Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nauczycielki dorabiają w supermarketach

      • annii26 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 02:10
        A ja jestem nauczycielką, piąty rok. Marzyłąm o tym chyba od poczatku szkoły
        podstawowej. Niestety, wybierając kierunke studiów, kierowałąm sięideałami, a
        nie myślałąm o tym, ile będę później zarabiać ani o tym, że dzisiejsza szkołą
        różni się znacznie od tej, którą sama koncyzłam.
        Studiowałąm na studiach dziennych przez pięć lat swoją wymarzoną polonistykę,
        prawie każdego roku dostawałąm stypendium naukowe i słowo daję, że przykłądałam
        się do swoich zadań. Czytanie setek lektur zajmowało mi więcej czasu niż
        pochłanianie kolejnych paragrafów znajomym studentom prawa. Po studiach
        wyjechałąm na rok do Niemiec. JUżpracując, skończyłąm kolejne studia.

        Do pracy podeszałm z wielkim zapałem, ale już w pierwszych miesiacach dostawałąm
        po głowie. Nie rozumiem do dziś, dlaczego wielu od pierwszego dnia mojego pobytu
        w szkole, obarcza mnie odpowiedzialnością za stan polskiej oświaty, posądza o
        nieróbstwo, o to, że jestem niedokształcona. - Bo przecież liczne ataki nie
        trafiaja w próżnie, tylko między innymi do mnie.

        Trzęsę się ze złości, kiedy czytam wiele z różnych najdziwniejszych wypowiedzi
        osób, które o pracy w szkole nie mają zielonego pojęcia. Nie wiedza, ile energii
        pochłania przeprowadzenie każdej kolejnej godziny zajęć. Nieraz żartuję, ze po
        kilku takich godiznach czuję się, jak wycisnięta do samiutkiego końca tubka.

        Poza prowadzeniem lekcji, przygotowywaniem sie do nich i sprawdzaniem testów,
        kartkówek, a przede wszytskim wypracowań, poświecam mnóstwo godzin, o czym
        pisało już wielu przede mną, na prace dodatkowe- udział w różnego rodzaju radach
        pedagpgicznych, szkoleniach, spotkaniach z klasą oraz z rodzicami ucnziów,
        przygotowaniami szkolnych uroczystości itd. itp.

        Mimo wsyztsko lubię swją pracę. Wielu moich uczniów okazuje mi swją sympatię. cz
        ęsto odwiedzają ci, którzy już skońcyzli szkołę. Spotykam się także nierzadko z
        wyrazami sympatii ze strony rodziców moich uczniów.

        Ale kiedy cyztam kolejne teksty, które moim zdaniem są elementem nagonki na
        nauczycieli oraz kiedy myśle o tym, ile zarabiam, a czytam o tych wsyztskich
        trzydziestolatkach, których pensje oblicza sie w tysiacach, dochodzę do wniosku,
        że jeszcze rok, dwa i wycofam się z zawodu.

        A szkoda, bo praca z młodzieżą daje mi satysfakcję.

        Nie mam tylko siły na wieczne przyjmowanie ataków ze strony wielu
        niedoinformowanych osób, nie mam siły na oglądanie kolejnych stronnicyzch
        programów, których redaktorom wydaje się, że lepiej ode mnie znają realia moje
        pracy.
        No i załamuje mnie comiesięczne przeliczanie w tę i z powrotem moje pensji, choć
        zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób w Polsce nie zarabia nawet tego, co ja
        i to również nie jest sprawiedliwe.

        I czuję sie rozczarowana tym, że nie ma we nie dość samozaparcia, by żyć dla
        ideałów, wiec przyjdize mi pewnie lada moment zrezygnować z lubianego przeze
        mnie zajęcia, które staram się wykonywać jak najlepiej i w które angażuję się
        każdego dnia, z powodów zupełnie przyziemnych, o których było wyżej.

      • adamdark01 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 10:05
        Wstyd i haćba dla Rządu,jak Wam nie wstyd płacić takie nizkie wypłaty miesięczne
        nauczycielom,co to za horor? W jakim państwie postępowym takie nizkie wypłaty
        mają nauczyciele? Powinniście natychmiast conajmniej podwoić miesięczną
        wypłatę personelom nauczającym.
      • amosild Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 10:06
        Władza się nigdy nie opamięta, bo w kolejnych wyborach władza jest coraz bardziej populistyczna i zależy jej przede wszystkim na głosach wyborców, których w wiekszości nie ceni wykształcenia, wiedzy czy poświęcenia. Z tego kraju trzeba uciekać i powinien to zrobić każdy kto ma taką możliwość. Tutaj następuje kompletna degradacja jakichkolwiek ideałów, a ich miejsce zajmują cynizm, pycha i pogarda dla słabszego, czego najlepszym przykładem są najnowsze rządy opcji PiSowo-Rydzykowej
      • sojuz1 Ile zarabiają księża? 29.01.06, 10:40
        Wie ktoś może?
      • silnoreki1 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 10:48
        Moja zona mając wyższe wykształcenie zdobyte na państwowej uczelni pracuje jako
        księgowa w dużej firmie i zarabia 1000 zł. Pracuje po 8 godzin dziennie plus
        nadgodziny za które nikt nie płaci, mozna sobie odebrać dni wolne, ale nie ma
        kiedy bo i tak pracuje po godzinach.
        Ja pracuję zawodowo w firmie na etacie 8 godzin dziennie oraz od kilku lat
        dodatkowo uczę w szkole po 2, 3 godziny dziennie. Myślę, że mogę porównać
        systuację nauczycieli i innych pracujących "w firmach". Sprawa wygląda tak, że
        w mojej pracy "firmowej" muszę stale się szkolić i uczyć, odpowiadając za
        sprzęt i wdrażając nanjnowsze technologie. Ponoszę ogromną odpowiedzialność i
        stres, w wypadku mojego błędu lub jeśli nie będę wiedział jak rozwiązać
        jakiegoś problemu kilka tysięcy klientów będzie niezadowolonych - firma
        poniesie straty a wszystko skupi się na mnie. W porównaniu z tym praca w szkole
        jest przyjemnością. Rozumien - klasówki, kartkówki zebrania - nie
        przesadzajcie. Za 18 godzin tygodniowo wolne ferie, święta, wakacje to i tak
        jest duzo pieniędzy.
        Inna sprawa to kompetencje nauczycieli - mogę wypowiedzieć się o informatykach.
        Miałem kontakty zawodowe z informatykami z różnych szkół - zaręczam, że wiedza
        większości z nic nie wykraczała poza Windowsa, Microsoft Office i naukę
        programowania C++ prowadzoną z książką. Na wsiach często nauczycielki innych
        przedmiotów po kursach informatycznych uczą dzieci malować w paint-cie.
        Taka jest niestety rzeczywistość. To że nauczyciel za 18 godzin tygodniowo
        otrzymuje 1200 zł + ferie, wakacje i dużo świąt w/g mnie jest ok. Inne grupy
        zawodowe z wyzszym wyksztalceniem pracuje za tyle samo albo mniej i to po 8
        godzin dziennie. Taka jest polska rzeczywistość. Najlepiej jakby każdy zarabiał
        po 4 tys. i na wszystko byłoby go stać ale tak nie jest.
        • janusz12341 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 11:12
          Zgadzam się z przedmówcą.
          Jestem portierem na wyższej uczelni. Zarobki, które oferuje uczelnia
          wykładowcom nie są chyba najgorsze, skoro ja oprócz nienajgorszej pensji, 20-
          procentowego dodatku stażowego oraz dodatku (średnio 10%)za pracę po 14-tej,
          mam wypłacaną trzynastą pensję, dodatek na wakacje - aż 800 złotych brutto,
          zniżkę na PKP w wysokości 50%, paczki na święta itd. Dodatkowo mogę skorzystać
          ze specjalnej oferty skierowanej dla pracowników szkoły wyższej (i ich rodzin)
          w postaci wycieczek lub wakacji w górach. Do tego dochodzi specjalny pakiet
          ubezpieczenia.
          Skoro to wszystko mało (zapomniałem o feriach i nagrodach jubileuszowych), to
          proszę zobaczyć jakie warunki pracy oferuje prywatny przedsiębiorca.
          Pozdrawiam Janusz



        • plorg Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 11:20
          Najlepiej jakby każdy zarabiał
          >
          > po 4 tys. i na wszystko byłoby go stać ale tak nie jest.
          ==========================================================
          heheheheheheheheheheheeheheheheheeeeeeeeeee
          Ciekawe co szanowny pan ma na mysli piszac wszystko.
        • Gość: sato Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: 87.207.147.* 30.01.06, 14:38
          skoro twoja zona jako ksiegowa wyciaga zaledwie 1tys. to musi byc
          beznadziejna ... zadna ze znanych mi ksiegowych tak slabo niezarabia. Co do
          nauczycieli informatyki to sie zgadzam, tak samo jak nauczycielki 1-3 ucza
          wychowania fizycznego ... ja ucze wf, po roku pracy z 1 klasa nawet niezdajecie
          sobie sprawy jak cienko jej uczniowie wypadali na tle moich ... Sa nauczyciele
          w tych cholernych zwiazkach zawodowych co naprawde gowno potrafia a dyrektor
          niemoze ich nawet zwolnic lub zmusic do doksztalcania .... Jeden inf. to
          niewiedzial dlaczego niemoze zapisac zalacznika, bo bidula odebrala z outlooka
          a nie ze stronki jak to zawsze robi ...
      • iwonakrystyna Moja córka studiuje pedagogikę..... 29.01.06, 11:31
        Jest na 4 roku studiów. Po przecztytaniu tego artykułu powiedziała, że w szkole
        nie będzie pracować. Miała już praktyki, prowadziła zajęcia, wie ile czasu musi
        poświęcić nauczyciel aby przygotować się do zajęć. Pedagodzy przygotowują nowe
        pokolenia do funkcjonowania w społeczeństwie.
        TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE.
        Jeśli będzie postępowała taka pauperyzacja finansowa tej grupy zawodowej młodzi
        ludzie nie będą chcieli pracować w zawodzie, albo nabór będzie negatywny.
        Namawiam córkę na podjęcie od przyszłego roku dodatkowych studiów, które dadzą
        jej możliwość podjęcia innej pracy niż w szkole, mimo tego że lubi pracę z
        dziećmi i napewno odpowiedzialnie podchodzi do obowiązków.
      • Gość: Meg Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.xterm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.06, 15:37
        Uważam, że nauczyciele powinni wreszcie porządnie zarabiać. Kształcą się, robią
        studia podyplomowe i co? Otóż to, nic więcej nie mają. Dobrze, że w dużych
        miastach mają możliwość jeszcze dorobienia. Ale ja mieszkam i pracuję w małej
        mieścinie, gdzie każdy się zna. I jak to wygląda?
      • Gość: adiunktZprowincji Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.piotrkow.pilicka.pl 29.01.06, 15:47
        Pojawil sie glos o niedouczeniu nauczycieli, proponuje stworzyc wiecej
        prywatnych tzw. szkol wyzszych. W moim miescie jest jedna szkola panstwowa i 3
        prywatne. Studentka ktora oblalem m.in. za tekst ze Boleslaw Bierut byl
        premierem rzadu RP na uchodzstwie i ze glownodowodzacym silami polskimi w
        wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. byl gen. Walter Swierczewski a kampanie
        wrzesniowa przegralismy bo Litwa nie udzielila nam pomocy (nie byly to jedyne
        madrosci bo zanim kogos poleje pytam 45 min - mimo ze to ewidentna strata
        czasu) spotkala mnie kiedys na ulicy i oznajmila ze sie na niej nie poznalem, i
        ze studiujac w prywatnej szkole otrzymala ocene bdb mimo, ze sie duzo mniej
        uczyla. treoretycznie dostanie taki sam tytul magistra, uprawniajacy do zawodu
        jak studenci szkol panstwowych, gdzie jeszcze sie dba o poziom, czasem to nie
        tylko kwestia płacy. kiedys - jeszcze nawet za komuny - istnialo cos takiego
        jak etos inteligenta. dzis to fikcja, bo jesli mozna kupic dyplom - obojetnie w
        jakiej formie - czy na bazarze, czy placac "na raty" za 5 lat bezstresowych
        studiow, przenosi sie takie zachowania w realna rzeczywistosc.
        • Gość: jacobs Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.brda.net 29.01.06, 16:15
          > Pojawil sie glos o niedouczeniu nauczycieli, proponuje stworzyc wiecej
          > prywatnych tzw. szkol wyzszych. W moim miescie jest jedna szkola panstwowa i 3
          > prywatne. Studentka ktora oblalem m.in. za tekst ze Boleslaw Bierut byl
          > premierem rzadu RP na uchodzstwie i ze glownodowodzacym silami polskimi w
          > wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. byl gen. Walter Swierczewski a kampanie
          > wrzesniowa przegralismy bo Litwa nie udzielila nam pomocy (nie byly to jedyne
          > madrosci
          To zart, prawda? :).
          Wracajac do tematu watku. Skoro nauczyciele pokazuja, ze maja tyle wolnego
          czasu, nalezy ich zobowiazac do przebywania w szkole 8h zegarowych dziennie.
          Moze wtedy zrozumieja na czym polega praca nauczyciela i dlaczego ilosc godzin
          lekcyjnych wynosi 18 - 20.
          • Gość: teacher Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 17:02
            piepszysz bzdury jak mało który
            • Gość: jacobs Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.brda.net 03.02.06, 17:49
              Zasmucasz mnie brakiem zdolnosci do argumentowania.
      • Gość: Baska Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.e-wro.net.pl 29.01.06, 16:39
        Ciekawe,w której szkole w Polsce Nagrody dyrektora dostaje sie 1 raz w roku i
        to w takiej wysokości jak podaje Gazeta Wyborcza? Bo w mojej szkole najleosi
        dostaja nagrody 1 raz na opięć lat,a wysokośc to raczej upokarza
        nauczyciela.Wielkośc to 200,- -300,-zł brutto.A Motywacyjny?W mojej szkole
        motywacyjny to 100,- na kwartał.Skąd Gazeta Wyborcza ma takie informacje?
        Czyli nauczyciel zarabia jeszcze mniej niz to podaje
        prasa.Czyli,reasumując,musimy dorabiać,gdzie sie da,nawet w supermarketach.
      • Gość: nauczyciel Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 16:40
        nareszcie ktoś podał realne wartości zarobków w nauczycielstwie
        w niektórych artykułach pojawiaja sie horrendalnie wysokie kwoty
        nie chodzi o to aby nauczyciele zarabiali krocie ale dalszy realny spadek ich
        zarobków pogłębi jeszcze kryzys polskiej edukacji miotanej przez coraz
        durniejsze pomysły kolejnych ministrów (patrz Instytut Wychowania)
        efektem bedzie coraz wiecej niedokształconych głupków na ulicach, w urzędach,
        instytucjach panstwowych nawet takich jak sejm
      • Gość: wuefista 53 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.abp.pl 29.01.06, 16:48
        Sam jestem nauczycielem z 34 letnim stażem, dyplomowanym pracującym 20 godzin
        tygodniowo z zarobkami 1800 zł!!!!!!!! Od 34 lat , w PRL-u i RP o nauczycieli
        nikt nie zabiegał co do ich poborów, z reguły dostawali "resztki" z "pańskiego
        stołu".Z nauczycielami będzie tak,że będą zmuszeni szukać dodatkowej pracy a
        odbije się to na uczniach/ już tak jest /.Obecnie najlepiej zatrudniać
        stażystów bo najmniej kosztują i to się tylko liczy / kalkulacja władz/.Już Pan
        Prezydent Wałęsa powiedział, że Państwo w którym policjant / dokł.
        milicjant/zarabia więcej od nauczyciela jest Państwem Policyjnym/
        milicyjnym/.Policji ma się poprawić bo też ledwo ciągną a nauczycielo ........
      • Gość: rodzic NAUCZYCIELE: NIEŹLE ZARABIAJĄCA KASTA IP: *.chello.pl 29.01.06, 16:55
        A WIĘC WYPUŚĆMY POWIETRZE Z TEGO OSZUSTWA MEDIALNEGO:
        ILE GODZIN TYGODNIOWO WYNOSI TEN ETAT NAUCZYCIELSKI?
        KASTA UTAJNIA TE DANE, BO WYSZŁOBY ŻE TE MIERNOTY (DAJĄCE KORKI W WOOOLNYM
        CZASIE) ZARABIAJA PRZELICZAJAC NA NORMALNA PRACE OK 5.000 Zł/MC.
        • Gość: gość Re: NAUCZYCIELE: NIEŹLE ZARABIAJĄCA KASTA IP: *.ztpnet.pl 29.01.06, 19:29
          Po pierwsze - nie krzycz to niekulturalne
          Po drugie - masz racje a wszystkiemu winni są cykliści
          Pozdrawiam
      • teacher79 Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 29.01.06, 18:05
        ha! jak sa ferje - to nie ma uczniow. teraz (na slasku ) przez 2 tyg nie bede
        miala dochodow z korek, BO NIE MA UCZNIOW, BEDA ZA 2 TYG!
        a czy myslicie ze to latwo udzielac??? jak pielegniarka po szkole jezykowej
        dostaje prace w anglii i...wraca po kilku dniach z powrotem by.....brac u mnie
        lekcje prywatnie! bo ona zna jezyk ang teoretycznie, a nie praktycznie!
        starczylo jej odebrac kilka telefonow i jej wylaly z londyna! a zeby ja nauczyc
        slownictwa medycznego, mam kupowac ksiazki za 60-70zl, i za lekcje brac 30 zl!
        wychodzi na zero! nic do kiszeni!jak na razie! plus kseruje jej rozne rzeczy!
        to wszystko kosztuje! a to ze dzieci oszukuja rodzicow i zamiast przychodzic na
        korepetycje przepijaja kase. a ja z tego co mam?? siedze w domu i czekam na
        nich! oplaca sie pracowac z doroslymi! i jaka mam frajde ze nie pracuje juz w
        szkole!!!!!!!!!!!!moj jezyk angielski prosperuje a nie degraduje z tymi
        glupkami, kiedy po 120tej klasowce ja juz nie wiem jak to sie pisze, bo jak 100
        uczniow pisze bzdury , to juz czasami watpisz w swoja wedze. ale spoko! przez 2
        tyg nie bede miala duzo uczniow, ale za 2 tygodnie nadrobie to finansowo,
        dostane tys -dwa za 2 tygodnie! a za miesiac wyjezdzam do Londynu i chetnie sie
        zatrudnie jako KELNERKA! bron boze mi pamietac ten strach ze szkoly! pozdrawiam
        wszystkich nauczycieli! i olewajcie zdanie tych dupkow co tutaj pisza
        bzdury!!!! nawet ja, obcokrajowiec, ze wschodu , jestem w stanie sobie
        poradzic! nie mowie juz o polakach!
      • Gość: alexjus Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.static.qsc.de 29.01.06, 18:57
        To jest wielka beznadzieja. Wymeczonemu czlowiekowi przez nadmiarowa prace i
        stresy nie w glowie potem zycie rodzinne i tu wtedy nawet becikowe nie pomoze,
        dzieci zatem bedzie jeszcze mniej i bedzie ich coraz mniej szlo do szkoly,
        przez to nie bedzie etatow dla nauczycieli, beda oni malo zarabiac i beda sie
        jeszcze bardziej udzielac poza szkola, jeszcze bardziej stresowac, wtedy
        jeszcze mniej dzieci i tak w koleczko, ktore jakos tak sie zamyka...
        !!! SAMI SIE WYNISZCZAMY NAWZAJEM W TYM KRAJU !!!
        UWAGA
        Juz powoli powinnismy myslec nie czy trzeba do nas wpuscic imigrantow, ale
        lepiej juz sie zastanowic, skad chcemy ich brac. Czy tak jak Niemcy Turkow, czy
        Chinczykow, ktorzy sa zgola obcym zwyczajowo narodem jak dla Europy, czy moze
        inne narody... ale jakie sie pytam... juz czas chyba powoli o tym myslec, bo
        nie wiem kto nam bedzie emerytury oplacal, chyba ze sam sobie odloze do
        skarpety moja starcza dole, albo w jakims zydowskim banku szwajcarskim ... tam
        nie zginie...
        ufff sarkazm, ale coz, zle to widze...
        Pozdrawiam
      • Gość: naucz.dypl.dr inż. Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.01.06, 20:55
        nie dziwie się, że nauczyciele dorabiają tam gdzie im się da, bo za te marne
        pieniądze, głodową pensję cóż można zrobić? sam jestem nauczycielem, z tytułem
        doktora. każdy kto pyta ile zarabiam i uzyskuje włąściwą odpowiedź, czyli tą
        kwotę jaka tu powyzej jest podana, nie wierzy mi, bo wychodzą z założenia iz
        niemożliwe by doktor tyle tylko zarabial. a prawda włąsnie jest taka jaka jest.
        też dorabiam w innych miejscach by normalnie funkcjonować. nie mam wolnych
        weekendów. jestem bardzo zmęczony, ale musze dorabiać, o ile się jeszcze daje.
      • Gość: Andrzej Nowak Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.gdynia.mm.pl 30.01.06, 08:52
        Dla mnie jest to totalny wstyd. Nauczyciele w całej Europie to jedni z
        najlepiej opłacanych zawodów. Chyba dla wszystkich wiadomo dla czego.
        Przeciez to od nich tak wiele zalezy, jakie będzie w przyszłości nasze
        społeczeństwo. Czy uboga nauczycielka jest w stanie by wiarygodnym autorytetem.
        Wstyd panowie i panie tam na górze, bo to świadczy jak to wszystko was
        interesuje.
      • Gość: dawna nauczycielka Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.06, 10:18
        Odeszlam ze szkoly i nigdy nie zamierzam wrocic. jestem bardzo szczesliwa, ze
        koszmar uzerania sie mam za soba. Szkoly polskie to po prostu tragedia, pod
        kazdym wzgledem. Reforma oswiaty doprowadzila do spadku poziomu, idiotyzmu w
        formie gimnazjum, awansu zawodowego polegajacego na gromadzeniu teczek nic nie
        mowiacych o faktycznych kwalifikacjach, pogoni za udzialem w kolejnych
        szkoleniach, ktore sa bez sensu i w codziennej pracy nie pomagaja, do
        frustracji i tak juz mocno sfrustrowanego ciala pedagogicznego, do groszowych
        jeszcze bardziej zarobkow, bo na kolejne stopnie awansu czeka sie dluzej niz do
        tej pory. Panie powtarzajace co roku od lat to samo, plotki w pokoju
        nauczycielskim, uczniowie majacy wszelkie prawa i roszczenia i nauczyciele
        skaczacy wokol nich i blagajacy ich o zaliczenie semestru i poprawienie ocen.
        To wszystko za smieszna kase. Horror. Medale i ordery dla tych poswiecajacych
        sie bohaterow!
        • Gość: dasdafsda Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: 87.207.147.* 30.01.06, 14:45
          Ja tez popracuje jeszcze tylko 3-4 latka i sie zrywam ze szkolnictwa ... jako
          nauczyciel. Pracuje w liceum i jeszcze tak beznadziejnie kalekich dzieciakow to
          niewidzialem. Po za tym po co mam pracowac na rachunki i zyc od 1 do 1-go?
          p.s.
          w okresie wakacji zarabiam tyle co w nauczyciel stazysta w rok !!!! budzetowka
          niech ssie
      • Gość: nie-nauczycielka Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: 193.138.110.* 30.01.06, 17:13
        Tak dużo się mówi o tym, że szkoła ma za zadanie nie tylko edukować, ale i
        wychowywać - zgadzam się z tym. Jest tylko jeden mały szkopuł, nauczyciele
        zarabiają tak śmieszne pieniądze, że musza gdzieś dorabiać i niestety zamiast
        więcej czasu poświęcać uczniom, w czasie pozalekcyjnym np. udzielają
        korepetycji. Jeśli tak dalej będzie to zawód nauczyciela będą wykonywać, albo
        ludzie majacy dobrze zarabiających współmałżonków albo Ci, którzy nie znajdą
        nic lepszego. (PS. Tak nawiasem mówiąc to wiem, że niektóre Panie sprzątaczki
        zarabiają podobnie, nic im nie ubliżając dostrzegam pewną subtelną różnicę
        pomiędzy odpowiedzialnością za wychowywaniem młodego człowieka i jego edukacją
        a odpowiedzialnością za posprzątanie pomieszczeń)
      • iwonaje Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach 30.01.06, 17:18
        tak, różnica między sprzątaczką a nauczycielką istotnie występuje. Sprzątaczka,
        która dobrze nie posprząta straci pracę - zaś nauczycielka, która nic ucznia
        nie nauczy zostanie nadal w robocie. I winę za swoje niedołęstwo zrzuci na
        tępotę ucznia, głupotę rodziców i złe rządy premiera i prezydenta
        • Gość: nauczyciel Nauczcie się tłumoki....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:45
          że nauczyciele mają 40 godz. wymiar pracy i tak jest w karcie naucyciela, a w
          tym 18 godzin dydaktycznych. Nie znam żadnego nauczyciela, który nawet formalnie
          pracowałby 18 godzin.
          Do nauki, frustraci, do nauki, bo wychodzą z was kompleksy!
      • Gość: Qavtan Nauczycielki dorabiają w supermarketach :'( wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:24
        ...

        :'(
      • Gość: marcin-nauczyciel Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: 85.219.243.* 30.01.06, 22:17
        Oswiata u nas to nedza i bieda... Jesli nauczyciel nie moze wyzyc z pensji to
        jak ma uczyc dzieci...??? Polska to po prostu Afryka... Nic innego nie
        przychodzi mi do glowy... Sam dorabiam po nocach i w kazdy weekend jako
        nauczyciel LO... Przykre!!!
      • Gość: NAUCZYCIEL Re: POLSKA TO AFRYKA-NIE OSZUKUJMY SIE!!! IP: 85.219.243.* 30.01.06, 22:25
        GORZEJ JUZ BYC NIE MOZE-UPADEK OSWIATY, UPADEK KULTURY, UPADEK PANSTWA...
        • kly Upadek etykiety internetowej :). 31.01.06, 12:45
          Gość portalu: NAUCZYCIEL napisał(a):

          "GORZEJ JUZ BYC NIE MOZE"

          Faktycznie. Nie krzycz, nauczycielu.
          Maniery powinny Tobie byc znane.
      • Gość: jakub Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.icpnet.pl 31.01.06, 12:35
        To przecież skandal! Przeciętny człowiek nie ma bladego pojęcia o stresach
        związanych z tą pracą. Praca nauczyciela nie konczy się bowiem na etatowych 18h
        tygodniowo. Praca naycziciela to znoszenie/ tolerowanie rozwydrzonych
        dzieciaków przez pół dnia, panowanie nad nerwami, a popołudniami sprawdzanie
        (obiektywne!) zadan domowych/zeszytów/ prac pisemnych tych własnie
        rozwydrzonych dzieciaków. Nie podoba się wszystko i wszystkim. Oceny nie
        podobają sie uczniom i rodzicom, dyrekcji nie podoba się nasz stosunek do
        uczniów i każe wypełniać formularze postepu uczniów, a rodzicom nie podoba
        sie "ten nauczyciel". I wsyscy się dziwią, że nauczyciele probują trzymać ze
        sobą sztamę?!
        Zawód nauczyciela jest niepowazany. To smutne, ale nayczicle anikt nie szanuje.
        Dzieje się tak z powodu... pensji, którą utrzymują. Pensji nieproporcjonalnej
        do wkładu w naukę i wychowanie uczniów. To rodzi frustracje u nauczycieli i ich
        niechęć do wykonywanej pracy.
        Dlatego, jesli chcemy więcej rozbojow, chuliganów, blokersów, kradzieży i
        wulgaryzmów na ulicy, proponuje jeszcze trochę obniżyć pensje nauczycielskie!
      • Gość: abc Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:05
        Nauczycielki i to tylko widzi sołeczeństwo i rząd - zlituj się Boże. Nikt nie
        widzi, że one chcą żyć godnie. Małe zarobki za wyczerpującą pracę z "cudownymi"
        dziećmi swoich rodziców, którzy mają tylko pretensje. Wychowaniem własnych
        dzieci nie zajmują się. "Gonią pieniadze", a nauczycielki mają wychowywać ich
        dzieci. Te kobiety też chcą mieć za co żyć, ubrać suię. Nie wystarcza na
        wypoczynek. Jeżeli małżonek nauczycielki ma duże dochody - to ona nie
        musi "dorabiać". Nie sądzę, że robią to z przyjemności - pomyślcie ludzie sami
        na ten temat i nie róbcie z tego sensacji. W tej chwili pauperyzacja
        społeczeństwa wzrasta. Władze tego nie chcą przyjąć do wiadomości. Inne grupy
        społeczne te niewykształcone robią zamieszanie - oj - WSTYD!!!
      • Gość: Nauczyciel Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.tys84.1000lecie.pl 03.02.06, 15:09
        Jestem po filologii angielskiej i pracuje w szkole a wolabym na uczelni. Po
        zajeciach zajmuje sie krytyka literacka. I to mnie naprawde kreci. Zawsze czulem
        sie artysta a nie belfrem.
        Jednakze, draznia mnie wybitnie takie uwagi górnikow i innych nieuków, ktorzy
        twierdza ze sa w stanie rozwiazac zadanie z matemyki licealistom. Jesli,
        górniku, jestes taki dobry to przyjdz do mnie i przeprowadź dekonstrukcę
        postmodernistyczną na jednym z tekstow literackich. Pieprzony mądrala. Wrrr!!!
        Łącze sie w smutku nad losem nauczycieli. To jest F- skandal ze nauczyciele tak
        malo zarabiaja a warunki ich pracy sa rownie skandaliczne co płaca. Nie
        wspominam o traktowaniu nauczycieli przez uczniów (efekt pracy ich rodzicow -
        bezstresowe wychowanie).
        W pracy w szkole jest mnóstwo zajęć nieopłacanych. Za kółka sie nie płaci. A
        jesli kółko ma formę zajęć z literatury to dlaczego ja mam przekazywac swoją
        wiedzę, moje oryginalne nigdzie indziej nie drukowane myśli za darmo, co? Za to
        sie powinno zaplacic jak za prawa autorskie.
        pozdrawiam i zycze nauczycielom wyskoich pensji i wysokiej kultury ze strony
        rodzicow i uczniow. (chyba sam w to nie wierze)
        • Gość: jacobs Re: Nauczycielki dorabiają w supermarketach IP: *.brda.net 03.02.06, 22:14
          > postmodernistyczną na jednym z tekstow literackich. Pieprzony mądrala.
          Nie wierze, ze skonczyles anglistyke. Jesli tak, to co najwyzej jakas pieprzona
          i podrzedna.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka