karolanowak
06.06.06, 23:34
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w pewnej dużej, poważnej (jak mi się
wydawało) firmie. Po pierwszej turze rozmów firma ta dawała sobie ok. 2
tygodni na odpowiedź, dot. zakwalifikowania się do tury drugiej. Dostałam ją
na drugi dzień. Odpowiedź była pozytywna. Po moim wstawieniu się na kolejnej
rozmowie, taki sam czas dawali sobie na ostateczną decyzję. Zapowiedzieli mi,
że w każdym przypadku ta odpowiedź będzie udzielona. Minęło już miesiąc a ja
odpowiedzi żadnej nie mam. Po takim czasie nie spodziewam się już odpowiedzi
pozytywnej. Mam pytanie w związku z tym: czy zadzwonić i grzecznie spytać o
decyzję , czy ...sobie "odpuścić". Bardzo poważnie podeszłam do tej firmy i
tego samego oczekiwałam od nich, a jednak stało się inaczej...