mysleze 03.07.06, 21:39 Widac firma zorientowala sie ze zamiast darmowego PR i reklamy jest na forum osmieszana przez niekumatego eksperta.Czy teraz p. Joanna Rutkowska moze zobaczyc prace rekrutatora od tej drugiej strony? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leetka Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 03.07.06, 22:06 szkoda dziewczyny, ale na pewno da sobie rade, ma w cv doswiadczenie pracy u lidera w branży (tytulannie bo nagrodzony)....pozostalo niesmaczne wrażenie, e dobor pracowników tak czy owak jest w dużym stopniu przypadkowy, bo ja z moimi wycyzelowanymi, sprytnymi aplikacjami siedzę w domu;) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 08:29 Witaj w klubie... Odpowiedz Link Zgłoś
aramisz moderatorze, jaki powód ? 04.07.06, 10:10 > Widac firma zorientowala sie ze zamiast darmowego PR i reklamy jest na forum > osmieszana przez niekumatego eksperta.Czy teraz p. Joanna Rutkowska moze > zobaczyc prace rekrutatora od tej drugiej strony? oj tam, od razu spiskową teorię dziejów nam zapodajesz :) może p.Joanna jest na urlopie i tymczasowo nie udziela się na forum ? może to długi urlop ? może zmieniła pracodawcę ? może ... Odpowiedz Link Zgłoś
papa333 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 13:56 A czemu tu się dziwić? Zachowujecie się jak banda z Ku-klux-klanu - wszyscy anonimowi, w kapturach na głowach znaleźli sobie dwie ofiary, które okładali ile się da, nie zastanawiając się nawet nad etycznością swoich zachowań, nie mówiąc już o czysto ludzkim podejściu człowieka do człowieka. Zarzucacie im wiele, w tym niekompetencje, brak doświadczeń, oraz wszelkie możliwe błędy popełniane przez quasi-rekruterów w Polsce a może i na świecie. I kto tu, o kim wyciąga wnioski na podstawie zdjęć? A te wasze cudowne odpowiedzi? Takie wspaniałe? Kompetentne? To gdzie wasza empatia, tak ważna w tym zawodzie? Zazdrość was bierze niewyżyci i niezrealizowani rekruterzy, bo się na was poznali i nikt nie chce was zatrudnić. Dobrze, że dziewczyny zrezygnowały, bo nie każdy urodził się do tego, żeby w nieskończoność nadstawiać drugi policzek. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 13:57 Ciekawie piszesz. Naprawde. Niezly styl. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu A kto ty w ogóle jesteś? 04.07.06, 14:04 Nie przesadzaj z tą anonimowością. Po 4 latach na forum jestem mniej anonimowa niż te dwie egzbertki po jednym miesiącu. Drugi policzek? Nikt za ucho ich nie wyciągał, same wyszły. Powtarzanie przy każdym zdaniu, że chodzi o rekruterów w ogóle, a nie o nie dwie, jest niepoważne, bo one same to dobrze wiedzą. Empatia? Buahahaha. Zazdrość? Aż w dołku ściska i jad spływa. Domorosłym psychologom mówimy nie. I, kim ty w ogóle jesteś, supernowo, pierwszy raz na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lidiakar Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 15:51 papa333 napisała: > A czemu tu się dziwić? Zachowujecie się jak banda z Ku-klux-klanu - wszyscy > anonimowi, w kapturach na głowach znaleźli sobie dwie ofiary, które okładali > ile się da, nie zastanawiając się nawet nad etycznością swoich zachowań, nie > mówiąc już o czysto ludzkim podejściu człowieka do człowieka. Zarzucacie im > wiele, w tym niekompetencje, brak doświadczeń, oraz wszelkie możliwe błędy > popełniane przez quasi-rekruterów w Polsce a może i na świecie. To gdzie wasza empatia, tak ważna w tym zawodzie? > Zazdrość was bierze niewyżyci i niezrealizowani rekruterzy, bo się na was > poznali i nikt nie chce was zatrudnić. Oooo, to nie zadrość, jedynie uciecha, że specjalista Rendstad pisze np.: "...firmą nie będąco...";) Odpowiedz Link Zgłoś
lidiakar Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 15:52 lidiakar napisała: > > Oooo, to nie zadrość, jedynie uciecha, że specjalista Rendstad pisze > np.: "...firmą nie będąco...";) Randstad oczywiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
sirtalent Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 20:38 papa333 napisała: > A czemu tu się dziwić? Zachowujecie się jak banda z Ku-klux-klanu - wszyscy > anonimowi, w kapturach na głowach znaleźli sobie dwie ofiary, które okładali > ile się da, nie zastanawiając się nawet nad etycznością swoich zachowań, nie > mówiąc już o czysto ludzkim podejściu człowieka do człowieka. Zarzucacie im > wiele, w tym niekompetencje, brak doświadczeń, oraz wszelkie możliwe błędy > popełniane przez quasi-rekruterów w Polsce a może i na świecie. I kto tu, o kim > > wyciąga wnioski na podstawie zdjęć? A te wasze cudowne odpowiedzi? Takie > wspaniałe? Kompetentne? To gdzie wasza empatia, tak ważna w tym zawodzie? > Zazdrość was bierze niewyżyci i niezrealizowani rekruterzy, bo się na was > poznali i nikt nie chce was zatrudnić. Dobrze, że dziewczyny zrezygnowały, bo > nie każdy urodził się do tego, żeby w nieskończoność nadstawiać drugi policzek. nic dodać, nic ująć. zgadzam się 100% ;) Odpowiedz Link Zgłoś
annia251 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 21:10 W sumie to troche pusto bedzie bez niej - zawsze dostarczala mi dobrej zabawy- jej bledy u nas w dziale staly sie juz legendarne- dziwie sie tylko ze Randstad tak dlugo pozwalal na ta zenujaca dla firmy i srodowiska sytuacje! Odpowiedz Link Zgłoś
leetka Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 04.07.06, 23:39 sirtalent napisał: > papa333 napisała: Zachowujecie się jak banda z Ku-klux-klanu - wszys > cy anonimowi, w kapturach na głowach znaleźli sobie dwie ofiary, które okład > ali ile się da, nie zastanawiając się nawet nad etycznością swoich zachowań, > nie > > mówiąc już o czysto ludzkim podejściu człowieka do człowieka. Zarzucacie > im > > wiele, w tym niekompetencje, brak doświadczeń, oraz wszelkie możliwe błęd > y > > popełniane przez quasi-rekruterów w Polsce a może i na świecie. I kto tu, > o > kim > > > > wyciąga wnioski na podstawie zdjęć? A te wasze cudowne odpowiedzi? Takie > > wspaniałe? Kompetentne? To gdzie wasza empatia, tak ważna w tym zawodzie? > > > Zazdrość was bierze niewyżyci i niezrealizowani rekruterzy, bo się na was > > > poznali i nikt nie chce was zatrudnić. Dobrze, że dziewczyny zrezygnowały > , bo > > nie każdy urodził się do tego, żeby w nieskończoność nadstawiać drugi > policzek. > > nic dodać, nic ująć. zgadzam się 100% ;) taa... ja też się zgadzam w 100%. uważam także że panie od polskiego sprawdzajac dyktanda powinny przy wystawianiu ocen kierować się empatią, podobnie recenzenci prac magisterskich przy ocenie stylu i treści merytorycznej, a już na pewno pracodawcy zatrudniając "młodych zdolnych":):) wiecej epatii ludzie!!!!!:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 07.07.06, 15:14 Pani Joanna pewnie pojechala do wód, troche odetchnac o od forum Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka79 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 07.07.06, 20:55 Moim zdaniem ta ciągła nagonka na Jej osobę była mimo wszystko wredna. Ciekawe, co gorsze: zachowanie co niektórych na tym forum, czy formułowane przez tą Panią rady?. Tak na marginesie, to wszystko rozumiałam i przymykałam oko na te' niedociągnięcia', bo chciałam skorzystać z porad. Może jestem durna, ale nie miałabym śmiałości tak kogoś ciągle krytykować i czepiać się. Odpowiedz Link Zgłoś
mimimo1 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 09.07.06, 11:11 Srodowisko jest dosc male-mysle ze ta dosc usprawiedliwiona krytyka na forum do osoby o takich brakach nie pozostanie niezauwazona.Jesli Randstad sie z nia pozegnal a pani przepraszam za wyrazenie "ekspert" szuka pracy w rekrutacji to wish you lack! Odpowiedz Link Zgłoś
albania1 Re: Co sie stało z "ekspert: Joanna? 12.07.06, 00:01 Bardzo dobrze, że pani Joanna nie jest już zmuszana do ośmieszania się na forum. Temat forum jest bardzo ciekawy i potrzebny i należą się podziękowania agencji Randstad. Plus dla nich, że potrafili przyznać się do błędu i wymienili panią Joannę na lepszy model. Odpowiedz Link Zgłoś
krasny_chlop zgadzam sie 12.07.06, 14:07 obecnosc pani Patrycji jako eksperta na tym forum bardzo mnie cieszy, konkretna, kompetentna i nie stroszy piorek. A jednak mozna normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś