roxie_h Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 13:01 w poprzedniej pracy, szef kazal mi wziac komputer (nie laptop, tylko cale, wielke pudlo od starego komputera!). zaznaczam, jestem kobieta. tachac to z 4 pietra na dol do taxowki i jechac na drgi koniec wawy do serwisu, zeby oni sobie zciagneli baze danych, bo jakby oni przyjechali to trzeba by bylo placic, a potem wracalam z tym sprzetem. albo wyslal mnie z dwoma ciezkimi torbami, w ktorych bylo po dwa pewne segregatory dokumentow, do Sulejowka, pociagiem podmiejskim i autobusami, bo on nie mial czasu zeby poczekac na klientow tam, ktorzy mieli te torby odebrac. Oni sie nie zjawili. ale przyszedl inny klient, ktory dal mi jeszcze kilka dokumentow. i dorga powrotna byla taka sama :/ potem dziwil sie, ze z dworca wracalam taksowka... o tym, ze lecialam kilka ulic dalej w zime, bo on zapomnial pieczatki czy innej glupoty nie wspone dzieki Bogu juz tam nie pracuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:13 roxie_h napisała: > w poprzedniej pracy, szef kazal mi wziac komputer (nie laptop, tylko cale, > wielke pudlo od starego komputera!). zaznaczam, jestem kobieta. tachac to z 4 > pietra na dol do taxowki i jechac na drgi koniec wawy do serwisu, zeby oni > sobie zciagneli baze danych, bo jakby oni przyjechali to trzeba by bylo placic, a potem wracalam z tym sprzetem. ... Czy ty aby nie jesteś blondynką? Trzeba było wyjąć twardy dysk - zmieściłby sie w torebce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościówa Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: 195.94.206.* 23.02.06, 13:12 A ja myślałam, że tylko ja miałam pracę i szefa do d*** :-) Informatyk w dziale HelpDesk. Oprócz obowiązków związanych z naprawą komputerów, musiałam: - zmieniać worki na śmieci, wyrzucać zapelnione worki - robić szefowi kawę, zmywać jego kubeczek, bo zawsze zostawial go w zlewie - sprzątać w lodówce - myć kibel - zmywac ganek i schody przed wejściem, a zima odsniezac - myć okna - ścierać kurze - odkurzać ale szczytem wszystkiego było, jak szef wstawił piec do biura, bo mu szkoda było kasy na elektryczne grzejniki; wtedy jeszcze musiałam dokladac węgiel do pieca :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leo Dyrektor Finansowy (phd) IP: *.bredband.comhem.se 23.02.06, 13:20 A ja swoim pracodawcom nakrywam do stolu i jak sa pijani to rozbieram i klade do lozka. Czesto otrzymuje telefony typu pomoz, ratuj, zalatw to i tamto. Nie mam z tym probelmu! Czasami kosze trawe i opiekuje sie dziecmi Prezesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DURALEX SED LEX Taaa...na pewno nie masz z tym problemu... IP: *.77.udn.pl 23.02.06, 16:53 Zgadzasz się "dobrowolnie",by prezes Cię ujeżdżał jak łysą szkapę!!!No nieźle... Nie wie,czy mam Cię podziwiać,czy Ci współczuć-raczej to drugie.Są dwa wytłumaczenia tego stanu rzeczy:1.za bycie niańką, ogrodnikiem, szoferem etc.zarabiasz krocie.ALBO 2.dajesz się wodzić za nos, jesteś uległy i nie masz zielonego pojęcia co to asertywność.Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w swpoim przypadku-pracuję określoną w umowie liczbę godzin,za które dostaję wynagrodzenie i po ich wypracowaniu mogą pocałować mnie w czółko.Skoro pracuję jako prawnik to nie jestem szoferem, niańką itp. Jeśli pracuję np. od 8 do 15 do porad prawnych nie udzielam przed 8 i po 15 - no chyba,że nieodpłatnie znajomym i rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Żadna prac nie hańbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:16 Tak jak nie ma głupich pytań tak samo nie ma hańbiącej pracy – to nie wykonujący polecenia ale WYDAJĄCY je powinien się wstydzić. Ja robiłem w ramach obowiązków służbowych: - spisywanie cen u konkurencji w przebraniu – koniecznie w przebraniu!!! (wiecie taki James Bond – kapelusz, okulary i te sprawy) - szukanie najtańszych serwisów dla samochodu szefa, - kupowanie swego czasu za granica wiskaczy na łapówki, - robienie popisowego sprzątania raz w tygodniu przed pracownikami, - wypełnianie bzdurnych zeszytów zużycia wszystkiego w biurze (ręczników papierowych nawet!!!) - wyszukiwanie w necie szkoleń i sympozjów w których uczestnictwo było na czyjś koszt (Unii Europejskiej, TPsy itp.) szef uwielbiał darmowe obiadki. Było tego tak wiele, że człowiek normalnie nie jest w stanie tego spamiętać a dla zachowania w miarę zdrowego stanu psychicznego lepiej było o niektórych poleceniach szybko zapominać. Najlepiej pracowało mi się we własnej firmie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grafik żadna nie hańbi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:34 szef wpadł na pomysł, zeby w ramach minimalizacji kosztów kupić aparat cyfrowy i robić nam (ja grafik i kolezanka sekretarka) zdjęcia w bieliźnie, którą sprzedawaliśmy w sklepie internetowym!!! mnie oraz moją koelzankę nie kręcił ekhibicjonizm, a tym bardziej pozowanie przed lubieznym szefem w gatkach, sorry nie za to kase brałem. dzieki Bogu już tam nie pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oli Re: Żadna prac nie hańbi IP: *.aster.pl 24.02.06, 14:22 Super, też bym tak chciał!W przebraniu. No co ty narzekasz, facet! Odpowiedz Link Zgłoś
barmul Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 13:21 Na stanowisku sekretarki: -gotowanie szefowi obiadów na porządku dziennym -włączanie i rozwieszanie prania (mieszkał w pokoju sąsiadującym z biurem, łazienka była wspólna) -przeglądanie gazetek ofertowych sklepów typu "tesco"itp pod kątem zapotrzebowań prywatnych szefa -granie z szefem w karty np. o kilo kaszanki -uzupełnianie szefowych krzyżówek, które namiętnie wypełniał z nadzieją na nagrodę -spławianie kobiet, które już się szefowi nie podobają To wszystko oczywiście za najniższą krajową :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piottrek Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:11 Oj ludzie, a tak mi się dziś do pracy nie chciało iść (pracuję jako sprzedawca komórek :)). Rozweseliliście mnie na resztę dnia :) Ja mógłbym dorzucić kilka rzeczy o szefach, lecz jeszcze więcej o klientach. Ci to potrafią być nienormalni... Po tych postach nasuwa mi sie jedna myśl: wszyscy się jakoś trzymamy i nie dajemy zwariować. I to jest najważniejsze! Życzę wszystkim (i sobie) znalezienia wymarzonej pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAJA Re: Kilo kaszanki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:17 ...tu już się roześmiałam na głos !!! :-D Najlepsze chyba było, jak kiedyś szefowi w bazie danych szukałam kontaktów - szukał pracy!!! (oczywiście nie powiedział, ale na głupią nie trafiło...) Na basen wspólny się nie dałam namówić (zachwalał ze sauna itp..), i już miałam przechlapane. Studia, MBA, 5 języków, stanowisko kierownicze... :( JEgo wywalili, a firma po jakimś czasie upadła... > -granie z szefem w karty np. o kilo kaszanki > -uzupełnianie szefowych krzyżówek, które namiętnie wypełniał z nadzieją na > nagrodę > -spławianie kobiet, które już się szefowi nie podobają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.paiz.gov.pl 24.02.06, 15:11 "granie z szefem w karty np. o kilo kaszanki " zajebiste!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fotoroom Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.server.ntli.net 23.02.06, 13:24 Bylam kiedys fotorepoterem w jednej z gazet. W bialy dzien mialam szukac bobrow ew. bocianow w centrum duzego miasta (zoo odpada)"wiesz, idz na miasto i strzel fotke jakiemus bobrowi czy co, no wiesz, zeby ladnie wygladal bo my tu o bobrach piszemy", inny koles zazadal zdjecia do tekstu o trojkatach przed lustrem. Odpowiedz Link Zgłoś
orchidee każą mi jeść... 23.02.06, 13:39 Właśnie szef przytargał mi 5 pączka, bo jego zdaniem ilość zjedzonych dzisiaj pączków powinna być odwrotnie proporcjonalna do masy ciała.. :) Poza tym- nie mam zadnych zastrzezeń- tylko tempo pracy.. Pełny profesjonalizm.. Odpowiedz Link Zgłoś
wojteker budżetówka 23.02.06, 13:35 trzeci dzień pierwszej pracy, szef szukał jakiejs teczki z dokumentami bo akurat przyszedł klient, a teczka była za zamknietymi drzwiami kierownika, który "poszedł w teren"..zatem wpada szef zziajany tym poszukiwaniem do naszej sali merytorycznych, rozglada się -same kobiety i ja jedyny facet- i rzuca tonem rozkazu - Panie W. Proszę wyp------ć ta szybę!!! drzwi do kierownika były takie jak w bloku z dużą szybą..Konsternacja, wypadało wstać i kopnąć z hukiem i brzękięm tą szybę, ale tu 3 dzień w pracy.. ostrożnie obejrzałem te drzwi a miały wokół szyby ramkę z pcv, wiec delikatnie wyjałem tą ramkę, szybę, szef dostał pożądaną teczkę, a ja szybe założyłem z powrotem. Ale do dziś jestem pewien, ze wtedy miał ochotę na bardziej "efektowne" i "zdecydowane" działania:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chyży ryży rydz Re: budżetówka IP: *.ib.pwr.wroc.pl 23.02.06, 14:18 dobre, dobre. A mogła byc powtóreka z "szklanej pułapki" :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inka Re: budżetówka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.02.06, 11:53 To jest the best!!! Ciekawa jestem co było dalej, no i zdziwienie kierownika ja wrócił z terenu:-)) Ja bym tam padła ze smiechu hahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
the.gypsy Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 13:44 co????. Odpowiedz Link Zgłoś
kaniini Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 13:59 Zaczęło się już od początku, bo pierwszego dnia, musiałam zarejestrować dziecko szefa nowonarodzone, na stanowisko jego żony przyszłam - szef był wielce rozczarowany, że przez telefon nie można. Potem towarzyszyłam dziecku i jego potrzebom, by w najbardziej spektakularnym zadaniu poszukiwać w hurtowniach balonów, ale nie białych po prostu i wulgarnie białych ino perłowych, a potem załatwić wypożyczenie butli z helem do nadmuchania tychże (dobrze że to zadanie zostało mi odpuszczone). Cała reszta wydaje się zwykła rutyną, bo oprócz polecenia od żony szefa, żeby kupować codziennie świeże kwiaty do biura - najlepiej sezonowe (zadanie z listopada) to musiałam płacić na poczcie jego rachunki i kredyty w banku, załatwiać sprawętego, że nie płacił przez pół roku za kablówkę, a także własną piersią zasłonić dopływ gazu, który miał być przez ekipę zakręcony - wyjeżdżamy z pieniędzmi albo zakręcamy - szefa oczywiście nie było w firmie, a wypisane przelewy na opłaty leżały już od pół roku u niego na biurku - nie pamiętam, jak to było, ale się udało odroczyć. Ponadto kiedys musiałam przynieść papier do drukarki w reklamówkach, zmiatać liście przed firmą (wynajmowany domek) i w sumie najfajniejsze, bonie musiałam siedzieć w biurze mając go nad głową - jeździć po całej Warszawie w poszukiwaniu komórki - najdroższego modelu na prezent dla szwagra szefa - wszyscy w salonach robili oczy - "bo on wcale jakość tego telefonu nie jest tak wysoka jak cena". ale on chciał najdroższy. Drugiego dnia w pracy znalazłam się jako tłumacz na spotkaniu jakichś technicznych szych - miałam tłumaczyć możliwości połączenia naszego systemu z jakimś większym i pośredniczyłam między naszym informatykiem, który nei znał ni w ząb angielskiego i jakimś katalońskim technikiem, który też nie za bardzo. Fajnie było też, kiedy szef stwierdził, że może warto pokazać swoje stoisko na zjeździe Solidarności - bo przecież przyjedzie tylu potencjalnych klientów (fabryki, zakłady produkcyjne) no i cóż - byłam w kuluarach, kiedy Krzaklewski powiedział - rezygnuję - ja też już wtedy miałam wypowiedzenie w kieszeni. Zarabiałam wg mnie porządnie - 2000 tys na rękę (2001 r.)- dla ZUS-u i US deklarowano najniższą krajową, pierwszy etat po studiach....zatrudniono mnie do prowadzenia biura i tłumaczenia dokumentacji technicznej. ech łza się w oku kręci..... :) choć mam wrażenie że większości barwnych przygód już zapomniałam....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.chello.pl 23.02.06, 14:35 Z opowiesci znajomej, ktora przez chwile miala doczynienia z firma X (z ktora na szczescie nie ma nic wspolnego): Byl tam stazysta, pelniacy obowiazki kierowcy, ale zarejestrowany z UP jako magazynier (bo jako kierowca nie mogl byc), ktory mial takie zadania jak np wyjazd z Wawy do Katowic - wyjechal rano, wrocil o 12 w nocy, rano do pracy:) Kierowca, ktory mial jednoczesnie wozic towar, stawac przed szkolami rano, reklamowac produkty firmy i rozdawac ulotki w przebraniu. Na przebranie sie nie zgodzil. Pracownicy mieli podczas otwarcia duzego centrum handlowego wykupic promowane produkty, po to zeby firma mogla je nastepnie sprzedac (cena byla nizsza, niz ta, za ktora mozna je bylo nabyc hurtowo). Jeszcze kilka genialnych pomyslow, w stylu - zrobmy program telewizyjny i sprzedajmy go TVN (firma nie miala nic wspolnego z takimi realizacjami), znajdz mi studenta po filmowce z kamera, ktory przyjdzie jako stazysta dotowany z up i sie wszystkim zajmie:) Odpowiedz Link Zgłoś
monis74 wysypisko 23.02.06, 14:22 kiedyś wydano mi polecenie służbowe jechania na wysypisko śmieci w poszukiwaniu dokumentów,które sprzątaczki przez przypadek wyrzuciły...niezapomniane przeżycie Odpowiedz Link Zgłoś
galapagos101 Re: wysypisko 25.02.06, 18:44 monis74 napisała: > kiedyś wydano mi polecenie służbowe jechania na wysypisko śmieci w poszukiwaniu > > dokumentów,które sprzątaczki przez przypadek wyrzuciły...niezapomniane przeżyci > e a znalazły się chociaż ?? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.topole.waw.pl 23.02.06, 14:47 Szef kazał przynieść z domu wiatrówkę, zaczaić się w jego gabinecie i odstrzelić mu gołębie, które siadają i srają mu na parapet ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
shrek-hannover Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 15:13 Jestem studenckim asystentem na uczelni wyzszej, "w zasadzie" celem pracy naukowej. Tez moge opowiedziec o ciekawych zadaniach, ktore mialem przyjemnosc wykonac. Byly wsrod nich: -koszenie trawnika; -bieganie do marketu po jakis produkt, bo w gazetce reklamowej pojawila sie superoferta; jak go nie bylo w jednym, to do nastepnego...; -nasza sekretarka potrafi przejsc caly instytut, przyniesc mi jedna kartke, ktora ja musze odniesc do sekretariatu i wlozyc do odpowiedniego segregatora; -regularne obiady u szefa (na szczescie jego zona swietnie gotuje); -podany numer z kopiarka tez juz mialem; -wieszanie firanek i reperowanie rolet (bo jakiejs firmie trzeba by bylo zaplacic); -czysczenie maszyny do kawy; -formatowanie prywatnego laptopa bossa, wklepywanie adresow prywatnych; -przesadzanie kwiatkow; -oprowadzanie po miescie jego gosci... Polowy pewne zapomnialem, ale mam takie rzeczy na co dzien, wiec juz mnie nawet nie dziwia... Odpowiedz Link Zgłoś
povilas Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 24.02.06, 20:58 Ja miałem wręcz odwrotnie. Jako asystent na UJ próbowałem powiesić firankę w pokoju i zostałem pouczony przez ówczesnego szefa, żebym się nie ważył, bo moje ubezpieczenie nie obejmuje skutków upadku z krzesła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygołomb Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 15:20 zapraszam do mnie do chaty bo tez mam te zasrańce w nadmiarze :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lu Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.gpsk.am.poznan.pl 24.02.06, 13:44 posiurałam sie ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oli Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 23.02.06, 15:33 Mój szef kazał mi jeździć po szrotach i szukać przedniej szyby do służbowego samochodu, którą rozwalił kamień. Ciekawe jak bym ją wkleiła? Oczywiście nie pojechałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pindor Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: 81.210.49.* 23.02.06, 16:17 szef do sekretarki: Obierz mnie z kota! (chodziło o zebranie sierści z garnituru) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: littleblue Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.eranet.pl 23.02.06, 16:59 Wiecie co...Ja tak tylko w ramach pocieszenia powiem, ze moj szef przez caly dzisiejszy dzien ( a bylismy na 4 spotkaniach w roznych punktach Trojmiasta ) z wlasnej nie przymuszonej woli nosil za mna walizke ;-) Na codzien pamieta o otwieraniu drzwi przede mna, podawaniu plaszcza, etc...kaze siedziec w domu przed egzaminem i nie odlicza od urlopu, a w zasadzie najwieksza jego wada jest to, ze jest strasznym gadula i po 3 godzinnym spotkaniu zdarza mu sie zadzwonic zanim wsiade do taksowki i kontynuowac watek bez jakichkolwiek zasadniczych wniosków przez najblizsza godzine...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana sporządzić notatke sł. z rozmowy tel. szefa IP: *.aster.pl 23.02.06, 19:05 nie byłam świadkiem tej rozmowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihi Re: sporządzić notatke sł. z rozmowy tel. szefa IP: 135.196.139.* 24.02.06, 17:17 Ja kiedys napisalam do prasy oficjalny reportaz z koncertu, na ktorym nie bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:42 wozić paczki na sankach na poczte do wysyłki Parzenie z jednej tytki dwóch szklanek herbaty zeby było oszczednie reglamentowany papier toaletowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola Re: Nie wiem czy smiać się czy płakać IP: *.aster.pl 28.02.06, 20:16 Ale przy strzelaniu z wiatrówki do sołębi, które srają na parapet szefa .... tu popłakałam się ze śmiechu. Moja szefowa takich pomysłów nie ma. Zadzwoniła do mnie natomiast któregoś pieknego wieczora i kazała natychmiast zadzwonić do rodziców ucznia, bo dowiedziała się od księdza, że jadł na religii chipsy. Dotąd nie wiem, czy chodziło jej o zdrowie 16-latka, czy o dobre samopoczucie księdza. Nie zadzwoniłam Odpowiedz Link Zgłoś
inka26 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 27.02.06, 00:59 Piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
wuuuj Jako mlody adiunkt swiezo po doktoracie dostalem 23.02.06, 16:45 polecenie zakupu wienca na pogrzeb (od dziekana) i przykrecania nowych tabliczek z nazwiskami na drzwi (od dyrektora instytutu). Nie pracuje juz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia najlepsze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 16:47 jako laborantka ze Sląska odwoziłam karetką do pralni garnitury księży z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
girlfrompoland Re: najlepsze.. 25.02.06, 02:58 Cudowny temat, lalam tu jak szalona przy niektorych. U mnie nic nadzwyczajnego. -wozenie ciuchow do czyszczenia, a pozniej odbieranie tychze; -telefony do lekarzy; -sprawdzanie czy robotnicy przyjechali (robic remont w szefowym domu); -kupowanie balonow na urodziny szefowej meza, cholerstwo nie chialo sie zmiescic do auta, bo wielkie i z helem; -kupowanie ksiazki Harry potter dla tego samego meza; Odpowiedz Link Zgłoś
amator dziwne zadania 23.02.06, 18:34 Odbiór z lotniska 50 laptopów i rzutnika cyfrowego,bo okazało się że przy wywozie zagranicę trzeba zapłacić cło,a repy i inni "wycieczkowicze"- każdy zabrał swoje cacko.Wiozłem to wszystko na skrzyni ładunkowej samochodu dostawczego i głośno liczyłem:samochód (mój)2tys. każdy laptop 8 tys i rzutnik 20 tys.. I tak sobie myślałem jak auto ( za 2 tys.)się rozkraczy to nawet nie ma jak po pomoc iść, bo trzeba tego majdanu pilnować.Dojechałem.Co ciekawe po powrocie z wycieczki ,przez pół dnia szukali który laptop jest czyj. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia7 Re: dziwne zadania 23.02.06, 18:44 Prywatnym samochodem wożę szczury laboratoryjne w różnym wieku. Raz musiałam przywieźć od stolarza wióry na ściółkę dla zwierzaków doświadczalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: To tak dla odmiany... 23.02.06, 18:54 i pokrzepienia.Ja mam szefową w porządku.Nie muszę wykonywać jakichś pierdoł,októrych tyle wspominają przedmówcy.Mam swoje poletko do działania i staram się z tego wywiązywać.A najfajniejsze jest to,że moja szefowa robi mi kawusię czasem też dołączy jakieś ciacho.Dzisiaj były pączki.Pozdrawiam tych,którzy mają debilnych szefów-trzymajcie się :-) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 19:11 mnie nie, ale znajomemu... Wykonanie pewnej rzeczy z dokładnościa o dwa rzędy wielkości lepszą niż mogły ją wykonać maszyny które dostał do dyspozycji :) derechtor od marketingu dał o sobie znać :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praco-dawca Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.02.06, 19:42 Z uwagą czytam wątek o dziwnych poleceniach wydawanych przez szefów. A moze z drugiej strony zrobić ranking najgłupszych wyjasnień i kłamstw pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:54 Ja pracując na stanowisku recepcjonistki musiałam odśnieżać cały teren przed hotelem, skuwać śnieg z lodem z kostki brukowej przed hotelem kilofem, zamiatać, robić za pokojową, za magazyniera, czasami barmankę, recepcjonistkę, referenta, pisać za kogoś pracę magisterską, przemeldować się fikcyjnie, na zameldowanie we wsi, prowadzić całe biuro, i wysłuchiwać skarg klientów, że nie moga się dodzwonić, bo nigdy w dzień nikogo nie na w recepcji, wszyscy robią wzystko tylko nie to co powinni, informatyk natomiast jeżdził na jego stacje benzynowe i PKP robić przeładunek oleju poza godzinami pracy gratis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 20:07 Będąc sekretarką w jednej z firm trafiłam na okres choroby magazyniera. Ponieważ firma była wybitnie żeńska (dwa rodzynki-handlowcy byli zawsze w terenie)a ja byłam najmłodsza = mam najwiecej siły i zdrowia to jeździłam przed dwa tygodnie paleciakami. Okropieństwo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:43 Ja też jestem recepcjonistak w hotelu (niewielkie miasto turystyczne). I nie brak tu dziwacznych polecen i zadan. 1. Szef wymysli aby rezerwacje wstepne potwierdzac .... smsem (bo z net sa za darmo, a i tak palcimy na stale lacze)- pomysl delikatnie skrytykowano 2. Regularnie robimy (pracownicy recepcji) za pokojowki, podkuchennych, klenerki - bo po co dzwonic po dziewczyny do ktorych ta praca nalezy, a my i tak mamy dyzur (oszczednosc:) ) 3. Byla idea zakupienia swinek- bo zlewki z kuchni zosataja i szkoda wyrzucac (pomysl upadl, ufff) 4. Wczoraj kucharz naprawial telewizor dla goscia 5. Szef wymyslil aby nam w recepcji jednak odciac dostep do ston wszystkch poza stona hotelu i poczta (powod- bo mu sciagamy wirusy- ale o program antywirusowy nie chce zadbac, bo drogo- mielismy jakas wersje 30 dniowa ktorej licencja sie skonczyla pol roku temu:) ) 6. Szef wpada na piwko do hotelowego baru ale- tylko i wylaczne takie ktore sie zle polalo (za duzo piany sie robi po zmianie kega i jak sie konczy- kto lal ten wie), bo i tak stoi do wylania. Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 28.03.06, 01:19 Gość portalu: praco-dawca napisał(a): > Z uwagą czytam wątek o dziwnych poleceniach wydawanych przez szefów. > A moze z drugiej strony zrobić ranking najgłupszych wyjasnień i kłamstw pracown> ików? A taki watek też mógłby być ciekawy... :-)) Niejeden/a z nas zakosztowała rozkoszy i bycia pracownikiem, i szefem :-)) To dawaj pierwszy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marla Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.231.udn.pl 23.02.06, 20:29 To, ze piszecie o tym wszystkim w godzinach pracy to wam nie przeszkadza???? :- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAJA Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:18 Ja jestem bezrobotna, to mogę sobie robić, co chcę! :-D Gość portalu: marla napisał(a): To, ze piszecie o tym wszystkim w godzinach pracy to wam nie przeszkadz??:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala mi da... Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.elsat.net.pl 24.02.06, 16:45 no co ty !!! skoro już takie rzeczy robimy w godzinach pracy i po godzinach-to napisanie niewinnego posta to nic wielkiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.justdied.com 23.02.06, 20:45 sluchajcie podstawa jest nie to CO nam polecono ale JAK. jesli szef dizie wam na reke w wielu sytuacjach a poprosi np o przyneisienie czegos czy zaneisienie gdzies to ja nie mam nic przeciwko. jak on mi czlowiekiem to ja mu czlowiekiem. jesli sobei nie posadze kwatkwo to ich nei mam, jak nie pomaluje scian to pracuje w brudzie. nitk mi nie akze. sama sobie wymyslam:) Odpowiedz Link Zgłoś
lemon55 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 21:57 Za to mój szef,co tydzień przyjmuje nowe osoby. Pracuje nas w jednym biurze z 14-16. Jak przyjdą wszystkie dziewczyny, to nie ma gdzie usiąść. A przede wszystkim nie ma, co robić. A płacą od godziny. No i przede wszystkim jestem odpowiedzialna za pieniądze, które przyjmuje szef (pod koniec dnia robię rozliczenie kasy). ABSURD!!! Długo tam nie popracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.aster.pl 23.02.06, 22:36 Jako asystentka w Katedrze Histologii ( podczas studiów) miałam jeden obowiązek - codziennie kupować pani profesor pączki,koniecznie w jednej cukierni, na drugim końcu miasta (do dyspozycji miałam tylko miejską komunikację). Po te cholerne pączki musiałam jeździć przed pracą, bladym świtem. Pani profesor bardzo je lubiła i była do nich przyzwyczajona, bo cukiernia była pod jej domem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Prałem skarpety... :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 12:48 mi szef kazał prać skarpety. Najgorsze w tym było to, ze musiałem to robic kiedy on miał je na stopach.. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ik Re: Prałem skarpety... :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:35 to trza było te skarpety do pralki załadować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.paiz.gov.pl 24.02.06, 15:30 ja właśnie tak miałam- robiłam wiele z tych dziwnych rzeczy, o których napisaliście. ale za to mogłam wielokrotnie liczyć na wyrozumiałość i pomoc szefa, nigdy nie zapomniał o premii - itp. teraz pracuję na poważniejszym stanowisku i bardzo mi się nudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
winky2 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 23.02.06, 22:25 Nie do końca pamiętam jak to wyszło ale pracując jako sekretarka musiałam rozładować deski i elementy do budowy płotu, oczywiście wcześniej je kupiwszy. Co dziwniejsze to była moja pierwsza praca po studiach i wcale mi to nie przeszkadzało. Śmiałam się tylko, że w zasadzie mam pracę umysłową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ara Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 23.02.06, 23:21 Wracający z wakacyjnych wojaży szefuńcio, zadzwonił do mnie spanikowany, że jest na lotnisku i mam mu natychmiast sprawdzić, z którego gejtu ma odprawę. Oczywiście zapomniał powiedzieć, w jakim jest kraju i na którym lotnisku;) Kiedy już przestaliśmy sie tarzać ze śmiechu, zadzwoniłam do niego, poprosiłam aby wyjął bilet i wytłumaczyłam, w którym miejscu ma to napisane:)))) Ten sam szefuńcio zadzwonił do pracownicy (była "nowa"), która mieszkała niedaleko jego domu o trzeciej nad ranem, żeby przyszła natychmiast i otworzyła bramę, bo jego goście muszą wyjechać, a po podwórku biega wielki pies i on się go boi... (dziewczyna durna poleciała). Odpowiedz Link Zgłoś
nanarella1 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 24.02.06, 00:11 A mi szef kazal: -zdrapywac logo z artykulow marketongowych, ktore dostawal od kogos tam, a nastepnie wreczal ten artykul jako prezent od serca "dla przyjaciol". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 00:58 A mi szefowa kazała dać łapówkę jednemu takiemu... Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 28.03.06, 14:43 I co, koniec takiego pasjonującego wątku?? :(( Z dziwnych zadań to ostatnio szef poprosił mnie, żebym poszła do dentysty z jego kobietą (tez cudzoziemka)... bo ona się boi (głownie o język chodzilo). Odpowiedz Link Zgłoś
frappe Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 24.02.06, 01:52 Ale jaja!Masakra.Najgorsze,ze wiekszosc z nas majac takiego szefa nie bardzo moze mu powiedziec:"Pier*ol sie pajacu", bo boimy sie bezrobocia... Ja tez jestem za rozwiazywaniem problemow z szefem a'la Leon Zawodowiec... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 08:29 była Idea. teraz orange -zdejmowalem pająki z szyldu bo sprzataczka nie dostawała -musialem zmienic segregatory na inne, bo komus w cetrali takie sie bardziej podobaly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luz Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: 195.117.159.* 24.02.06, 08:35 hehe u nas czlowiek od taboru , sprawdza metoda "nosową" czy aby ktos nie palil w samochodzi służbowym; Potrafi udowodnic czy papieros spozywany byl wewnatrz pojazdy, czy tuz obok na postoju ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
danab71 Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. 24.02.06, 08:58 pisałam ostatnio pismo - oczywiscie nastapil komisyjny oglad owego pisma i okazalo sie, ze zostalo napisane malo gustownie - hahaha ! ale przyklady absurdalnych polecen i ich wykonywania mozna mnozyc. kidys szef ( ! ) wyglosil rewelacyjny tekst - jezeli ktos chce o kims powiedziec, czyli doniesc, i jest to wg szefa informacja wazna, moze przyjechac do niego ( czyli do szefa - hahaa ) do domu, aby wygadac sie ... o ile szef stwierdzi, ze informacja jest istotna, zaplaci gadajacemu 4 tysiace zlotych - slyszalam ten tekst, podobnie jak wielu innych pracownikow - nie mam pojecia, czy ktos sie wzbogacil o owe 4 tysiace zlotych... zenada ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kas Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.avt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:26 jako nowy pracownik miałem nakaz od współpracowników przestraszenia szefa! gość miał zwyczaj zaczajania się za rogiem i powodowania zawału serca u wszystkich pracowników którrzy nieopatrznie przez chwile nie byli czujni. udało sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.chello.pl 24.02.06, 10:44 kiedyś szefowi zepsuł się samochód w środku miasta. jako, że miał ważne spotkanie wezwał mnie na miejsce, a sam na nie pojechal taksówką, a ja kontaktowałam się z serwisem opisując co się zepsuło (choć nie miałam o tym większego pojęcia), czekałam na pomoc drogową i ustawiałam auto przed wjazdem na lawetę, a potem telepałam się tą lawetą na drugi koniec miasta, by czekać w serwisie na naprawę samochodu i dostarczenie go pod biuro. zamawiałam taksówkę, by zabrała nieduże ksero z naszego biura na spotkanie, w którym szef uczestniczył zostałam wysłana do pobliskiej firmy, by delikatnie wysondować jakiego serwera używają (oczywiście okazało się, że zdecydowanie droższego niż my i pewnie dlatego nam częściej siadał :)) zawoziłam kolegę na spotkanie do miejscowosci oddalonej o ponad godzinę drogi, mimo, że są środki komunikacji oraz mimo faktu, że kolega MIAŁ prawo ajzdy i mógł sam jechać, ale nie jeździł zbyt często i bał się korzystać z samochodu szefa. o innych - typowych - poleceniach służbowych już tu wspomniano, czyli prezenty dla rodziny, kupowanie koszuli, umawianie dziecka do denstysty i kilkakrotnie przekładanie wizyty, zajmowanie się przeglądem samochodu, kupowanie art. wyposażenia domowego, płacenie rachunków, itp., itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ll Re: Jakie najdziwniejsze zadania powierzono Wam.. IP: *.gpsk.am.poznan.pl 24.02.06, 14:07 u mnie niektórzy to u szefa byliby po 10 razy dzienni :( Moj szef kiedys konspiracyjnym szeptem zapytal mnie czy daloby sie z jednego komputera do drugiego jakos przeniesc pokaz slajdów. A jak to zrobilam, to nie mogl sie nadziwic mojemu talentowi. :) Tak samo jak zamawialam mu bilety pkp przez internet albo kuriera kwiatowego dla znajomej. A jak dowiedzial sie ze netykieta wymaga zeby zapytac odbiorce przed wyslaniem duzego pliku na skrzynke czy mozna, to zaraz na drugi dzien "musial" cos komus wyslac, i nie majac pojecia o objetosci pliku puscil tekst "a przyjmiesz 2,5 mega na klate?" Slodki jest, nie? Odpowiedz Link Zgłoś