Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny

    13.07.06, 12:11
    Witam,
    Gdyby wszyscy stosowali się do cudownych rad to byliby idealnymi
    kandydatami na pracownika,a wszyscy wiemy,że znajomości są dźwignią naboru na
    większość stanowisk.Na terenach szczególnie wysokiego bezrobocia nie
    przeskoczy się tego,choćby list i CV był modelowy i rozmowa
    idealna....zejdźmy na ziemię....
    Obserwuj wątek
      • sirtalent Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 13.07.06, 14:35
        nie spotkałem ani doradcy ani żadnego poradnika, który by nie podkreślał, jak
        ważna dla kariery zawodowej, jest sieć kontaktów osobistych.
        uważam również, że sytuacja byłaby mało komfortowa, gdyby kandydat polecony
        przez znajomego, nie potrafił sporządzić poprawnego cv lub zaprezentować się na
        rozmowie. taka rekomendacja tym bardziej zobowiązuje kandydata do zdwojonych
        wysiłków - skoro ktoś mnie rekomendował to nie mogę przynieść mu wstydu.
      • patrycja.zasieczna Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 13.07.06, 19:25
        Wbrew pozorom zatrudnienie osoby poleconej też jest formą selekcji kandydatów.
        Czy poleciłaby Pani do pracy osobę wiedząc, że jest kiepskim kandydatem.
        Najczęściej osoba polecająca kogoś jest w jakiś stopniu gwarantem tego, że
        kandydat jest odpowiedni. Zgadam się, że tereny na których trudno znaleźć pracę
        i np warszawski rynek pracy żądzą się całkowicie różnymi prawami.
        • etiopia1 Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.07.06, 08:29
          patrycja.zasieczna napisała:

          > Wbrew pozorom zatrudnienie osoby poleconej też jest formą selekcji
          kandydatów.
          > Czy poleciłaby Pani do pracy osobę wiedząc, że jest kiepskim kandydatem.
          > Najczęściej osoba polecająca kogoś jest w jakiś stopniu gwarantem tego, że
          > kandydat jest odpowiedni. Zgadam się, że tereny na których trudno znaleźć
          pracę
          >
          > i np warszawski rynek pracy żądzą się całkowicie różnymi prawami.
          Wniosek z tego taki,że jak nie masz znajomości na terenach objętych dużym
          bezrobociem to mając kryształowe CV i list modelowy pracy nie masz!!! I do tego
          zmierzam..... co Pani poradzi tym bez znajomości???Bo oni wszyscy mają
          depresję.....
        • r.richelieu Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.07.06, 18:00
          Otóż to. Polecający ryzykuje i swoją głową, a polecony stara się w dwójnasób.
          Tak myśli mnóstwo hrowców, dlatego propagują ten sposób, by wytworzyć w firmach
          poczucie wzajemego pierdzenia w jeden stołek, uniemożliwiający żadne
          samodzielne ruchy, by smród nie wydostał się poza firmę. Dalekosiężne myślenie
          nie pozwoliłoby na duszenie się we własnym sosie, ale hrowcowi nie płacą za
          dalekosiężność, więc co się będzie wysilał zanadto.
          • sirtalent Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.07.06, 21:38
            r.richelieu napisała:

            > Otóż to. Polecający ryzykuje i swoją głową, a polecony stara się w dwójnasób.
            > Tak myśli mnóstwo hrowców, dlatego propagują ten sposób, by wytworzyć w
            firmach
            >
            > poczucie wzajemego pierdzenia w jeden stołek, uniemożliwiający żadne
            > samodzielne ruchy, by smród nie wydostał się poza firmę. Dalekosiężne
            myślenie
            > nie pozwoliłoby na duszenie się we własnym sosie, ale hrowcowi nie płacą za
            > dalekosiężność, więc co się będzie wysilał zanadto.

            myślę raczej, że polecony kandydat jest bardziej wiarygodny (polecający
            ryzykuje swoją reputację), taka forma rekrutacji to również oszczędność czasu i
            pieniędzy. w niektórych branżach (zwłaszcza w hermetycznych, gdzie "wszyscy
            znają wszystkich"), jest to wręcz podstawowa technika obsadzania
            specjalistycznych stanowisk. nie widzę w tym nic dziwnego i zupełnie nic złego.
            • r.richelieu Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.07.06, 23:01
              A ja widzę. Jestem załamana psychicznie i nerwowo przez takie metody.
              • sirtalent Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 15.07.06, 07:45
                r.richelieu napisała:

                > A ja widzę. Jestem załamana psychicznie i nerwowo przez takie metody.

                cóż można powiedzieć. "kijem Wisły nie zawrócisz", może trzeba "popłynąć z
                prądem" - zadbać o zbudowanie sieci kontaktów.
                • r.richelieu Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 15.07.06, 11:19
                  No to po ptokach. Zanim wyjdę ze jednego stanu i dojdę do stanu tak dużej
                  zażyłości, by ktoś poręczał za mnie sobą (jak żyrant normalnie, a kto chce
                  żyrować nawet dobremu znajomemu) to umrę. Non problem, więc, po co się starać.
                  bhehehe, Prościej skończyć całe studia niż znaleźć osobę, która zechce.
                  • annajustyna Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 15.07.06, 13:42
                    Bo ten "zyrant" musi po prostu widziec interes w poleceniu Ciebie...
                  • rekruter Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 19.08.06, 21:57
                    r.richelieu tak trafnie określiłaś cechy idealnego kandydata, że poczułam do Ciebie wirtualną symaptię, a Ty straszna defetystka jesteś. Szepnij jeno, na jakim rynku pracy(region) próbujesz swoich sił?
                    • r.richelieu Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 27.08.06, 15:51
                      jestem gorol i się stąd nie ruszam. Obecnie, od 4 miesięcy, jestem przybita, do
                      miejsca też, przez swój własny stan, który uniemożliwia mi podróżowanie za
                      chlebem i igrzyskami.
          • manderla Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 25.08.06, 14:45
            dokładnie,zgadzam całkowiecie. I tylko mozna dodać, ze w dłuższej perpektywie
            jest to ze szkoda dla firmy.jest to jeden z głownych czynników wpływający na
            zmniejszenie czy wręcz zdławienie przedsiębiorczości pracownników. A szkoda.....
        • andrea_gassi Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 15.07.06, 15:49
          O jakiej "żądzy" tu pani mówi??? :-///
        • gls1 Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.08.06, 17:43
          Należy odróznić "rekomnendację" od "znajomości"!! W pierwszym wypadku ktoś jest
          dobry i ktoś kogoś poleca w drugim znajomy znajomego załatwia pracę znajomemu,
          tylko dla tego, że jest znajomym znajomego i znajomy rekrutuje..
      • patrycja.zasieczna Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 14.07.06, 17:37
        Jedyne co przychodzi mi na myśl to szukanie pracy na terenach, gdzie jest
        więcej ofert pracy. Być może nie cv lecz mobilność kandydata będzie jego atutem.
        • etiopia1 Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 27.07.06, 14:22
          Szczególnie jak się ma dom i dzieci na głowie, jest czas jeździć i szukać
          pracy...Śmieszne to...Niektórzy pracodawcy chcą stałego zameldowania w danym
          mieście.
          • mmala6 Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 11.08.06, 08:55
            no ale co p.Patrycja poradzi, ze jest bezrobocie w Polsce?Jak nie ma pracy, to
            nie ma, przeciez p.Patrycje nie stworzy nowych miejsc pracy.Ona doradza jak
            zwiekszyc swoje szanse na rynku pracy, jak sie lepiej 'sprzedac'.Tak naprawde i
            tak wszystko zalezy od wielu czynnikow, tylko na czesc z nich mamy jakis wplyw.
            • etiopia1 Re: Cuda,cudeńka..... - proces rekrutacyjny 16.08.06, 14:36
              Zmierzam do tego,że tam gdzie jest wysokie bezobocie nawet doskonałe
              kwalifikacje nie pomogą : znajomość języków,doświadczenie itp.Jest określony
              limit miejsc pracy i koniec, więc po co się uczyć, podwyższać kwalifikacje jak
              tego w tym "cudnym" kraju nie przeskoczysz....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka