Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dostałam pracę!!

    IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 29.01.03, 00:38
    Hejka wszystkim!!! Dzisiaj zadzwoniono do mnie, ze przeszłam najlepiej
    rekrutację i że zostałam przyjęta do pracy!!! Piszę dla wszystkich
    niedowierzających, którzy uparcie twierdzą, że nie można znaleźć pracy bez
    znajomości - to nie prawda ludzie!!! Bądźcie cierpliwi (ja czekałam 6
    miesięcy) ale opłacało się czekać zapewniam WAS! Czytajcie ogłoszenia,
    wysyłajcie tuzin listów motywacyjnych i CV a zobaczycie że i WAM się uda!
    Czego szczerze z całego serca życzy WAM wszystkim NIEBEZROBOTNA już stała
    forumowiczka "Gazety". Buziaki i nie łamcie się!!!

    Pozdrawiam serdecznie!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewus Re: Dostałam pracę!! IP: proxy / 202.33.178.* 29.01.03, 01:32
        Dobre wiadomosci szybko sie rozchodza:-). A ja dostalam nowa umowe i 110%
        podyzki. Cieszylam sie jak male dziecko.
      • Gość: Gosia Re: Dostałam pracę!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 08:35
        Dzięki Mała!!!
        Oby więcej takich wpisów!!!
        Powodzenia
      • Gość: flip Re: Dostałam pracę!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 11:07
        Napisz jeszcze jaka jest Twoja pensja.
        • Gość: Mała Re: Dostałam pracę!! IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 29.01.03, 13:07
          Moja pensja fakt - jeste nie wielka ale to moja pierwsza praca....Otóż na
          okresie próbnym dostanę 600 zł na rękę - to dla mnie wystarczająca kwota, jak
          na początkującą uważam, że jest ok. Po okresie próbnym 800 zł na rękę + premia
          uznaniowa w wysokości 50% wynagrodzenia. Boże! Powiem WAM szczerze, że w życiu
          nie liczyłam na AŻ (dla nie których tylko) wyskoką PIERWSZA pensje!!! Hihi tez
          sie ciesze jak glupia...I naprawde nie lamcie sie - owszem trzeba troszke
          poczekac, czasami wiecej niz troszke ale czyz nie oplaca sie?? W moim
          przypadku na pewno!!! Buziaki!! I piszcie o swoich DOBRYCH WIADOMOSCIACH, to
          na pewno pocieszy tych, ktorzy sa ogromnie zalamani poprzez nasz kochany rynek
          pracy! Trzymajcie sie cieplo!!
          Marta
          • forward Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie 29.01.03, 14:38
            To ja też się czymś pochwalę, pracy szukam od absolutorium,czyli od maja 02 r.
            8 miesięcy. Wysłałem ileś tam cv i dostałem "trzy nie przyjęcia". Mam takie
            pytanie czy jak mi stuknie 27 lat,a w tym roku zacząłem 26 rok życia (przerwa
            na studiach z powodów losowych) szukanie pracy będzie miało jeszcze jakiś sens?
            Nie mam doświadczenia, bo na studiach pracowałem za fizola żeby zarobić na
            książki.




            Forward
            • Gość: Dosia Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 29.01.03, 15:39
              Wiem co czujesz. Ja na studiach tez pracowalam a nie
              zdobywalam "doswiadczenie". I to niestety teraz procentuje (choc raczej
              powinnam powiedziec: nie procentuje ;))

              Tak, czy siak, zycze Ci powodzenia. Na pewno cos znajdziesz, tylko pewnie na
              razie za male pieniadze.

              PS. ciesze sie razem z zalozycielka watku, ale jak sobie pomysle 600 zl?
              Niestety to polowa tego co place za mieszkanie ;) Ale i tak gratuluje.
              • chlodny_ Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie 29.01.03, 22:34
                ja rowniez szukam pracy od 8mc, na studiach zdobywalem doswiadczenie i czasami
                sie zastanawiam czy nie lepiej bylo po prostu imprezowac na maxa, niczym sie
                nie przejmowac i miec wszystko w d..ie - podejrzewam ze efekt bylby taki sam -
                w 1 i 2 przypadku znalezienie pracy bez znajomosci graniczy z cudem - a powiem
                tylko tyle ze bedzie jeszcze gorzej - wiec owszem trzeba szukac pracy ale nie w
                tym kraju...
                • Gość: Mała Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie re. chłodny IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 29.01.03, 23:33
                  Dlaczego mi nie wierzysz? I po co psujesz post? Chciałam to wszystko napisać
                  dla osób, które są załamane poszukiwaniem pracy - z resztą ja do wczoraj też
                  tak miałam! Wyłam praę razy w tygodniu, po każdej rozmowie, na która nie było
                  odzewu także. Myślałam tak samo jak Ty, że pracy po znajomości nie można
                  znaleźć ale zobacz jak bardzo się pomyliłam!! Straznie!! Na stanowsiko w mojej
                  pracy było 50 chętnych! Ale w końcu dostałam się!! Raz było 100, 150,
                  myślałam, że nie mam szans. Ale popatrz! Jestem tylko po szkole średniej - bez
                  jakiegokolwiek doświadczenia! Poza tym mam też parę znajomych którzy w taki
                  sam sposób dostali pracę!!!
                  Dzis wiem, że ludziom bezrobotnym potrzebna jest wiara! WIARA W SIEBIE!
                  Naprawdę trzeba być cierpliwym, żeby w końcu przejśc pozytywnie
                  rekrutację....Uwierzcie w końcu BŁAGAM, ze pracę można znaleźć i bez
                  znajomości!
                  Pozdrawiam!!
                  • el_lobo Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie re. chłodny 30.01.03, 12:33
                    Gość portalu: Mała napisał(a):

                    > Jestem tylko po szkole średniej - bez
                    > jakiegokolwiek doświadczenia! Poza tym mam też parę znajomych którzy w taki
                    > sam sposób dostali pracę!!!

                    Może i można, Mała, ale fakt, że jesteś po średniej mnie nie przekonuje.
                    Wyobraź sobie, że wbrew pozorom, wtedy łatwiej znaleźć robotę. Po wyższych -
                    pracodawcy wcale nie chcą zatrudniać chętniej niż po średnim, ponieważ za
                    wysokie kwalifikacje (bla,bla) na to stanowisko, boją się, że absolwent dorobi
                    sobie doświadczenie i potem poszuka czegoś innego i pewnie jeszcze paru innych
                    rzeczy. Z kolei jak szukają z wyższym - to z doświadczeniem i kółko się zamyka.
                    Cieszę się, że znalazłaś pracę i podziwiam optymizm, byle jak najdłużej!
                  • chlodny_ Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie re. chłodny 30.01.03, 13:33
                    Gość portalu: Mała napisał(a):
                    > Dzis wiem, że ludziom bezrobotnym potrzebna jest wiara! WIARA W SIEBIE!
                    > Naprawdę trzeba być cierpliwym, żeby w końcu przejśc pozytywnie
                    > rekrutację....Uwierzcie w końcu BŁAGAM, ze pracę można znaleźć i bez
                    > znajomości!
                    > Pozdrawiam!!

                    Ja juz stracilem wiare nie tylko w siebie, ale w to ze w polsce mozna normalnie
                    mieszkac, pracowac i cieszyc sie zyciem - za kazdym razem na rozmowach
                    kwalifikacyjnych gdy dochodze do konca rekrutacji odpadam z tego samego powodu
                    (przynajmniej ostatnio) wiem jakie robie bledy i co musze zmienic, ale poki co
                    problem jest dla mnie nie do przeskoczenia i tak na prawde w wiekszosci
                    przypadkow nie powinien mnie on dyskwalifikowac... ale jednak, coz takie zycie

                    wierze w tylko jedno - bedzie gorzej - rzad podcina galaz na ktorej siedzi -
                    coraz wieksze podatki, coraz wiekszy balagan w prawie, afery, korupcja i
                    przestepstwa, rosnace bezrobocie, spadek inwestycji, wszedzie bieda ...
                    wymieniac moglbym tak bez konca - od jakiegos czasu w tym kraju z roku na rok
                    jest coraz gorzej, wladza jest nieudolna a moze chce taka wlasnie byc, bo
                    latwiej jest karmic narod obietnicami i pustymi slowami ze bedzie lepiej niz
                    robic cos konkretnego i byc za to ocenianym - ale to juz temat na inne forum...
                  • losiu4 Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie re. chłodny 04.02.03, 11:30
                    Gość portalu: Mała napisał(a):

                    > Dlaczego mi nie wierzysz? I po co psujesz post? Chciałam to wszystko napisać
                    > dla osób, które są załamane poszukiwaniem pracy - z resztą ja do wczoraj też
                    > tak miałam! Wyłam praę razy w tygodniu, po każdej rozmowie, na która nie było
                    > odzewu także. Myślałam tak samo jak Ty, że pracy po znajomości nie można
                    > znaleźć ale zobacz jak bardzo się pomyliłam!! Straznie!! Na stanowsiko w mojej
                    > pracy było 50 chętnych! Ale w końcu dostałam się!! Raz było 100, 150,
                    > myślałam, że nie mam szans. Ale popatrz! Jestem tylko po szkole średniej - bez
                    > jakiegokolwiek doświadczenia! Poza tym mam też parę znajomych którzy w taki
                    > sam sposób dostali pracę!!!
                    > Dzis wiem, że ludziom bezrobotnym potrzebna jest wiara! WIARA W SIEBIE!
                    > Naprawdę trzeba być cierpliwym, żeby w końcu przejśc pozytywnie
                    > rekrutację....Uwierzcie w końcu BŁAGAM, ze pracę można znaleźć i bez
                    > znajomości!
                    > Pozdrawiam!!

                    Nie przejmuj sie zgryzliwymi komentarzami i ciesz ze Ci sie udalo. Miej rowniez troche wyrozumialosci dla
                    sfrustrowanych brakiem pracy. Masz racje, wiara w siebie i troche upartosci przy odrobinie szczescia moga zdzialac
                    cuda. Ja sam kilka razy w ciagu ostatnich 5 lat zmienialem prace, zaczynajac od umowy o dzielo, przez niskoplatne
                    zajecia (ale juz na etat), po obecna, z ktorej jestem nawet zadowolony. Podczas poszukiwan zdazaly sie momenty
                    wesole i dajace nadzieje, jak i smutne (nigdy nie zapomne, jak potraktowano mnie i jeszcze jedna osobe przy probie
                    zostawienia podan w ZUS w dziale kadr), no ale w koncu wszystko jakos sie poukladalo... Ani razu nie mialem okazji
                    dostac pracy przez znajomosci, gdyz zycie rzucilo mnie w odlegly od rodzinnego zakatek Polski, wiec niech wszyscy
                    uwierza ze DA SIE znalezc prace, moze nie od razu wymarzona, ale w koncu... kto wie...

                    Pzdr.
                    Losiu
                    • Gość: Mała Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie re. losiu4 IP: *.lanet.wroc.pl 04.02.03, 12:46
                      Dziękuję serdecznie!!! Naprawdę. Byłabym jeszcze bardziej zadowolona gdyby
                      choć parenaście osób zaczeło myśleć tak jak my...ale oczywiście wcale im się
                      nie dziwię...szukają pracy przez długie miesiące, często bez rezulatów...ale
                      cóż - to nasza POLSKA kochana! Niestety :-((( Ale kto wie? Może będzie
                      lepiej...

                      Pozdrawiam!

                      Marta
                      • losiu4 Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie. Marta 06.02.03, 07:24
                        Gość portalu: Mała napisał(a):

                        > Dziękuję serdecznie!!! Naprawdę. Byłabym jeszcze bardziej zadowolona gdyby
                        > choć parenaście osób zaczeło myśleć tak jak my...ale oczywiście wcale im się
                        > nie dziwię...szukają pracy przez długie miesiące, często bez rezulatów...ale
                        > cóż - to nasza POLSKA kochana! Niestety :-((( Ale kto wie? Może będzie
                        > lepiej...
                        >
                        > Pozdrawiam!
                        >
                        > Marta

                        Mnostwo ludzi tak mysli, tylko nie kazdy sie o tym pisze. Co do Polski, to trzeba mie nadzieje, ze sytuacja sie poprawi.
                        W ostatecznosci zawsze mozna dac stad noge.

                        Trzym sie i powodzenia w pracy

                        Losiu.
            • el_lobo Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie 29.01.03, 17:37
              Będzie miało, forward.
              • Gość: polak z usa Ludzie wy jestescie psychiczni IP: 208.29.168.* 29.01.03, 21:43
                Praca za $150 i wy sie cieszycie to jest jalmuzna czy wy normalni jestescie???
                • Gość: Marek Ale glupoty piszesz... IP: *.atlanta.ga.us 29.01.03, 21:53
                  Co z tego ze za $150 miesiecznie, jezeli do wyboru masz
                  zarabianie $0 miesiecznie, a jesc cos trzeba. Poza tym
                  praca daje szanse na zdobycie doswiadczen, poprawienie CV
                  no i podwyzki w przyszlosci. Poza tym za 600 zl w Polsce
                  da sie przezyc (choc z duzym trudem).
                  • Gość: kaja_ Re: a poza tym IP: *.man.polbox.pl 29.01.03, 23:21
                    a poza tym dziewczyna nie wpadnie w depresję i podbuduje teraz poczucie własnej
                    wartości
                  • Gość: Marta Re: Ale glupoty piszesz... IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 29.01.03, 23:25
                    Nie przejmuj się - tak głupoty gada - to fakt! Widocznie ambicje ma facet nie
                    złe!! Ale co zrobić? Siedzi z dupa w USA i myśle, że mądry. Niestety - taka
                    nasza Polska jest. Ludzie zarabiaja mniej niż ja nawet po 20 latach pracy, ja
                    zawsze cieszyłam się z tego co mam i zawsze będę się cieszyc. I popieram
                    przedmówcę że lepiej jest pracować za 150$ niż za 0$. Dla mnie to kupa
                    pieniędzy i tyle! A jak komuś się nie podoba i zarabia więcej - ok, przecież
                    mu nie bronię!! Ale nie pisz proszę, że jestem psychiczna i nienormalna!
                    PRzyjedź do Polski i tu pomieszkaj cwaniaczku - zobaczymy czy za 300 złotych
                    byś nie zapierdzielał!!!!
                    Pozdrawiam raz jeszcze!
                    • Gość: Pio M. Re: Ale glupoty piszesz... IP: *.dhcp.uno.edu 30.01.03, 02:38
                      Zle liczy polak z USA. Praca jest za $150 ale ubezpieczenie medyczne jest warte
                      $3000 rocznie na czlonka rodziny, wiec jak jest ich troje to juz pracuje za
                      $9000, dodajmy skladke emerytalna (ca $4000 rocznie), plus studia dzienne dla
                      jednego dziecka $2000 rocznie do pelnoletnosci, wychodzi ze pracuje za $16800
                      czyli $8.50 na godzine, wiec wiecej niz przecietny McDonalds placi. I co?
            • Gość: tomek Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie IP: *.com.pl 30.01.03, 13:56
              Mam dla ciebie radę:

              To nie jest zbyt "moralne" ale... - kłam !
              Wpisuj sobie jakieś prace na zlecenie - coś w czym jesteś
              mocny - z tego co wiem to nikt nie sprawdza takich umów.
              Poczytaj sobie o wyjazdach Work and travel i wpisz to w
              CV - dwa razy - a co ? nie stać Cię !!?;-0
              To będzie informacja dla pracdawcy, że jesteś operatywny
              i znasz angielski.
              Spróbuj może to coś da...



              > To ja też się czymś pochwalę, pracy szukam od
              absolutorium,czyli od maja 02 r.
              > 8 miesięcy. Wysłałem ileś tam cv i dostałem "trzy nie
              przyjęcia". Mam takie
              > pytanie czy jak mi stuknie 27 lat,a w tym roku zacząłem
              26 rok życia (przerwa
              > na studiach z powodów losowych) szukanie pracy będzie
              miało jeszcze jakiś sens?
              > Nie mam doświadczenia, bo na studiach pracowałem za
              fizola żeby zarobić na
              > książki.
              >
              >
              >
              >
              > Forward
              • Gość: mgr inż. SS Re: Dostałam pracę!! Poważne pytanie IP: neo:* / 80.48.178.* 31.01.03, 03:28
                Ja szukam pracy od sierpnia 2002.

                Dużo rozmów do ostatniego etapu.
                Brak ostatecznej odp. tak/nie.
                Byłem w 2 koncernach, kilku dużych firmach i 3 małych.

                Powiem, że obecnie mając znajomości też jest ciężko
                znależć pracę.

                Mam w rodzinie prezesa firmy X. Powiedział, że nie ma
                przyjęć, że będzie redukcja. Nawet stażu nie chciał
                załatwić.

                Druga osoba z rodziny Zca. Dyrektora Firmy Y.
                Tu akurat rozmawiam już 2 miesiące.
                I dalej nic nie wiem. Jeszcze nie wie, czy ma miejsce.
                Załatwił rozmowy ale nic z nich nie wynika.
                Prawdopodobnie nawet stażu nie da mi.

                Wszędzie wypadam wspaniale, jestem b. dobry ...
                sratatata ... ale końcowej odpowiedzi żadna firma mi
                jeszcze nie udzieliła.
                • gearbox Do tych co wierzą i pozostałych 31.01.03, 10:19
                  Bezrobotni - walczcie ostro! Znalezienie sensownej pracy jest cholernie trudne,
                  ale możliwe, choć czasami poszukiwanie trwa tak długo, że człowiek traci już
                  wiarę. Potem jednak sukces przychodzi ot, tak...

                  Co do pracy za 600 zł, to faktycznie jest żałosne i ten facet z USA ma rację,
                  niestety. To jest w ogóle skandal, jakie warunki pracy oferują w Polsce
                  pracodawcy, dojąc biednych zdesperowanych młodych (i starszych) ludzi, którzy
                  są zmuszeni chwytać się jakiejkolwiek pracy na dowolnych warunkach. Właściciele
                  firm pasą się zmieniając domu i samochody, kosztem ludzi, dla którym 600 zł
                  znaczy być albo nie być.

                  Jednakże lepiej mieć prace za 600 zł niż żadną, również dlatego, że w ten
                  sposób dostaje się szanse wpisania czegoś do życiorysu, czym można się potem
                  umiejętnie chwalić. Na Zachodzie młodzi ludzie już się tego nauczyli i pracując
                  w wakacje jako np. ankieterzy za jakieś śmieszne grosze wpisują potem do
                  życiorysu: "nadzór nad prowadzeniem badań marketingowych na dużą skalę dla
                  koncernu X, w związku z prowadzonym przez firmę globalnym projektem
                  marketingowym o budżecie 60 mln $". I to działa. Sam jako student za kilka
                  złotych objeżdżałem na zlecenie Makro Cash & Cary lokalne hurtownie i notowałem
                  ceny. Żebyście wiedzieli, jak się podniecali potencjalni pracodawcy widząc w
                  życiorysie prace w Dziale Marketingu znanej (w tamtym czasie wiodącej na rynku)
                  firmy! Nawet zatem mając pracę, która właściwie nie zasługuje na takie miano
                  (nazwałbym to niewolnictwem w wydaniu XIX-go wiecznego kapitalizmu), można dużo
                  już spokojniej poszukiwać innej. Dla pracodawcy może mieć znaczenie, czy ktoś
                  poszukuje pracy jako bezrobotny, czy pracuje tylko zamierza zmienić i potrafi
                  to dobrze uzasadnić np. "obecna praca nie pozwala mi na wykorzystanie w pełni
                  mojego potencjału. Dlatego szukam stanowiska o większej złożoności zadań.
                  Wykonywanie mało złożonych, powtarzalnych czynności jest dla mnie za proste". W
                  ten sposób za jednym zamachem tłumaczymy potencjalnemu pracodawcy, dlaczego
                  zmieniamy prace (zawsze jest nieco podejrzliwy w tej sprawie), dajemy sygnał,
                  że mamy duże możliwości, jesteśmy dynamiczni, zmotywowani i chcemy ciężko
                  pracować. Oczywiście wypowiedź trzeba zawsze dopasować do oczekiwań
                  potencjalnego pracodawcy, dlatego kluczem do sukcesu w rozmowie może być
                  wstępne rozpoznanie sytuacji. Pytanie: "czego oczekujecie Państwo po pracowniku
                  na tym stanowisku" jest wysoce na miejscu i pozwala dopasować się odpowiednio,
                  w celu wytworzenia przekonania, że "to jest człowiek jakiego potrzebujemy!".
                  Przede wszystkim nie można siedzieć cicho, wygladać na przestraszonego i
                  odpowiadać na pytania jednym zdaniem, a potem czekać na nastepne! Trzeba
                  spróbować narzucić sobie luz i pamiętać, że jak się nie uda, to... najwyżej!
                  Prawie wszyscy szukający pracy zachowują się jakby istniała duża dysproporcja
                  pomiędzy nimi a rozmówcą (jakby rozmawiali z Prezydentem RP). Błąd. Nie
                  należy "cwaniakować", wielu dyrektorów lubi czuć się bossami przez duże B,
                  dlatego zwroty typu "Panie Dyrektorze,..." nie zawadzą (raz, dwa w czasie
                  rozmowy, nie w co drugim zdaniu), ale generalnie należy zachowywać się jak
                  podczas rozmowy z wujkiem, który jest starszy i należy mu się szacunek, ale nie
                  na kolanach, tylko z odrobiną partnerstwa, luzu, poczucia humoru...

                  Zalecam zatem przy szukaniu pracy profesjonalne i DYNAMICZNE podejście na
                  każdym etapie, zwłaszcza podczas rozmowy. Odbyłem w życiu ze 150 rozmów jako
                  poszukujący pracy i ok. 700 po drugiej stronie.

                  Wszyscy poszukujący - wierzcie w siebie! Doświadczenie czy wykształcenie będzie
                  ważne dla wielu pracodawców, ale dla jeszcze większej ich liczby liczą się inne
                  rzeczy (popatrzcie na najbardziej poszukiwanych pracodawców, np. firmy
                  konsultingowe - w ogłoszeniu jest napisane - jakiekolwiek wykształcenie wyższe,
                  niekoniecznie kierunkowe, dynamizm, energia, interesująca osobowość, itd.).
                  Rekrutowałem kiedyś jako menadżer w jednej w najlepszych firm na rynku - ludzie
                  zabijali się, żeby się dostać, mieliśmy prawie 1000 aplikacji na miejsce
                  (sic!). A kryteria wyboru osób do rozmowy były takie: wykształcenie wyższe
                  (kierunek nieważny, wiedza też, chodziło tylko o to, że człowiek z wyższym ma
                  lepsze obycie, kulturę osobistą, wykazał się wytrwałością, chce inwestować w
                  siebie), jedna praca wcześniej (nie absolwent, bo wszystkiego musi się uczyć,
                  nawet obsługi faxu, ponadto osoba z doświadczeniem lepiej doceni warunki i
                  profesjonalizm organizacyjny jakie oferuje firma, ale też nie bardzo
                  doświadczony, żeby nie miał naleciałości i łatwo dopasował się do stylu firmy),
                  dobry angielski (język obowiązujący w firmie) i tyle. Reszta to ogólne wrażenie
                  z rozmowy. A rozmawiało się również i o duperelach, żeby zobaczyć na ile ktoś
                  jest elastyczny w podejmowaniu różnych tematów, radzi sobie z językiem, potrafi
                  być na luzie... Przed rozmowami firma zapewniła kandydatom dwugodzinną
                  prezentacje na temat firmy i stanowiska. Bardzo ważne było dla mnie, na ile
                  kandydaci wyciągali wnioski z tej prezentacji, czy potrafili dopasować treść
                  odpowiedzi na zadawane pytanie do tego, czego się mogli po prezentacji
                  spodziewać co do naszych wymagań. Kandydat, który nie był odpowiednio ubrany,
                  był od razu skreślony - nie może reprezentować firmy z 1 ligi człowiek, który
                  nie potrafi zawiązać krawata (albo kogoś poprosić - znaczy lekceważy), w
                  dodatku z poliestru... Dlatego niektóre rozmowy trwały 10 min., inne 2 godz.
                  Prezes i właściciel tej firmy, nazwisko bardzo znane w międzynarodowym biznesie
                  (można powiedzieć guru) powiedział mi kiedyś: "nigdy nie przyjmuj na
                  współpracownika człowieka, który Ci nie 'leży', jest między Wami jakaś
                  niekorzystna chemia. Nawet jeżeli kwalifikacje ma lepsze o 300% od innych
                  kandydatów".

                  Ps. ufff.. chciałem napisać krótki komentarz, a wyszedł mi podręcznik dla
                  bezrobotnych, rodział 1. Serdecznie przepraszam, ale może komuś się przyda!

                  Pozdro,
          • Gość: flip Do Małej IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.01.03, 15:22
            Ja miałem podobne początki. Najważniejsze to iść między ludzi, łapać kontakty,
            tworzyć znajomości, zdobywać doświadczenie, interesować się tym co się robi. A
            jaki jest charakter Twojej pracy (co będziesz robiła) ?



            Gość portalu: Mała napisał(a):

            > Moja pensja fakt - jeste nie wielka ale to moja pierwsza praca....Otóż na
            > okresie próbnym dostanę 600 zł na rękę - to dla mnie wystarczająca kwota, jak
            > na początkującą uważam, że jest ok. Po okresie próbnym 800 zł na rękę +
            premia
            > uznaniowa w wysokości 50% wynagrodzenia. Boże! Powiem WAM szczerze, że w
            życiu
            > nie liczyłam na AŻ (dla nie których tylko) wyskoką PIERWSZA pensje!!! Hihi
            tez
            > sie ciesze jak glupia...I naprawde nie lamcie sie - owszem trzeba troszke
            > poczekac, czasami wiecej niz troszke ale czyz nie oplaca sie?? W moim
            > przypadku na pewno!!! Buziaki!! I piszcie o swoich DOBRYCH WIADOMOSCIACH, to
            > na pewno pocieszy tych, ktorzy sa ogromnie zalamani poprzez nasz kochany
            rynek
            > pracy! Trzymajcie sie cieplo!!
            > Marta
            • Gość: Marta Re: Do Małej IP: 62.87.221.* 02.02.03, 19:37
              Drogi Filipie!
              To jest praca biurowa, obsługa sekretariatu i kadr. Z czasem może dojdzie mi
              trochę więcej obowązków. Może - nie wiem. Zobaczymy. Przynajmniej będę robić to
              co lubię. Cieszę sie z tego niezmiernie! Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkich
              innych również!
              • Gość: flip Re: Do Małej IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 10:04
                Jest dobrze. Pewnie do kadr dorzucą Ci i płace. To jest jedna z możliwości do
                większych pieniędzy. Płace w polskim systemie są wredne i zajmuje się nimi
                mniej osób niż księgowośią. A co ta firma robi ? Może warto żebys
                zainteresowała się jakimś działem ? Wybierz ten, gdzie są wysokie prowizje. To
                druga droga. Inna droga to dział, gdzie bezpośrednio komunikujesz się z
                klientami. Pracownika, który orientuje się w klientach chętnie podkupia
                konkurencja. A i bieżący pracodawca łatwiej daje podwyżkę.
                Pozdrawiam i powodzenia
                flip


                Gość portalu: Marta napisał(a):

                > Drogi Filipie!
                > To jest praca biurowa, obsługa sekretariatu i kadr. Z czasem może dojdzie mi
                > trochę więcej obowązków. Może - nie wiem. Zobaczymy. Przynajmniej będę robić
                to
                >
                > co lubię. Cieszę sie z tego niezmiernie! Pozdrawiam Cię serdecznie i
                wszystkich
                >
                > innych również!
        • Gość: XXXXXX Re: Dostałam pracę!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 18:34
          jak się nazywa ta agencja towarzyska, do której Cię przyjeli
          • Gość: Małą Re: Dostałam pracę!! IP: 62.87.221.* 02.02.03, 19:35
            Gość portalu: XXXXXX napisał(a):

            > jak się nazywa ta agencja towarzyska, do której Cię przyjeli

            Nie wiem kim jesteś ale debil z Ciebie!!!

            Pozdrawiam.
            • gandzia27 Re: Dostałam pracę!! 04.02.03, 13:59
              Serdecznie gratuluję. Uważam, że pensja, jaką będziesz dostawać po próbnym
              wcale nie jest taka zła. Jest nawet bardzo dobra - ja dostawałam 1200 zł bedąc
              na samodzielnym specjalistycznym stanowisku i to dopiero po roku pracy
              (wcześniej 800 zł). Teraz jest jeszcze lepiej, to znaczy było, bo firmy już nie
              ma...
              Zabieram się do szukania nowej pracy i obawiam się, że znowu będę musiała
              zaczynać od 800 zł. Jak dobrze pójdzie.
              Czy podpisałaś już umowę? Radzę nie zaczynać bez tego pracy, chyba że jesteś
              desperados. Jak wielu z nas - takie czasy.
              Pa.
              • Gość: Mała Re: Dostałam pracę!! IP: *.lanet.wroc.pl 05.02.03, 11:30
                Cześć!!
                Umowę podpisuję 18.02. Mam teraz czas na zrobienie badań lekarskich...
                (właśnie wróciłam z badania krwi, jestem pokłuta jak cholera :-)))) Za dwa
                tygodnie zaczynam pracę, na normalnych zasadach, tzn jest to umowa o pracę na
                razie na okres próbny rzecz jasna. Ale lekarza medycyny pracy już załatwiłam,
                jeszcze w piatek robię szkolenie BHP. Ogólnie dużo załatwiania teraz ale robię
                to z takim zapałem i chęcią, że ech... :-)))
                Dziękuję wszystkim za wspaniałe opinie!!! Pozdrawiam WAS wszystkich bardzo
                serdecznie! Trzymajscie się cieplusio i pamiętajcie, że "Wiara czyni cuda"!!!
                Buziaki!
                Marta
                • forward Re: Dostałam pracę!! Podsumowanie 05.02.03, 11:40
                  Ja jestem przekonany że pracy w Polsce nie znajdę, ostatnio czekam na
                  akceptacje z Warszawy i tak czekam i czekam. Ciekawe co robić, oczywiście
                  oprócz szukania pracy, bo to jest zajęcie bezsensu skoro nikt i tak mnie nie
                  przyjmie i skończy się jak zawsze odzwonimy. Chyba zacznę kombinować jakiś
                  zasiłek albo rentę, może praca na czarno albo wyjazd za granicę?





                  Forward
                  • Gość: szukajaca Re: Dostałam pracę!! Podsumowanie IP: *.zab.citynet.pl / 192.168.128.* 05.02.03, 12:05
                    ja tez chetnie wyjechalabym z tego kraju!! to jest chore, szkoda gadac.
                    czlowiek cale studia slyszy, ze ma byc ambitny, uczyc sie jezykow, zdobywac
                    doswiadczenie i po co to? sama bylam na stypendiach zagranicznych, na praktyce
                    zagranicznej, kilka praktyk w kraju, kilkumiesieczne doswiadczenie, kilka
                    jezykow. i co? nic- cisza!!! nikt nawet do mnie nie dzwoni po tym jak
                    odpowiadam na ogloszenia. dobrze, ze mam oparcie w rodzinie bo powinnam juz
                    dawno sie zalamac...
                    • Gość: Marek Re: Dostałam pracę!! Podsumowanie IP: *.atlanta-36-37rs.ga.dial-access.att.net 06.02.03, 04:06
                      Gość portalu: szukajaca napisał(a):
                      > ja tez chetnie wyjechalabym z tego kraju!! to jest chore, szkoda gadac.
                      > czlowiek cale studia slyszy, ze ma byc ambitny, uczyc sie jezykow, zdobywac
                      > doswiadczenie i po co to? sama bylam na stypendiach zagranicznych, na
                      praktyce
                      > zagranicznej, kilka praktyk w kraju, kilkumiesieczne doswiadczenie, kilka
                      > jezykow. i co? nic- cisza!!! nikt nawet do mnie nie dzwoni po tym jak
                      > odpowiadam na ogloszenia. dobrze, ze mam oparcie w rodzinie bo powinnam juz
                      > dawno sie zalamac...

                      Musze Cie zmartwic, ale Twoj opis pasuja jak ulal do tego co ostatnio
                      doswiadcza moj zwolniony kolega. Wiec nie wiem czy warto wyjezdzac...
                      • Gość: szukajaca Re: Dostałam pracę!! Podsumowanie IP: *.zab.citynet.pl / 192.168.128.* 06.02.03, 09:44
                        Marek, co to znaczy, ze moj opis pasuje jak ulal do tego co doswiadcza twoj
                        kolega? rozumiem, ze tez do niego nie dzwonia i ze tez w trakcie studiow
                        byl "ambitny". ale w takim razie dlaczego nie warto stad wyjezdzac? chyba tym
                        bardziej nalezy sie wyniesc...
      • Gość: zzz eh IP: *.riviera.pw.edu.pl 06.02.03, 00:57
        Za duzo dzieci naplodzili za komuny. Moze to zabrzmi absurdalnie, ale gdyby nie
        ogromny wyz demograficzny pracodawcy zabiegali by o kazde rece do pracy. A tak
        moga przebierac jak w ulegalkach. Wobec tego cale zycie to jeden wielki wyscig
        szczurow.

      • Gość: Maksym Mity na temat polskiego rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 07.02.03, 20:53
        Twoj przypadek, stanowi tylko i wylacznie wyjatek potwierdzajacy regule, iz pracy w Polsce nalezy szukac
        po znajomosciach.

        "Gazeta Wyborcza", vel "Wybiorcza", na ktorej Forum, mam obecnie zaszczyt goscic, od dluzszego czasu
        specjalizuje sie w publikacji artykulow opisujacych sytuacje na rynku pracy, oraz strategie poszukiwania,
        tejze. Arykuly te, ktorych autorzy reprezetuja szerokie grono osob z kregu biznesu, nauki, firm rekruterskich
        etc., same w sobie posiadaja niewatpliwa wartosc, wartosc teoretyczna.
        (Pomijam w tym miejscu, wewnetrznie sprzeczny ton artykulow dodatku Praca, w ktorych raz osoby
        wyjezdzajace za praca za granice, uznaje sie za nieudacznikow, a innych razem stanowia oni wzor
        czlowieka zaradnego, elastycznie dostosowujacego sie do istniejacej na rynku pracy sytuacji.)
        Wartosc teoretyczna, bowiem autorzy ci, nie uwgledniaja faktow, przemilczaja je, badz interpretuja, z
        punktu widzenia sobie tylko znanych kryteriow.
        Faktow istnienia w Polsce lokalnych rynkow pracy, gdzie absolwent, osoba z doswiadczeniem, szukajaca
        prace, napotyka na "tepy opor materii", podczas swoich dzialan. "Tepy opor materii", okreslony przez
        oficjalny/nieoficjalny poziom bezrobocia, powodujacy, informacja o wolnych stanowiskach pracy stanowi
        czesto "towar" posiadajacy, okreslona wartosc rynkowa.
        Faktow okreslonych przez powszechny nepotyzm panujacy we wszelkich instytucjach szczebla lokalnego -
        bo, o nim tylko chcialbym wspomniec - powodujacy, iz do pewnych kategorii stanowisk, dostep osob
        z poza lokalnego "towarzystwa" jest zamkniety. (Zainteresowanych zachecam do analizy jezykowej
        wywieszanych na dzwiach nazwisk urzednikow lokalnych, pod katem ich "dziwnej" zbieznosci.)

        Faktow majacych nieco szerszy wymiar, ogolnopolski; Pracodawca poszukujacy pracownika w pierwszej
        kolejnosci poszukuje go w oparciu o opinie znanych osobiscie znajomych z ktorymi wspopracuje
        zawodowo lub ogolniej w oparciu o opinie, osob, ktorzy zminimalizuja ryzyko popelnienia bledu,
        zatrudnienia osoby niekompetetnej. Pracodawca prywatny, postepuje jak najbardziej logicznie, chce w
        ten sposob ograniczyc ryzyko mozliwej straty, straty finansowej. Publikujac nastepnie ogloszenie o prace
        do GW, czyni to czesto, w ramach public relations firmy. (Opinie ta, wyrazam na podstawie wlasnych
        doswiadczen; sam zostalem wezwany na rozmowe kwalifikacyjna, odnosnie ogloszenia, ktore jeszcze
        sie nie ukazalo w GW, jak i w oparciu o opinie osoby z kregow firm rekruterskich.)

        Dzialania wyzej opisane sa, jak wspomnialem logiczne, lecz moim zdaniem niedopuszczalne w
        przypadku instytucji dzialajacych w oparciu o srodki publiczne.

        Skad zatem nalezy czerpac nadzieje??:) Wbrew pozora wiazac ja nalezy z integracja Polski z Unia
        Europejska. Wniesie ona normalizacje, i cywlizacje stosunkow panujacych w wielu obszarach zycia w
        Polsce, w tym na polskim rynku pracy.
        Firmy pozwalajace sobie na "luksus" zatrudniania osob wedlug klucza towarzyskiego, a nie rzeczywistych
        umiejetnosci, nie sprostaja zaostrzonej konkurencji, i zbankrutuja jako pierwsze.
        Skolei instytucje samorzadowe zmuszone zostana do stopiowego przyjecia unijnych standardow,
        dotyczacych przejrzystosci, i apolitycznosci swej dzialalnosci.

        Kwestia, na ktora nikt nie bedzie w stanie udzielic odpowiedzi, zwiazana jest z pytaniem: kiedy to nastapi,
        w jakim stopniu i z jakim skutkiem??

        Pozdrawiam, i przepraszam jesli przynudzilem.


        Gość portalu: Mała napisał(a):

        > Hejka wszystkim!!! Dzisiaj zadzwoniono do mnie, ze przeszłam najlepiej
        > rekrutację i że zostałam przyjęta do pracy!!! Piszę dla wszystkich
        > niedowierzających, którzy uparcie twierdzą, że nie można znaleźć pracy bez
        > znajomości - to nie prawda ludzie!!! Bądźcie cierpliwi (ja czekałam 6
        > miesięcy) ale opłacało się czekać zapewniam WAS! Czytajcie ogłoszenia,
        > wysyłajcie tuzin listów motywacyjnych i CV a zobaczycie że i WAM się uda!
        > Czego szczerze z całego serca życzy WAM wszystkim NIEBEZROBOTNA już stała
        > forumowiczka "Gazety". Buziaki i nie łamcie się!!!
        >
        > Pozdrawiam serdecznie!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka