Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje

    IP: *.jetstream.xtra.co.nz 16.05.06, 04:59
    Polskie firmy nie umieją rekrutować.

    Najbardziej jaskrawy przykład tego przeżyłam z kontakcie z HP wrocławskim, a
    konkretnie z pracującą dla nich firmą rekrutacyjną. Miałam interesującą pracę,
    ale aplikowałam do HP ze względu na renomę tej firmy. Zadzwoniła do mnie
    osoba, która:
    - nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie o ścieżkę rozwoju zawodowego z
    proponowanego stanowiska i na kilka innych podstawowych i przewidywalnych pytań
    - nie umiała prowadzić rozmowy przez telefon - przestraszony głos, przerwy -
    jakby posadzili jakąś niedoświadczoną stażystkę przy telefonie; rozmawiała,
    jakby potrzebowała za każdym razem czasu na znalezienie kolejnej wypowiedzi na
    kartce
    - nie zapytała mnie, czy mam jakieś pytania - sama musiałam się z tym zgłosić,
    gdy ona już chciała kończyć rozmowę
    - nie sprawdziła przez telefon mojej znajomości dwóch zgłoszonych języków
    obcych, które były wśród wymogów - zawyżanie swoich umiejętności językowych
    jest powszechne wśród kandydatów i tam, gdzie są one konieczne do pracy,
    sensownie i ekonomicznie jest zawrzeć krótki sprawdzian na najbardziej
    wstępnym etapie kontaktu.
    itd., itp. W efekcie stwierdziłam, że z wrocławskim oddziałem musi być coś nie
    w porządku, skoro ich nie stać na normalną firmę rekrutacyjną. Uprzejmie
    powiedziałam, że nie mamy o czym rozmawiać, a dziewczyna brzmiała na zdumioną.
    Zetknięcie się z takim poziomem braku profesjonalizmu w kontekście takiego
    giganta jak HP było dla mnie szokiem.

    Z kolei koledzy z branży IT (programiści), z którymi miałam dużo kontaktów,
    często się skarżyli na przeprowadzanie z nimi wywiadu przez osoby, które nie
    miały pojęcia na temat informatyki i które nie mogły sprawdzić ich
    kwalifikacji pod tym względem. Nawet, jeśli rekrutację przechodzili, niektórzy
    rezygnowali czując się obrażeni potraktowaniem na wstępie w ten sposób, który
    uznali za lekceważący. Jeśli firma na wstępie żałuje poświęcenia czasu kogoś
    odpowiednio wykwalifikowanego na kandydata na specjalistyczne stanowisko, jest
    przez wielu mających poczucie własnej wartości specjalistów uznawana za
    niepoważną.

    Teraz jestem za granicą, jak widać po moim IP. Tu, po rozmowie i testach firma
    rekrutacyjna wręczyła mi ankietę do zostawienia lub anonimowego odesłania -
    czy się poczułam dobrze obsłużona. Pytania dotyczyły tego, czy rekruter
    traktował mnie z szacunkiem, czy zrozumiałam wszystko, co mówił, czy moja
    ciekawość odnośnie wszystkiego, co chciałam wiedzieć, została zaspokojona, jak
    oceniam jego poziom kultury i merytoryczność zadawanych przez niego pytań itd,
    ponad 20 szczegółowych pytań. Nie była to rekrutacja na stanowisko kierownicze
    i oczywiście ja im nic nie płaciłam, tylko poszukujący pracownika. Nie
    zdarzyło mi się wysłać aplikacji, na którą bym nie otrzymała odpowiedzi -
    odmownej albo z wyszczególnieniem terminarza dalszych etapów rekrutacji.

    Mnóstwo polskich firm traci ludzi na etapie rekrutacji przez nieodpowiednie
    zachowanie ze swojej strony - traci nie zdesperowanych bezrobotnych o
    niewystarczających kwalifikacjach, bo oni zniosą wszystko, ale właśnie tych
    pożądanych, bo ich stać na to, żeby być wybrednym i wymagać pewnego poziomu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: jola Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 09:20
        witam!!dlaczego narzekaja własciciele firm??sami sa sobie winni, nie szanuja
        pracownikw nie daja młodym pracownikom mozliwosci wykazania to raz, po drugie
        pensja za ciezka prace nie jest adekwatna, no i to najwazniesze brak
        poszanowania, nie patrza ze to człowiek tylko tyraj bo ja musze na ibize, takie
        sa realia w naszym kraju, wiec młodzi i fachowcy wola pracowac za granicami
        kraju niz tu w naszym kraju klepac biede i nedze z rodzina.Nie obwinajcie ludzi
        za bezrobocie nie oni sa temu winni.wiele by na temat pracy i warunkow w pracy
        pisac, wystarczy wejsc do byle jakiego marketu czy sklepu i zapytac sie ile
        zarabia pracownik czy na budowe, ale kto wam powie nikt a dlaczego bo sie boi
        ze prace straci . o tak jest ta czesc prawdy, popieram młodziez wyjezdzajaca za
        granie w poszukiwaniu pracy tak trzymajcie, zostana w naszym kraju rencisci i
        emeryci,no ci co wola brki szlifowac, a i ci co maj porzadne zarobki w firmach
        gdyz siedza na dobrych stanowiskach ,talk ze nasz łancuch pokarmowy bedzie
        malał z roku na rok, i zostanie bieda z nedza,taka jest prawda.
        • Gość: Dorota Bezrobotni pozbawieni środków do życia IP: *.magma-net.pl 17.05.06, 09:19
          "Bezrobotni nie chcą się dokształcać i jeździć za pracą."

          Zdurniała GW, chyba od włsnej propagandy. Bezrobotnym trzeba zaoferować
          bezpłatne dokształcanie. Koszty chętnie pokryje ów przedsiębiorca,
          który tak bezskutecznie traci pieniądze na opłacanie łowców głów.
          Tutaj muszę ostrzec przedsiębiorców przed rozpowszechnionym obecnie
          rodzajem oszustwa - doszkalające firmy udają tylko, że szkolą. Głównie
          chodzi im o kasę. Najlepiej i najtaniej wyszkoli sobie pracownika sam
          przedsiębiorca.
        • Gość: zaskoczona Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.gessel.com.pl / *.gessel.com.pl 17.05.06, 11:27
          byłam kiedyś na kilku spotkaniach z jedną dużą firmą. Wysłała mnie agencja. I
          wiecie co? Nie wiem, gdzie nastąpiła nieścisłość, ale na ostatnim okazało się,
          że mimo prestiżu firmy i stanowiska, większej ilości obowiązków i wysokich
          wymagań, okazało się, że nie mam nawet co liczyć na pensję w wysokości takiej,
          jaką mam teraz. Gdzie tu sens i logika? I szkoda czasu stron biorących udział w
          procesie rekrutacji.
        • Gość: gosc Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.ostnet.pl 17.05.06, 20:21
          po co zagladac na budowe czy do hipermarketu
          zapraszam do mojego przedsiebiorstwa, praca przy komputerze, rysowanie map dla
          ludzi z wyzszym wyksztalceniem - 700 zl/miesiac
      • debeo Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 09:35
        Jestem 29-letnim pracownikiem bardzo dużej firmy produkcyjnej w Polsce Północnej
        z ośmioletnim już stażem pracy na stanowisku spec. d/s logistyki oraz spec. d/s
        reklamacji. W tej chwili jestem na trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia ze
        względu na "ogólnie nieodpowiedni poziom obsługi klienta" wg. dyrektora mojego
        pionu. I niestety tylko jego...
        Kurs Profesjonalnej Osługi Klienta zorganizowany właśnie przez tego dyrektora
        jako jedyny skończyłem z jego pochwałą, prawie wszystkie kontakty z "trudnym"
        klientem trafiały do mnie ze względu na (wg współpracowników) moją skuteczność w
        kontaktach z klientami. Niestety do dyrektora trafiały, sporadycznie, tylko i
        wyłącznie skargi (tak jak na kazdego innego pracownika), wiadomo, bo co innego z
        "zewnątrz" miałoby do niego na temat pracowników trafiać.
        Nie uważam się za geniusza ale informacja o tym, że moje doświadczenie i to co
        do tej pory dokonałem (a zbierze się niemała lista) dla firmy jest mało istotne
        w świetle, moim zdaniem, mylnej opinii jednej osoby zaprzecza tezom zawartym w
        powyższym artykule. W tej chwili na podobne stanowiska w "moim" pionie
        zatrudniani są całkowicie "zieloni" pracownicy, których kultura pracy pozostawia
        (wg mnie) wiele do życzenia i bez jakiegokolwiek doświadczenia...
        • Gość: wzruszony urzekła mnie Twoja historia.... IP: *.atr.bydgoszcz.pl 16.05.06, 10:44
          j.w.
          • debeo Re: urzekła mnie Twoja historia.... 16.05.06, 10:58
            Nie chodzi mi o Twoje wzruszenie a tylko o kosmos jaki został opisany w artykule
            w porównaniu ze znanymi mi realiami, a tym bardziej z obecną moją sytuacją.
            Zastanawiam się gdzie panują takie zasadny jak opisane w tym artykule.
            • Gość: kasjer jestem otwarty na propozycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 11:09
              czekam na tel. od firmy rekrutacyjnej.
              • Gość: mariusz Życie życiem ,a artykuły artykułami IP: 195.205.3.* 16.05.06, 20:07
                Wszystko biegnie swoim torem .. równoległym ,nie przeciającym się ,ani nie
                zazębiającym .
                • Gość: Renata Artykuł typu: Jak mały Adaś wyobraża sobie ..... IP: *.magma-net.pl 16.05.06, 20:17
                  Artykuł typu: Jak mały Adaś wyobraża sobie rynek pracy w Polsce.
                  Przyszły nowe wytyczne, aby pisać jak to w morzu bezrobocia
                  brakuje rąk do pracy. Siada dziennikarzyna i mamy artykuł.
                  Rzeczywistość jest jednak inna.
                  • Gość: GW Reader Re: Artykuł typu: Jak mały Adaś wyobraża sobie .. IP: *.crowley.pl 17.05.06, 10:30
                    Gość portalu: Renata napisał(a):

                    > Artykuł typu: Jak mały Adaś wyobraża sobie rynek pracy w Polsce.
                    > Przyszły nowe wytyczne, aby pisać jak to w morzu bezrobocia
                    > brakuje rąk do pracy. Siada dziennikarzyna i mamy artykuł.
                    > Rzeczywistość jest jednak inna.

                    Dokładnie chyba tak jest. I zauważam, że coraz częściej ukazują się w Wyborczej
                    takie głupie artykuły na temat pracy. Po wielu latach trochę szkoda przeżucać
                    się na Dziennik, ale przecież nie mozna bez końca tkwić przy gazecie, która tak
                    człowieka irytuje.
                    Drukarnie Gazety Wyborczej co jakis czas poszukują pracowników. Wyobraźcie sobie
                    , że nawet składałem tam aplikacje emailem i jakos nigdy nie otrzymałem
                    odpowiedzi. Nawet nie było lakonicznego "dziękujemy za zainteresowanie..."
        • bartekz1 Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 22:37
          P... ich i szukaj innej pracy. Z takim doświadczeniem i w tej branży na pewno
          znajdziesz. Kto by się przejmował TAKIM pracodawcą... Mnie już dwa razy wywalali
          z roboty (też transport) - i za każdym razem zmieniałem pracę na lepszą,
          ciekawszą, lepiej płatną, w milszym towarzystwie. Zmiana nie musi być na gorsze,
          szczególnie teraz, gdy wreszcie to pracodawcy zaczynają szukać pracowników a nie
          odwrotnie.
        • Gość: mk Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 10:05
          doskonale Cię rozumiem. Pamiętaj, że osoby na wyższych stanowiskach z reguły
          zwalniają z pracy najlepszych pracowników, bo ci są dla nich największym
          zagrożeniem
      • Gość: p Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.man.poznan.pl 16.05.06, 11:38
        W ciągu ostatnich dwóch miesięcy 2 razy łowcy głów dzwonili do mnie do firmy.
        Więc to co piszą w tym artykule nie jest bajką.
        • Gość: piotr Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 09:53
          Do mnie też dzwonili do firmy, jak poprosiłem kobietę, żeby zadzwoniła
          wieczorem to odpowiedziała, że pracują do 17-tej (zmianą nie jestem
          zainteresowany, ale warto wiedzieć co się dzieje na rynku ;)
          Najbardziej mi się podobało jak zadzwoniła pani do mnie i poprosiła o
          połączenie z kolegą (z tego samego pokoju), kolega odpowiedział, że nie jest
          zainteresowany zmianą - za chwilę pani zadzwoniła do mnie z tą samą propozycją.
          Nie ma co... amatorszczyzna do kwadratu, a ja jestem b. wrażliwy na jakość
          obsługi.
        • Gość: GW Reader Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.crowley.pl 17.05.06, 10:36
          Gość portalu: p napisał(a):

          > W ciągu ostatnich dwóch miesięcy 2 razy łowcy głów dzwonili do mnie do firmy.
          > Więc to co piszą w tym artykule nie jest bajką.

          Naiwny jestes kolego. Dzwonili na zlecenie twojej firmy, aby sprawdzić jak
          dalece jesteś zdeterminowany do zmiany pracy i czy jest mozliwość dociśnięcia ci
          pasa. W najbliższym czasie przekonasz się jakie zmiany planowali.
      • Gość: arti Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 13:00
        Sytuacja zaczyna powoli zdrowieć, oby trend dalej się utrzymał.
        Ja osobiście jestem automatykiem i pracuję w dużej firmie, pracę swoją lubię i
        stram się być coraz lepszy w tym co robię.
        Niedawno zadzwonił do mnie pewien Pan z firmy HR z ofertą pracy w firmie z
        Ciechanowa produkującej chusteczki . Na rozmowę jechałem 120 km, strój założyłem
        nienaganny.
        Gdy przyjechałem na miejsce, kazano mi czekać pół godziny bez jakiejkolwiek
        informacji o przyczynach opóźnienia. Nie wytrzymałem, powiedziałem sekretarce,
        że dziękuję za rozmołę, która się nie odbyła i wyszedłem.
        Szkoda mi tylko było Pana z HR, bo on nic nie zawinił a pewnie dostał "ochrzan".
        • Gość: Karol Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 11:39
          A ja jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Nie potrzebuję martwić się
          headhunterami i głupimi szefami, ofertami pracy, wyścigiem szczurów.
          Szczęśliwie złożyło się, że los zabezpieczył mnie finansowo i to w sposób
          bardzo bezpieczny i stabilny. Mogłem wreszcie zająć się dziedziną nauki którą
          uwielbiam, a nie muszę chyba dodawać, że należy ona do słabo opłacanej
          humanistyki. Wypiąłem się na etatową pracę i całe to bagno rozgrywek
          personalnych. Ze znajomymi profesorami umawiam się czasem na kawkę, podróżuję i
          dużo piszę. Publikuję wartościowe (wysoko cenione) artykuły z mojej dziedziny,
          bo nie muszę użerać się sprawami z nią nie związanymi. Moi recenzenci naukowi
          bez wątpienia są wobec mnie obiektywni, bo nie "zagrażam" im i ich
          protegowanym. Kończę trzecią książkę. Nie muszę żebrać w wydawnictwach o
          finanse, na uczelni o granty, u przełożonych o względy. Jestem szanowany w
          środowisku, a moje outsiderstwo instytucjonalne nie przeszkadza mi w rychłej -
          mam nadzieję - habilitacji (sam opłacę sobie procedury i kolokwium). Jestem
          miły i życzliwy dla ludzi. Z całego serca życzę wszystkim, którzy są głęboko
          sfrustrowani w związku ze swoją pracą zawodową (lub jej brakiem), dużo
          szczęścia i powodzenia. Naprawdę szczerze.
          • Gość: gratuluję; Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 12:11
            z czystej ciekawości - w jaki sposób los zabezpieczył cię finansowo ?

            nie chcesz - nie odpowiadaj; tylko na mnie nie bluzgaj
        • Gość: automatyk Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 18.05.06, 21:31
          Miałem podobną do Ciebie sytuację. Przyszedłem na rozmowę a pani sekretarka
          powiedziała że dyrektora nie ma (zapomniał, zaspał?) i powiedziała że będą się
          kontaktować. Póżniej wydzwaniali do mnie ale dałem sobie z nimi spokój. Nie
          szanują na początku to potem będzie jeszcze gorzej. Trzeba siebie szanować.
          Pozdrawiam.
      • truten.zenobi ... już sie boję :) 16.05.06, 13:09
      • Gość: zwiedziona Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 14:33
        Pracodawcy narzekają , że osoby szukające pracy nie traktują ich poważnie.Czy
        aby na pewno tak jest.Z mojego doświadczenia wynika zupełnie na odwrót.To
        pracodawcy po zaproszeniu na rozmowe kwalifikacyjną nie informują potencjalnych
        pracowników o wynikach (czy są nimi zainteresowani czy nie).Pytam gdzie
        podziała się kultura? Pewnie pracodawcy przyzwyczaili sie , że jest bardzo dużo
        osób szukających pracy i dlatego traktują ich jak śmieci.
      • Gość: emigrant Jestem beznadziejny IP: *.dyn.centurytel.net 16.05.06, 15:10
        Mam dwa fakultety, z jednego nawet doktorat, mowie plynnie w dwoch obcych
        jezykach a dwoch nastepnych tez sobie poradze. Szukalem pracy prawie dwa lata,
        wyslalem blisko 1000 CV, bylem gotow wziasc wszystko i przeniesc sie do
        najwiekszej dziury za place prawie minimalna. Niestety jedyne co realnie mi
        zaproponowano to sprzedaz na procent w firmie typu Amway, wtedy powiedzialem
        ojczyznie "Do widzenia". Nagle tutaj okazalo sie ze mam wystarczajace
        kwalifikacje i na dodatek nikt nie gada o braku specjalistow i jeszcze
        bezrobocie jest jedna piata tego co w POlsce.

        Czy ja snie czy GW to wspolczesna wersja radia Erewan?
        • Gość: Dr Marudna Re: Jestem znudzona IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 18:12
          nie jestem az tak beznadziejna jak ty:), ale mam 2 fakultety, koncze wlasnie
          doktorat, jeden jezyk biegle, 3 inne do podszlifowania, no i szukam pracy. Nikt
          do mnie nie dzwonił poki co, hehehe. Jeden dyrektor panstwowej szkoły sie
          zlitowal i oferuje mi prace nauczyciela za 800zl. Plakac mi sie chce, a moze
          nawet i plakac mi sie juz nie chce, tylko jestem znudzona propaganda w stylu
          Radia Erewan. Nudne to, plaskie i zenujace.
          Dodam, ze jestem z Wroclawia, gdzie wladze lokalne (przed jesiennymi wyborami)
          zaczely zachecac emigrantow do powrotu (na kupe gnoju, hehehe).
          • Gość: Fas Re: Jestem znudzona IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.05.06, 20:25
            O tak, ja wprawdzie mam przyzwoita prace w tzw. koncernie we Wr, ale wylacznie
            kosztem zrezygnowania z wiekszosc spraw, ktorymi sie zajmowalam w czasie studiow
            i doktoratu. Pracuje niby w zawodzie, ale wykorzystuje skromna czesc tego, co
            bym mogla, w zamian za to jestem coraz sprawniejsza w pracach
            admnistracyjno-biurowych. Wroclawska propaganda to dla mnie zjawisko samo w
            sobie, praca tu niby jest, ale wylacznie dla ludzi bez wymagan, w dodatku oferty
            sa malo zroznicowane (mowie o szeroko rozumianej technice). A wydawalo mi sie,
            ze doktorat taki praktyczny i zyciowy robilam... Czasem z lezka w oku czytam
            ogloszenia z zagranicy, gdzie tacy jak ja sa potrzebni. Od pewnego czasu sobie
            szukam czegos blizszego zainteresowaniom, niestety, niestety. Po co komu moja
            specjalnosc, skoro potrzebni sa glownie inzynierowie - wyrobnicy liniowi?
            Wyjade, rodzine wezme i wyjade, jak babcie kocham, a kocham... Maz niestety nie
            inzynier, wiec on za granica takich szans nie ma.
            Ne powinnam narzekac, bo prace mam, znalazlam latwo, ale na tym koniec. Albo
            pogodze sie z tym, ze juz nie rozwine sie w dziedzinie, ktora mnie interesuje,
            albo sie nie pogodze i bede sfrustrowana.
            • Gość: olo Re: Jestem znudzona IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 17.05.06, 10:16
              Załóż swoją firmę.
          • Gość: skrzacik Re: masz n fakultetow? radze sie przekwalifikowac IP: 144.92.124.* 16.05.06, 20:28
            Znajomosc ilustam jezykow i fakultetow nie jest gwarantem ani dobrej pracy ani
            jakiejkolwiek pracy. Rynek jest nasycony fakultetami i jezykami, a brakuje
            *doswiadczonych* technikow i specjalistow. Nie jest to tylko polskie zjawisko,
            ale za granica ludzie nie posiadaja roszczeniowej mentalnosci, typu "mam 10
            fakultetow, nalezy mi sie to i tamto." Znajomosc jezykow przydaje sie w
            hotelarstwie i w punktach obslugi turystycznej...np w kasie PKP. Zawsze mozesz
            sie przekwalifikowac na mechanika samochodowego...prace znajdziesz na pewno.
            • Gość: Fas Re: masz n fakultetow? radze sie przekwalifikowac IP: *.os1.kn.pl 16.05.06, 20:44
              Za granica, to jest wybor i o wiele szerszy rynek pracy. Nie tylko w w sensie
              liczby ofert, ale i ich roznorodnosci. Jest dla bardziej mozgowych i bardziej
              praktycznych. Rzecz jasna zalezy jeszcze od kraju i dziedziny, ale jesli chodzi
              o inzynierow, to dla kazdego cos sie znajdzie. Nas zrynek pracy jest plytki i to
              jest fakt, zadna propaganda tego poki co nie zmieni, wiec po co wmawiac ludziom,
              ze jest inaczej.
              Propozycja aby zarzucic wszystko, co ciekawe i rozwijajace i stac sie
              mechanikiem samochodowym w sytuacji, gdy Europa dazy do wybicia sie w
              nowoczesnych technologiach, jest rozczulajaca.
              Dla sprzataczki tez praca sie zawsze znajdzie.
          • Gość: O CO WAM CHODZI? Re: Jestem znudzona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.06, 20:40
            A ja jestem na studiach, zarabiam powyzej sredniej krajowej stala umowa na czas
            nieokreslony (stac mnie na wlasne mieszkanie) i znam slabo jezyk angielski oraz
            srednio niemiecki (ucze sie ich dopiero).

            Zyje sobie dobrze i nie mam ochoty nigdzie wyjezdzac.

            To Wy cos robicie zle, bo ja w to nie uwierze: jak ktos inteligentny i pracowity
            (doktorat jednak tych przymiotow wymaga) nie moze dostac pracy - w bajki nie wierze.
            • Gość: Przemek Re: Jestem znudzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 21:07
              I tak - i nie. Sytuacje mam podobna do Twojej. Jak pierwszy raz w zyciu wyslalem
              CV, to prace mialem po tygodniu.

              Mam umowe na czas nieokreslony, gdy chce wyjsc i pojechac na wydzial, nikt nie
              robi mi problemow. Placa, az milo.

              Ale nie zgodze sie z Toba, ze wszystko jest ok. Co chwila slysze o bezsensownych
              podwyzkach / gratisach dla gawiedzi. Slysze o pomyslach podniesienia podatkow,
              itp. O beci(p)kowym, o wczesniejszych emeryturach, o .... I widze jak za chwile
              podatki zaczna rosnac...

              Stoje w momencie, gdy mam zdecydowac : brac kredyt na mieszkanie lub wyjechac
              (przynajmniej czasowo - nie mowie "na zawsze"). Potrafisz mi dac gwarancje, ze
              jak wezme kredyt to bede w stanie go splacac za rok? Ze obsr**** gorniki i
              reszta motlochu "ktoremu sie nalezy", nie sprawia ze aby splacic kolejna rate
              kredytu, nie bede mial co jesc? Jesli tak - to poprosze to na pismie.

              No coz... takie pytanie (i kilka innych) zadaje sobie ja... Moze ktos inny mysli
              podobnie....

              Pozdrawiam,
              Przemek
              • Gość: GW Reader Re: Jestem znudzona IP: *.crowley.pl 17.05.06, 10:57
                Gość portalu: Przemek napisał(a):

                > Stoje w momencie, gdy mam zdecydowac : brac kredyt na mieszkanie lub wyjechac
                > (przynajmniej czasowo - nie mowie "na zawsze"). Potrafisz mi dac gwarancje, ze
                > jak wezme kredyt to bede w stanie go splacac za rok? Ze obsr**** gorniki i
                > reszta motlochu "ktoremu sie nalezy", nie sprawia ze aby splacic kolejna rate
                > kredytu, nie bede mial co jesc? Jesli tak - to poprosze to na pismie.

                Dam ci na piśmie nadzieję, że dasz radę. Cztery lata temu wziąłem kredyt i
                kupiłem mieszkanie. Pracowałem w duzym koncernie. Zarabiałem około 1600 zł netto
                i dokładnie za pół roku po tym nastąpiły redukcje w mojej firmie. Ponieważ sporo
                osób z mojego działu było w gorszych sytuacjach, większość też miała różnego
                rodzaju problemy, więć wypadło na mnie, bo jak podsłuchałem pewną rozmowę mojego
                szefa - "on sobie na pewno da radę".
                Jak na razie troszkę szybciej siwieję, ale radę sobie daję i kupione mieszkanie
                jeszcze mam :-) i cały czas czekam kiedy podobne artukuły jak ten staną się prawdą.
            • ljab Re: Jestem znudzona 16.05.06, 22:18
              Dziewczyno, są takie znudzone studentki nie znające angielskiego, a uczące się
              niemieckiego, co średnią krajową potrafią zarobić w ciągu jednej nocy. Musisz
              się troszkę lepiej starać.
            • Gość: nomina Re: Jestem znudzona IP: *.os1.kn.pl 16.05.06, 23:35
              To się nazywa "za wysokie kwalifikacje".
          • Gość: niemardny Re: Jestem znudzona IP: *.chello.pl 16.05.06, 20:55
            Gość portalu: Dr Marudna napisał(a):

            > nie jestem az tak beznadziejna jak ty:), ale mam 2 fakultety, koncze wlasnie
            > doktorat, jeden jezyk biegle, 3 inne do podszlifowania, no i szukam pracy. Nikt
            >
            > do mnie nie dzwonił poki co, hehehe. Jeden dyrektor panstwowej szkoły sie
            > zlitowal i oferuje mi prace nauczyciela za 800zl. [...]

            Przesadzasz. Pomieszanie z poplątaniem. Masz doktorat a idziesz do szkoły
            państwowej? Niby dlaczego miałabyś zarabiać więcej, skoro Twoje kwalifikacje
            zupełnie nie przystają do szkoły (tzn. mogłabyś te języki i dyplomy schować, a
            Twoja wartość dla szkoły byłaby taka sama).

            Masz doktorat, więc zastanów się, co chcesz w życiu robić i jaką wartość
            stanowisz dla innych. Ale nie zastanawiaj się nad tymi, którzy _nie_ _mogą_ Ci
            dac więcej i choćby pękli i nie wiadomo jak Cię cenili to więcej Ci nie zapłacą.
            Poszukaj tych, którym możesz wygenerowac wartość, zamiast rozglądać się za
            pracami typu woźna w szkole, sprząrtaczka, czy niania.


            • Gość: nomina Re: Jestem znudzona IP: *.os1.kn.pl 16.05.06, 23:38
              To nie do końca tak. Skoro ktoś chce uczyć - idzie do szkoły. A tam okazuje się,
              że bez względu na to, czy ma doktorat, czy nie, czy jest świetnym belfrem, czy
              beznadziejnym, obowiązują odgórne widełki płac. W prywatnych wcale nie jest aż
              tak bardzo inaczej, jeśli płace wyższe, to najczęściej nie na stałą umowę o
              pracę. Ale dlaczego z powodu biurokratycznych głupot ktoś, kto chce uczyć, ma
              szukać innych zawodów, w których "wygeneruje wartość"?
              • Gość: e-kspert Re: Jestem znudzona IP: *.infovide.pl 17.05.06, 09:27
                Gość portalu: nomina napisał(a):
                [....]
                > pracę. Ale dlaczego z powodu biurokratycznych głupot ktoś, kto chce uczyć, ma
                > szukać innych zawodów, w których "wygeneruje wartość"?

                Dlatego, że ten świat jest tak skonsturowany, że musisz mieć sporego farta, żeby
                ktoś ci płacił tylko za to, że żyjesz. Firmy płacą za to, że pozwalasz im
                tworzyć zyski.

                Powinieneś robić to, za co płacą, a nie żądać, by ci płacili za to, co robisz.
              • Gość: praktyczny; Re: Jestem znudzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 10:34
                jak ktoś chce uczyć, lubi to i jest w tym dobry - niech to robi na własny
                rachunek; wiem, wiem - zaraz się odezwą głosy, że jak się za niego weźmie zus,
                us i tzw. układ, to długo nie pociągnie;
                • Gość: GW Reader Re: Jestem znudzona IP: *.crowley.pl 17.05.06, 11:03
                  Gość portalu: praktyczny; napisał(a):

                  > jak ktoś chce uczyć, lubi to i jest w tym dobry - niech to robi na własny
                  > rachunek; wiem, wiem - zaraz się odezwą głosy, że jak się za niego weźmie zus,
                  > us i tzw. układ, to długo nie pociągnie;

                  Czyli co? Jak ktos chce uczyć to niech kupi sobie szkołę? Zastanów się co piszesz.
          • Gość: Jacobs Re: Jestem znudzona IP: 62.233.249.* 17.05.06, 07:46
            Nie mam 2 fakultetów , doktorat jest poza moim zasięgiem , z języków obcych - słaby angielski , ale :
            - jestem specjalistą w swojej dziedzinie
            - mam doświadczenie i wiedze której nie da żadna uczelnia
            - moja działalność w firmie przynosi wymierne zyski ( co rok wyższe )
            Tzw. łowcy głów dzwonili dwa razy . Rozmowy bardzo miłe ( obiad w dobrej knajpce ) , nie zobowiązujące , na razie odmawiam ( dają za mało ) .
            Dodam , że też jestem z Wrocławia .

            • Gość: ciekawy Re: Jestem znudzona IP: 212.160.172.* 17.05.06, 08:55
              jaka to dziedzina?
              • Gość: Jacobs Re: Jestem znudzona IP: 62.233.249.* 17.05.06, 09:43
                NDT i wibrodiagnostyka
                • Gość: bartek Re: Jestem znudzona IP: *.hilti.com 17.05.06, 09:56
                  z ciekawosci, wiekszosc sensownej literatury do ndt i wibroakustyki, jest po
                  angielsku... wiec jak to z tym Twoim slabym ang jest ?
                  • Gość: Jacobs Re: Jestem znudzona IP: 62.233.249.* 17.05.06, 11:12
                    Angielski wystarczy na poziomie FCE . Najważniejsze są certyfikaty i uznania nadane przez UDT i PRAKTYKA !!!
                    Literatura , choćby najlepsza jest dobra na starcie ( do instrukcji sprzętu ), moim zdaniem najważniejsze jest doświadczenie i ciągłe poszerzanie wiedzy specjalistycznej .
                    Jest nas niewielu a na dobrych już zaczęło się polowanie .

                    • grooszek Re: Jestem znudzona 17.05.06, 12:06
                      to prawda ze jest niewielu... a dlaczego wazna jest literatura ? chocby po to
                      by zrozumiec instrukcje, i podnosic kwalifikacje.. ale zeby bylo jasne - nie
                      kwestionuje Twojego sukcesu, i zgadzam sie, ze praktyka jest najwiekszym atutem
                      (wsyzstko inne mozna zdobyc u nowego pracodawcy^, jezeli nie bedze musial
                      tracic czasu na uczenie nas podstaw ;) )
            • Gość: mmm Re: Jestem znudzona IP: *.atman.pl / *.atman.pl 17.05.06, 08:56
              No właśnie... Językiem tak naprawdę pracują nieliczni ;-)
              Ale niektórzy mgr i dr nie pojmują tego.
        • Gość: hanys a mozna wiedziec jaka branza? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.06, 19:49
          i z czego te dwa fakultety?
          • Gość: Pozdro Dokladnie! Zaloze sie ze to humanistyka! IP: *.cinci.res.rr.com 17.05.06, 01:20
            A humanisci juz na starcie studiow wiedza, ze nawet 3 doktoraty nie dadza tyle
            co porzadna politechnika.
            • Gość: Rysiek Uważaj bo pękniesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 08:24
              I nie bądź taki pewny siebie
        • xenina Re: wziąć nie wziąść 17.05.06, 09:14
          Jak widać nawet doktorat nie pomoże. Jak ktoś przeczytał CV z podstawowymi
          bykami, to mógł zwątpić w ten doktorat i rewelacyjną znajomość języków obcych -
          polecam wrócić do podstaw i najpierw nauczyć się POLSKIEGO
          • Gość: emigrant Re: wziąć nie wziąść IP: *.dyn.centurytel.net 17.05.06, 14:59
            Pisze się “wziąść”, mόwi się “wziąć” – to nie doktorat ale szkoła podstawowa.
            Tak kiedyś uczyli, jeżeli po moim wyjeździe z kraju nastapiła kolejna reforma,
            to chylę głowe i wspόłczuje kolejnym pokoleniom.
            • Gość: GW Reader Re: wziąć nie wziąść IP: *.crowley.pl 17.05.06, 15:16
              Gość portalu: emigrant napisał(a):

              > Pisze się “wziąść”, mόwi się “wziąć” – to ni
              > e doktorat ale szkoła podstawowa.
              > Tak kiedyś uczyli, jeżeli po moim wyjeździe z kraju nastapiła kolejna reforma,
              > to chylę głowe i wspόłczuje kolejnym pokoleniom.

              Hej Emigrant! Reformy nie było i nadal zarówno pisze się jak i czyta tak samo,
              czyli "wziąć" Jeśli chodzi o "wziąść", to gwarowo tak mówią o ile się nie mylę w
              kieleckim, gdyz kiedys też tak mówiłem :-)))ale już tam nie mieszkam i teraz
              intensywnie uczę się śląskiej i górolskiej godki, bo chciałem jechać do stanów.
              • Gość: Rocklin Re: wziąć nie wziąść IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 10:05
                Zostaw ją ... ona nie ma "wzięścia" :P
      • Gość: ddd wawa IP: 212.106.147.* 16.05.06, 18:34
        powyzsze dwa posty od pechowcow-frustratow :-) ( chyba ) bo nie uwierze, ze
        ktos kumaty z dwoma fakultetami i jezykiem obcym we Wrocku pracy nie znajdzie.
        PO PROSTU NIE UWIERZE ! koniec kropka.

        • Gość: Dr Marudna to nie wierz, to i tak faktów nie zmieni IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 18:44
          • Gość: wwer Re: to nie wierz, to i tak faktów nie zmieni IP: *.srv.volvo.com 16.05.06, 18:47
            ja tez nie wierze, pracy jest mnostwo. cos musi byc nie tak z toba.
            • Gość: na chwile Re: to nie wierz, to i tak faktów nie zmieni IP: *.acn.waw.pl 16.05.06, 20:01
              a niemcy w latach 40'tych nie wierzyli w istnienie obozów śmierci
              nawet dziś są tacy, którzy twierdzą, że tego nie bylo

              ja 2 fakultetów nie mam, 4 języków nie mam
              skończyłem politechnikę na dziennych, miałem stypendium naukowe, dobrze zanałem 2 języki, komputer itd., itp., i 1.5 roku słałem CV bez odpowiedzi (poza akwizycją) potem pracowałem w kiepskiej firmie i szukałem dalej
              2.5 roku szukania pracy łącznie ?
              też nie wierzysz ?
              bo ja jej wierzę, sam mam koleżankę z 2 fakultetami, pracę znalazła jak "schowała" te dyplomy, wówczas znalazła, bo już nikt się jej nie "bał"
              i tyle
              • Gość: Tom_z_Wrocławia Pic na wodę i fotomontaż kłamliwej gazety IP: *.magma-net.pl 16.05.06, 20:26
                O przyzwoitą pracę było trudno, jest trudno i nie ma podstaw, aby myśleć
                że to się zmieni. Tak wynika z moich doświadczeń.
                Bezrobotny od kilku lat.
                • Gość: xxx Re: Pic na wodę i fotomontaż kłamliwej gazety IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 20:27
                  tylko po co ta akcja "Wracajcie jest praca we Wrocławiu?"- tego nie rozumiem
                  • Gość: Dorota Re: Pic na wodę i fotomontaż kłamliwej gazety IP: *.magma-net.pl 17.05.06, 09:27
                    Odpowiedź jest prosta. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę.
                    Unia Europejska przeznacza spore fundusze na tzw. aktywizację zawodową.
                    Wielcy i mali cwaniacy łamią sobie głowy jak zgarnąć lwią część tych
                    funduszy.
                    Jednym ze sposobów jest umowa z firmą bilbordową w Londynie co do podziału
                    zysków z oklejenia Londynu wyżej wymienionymi ogłoszeniami.
                    Innym sposobem jest organizowanie pseudokursów i pseudoszkoleń, które
                    będą opłacane z pieniędzy unijnych + z budżetu.
                    Są jeszcze i inne pomysły, zmierzające do zmarnotrawienia tych pieniędzy.
        • misiek_231 Re: wawa 16.05.06, 18:59
          Zgadzam sie!
          Na Politechnice dwoch kieronkow jednoczesnie sie ciagnac nie da (obu na biezaco). Wnioskuje, ze powyzszi to humanisci. A kto teraz potrzebuje geografow, socjologow, historykow czy nauczycieli jezyka polskiego? Trzeba bylo myslec wczesniej.
          Co do doktoratow... Ja osobiscie dostalem sie na studia doktoranckie na Politechnice, zanim podjalem prace. Zobaczylem jak to wyglada... Gdybym nie zrezygnowal w pore, bylbym kolejnym frustratem. Po kolejnych 4 latach studiow zasililbym rzesze bezrobotnych bo na Politechnice brakuje stanowisk do obsadzenia, a pracy bym nie znalazl... bo kto zatrudni 28latka bez doswiadczenia?
          • Gość: Dr Marudna humanistka IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 19:12
            humanistka w wieku rozrodczym, hehe. To gorsze od plag egipskich. Z za dużymi
            ambicjami i wykształceniem do tego, hehe.
            A pomyślały, to moje koleżanki, które jak jeden mąż... wyszły za mąż za
            informatyków i z tego żyją. A ja durna, wierzyłam, że własnym wysiłkiem można
            do czegos dojść:(. BTW a ty misiek co skończyłeś?;)
            Tylko po co pisać takie artykuły jak powyższy.
            • misiek_231 Re: humanistka 16.05.06, 19:29
              Inzynieria komputerowa - brak problemow z zatrudnieniem.
              Na studiach oczywiscie ciezko. Bylo i po ok 35h zajec tygodniowo i sporo pracy w domu nad projektami. Stad pisalem o tym, ze dwoch kieronkow jednoczesnie sie nie dalo. Ale czy sie oplacilo? Tak - zdecydowanie. Dwa tygodnie po obronie pracy dyplomowej dostalem prace. Placa na poczatek sporo wieksza niz srednia krajowa. Mam juz blisko 2 lata doswiadczenia i calkiem niezle zarobki. Jak sobie pomysle o studiach doktoranckich (bylbym w polowie) i stypendium 800pln... jestem pewien, ze dokonalem dobrego wyboru.
              • dyskutant6 Zbyt wiele tzw szkol oferuje bezuzyteczne kierunki 16.05.06, 19:45
                • dyskutant6 Niedostosowanie kierunkow nauczania do rynku 16.05.06, 19:45
                  • dyskutant6 Szkoly prywatne ucza by wydoic z kasy.. 16.05.06, 19:46
                    • Gość: Dorota Re: Kursy i szkolenia to sposób na wzbogacenie IP: *.magma-net.pl 17.05.06, 09:31
                      Efekty większości tych szkół są bezużyteczne dla gospodarki i dla samej
                      młodzieży z nich korzystającej.
              • Gość: Dr Marudna Re: humanistka IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 19:48
                To uważaj misiek na dziewuchy z uniwersytetu, ani się obejrzysz, a bedziesz
                jedną z nich utrzymywał:))).
                A tak na serio, to gratuluje wyboru kierunku i pracy. Moje studia też były
                ciężkie, miałam mnóstwo zajęć szczególnie na pierwszych latach, wymagały
                samozaparcia, abstrakcyjnego myslenia, i cały czas uczyłam się po zajęciach
                języka.
                Jakie są jednak wyjścia dla takich jak ja (oprocz mariażu z politechnikusem)?
                Zaczęcie kolejnych 5-letnich studiów nie wchodzi w grę, bo to przedłuży tylko
                agonię.
                Jeszcze raz poddam krytyce treść tego artykułu, i rzecz w tym, że wiem o tym,
                że nie jestem jedyna, mam podobnie wykształconych "towarzyszy niedoli". Ile mam
                czekać na owych headhunterów?:)
                Pozdrowienia dla miśka.
                • misiek_231 Re: humanistka 16.05.06, 20:06
                  Heh, pracy mam tak duzo, ze niezbyt mam czas na znalezienie dziewuchy z uniwersytetu - brakuje pracownikow w firmie;)
                  Do mnie tez headhunter zaden nie dzwoni, ale to dobrze bo nie zamierzam jeszcze zmieniac pracy.
                  Poki co, glowa do gory! Pracy jest duzo tylko trzeba sobie ja znalezc. Chwilowo jestem w delegacji za granica. Na zachodzie tez praca sama nie przychodzi, a trzeba ja sobie znalezc. A naprawde dobrej pracy, tez trzeba troche poszukac.
                  Powodzenia!
                • Gość: zakręt Re: humanistka IP: *.salwator.net 17.05.06, 11:08
                  Nieźle Ci idzie:D
                  Nic tylko analizę transakcyjną zrobić...
          • Gość: emigrant Re: wawa IP: *.dyn.centurytel.net 16.05.06, 20:18
            Usmiejesz sie ale ci powiem ze skonczylem m. in. wlasnie PWR (drugie to UWR).

            Znajomi z roku dziela sie na (wedlug liczebnosci grupy):

            1. bezrobotnych
            2. emigrantow
            3. przekwalifikowanych na ksiegowych
            4. maja prace w zawodzie dzieki plecom w rodzinie (tych do znajomych nie
            zaliczam ale tylko podaje aby formalnie sie zgadzalo)

            Byli tacy co nie wierzyli w radio Erewan, ich nazywano dysydentami, pozostali
            powtarzali co odruch Pawlowa im nakazywal....
      • agentmb Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 19:03

        Cała opisana w tym artykule sytuacja, to całkiem zdrowa sytuacja. Wreszcie
        pracownik z kwalifikacjami i doświadczeniem może zacząć wymagać od pracodawcy
        właściwego traktowania.

        Za to zupełnie nie wierzę w to że jakaś firma chciała dokształcać bezrobotnych
        i nie było chętnych. To jest jawna ściema. Osobiście spotkałemsię z czymś
        całkiem innym. Chciałem podnieść swoje kwalifakacje i poprosiłem o szkolenia w
        urzędzie pracy. Dowiedziałem się wtedy że najpierw muszę znaleźć pracodawcę
        który stwierdzi że mnie zatrudni po przeszkoleniu.

        Mam wrażenie że autor artykułu podziela opinię, że "brak fachowców" to dobra
        sytuacja. Tyle że boi się napisać coś ostrzejszego żeby nie stracić pracy.
      • Gość: hm Czy to nie jest raczej o Handhunterach? IP: *.aster.pl 16.05.06, 19:27
      • Gość: muszka komuszka Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.05.06, 19:28
        Ja jestem informatykiem-programista, zdazylem juz zobaczyc jak firmy rekrutuja, m.in. w (nie)slawnym eldorado informatycznym czyli Wroclawiu - nie odpowiadaja na zgloszone CV, rekrutacja ciagnie sie w nieskonczonosc (a ponoc zalezy im na czasie), zadaja glupie (tak, glupie) pytania w stylu "dlaczego pan chce pracowac" Jestem bezrobotny, nie czekam na zadnego headhuntera, bo do usranej smieci sie nie doczekam.
        • Gość: wrocławianka Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 19:30
          jeśli jesteś programistą, w volvo szukają ludzi z tym wykształceniem, kolega
          właśnie dostał pracę!powodzenia
          • Gość: oli Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.aster.pl 16.05.06, 19:33
            szukają? tak się mówi szukają a tam leży ponad 100 CV z tego wybiorą 1
            • Gość: wk Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 19:37
              nie wierzę,że szukają, syn opóscił Polskę za pracą, był analitykiem bo płacili
              800,-zł na miesiąc.
              • Gość: Rocklin Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 10:22
                Ludzie zastanowcie sie co mowice - analityk i 800 zł/miesiac, to gdzie on był
                analitykiem? W "Biedronce"?

                A pytania "Dlaczego chce Pan pracować?" nie są bez sensu. Pozwalają dobremu
                psychologowi (a czesto rekrutujący nimi są) na zorientowanie się czego pracownik
                oczekuje. A Ty co odpowiedziałeś, że chcesz pracować bo lubisz? I myślisz że
                ktoś w to uwierzył i będzie jak po takiej odpowiedzi będzie Cię traktował? Już
                lepiej odpowiedzieć że dla pieniędzy, przynajmniej mówi się prawdę...Trzeba
                myśleć a nie mówić, że jest bez sensu i tragedia..
        • Gość: Tomek Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.salwator.net 17.05.06, 11:39
          To się doczekałeś:)
          Jeśli interesuje Cię konkretna i ciekawa praca w branży IT, na i w bardzo dobrych warunkach(możliwości, finanse, doświadczenie, LUDZIE ), to proszę o kontakt.
          Odpisz na: tomaszmazur@vp.pl(wstępnie)
          Pozdrawiam Serdecznie,
          Tomek
      • Gość: radiosłuchaczka Bo to liberały temu winne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.06, 19:42
        A ta ich starozakonna gazeta jeszcze tłumaczy, że ludzie pracy nie mają, bo są niewykształceni. Kiedy przecie zawsze kopalnie i zakłady pracy były fundamentem przemysłu! Ale liberały nie chcą zatrudnić bezrobotnych górników i dać im robote, a im się ona należy, bo to są najwartościowsi i najbardziej pracowici z prawdziwych Polaków. A jak już chcą zatrudnić, to nawet 1000-1200 nie dadzą do ręki, takie z nich złodzieje! Bo oni chcą przetrzebić Naród Polski, chcą by zostało u nas tylko 20 milionów Polaków. To wszystko jest w Protokołach Mędrców Syjonu! I co? Tylko Radio Maryja ma odwagę o tym mówić. Ale to się zmieni, bo teraz jak rządzi Lepper i pan Kaczyński to oni wyrwą z gardeł pieniądze tym liberałom i kapitalistom! Osoby narodowości niepolskiej już nie będą rozkradać naszego kraju.
        • bishopandroid Re: Bo to liberały temu winne! 17.05.06, 08:03
          rozmawiałeś już lekarzem ?
          wiesz że takie poglądy to zaścianek i prymityw ?
          słuchaj dalej radiacomaryja to dostaniesz prace jako srzątaczka w zakrystii.
        • Gość: Rocklin Re: Bo to liberały temu winne! IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 10:50
          Wyrwą wyrwą...do swojej kieszeni...
          I już nie tylko górnicy i rolnicy będa kiepsko opłacani, ale wszyscy Polacy..no
          chyba że będą to Wszechpolacy ;)
      • Gość: Michal Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.student.uu.se 16.05.06, 19:47
        Witam,

        HP angielski sprawdza podczas rozmowy na miejscu we Wroclawiu. A Twoj drugi
        jezyk jest sprawdzany podczas drugiej rozmowy i dzwoni osoba, ktorej ten jezyk
        jest ojczysty.

        Nie mozna generalizowac, ze Polskie firmy nie umieja rekrutowac.

        pzdr
        Michal
        • Gość: I. Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.jetstream.xtra.co.nz 17.05.06, 07:07
          > HP angielski sprawdza podczas rozmowy na miejscu we Wroclawiu. A Twoj drugi
          > jezyk jest sprawdzany podczas drugiej rozmowy i dzwoni osoba, ktorej ten jezyk
          > jest ojczysty.

          Z tym językiem to było tylko takie małe zdziwienie, główne zarzuty to
          nieprofesjonalny sposób prowadzenia rozmowy przez dziewczynę i jej postawa -
          oczekiwanie, że człowiek będzie skakał z radości, że zadzwonili i zdziwienie, że
          ktoś ma pytania i że po ich zadaniu mówi, że jednak nie chce mu się poświęcać
          czasu na uczestnictwo w rekrutacji. Zresztą po dowiedzeniu się o wysokości płac
          w HP wyszło, że rzeczywiście byłaby to strata czasu.

          > Nie mozna generalizowac, ze Polskie firmy nie umieja rekrutowac.

          Badań nie przeprowadzałam, więc się nie upieram. Ale od znajomych (z których
          znakomita większość nie miała nigdy poważniejszych problemów ze znalezieniem
          pracy) słyszałam wiele narzekań na traktowanie kandydatów. A wśród wrażeń
          znajomych będących na emigracji (a także nie znanych mi osobiście ludzi,
          wypowiadających się na ten temat na różnych forach) bardzo często przewija się
          wątek bycia pod wrażeniem różnicy w sposobie rekrutacji. Coś jest zatem na rzeczy.

          Lista podstawowych "grzechów" występujących w Polsce znacznie obficiej niż w
          krajach 1-go świata na podstawie tych relacji i własnych (przyznaję, że skąpych)
          doświadczeń wygląda mniej więcej tak:
          1. Nie informowanie o statusie aplikacji i o terminach (choćby w formie
          "dziękujemy za nadesłanie, z osobami, które przeszły do kolejnego etapu
          skontaktujemy się w ciągu siedmiu dni" - dzięki czemu po siedmiu dniach bez
          kontaktu wiadomo, na czym się stoi). Ludzie mają przez to dylematy, czy poczekać
          jeszcze na odpowiedź z tamtej firmy, w której by się bardziej chciało pracować,
          czy brać mniej ciekawą, ale pewną ofertę już, jeśli czekać, to ile itd. Nagminne
          jest nie dzwonienie/nie napisanie maila do osób, które nie dostały pracy, a były
          na rozmowie kwalifikacyjnej - jakby personel miał emocjonalne problemy z
          przekazaniem komuś negatywnej informacji :). A przecież krąg osób zaproszonych
          na rozmowę nie jest tak duży, żeby nie dało się tego obsłużyć.
          2. Lekceważenie czasu kandydatów. Zapraszanie na rozmowę do innego (odległego)
          miasta w celu zadania kilku wstępnych pytań, które by można zadać przez telefon,
          w czasie 10-minutowego wywiadu (autentyk, branża IT). Spóźnianie się osoby z
          firmy na rozmowę i nie przepraszanie za spóźnienie.
          3. Zadawanie niemerytorycznych pytań przy jednoczesnym ominięciu merytorycznych.
          Pytania nie będące ściśle merytorycznymi (np. psychologiczne) są potrzebne w
          rekrutacji, ale kiedy fachowiec z dziedziny opartej na mierzalnych, konkretnych
          umiejętnościach i wiedzy nie ma żadnej okazji popisać się swoją znajomością tej
          dziedziny podczas rekrutacji, tylko dostaje pytania z gatunku "jakie są pana
          wady", to zaczyna się zastanawiać, czy rekrutacja jest na serio. Szczególnie,
          jeśli dane umiejętności można małym kosztem i prosto przetestować - zadając
          fachowe pytanie lub sadzając przed komputerem do wykonania jakiegoś krótkiego
          zadania.
          4. Nie podejmowanie żadnego wysiłku, żeby siebie, firmę i możliwości rozwoju
          także kandydatowi zaprezentować - jakby kandydat był uważany z góry za
          desperata, który weźmie wszystko i któremu nie trzeba się zaprezentować
          atrakcyjniej niż inni.
          5. Zostawianie infomacji o zarobkach na koniec przydługiego i czasochłonnego
          procesu rekrutacji. Rozbieżność oczekiwań w tej kwestii prowadzi często do
          rezygnacji jednej ze stron z kontraktu. Kryteria mogące spowodować bezwarunkowe
          odrzucenie jednej ze stron przez drugą powinno się sprawdzać na samym początku,
          dla oszczędności czasu obu stron.
          Itd.; dotarłabym do 10, ale mój post jest i tak już przydługi jak na to forum (a
          cierpię z powodu chwilowego braku wygodnego dostępu do usenetu :D). No ale jeśli
          ktoś z GW to czyta, to - po przeprowadzeniu ankiet wśród odpowiedniej grupy i
          porozmawianiu z ludźmi i firmami - ten temat mógłby dostarczyć ciekawego
          materiału na artykuł do Gazety Praca. GW ma akurat możliwości przeprowadzić
          badania, których wynik będzie czymś więcej niż tylko opinią.
          • Gość: Rocklin Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 10:58
            Racji troche masz, ale wynika to z tego że w Polsce jest duże bezrobiocie i
            firmy wiedzą że wielu ludziom zależy na znalezieniu pracy... Często znajomi mi
            opowiadali, że podwyżki były im proponowane dopiero w gdy poszli do szefa z
            zamiarem zmiany pracy..jeżeli byłeś dobrym pracownikiem to nagle firma stawała
            się dla Ciebie miła i gotowa do ustępstw.

            Po prostu tak jak mówisz - trzeba znać swoją wartość. Ja się ciesze, że
            znalazłem dobrze płatną prace w stabilnej firmie i to w regionie najbiedniejszym
            w UE (Lubelskie, kiedy to miałem 0 doświadczenia. Szczęście także miało tutaj
            dużo do powiedzenia - fakt. Ale mnie denerwuje jak ktoś się pyta "jak to sobie
            załatwiłeś?". Po prostu złożyłem podanie o prace. I cieszę się, że w akcie
            desperacji nie roznosiłem ulotek, ale klikałem w ten głupi komputer aby się
            szkolić zawodowo,szukać ofert pracy i patrzeć czego tam te firmy wymagaja. Teraz
            będe bronił tego magistra, szkolił się dalej i dalej rozwijał. Bo dobry
            fachowiec musi stale się uczyć i stawiać sobie wyższe wymagania każdego dnia. A
            rozmowe kwalifikacyjną miałem bardzo miłą i profesjonalną.
      • Gość: RM Firmy nie umieja rekrutowac IP: 83.141.125.* 16.05.06, 19:58
        Od 3 miesiecy jestem w Irlandii, przez ten czas mialem 4 rozmowy o prace jako
        administrator sieci komputerowej. I jedno mi sie bardzo spodobalo - cala
        rozmowa to omowienie historii firmy, a potem techniczne pytania i dopiero
        ostatnie pytanie, ile chcialbym zarabiac. W Polce zebraloby sie paru pacanow,
        ktorzy dreczyliby kandydata durnymi pytaniami na kreatywnosc, typu wymien
        dziesiec zastosowan olowka [autentyczne pytanie do kandydata na informatyka w
        jednej z wielkich sieci marketow] i wybraliby tego co zdecydowal sie pracowac
        za mniejsza stawke.
        • Gość: na chwile Re: Firmy nie umieja rekrutowac IP: *.acn.waw.pl 16.05.06, 20:14
          artykuł żałosny i nie trzyma się ni jak do realiów
          a może go ufolog pisał?

          ale to nie pierwszy artykuł, pamiętam jak ja kończyłem studia, to się naczytałem , że tylko leniwi i niewykształceni nie mają pracy i żeby się uczyć języków, a potem się okazało, że dyplom politechniki i 2 języki nic nie gwarantują, a "niewykształcony" kolega po zawodówie zarabiał więcej w magazynie lub jako cieć niż ja jako "specjalista ds. w firmie cośtam sp. z o.o." po 1.5 roku szukania pracy

          okazalo się, że to co było w artykule to nie prawda
          tak samo jest i z tym artykułem

          a te pytania z rozmow kwalifikacyjnych o których internauci piszą

          ż a ł o s n e
          • Gość: Tobiasz Olewam łowców głów, ale tych podwyżek nie ma ! IP: *.magma-net.pl 16.05.06, 20:23
            Nie mogę się doczekać tych podwyżek co to niby nadchodzą.
      • Gość: Dutko Bezrobotni nie mają kasy na kursy i dokształcanie IP: *.magma-net.pl 16.05.06, 20:21
        A Gazeta Wyborcza donosi: "Bezrobotni nie chcą się szkolić."
        Najlepsze przeszkolenie to praca na określonym stanowisku.
        Nawet z Headhuntera można zrobić pozytecznego pracownika, np:
        szyjącego kapcie.
      • losiu4 Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 20:27
        pożyjemy - zobaczymy... niepierwszy to artykuł w wyborczej nt. szans i zagrozeń
        na rynku pracy :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: OLO I Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.chello.pl 16.05.06, 20:28
        A dlaczego kandydaci mają przepraszać że nie będa dla kogoś pracować. Sprawa
        jest jasna - ostatnio ktoś nam powiedział: nie jestem na bezrobociu, chce
        zmienić pracę ale nie za wszelką cenę. Pracodawcy zapomnieli że dozwolone jest
        szukanie pracy w kilku firmach i zanim ktoś podpisze umowę, jest wolnym
        człowiekiem i nie musi się z niczego tłumaczyć. Może nawet nie przyjść na
        podpisanie umowy. Pracodwacy poczuli wolny rynek pracy (w niektórych
        dziedzinach) i są przerażeni. Nie zapominajcie jednego - świadczysz pracę za
        pieniądze. I to jest istota pracy. pierdoły o prestiżu, i całej ideologii
        dotyczacej prężnych zespołów to bzdeta. Idziesz do pracy żeby zarabiać PIENIADZE
        aby za nie żyć! Wyobraźcie sobie prehistorycznego myśliwego, który ma kilka
        zwierząt do upolowania na raz, aby wyżywić rodzinę. Czy zabije mniejsze zwierze
        które jest na bardziej prestiżowym łowisku, czy to które jest większe? I czy
        powie temu pierwszemu - sorry, tamto jest większe?
        • Gość: na chwile wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 16.05.06, 20:41
          "A dlaczego kandydaci mają przepraszać że nie będa dla kogoś pracować. Sprawa
          jest jasna - ostatnio ktoś nam powiedział: nie jestem na bezrobociu, chce
          zmienić pracę ale nie za wszelką cenę. Pracodawcy zapomnieli że dozwolone jest
          szukanie pracy w kilku firmach i zanim ktoś podpisze umowę, jest wolnym
          człowiekiem i nie musi się z niczego tłumaczyć. Może nawet nie przyjść na
          podpisanie umowy. Pracodwacy poczuli wolny rynek pracy (w niektórych
          dziedzinach) i są przerażeni. Nie zapominajcie jednego - świadczysz pracę za
          pieniądze. I to jest istota pracy. pierdoły o prestiżu, i całej ideologii
          dotyczacej prężnych zespołów to bzdeta. Idziesz do pracy żeby zarabiać PIENIADZE
          aby za nie żyć! Wyobraźcie sobie prehistorycznego myśliwego, który ma kilka
          zwierząt do upolowania na raz, aby wyżywić rodzinę. Czy zabije mniejsze zwierze
          które jest na bardziej prestiżowym łowisku, czy to które jest większe? I czy
          powie temu pierwszemu - sorry, tamto jest większe?"

          NO WŁAŚNIE

          przecież praca to nie żaden wielki DAR, cud czy co tam
          praca polega na tym, że firma/przedsiębiorca chce osiągnąć zysk,
          chce sprzedać produkt/usługę i w celu wykonania tego zadania potrzebuje pomocy ludzi którzy to zrobią
          ludzie razem wypracowują zysk i biorą za to swój nikły procent w postaci pensji (pomijam zawody niedochodowe ekonomicznie ale potrzebne społecznie policja, wojsko, karetka pogotowia)
          ale wielu pracodawców ma postawę "dziękuj za łaskę, że pozwalam wypracowywać ci mój zysk"

          takim samym bezsensem są listy motywacyjne?
          a co mnie ma motywować, do pracy chodzę, żeby brać pensję aby mieć potem na rozrywki i prywatne zycie i tyle...
          pracuję bo mam rachunki do opłacenia, czynsz, ubranie, jedzenie i hobby
          no less no more...
          • zbig72 Re: wreszcie piszecie z sensem :) 17.05.06, 09:29
            dokładnie - albo napinanie się zeby wymyśleć w liście motywacyjnym dlaczego
            chcę pracować akurat w tej firmie - tylko dlatego że akurat do nich było
            ogłoszenie i tyle - jakby było do firmy XYZ a nie do ABC co by aplikowali do
            XYZ.

            czy oni sa naprawdę tak tępi zeby wierzyć że ktoś co najmniej planowal całe
            swoje studia z myślą ze kiedyś będzie pracował w tej jednej jedynej wymarzonej
            sp. z o.o. zajmującej się np. drukowaniem kalendarzy :)))))))))
          • dersky Re: wreszcie piszecie z sensem :) 17.05.06, 09:49
            Sporo macie Panowie/Panie racji w tym co piszecie, bardzo mnie ciekawi czy macie
            jakieś teoretyczne podstawy ekonomiczne, czy tez ludzie sami dochodza do takich
            wniosków.
            Jednakże, zauważcie, że w pracy (liczonej z dojazdem) spędza się prawie połowę
            życia, także to co będziesz robił do 65 roku życia, determinuje w pewnym stopniu
            to kim jesteś. Same pieniądze to nie wszystko...
            • Gość: na chwile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 17.05.06, 17:43
              > Sporo macie Panowie/Panie racji w tym co piszecie, bardzo mnie ciekawi czy maci
              > e
              > jakieś teoretyczne podstawy ekonomiczne, czy tez ludzie sami dochodza do takich
              > wniosków.
              > Jednakże, zauważcie, że w pracy (liczonej z dojazdem) spędza się prawie połowę
              > życia, także to co będziesz robił do 65 roku życia, determinuje w pewnym stopni
              > u
              > to kim jesteś. Same pieniądze to nie wszystko...


              podstawy ekonomii :)
              no była na politechnice i w liceum ekonomia i prawo cywilne jako "odchamiacz"
              ale innych podstaw (poza czytaniem newsweeka) nie mam :)

              "same pieniądze to nie wszystko" - masz rację, oczywiście, ale to czy będę coś projektował, czy analizował dokumenty, czy dopilnowywał robotników na produkcji, czy ustawiał maszyny czy coś jeszcze to mi jest obojętne, bo wszystko można polubić (poza akwizycją lub sprzątaniem) ale bez pieniędzy się nie da żyć
              nie wiem ile Ty ich masz, ale uwierz mi, ja mam ich niewiele i czasem ku..ca trafia, jak np. pada deszcz a masz dziurawe buty, boli ząb a nie masz na dobrego dentystę, pada silny deszcz a ja nie mam goretexu, muszę być na jkimś spotkaniu, uciekł autobus, a ja nie mam na taksówkę, albo gnieżdżę się z matką w kawalerce bo nie mam na własne mieszkanie i nie mogę założyć rodziny, chce mieć fajną cyfrówkę i pojechać w góry na wakacje
              dla mnie pieniądze to podstawa !
              jest coś co sie nazywa piramidą potrzeb konsumenckich, w momencie kiedy mam
              podstawowe nie zapewnione to reszta się dla mnie nie liczy
              także to co będę robił do 65 roku zycia jest dla mnie zbyt daleką perspektywą, dla mnie ważniejsze jest czy będę miał na opłacenie czynszu
              • Gość: absolwentka Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.e-wro.net.pl 17.05.06, 17:59
                chyba większośc osób szukających pracy tak myśli, a pracodawcy uparcie chcą
                tych śmiesznych listów motywacyjnych-są idiotami czy udają?
          • Gość: tora Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 15:38
            Rzeczywiście, w Twoim przypadku zdecydowanie nie warto pisać listów
            motywacyjnych - nawet ostra ściema nie ukryje takiej postawy. Pacodawcy -
            drżyjcie!
            • Gość: na chwile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 18.05.06, 17:11
              ?
              a znasz jakiegoś pracodawcę co prowadzi firmę z innego powodu niż zysk finansowy i stan swojego konta w banku lub samochód, jacht, dacza ?
              • Gość: Rocklin Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 11:09
                Właśnie takie jest myślenie w Polsce. Zostane kimśtam (a najlepiej politykiem)
                bo tam dobrze płacą..a reszta mnie olewa...
                Tylko jest się efektywniejszym jeżeli się robi coś co się lubi, niż coś co
                trzeba wykonywać - i pracodawcy to wiedzą. A szukają ludzi którzy się angażuja i
                lepiej pracują - nie chodzi tylko o wiedze i umiejętności.

                I myśle że każdy pracodawca prowadzi własną firmę w takiej branży w jakiej lubi
                i robi w niej to co chce a nie to co mu każą ;)
                • Gość: na cwhile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 20.05.06, 13:35
                  wiekszego nonsensu nie słyszałem:
                  pracodawcy prowadzę firmy bo lubią a nie dlatego, żeby zarabiać
                  chyba na księżycu
                  to w takim razie czemu tna koszty, skoro ich celem nie jest zysk lub wygranie z konkurencją ?
                  • Gość: Rocklin Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.devs.futuro.pl 20.05.06, 14:23
                    Widocznie czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoja najmocniejszą stroną.
                    Użyłem słowa "także".
                    Pozatym uwierz mi, że są ludzie którzy lubią być ekonomistami, managerami czy
                    prezesami...są ludzie którzy lubią siedzieć przy papierach i liczyć co się
                    bardziej opłaca.Więc nie robią tego TYLKO dla zysku.
                    Oczywiście jest i w drugą strone...są tacy co pracują TYLKO dla zysku i kasy.
                    Tylko czy prowadzą wtedy własne interesy? Bycie prezesem firmy nie oznacza że
                    ona jest Twoja.
                    • Gość: na chwile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 20.05.06, 14:37
                      w przypadku słowa "także" okej - wówczas przyznam ci rację

                      ale mi naprawdę wisi co będę robił
                      nie ważne czy poganiał robotnika, czy liczył projekt z danych, czy ustawiał maszyny na produkcji, czy dopilnowywał dział zakupów, czy wgrywał programy, czy jesszcze co innego (np. grać muzykę, robić meble)
                      polubić można wiele

                      za to ty zakładasz, że ktoś ma mieć zamknięty i jednokierunkowy umysł, że ktoś ma wykonywać tylko jedną czynność - tak działa maszyna a nie człowiek

                      a ja jestem człowiekiem i w życiu różne prace wykonywałem, od noszenia kartonów w hurtowni na studiach, przez robienie www w wakacje po zarządzenie robotnikami w trakcie remontu firmy aż po papierologię i kontrolę przestrzegania prawa

                      na przyjemność jest czas wtedy gdy ma się zapewnione wszystkie potrzeby, kiedy po odbiorze pensji człowiek może zapłacić czynsz, bilet, opłaty i jeszcze starczy na to by dziewczynę zabrać do restauracji
                      przyjemność to spacer z dziewczyną po plaży lub w górach a potem ... censored

                      • Gość: Rocklin Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.devs.futuro.pl 20.05.06, 15:03
                        Ok zgadzam się że można robić wiele rzeczy i być wydajnym i dobrym w tym co sie
                        robi. Nie zakładam że ma się ukierunkowany umysł w jedną stronę wręcz
                        przeciwnie. Ale może z racji mojego wieku (mam dopiero 24 lata wiec mało życia
                        widziałem) kieruje się zasadą, że chcę robić to co lubię... Wiem że czasami
                        życie zmusza do innej pracy, także pracowałem na budowie.. Tylko to mnie
                        nauczyło tego że wiedziałem po co się ucze na studiach..Po to żeby tą wiedze
                        zdobyć i wykorzystać, po to aby się czegoś nauczyć i pozwolić sobie na robienie
                        tego co sprawia mi najwieksza przyjemność. Pracować trzeba i tutaj chyba każdy
                        normalny człowiek się zgodzi. Ale ja chciałbym mieć pracę która mi sprawia
                        satysfakcję i którą bym lubił. Rozumiem Twoją sytuacje, że chciałbyś robić
                        cokolwiek... ale jest też tak że rekrutujący patrzą na to czy ktoś chce robić
                        cokolwiek czy jest pasjonatem tego co ma zamiar robić. Ja wiem że np. nie byłbym
                        dobrym finansistą bo pomimo tego że szybko bym się tego nauczył to ta praca nie
                        dawała by mi satysfakcji. Ale jakby trzeba było to bym to robił. Ale osoby
                        rekrutujące widzą to, że ktoś pracuje bo musi, bo jest bez pracy i nie ma za co
                        żyć. I wiedzą że taki pracownik prędzej czy później będzie zniechęcony do pracy.

                        A pensje to już inna historia i to że oferują marne grosze które na nic nie
                        starczają. W Niemczech ogrodnik zarabiał 2 lata temu 1200 euro miesięcznie
                        najmniej. I to starczało na zapewnienie podstawowych potrzeb. U nas niektórzy
                        ludzie zarabiają po 600zł co jest absurdem. Za to nawet nie można opłacić
                        rachunków nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Za 600 zł to w Lublinie ciężko
                        wynająć samodzielną kawalerke, nie mówiąc o kupnie mieszkania. I to jest tak
                        naprawde tragednia.

                        A teraz z innej beczki? Czy politykiem powinien być ktoś kto tylko chce zarobić
                        czy ktoś kto chce coś zmienić?
                        • Gość: na chwile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 20.05.06, 15:24
                          miło mi:)

                          ja lat mam prawie 29, studia kilka lat temu już skończyłem, więc wybacz, ale o 5 lat więcej życia przeżyłem

                          "teraz z innej beczki? Czy politykiem powinien być ktoś kto tylko chce zarobić
                          czy ktoś kto chce coś zmienić?"

                          polityka to temat niewdzięczyny, zwłaszcza jak słyszy się o ministerstwie stworzonym dla bylego "kibica" i 2 statków lub parlamentarzyści;
                          polityka zawsze była brudna i taka zostanie, bo polega na tym, ze sobie przyznajesz wielką pensję, immunitet, jeździsz po pijaku, kradniesz i nikt ci nie podskoczy, a każdy sąd uniewinni
                          do polityki idą ludzie, których dobro innych nie interesuje, kiedyś w debacie jeden z panów z PO narzekał na kogoś z PiS, że "to są działania pod publiczkę , żeby spełnić postulaty"
                          do cholery polityk jest po to by spełniać postulaty !!!
                          jak można z tego czynić zarzut !!!

                          sam jestem urzędnikiem, pracuję dla państwa polskiego ale bierze mi się na wymioty jak to państwo traktuje obywateli, ale wyboru mi nikt nie dał, never mind

                          Ty pytasz o sytucaję "idealną"
                          masz 24 lata, to jeszcze czas kiedy człowiek jest naiwny i wierzy w coś, ja już jestem w tym wieku, że to najwyższy czas na rodzinę ale perspektyw na nią nie mam żadnych, nie wierzę w nic i w nikogo :)
                          pogadamy za 5 lat, zobaczymy co wtedy powiesz :)
                          wiesz, to pytanie które zadałeś to tak, jakby zapytać czy lekarz ma pomagać ludziom, czy policjant ma ganiać przestepców a sąd skazywać winnych
                          odpowiedź brzmi TAk, a praktyka pokazuje:
                          slyszałeś o tej historii z lipnymi szczepionkami, albo o lekarzach co wydawali lipne zaświadczenia aby przestęcy mogli wyjść na wolność,
                          a policjanci chowali lub niszczyli na komendzie doniesienia o przestępstwie , bo ich się rozlicza ze statystyk, więc im mniej mają przetępstw, tym większe premie, więc jak ktoś prosi o pomoc to rzucali słuchawką, bo inaczej by im statystykę popsuło
                          a sędziowie za łapówkę potrafią uniewinnić ewidentnie złapanego na gorącym i nie uznać dowodów zebranych przez dochodzeniówkę

                          teoria to jedno
                          życie i praktyka to drugie

                          stąd na to Twoje pytanie mogę się tylko zaśmiać, sorry
                          • Gość: na chwile Re: wreszcie piszecie z sensem :) IP: *.acn.waw.pl 20.05.06, 15:29
                            "Ok zgadzam się że można robić wiele rzeczy i być wydajnym i dobrym w tym co sie
                            robi. Nie zakładam że ma się ukierunkowany umysł w jedną stronę wręcz
                            przeciwnie. Ale może z racji mojego wieku (mam dopiero 24 lata wiec mało życia
                            widziałem) kieruje się zasadą, że chcę robić to co lubię... "

                            wiesz, gdybym ja miał robić to co lubię, to bym tylko leżał z dziewczyną w łóżku, jadł pizze, chodził po górach oglądając widoki i wdychając górskie powietrze i słuchając szumu wiatru i słuchał muzyki na koncertach, ale kto mi za to zapłaci ?
                            dlatego robię rzeczy za które mi płacą
                            młody jesteś :)
                            powodzenia życzę w robieniu tego co chcesz

        • Gość: ja Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 16.05.06, 23:45
          Jesli umawiasz sie z kims na spotkanie i nie przychodzisz nie uprzedzajac go o
          tym, to jest to zwykle lekcewazenie drugiej strony i brak kultury. Jak ktos
          dostal inna oferte to wystarczy zadzwonic do pierwszego pracodawcy i grzecznie
          powiedziec, ze nie jest sie zainteresowanym.
          • Gość: Rocklin Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.inteligo.com.pl 20.05.06, 11:05
            Dokładnie. Wymagacie aby was szanowano? To szanujcie także innych i ich czas.
      • Gość: jano Szukamy osoby do sklepu internetowego IP: *.acn.waw.pl 16.05.06, 20:32
        kazde zajecie mozliwe: marketing, ale i zapakowanie przesylki, wystawienie
        faktury, firma miesci sie na granicy Bemowa i gm.Stare Babice.
        Sprzedajemy elektronike. Bieglosc w internecie, prawo jazdy, podst. angielski.
        pn-pt. 8h/dzien
        cv na info@corral.pl
      • Gość: usak Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.asm.bellsouth.net 16.05.06, 20:40
        "Ostatnio kilkakrotnie zdarzyło mi się, że osoba, która przeszła całą
        rekrutacje, nie pojawiła się na podpisywaniu umowy. O swojej rezygnacji nikogo
        nie zawiadomiła. Zadzwoniłam i dowiedziałam się, że dostała lepszą propozycję."

        Do interview o prace trzeba sie przygotowac. Dotyczy to nie tylko pracownikow
        ale i pracodawcow. Gdyby autorka powyzszej wypowiedzi zapoznala sie dokladnie z
        aktualnymi cenami panujacymi na rynku pracy nie przezylaby przykrego
        rozczarowania.

        • Gość: mika Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.kolonianet.pl 16.05.06, 20:54
          W piątek dupki wywaliły mnie z pracy, którą i tak chciałem zmienić. W
          poniedziałek wysłałem 4 CV, a po południu zadzwonili z dużego koncernu. Rozmowy
          prawie zakończone. Na te CV po 3 dniach dostałem dwie odpowiedzi. Poszedłem
          na jedną rozmowę, powiedziałem, że chcę 4500 netto i się zgodzili.
          Podziękowałem wszakże, bo koncern daje lepsze warunki. 1000 CV? Jaja sobie
          robicie?
          • Gość: anusia Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.e-wro.net.pl 16.05.06, 20:57
            w jakim mieście tak jest? jaka branża?
          • Gość: mika Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.kolonianet.pl 16.05.06, 20:58
            P.S. Zaczynałem 10 lat temu od naprawdę bylejakiej pracy i płacy, krok po
            kroczku, teraz ja przyjmuję do pracy i dupka, co zna 4 języki, ma sześć
            fakultetów i jest od paru lat bezrobotny na pewno bym do roboty nie przyjął. A
            po co mi taki nieudacznik?
            • Gość: dodo Re: POWOD:kogo stac na mieszkanie w Wa-wie? IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 16.05.06, 21:13
            • Gość: brunorc Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: 87.235.104.* 16.05.06, 21:34
              > kroczku, teraz ja przyjmuję do pracy i dupka, co zna 4 języki, ma sześć
              > fakultetów i jest od paru lat bezrobotny na pewno bym do roboty nie przyjął. A
              > po co mi taki nieudacznik?

              Żal Ci, że miałby łatwiej, niż Ty miałeś? Ech...

              No chyba, że Twoja firma zatrudnia ludzi, którym wysokie kwalifikacje nie są
              potrzebne. Ale po co się w takim razie odgrażać, że nie przyjmiesz człowieka z
              wyższym na magazyniera? A to, że dzisiaj ludzie z dyplomami czy doktoratami są
              zmuszeni do aplikowania na takie posady - to dopiero jest chore...

              Pozdro
          • angels_dont_kill Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 21:09
            Jaki zawód?
            • miszaqs Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 16.05.06, 21:17
              Mimo wszystko, to ja sie nie zgodze...
              PRace znaleźć jest naprawde łatwlo. Inna sprawą są godziwe pieniądze...
              Ale jednak stary i bardzo brodaty dowcip mówi nam:
              "Szef firmy w rozmowie z kadrowcem, postanowił zadać pytanie, czy jest w tej kupce CV ktoś kto spełnia nasze oczekiwania?
              - Jasne - Odpowiedział kadrowiec. Oto cała lista CV które się nadają i mają odpowiednie kwalifikacje.
              Na to DYREKTOR wziął cały stosik CV-ek i połowe wyrzucił do kosza
              - Kadrowiec łapiąc się za głowę , rzucił - co PAN robi ? ? ?
              na to DYREKTOR - przeciez nie potrzeba nam pechowców ....
              ;-)
              Praca jest, ale trzeba mieć jednak farta by coś dobrego dostać
      • Gość: mi Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.chello.pl 16.05.06, 21:35
        i po co było walczyć z niemieckim okupantem??
      • Gość: traceyemin Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 21:44
        Pracuję w biurze rachunkowym, od początku roku miałam już 4 konkretne oferty
        pracy za duże pieniądze. W tym czasie z mojej firmy odeszło już 6 osób, każdy
        znalazł lepszą pracę (płacę). Naprawdę widać poprawę ( z punktu widzenia
        pracowników) na rynku.
        • Gość: bigos "ukonczylam uniwersytet Mickey Mouse i mam ambicje IP: *.chello.pl 16.05.06, 22:17
          chce dostac 5 tys netto PLN, nie znam jezyków, excell to jakies cudo komu
          potrzebne, ale praca ma byc od 8 do 16 bo musze do domu- mój serial leci w TV."
          Firma w której pracuje robi rekrutacje na asystentke. to typowa postawa
          aplikantek. aplikancji totalnie mijaja sie z umiejetnosciami a wymaganiami. 30%
          spóznia sie na spotkania tłumaczac to korkami.
          • barbara444 jak ktos tyle rozumie telekom i banking co 17.05.06, 00:14
            micjnik ktory rzadzi RP to wszyscy mosza placic wiecej.

            on zawsze popieral rozboj przez naszych.
          • zbig72 Re: "ukonczylam uniwersytet Mickey Mouse i mam am 17.05.06, 09:36
            Gość portalu: bigos napisał(a):
            "praca ma byc od 8 do 16 bo musze do domu- mój serial leci w TV."

            skoro płacicie do 16 to co się dziwisz? i bardzo dobrze ze ludzie przestają
            dawac się wykorzystywać - pacodwacy są zawsze zrozpaczeni poprawa na rynku
            pracy bo już nie ma murznów gotowych pracować 12 godzin za 8-godzinną pensję...

            jest rozwiązanie - zatrudnijcie dwie asystentki, jedną 8-16, druga 16-20 na 1/2
            etatu - skrupulatne przestrzeganie czasu pracy to sposób na zmniejszenie
            bezrobocia - firmy musiałby zatrudnić masę nowych ludzi gdyby ktoś wreszcie
            zaczął realnie kontrolowac żeby nikt nie pracował dłużej niż 8 godzin
        • 0x0001 Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 17.05.06, 13:36
          Analiza przyczyn opisanego stanu rzeczy byc moze nieco kuleje, ale teza
          postawiona w atykule jest prawdziwa - w Polsce brakuje dobrych pracownikow, a
          pracodawcy zdaja sobie doskonale z tego sprawe. Pracuje w miedzynarodowej
          firmie produkcyjnej i wiem, jakie koledzy z Polski maja problemy z rekrutacja
          osob na ciekawe i rozwojowe stanowiska. A zapewniam Was, ze wymagania nie sa
          wcale nazbyt wysokie, do tego pelen szacunek dla rekrutowanej osoby i
          konkurencyjne warunki zatrudnienia. To samo mam u siebie w Holandii, ale tutaj
          rynek jest bardziej nasycony, wiec mniej dziwi mnie taka sytuacja. Mam
          kierownikow dzialow, ktorzy zarabiaja mniej od swoich podwladnych - specjalisci
          z doswiadczeniem sie bardzo cenia.

          I bardzo dobrze - z odpowiednimi kwalifikacjami nie bedzie mi trudno wrocic do
          kraju kiedy tylko mi sie spodoba.

          Jeszcze jedno slowo do sfrustrowanych doktorantow (czy tez doktorow) -
          zaskakujaco wiele osob przyznaje sie do znajomosci kilku jezykow, kilku
          fakultetow, stopni naukowych. Albo wiec jakas powodz mitomanii, albo faktycznie
          ta grupa spoleczna jest niezbyt dobrze przystosowana do egzystencji na rynku
          pracy.
          • Gość: GW Reader Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.crowley.pl 17.05.06, 14:15
            0x0001 napisał:

            Pracuje w miedzynarodowej
            > firmie produkcyjnej i wiem, jakie koledzy z Polski maja problemy z rekrutacja
            > osob na ciekawe i rozwojowe stanowiska. A zapewniam Was, ze wymagania nie sa
            > wcale nazbyt wysokie, do tego pelen szacunek dla rekrutowanej osoby i
            > konkurencyjne warunki zatrudnienia. To samo mam u siebie w Holandii, ale tutaj
            > rynek jest bardziej nasycony, wiec mniej dziwi mnie taka sytuacja. Mam
            > kierownikow dzialow, ktorzy zarabiaja mniej od swoich podwladnych - specjalisci
            >
            > z doswiadczeniem sie bardzo cenia.
            >
            > I bardzo dobrze - z odpowiednimi kwalifikacjami nie bedzie mi trudno wrocic do
            > kraju kiedy tylko mi sie spodoba.

            Jedno co na pewno masz, to bujną wyobraźnię. Mnie by się nie chciało zakładać
            konta na www.gazeta.pl z tak kretyńskim nickiem tylko po to by wziąć udział w
            tej dyskusji z ukrytym adresem IP. Już, że masz adres email jako
            0x0001@gazeta.pl to takie maja ci co daja lewe ogłoszenia o pracy za granicą.
            Piszesz dobrze o swojej firmie, a się jej wstydzisz. Jak widzisz wszystko tu nie
            gra i każdy doświadczony użytkownik forów dyskusyjnych zaraz to pozna :-))
            • 0x0001 Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 19.05.06, 18:10
              Właśnie po to są nicki na forum osiołku, by można było za pomocą wyszukiwarki sprawdzić kto zacz. Co do poziomu kretynizmu nicka, nie wysuwał bym takich oskarżeń nosząc samemu miano GW Reader.
      • Gość: ASD Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: *.os1.kn.pl 17.05.06, 00:51
        Gość - z pierwszego posta - masz 100% racji. Do tego odstrasza ludzi skąpienie firm na szkolenia. Po cholerę pracować gdzieś, gdzie nie można się rozwijać.
      • mwbb Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje 17.05.06, 00:52
        koncze studia teraz w lipcu - budownictwo. mam juz łącznie rok doswiadczenia bo
        zawsze gdzies pracowalem - biuro projektowe czy obecnie na budowie za granica,
        gdzie mam mozliwosc zostac. ale moze jest dla mnie jakas robota we Wrocku? ;)
        to moze sie mna zainteresuje jakas forma HR? ;)
        pozdrawiam
        mbww@gazeta.pl
        • Gość: jacobs zmienił płe Re: Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje IP: 213.76.140.* 17.05.06, 01:11
          No nie, jacobs ?
          Zacząłęs słuchać ojca Teddego >

          Bo to liberały temu winne! IP: *.net.autocom.pl

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: radiosłuchaczka 16.05.06, 19:42 + odpowiedz


          A ta ich starozakonna gazeta jeszcze tłumaczy, że ludzie pracy nie mają, bo są
          niewykształceni. Kiedy przecie zawsze kopalnie
          i zakłady pracy były fundamentem przemysłu! Ale liberały nie chcą zatrudnić
          bezrobotnych górników i dać im robote, a im się
          ona należy, bo to są najwartościowsi i najbardziej pracowici z prawdziwych
          Polaków. A jak już chcą zatrudnić, to nawet
          1000-1200 nie dadzą do ręki, takie z nich złodzieje! Bo oni chcą przetrzebić
          Naród Polski, chcą by zostało u nas tylko 20
          milionów Polaków. To wszystko jest w Protokołach Mędrców Syjonu! I co? Tylko
          Radio Maryja ma odwagę o tym mówić. Ale to się
          zmieni, bo teraz jak rządzi Lepper i pan Kaczyński to oni wyrwą z gardeł
          pieniądze tym liberałom i kapitalistom! Osoby
          narodowości niepolskiej już nie będą rozkradać naszego kraju.


      • Gość: ASD Czytam posty ludzi w tym wątku... IP: *.os1.kn.pl 17.05.06, 02:16
        ... dochodzę do końca i widzę taką oto img102.imageshack.us/img102/3415/wyborczagoogle5df.png reklamę googla. 3 z 4 reklam to oferty pracy za granicą, jedna to Merlin od książek. No sorry, komentarz nasuwa się sam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka