Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    lobby/mafia SGH

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 22:50
    O co chodzi z SGH?

    Czy jej absolwenci są aż tak dobrzy? Moim zdaniem nie. Na SGH sztuką jest tylko
    się dostać (lub znać odpowiednią osobę?). Pozatym, czytając między liniami
    ogłoszeń o pracę -> najchętniej po SGH. Niczym się tak nie różnią od innych
    absolwentów. Ja SGH mowię: NIE!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Michal Re: lobby/mafia SGH IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 15.10.01, 12:27
        Myśle ze na tle przecietnych absolwentów innych, w tym w wiekszosci nowych prywatnych i tym
        samym platnych, szkol o podobnym charakterze, przecietny absolwent SGH jest lepiej wyksztalcony i
        przygotowany do pracy.
        Egzaminy wstepne owszem sa trudne i selekcjonuja dosc dobrze na samym poczatku.
        Dam taki przyklad: pewna osoba, ktora b dobrze znam, zdawala jednoczesnie na SGH i jeden z
        wydzialow SGGW (na pierwszej uczelni 4 egzam na drugiej 2, przy czym pokrywaly sie te przedmioty).
        Na SGH dostal sie majac 68 pktow (chyba od 65 przyjmowali) i byl pewnie szescsetny ktorys na 800
        przyjetych. Na SGGW byl 5 na 120 przyjetych na ten wydzial.

      • tomasz.rostkowski Re: lobby/mafia SGH 17.10.01, 20:42
        Dlaczego absolwenci SGH mają łatwiej? Odpowiedź jest prosta - to jest najlepsza
        uczelnia ekonomiczna tej części Europy!!! Z najszerszym programem i starannie
        wyselekcjonowanymi studentami. Jako pracownik tej uczelni dwukrotnie
        uczestniczyłem w procedurze rekrutacji i jednego jestem pewien - sugestie, że
        wystarczy znać kogoś na SGH, aby zostać studentem tej uczelni to POMÓWIENIE!
        Tomasz Rostkowski
        • Gość: tomek Re: lobby/mafia SGH (jaka mafia, no i o co chodzi ???) IP: *.sap-ag.de 18.10.01, 12:10
          Byc moze, pracodawcy patrza bardziej pozadliwym okiem na absolwentow SGH, no bo
          uczelnia ma renome, takiej, ktora swym studentom niezle daje w tyte (czyli duzo
          od nich wymaga), jezeli skonczylas (-es) inna uczelnie --> no to pozostaje
          Tobie udowodnic przed kims tam, ze jestes "debesciak", i ze zaden tam chlopiec
          z SGH, nawet Tobie nie podskoczy. Kwestia w tym, jak potrafimy sprzedac swoje
          zalety !!!

          pozdr
          • Gość: eryk 11 Re: lobby/mafia SGH (jaka mafia, no i o co chodzi ???) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 19:03
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Byc moze, pracodawcy patrza bardziej pozadliwym okiem na absolwentow SGH, no bo
            >
            > uczelnia ma renome, takiej, ktora swym studentom niezle daje w tyte (czyli duzo
            >
            > od nich wymaga), jezeli skonczylas (-es) inna uczelnie --> no to pozostaje
            > Tobie udowodnic przed kims tam, ze jestes "debesciak", i ze zaden tam chlopiec
            > z SGH, nawet Tobie nie podskoczy. Kwestia w tym, jak potrafimy sprzedac swoje
            > zalety !!!
            >
            > pozdr

            Zgadzam sie trzeba sie po prostu umiec sprzedac, tak jest od wiekow na calym
            kapitalistycznym swiecie, to jest glowna zasada.
        • Gość: zbyszek Re: lobby/mafia SGH IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 19:08
          tomasz.rostkowski napisał(a):

          > Dlaczego absolwenci SGH mają łatwiej? Odpowiedź jest prosta - to jest najlepsza
          >
          > uczelnia ekonomiczna tej części Europy!!! Z najszerszym programem i starannie
          > wyselekcjonowanymi studentami. Jako pracownik tej uczelni dwukrotnie
          > uczestniczyłem w procedurze rekrutacji i jednego jestem pewien - sugestie, że
          > wystarczy znać kogoś na SGH, aby zostać studentem tej uczelni to POMÓWIENIE!

          Kolega nie wie chyba na jakim swiecie zyje. Na prawo UW ulatwienie sie dostania
          kosztuje 3 tys. a dostanie sie 10 tys. tylko przy takiej ilosci chetnych do
          wreczenia kapusty teraz bierze sie tylko lapowki od znajomych. Znam kolego
          ktoremu stary zlatwil wstep na SGH na tych zasadach, Inny znajomy ze na
          Uniwersytet Slaski, Wiem to na 200%.

          Nara.

      • marcin.balcerzak Re: lobby/mafia SGH 18.10.01, 14:19
        Witam,

        Sądzę na podstawie badań Wprost, swoich własnych i znajomych doświadczeń oraz
        rozmów ze studentami, iż SGH jest dobrą polską uczelnią.
        Jednak najistotniejsze jest chyba to, że skoro uczelnia ta cieszy się renomą
        wśród pracodawców i chcą oni zatrudniać jej absolwentów, studiowanie w SGH może
        tylko pomóc.

        Pozdrawiam,

        MB

        PS. Sam jestem absolwentem SGH, ale studiowałem też za granicą i mam porównanie -
        poziom w SGH był wyższy.

        Gość portalu: skandal napisał(a):

        > O co chodzi z SGH?
        >
        > Czy jej absolwenci są aż tak dobrzy? Moim zdaniem nie. Na SGH sztuką jest tylko
        >
        > się dostać (lub znać odpowiednią osobę?). Pozatym, czytając między liniami
        > ogłoszeń o pracę -> najchętniej po SGH. Niczym się tak nie różnią od innych
        > absolwentów. Ja SGH mowię: NIE!

        • Gość: michal Re: lobby/mafia SGH IP: *.temp.wsu.edu 02.11.01, 08:27
          A gdzie studiowales za granica? Ja w tej chwili studiuje w USA (na srednim
          uniwersytecie) , wczesniej studiowalem w Danii a wczesniej 3 lata na SGH . I tez
          mam porownanie: poziom nauczania w SGH jest na pewno na o wiele nizszym poziomie.

          marcin.balcerzak napisał(a):

          > Witam,
          >
          > Sądzę na podstawie badań Wprost, swoich własnych i znajomych doświadczeń oraz
          > rozmów ze studentami, iż SGH jest dobrą polską uczelnią.
          > Jednak najistotniejsze jest chyba to, że skoro uczelnia ta cieszy się renomą
          > wśród pracodawców i chcą oni zatrudniać jej absolwentów, studiowanie w SGH może
          >
          > tylko pomóc.
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > MB
          >
          > PS. Sam jestem absolwentem SGH, ale studiowałem też za granicą i mam porównanie
          > -
          > poziom w SGH był wyższy.
          • marcin.balcerzak Re: lobby/mafia SGH 06.11.01, 09:42
            Witam,

            Studiowałem rok we Francji, w prywatnej szkole ekonomicznej, Zarządzanie i
            Finanse. Tak na marginesie - studiowałem w latach 1988-1994 (czyli zaczynałem
            jeszcze w SGPiS), czyli chwilę temu.
            Mieszkałem rok w Stanach i wiem, że poziom nauczania w liceach jest niższy niż w
            Polsce. Wydaje mi się, że na studiach jest znacznie lepiej, ale kreuje się
            specjalistów w wąskich dziedzinach (Amerykanie w ogóle nie wyróżniają się wiedzą
            ogólną).
            Uważam, że należy obalać mity, aczkolwiek wg badań pokazujących poziom uczelni
            (oraz liczbę ofert pracy dla ich absolwentów) wśród państwowych uczelni
            ekonomicznych zwykle na 1. miejscu jest SGH. Jestem jednak pewien, że poziom
            wiedzy danego studenta zależy jednak przede wszystkim od jego własnego
            zaangażowania w naukę.

            Pozdrawiam,

            MB


            Gość portalu: michal napisał(a):

            > A gdzie studiowales za granica? Ja w tej chwili studiuje w USA (na srednim
            > uniwersytecie) , wczesniej studiowalem w Danii a wczesniej 3 lata na SGH . I te
            > z
            > mam porownanie: poziom nauczania w SGH jest na pewno na o wiele nizszym poziomi
            > e.
            >
            > marcin.balcerzak napisał(a):
            >
            > > Witam,
            > >
            > > Sądzę na podstawie badań Wprost, swoich własnych i znajomych doświadczeń o
            > raz
            > > rozmów ze studentami, iż SGH jest dobrą polską uczelnią.
            > > Jednak najistotniejsze jest chyba to, że skoro uczelnia ta cieszy się reno
            > mą
            > > wśród pracodawców i chcą oni zatrudniać jej absolwentów, studiowanie w SGH
            > może
            > >
            > > tylko pomóc.
            > >
            > > Pozdrawiam,
            > >
            > > MB
            > >
            > > PS. Sam jestem absolwentem SGH, ale studiowałem też za granicą i mam porów
            > nanie
            > > -
            > > poziom w SGH był wyższy.

            • Gość: Marius Re: lobby/mafia SGH IP: *.proxy.aol.com 01.01.02, 09:44
              Mam juz kilka lat pracy za soba (SGPiS 1981). Zrobilem tez studia we Francji
              w latach 80
              Widzialem absolwentow wielu szkol wyzszych (Polytechnique-Paris, HEC-Paris ...)
              Reprezentuja zwykle intelektualnie poziom wyzszy niz inne szkoly. Natomiast w
              pracy sa rozne sytuacje.
              Selekcja przy wstepowaniu do skoly jest zwykle gwarancja "jakosci" przyszlych
              absolwentow.
              Sadze ze SGH jest na tej drodze.


            • nikodem.dyzma SGH a uczelnie w USA 18.02.02, 02:01
              marcin.balcerzak napisał(a):

              > Witam,
              >
              > Studiowałem rok we Francji, w prywatnej szkole ekonomicznej, Zarządzanie i
              > Finanse. Tak na marginesie - studiowałem w latach 1988-1994 (czyli zaczynałem
              > jeszcze w SGPiS), czyli chwilę temu.
              > Mieszkałem rok w Stanach i wiem, że poziom nauczania w liceach jest niższy niż
              > w
              > Polsce. Wydaje mi się, że na studiach jest znacznie lepiej, ale kreuje się
              > specjalistów w wąskich dziedzinach (Amerykanie w ogóle nie wyróżniają się wiedz
              > ą
              > ogólną).
              > Uważam, że należy obalać mity, aczkolwiek wg badań pokazujących poziom uczelni
              > (oraz liczbę ofert pracy dla ich absolwentów) wśród państwowych uczelni
              > ekonomicznych zwykle na 1. miejscu jest SGH. Jestem jednak pewien, że poziom
              > wiedzy danego studenta zależy jednak przede wszystkim od jego własnego
              > zaangażowania w naukę.
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > MB
              >


              Kolego MB,
              Tak sie sklada ze studiowalem troche w Polsce i w USA na czolowych universytetach
              (top 20). Jezli najlepsza uczelnia biznesowa w Polsce jest National Louis
              University w Nowym Saczu (rankingi Wprost) a jest to uczelnia ktora nie posiada w
              USA akredytacji AACB (www.aacsb.edu/), tzn. nie zalicza sie do tych 100
              czy 200 szkol ktore maja przyzwoity program. Jezli SGH jest powiedzmy na tym
              samym poziomie to o jakim poziomie mowimy??? Halo? Poronywania SGH czy kazdej
              innej (ograniczmy sie do szkol ekonominczo-businessowych) polskiej uczelni do
              uczelni za granica jest po prostu porownywanie gruszek do ogorkow. Najlepiej
              niech sznowny kolega wezmie ten swoj dyplom SGH i pojedzie szukac pracy w
              zawodzie w Europie Zach. czy USA. Zycze powodzenia.
              Poza tym warto pamietac o tym, ze w USA jest duzo uczelni szumnie nazywanych
              universytetami ktore maja dosc slaby poziom i porownywanie rzekomo najlepszych
              szkol w Poslce z najgorszymi w USA i wyciaganie wnioskow na tej podstawie jest
              smieszne.

              Dla zainteresowanych polecam www.usnews.com - sekcja Education

              Jedrek
      • Gość: netka Re: lobby/mafia SGH IP: *.cdmpekao.com.pl 02.11.01, 12:33
        Preferowanie absolwentow SGH wydaje sie byc naturalne: przeciez do prywatnych
        uczelni ida ci, ktorzy sie nie dostali na SGH lub UW.
        • Gość: gynvael Re: lobby/mafia SGH IP: *.gl-jp.digi.pl 02.11.01, 16:44
          A co z reszta uczelni panstwowych w Polsce.
          Nie kazdego stac na studiowanie w Warszawie, nawet jesli bylby w stanie sie tam
          dostac. Wiec ma byc skreslony od razu, tylko dlatego ze studiowal w
          Katowicach!?.
          • Gość: knockout Re: lobby/mafia SGH IP: *.piekary.oho.com.pl 03.11.01, 01:30
            hłe hłe hłe

            z SGH to jest taki problem, ze owszem to jest dobra uczelnia, ale:
            1. jesli komus, kto przyjechal na studia z prowincji (a wiele osob jest takich
            i dobrze) tzw. znany profesor mowi na zajeciach, ze studenci SGH sa "orlami
            polskiego biznesu" na 1wszym roku, to pusty smiech! A jak sie to powtarza na
            wielu wykladach/cwiczeniach, to wiekszosc ludzi zaczyna w to wierzyc i tak tez
            sie zachowuje, co potem mozna wspaniale powysmiewac.
            2. fajnie, ze na SGH studenci oceniaja wykladowcow. Pozytywna zmiana, ale
            dochodzi do patologii pt. koles 'zle' ocenia i wymaga, wiec go wypierdzielimy
            slabo oceniajac.
            3. pracowalem nad jednym projektem z gosciem, ktory studiuje na Whartonie
            (finanse) i twierdzi, ze np. bieganie do profesora i poprawianie oceny z
            egaminu z 5 na 5+ po prostu by nie przeszlo, tak sie nie da i koniec. A
            popatrzcie na ludzi z SGH, pogadajcie z nimi - to norma. Tak juz jest, ze poki
            co Wharton ma chyba lepsze notowania niz SGH, moze wlasnie dlatego?

            Zalecam kolegom/kolezankom z SGH pewien dystans do siebie i uczelni. Oczywiscie
            nie kazdy z SGH to bufon i azrozumialec, ale niestety takie wypadki najbardziej
            rzucaja sie w oczy.
          • Gość: Ann Re: lobby/mafia SGH IP: 213.17.164.* 07.11.01, 09:26
            Jesli studiowales w Katowicach to szukaj pracy tam gdzie studiowales:))) nie
            stac kogos na studia w warszawie, a stac na prace? zanim sie ma na mieszkanie i
            zycie, trzeba odlozyc kilka pensji (albo chocby dwie); a poza tym to wlasnie w
            strone takich ludzi o jakich piszesz klania sie reforma oswiaty:)))
            • Gość: knockout Re: lobby/mafia SGH IP: *.piekary.oho.com.pl 09.11.01, 00:55
              witam,

              > Jesli studiowales w Katowicach to szukaj pracy tam gdzie studiowales:))) nie
              > stac kogos na studia w warszawie, a stac na prace? zanim sie ma na mieszkanie i
              > zycie, trzeba odlozyc kilka pensji (albo chocby dwie); a poza tym to wlasnie w
              > strone takich ludzi o jakich piszesz klania sie reforma oswiaty:)))

              hmmm paru rzeczy tu nie rozumiem. Co ma studiowanie w danym miescie do pracy w
              tymze? Jesli kogos nie stac na studia to nie znaczy, ze nie bedzie go stac na
              mieszkanie. Praca od studiowania rozni sie tym, ze sie za nia dostaje pensje
              droga Ann, chyba ze pracujesz za darmo.

              Druga sprawa - jaka reforma oswiaty? Ona chyba dotyczy szkolnictwa podstawowego i
              sredniego, prawda?

              Trzecia - co to ma znaczyc? "szukaj pracy tam gdzie studiowales"? Bez sensu,
              popatrz sobie na USA - oni tam sa dosc mobilni. Ale ok, poslucham Cie i nie bede
              juz pracowal za granica, bo koncze studia w K-cach. Kasuje te dwa wpisy w CV.

              I last but not least - wiekszosc osob z W-wy zdradza swoimi postami duzy lek o
              prace - "nie przyjezdzajcie", "praca i studia w jednym miescie", itp. Moze nie
              jestescie tacy dobrzy jak sadzicie i obawiacie sie o wlasne pupki?
              • Gość: Ann Re: lobby/mafia SGH IP: 213.17.164.* 09.11.01, 11:25
                No i tu Cie kolego musze rozczarowac; bo po pierwsze nie pracuje w Warszawie;
                po drugie jesli chodzi o przyjezdnych, to ja im jedynie zazdroszcze, bo maja
                wieksza od lokalnych motywacje do pracy - lokalni i tak beda mieszkac w
                Warszawie;

                a jesli chodzi o reforme, to po prostu nie doczytales jej w calosci; ona tylko
                NA RAZIE dotyczy szkol nizszych, po to, zeby ostatecznie wyrownac szanse
                wszystkich; a Tobie nikt nie zabrania jechac za granice - ja sama chce
                wyjechac, ale dopiero po studiach;

                a w spraiwe mojego wynagrodzenia, to widzisz, wcale nie chce harowac jak dziki
                wol w Warszawie za niewiadomop ile; usmialbys sie gdybys sie dowiedzial ile
                zarabiam, ale kocham te swoja prace, bo uwazam, ze czlowiek zanim zacznie
                zgarniac kupe forsy, powinien zarabiac tyle, na ile faktycznie zasluguje; ktos
                kto ledwo skonczyl studia nie jest specem, ktoremu sie nalezy 10 000
                miesiecznie; ale taki to jest ten nasz chory kapitalizm; aha! gdybys byl
                ciekawy - jestm Warszawianka i to nie naplywowa:))))
                pozdrowionka
      • Gość: student Re: lobby/mafia SGH IP: 194.203.162.* 13.11.01, 14:10
        Gos´c´ portalu: skandal napisa?(a):

        > O co chodzi z SGH?
        > Czy jej absolwenci sa az tak dobrzy? Moim zdaniem nie. Na SGH sztuka jest tylko
        > sie dostac (lub znac odpowiednia osobe?). Pozatym, czytajac miedzy liniami
        > ogloszen´ o prace -> najchetniej po SGH.

        Tak jest na calym swiecie. Przyklad: angielska LSE, ktora jadac na swojej renomie zostala maszynka do
        robienia pieniedzy (glownie opierajac sie na kieszeniach Blisko- i Daleko Wschodnich). Poziom
        nauczania moze i jest wysoki (ale nie wyzszy niz w niektorych innych londynskich uczelniach),
        natomiast podejscie do studenta beznadziejne.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka