Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wielka emigracja studentów

    IP: *.agora.pl 10.05.06, 13:17
    To trochę niepokojące - 60 procent? To kto zostanie?
      • szpr Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 13:55
        Dwa lata temu skonczylem studia informatyczne. Z moich najblizszych kolegow ze
        studiow (powiedzmy gdzies z 10-15 osob) w Polsce pozostalo tylko dwoch, z czego
        jeden tego wyraznie chce, a drugi musi ze wzgledu na sytuacje rodzinna. Wielka
        Brytania, Irlandia, Dania, Wlochy, Niemcy, Belgia, Holandia, Austria... Ja tez
        jestem od poltora roku w UK. To w malym obszarze pokazuje skale zjawiska...
        • Gość: ten ktory zostal Re: Wielka emigracja studentów IP: *.icpnet.pl 10.05.06, 14:04
          ja zostalem
          2 lata temu skonczylen studia
          na 5 roku dostalem sie na staz i nadal pracuje w tej firmie
          nie mialem ZADNYCH znajomosci (pochodze z innego miasta)
          pesje mam ok 1100 euro na reke, ale wydaje to w polsce wiec sporo mi zostaje

          co do znajomych to z 27 ktorzy skonczyli ze mna studia 3 wyjechalo, ale 2
          pracuje w renomowanych zachodnich firmach (prace rozpoczynali w polsce, a
          pozniej przeniesli sie do cenral firmy), pozostali jakos sobie radza i nie moge
          powiedziec zeby tylko "wiazali koniec z koncem" :)

          ale tak naprawde to cieszy mnie to ze mlodzi absolwenci wyjezdzaja - bedzie
          mniejsza konkurencja i za kilka lat ci ktorzy zostali i zdobyli doswiadczenie
          zaczna zarabiac spore pieniadze
          • Gość: jaru Re: Wielka emigracja studentów IP: *.agora.pl 10.05.06, 16:19
            no bo tu można znaleźć pracę, i to dobrze płatną ale teraz pogłębia sie
            psychoza wyjazdów za granicę. już nikt w Polsce nie może znaleźć zatrudnienia i
            nikt nie może zarobić na swoje utrzymanie, dlatego wszyscy wyemigrujmy! Za
            granicą jest przecież zajebiście!
            • Gość: gość Re: Wielka emigracja studentów IP: 213.77.35.* 10.05.06, 16:28
              to po informatyce tyel osób wyjechało? a wydawało mi się, że, że praca dla
              informatyków jest,
              dla niektorych jest bardzo dobrze za granicą, dla innych kiepsko i ci drudzy
              wracają zależy jak się z pracą ułoży,
              nie dziw się, że ktoś chce wyjechać, jak za granicą zarobi 10 tys. na polskie,
              z tego połowę wyda na utrzymanie a połowę zaoszczędzi, a w Polsce za tysiąc zł
              musi żyć i nie zaoszczędzi nic, tylko pozostaje mu frustracja
              • Gość: ten ktory zostal Re: Wielka emigracja studentów IP: *.icpnet.pl 10.05.06, 16:37
                dla mnie to moga zarabiac i 15tys. ale co potem??
                mlodzi absolwenci zwlaszcza kierunkow technicznych wyjezdzajac na zachod raczej
                nie beda pracowac w zawodzie, a roczna lub dłuzsza przerwa raczej nie ulatwi im
                podjecia pracy po powrocie. moze i beda mieli troche wiecej kasy od tych ktorzy
                zostali, ale to ci ktorzy zostali beda podejmowac decyzje czy zatrudnic mlodego
                absolwenta, czy kogos kto 2 lata zmywal, sprzatal, opiekowal sie dziadkami (nie
                ma hanbiacych zawodow wiec mam dla nich szacunek).
                wiec co stwierdza ze nie ma co tu siedziec i wroca ukladac towar w Tesco w
                Londynie. :(
                a wtedy my bedziemy zatrudniac mlodych rosjan, ukraincow etc, bo nie bedziemy
                mieli wlasnych fachowcow.
                • noteb Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 17:13
                  Gość portalu: ten ktory zostal napisał(a):

                  > dla mnie to moga zarabiac i 15tys. ale co potem??
                  > mlodzi absolwenci zwlaszcza kierunkow technicznych wyjezdzajac na zachod raczej
                  >
                  > nie beda pracowac w zawodzie, a roczna lub dłuzsza przerwa raczej nie ulatwi im


                  mylisz się koleżko
                  kto, jak kto, ale WŁAŚNIE TECHNICZNI mają najwieksze szanse na pracę w zawodzie

                  i to nie będzie przerwa, a doświadczenie w pracy w zagranicznej firmie
                  pzdr
                  • Gość: ten ktory zostal Re: Wielka emigracja studentów IP: *.icpnet.pl 10.05.06, 17:32
                    oczywiscie zgadzam sie ze na zachodzie jest zapotrzebowanie na inz. moja firma
                    szuka aktualnie kilku mlodych, zdolnych inz zeby za rok wyslac ich do pracy w
                    zachodnich fabrykach.

                    tylko odpowiedz mi prosze ilu z tych wyjezdzajacych teraz jedzie do pracy jako
                    inzynier??? sadze ze niewielu. ci z mojego otoczenia, ktorzy wyjechali
                    rozpoczynali kariery w polsce, a pozniej zostali przeniesieni na zachod.

                    a jezeli chodzi o kase to pomijajac niewielkie grono "super programistow"
                    mogacych zarobic 50.000 euro rocznie(na reke) to pozostali dostana 20-23.000
                    podczas gdy w kraju zarobia 12-15.000 euro - tylko ze koszty zycia sa DUZO
                    wieksze (wiem co mowie bo spedzilem kilka mcy we francji i w anglii)
                    • postawy Zostaną najtępsi 10.05.06, 18:05
                      Np. ci, co nie znają języków. W pozostanie innych w kraju nie wierzę.
                      • korkix78 Kto zostaje w Polsce a kto wyjezdza ? 10.05.06, 18:40
                        Az dziw bierze jak roi sie od ekstremalnych postow:

                        albo bzdura 1:
                        tylko nieudaczniki i kredytni (najtepsi tak?) zostaja w polskim syfie (ktos
                        musi sie podbudowac, i dodatkowo wyjasnic swoja emigracje..a jesli tak by bylo
                        to Polska stoczylaby sie dawno na dno)
                        albo rownie bzdurny kit 2 : w Polsce zostaja tylko najlepsi i najzaradniejsi
                        (no to jak tak , to w Polsce musi byc prawdziwy raj, pelny ludzi uczciwych,
                        najlepszych, kreca wszystkim prawdziwi profesjonalisci i w Polsce nie ma
                        miejsca na ludzi niekompetentnych na zadnym stanowisku)

                        A moze jest po prostu tak,ze zostaja tacy i tacy, a wyjezdzaja rowniez ludzie
                        rozni (no na pewno nie sa to ludzie pasywni,to pelna zgoda akurat) ?
                        Polska emigracja odzwierciedla po prostu polska spolecznosc: sa ludzie bardzo
                        rozni, o roznym wyksztalceniu , temperamencie i osobowosciach. Jest mnostwo
                        osob ktorym sie powiodlo,ale najwidoczniejsi sa kzykacze i bezszyjowe 'paski'
                        odziani w koszulki BMW, bo sie rzucaja w oczy.
                        • Gość: corgan dresy, emeryci i ci po zawodówkach też wyjeżdżają IP: *.chello.pl 11.05.06, 02:51
                          więc na dobrą sprawę wyjeżdża pełen przekrój polskiego społeczeństwa.
                      • Gość: d Dobry fachowiec nie musi wyjezdzać IP: *.man.poznan.pl 16.05.06, 12:24
                        Dobry fachowiec nie musi wyjezdzać...
                        • Gość: sohc Re: Dobry fachowiec nie musi wyjezdzać IP: *.pl / *.pronets.pl 16.05.06, 16:23
                          Np Lekarz...
                        • Gość: :-) Re: Dobry fachowiec nie musi wyjezdzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 20:56
                          Nie musi, ale może chce? Czasami warto poznać coś nowego.
                    • noteb Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 19:15
                      Gość portalu: ten ktory zostal napisał(a):


                      > a jezeli chodzi o kase to pomijajac niewielkie grono "super programistow"
                      > mogacych zarobic 50.000 euro rocznie(na reke) to pozostali dostana 20-23.000
                      > podczas gdy w kraju zarobia 12-15.000 euro - tylko ze koszty zycia sa DUZO
                      > wieksze (wiem co mowie bo spedzilem kilka mcy we francji i w anglii)


                      weź jeszcze jedno pod uwagę, proszę
                      niektórzy mają dość tego kraju

                      tego, że państwo cie traktuje jak psa, albo złodzieja
                      dość tej zasranej republiki kolesi

                      mnie osobiście chce się już rzygać tym wszystkim, co tu widzę
                      /nie mam problemów z pracą/
                    • Gość: tamten Re: Wielka emigracja studentów IP: *.acn.waw.pl 16.05.06, 14:53
                      Gość portalu: ten ktory zostal napisał(a):

                      > a jezeli chodzi o kase to pomijajac niewielkie grono "super programistow"
                      > mogacych zarobic 50.000 euro rocznie(na reke) to pozostali dostana 20-23.000

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10001&w=40739772&v=2&s=0
                  • filimer Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 18:05
                    Młodzi absolwenci kierunków technicznych pracują WYŁĄCZNIE w zawodzie. Nie wiem
                    skąd masz inne dane - w Tesco spotkasz częściej absolwentów kierunków
                    humanistycznych lub ludzi ze średnim wykształceniem.
                • szpr Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 17:29
                  Chyba zartujesz... Kazdy z moich znajomych co wyjechali (ze mna wlacznie) ani
                  dnia nie pracowal nie w zawodzie. Wiekszosc jechala juz na gotowe etaty, badz po
                  kilku tygodniach szukania znajdowali prace podobna jaka wykonywali w Polsce.

                  Niewiele sie o tym mowi w Polsce chyba, ale ostatnio czytalem statystyki w UK i
                  okazalo sie ze co prawda najliczniejsza grupa Polakow ktorzy tutaj przyjechali
                  znalazla prace w hotelarstwie i gastronomii (ok. 30%) ale druga grupa zawodowa
                  to biznes, administracja i inzynieria (27%)... Ten poglad o doktorach
                  pracujacych na zmywaku jest chyba wymyslony w Polsce, bo ja sie naprawde z
                  niczym takim tutaj nie spotkalem.
                  • kierunek_zachod Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 23:49
                    > Ten poglad o doktorach
                    > pracujacych na zmywaku jest chyba wymyslony w Polsce, bo ja sie naprawde z
                    > niczym takim tutaj nie spotkalem.

                    Wiesz, tez mam wrazenie jakiejs durnej propagandy o tym jak to mlodzi, zdolni,
                    wyksztalceni Polacy "tam" staczaja sie na dno pracujac w Tesco, barach etc etc
                    etc - ale tez poglad slychac najczesciej w Polsce. O ludziach, ktorzy wyjechali
                    i swietnie sobie radza - jakos prawie sie nie mowi
                  • Gość: tomek Re: Wielka emigracja studentów IP: *.manc.cable.ntl.com 14.05.06, 13:16
                    to prawda ja tez nie spotkałem nikogo z ambicjami i z wykształceniem ktory by
                    pracował na zmywaku a jestem tu dwa lata (słyszałem o jednym takim przypadku ale
                    facet po pół roku nauczył sie jezyka i odbya staż (płatny) w zawodzie)
                    • Gość: Gość Re: Wielka emigracja studentów IP: *.BleBleBle.com.pl / *.netia.com.pl 15.05.06, 09:58
                      Skończyłam studia magisterskie techniczne w branży okrętowej i za rok wybywam z
                      tego kraju i. Wcale nie mam zamiaru zmywać naczyń tylko pracować w wyuczonym
                      zawodzie. Praca bez problemu czeka poza granicami Polski i to za spore
                      pieniądze. Wystarczy dobrze znać język angielski. Nawet, gdybym zarabiała tyle
                      samo, co w Polsce to i tak bym stąd wyjechała. Nie będą mną rządzić złodzieje,
                      oszuści i krętacze.
                • Gość: korneliusz Re: Wielka emigracja studentów IP: *.torun.mm.pl 10.05.06, 17:29
                  Najwięcej wyjeżdża właśnie po kierunkach technicznych. Nie znam inżyniera który
                  wyjechał i nie pracuje na stanowisku technicznym. Oczywiście nie wszyscy
                  zaczynali od stanowisk inżynierskich, ale lepiej pracować jako technik i
                  zarabiać 10 000zł niż w Polsce być inżynierem za 1300 zł.
                  Osobiście uważam, że żadna praca nie hańbi, hańbią zarobki. Wolałbym szorować
                  kible w Londynie za pieniądze niż pracować w Polsce jako inżynier za kieszonkowe.
                  • Gość: ten ktory zostal Re: Wielka emigracja studentów IP: *.icpnet.pl 10.05.06, 17:39
                    widzisz tylko my (inzynierowie) sami zanizamy sobie pensje, bo gdybysmy sie
                    cenili to nie bylo by owy o 1200 netto.

                    jakis czas temu znajomy rekrutowal chlopaka na ostatnim roku studiow. mial
                    wykonywac dokumentacje techniczne i wdrazac sie zeby pozniej robic ambitniejsze
                    rzeczy. i co? na pytanie ile chce zarabiac powiedzial ze 800brutto mu wystarczy-
                    bo chce z tego oplacic pokoj i miec troche dla siebie!!!!!
                    dobrze ze przed rozmowa z prezesem tej firmy znajomy naprostowal chlopaka i
                    powiedzial mu ze jak nie powie 1200 na reke na okresie probnym to ^@^@%^$%&.

                    wiec sami jestesmy sobie winni. zadzwon do geodety i popros go o mape - nikt
                    nie zejdzie ci ponizej 400pln (poznan), a przeciez gdyby chcial moglby to i za
                    250 zrobic, albo prywatni lekarze - czy dentysta wezmie od ciebie 30 pln za
                    plabe w zebie - nie powie 70-100-150, a dlaczego - bo sie ceni.
              • Gość: informatycy Re: Wielka emigracja studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 08:07
                z moich obserwacji - niewielka firma w 3 mieście, wynika, że jeżeli chodzi o
                rynek pracy to informatycy wcale nie znajdują się na uprzywilejowanej pozycji;
      • Gość: majka Re: Wielka emigracja studentów IP: *.mtvk.pl 10.05.06, 17:42
        ..jaka ciekawa dyskusja.. ja wtrącę moje 3 grosze nie za bardzo na temat..
        No, to widzę, że świat składa się z "technicznych", "medycznych" i ...to by
        było na tyle? A reszta? Pozdrawiam smutno w ten piękny wiosenny dzionek..
      • Gość: pawel Re: Wielka emigracja studentów IP: *.popl.cable.ntl.com 10.05.06, 17:45
        ja juz 4 lata temu wyjechalem z tego syfu i nie mam zamiaru
        tam wracac.
        banda zlodzieji w rzadzie nic wiecej.
        a do urzedu skarbowego powiem tyle pocalujcie mnie w d..e a zadnego podatku wam
        nie zaplace.
        • Gość: ten ktory zostal Re: Wielka emigracja studentów IP: *.icpnet.pl 10.05.06, 17:48
          wiec pochwal sie co konczyles i co tam (gdzie) robisz
          • Gość: baska Re: Wielka emigracja studentów IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.05.06, 19:24
            ja konczylam humanistyczne kierunki w Polsce ( dokladniej Kielce, AS) a teraz
            jestem na stypendium doktoranckim w UK. wiec po humanistyce tez mozna i t wcale
            nie tak zle......jak sie tylko oczywiscie chce:)
            zycie czy w Polsce czy w UK nie jest wcale latwe. Chcac tutaj zyc na takim
            poziomie jaki tutaj sie uwaza za standard to tez trzeba ciezko pracowac.
            Nigdzie kokosy z nieba nie spadaja....
            I tyle mam do powiedzenia.
            • kierunek_zachod Re: Wielka emigracja studentów 10.05.06, 23:57
              zycie czy w Polsce czy w UK nie jest wcale latwe. Chcac tutaj zyc na takim
              > poziomie jaki tutaj sie uwaza za standard to tez trzeba ciezko pracowac.
              > Nigdzie kokosy z nieba nie spadaja....

              Mila Basiu, a czy ktokolwiek (poza naszymi z przeproszeniem "polytykami")
              kiedykolwiek twierdzil, ze gdziekolwiek na swiecie dostaje sie kaske za sam
              fakt istnienia na tym lez padole ???
              Jasne, ze wszedzie sobie trzeba zapracowac na wygodne zycie - roznica polega na
              SZANSACH, jakie oferuje PL vs. inne kraje. A w tej kategorii Najjasniejsza
              wypada jakos cholernie slabo
      • axial_force co wam powiem to wam powiem 10.05.06, 19:45
        mam kumpla mlodszego o rok, ktory ma nierozwiazywalny problem ze zrobieniem
        matury i od prawie roku pracuje jako przedstawiciel handlowy w wielkiej firmie
        telekomunikacyjnej,

        placa mu 1000zl + czesciowa oplata rachunku telefonicznego + darmowe szkolenia;
        ostatnio rozmawial z konkurencyjna firma ktora zaproponowala mu za podobne
        stanowisko dwa razy tyle (byle tylko sprzatnac konkurencji pracownika)

        mam kumpli starszych co jak woly tyrali by zdac ta cholerna mature, by dostac
        sie na studia, by je skonczyc i teraz pracuja w duzych biurach projektowych
        gdzie placa im 1000zl z rzadkimi dodatkami, konkurencyjnych ofert nie maja...

        ja koncze studia w tym roku...
        should I stay or should I go now?
      • Gość: pytajmik Re: Wielka emigracja studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 19:49
        Nie pytaj KTO ZOSTANIE? pytaj: A PO CO TU ZOSTAWAC??? Po 864 zl brutto I
        pensji?
      • evito znowu Wyborcza pierniczy glupoty 10.05.06, 20:20
        jak to 60 procent a niedawno Wyborcza pisala Wroclaw chce z Anglii sciagac dobrze wyksztalconych Polakow bo jest praca w firmach zagranicznych.Takie glupoty jak ta gazeta wypisuje to w zadnej sie nie znajdzie .Dobrze wyksztalcony Polak tu i w Polsce za 3-4000zl prace znajdzie. Austryjaccy mlodzi lekarze wyjezdzaja do niemiec i pracuja tam jako lekarze , bo sa wedlug nich lepsze zarobki i warunki do obywania np. praktyk lekarskich.A wiec wedrowka ludow juz sie zaczela w Europie.

        > To trochę niepokojące - 60 procent? To kto zostanie?
        • korkix78 Re: znowu Wyborcza pierniczy glupoty 10.05.06, 20:26
          A od kiedy to jest tak wysoka korelacja pomiedzy wyksztalceniem a zarobkami ?
          Zaleznosc jest niewielka (pomijam tu bardzo dobrych inzynierow i Informatykow,
          mowie o pozostalych 95% zawodach) a jaka jest zaleznosc miedzy znajomosciami a
          szansa znalezienia pracy i zarobkami ?
          Jak oceniasz szanse na znalezienie pracy za POLOWE tego co piszesz przez kogos
          kto jest NORMALNIE wyksztalcony w Polsce - czyli po prostu wyksztalcony dobrze
          (nie jakos nisko, po prostu konczy przecietne studia z srednim wynikiem) bez
          jakichkowleik znajomosci ?
        • Gość: evita To nie wędrówka... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.06, 21:00
          ale koniecznośc godnego zycia w państwie rządzonym przez mądrych ludzi.
          Ci,młodzi i wykształceni ludzie nie chcą się zgodzic na rządy aktualnej koalicji
          i po prostu,szukaja lepszego miejsca na świecie.
        • kierunek_zachod Re: znowu Wyborcza pierniczy glupoty 11.05.06, 00:05
          > Dobrze wyksztalcony Po
          > lak tu i w Polsce za 3-4000zl prace znajdzie.

          Alez oczywiscie ze tak. Tylko widzisz, jak ktos wczesniej slusznie napisal -
          niektorzy maja juz dosc zycia w chorym kraju (Lepper, becikowe, lustracje -
          zamiast gospodarka, podatki, bezrobocie). Nie chca od zycia nic specjalnie
          wyszukanego - poza NORMALNOSCIA. I tego, ze jak zaloze biznes i zaczne dobrze
          zarabiac i tworzyc miejsca pracy, to za chwile nie przyjdzie jakas wredna baba
          z US i nie pusci mnie z torbami
      • Gość: Krzych Re: Wielka emigracja studentów IP: *.glfd.dial.virgin.net 10.05.06, 20:32
        Gość portalu: olek napisał(a):

        > To trochę niepokojące - 60 procent? To kto zostanie?

        Ci co będą musieli powtarzać rok... ;P



      • Gość: Ania Re: Wielka emigracja studentów IP: *.astral.lodz.pl 10.05.06, 21:23
        Co w tym dziwnego, że tyle osób wyjeżdża za granicę? Ja bym powiedziała, że to świetny pomysł, aby wyrwać się na trochę z Polski i pożyć sobie w innym kraju, a przy okazji zarobić! Polecam każdemu!Byłam już w USA i w UK, ale tylko 3 miesiące i teraz wyjeżdżam na dłużej!Powodzenia wszystkim wyjeżdżającym.
      • Gość: Aleksy Re: Wielka emigracja studentów IP: 82.160.122.* 10.05.06, 21:26
        Wiele jest rozmaitych aspektów tej sprawy. Sam jestem absolwentem rozważającym
        wyjazd na stałe (na "saksach" byłem 5 razy). Jednym z nich, który bardzo
        zaważył na moim życiu jest ogromna presja rodziny na młodego człowieka w
        Polsce. Wynika to po części z siermiężności życia społecznego, czy publicznego
        w naszym kraju, a po części z uwarunkowań naszej ojczystej kultury (jesteśmy
        społeczeństwem, które funkcjonuje niemal wyłącznie dzięki rodzinie). W latach
        80tych nasi rodzice nie mieli nic poza dziećmi (czyli dzisiejszymi absolwentami
        uczelni) i pokładali w nas OGROMNE nadzieje. Wielu z nas uczyło się pilnie
        (także angielskiego bo taka była recepta autorytetów na sprostanie nowym
        wyzwaniom lat 90tych) i bezkrytycznie zawierzało szkołom i uniwersytetom. Te
        nieprzygotowane do gwałtownych zmian, z anachronicznymi programami dopełniły
        dzieła zniszczenia naszych młodych umysłów.
      • Gość: pan Cogito Re: Wielka emigracja studentów IP: *.hrz.Uni-Siegen.DE 10.05.06, 21:35
        wicepremierzy ;)
      • Gość: Emeryt Re: Wielka emigracja studentów IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:04
        Wiekszosc pisze "skonczylem studia np. 2 lata temu,wiekszosc z moich znajomych
        wyjechala,kto bedzie pracowal w Polsce?"itd itd.Mysle,ze nie bedzie tak zle.W
        mojej ocenie w Polsce jest teraz "nadprodukcja"ludzi z wyzszym
        wyksztalceniem.Tylu "magistrow" nie potrzeba.Moze jestem w bledzie,bo 80% z
        tych absolwentow to politolodzy,historycy,menadzerowie i inni
        ekonomisci,prawnicy.Krotko mowiac,wg mojej opinii-przepraszam,ludzie bez
        zawodu.Problem stanowi tych 20%,ktorzy zdobywaja konkretny zawod.O wyjazdy tych
        ludzi obawiam sie.Oni zostana tam i wroca ewentualnie na emeryture jak ja.
        Wyjechalem na kilka miesiecy,zeby zarobic.Wrocilem po 20 latach jako emeryt-
        niezalezny finansowo od ZUS-u.Tak bedzie z nimi,z tymi z konkretnym zawodem.Nie
        licze na to,zeby historycy zmywajacy talerze pozostali za granica.Oni tam nie
        sa potrzebni a tutaj jest ich zbyt wielu.
        Wniosek koncowy jest taki;zastanowcie sie nad wyborem kierunku studiow.Mnie tez
        interesowala historia,bylem w szkole humanista,studiowalem jednak na
        Politechnice i to dalo mi swobode w wyborze drogi zyciowej.
      • Gość: Fresh Re: Wielka emigracja studentów IP: *.dslextreme.com 11.05.06, 00:40
        Znalezienie dobrej pracy w Polsce jest mozliwe tylko dzieki znajomosci...
        jezykow obcych :-)))
      • Gość: autor, autor Re: Wielka emigracja studentów IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 11.05.06, 11:02
        Z każdym kolejnym dniem rządów obecnej kolejnej koalicji mam co raz większą
        ochotę wyjeżdżać. Nie dlatego, że w Polsce nie znajdę pracy, czy będę zarabiał
        mało - robotę już mam. Ale po co się mam męczyć z tym rządem który chce mi z
        butami w życie wchodzić, którego bardziej obchodzą bezrobotne pijaczki, stare
        dewotki, skini i inni debile, a tych wykształconych i "grzecznych" ma gdzieś? Po
        co się mam męczyć z urzędami, które traktują mnie jak wroga? Po co się mam
        męczyć z Polakami, którzy wybrali sobie PiS+LPR+Samoobronę i są z tego
        zadowoleni? Nie, zdecydowanie wolę wyjechać sobie za granicę i spokojnie
        pracować na przyzwoitą pensję. I najśmieszniejsze jest to, że jakoś nie czuję
        specjlanie, żeby ktoś chciał mnie tu zatrzymywać.
      • Gość: kloszek Re: Wielka emigracja studentów IP: *.agora.pl 11.05.06, 12:32
        Aleza granicą też tak naprawdę Cię nie chcą. Oni śmieją się z innych rzeczy,
        jedzą coś innego, nie znają dobranocek z PRLu itp. To może głupie ale za tym
        się tęskni całe życie.
        • Gość: autor, autor Re: Wielka emigracja studentów IP: *.winfor.pl 11.05.06, 14:35
          Na szczęście za granicą jest już na tyle dużo Polaków, że będzie z kim powspominać dobranocki z PRLu.
          Wiadomo, że najfajniej by było, gdyby w Polsce było fajnie :) Wtedy by człowieka za granice nie ciągnęło tak bardzo.
          • Gość: corgan skąd będziesz wiedział czy jest nadal niefajnie IP: *.chello.pl 11.05.06, 16:41
            czy już się zrobiło fajnie skoro będziesz przebywać za granicą?

            Ktoś Ci to powie? prezydent albo GUS ogłosi to co miesiąc tak jak podaje sie
            dane o bezrobociu?
            • korkix78 Re: skąd będziesz wiedział czy jest nadal niefajn 11.05.06, 19:26
              Wierz mi,ze bedac za granica mozna byc na biezaco ;)
              JA sobie czasami ogladam teleekspres,pogadam z kolegami przez tel,poczytam
              rozne sady i spostrzezenia tu na forum...
              i mysle ze wiem o co chodzi i co sie dzieje
              i chyba pdoobnie setki tysiecy innych emigrantow
      • Gość: Jedrunia Wielka emigracja studentów IP: 217.153.6.* 11.05.06, 16:06
        Juz sie mówi że nasze merytury będą chude - srednio szacuje się że otrzymywać
        będziemy 1/3 tego co zarabiamy - czyli grosze. Jeśli dopuscimy do tego aby
        młodzież migrowała - zwłaszcza ta wykształcona - proporcje pracujących do
        bezrobotnych/emerytów/rencistów tak się pogorszą ,że i tej 1/3 nie da się
        uzbierać ...
        • Gość: domex ja jestem nauczycielem j.angielskiego, IP: 212.106.168.* 12.05.06, 10:55
          4 lata zmarnowalam w szkole (850zl na reke) kazdego wrzesnia ludzac sie ze
          bedzie lepiej. Ale nie bedzie lepiej, bedzie jedynie gorzej, moi rodzice po 30
          latach w szkole blagaja mnie zebym stad znikala (oboje przeszli wlasnie na
          emeryture - dostana po 1200 zl miesiecznie za zycie poswiecone szkole i probe
          przygotowania do doroslego zycia tysiecy obcych dzieci) dlatego tym razem we
          wrzesniu wyjezdzam do Irlandii i nikt mi juz wiecej nie wmowi ze lepiej pracowac
          TU glowa i nie miec na nic, niz pracowac TAM fizycznie i miec na wakacje w
          tropikach :)
          • Gość: dominik Re: ja jestem nauczycielem j.angielskiego, IP: 85.134.176.* 13.05.06, 00:18
            A ja kończyłem pedagogikę resocjalizacyjną, przepojony ideałami myślałem że uda mi się zmienić świat i pomóc ludziom. Ale w tym chorym kraju który ma w d..pie własnych obywateli ciężko jest żyć. Zainteresowłem się magazynami i logistyką, zrobiłem studia podyplomowe i wyjechałem półtora roku temu do Irlandii. Tęsknię do bliskich, to oczywiste, ale nie żałuję. Najpierw pracowałem fizycznie (3 miesiące), a potem przeniosłem się na inne stanowisko w tej samej firmie. A teraz pracuję głową, mam fajnego szefa, niezłe zarobki i święty spokój. Jak czytam artykuł o mobbingu, to się łapię za głowę, że coś takiego w środku Europy w XXI wieku jest możliwe. I wcale nie jest tak, że tylko fizycznie humanistom przyjdzie skończyć.
            • Gość: aaaaaaa Re: ja jestem nauczycielem j.angielskiego, IP: *.azylnet.com / 83.15.80.* 13.05.06, 09:58
              Przy okazji- uznaja w UK studia podyplomowe z Polski?Trzeba to nostryfikowac tak
              jak magisterskie, jak to wyglada?

              P.S Wiem,ze w UK liczy sie najabrdziej doswiadczenie,a nie papierki,zwlaszcza z
              Polski,ale pytam z ciekawosci.
      • Gość: Placik Re: Wielka emigracja studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 11:55
        Ostatni gasi światło!! :D
      • losiu4 Re: Wielka emigracja studentów 16.05.06, 20:43
        Gość portalu: olek napisał(a):

        > To trochę niepokojące - 60 procent? To kto zostanie?

        tak gwoli scisłosci:
        "Około 60 proc. studentów chce wyjechać za granicę w poszukiwaniu pracy"

        czyli mówi że chce :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja