Gość: djzvw
IP: *.*.*.*
28.10.01, 22:30
Witam !
Mam 19 lat i mialem okazje pozbierac juz troche punktow do cv.
Kariere zawodowa :-) zaczalem w kwietniu tego roku, z zamiarem bycia kelnerem
ogrodkowym w najlepszej restauracji w Krakowie. Z pewnych wzgledow zostalem
recepjonista w tym miejscu, a po tygodniu trafilem do dzialu marketingu, gdzie
zaczalem prace, z poczatku na umowe zlecenie, pozniej na etat. Pracowalem 3
miesiace.
Jako jedyny w zespole (ludzie po zarzadzaniu i marketingu )udokumentowalem
zyski dzieki moim inicjatywom, pomyslom itp. Odszedlem sam z koncem czerwca, bo
mi sie tak po prostu znudzilo wykonywanie rutynowych dzialan.
W Lipcu pokonalem 60 kandydatow na rozmowie kwalifikacyjnej, ktora prowadzona
byla w jezyku angielskim w pewnym swietnym hotelu, rowniez w Krakowie.
Dostalem z miejsca wysoka pensje 3000 PLN jako specjalista ds. marketingu, oraz
ciekawy procent od zyskow.
Popracowalem sobie tam 3 miesiace, spedzajac miesiecznie 320 godzin w pracy.
Poznalem bardzo duzo ciekawych ludzi, szczegolnie z show biznesu. Wszyscy byli
ze mnie bardzo zadowoleni, wrogow prawie nie mialem (nie liczac jednego
pomocnika kucharza :-) ). We pazdzierniku postanowilem odejsc, bo zaczely sie
me studia.
Obecnie zostaje wlasnie zatrudniony w duzej firmie dzialajacej w branzy
informatycznej, na stanowisku dyrektora marketingu, ba pokonalem tylko 120 osob
na rozmowie.
Co mi dolega? Bo to przeciez nie jest normalne, aby czlowiek w moim wieku, mial
tyle szczescia...
Pozdrawiam
Murarz Tynkarz Akrobata
Chetnie podyskutuje via e-mail : ecantona@poczta.wp.pl