Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Podatki a praca za granica - kampania anty PIS

    06.05.06, 23:24
    czemu ma służyć taka nagonka z tymi podatkami?
    wiadomo US są były i bedą nadgorliwe PIS'u nikt normalny nie lubi, ale...
    poważni dziennikarze powtarzają te bzdury o tym jakie to wielkie podatki mają
    płacić polacy pracujący za granicą.
    Poprawcie mnie jesli się mylę ale wydaje mi się ze każdy ma prawo odliczyć
    koszyt uzyskania przychodu w wysokosci faktycznie poniesionych wydatków

    czyli jesli odliczy sobie przeloty/przejazdy koszt zamieszkania itp. to
    pewnie te dochody (i podatki) nie wyjda takie wielkie!
    Obserwuj wątek
      • Gość: A Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.cebit.com.pl 07.05.06, 14:33
        dziś własnie czytałam o rozliczaniu się kiedy np. pracujesz w Anglii - kwoty
        jakie przykładowo zostały ukazane, które musimy zapłacić za granicą a potem w
        Polsce są jak dla mnie bardzo duze. Nie po to ktos wyjeżdża z Polski i pracuje
        za granicą na legalu aby dwukrotnie płacić podatki.
      • annajustyna Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 07.05.06, 16:19
        Masz prawo je odliczyc tylko za 1 miesiac...
      • korkix78 Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 07.05.06, 16:30
        Wlasnie nie mozna. mozna odliczyc za miesiac.
        Nie mozna rowniez odliczyc placonych skladek na obowiazkowe ubezpieczenie
        (NIN) - jest to kwota w przeliczeniu rzedu 6-10 tys zlotych rocznie.
        Dla zobrazowania koszty samego mieszkania z podatkiem lokalnym w
        Anglii,zakladajac wynajecie kawalerki (tzw studio flat,lub 1 bedroom flat) to
        rocznie wydatek 25 000-46 000 zlotych rocznie,zaleznie od standardu i
        lokaliacji.
        Nie mowie tu o kosztach dojazdow do pracy (ropa naftowa obecnie ok 5,30/litr,
        ubezpieczenie OC - 3000-5500zl / rok) , rachunkach, oplatach bankowych, o
        zywnosci, o oplacie za licencje TV, i zaspokajaniu innych raczej
        nieluksusowych,tylko podstawowych potrzeb.
        • truten.zenobi tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 07.05.06, 22:57
          wszak przychód jest bezpośrenio powiązany z kosztami i bez ich poniesienia
          podatnik by nie mógł osiągnąc przychodu?
          Tak więc z czego to wynika? jaka jest podstawa prawna (gdzie szukać?)
          • korkix78 Re: tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 08.05.06, 15:24
            Nie jestem prawnikiem ale oto przeklejka z forum skarbowego

            Na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 20 u.p.d.o.f. wolna od podatku dochodowego jest
            część dochodów osób przebywających czasowo za granicą i uzyskujących dochody ze
            stosunku pracy, w wysokości stanowiącej równowartość diety z tytułu podróży
            służbowych poza granicami kraju, nieprzekraczających rocznie równowartości 30
            diet.
            • truten.zenobi Re: tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 08.05.06, 18:34
              tak tyle że każdy ma prawo, także pracownik, odliczyć koszt uzyskania
              przychodów w wysokości faktycznie poniesionych wydatków
              a wydatki jak juz pisaleś są dosyc spore

              myślę że dobrzy prawnicy (jakimi napewno dysponuje GW) byli by wstanie
              odpowiednio doradzić tyle że GW woli robic wrzawę propagandową niz pomóc w
              rozwiązaniu problemu
              (chociaz zapewne najlepszym rozwiązaniem problemu było by odstawienie oszołomów
              wszelkiej maści od koryta)
              ;)
              • krzysztofsf Re: tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 08.05.06, 20:33
                Problem poruszano jeszcze przed wejsciem Polski do unii, ale erofanatycy zakrzyczeli jakiekolwiek ukazywanie negatywow, lub sygnaly o niesprawnosci polskiego aparatu administracyjnego niepotrafiacego poruszac sie w przepisach zagranicznych oraz negocjowac korzystnych rozwiazan.
                Komentarze (takze GW) byly takie, ze eurosceptycy znowu cos mieszjaa, a bedzie przeciez tak pieknie.
                Problem podatkow pojawil sie juz w styczniu ubieglego roku, z tym, ze pierwsze komentarze us bylt takie, ze dotyczy to zarobkow za okres ponizej pol roku pracy za granica. W us ludzie wciaz ci sami....
                • truten.zenobi Re: tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 09.05.06, 15:13
                  > Problem podatkow pojawil sie juz w styczniu ubieglego roku, z tym, ze
                  pierwsze
                  > komentarze us bylt takie, ze dotyczy to zarobkow za okres ponizej pol roku
                  prac
                  > y za granica. W us ludzie wciaz ci sami....

                  właśnie to też jest ciekawe! dlaczego?
                  wszak do tej pory praca za granicą powyzej pół roku zwalniała z obowiazku
                  rozliczeń z fiskusem
                  ale jak dobrze pamiętam w tym czasie nastapiła zmiana przepisów czyżby nktoś
                  wpadł na pomysł racjonalizatoprski?

                  bo wydaje mi sie iz nigdzie tak nie ma
                  pozatym albo nalezało by to traktować jako zagranice albo jako wspólnotę a
                  takie rozwiązania dają efekt posredni.

                  a tak swoją droga wystarczy po uni pojeździć by się przekonać że wymogi uni nie
                  sa nigdzie tak kretyńsko interpretowane jak przez nasze biurwy!
                  • annajustyna Re: tak z ciekawosci dlaczego tylko miesiąc? 09.05.06, 15:37
                    Zenon,sprawy unikania (a faktycznie podlegania mu:))) podwojnego opodatkowania
                    reguluja umowy miedzy RP a konkretnym krajem. Inna jest umowa z Irlandia, inna z
                    Wlk. BRytania, jeszcze inna z Niemcami.
      • Gość: Dosia Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.us.infonet.com 09.05.06, 21:37
        > Poprawcie mnie jesli się mylę ale wydaje mi się ze każdy ma prawo odliczyć
        > koszyt uzyskania przychodu w wysokosci faktycznie poniesionych wydatków
        >
        > czyli jesli odliczy sobie przeloty/przejazdy koszt zamieszkania itp. to
        > pewnie te dochody (i podatki) nie wyjda takie wielkie!


        Otoz poprawie Cie, bo sie mylisz. Jedyne co mozna odliczyc to maksymalnie 30
        diet (ok. 30 dolcow jedna). Do kosztow uzyskania przychodu nie mozna wliczyc:

        - kosztow przejazdu do "miejsca pracy" - mozna jedynie wliczyc koszty
        komunikacji miejskiej lub promu, jezeli przekraczaja ok. 1500 zl (koszty
        uzyskania przychodu z jednego zakladu pracy), ale biletow lotniczych juz nie...;

        - kosztow wynajmu miejszania za granica, mimo, iz jest to koszt BEZPOSREDNIO
        zwiazany ze zrodlem uzyskania przychodu. Panstwo traktuje Cie jak rezydenta
        polskiego, jednoczesnie twierdzac, ze koszty mieszkania ponoszone za granica to
        zwykle koszty na zycie, choc logicznie za takie powinno uznawac tylko koszty
        mieszkania ponoszone w Polsce (bo przeciez w dalszym ciagu podobno jestem
        polskim rezydentem)!

        Takze myslisz sie bardzo. Panstwu podoba sie, ze wyjechalam za granice i z
        zagranicy "przywoze" waluty, ale ani mysli przyznac, ze aby te waluty przywiezc
        to musze najpierw poniesc w zwiazku z tym jakies koszty.

        Jak dla mnie stanowi to pogwalcenie konstytucji - nierowne traktowanie
        obywateli. Obywatele w Polsce maja ustalona realna kwote uzyskania przychodu na
        poziomie uwzgledniajacym warunki zyciowe. Ci, ktorzy wyjechali wylaczeni sa z
        jakiejkolwiek ochrony.
        • truten.zenobi Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 09.05.06, 23:53
          > Jak dla mnie stanowi to pogwalcenie konstytucji - nierowne traktowanie
          > obywateli. Obywatele w Polsce maja ustalona realna kwote uzyskania przychodu
          na

          nie pierwsze i nie ostatnie
          W zasadzie panuje jakaś dziwna prawidłowośc że osoby (potencjalnie) utrzymujące
          ten kraj są na każdym kroku gnębione i traktowane jak obywatele 2 kategorii

          a dba się bardzo o interesy wszelkiej maści roszczeniowców urzedników czy
          innych nierobów

          Dlatego ten kraj wygląda jak wyglada a przestępca jest wicepremierem a kibol
          (stadionowy chuligan) ministrem by wymienić tylko przypadki skrajne!
      • Gość: Dosia Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.us.infonet.com 09.05.06, 21:47
        Na popracie tego co napisalam powyzej, cytuje fragment orzeczenia jednego z
        urzedow skarbowych:

        "Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych,
        opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody. Żaden
        z artykułów nie zwalnia od podatku dochodowego dochodów stanowiących
        równowartość wydatków poniesionych na zakwaterowanie w państwie, w którym
        podatnik czasowo przebywa w celu wykonywania pracy. Przepisy te nie zwalniają z
        opodatkowania również dochodu stanowiącego równowartość kosztów związanych z
        przelotem do kraju wykonywania pracy i z powrotem.

        Tak więc zgodnie z obowiązującym stanem prawnym podatniczka nie może
        pomniejszyć przychodu osiągniętego w USA o wydatki poniesione na wynajem
        mieszkania w USA jak i o poniesione koszty przejazdu (przelotu z Polski do USA
        i z powrotem)."

        To tyle w temacie.

        • truten.zenobi Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 09.05.06, 23:47
          "art 9 ust 2
          Dochodem ze źródła przychodów, jeżeli przepisy art. 24-25 nie stanowią inaczej,
          jest
          nadwyżka sumy przychodów z tego źródła nad kosztami ich uzyskania osiągnięta
          w roku podatkowym. Jeżeli koszty uzyskania przekraczają sumę przychodów, różnica
          jest stratą ze źródła przychodów."

          oczywistym jest iz w tym... kraju każdy urzednik US interpretuje/naciąga
          przepisy na niekorzyśc podatnika zakładając że pewnie ma do czynienia ze
          złodziejem i oszustem.

          ale w/g mojej skromnej opini koszty dojazdu do pracy, koszty zakwaterowania
          poza miejscem zamieszkania, ba nawet jakaś część wydatków "konsumpcyjnych"
          stanowi (powinna stanowic ) koszt uzyskania przychodu.

          tak wiec myśle że to nie przepisy prawa tylko nagła i dziwna nadgorliwość US
          połaczona z nagonka propagandowo/medialną

          co nie przeczy że jest tak jak piszesz US interpretują prawo tyle że zauważ iż
          powołujemy się na inne paragrafy
          • Gość: Dosia Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.nycmny.east.verizon.net 10.05.06, 00:44
            OK. Ale koszty uzyskania przychodu sa wyraznie zdefiniowane w dalszej czesci
            ustawy. Dla osoby fizycznej (niebedacej artysta...) jest to stala kwota w
            zaleznosci od tego, czy podatnik uzyskal dochod z jednego, czy wiecej zakladu
            pracy. Nie jest to wiecej niz ok. 1500 zl rocznie.

            Dalej prawo mowi, ze jezeli rocznie kwota ta jest nizsza niz rzeczywiste
            wydatki zwiazane z dojazdem do pracy (i wymienia tu tylko komunikacje
            autobusowa i kolejowa, oraz promy - bilet musi byc imienny i zdaje sie
            okresowy) to mozna jako kwote uzyskania przychodu wskazac wlasnie rzeczywiste
            dojazdu. Oznacza to, ze przebywajac za granica jedyne co mozna zrobic to w
            koszty wrzucic np. karte na metro (76USD*12*3,00=ok. 2800) zl. Ale poniewaz
            prawo wyraznie nie mowi, ze kosztem dojazdu jest bilet na samolot, to tego nie
            mozna odliczyc.

            Niestety definicja jest i ta definicja nie uwzglednia rowniez wydatkow na
            mieszkanie :(

            I kazdy doradca podatkowy Ci to niestety powie.

            Ale zeby nie bylo tak ponuro, ze to niby w Polsce tylko sa absurdy :) Otoz w
            USA jak dostajesz zwrot podatku to w nastepnym roku podatkowym musisz ten zwrot
            uwzglednic jako dochod i ponownie go opodatkowac... :)) I co Wy na to? Mam
            nadzieje, ze to jednak nie jest prawda.
            • truten.zenobi Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 10.05.06, 07:06
              nie chciał bym bys miała błędna wrażenie że znam sie na prawie fiskalnym,
              złaszcza po ostatnich zmianach w podatkach, niewiele wiem ale...

              art 22 ust 1:
              "Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są wszelkie koszty
              poniesione w celu osiągnięcia przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych
              w art. 23. Koszty poniesione w walutach obcych przelicza się na złote według
              kursów
              średnich ogłaszanych przez Narodowy Bank Polski z dnia poniesienia kosztu.[..]"

              oczywiście są też zapisy ust 2 i 11 na które Ty z kolei sie powoływałaś ale
              myśle że mamy tu do czynbienia z kolejna niedoróbką - kolizją zapisów.
              jest to pewna bzdura i sprzeczność ale.. US pewnie jej nie dostrzeże i będzie
              widzał tylko takie, najmniej korzystne dla Ciebie rozwiązanie

              zauważ jednak iż w zapisie ust 1 nie ma nigdzie zastrzeżenia że wyjątek stanowi
              ust 2 i 11

              > Ale zeby nie bylo tak ponuro, ze to niby w Polsce tylko sa absurdy :) Otoz w
              > USA jak dostajesz zwrot podatku to w nastepnym roku podatkowym musisz ten
              zwrot
              >
              > uwzglednic jako dochod i ponownie go opodatkowac... :)) I co Wy na to? Mam
              > nadzieje, ze to jednak nie jest prawda.
              też coś o tym słyszałem ale nawet nie pamiętam gdzie i od kogo.
              zresztą o "hamerykańskim" prawie słyszałem duzo złego zresztą gdzie najlepiej
              mają prawnicy ;)
              • Gość: Dosia Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.us.infonet.com 10.05.06, 17:27
                Jest na pewno wiele przepisow w prawie podatkowym, ktore teoretycznie moznaby
                interpretowac na wlasna korzysc. Tylko, czy warto sie uzerac z urzedem? :) A
                kto za mnie pojdzie do Urzedu wyjasniac sytuacje, jezeli nie ma mnie w
                kraju...? A ile czasu mi zabierze targowanie sie z Izba Skarbowa, z Sadem
                Administracyjnym...?

                Ja zdecydowalam sie zaplacic zalegly podatek, ale jak tylko dostane pozytywny
                ruling z Ministerstwa Finansow o tym, ze jednak nie jestem juz polskim
                rezydentem, to mam zamiar zlozyc korekte zeznania podatkowego i odzyskac kase.
                Jezeli ruling bedzie niepozytywny, to i tak ta kase odzyskam, bo po prostu
                nigdy do kraju nie wroce, tym samym udawadniajac Ministerstwu, ze jednak
                rezydentem nie jestem. Jest to chyba prostsze niz udowadnianie urzedom
                skarbowym, ze moja definicja kosztow uzyskania przychodu jest sluszna :)
                • truten.zenobi Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 10.05.06, 21:35
                  oczywiście to co piszesz jest prawdą ale mnie chodziło o taki troche inny
                  szczegół
                  a mnianowićei zamiast ostrzegać przed nadużywaniem prawa przez urzedników i ich
                  niekompetencją należało by może powalczyć z nimi (oczywiście nie chodi mi o
                  szarych obywateli ale o media min. GW)

                  ale nażekać i "stac jak ten ciec przy hałdzie żwiru i czekac na cud" - to takie
                  polskie

                  A myśle że bytłby to świetny materiał na artykół jak nadgorliwi urzednicy
                  łamiąc prawo ....

                  ale oczywiście łatwiej jest ponarzekac niż popracować/powalczyć wszak
                  wierszówka taka sama!
                  • Gość: Dosia Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.05.06, 05:25
                    Alez oni prawa nie lamia. To oczywiste, ze kazda strona interpretuje prawo na
                    swoja korzysc i urzad skarbowy ma obowiazek sprawdzic obywatela i sciagnac od
                    niego podatek, jezeli taki sie nalezy. A urzad skrabowy uwaza, ze nalezy sie
                    podstawie przepisow, ktore sa takie, a nie inne. I nic nie poradzimy.
                    Walczyc mowisz. Trudno walczyc, jezeli niezalezny doradca podatkowy mowi Ci, ze
                    nie masz szans. Lepiej oszczedzic sobie nerwow, pojsc na obiad do knajpy i
                    pokontemplowac swoje nowe (latwiejsze) zycie za granica :)
                    • truten.zenobi Re: Podatki a praca za granica - kampania anty PI 11.05.06, 07:33
                      US ani nie stanowi prawa ani go nie interpretuje ongo tylko powinien stosować...
                      w przypadku wątpliwości powinien sie zwrócić do właściwych organów o oficjalną
                      wykładnię.

                      To że unas byle urzednik ma większe uprawnienia niż sejm, rząd, i sąd to wcale
                      nie oznacza że tak powinno być!

                      > Walczyc mowisz.
                      ale oczywiście Ty jako szary obywatel nie masz szans a przynajmniej na tyle
                      czasu i pieniedzy by móc sobie na taką walke pozwolić. na taka walke moga sobie
                      jednak pozwolic dziennikarze i politycy(opozycji) tyle że oni wola biadolić niż
                      powalczyć o rozwiązanie problemu... tak mi się wydaje.

                      > na obiad do knajpy i
                      > pokontemplowac swoje nowe (latwiejsze) zycie za granica :)

                      i tak trzymać!!!
                      ja niestety się tutaj męczę i w zasadzie "już dawno wywiesiłem białąflagę"
                      • moniakos1 8000!!! 12.05.06, 17:52
                        mój mąż wyjechał do Anglii bo wiadomo jakie w Polsce realia, chcieliśmy troche
                        odłożyć żeby kupić na kredyt jakieś małe mieszkanko, mąż zarabia okolo 1000
                        funtów brutto miesiecznie, placi tam za mieszkanie, wiec troche dalismy rade
                        odłożyc ale nie dużo w kazdym razie żeby być w porzadku ładnie rozliczyliśmy
                        PIT, uczciwie, (rozliczał nam doradca podatkowy) i wyszło do dopłaty w Polsce
                        prawie 8 TYSIĘCY ZŁOTYCH, szkoda słów...
                        truten.zenobi napisał:

                        > US ani nie stanowi prawa ani go nie interpretuje ongo tylko powinien
                        stosować..
                        > .
                        > w przypadku wątpliwości powinien sie zwrócić do właściwych organów o
                        oficjalną
                        > wykładnię.
                        >
                        > To że unas byle urzednik ma większe uprawnienia niż sejm, rząd, i sąd to
                        wcale
                        > nie oznacza że tak powinno być!
                        >
                        > > Walczyc mowisz.
                        > ale oczywiście Ty jako szary obywatel nie masz szans a przynajmniej na tyle
                        > czasu i pieniedzy by móc sobie na taką walke pozwolić. na taka walke moga
                        sobie
                        >
                        > jednak pozwolic dziennikarze i politycy(opozycji) tyle że oni wola biadolić
                        niż
                        >
                        > powalczyć o rozwiązanie problemu... tak mi się wydaje.
                        >
                        > > na obiad do knajpy i
                        > > pokontemplowac swoje nowe (latwiejsze) zycie za granica :)
                        >
                        > i tak trzymać!!!
                        > ja niestety się tutaj męczę i w zasadzie "już dawno wywiesiłem białąflagę"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka