my sami przeprowadziliśmy rekrutację a teraz mówimy młodym, że nie dopuścimy ich do ślubowania, że bez patrona nic nie mogą. Od czego są Okręgowe Rady Adwokackie? Co robi NRA. Panie i Panowie, naszym zadaniem jest znaleźć patronów a nie straszenie aplikantów, że nie dopuścimy ich do korporacji. Oni są jej pełnoprawnymi członkami. Za kilka lat będą adwokatami. Naszym zadaniem jest tak ich przygotować do trudnego egzaminu adwokackiego, żeby płacąc za aplikację mieli przewagę nad kolegami, którym nie chciało się zdawać egzaminów i przechodzić aplikacyjnych szlifów. Musimy udowodnić swoją postawą, że aplikacja jest powszechnie dostępna, dostają się na nią najlepsi i że stanowić powinna jedyną drogę do zawodu. Poprzez swoją grubiańską postawę, niechęć wobec aplikantów, podnoszenie opłat związanych z wpisem na listę adwokatów, aroganckie wypowiedzi dajemy argumenty tym wszystkim, którzy są adwokaturze przeciwni. Adwokaturze, która szczyci się wspaniałą historią i swymi wielkimi synami, a którą to dzisiaj byle łapserdaki obijają z każdej ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
dluga-maceracja Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 20.01.06, 15:57 Chylę czoła przed Panem. Jestem podbudowany taką postawą. Oby Pana głos nie był tylko głosem wołającego na pustyni.... Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius aplikanci będą płacic za naukę patronom 20.01.06, 18:12 Chaire, Twój post to jakieś nieporozumienie. Co to znaczy, ze wszyscy mają się poświęcać i brać zbędnych im aplikantów? A może jeszcze im płacić? Czy Ty wziąłeś już sobie trzech? A może przyjęcie aplikanta ma być nową karą dyscyplinarną? Jak ktoś potrzebuje bardzo aplikanta, to go sobie weźmie. Ale czy w ogóle aplikaci sa potrzebni adwokatom? Urzędówek prawie już nie ma, kolizje sa sporadyczne. Do prac biurowych lepiej wziąć kogoś bez aplikacji to się nie zbiesi po kilku latach.A bierze się za takiego aplikanta odpowiedzialność i udostępnia się mu tajemnice zawodowe. Po co? Zresztą, ilu jest takich adwokatów, którzy potrzebują rzeczywiście pomocy biurowej, może 1/10? Zapotrzebowanie jest na aplikantów, ale tylko na 1/3 tego co zdało egzamin. Reszta nie znajdzie patrona, albo będzie płacic za naukę. Dodam, ze ten egzamin na aplikację jest bezwartościowy, skoro wszyscy go zdają. To wszystko było jasne przed zmianą ustawy. Mimo to ją zachwalały jej obecne ofiary. T. Gość portalu: legalis napisał(a): > Wydaje mi się, że obrażanie niezadowolonych jak i wychwalanie pod niebiosa adwo > katów, radców i aplikantów nie ma sensu. Podobnie jak cześć poprzedników jestem > adwokatem. Skończyłem dwie aplikacje- sądową i adwokacką i poznałem obie korpo > racje od środka. Obie dotknięte są różnymi wadami, choćby niechęcią przed jakim > ikolwiek zmianami. Twierdzenie jednak, że adwokaci to debile, łase na pieniądze > ciemniaki jest mocno niesprawiedliwe dla środowiska i świadczy o absolutnej ig > norancji. Wśród adwokatów i sędziów zdarzają się oczywiście słabi reprezentanci > tych zawodów ale średnia jest całkiem przyzwoita. Zmiany na lepsze wymusza ros > nąca konkurencja, większe wymagania rynku i postępująca specjalizacja. Jest dzi > siaj wręcz standardem, że karnista nie będzie brał rozwodów a adwokat obsługują > cy korporacje porywał się na sprawy o alimenty. Nie jestem fanem nowelizacji pr > awa o adwokaturze ale jestem zdania, że głównym powodem jej uchwalenia był tępy > upór środowiska przed zmianami. Ów starach przed nowym spowodował, że usztywn > ieni rewolucjoniści przeforsowali możliwość przystąpienia do egzaminu adwokacki > ego osoby, która wylegitymuje się pięcioletnim doświadczeniem w pracy przy twor > zeniu i stosowania prawa. Jako osoba, która przepracowała osiem lat w cudzej ka > ncelarii, przeszła drogę dwóch aplikacji mam prawo twierdzić, że droga do wspan > iałego zawodu adwokata winna wieść wyłącznie przez aplikację. I nie dlatego, że > uczy ona odpowiedzialności za klienta, honorowych postaw, ludzkich odruchów al > e dlatego, że powala na udział w rozprawie, na bycie częścią procesu sądowego > na rozwój, którego nie zapewni wyłącznie praca za biurkiem. Ale skoro drogą d > o zawodu ma być aplikacja, to absolutnym skandalem są informacje, że aplikanci > nie mogą znaleźć patronów. Szanowni koledzy (mam nadzieję, że chociaż jeden to > przeczyta) dajecie kolejny wyraźny sygnał bliźnim, że PIS zrobił dobrze i powin > ien nam był dokopać jeszcze mocniej. Pomstujecie na możliwość dochodzenia do za > wodu z pominięciem aplikacji a nie chcecie przyjąć zdolnych , pełnych nadziej i > zapału młodych aplikantów. Kto przeprowadził ten egzamin? Minister Ziobro? Czy > ja to wina, że jest tak wielu aplikantów. Aplikantów, czy może układających wyj > ątkowo proste pytania? Przecież to my sami przeprowadziliśmy rekrutację a teraz > mówimy młodym, że nie dopuścimy ich do ślubowania, że bez patrona nic nie mogą > . Od czego są Okręgowe Rady Adwokackie? Co robi NRA. Panie i Panowie, naszym za > daniem jest znaleźć patronów a nie straszenie aplikantów, że nie dopuścimy ich > do korporacji. Oni są jej pełnoprawnymi członkami. Za kilka lat będą adwokatami > . Naszym zadaniem jest tak ich przygotować do trudnego egzaminu adwokackiego, ż > eby płacąc za aplikację mieli przewagę nad kolegami, którym nie chciało się zda > wać egzaminów i przechodzić aplikacyjnych szlifów. Musimy udowodnić swoją posta > wą, że aplikacja jest powszechnie dostępna, dostają się na nią najlepsi i że st > anowić powinna jedyną drogę do zawodu. Poprzez swoją grubiańską postawę, niechę > ć wobec aplikantów, podnoszenie opłat związanych z wpisem na listę adwokatów, a > roganckie wypowiedzi dajemy argumenty tym wszystkim, którzy są adwokaturze prze > ciwni. Adwokaturze, która szczyci się wspaniałą historią i swymi wielkimi synam > i, a którą to dzisiaj byle łapserdaki obijają z każdej ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: aplikanci będą płacic za naukę patronom 23.01.06, 12:57 Matko bosko, adwokat - partner w naszej kancy daje urzędówki 4-6 aplikantom - "wolnym strzelcom" a i tak czasami trzeba na gwałt kogoś doszukiwać, bo terminów jest czysta pindziesiąt, a aplikanci (pracujący u swoich patronów w kancelariach dodatkowo) nie mają wolnych terminarzy. Urzedówek jest duuuużo. Baaardzo duuużo. (oczywiście nie zmienia to faktu, ze patronów - patronów, a nie mecenasów szukających substytutów - nie rozmnożysz...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chichi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:07 Należy cierliwie i ustawicznie zwalczać wszelkie przejawy braku profesjonalizmu /poprzez chociażby publiczne nagłaśnianie i napiętnowanie/ prób oszustwa, i ewidentnych działń bądź zaniechań przestępczych /sic!/ prawniczych korporacji panie i panowie dziennikarze i parlamentarzyści. Następnie sądzić i karać oraz orzekać zakaz dżywotniego wykonywania zawodu prawnika przez prawników-przestępców. To z czasem przyczyni się do poprawy standardów wykonywania zawodów prawniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius kandydaci mają wybór 22.01.06, 10:02 Chaire, obecnie nie ma przymusu aplikacji adwokackiej, aby być adwokatem. Mogą ukończyć aplikację sądową, lub prokuratorską, albo też przez 5 lat pracować przy stosowaniu prawa. T. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 20:38 dziwne, ja jestem aplikantem radcowskim w lodzi, przyjeto nas swego czasu okolo 150 osob, dla wszystkich znalazlo sie miejsce w sadach na praktykach... jak sie chce to sie da... respect dla dziekana Śnieguckiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~tins Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 08:50 Radują mnie te argumenty typu: nikogo nie można zmusić do bycia patronem, srututu. Ciekawe, jak obrońcy swobody adwokatów czuliby się mieszkając w kraju, w tórym np. prowadzenie choroby serca przez kardiologa kosztowałaby przykładowo 5000 miesięcznie, bo jest tylko 6000 kardiologów w kraju? Pie... ą o wolności patronów, swobodzie wyboru itd. a chodzi o kasę, kase i jeszcze raz kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chichi SĄDZIĆ I KARAĆ PRAWNIKÓW!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 13:55 Ja podtrzymuję: nagłaśniać medialnie przekręty prawników!!! WSZYSTKICH!!! NASTĘPNIE SĄDZIĆ I KARAĆ jak zwykłych przestępców /a gdzie się da to orzekać przewysokie grzywny oraz dożywotni zakaz wykonywania zawodu prawnika/. Poza tym doprecyzować w parlamencie uregulowania prawne tak aby normalny obywatel mógł np. oskarżyć i uzyskać wyrok skazujący oraz wysokie odszkodowanie od adwokata/radcy jeśli wykaże, że ten nie wykonał WSZYSTKIEG w dobrze pojętym interesie klienta. Dla skarbu państwa też by coś skapło, bo prawnicy do biedaczków nie należą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: SĄDZIĆ I KARAĆ PRAWNIKÓW!!! IP: *.itpp.pl 23.01.06, 14:19 > np. oskarżyć i uzyskać wyrok skazujący oraz wysokie odszkodowanie od > adwokata/radcy jeśli wykaże, że ten nie wykonał WSZYSTKIEG w dobrze pojętym > interesie klienta. Przeca może. Jaki problem w uzyskaniu odszkodowania z niedochowania należytej staranności? Jak to udowodnisz - droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megan Re: SĄDZIĆ I KARAĆ PRAWNIKÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 16:23 Adwokaci juz teraz są objęci ubezpieczeniem OC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chichi Re: Sądzić i karać prawników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 16:14 PSJ ma troszkę racji... JAK??? Ano rejestrować wszystkie rozmowy adwokata/radcy z klientem /nowelizacje właśc.ustaw wprowadziłyby uregulowania prawne w tym zakresie/ ponieważ prawnicy nagminnie okłamują klientów. A co się da to ałatwiać na piśmie. Poza tym należy sądzić i karać sędziów, którzy swoim działaniem bądź zaniech. przyczynili się do szkody klienta sądu. Poprzez np.obowiązkową rejestrację całości wszystkich rozpraw daneg postępowania i standardowego ich wręczania stronom postępowania oraz załączaniu do akt. Dlaczego? Bo sędziowie w większości to najzwyklejsze nieuki, lenie i kombinatorzy nie mający szacunku do stanu faktycznego i dowodów. Rozprawy prowadzą autorytarnie i z pozycji silniejszego. Dopuszczają się manipulacji, np. "później do tego wrócimy..." itd. DYKTUJĄ /jakim prawem?!/ do protokółu co chcą, nie to co mówi świadek czy podsądny. Zadają pyt., a następnie dyktują do protokółu bez uprzedniego stwierdzenia: "Na pyt. sądu >blablabla< swiadek odpowiada >plepleple<", a potem wykorzystują tę nanipulację np. w uzasadnieniu de facto stronniczego orzeczenia... Przydałaby się jeszcze jawność w zakresie oświadczeń msjątkowych prawników. To m.in. powinny być standardy prawniczej SłUŻBY publicznej. Te prawnicze kanalie kształcą się za pieniądze podatników, następnie ich oszukują, oradają itd. już w służbie publicznej i domagają się szacunku dla swej profesji. Proszę zauważyć, że mimo oświeceniowej rewolucji w sposobie myślenia i działania władz publicznych jedynie sądownictwo i kościół zachowują śreniowieczną mentalność i rytuały, autorytaryzm oraz brak dialogu społecznego. To należy zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Sądzić i karać prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 02:43 A może, Panie chichi, lepiej wymordować od razu wszystkich prawników, po co sobie zaprzątać głowę jakimiś sądami, skoro wszyscy są winni ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawniczka Re: Sądzić i karać prawników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 09:55 "Przydałaby się jeszcze jawność w zakresie oświadczeń msjątkowych prawników." Jasne, a także policjantów, złodziei, stolarzy, szklarzy, pielęgniarek i lekarzy!! "Te prawnicze kanalie kształcą się za pieniądze podatników, następnie ich oszukują, oradają itd. już w służbie publicznej i domagają się szacunku dla swej profesji" Ja się kształciłam za swoje, ciężko harowałam żeby zarobić na studia i do dziś je spłacam. Moja rada dla chichi: PUKNIJ SIĘ W GŁOWĘ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Sądzić i karać prawników 31.01.06, 11:19 > oświadczeń msjątkowych prawników. To m.in. powinny być standardy prawniczej > SłUŻBY publicznej. A dlaczego hnadlowiec nie miałby składać oświadczeń majątkowych? Taki sam zawód publiczny, jak adwokat czy radca prawny... Zawód zaufania publicznego to jest, owszem, ale nie jest to SŁUŻBA publiczna... wystaw sobie, że wolne zawody prawnicze nie dostają pensji od państwa, państwowych emerytur, nie są zwolnione z ZUSu itp... > Te prawnicze kanalie kształcą się za pieniądze podatników, Uff, dobrze, że część swoich studiów prawniczych odbyłem wieczorowo. Przynajmniej mogę stwierdzić, że nie kształciłem się za pieniądze podatników... Odpowiedz Link Zgłoś