Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    żałuję, że studiowałam

      • Gość: jj głupstwa piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 23:27
        Zawsze warto mieć studia - ułatwia to znlezienie pracy i w dodatku masz wieksze
        szanse ze będziesz tę pracę miała przyjemniejsza. rozumiem że masz doła bo nie
        wszystko idzie tak jak byś chciała ale nie przesadzaj.
        1. Co umiesz robić? w jakiej branży chcesz pracować? jaka jest tam konkurencja,
        szanse na awans? Jesteś gotowa znaleźć inny zawód niż to co dotychczas robiłaś?
        co cię interesuje?
        2. Gdzie mieszkasz? jesteś gotowa wyjechać za pracą w inne miejsce?
        3. Znasz dobrze jakikkolwiek język obcy?
        4. Znasz sie przyzwoicie na obsłudze komputera: MS Office: Word, Excel,
        Accesss, Power Point?

        to od tego zacznij. jak napiszesz coś więcej o sobie to mogę ci być może coś
        poradzić.
      • Gość: kzys Re: żałuję, że studiowałam IP: 87.217.85.* 27.03.06, 01:50
        trudno do knca odpowiedziec, bo nie podajesz szczegolow, zwlaszcza co
        studiowalas. Niestety studenci dzisiaj chca studiowac glownie zarzadzanie i
        marketing bo mysla ze zasiada w radzie nadzorczej albo polonistyke lub historie
        bo to lubia. Ludzie opamietajcie sie, te studia nie daja zadnej przyszlosci dla
        99.9 % ich absolwentow!!! Dzisiaj wazne jest nie tylko studiowania ale co sie
        studiuje. Ja bardzo lubie historie, ale jestem fizykiem. Napewno nie zaluje
        studiow i doktoratu. Teraz moge robic co chce i wybierac w ofertach. Dzis
        jestem akurat w hiszpanii 8piekny kraj) a jutro zobaczymy gdzie, Japonia,
        Australia, Francja (jak mi sie znudzi za granica to moge zawsze wrocic do
        kraju, etat na uniwersytecie mi zostal). Prace moge dostac wszedzie, bez duzych
        problemow. A historia sie zajmuje, choc historykiem nie jestem, moze pojde na
        historie w ramach uniwersytetu trzeciego wieku (cos takiego jeszcze
        istnieje??). Droga "humanistko" (oni tak uwielbiaja sie tak nazywac, ze jak juz
        humanista to nie musi wiedziec ile jest 2 plus 2 i takie tam podobne),jezeli to
        twoj przypadek, niestety zycie to nie bajka. Zeby dostac prace trzeba studiowac
        cos pozytecznego: chemie, biologie, fizyke, informatyke, matematyke, jakas
        inzynieria. A jak ktos studiuje polski albo historie no to niestety, pozniej
        kokosow nie mozna sie spodziewac.
        • Gość: Marek Los Angeles Re: żałuję, że studiowałam IP: *.ventca.adelphia.net 27.03.06, 02:07
          ja nie zaluje, to bylo w Polsce w latach 70tych -ekonomia , kmunistyczne
          podejscie , ale to byla podstawa zeby zrobic MBA w USA 1995 roku, przydalo sie
          moze 10 % wiedzy z Polski, pozniej praca w korporacjach wUSA, bez studiow z
          Polski nie byloby MBA, magister z Polski to ekwiwalent Bachelor MS w USa, MBA
          tutejsze to , studiowlaem dziennie, to wpsaniala przygoda akademicka, daje
          zaraz po studiach prace zo 70-80 tys dolarow rocznie (w finansach, moja
          specjalnosc)no i pracy jest bez liku, koncowy wniosek -warto studiowac rowniez
          w Polsce , bo zawsze sie moze przydac
      • Gość: Kazimierz Wirpszo Re: żałuję, że studiowałam IP: *.81-131-66.mc.videotron.ca 27.03.06, 02:47
        Sadzac, z twego stwierdzenia "zaluje, ze studiowalem", mysle, ze faktycznie nic
        te studia cie nie nauczyly, nawet myslenia. Poziom studiow w Polsce teraz musi
        byc do niczego. Z tego powodu, i faktu, ze po studiach zostales ciemny jak
        tabaka w rogu, powinienes podac swa wyzsza szkole do sadu i zazadac
        odszkodownia za stracony czas. Podaj tylko w swoim pozwie, ze napisales
        publicznie "zaluje, ze studiowalem". Masz wygrana sprawe,
        Kazimierz Wirpszo
      • old.european Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 09:31
        grejdi napisała:

        > Studia zdobyte wyrzeczeniami, o których nikomu nie chcę mówić

        Zamiast narzekania wypadaloby przede wszystkim pamietac, ze studia finansowalo
        w najwiekszej czesci spoleczenstwo i pozostaje wobec niego jakis dlug, od osob
        wyksztalconych oczekuje sie tworczej postawy, inicjatywy, udzialu w
        kosztaltowniu gospodarki, przyczynku do postepu, rozwoju panstwa, inicjatywy,
        tworzenia a nie komunistycznego pretensjonalizmu o wygodny i dobrze platy
        stolek na garnuszku pracobiorcy.
        • Gość: gf Co za brednie................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:22
      • Gość: zalamana Re: żałuję, że studiowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:41
        mam podobny problem, jestem po studiach ambitna skonczyBm kursy i co ??? i nic
        wysylam cv i nikt sie nie odzywa nawet nie podziekuja |ze przeslalam a obecnie
        pracuje w mc donald's jako menager za smieszne pieniadze a czlowieka traktuja
        jak szmate apropos to co teraz robie to robia tez ludzie po zawodowkach w tej
        pracy nie trzeba miec mgr. Teraz zadaje sobie pytanie po cholere moj wysilek na
        studiach jak to samo moge robic bez wyksztalecenia moze mi ktos odpowiedziec na
        to pytanie???
      • edo8 Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 12:09
        hehe
      • Gość: lamaz Re: żałuję, że studiowałam IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 27.03.06, 12:27
        Mój znajomy 8 lat temu po technikum dostawał 1400 zł na ręka jak go
        przyjmowali do pierwszej pracy. Gdy zaczynałem studia czyli 8 lat temu, w moim
        fachu płacono od 1500 - 3000 netto osobom z wyzszym wykształceniem. Obecnie
        pracuje od 4 lat zaczynałem od 1400-1500 na ręke moja pierwsza wypłata to
        1000zł za 2/3 miesiaca pracy, obecnie zarabiam 1200zł,> jaki z tego wniosek oto
        ile nas kosztowało wejscie do Unii otwarcie sie szeroko na zachodnie rynki,
        prywatyzacje, restrukturyzacje i inne zmiany. Nalezało pozostac przy tym co
        osiagnelismy w 1998 roku, byliśmy wolnym niezaleznym krajem, bez sowietów i
        unii niestety oddalismy to co najlepsze elitom wywodzacym się z byłej SB oraz
        przechrztom. Dobrze to sobie w sumie chopcy wymyslili tzw kontrolowany
        przejecie władzy, a w zasadze majatku na który robił cały naród.
      • kolczuga Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 12:36
        Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować.
        Goethe
      • olka531 Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 13:07
        To co napisze nie jest zbyt popularne. Mlodzi ludzie skoncza studia i juz.
        Temat zamkniety. Nie o to chodzi. Mialam okazje kilkakrotnie przeprowadzac
        rozmowy kwalifikacyjne z ludzmi z tytulem mgr i 5 na dyplomie. Coz z tego.
        Podczas rozmow niczego soba nie reprezentowali.Ani pomyslow, ani polotu. Na
        pytania zadawane z zakresu wiedzy ogolnej najczesciej padala odpowiedz: studia
        niewiele mi daly. Nie jest wazna 5 na dyplomie (o to nietrudno).Przedstaw sie
        jako mlody czlowiek z inicjatywa. Wez sprawy w swoje rece i nie czekaj, ze
        wszystko zalatwi dyplom i 5.
      • Gość: staroć Re: żałuję, że studiowałam IP: *.cable.satra.pl 27.03.06, 13:44
        dziewczyno,młoda kobieto.Ty myślisz.Myślisz właśnieTAK,ponieważ skonczyłaś
        studia.I wlaśnie dlatego nie wytrzymała byś przy ladzie 8 godzin.Są
        wartości,które "procentują"po latach.Twoja inteligencja została oszlifowana,gdy
        czytałas,pisałaś, myślałaś i wreszcie-zdawałaś egzaminy.Jesteś 128 razy
        ciekawszą osobą i godną zainteresowania,niż Zuzanna przy stoisku.Nie żałuj ,że
        studiowałaś.Spoko,jak mówicie,spoko.Nie ma juz /na szczęscie/automatyzmu:studia-
        praca.Niecierpliwość jest prawem mlodych i dlatego rozumiem Twoje
        rozgoryczenie.I /z racji wieku:(/rada.Jesli znasz dwa obce języki,to poznaj
        kolejne, a wtedy,niezależnie od zawodu jaki masz przypisany w dyplomie,to
        kadrowcy uprzejmie poprosza Cię o zgodę.Przekonasz się .A rodzicom odpuść.Niech
        sobie w swoim świecie "średnim"zyją.Na koniec dodam /ku pokrzepieniu/4 lata po
        studiach byłem "na totalnym gigancie".Odnalazłem światełko w tunelu.I Ty
        odnajdziesz !
        • Gość: kaśka Re: żałuję, że studiowałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:36
          no coś ty, skąd wiesz że zZuzanna nie jest interesująca osobą, może nie marudzi
          tak jak autorka wątku... może MA sposób na szczęśliwe życie :)))
      • Gość: gość Re: żałuję, że studiowałam IP: *.europe.hp.net 27.03.06, 14:08
        Nie żałuj nigdny, ze studiowalaś. Ja skończyłam dwa kierunki studiów i mimo to
        wyleciałam z pracy po 3 latach pracy, ponieważ byłam za bardzo wykształcona i
        mój kierownik nie mógł tego znieść. Po 3 miesiącach znalazłam o niebo lepszą
        pracę, lepiej płatną, a o poprzedniej nawet nie chcę słyszeć. Obecną pracę
        dostałam dzięki ukończonym studiom, podobnie jak Ty musiałam mój drugi kierunek
        opłacić, ale to naprawdę procentuje. Głowa do góry, wierzę, że już niedługo
        znajdziesz pracę, trzeba trochę poczekać i powysyłać swoje oferty. Studia to
        zawsze dobra inwestycja, jeśli ktoś chce się rozwijać i mieć naprawdę dobrą
        pracę.
      • kosa_dk made in UK 27.03.06, 14:16
        zakladajac ze to co piszesz jest prawda, a nie kolejnym badaniem socjoligicznym
        (poniewaz wlasnie piszesz prace i potrzebne ci dane),
        , moge ci doradzic tak, jesli juz chcesz tak stac za lada
        to mozesz stac za wieksza kase np. w UK, wyjedz, popracuj, podlap
        angielski, wroc do kraju, otworz wlasny sklep i stoj za lada,

        powodzenia :
      • Gość: ja Re: żałuję, że studiowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 14:49
        Nie ma czego żałować! Kazda część życia ma swój urok i te cięzkie lata o których
        piszesz to tez zycie.Więcej optymizmu, przebojowości, (może coś uszczknąć z
        funduszy UE), moze wyjechać z kraju tam gdzie nas zechcą. ( coraz więcej państw
        jest gotowych otworzyć swój rynek ),Może warto zaryzykowć ! No i nie stawiać
        sobie w karierze zawodowej na początek za wysoko poprzeczki.Nie załamywać
        się , wytrwałość w szukaniu zajęcia m u s i dać w końcu rezultaty.
        Życzę powodzenia,nie zabraknie Tobie uporu w szukaniu pracy. Pozdrawiam .
        Kobieta
        • Gość: takatam Re: żałuję, że studiowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:06
          czasy sie zmieniły,samo ukończenie studiów nic nie daje,dziś trzeba skończyć
          prestiżową uczelnie,albo wąską specjalizacje i tak już będzie...
          zainwestuj w siebie,coś za coś...
          nikt nie mowił,że będzie łatwo...
          życze powodzenia..
          • jomaz Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 19:08
            Brak pracy, to nie wynik tego, ze skonczyłaś studia. Taka sytuacja panuje na
            naszym rynku. Nie załamuj rąk, szukaj do skutku. Wierze, ze uda Ci sie.
      • Gość: rw Re: żałuję, że studiowałam IP: *.poldim.pl 27.03.06, 18:16
        co kończyłaś?
      • julicia32 Re: żałuję, że studiowałam 27.03.06, 20:08
        zgadzam sie z Tobą. Nie wiem co się dzieje w naszym pięknym kraju. ja też
        skończyłam studia, podyplomówkę a urabiam sobie ręce latając innym na posyłki
        (oczywiście tym bez wykształcenia, którzy tylko dlatego, że pracują już długo
        mogą robić to ze mną). Dodatkowo dobre prace przypadają innym znajomym,
        rodzinie i mimo że jestś tysiąc razy lepsza nie dostajesz tej dobrej roboty
        tylko jakieś zastepstwa czy tym podobne rzeczy. Dlatwgo już w tej frustracji ja
        np. żyję 6 lat i mam serdecznie doścx polski i gdyby nie kredyt i lęk przed
        nieznanym już dawno rzuciłąbym ten dziadoski kraj który odbiera nam złudzenia i
        wiarę w siebie.
      • Gość: daj Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 22:47
        studiować jecno, umieć to późiej wykorzystać-drugie
        po drugie studiuje się nie po to, by mieć pewność ze się znajdzie cool pracę za
        sam dyplom, tylko dla samego siebie, dla odróżnienia się wiedzą i INTELIGENCJĄ
        od całej reszty "moherowego"(=tj. pustego, bezmyślnego) społeczeństwa
        polskiego, nie całego ale większosci.
        www.dajenka.prv.pl polecam stronkę spoko sprawa
      • Gość: sol Re: żałuję, że studiowałam IP: *.Red-83-61-53.dynamicIP.rima-tde.net 27.03.06, 23:15
        Czyli, jak rozumiem, studiowałaś tylko po to, żeby zdobyć dobrą pracę?
        No to faktycznie bez sensu.
        Myślałam, że studiuje się po to, aby się rozwijać, poszerzać horyzonty, zdobywać
        wiedzę na interesujący cię temat. Takie doświadczene jest bezcenne - niezależnie
        od tego, co robi się dalej. No ale jeśli chodzi tylko o pracę... to rzeczywiście
        lepiej byś zrobiła skończywszy jakiś kurs zawodowy.
        • Gość: hieronima Re: żałuję, że studiowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 00:17
          jesteś nienormalny ?przepraszam bardzo to architekt,lekarz studiuje by
          poszerzać swoje horyzonty czy żeby zdobyć wykształcenie kierunkowe i dobrą
          pracę przy okazji,a może jedno i drugie? jakbym chciała tylko poszerzać swoje
          horyzonty to bym poszła na filozofię.
          • Gość: sol Re: żałuję, że studiowałam IP: *.Red-83-61-53.dynamicIP.rima-tde.net 28.03.06, 18:06
            Właśnie: jedno i drugie. Ale jak ktoś pisze, że żałuje że studiował, PONIEWAŻ
            nie ma pracy, to znaczy, że chodziło tylko o zawód. Co z resztą autorka pisze
            wprost.


            > jesteś nienormalny ?

            bez komentarza.
      • joanna.syrenka Re: żałuję, że studiowałam 28.03.06, 00:55
        grejdi napisała:

        > Studia zdobyte wyrzeczeniami, o których nikomu nie chcę mówić - rodzice
        > uważali, że jeżeli skończyłam liceum, to jest finisz ich wkładu w mą
        > edukację. No i zawzięłam - pracowałam, uczyłam się marząc o tym, że będę
        > mieć pracę, że zdobędę więcej, że się uda. No i na swój sposób się udało -
        > bdb na dyplomie uniwersytetu - smak satysfakcji - nie do opisania.
        > Przez trzy lata pracowałam na zastępstwach, aż do 13 marca, kiedy skończyła
        > mi się umowa. No i nie pracuję. A może było nie studiować, nie poszerzać
        > swych horyzontów, nie łudzić się. Właśnie - już przestałam się łudzić, że
        > moje studia są coś warte. Lepiej było pozostać przy maturze, stać za ladą w
        > sklepie i ... nie oczekiwać niczego więcej. A tak. Miotam się, uczucie
        > nicnierobienia mnie zabija. A tak niedawno sądziłam, że tak wiele można. I
        > tyle. I proszę, nie dołujcie mnie, robiąc ranking "kto ma gorzej"
        > Dół nad doły

        Też żałuję że studiowałam (no, kończę jeszcze). Bez sensu kierunek -
        polonistyka - wydumane dyskusje na wydyumane problemy. Jeden z tych kierunkow
        typu: dużo wiem ale mało potrafię...
        Pytanie, czy gdybyś zaczęła stac za tą ladą 6 lat temu, to czy dzis byłabyś
        szczęśliwsza;)
        Z pewnością mamy w naszym kraju naprawdę kiepski start po studiach, jakoś w
        innych państwach można i studiować i zarabiać jednocześnie - i jeszcze się z
        tego utrzymać!
        W Niemczech na 23-latka, który mieszka z rodzicami patrzą jak na dziwoląga,
        natomiast w Polsce usamodzielniony 23-latek to bohater... Chryste...!!!
        Pozostaje mi życzyć Ci powodzenia, tymbardziej, że za chwilę znajdę się w
        identycznej sytuacji. No nic, ja nie zamierzam się poddawać i w dodatku ośmielę
        się wybrzydzać - chcę robić to co lubię. A może kiedyś spełni się moje
        marzenie - gospodarstwo agroturystyczne gdzieś pod Białymstokiem;)
      • Gość: der Re: żałuję, że studiowałam IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 28.03.06, 01:49
        Doskonale wiem, co czujesz. Od ponad trzech miesięcy nie mam żadnego zajęcia i
        jakoś nie zanosi się, żeby sytuacja rychło uległa zmianie. Tragedia. No ale
        tobie życzę powodzenia.
      • facet123 Re: żałuję, że studiowałam 28.03.06, 10:21
        1. Studia SĄ coś warte, ale nie każde. Obecnie gwarantem pracy są studia
        specjalistyczne - informatyka, telekomunikacja itp.
        • lenka_style Re: a ja nie żałuję... 28.03.06, 12:01
          choć zdobycie fajnej pracy po moich studiach graniczy z cudem, a marzenia są
          wielkie, bo to takie studia (zgadnijcie sobie :-). Zadałam sobie pytanie: co
          jeszcze lubię robić? Zrobiłam studia podyplomowe. Pogodziłam się z tym, że nie
          muszę pracować w wyuczonym zawodzie, przynajmniej nie na cały etat. Nie skusiła
          mnie praca zagranicą, jaką oferowali znajomi (pakowanie czekoladek albo praca
          przy zbiorze czegoś tam). Postawiłam na swoje.
          Teraz też pracuję czasami zagranicą, ale wysyłana jestem z Polski, więc i
          traktowanie, i start oczywiście inny - prace fizyczne ani podobne (sprzątanie,
          recepcja itp.) mnie nie interesują i mogą mnie nie interesować, bo nie po to
          studiowałam 5 lat. Jako recepcjonistka i sekretarka pracowałam po maturze,
          teraz wyżej się cenię (w sensie pracy, niekoniecznie pieniędzy).
          Jestem zadowolona ze swojego życia. Nie wiem, jak wyglądałoby bez studiów.
      • Gość: kaśka Re: żałuję, że studiowałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:33
        Teraz każdy przeciętniak ma wyższe wykształcenie, nic dziwnego że z dyplomem
        tak trudno jest znaleźć dobrą pracę.
        Ale poziom absolwentów większości tych szkół jest tragiczny.

        Szukaj pracy - tyle ci radzę, a jeśli masz zawód poszukiwany za granicą to
        wyjedź.
        • Gość: Krymo Re: żałuję, że studiowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 16:08
          A może zamiast narzekać wymyślisz sobie sama miejsce pracy. Nam, Polakom nic
          tak dobrze nie wychodzi, jak narzekanie i wymuszanie na innych czegoś, co się
          nie należy. Skończyły się czasy "dawania". Obudź się, żyjesz w najbardziej
          drapieżnym czasie nazywanym "KAPITALIZM"!!!Życzę wytrwałości i powodzenia!
          Wierzę, że Ci się uda!
      • Gość: marcella Re: żałuję, że studiowałam IP: *.aster.pl 28.03.06, 17:49
        grejdi, nie ma mowy o powiedzeniu stop!! trzeba zyc, poki starcza sil, a to ze
        watpliwoci, wahania to znaczy, ze zyjemy, ze myslimy i czujemy. dziekuje za
        szczerosc, ktorej ostatnio tak malo.. przetrwaj ten zastoj, prosze. zycie jest
        jak sinusoida, czy jak to tam sie zwalo, w kazdym razie, ze raz spadek na samo
        dno, a potem skok ku niebu, ja w to wierze, prosze nie mow, ze ty nie.. uklony
        za przelanie czastki siebie, bierzmy przyklad.
      • Gość: mk Re: żałuję, że studiowałam IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 28.03.06, 19:05
        Nie żałuj nigdy!!!!!!!!. Jesteś "mgr" !!!!!!!!!!.
        Znajdziesz robotę - uwierz - obojętnie co będziesz robić "jesteś Panią
        Magister" - tytułu nikt ci nie odbierze. To ogromna satysfakcja.
      • lalibela nie lam sie 28.03.06, 21:25

        jeszcze wyplyniesz,
        myslisz, a to przywilej

        no chyba, ze staniesz za lada; a to zawsze mozesz zrobic
      • agatazieba Re: żałuję, że studiowałam 28.03.06, 21:34
        studiuję prawo i dowiedziałam się na tych studiach, że ci którzy zaniedbali
        biologię (zwłaszcza genetykę) będą mieć problemy jako sędziowie, a poza tym
        niedługo udoskonalone zostaną sposoby wyceniania wiedzy w pieniądzach.
        nie ma co żałować. pracę prędzej czy później znajdziesz, a tego jak się
        rozwinęłaś na studiach nic ci nie odbierze.
        • Gość: kaśka Re: żałuję, że studiowałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 10:20
          Praca też rozwija, nie tylko studia są rozwojowe dla inteligentnego człowieka.
          Ja też skończyłam studia techniczne pracując i zawsze po cichu nabijałam się z
          tych nadętych absolwentów nie umiejących się przyznać do niewiedzy i braku
          umiejętności. Nauczeni przez media "przebojowości" rażą pychą, nie dziwi mnie,
          że pracodawcy od nich "stronią".

          Więcej pokory!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka