Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    klopotliwa przeszlosc

    06.07.06, 16:25
    Zbyt dlugie przesiadywanie w internecie oraz zlamania procedur firmy w tej
    dziedzinie niespodobalo sie mojemy dotyczasowemu pracodawcy do tego stopnia
    ze "poprosił" mnie o zlozenie wypowiedzenia z pracy bez zachowania okresu
    wypowiedzenia. Poszukujac pracy czesto jestem pytany dlaczego zdecydowalem
    sie na wypowiedzenie umowy. Jak odpowiadac na takie pytania?, boje sie ze
    szczera odpowiedz przekresli automatycznie moje szanse na prace u nowego
    pracodawcy.
    Obserwuj wątek
      • krasny_chlop Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:28
        skoro w zwiazku z tymi nadiúzyciami zafundowales sobie wypowiedzenie z pracy, to
        chyb dosc logiczne ze nie wart sie tmy chwalic:)
        • nicci21 Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:36
          to oczywiste, wiec co klamac?
          • krasny_chlop Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:39
            chyba nie masz innego wyjscia..w koncu to Ty zlozyles wypowiedzenie wiec
            poniekad masz nie najgorsza sytuacje, co innego gdyby to Tobie wreczono np
            dyscyplinarke. Zawsze mozesz sie poratowac glodnym kawalkiem o checi rozwoju
            itd. Chyba ze..wpisali ci jakis syf w swiadectwie pracy..
            • nicci21 Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:42
              nie, nic takie w swiadectiwe nie ma, no poza tym ze stosunek pracy ustal 10
              dnia danego miesiaca co samo w sobie jest zastanawiajace. No coz, dalem
              pracodawcy swietna sposobnosc pozbycia sie pracownika bez wyprawki - w mojej
              bylej firmie sa redukcje zatrudnienia.
          • r.richelieu Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:43
            A co wpisane masz w przyczynach rozwiązania umowy bez okresu wyp? art. 52 czy
            53?
            • nicci21 Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 16:48
              r.richelieu napisała:

              > A co wpisane masz w przyczynach rozwiązania umowy bez okresu wyp? art. 52 czy
              > 53?

              "stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania umowy o pracę w trybie porozumienia
              stron - na postawie art. 30 & 1 ust 1 Kodeksu pracy"
              • krasny_chlop ciekaw jestem 06.07.06, 16:52
                bo nie wiem, jak to wyglada ze swiadectwami pracy w PL. Czy sa one kodowane tak
                jak to np jest w niektorych krajkach? no wiecie, ze cenurka z powodu urocza , po
                odkodowaniu sformulowan staje sie wilczym biletem
                • annajustyna Re: ciekaw jestem 06.07.06, 16:54
                  Jesli Ci chodzi o niemieckie szalenstwo, to mozesz spac spokojnie. POlacy tego
                  numeru jeszcze nie opatentowali;)))). Pzdr!
                  • krasny_chlop Re: ciekaw jestem 06.07.06, 16:55
                    coz za jasnosc umyslu:)
                    owszem do kraju tego opatentowanego:)
                  • sirtalent Re: ciekaw jestem 06.07.06, 23:36
                    annajustyna napisała:

                    > Jesli Ci chodzi o niemieckie szalenstwo, to mozesz spac spokojnie. POlacy tego
                    > numeru jeszcze nie opatentowali;)))). Pzdr!

                    nie mam dowodów, ale słyszałem o wyraźnej różnicy w sformułowaniach:
                    "umowę rozwiązano za porozumieniem stron" a
                    "umowę rozwiązano na mocy porozumienia stron" - znajomy, który miał tę formułkę
                    nie mógł nigdzie znaleźć pracy.
                    czytałem o języku kodów, m.in. że jest znany tylko HR Menadżerom i zaufanym
                    specjalistom w większych firmach.
              • r.richelieu Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:10
                Iii, to pięknie zwyczajne świadectwo pracy masz i wyrozumiałego pracodawcę. Aż
                szkoda takiego pracodawcy. Inny mógłby Ci dowalić jakimś upomnieniem (art.
                108), Twoją winą przy rozwiązywaniu um. (art. 52).

                Można zrzucić winę na chorobę członka rodziny na przykład, ale to nadal nie
                mieści mi się w głowie, że fajnemu szefowi można robić koło pióra. Mi nawet
                szefów durni szkoda.
                • krasny_chlop Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:12
                  no dosc ale..tak sobie z drugiej strony mysle ze jak sie na kogos szuka haczyk
                  zeby sioe go pozbyc to zasze sie znajdzie "paragraf". Bo nie uwierze ze wam sie
                  nie zdrzylo uzyc netu w godzinach pracy albo wykonac prywatna rozmowe.
                  • krasny_chlop Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:16
                    bo sie mnie zdarzylo i to nie raz i nie dwa:PP
                    • r.richelieu Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:18
                      Irytujący jest ten Twój brak zdecydowania w pisaniu posta. Piszesz do końca czy
                      trzeba czekać aż dokończysz, grr. Wściekłabym się z takim facetem w łóżku
                      • krasny_chlop Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:21
                        slyszalas cos na temat stosunkow przerywanych? moglabys pigulkami przestac sie
                        faszerowac:))
                        • annajustyna Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:22
                          Jak wierzysz w skutecznosc coitus interruptus, to powowdzenia...;))).
                          • krasny_chlop proponuje tylko kolezance 06.07.06, 17:26
                            zeby przestala sie denerwowac (bo to pieknosci szkodzi)i szukala pozytywnych
                            stron denerwujacej rzeczywistosci:)
                            • r.richelieu Re: proponuje tylko kolezance 06.07.06, 17:34
                              Mi już nic nie zaszkodzi
                  • r.richelieu Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:16
                    Mi nie ;) Bo mi płacą od godziny, kilka godzin w tygodniu i do domu.
                    Wyrozumiały pracodawca zaś musiał mieć poważne powody, by zwolnić, użyć netu, a
                    przesiadywać w necie, to dwie różne sprawy.
                    • annajustyna Re: klopotliwa przeszlosc 06.07.06, 17:18
                      Wg niemeickiego orzecznictwa do 100 h w necie w celach prywatnych monit, powyzej
                      do widzenia...
      • patrycja.zasieczna Re: klopotliwa przeszlosc 07.07.06, 07:41
        Obawiam się, że jeśli nie powie Pan prawdy wszystko i tak może wyjść na jaw.
        Proszę pamiętać, że firmy często przed zatrudnieniem osoby kontaktują się z
        poprzednim pracodawcą i proszą o referencje kandydata.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka