osssochodzi
20.03.06, 19:07
własnie jestem po lekturze strony tytułowej dodatku praca (kraków) gdzie szefowe (p. Reinfuss i p. Mickiewicz) działów personalnych w firmach Motorola, IBM ..."narzekają" (czytaj robią za ekspertów) jak to trudno w Krakowie znaleźć dobrego wykształconego pracownika ...
a moje zdanie jest następujące może szanowne Panie wezmą się wpierw za siebie bo tak się idiotycznie składa że jestem informatykiem, mieszkam w Krakowie, ukonczyłem AGH, mam duża praktyke a wysłałem juz jakiś czas temu do was CV+LM emailem (myślałem 21 wiek, znane firmy, po co marnować papier) a żadnej odpowiedzi, telefonu nie dostałem (no chyba że liczymy automat w Motoroli ...
wiem mogę zakładać że się do was nie nadaję ale CV (a tylko z nim mogliscie si e zapoznać skoro nie oddzwaniacie) mam lepiej niż pod was ...a tu nic ..lepiej pobiadolić w gazecie jak to strasznie trudno znaleźć pracownika ...
ale zakładam że to wina formy elektronicznej która ciągle nawet w tak dużych firmach kuleje ...a mam doświadczenei chocby z 2 poprzednich firm w których kadrowe tez miały specjalne emaile do nadsyłania zgłoszeń a których to nie czytały ...bo wystarczała im lektura papierowa ...a w biednych skrzynkach az roiło się od super zgłoszeń ....no ale duża firma to musi błysnąćw reklamie emailem :) typu aplikuj@motorola ....
resumując nawiązujecie jak dla mnie takim zachowaniem do jak najgorszych wzorców spotykanych na polskim rynku typu:
a) ogłoszenie że wielka firma ..bla bla ..pordukcyjna poszukuje ..ogłoszenie na pół strony a mi brak w tym wielkim ogłoszeniu nazwy firmy ..pewnei taka wielka ze wszystko wydała na reklame i juz nie staczyło na wpisanie nazwy
b) nie podawanie w ogłoszeniach kwoty (widełek) płacowych ..a co to wstyd ? na zachodzie to standard a u nas wciąż firma oczekuje a nuż uda sie zapłacić pracownikowi mniej ...ludzie z HR zrozumcie jak ktoś jest ekspertem to musi dobrze zarabiać a nie że wy przyjmiecie na jego miejsce 3 studentów :(
c) podawanie w ogłoszeniach wymagań co do języków typu najlepiej angielski pefekt a potem na rozmowie wychodzi że języka nie 3a bo firma styku z biznesem po za Polska nie ma ..ale jak to super brzmi w ogłoszeniu no i widać że firma poważna bo "..z angelskim szuka :) "
ehh Polski HR ..zarabiają jak USA a pracują jak Białoruś ... ;)