Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    STAŻ z Urzędu Pracy

    29.07.06, 14:05
    Co kilkanaście wątków pojawia się ten "jeden, jedyny", z wyjątkowym pytaniem:
    Czy warto iść na staż?

    Ludzie... zapamiętajcie jedno: WARTO! Mimo, że wynagrodzenie jest małe, ale
    ostatecznie czego się można spodziewać, jeśli jest się absolwentem - dajmy na
    to - bez doświadczenia. Poza tym staż to możliwość pozostania w danej
    istytucji, lub chociażby poznanie "środowiska" i wyrobienie sobie kontaktów
    na przyszłość.

    Nie będę więcej się powtarzać ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: OPOPO Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.07.06, 15:47
        Warto? Nie bądź śmieszny. Mam doswiadczenia, staz to strata czasu i patrzenie w
        sufit, o jakiejkolwiek nauce mozna zapomniec.

        A JUZ WOGOLE NIE WYBIERAJCIE STAZY W URZEDACH! NO CHYBA ZE LUBICIE KSEROWAC.
        • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 29.07.06, 20:09
          Ha!
          Ja od pierwszego dnia dostałam swoje biurko i stos dokumentów, które - po
          krótkim wyjaśnieniu ze strony pracowników - miałam uzupełnić. Skończyłam swoje
          zajęcie i - mając w perspektywie gapienie się w sufit - zaczęłam marudzić o
          przydzielenie mi JAKIEGOKOLWIEK zajęcia. Dostałam, wykonałam, reszta widziała,
          że wywiązuję się ze swojej pracy dobrze i potem już się nie nudziłam :) Nawet
          kiedy przyszła druga stażystka, woleli bardziej poważne sprawy powierzać mnie,
          niż jej.
          Z kolei moja koleżanka (staż w tej samej instytucji, tylko w innej części
          miasta) nie za bardzo chciała się przepracowywać, więc spędziła kilka miesięcy
          na kserowaniu, plotkowaniu i przeglądaniu zasobów internetowych ;)

          Jakie wrażenie się sprawia, tak się pracuje ;)
          • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 30.07.06, 11:53
            a zostalas po stazu czy podziekowali ci za prace ?

            Swoja droga to nie takie proste, odpowiedziec czy warto isc na staz czy nie.
            Wszystko zalezy od tego gdzie i za ile (odpowiednie polaczenie tych 2
            skladnikow), bo sa staze gdzie sie zarabia 3x tyle co z PUP, i szansa na prace
            jest praktycnzie 100%, w przeciwienstwie do stazu z PUP gdzie kasa jest mala i
            szanse jeszcze mniejsze. Jak sie trafia z PUP do prywatnej firmy to moze i
            faktycznie szanse rosna, ale w panstwowej instytucji to juz nie jest tak wesolo.

            Ja poszedlem na staz bo musialem (jak odmowisz to po ubezpieczeniu), ale od
            pierwszego dnia zintensyfikowalem tylko poszukiwanie pracy i na szczescie dlugo
            tam nie zabawilem.

            PS. Pewnie bardzo byli zadowoleni twoi "nadzorcy" ze odwalalas wieksza robote za
            nich i to za 1/3kasy jaka oni zarabiali
            • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 30.07.06, 12:59
              Zostałam po stażu :) Pewnie zostałabym do tej pory, gdyby nie durne przepisy
              (zmieniła się ustawa) i durna pani dyrektor, która zaczęła rządy w owej
              placówce podczas mojej pracy.
              Wcale nie była to prywatna firma, ale zwykła "państwówka" - MOPS.

              A z tym odwalaniem roboty to też nie tak do końca ;) Głównie dlatego, że nie
              miałam prawa postawić ani jednej kropki na formularzu wywiadu środowiskowego,
              więc tu im pracy nie ułatwiłam w żaden sposób ;)
              • Gość: xx Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 13:39
                > (zmieniła się ustawa) i durna pani dyrektor, która zaczęła rządy w owej
                Miałaś pecha: nie poznali się na "młodej, zdolnej" stażystce i nie zrobili jej dyrektorką, tylko dali "durną" panią dyrektor, która "młodą, zdolną" wyrzuciła na zbity pysk.
                • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 30.07.06, 13:43
                  Czytaj ze zrozumieniem: zmieniła się ustawa o pomocy społecznej, wg której nie
                  mogłam robić tego, co robiłam, będąc zatrudniona (a nie na stażu)...

                  A na dyrektorkę (dziś już nie nową) do tej pory narzeka większość pracowników,
                  porównując ją z poprzedniczką. Poprzednia dyrektorka planowała (w związku ze
                  zmianą ustawy) przenieść mnie i moje koleżanki z innych rejonów miasta do
                  innego działu, w którym nasze wykształcenie byłoby odpowiednie. Niestety nowa
                  dyrektorka (jak to zwykle bywa) postanowiła pokazać, kto tu rządzi i nic sobie
                  z postanowień poprzedniczki nie zrobiła. Dlatego nie zostałam w tej pracy :)
                  • Gość: xx Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:33
                    Z Twojego postu nic nie wynika oprócz jakichś niejasnych insynuacji. Podtrzymuję swoją wypowiedź j.w.
                    • Gość: Mysia Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.futuro.pl 30.07.06, 14:46
                      Wniosek nasuwa sie jeden: wykorzystali na stau a potem dali kopa w tylek. Ale
                      wg autorki warto dac sie wykorzystywac:D
              • Gość: migotka_1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.bos.com.pl / *.bos.com.pl 03.08.06, 10:31
                Tez mysle ze warto, ale..
                svenja1 mialas duzo szczescia skoro udalo ci sie zostac chociaz w pierwszym
                rzucie po stazu. Ja tez bylam na 1 stazu w urzedzie i mimo zachwytow na moj
                temat i relacji ktore nadal utrzymuje, miejsca dla mnie - osoby bez znajomosci
                i plecow wysoko nie bylo. W urzedach jesli jest waska specjalizacja
                departamentu, wydziału stazysta nie nauczy sie wiele na przyszlosc, bo uczy sie
                procedury w danej placowce, a jesli po stazu mu podziekuja to ...
                Teraz jestem na stazu w prywatnej firmie.Ucze sie wiecej rzeczy uniwersalnych.
                Mysle ze roznica miedzy firma a urzedem tez jest taka iż firmie zależy na
                pozostawieniu dobrego, przyuczonego do zadań i znającego firme pracownika. Bo
                dla firmy przuczanie to strata, dobry pracownik wdrożony - to zysk firmy! A
                urząd nie musi o nic zabiegac bo ma budżet. W urzedach rządzą zanjomosci i moga
                wziasc kolejnych 5 stazystow przyuczyc, a potem znowu kolejnych..Raczka rączkę
                myje - PUP ma wyzsze statystyki, Urzad darmowych pracownikow.
                Oto moje zdanie!
        • Gość: milka Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 01.08.06, 18:29
          rany co ja tu czytam!!!!!!!! wiesz koleżanko, widac ze jednak potrzebujesz
          stazu!! w ogole piszemy osobno! a moze wlasnie tego nauczylabys sie!! ps. ja
          mialam 11 m-cy w AŚ Kielce i jestem happy, oczywiscie zaraz po stażu dostalam
          prace :P
      • Gość: iw78 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.centertel.pl 30.07.06, 15:17
        Myślę, że twoje przykonywanie kogokolwiek do twoich racji, ze warto iść na staż
        jest bezcelowe. Zresztą przekonałam się o tym czytając nie tylko ten wątek ale
        i inne, które przecież pojawiają się dosyć często. Wszyscy myślą tylko o kasie,
        tylko to ich motywuje. Nie jest ważne to, że doświadczenie mają żadne. A
        przecież jakoś trzeba je zdobyć. Stażysto, skoro kserowanie cie nudzi postaw
        sprawę jasno i już. Powiedz, ze chcesz pracować, a przestan marudzić że tylko
        tyle Ci dano do roboty będąc na stażu. Sama kiedys pracowałam za marne grosze,
        ale dzieki temu zdobyłam coś cenniejszego. DOŚWIADCZENIE. I warto było.
        Wcale nie żałuje.

        Co trzeci wątek na forum to na przemian : "czy warto iść na staż" a drugi " nie
        mam doświadczenia, jak je zdobyć?, bez tego nie chcą mnie zatrudnic"

        Zastanówcie się i połączcie to w jedno.

        • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 30.07.06, 16:32
          iw78, dzięki za zrozumienie :)

          A innym polecam ćwiczenia z zakresu czytania ze zrozumieniem ;)
          Napiszę po raz ostatni, że nie wyleciałam po stażu, tylko na kolejny rok
          dostałam umowę o pracę. Zostać nie mogłam, bo... j/w
        • martak82 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 30.07.06, 16:35
          Mi po prostu trudno jest pogodzic sie z mysla ze ide na staz za 450zl, a nie
          udalo mi sie (jak na razie) znalezc pracy na etat, byłam na roznych rozmowach
          gdzie minimalamna stawka było 2000 butto. byly to prace i dla absolwentow, i
          staze ale firmowe i prace dla osob z doswiadczeniem. no trudno, na razie sie
          nie udalo, bede szukac dalej, a staz traktuje jako nabywanie dowidczenia.. mam
          nadz ze potrwa max 4 mieisace i pozneij wezma mnie na stałe. bede o to walczyc
          i na samym poczatku podczas podpisywania porozumienia o staz bede negocjowac,
          probowac negocjowac pozniejsze warunki. wg mnie ministerstwo powinno w ten
          sposob "nakazac" firmom ze w zamian za 0.5rocznego darmowego pracownika,
          absolwenta, firmy MUSZA po zakonczeniu stazu, podpisac z nim umowe na chociazby
          czas okreslony z wyplta adekwatna do kwalifikacji i stanowiska. no nistety tak
          nie jest.
          • Gość: iw78 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.centertel.pl 30.07.06, 17:06
            Masz rację. Powinno się zatrudniać stażystów. Staraj się o to, aby skierowano
            Cie do firmy, która zatrudnia bezrobotnych w ramach prac interwencyjnych. Tu
            Urząd Pracy ma guzik do gadania jeśli chodzi o wynagrodzenie. Robisz to co
            stażysta ale za inną kasę a co ważne pracodawca, który zdecyduje sie podpisać
            umowę z UP ma obowiązek takiego pracownika interwencyjnego zatrudnic na minimum
            2 lata. Nie jestem teraz pewna, ale chyba podobnie jest w przypadku podpisania
            przez nich porozumienia absolwenckiego. Ale o to musiałabyś pytać w urzędzie
            pracy.
            • Gość: POP Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.07.06, 18:02
              a ja sie po stazu nie ostałem
              na kolejnych rozmowach pytali mnie: "Pracował pan 8hperd przez pół roku? Proszę
              Pana, my nie chcemy osób które same się nie szanują"
              Buhahaha


              PS. Staze z PUPU TO LIPA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              No chyba ze wezmiesz aki max 4 godziny dziennie od pondz do piatku.
              POZA TYM NAJWAZNIEJSZE! STAZ UTRUDNIA SZUKANIE NORMALNEJ PRACY!
              • Gość: iw78 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.centertel.pl 30.07.06, 18:17
                Staż utrudnia szukanie normalnej pracy? Tak samo jak siedzenie na 4 literach.
                Tak samo utrudnia szukanie nowej pracy obecna praca.
                Wyśmiano Cię? Na ilu takich rozmowach byłes? Zdarzenie miało miejsce za każdym
                razem? Interesujące. Sa ludzie i ludzie. Przypadki i przypadki. To, że obecnie
                mam szefa skurw...... nie znaczy że kolejny będzie taki sam.
                Za bardzo generalizujecie.
                Kto chce pracować będzie pracować, kto chce zdobywać doświadczenie będzie to
                robić. Kto nie to nie :) Przecież to normalne. Taki jest człowiek.

              • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 30.07.06, 18:19
                taki max 4 godziny dziennie?
                Przecież będąc na stażu pracuje się na całym etacie, a nie na połowie.. W sumie
                z tego powodu nie mogłam mieć stażu tam, gdzie pierwotnie chciałam - bo
                wychodziło za mało godzin na miesiąc.

                Jednak - jak widać - dużo zależy od miejsca, na jakie się trafi.
        • Gość: bambi7 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.csk.pl 02.08.06, 17:53
          Te staże dotyczą ludzi, którzy chcą pracować "przerzucając papiery w biurze", a
          nie przyszlych inżynierów, dla których kserowanie papierów do niczego nie
          prowadzi.

          Jesli mój staż z UP ma wyglądać tak jak moja praktyka uczelniana na studiach,
          to DZIĘKUJĘ I DO WIDZENIA. Mówisz, że w czasie stażu trzeba sie samemu upominać
          o ciekawsze zajecia u przełożonych, żeby "awansować" i cały czas nie kserować
          papierów. Tyle tylko, że mój przełożony z góry powiedział, że nie ma dla nas
          (była jeszcze druga osoba oprócz mnie) żadnych zadań... i co Ty na to? Mam sam
          sobie coś wymyślać? Może powyciągam stare dokumenty firmy i pokseruje żeby mi
          sie nie nudziło. Wymyślaliśmy sobie robote przez pierwsze 10 dni, żeby sie
          tylko nie nudzić, a później to olaliśmy (tak samo zresztą jak oni nas).

          Wszystko zależy od firmy, ale tak to wygląda najczęściej - tylko po co takie
          firmy zgłaszają zapotrzebowanie na praktykantów na uczelniach, skoro nie ma dla
          nich roboty? Bezsens.

      • Gość: tynka Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.promax.media.pl 30.07.06, 18:35
        Powiem Tak.
        Jestem na stazu z PUP. Pracueje w wydziale komunikacji na prwach jazdy. Staz
        rozpoczełam w zasadzie zaraz po obronie w lutym. Za miesuac mi się konczy i
        wiem ze nie zostane, urzad Pracy nie mam podobno pieniędzy. ( jeden z
        parcownikow powiedział mi, ze jak nie mam znajomości, to mogę sie tylko
        połudzic ze zostanę
        Przeszłam ciezki staz w gorące wymainy. Moge wam powiedziec ze robie to co
        innni pracownivy. Na początku było cięzko. Mase dokumentów do wyciagani w
        zimnym brudnym archiwum, gdzie było zimaa trezba chodzic w kilku setrach i
        szaliku, kurz nie do opisania. Wszyskie ciuchy po każym dniu nadawały sie do
        moczenia.Zostawałm kilka razy po godzinach oczywiśćie za bóg zapłac. Teraz mnie
        juz jest dokumentow do szukania wiec robimy ine rzeczy , w zasadzie to co
        innni: obsługujemy petentów, rejestrujemy kierowcó. Teraz przez 2 tyg. bede
        zastępować koleżnke (normalny pracownik, który idzie na urlop. Czy mi to cos da
        to nie wiem. Wiem ze za miesiac zostane bez pracy. Chce isc na SUM s dlalmie to
        sporo pieniedzy i nie wiem czy pojde. To jest moje jedyne wielkie teraz
        marzenie. Nie wiem gdzie szukac pracy i co dalej ze soba robic
        • m-biuro Re: STAŻ z Urzędu Pracy 04.08.06, 11:28
          po stazu mozesz wyjechac jako aupair i traktowac taki pobyt jako szanse na
          poprawienie znajomosci jezyka obcego i samodzielne poszukiwanie pracy. podczas
          pobytu w roli aupair mozna spokojnie szukac pracy i/lub studiow dla siebie (i/
          lub partnera), majac zapewnione mieszkanie, utrzymanie i czas wolny,
          jednoczesnie poznaje sie kraj, nawiazuje znajomosci i przyjaznie. nie szuka
          sie najtanszego noclegu
          i najtanszego jedzenia, nie zyje sie z perspektywa skonczenia sie gotowki i
          problemow z zakupem biletu powrotnego.

          Uczestniczki naszego programu moga przykładowo :
          - studiowac na Sorbonie,
          - odwiedzic dyskoteke w Londynie lub w Paryżu, w Berlinie lub w Chicago
          - zobaczyc corridę w Hiszpanii,
          - zwiedzić Luwr
          - znależc prace w Niemczech, Francji, Anglii, Irlandii itp.
          wszystko to jest w zasięgu reki każdej maturzystki i studentki, kazdej naszej
          o-perki.
          Wyjazdy na okres od 4 do 24 miesiecy.
          Wyjazdy trwają przez cały rok, mozna zgłosic sie w dowolnym okresie.
          Zobacz: aupair.com.pl e-mail; info(2)aupair.com.pl
          Elzbieta kwasnik
      • Gość: mejolania Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 20:33
        Ja też jestem na stazu w państwowym urzędzie.( w jakim to lepiej nie mówię) i
        jest mi bardzo przykro jak mnie potraktowano. Jako jedyna na szczeblu
        pracowników administracyjnych mam wykształcenie wyZsze administracyjne
        (kierunkowe), kursy, itd. Od początku starałam sie wykonywać swoje obowiązki
        bardzo dobrze, zastępowałam pracownika na etacie! Pracuję szybko, dobrze,
        praktycznie przez 8 godzin na okrągło z 2 przerwami na jedzenie. Jestem bardzo
        zawiedziona, gdyż po 6 miesiacach stażu (który trwa nadal) z kilku stazystów -
        jednej dano umowę o pracę - dziewczynie, kóra ciągle sie spóźniała, dzwoniła
        podczas pracy przez telefon, ciagle jadła i myła półki w pracy, dziewczyna lat
        19 - bez zobowiazań bez dziecka, bez kwalilifikacji, tylko po szkole średniej,
        długo by opowiadać. A ja zostałam w cieniu, nie zauważona. Kto zgadnie
        dlaczego? Bo mam 5 letnie dziecko, jestem mężatką i jestem zagrożeniem, bo
        nawet kierwoniczka ma tylko wykształcenie średnie, bo niedaj Boze mój mały
        będzie chory i L4... Smutne, ale prawdziwe. Jak byscie zachowały siewobec
        takiej kierowniczki, która nwet nie zapytała mnie czy studiuję, czy się uczę?
        Jak traktowałybyscie kierwonika, który po 7 miesiacach stazu nie wie, jak
        stażysta ma na imię? Który na moje dzień dobry nie odpowiada bo pali papierosa
        lub udaje, że nie słyszy? Która dajac dziewczynie etat pyta ją o chłopaka? Jak
        poczulibyscie się? Jak śmiecie, którzy mimo wielu lat nauki w kierunku
        administracji i innego kierunku ? Ja tak właśnie sie poczułam, zrozumiałam, że
        wykształcenie nie jest ważne. I to bardzo boli. Nie warto na stażu sie starać.
        • Gość: tynka Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.promax.media.pl 30.07.06, 21:29
          u nas jest zapieprz jak nie wiem co. Od poczatku czuje sie presje, ze
          przyszlismy po to, aby kogos wygryść. ja jednk nie po o tam poszłam. Tez
          pracuje całe 8 godzin . Osttnio w pitek zastepowałam kolezanke< siedziałam na
          okienku. Przez cały dzien była tyko raz w toalecie i 15 min na sniadaniu,
          Miałam takiz apieprz, e tego sniadania nawt nie chciał mi sie jeść. Tezjes tem
          po studiach licencjacie (dziennie)Przykre jest to, ze wtym urzędzie pracuje
          jeden klan rodzinny i chociaz nie wiem jak bys sie starał to i tak nie
          zostaniesz
      • Gość: pola Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:28
        Tez odbylam staz i jestem happy.Poznalam wielu nowych ludzi-dla mnie ta praca
        byla sama przyjemnoscia, nawet nie myslalam o tym ze marnie mi placa. Zdobylam
        doswiadczenie dzieki ktoremu mam duzo wieksza szanse na prace za
        granica(skozystam z niej). Wszystko zalezy od tego GDZIE idziemy na staz i czy
        ma to jakis sens i przyszlosc.
        • Gość: Marta Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.06, 23:39
          Zgadzam się z poprzedniczką (pola). Ważne GDZIE się idzie na staż. Urzędy
          odpadają - tam jest największa rotacja. Ja od razu odrzuciłam WSZYSTKIE firmy
          państwowe. Miała do wyboru ogólnie 7 Szkoła wyższa, urząd skarbowy i Sąd
          odrzuciłam od razu. Wybrałam jedną firmę w której niedawno po 9 miesiącach
          stażu dostałam umowę na czas nieokreślony. Naprawdę darujcie sobie wszelkiero
          rodzaju instytucje państwowe...każdy wie jak tam jest :-/ Ja jestem baaaaaardzo
          szczęśliwa, że poszłam na staż, nawet gdybym nie dostała pracy - zawsze liczą
          się kontakty i doświadczenie! Pozdrawiam

          Marta
          • Gość: Profes79 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: 81.144.141.* 02.08.06, 02:52
            Problem z tym, ze z moim wyksztalceniem CHCIALEM trafic do urzedu. Bo nie po to
            konczylem WYBRANY przez siebie kierunek administracji zeby tej wiedzy nie
            spozytkowac. NIestety - urzedom ludzie wyksztalceni potrzebni nie sa. Przyklad?
            Kumpel z roku byl na stazu w skarbowce - za przelozonego mial magistra
            filozofii... Tez mial zludzenia. Na poczatku. POtem dal dluga do firmy
            doradzczej gdzie zarabia 5 razy tyle co mialby w urzedzie...
            • martak82 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 02.08.06, 10:29
              ja jestem inzynierem i staz bede miala w prywatnej firmie na stanowisku
              zgodnym z kierunkiem. mam tylko nadzieje ze ci z UP nie wymysla jakichs nowych
              zasada wlasnych,- chodzi mi o prace na umowe zlecenie. przegladalam archwium na
              forum i widze ze czasami robia z tym jakies problemy.
              PS. a jak oni to sprawdzaja czy ja pracowalam na zlecenie jakos tsudentka czy
              nie?/ ;)
              pozdrawiam
              • Gość: ola Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 11:36
                mam takie pytanie: o co chodzi z tą pracą na umowę - zlecenie?? Czy to prawda,
                że jeżeli ktoś tak pracował w czasie studiów, to nie może zostać skierowany na
                staż z urzędu pracy??
                • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 11:48
                  Bezpośrednio z obecnie obowiązujących zapisów ustawy i rozporządzenia nie ma
                  przeszkód, aby osoba, która pracowały czy to na umowę o pracę, czy umowę -
                  zlecenie itp. mogła odbywać staż o ile spełnia warunki ustawowe. Słynny już na
                  tym forum zapis, że jeżeli pracowało sie powyżej 3 miesięcy to nie można
                  korzystać ze stażu wynikał ze wcześniejszych zapisów i to nie wprost, ale z
                  interpretacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Obecnie nie ma takich
                  przeszkód, ale również zgodnie z zaleceniami Ministerstwa najpierw powinny być
                  kierowane osoby najbardzie potrzebujące tj., które w ogóle nie pracowały lub
                  pracowały krótko. Dodatkowo istnieje mozliwość, że dany PUP ma utworzone
                  Kryterium organizacji staży itp. gdzie osoby, które pracowały nie mogą
                  korzystać ze stażu. Jest to narazie zgodne z ustawą, gdyż w obecnej chwili
                  zawsze mozna wykazać, że są osoby, które bardziej potrzebują aktywizacji w
                  formie stażu.
                  Tyle teoretycznie i skrótowo:) Praktycznie jest hmmm.. różnie
                  Pozdrawiam
          • Gość: mysiówa Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.pl / 80.50.77.* 03.08.06, 00:43
            Po pół roku na stażu w instytucji państwowej zostałam odprawiona z kwitkiem, bez
            żadnej szansy na jakiekolwiek zatrudnienie, mimo iż robiono mi duże nadzieje.
            Niestety w ostatnim tygodniu stażu wszystko się wyjaśniło. Przez okres mojego
            pobytu maglowano mnie, próbując dowiedzieć się czyją jestem krewną. Niestety nie
            miałam tam żadnej rodziny ani znajomych rodziny. Tyrałam jak wół, byłam
            uprzejma, pomocna, pracowita - po prostu cnót wszelkich bezdenna głębina, ideał
            pracownika ale nie wazeliniarza. Strasznie zależało mi na pracy. Jednak nie ceni
            się dobrych pracowników, tylko tych którzy mają olbrzymie plecy. Ręka rękę myje
            szczególnie w małych powiatowych miasteczkach. To boli, gdy idzie się w odstawkę
            a córka dyrektorki i córka znajomej dyrektorki zostają. Dano mi odczuć, że
            jestem niepotrzebna, gdyż widziano we mnie zagrożenie. Niektórzy wyładowywali na
            mnie emocje i podsuwali świnie. Za te 450zł na miesiąc nie warto było. W każdej
            publicznej placówce siedzi banda i pilnuje miejsc pracy dla "bliskich i
            znajomych królika".
            • Gość: aga Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 18:59
              Również jestem na stażu. Na początku musiałam chodzić przez 2 tyg za friko żeby
              wkońcu podpisali umowę. Potem było raz lepiej raz gorzej i tak minęło pół roku
              (pełniłam zadania sektetarsko - asystenckie). W międzyczasie przedłużono mi
              umowę o kolejne 3 miesiące. Zmienił się Prezes i przez pierwsze dni
              jego "panowania" traktował mnie jak powietrze, bo byłam "spóscizną" po byłym
              Prezesie. Potem przeniósł mnie do kasy. Ale najgorszy był jego stosunek do
              ludzi. Ujęłabym go go tak: ja pan - wy poddani. Okropność!
              A wracając do tematu, staż sam w sobie nie jest ani dobry ani zły. Zależy od
              wielu czynników (m.in. na jakich ludzi się trafi, nastawienia stażysty - chęci
              zdobycia doświadczenia) A mało kiedy zatrudniaja po stażu, więc lepiej się nie
              nastawiać i być później miło zaskoczonym niż roaczarowanym. I rozglądać się za
              pracą.
      • Gość: migotka_1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.bos.com.pl / *.bos.com.pl 03.08.06, 10:37
        Tez mysle ze warto, ale..
        svenja1 mialas duzo szczescia skoro udalo ci sie zostac chociaz w pierwszym
        rzucie po stazu. Ja tez bylam na 1 stazu w urzedzie i mimo zachwytow na moj
        temat i relacji ktore nadal utrzymuje, miejsca dla mnie - osoby bez znajomosci
        i plecow wysoko nie bylo. W urzedach jesli jest waska specjalizacja
        departamentu, wydziału stazysta nie nauczy sie wiele na przyszlosc, bo uczy sie
        procedury w danej placowce, a jesli po stazu mu podziekuja to ...
        Teraz jestem na stazu w prywatnej firmie.Ucze sie wiecej rzeczy uniwersalnych.
        Mysle ze roznica miedzy firma a urzedem tez jest taka iż firmie zależy na
        pozostawieniu dobrego, przyuczonego do zadań i znającego firme pracownika. Bo
        dla firmy przuczanie to strata, dobry pracownik wdrożony - to zysk firmy! A
        urząd nie musi o nic zabiegac bo ma budżet. W urzedach rządzą zanjomosci i moga
        wziasc kolejnych 5 stazystow przyuczyc, a potem znowu kolejnych..Raczka rączkę
        myje - PUP ma wyzsze statystyki, Urzad darmowych pracownikow.
        Oto moje zdanie!
      • Gość: aqq Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:10
        odpowiem warto pod warunkiem że nie mamy nic innego w danej chwili ale na stazu
        należy zaczac szukac pracy innej od pierwszego dnia stazu
        • anyutek Re: STAŻ z Urzędu Pracy 03.08.06, 13:50
          Nie warto iść na staż od razu, bo to strata czasu.
          Jestem po dwóch stażach. W czasie ich odbywania wykazałam sie dużą
          pracowitością. Po zakończeniu stażu obiecywano mi pracę, tylko po to,żeby mieć
          ze mnie pożytek.
          Dlatego zgadzam się z Tobą, że jeżeli już idziemy na staż, nalezy od razu zacząć
          szukać pracy. Dobre strony stażu: kontakt z ludżmi i 450 zł.
          • Gość: o matko Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.08.06, 16:38
            450 to dla ciebie dobra strona stazu?
            chyba se jaja robisz
            • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 03.08.06, 17:04
              Hmmm, mając w perspektywie 450 zł i zajęcie, a 0 zł i brak zajęcia, to
              naturalnie jest to dobrą stroną!

              Najgorsza jest bezczynność.
              • bessman Re: STAŻ z Urzędu Pracy 03.08.06, 20:00
                Ja jestem absolwentem i nia mam zamiaru iść na staż, który mi proponowano. Nie
                będę się ośmieszał pracą za 125 euro. Dlatego za miesiac jade do UK - tam
                przynajmniej bede wiedzial za co robie.
                pzdr dla flustratow na stazach (czytaj niewolnikow)
                • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 03.08.06, 22:23
                  Powodzenia w UK.
                  Bądź dobrze zarabiającym niewolnikiem w obcym kraju ;)
                  • Gość: do svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:24
                    svenja1 napisała:

                    > Powodzenia w UK.
                    > Bądź dobrze zarabiającym niewolnikiem w obcym kraju ;)
                    >

                    Kiedyś to niewolnik dotawał chociaż strawę i dach nad głową od swojego pana a
                    Ty co zrobisz ze swoimi 450 PLN? Pewnie masz studia skończone i w ogóle masz
                    godność osobistą by pracować za takie grosze??? Wolę lepiej być na zmywaku w
                    innym kraju ale przynajmniej normalne pieniądze zarabiać a nie być
                    nieudacznikiem życiowym we własnym kraju.
                    • Gość: do do svenja1 hmmm... IP: *.prenet.pl 04.08.06, 11:13
                      tylko odpowiedz sobie na proste pytanie kto jest tym nieudacznikiem ?

                      Ten co nie potrafil sobie znalezc pracy w kraju i wyjechal bo tak jest latwiej i
                      tam zmywa gary z dyplomem mgr w kieszeni czy ten co zostal, potrafil znalezc
                      prace i pracuje za 1500zl netto siedzac przy komputerku calymi dniami ?
                      Staz jest tylko chwilowy, a ty na zmywaku bedziesz robil do konca zycia. To
                      zadna filozofia jechac do kraju gdzie pomywaczem moze zostac kazdy, bylbym pelen
                      podziwu gdybys pojechal do UK po studiach i pracowal na takim stanowisku do
                      ktorego predysponuje cie wyksztalcenie. I kto tu mowi o godnosc ... uczyc sie
                      cale zycie zeby tylko zmywac garnki ... bylo wyjechac 2 lata temu a nie czekac
                      do dzisiaj.
                      Staz do bzdura, szczegolnie za te pieniadze ... ale nie przeszkadza w szukaniu
                      normalnej pracy...
                      • Gość: ?? minimalisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:46
                        Jeżeli dla Ciebie 1.500 netto to duże pieniądze to mi Ciebie żal. Ja w PL
                        zarabiałem 1.700 netto i co? Nawet mieszkania bym sobie nie kupił na kredyt za
                        takie pieniadze.
                        • Gość: !!!! hmmm IP: *.prenet.pl 04.08.06, 12:34
                          a czy ja pisalem ze duzo ? ja dopiero zaczalem pracowac, jak goscia po studiach,
                          bez doswiadczenia to niezle (daleko od warszawki). I nie usmiecha mi sie myc naczyn
                          • Gość: ?? Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:05
                            I myślisz że w PL będziesz za 10 lat zarabiał dużo więcej? zejdź na ziemię.
                            • Gość: !!!! Re: hmmm IP: *.prenet.pl 04.08.06, 13:10
                              hehe no pewno, ze bede - wiem ile zarabiaja ludzie z troche wiekszym stazem w
                              firmie to wiem na co moge liczyc i to nie bedzie 10 lat - trzeba bylo konczyc
                              studia z glowa, a nie z mysla, ze do konca zycia bedziesz myl gary w UK.
                              • Gość: ?? Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 16:59
                                Gość portalu: !!!! napisał(a):

                                > hehe no pewno, ze bede - wiem ile zarabiaja ludzie z troche wiekszym stazem w
                                > firmie to wiem na co moge liczyc i to nie bedzie 10 lat - trzeba bylo konczyc
                                > studia z glowa, a nie z mysla, ze do konca zycia bedziesz myl gary w UK.

                                Skończyłem 2 kierunki studiów chłopczyku, prawo i ekonomię na uniwersytetach.
                                mam zamiar tam iść na ich studia. Ty jakieś lepsze kierunki studiów skończyłeś?
                                Jak trochę podrośniesz to zobaczysz że awans i duże pieniądze nie zależą od
                                stażu pracy ale od innych czynników typu uklady i ukladziki. Tak właśnie jest w
                                PL.
                                Tym niemniej zycze powodzenia
                                nie pozdrawiam
                                • Gość: !!!! Re: hmmm IP: *.prenet.pl 04.08.06, 18:44
                                  smieszysz mnie bo skoro skonczyles 2 kierunki i pracowales za 1700 to
                                  udowodniles tylko, ze to ty jestes frajer i dales sie dymac, a nie ci za 460zl,
                                  i to jeszcze prawo i ekonomie - jakby to bylo niewiadomo co, prawo to moze i
                                  jeszcze bo trzeba miec plecy by sie dostac (no ale plecow braklo na wieksza
                                  kase) - hehehe sory ale wyroslem z bajek i nie wierze ci ani troche. tym
                                  bardziej ze po 2 kierunkach wybywasz do UK na zmywak i do szkoly.
                                  Jeszcze dalej, skoro chcesz tam studiowac to znaczy ze znasz jezyk z
                                  przynajmniej dobrym stopniu to powinines pomyslec o czyws wiecej niz praca w
                                  knajpie, ale jakos nie zaprzeczyles. (innymi slowy nie urzekla mnie twoja historia)

                                  A skonczylem jeden, a dobry kierunek skoro nie musze wyjezdzac.
                                  • Gość: ?? Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 19:12
                                    Gość portalu: !!!! napisał(a):

                                    > smieszysz mnie bo skoro skonczyles 2 kierunki i pracowales za 1700 to
                                    > udowodniles tylko, ze to ty jestes frajer i dales sie dymac, a nie ci za
                                    460zl,
                                    > i to jeszcze prawo i ekonomie - jakby to bylo niewiadomo co, prawo to moze i
                                    > jeszcze bo trzeba miec plecy by sie dostac (no ale plecow braklo na wieksza
                                    > kase) - hehehe sory ale wyroslem z bajek i nie wierze ci ani troche. tym
                                    > bardziej ze po 2 kierunkach wybywasz do UK na zmywak i do szkoly.
                                    > Jeszcze dalej, skoro chcesz tam studiowac to znaczy ze znasz jezyk z
                                    > przynajmniej dobrym stopniu to powinines pomyslec o czyws wiecej niz praca w
                                    > knajpie, ale jakos nie zaprzeczyles. (innymi slowy nie urzekla mnie twoja
                                    histo
                                    > ria)
                                    >
                                    > A skonczylem jeden, a dobry kierunek skoro nie musze wyjezdzac.


                                    Żal mi Ciebie deklu. Nie muszę wyjeżdżać ale chcę a to różnica. Czy każdy kto
                                    myśli inaczej niż ty to frajer? Chcę mieszkać za granicą i to jest mój własny
                                    wybór. Skoro w PL mieszkają tacy debile jak ty wybór ten jest słuszny.
                                    • Gość: !!!! Re: hmmm IP: *.prenet.pl 04.08.06, 19:40
                                      ROTFL teraz to mnie rozniosles, przeciez to ty zaczales wyzywac wszystkich,
                                      ktorzy sie zgadzaja na staz, ze nie maja godnosci osobistej i ze sa
                                      nieudacznikami, a ty jestes super gosc bo nie poszedles na staz. I to wtedy
                                      twoje slowo bylo tym jedynym slusznym - hhahaha. Gosciu sie gubisz w zeznaniach :D
                                      Ja ci tylko przedstawilem obraz jak ciebie widze i beda cie widziec inni - widac
                                      nie spodobalo sie to za bardzo, a co dopiero jak zderzysz sie z rzeczywistoscia.
                                      Ale to przeciez to ty bedziesz ten gosc co chcial wyjechac i spuscic pare lat
                                      studiow razem z resztkami boczku po sniadaniu tylko po to zeby pokazac nam
                                      maluczkim, ze w Polsce mieszkac znaczy nie miec godnosci - hehehe.

                                      PS. Kup sobie duzo kremu do rak u nas jest tanszy.
                                    • Gość: ola Re: hmmm IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:44
                                      czy Twoim zdaniem w Polsce pozostali tylko debile?? Jeżeli tak to sie mylisz...
                                      na szczescie nie dla kazdego najwazniejsz sa pieniadze
                        • Gość: !!!! materialisci IP: *.prenet.pl 04.08.06, 12:41
                          No i powiedz co z tego ze zarobisz jakies 1200eur, odloz z tego nawet te 300eur
                          no i co z tego masz? Robisz po 10h, przylazisz do domu i gapisz sie w sufit, "bo
                          nie wydam kasy, bo oszczedzam". Po roku stwierdzasz ze jeszcze za malo zarobiles
                          zeby wrocic, i tak naprawde to tam osiadziesz (i slusznie) i do caly czas
                          bedziesz dymal z najnizsza stawke tylko po to by pokazac Polakom w kraju ze nie
                          dales sie dymac na stazu - hmmm dzieki ale do mnie to nie przemawia.
                          • Gość: emigrant Re: materialisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:04
                            Gość portalu: !!!! napisał(a):

                            > No i powiedz co z tego ze zarobisz jakies 1200eur, odloz z tego nawet te
                            300eur
                            > no i co z tego masz? Robisz po 10h, przylazisz do domu i gapisz sie w
                            sufit, "b
                            > o
                            > nie wydam kasy, bo oszczedzam". Po roku stwierdzasz ze jeszcze za malo
                            zarobile
                            > s
                            > zeby wrocic, i tak naprawde to tam osiadziesz (i slusznie) i do caly czas
                            > bedziesz dymal z najnizsza stawke tylko po to by pokazac Polakom w kraju ze
                            nie
                            > dales sie dymac na stazu - hmmm dzieki ale do mnie to nie przemawia.

                            Oszczędzam?? po co? ja chcę tam żyć i mieszkać. Po co mam wracać do Pl?!?
                          • Gość: ja Re: materialisci IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:46
                            do mnie tez nie:-)
                • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 04.08.06, 09:20
                  no teraz to sie popisales, bedziesz dymal na zmywaku z pare EUR, Tez mialem
                  takie mysli, nie znajde pracy przez 2 miesiace to spadam - i na szczescie nie
                  musze zmywac naczyn dla angoli, tak naprawde to i tak dzieki nim mam ja wyplate,
                  ale przynajmniej nie jestem obywatelem 3ciej kategorii (nawet za Hindusami)
                  tylko siedze w Kraju.


                  Pozdro dla frustratow w UK, niech wam garnki lekkie beda.
      • Gość: mateusz Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 09:36
        A jest tu ktoś, kto robił staż, ale nie z PUP, tylko za normalne pieniądze,
        które zaoferowała mu jakaś firma?
        I czy to prawda, że nawet jak sobie samemu znajdę staż, to może się okazać, że
        PUP nie ma na to pieniędzy?
        • Gość: Aśka Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.ztpnet.pl 04.08.06, 11:01
          Te staże są nic nie warte.Zresztą wynagrodzenie w polskiej rzeczywistości jest
          tak marne ze najlepiej jest stąd wyjechać.Wielu moich znajomych wyjechało z
          Polski i nwet nie mysła o powrocie tutaj.Chyba ze kogos zadowala 1000 zł
          miesięcznie to prosze bardzo.Tutaj sie nigdy nie dorobicie.
      • Gość: af Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:50
        jasne, ze warto! ja bylam na stażu z UP i co prawda nie zostałam potem
        zatrudniona w miejscu, gdzie staż odbywałam, ale dzięki doświadczeniu tam
        zdobytemu dostałam dwie kolejne prace (kolejni pracodawcy podkreślali, że w
        dużej mierze właśnie doświadczenie zadecydowało o zatrudnieniu mnie).
        Co nie zmienia faktu, ze o funkcjonowaniu UP mam złe zdanie...
        Ale staże są naprawdę przydatne!
        • Gość: ken Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:52
          Najlepszym stazem jest normalna praca a a nie jakiś wytwór wyobraźni z UP. A
          jeżeli ktoś po studiach nie umie znaleźć sobie normalnej pracy to po tzw. stażu
          też go nie znajdzie.
          • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:53
            Wytwór wyobraźni hmmm. Ja akurat moge porównać z rynkiem irlandzkim. Tam też są
            staże:) A ta dyskusja jest dość nudna, bo wg mnie wystarczy, że 50% osób
            wskaże, że ta forma aktywizacji jest przydatna i to oznacza, że staż jest ok.
            Chcę jedno zauważyć, większość uwag nie odnosi się do tego, że staż jest zły
            sam w sobie, tylko do jego realizacji. A to już całkiem inna kwestia. A i nie
            rozmawiajmy o wynagrodzeniu, bo jeżeli 460 zł to mało to jaka powinna być
            stawka? Oczywiście proszę wziąć pod uwagę minimalne wynagrodzenie i inne
            czynniki tj. obecną sytuację w Polsce (ja też uważam, że za mało zarabiam i
            myślę czy by nie wyjechać za granicę).
            Pozdrawiam
            • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 04.08.06, 13:07
              chocby te minimum 900zl br. to juz by to wygladalo bardziej po ludzku. niby
              tylko 200zl na reke roznicy ale jest to mniej ponizajace. Ja bylem na stazu na
              szczescie nie za dlugo i jak sobie pomyslalem ze za miesiac lazenia tam dostaje
              460zl z czego 100 musialem wydac na bilet miesieczny ( a co maja powiedziec
              osoby ktore mieszkaly poza miastem dochodzil miesieczny za PKS), to mnie lekko
              przytykalo. A jak sie ktos zapytal za ile robie to tylko pozostalo sie
              zaczeriwnic i powiedziec "460zl, to smiech tez jest na sali".

              Obecna sytuacja w Polsce nie napawa optymizmem, rzad zamaiast myslec jak pomoc
              bezrobotnym zaciera rece bo im wskaznik spadl, bo sie absolwenci nie rejestruja
              nawet w zasilkowni tylko od razu wyjezdzaja, a oni tylko mysla kogo by jeszcze
              do pierdla wsadzic, i co zrobic zeby dac koledze, rodzince dorobic na poanstwowym.
              • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:38
                Dzień paskudny, ludzi mało to sobie popiszę.
                Właśnie obecna sytuacja w Polsce. To teraz tak za staż 900 zł (a zauważmy, że
                to jest stypendium)a minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosi również 900 zł.
                Jakoś nie widzę, żeby to byłoby prawidłowo w przypadku gdy staż to nie jest
                podjęcie pracy. Obecnie stypendium stażowe jest skorelowane z zasiłkiem dla
                bezrobotnych. W sumie to jest naprawdę skomplikowany temat zaczynając od tego,
                że w Polsce minimalne wynagrodzenie jest zdecydowanie za niskie. W przypadku
                większego minimalnego nie widzę przeszkód np. w ustaleniu wysokości stypendium
                stażowego na poziomie 50% minimalnego wynagrodzenia.
                Ale i tak jest temat skomplikowany.
                Pozdrawiam
                • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 04.08.06, 14:09
                  wlansie caly ten system ztazu z PUP jest do bani. co z tego ze laze do pracy,
                  robie tam jakies pierdoly (w moim przypadku robilem dokladnie to samo co moj
                  niby opiekun - kolega z roku wczesniejszego) i nic z tego nie mam. Odhaczyc
                  karza sie co miesiac, gdzie trzeba sie zwalniac z pracy dymac na PUP odstac
                  swoje i wracac - K R E T Y N I Z M.

                  Powinno to byc ja przyjecie na okres probny, za normalna place. nowego
                  pracownika tez trzeba przyuczyc do sytuacji w firmie, do procedur itp, tak samo
                  jak stazyste. To nadal mogloby sie nazywac stazem ale pozwalaloby spojrzec innym
                  w oczy.
                  • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:24
                    A dlaczego to wtedy miało by być stażem?? Nie rozumiem - w takim przypadku to
                    normalna praca i tyle. O proszę bardzo nawet mamy na coś takiego nazwę umowa na
                    okres próbny:) Tak, że nie widzę przeszkód. Oczywiście trzeba tylko do siebie
                    przekonać pracodawcę. A z tym zwalnianiem no fakt u nas się zwalnia u
                    pracodawcy:) jak jakiś PUP chce robić sobie dodatkową robotę to proszę bardzo.
                    Z resztą jeżeli ta forma aktywizacji jest nieodpowiednio to można jej nie
                    przyjąć, prawda? No cóż skreśla się wtedy osobę z listy osób zarejestrowanych.
                    Ale przecież rejestracja jako bezrobotny jest dobrowolna.
                    Ja czegoś nie rozumiem jakto spojrzeć w oczy, może dlatego, że północno-
                    wschodnia Polska do bogatych rejonów nie należy. Jeszcze nikt się nie śmiał z
                    tego, że byłem na staży itp.
                    Pozdrawiam
                    P.S Trzeba było może próbować namawiać pracodawcę na skorzystanie z prac
                    interwencyjnych - tu jest już normalna umowa o pracę.
                    • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 04.08.06, 15:20
                      no tak tylko mam na mysli tak nie do konca normalna prace, bo pracodawca moglby
                      miec jakies znizki czy tym podobne udogodnienia.
                      Z ta rezygnacja to nie jest tak latwo bo razem ze strata statusu bezrobotnego ,
                      ktory notabene jest o dupe roztrzasc traci sie ubezpieczenie dla ktorego sie
                      wiekszoc rejestruje, gdyby nie to nawet bym tam nie zajrzal
                      • anyutek Re: STAŻ z Urzędu Pracy 04.08.06, 16:06
                        Mimo tych wszystkch negatywnych uwag nt. stażu, uważam, że jest jakimś
                        "światełkiem w tunelu". kto długo siedział w domu bez pracy, myslę, że mnie
                        zrozumie. W takiej sytuacji każda forma aktywności jest potrzebna. Nawet za
                        darmo (wolontariat). Nawiązuje się nowe kontakty, ma się więcej chęci do
                        szukania pracy, która w pełni nas usatysfakcjonuje (a nie zmywak w Anglii).
                        Przecież stabilizacja w życiu jest najważniejsza. Trzeba być bardzo cierpliwym
                        i upartym,aby znaleźć dobrą pracę w PL. Wyjazd do Anglii-tylko dla
                        pieniędzy(Większość z nas pracuje tam fizycznie, przykre...).
                        • Gość: rodak Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 14:57
                          Trzeba być bardzo cierpliwym
                          > i upartym,aby znaleźć dobrą pracę w PL. Wyjazd do Anglii-tylko dla
                          > pieniędzy.

                          Tu masz rację, ja pracuję tylko dla pieniędzy. Tylko, że tam płacą kilka razy
                          więcej.
                      • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 16:42
                        To ucieszy Ciebie wiadomość, ze prawdopodobnie od jesieni (termin może byc inny)
                        nie będzie ubezpieczenia w PUP. I skończą się kłopoty.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 04.08.06, 18:32
                          no mnie to nie cieszy ale na pewno pracownikow bo im bezrobocie spadnie i roboty
                          mniej bedzie bo nie bedzie po co sie rejestrowac.
                        • Gość: OLA Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:57
                          w TAKIM razie na jakiej podstawie bezrobotni będą przyjmowali przez lekarzy??
                          Wkrótce wybieram sie do tego urzedu...
                          • Gość: bambi7 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.csk.pl 06.08.06, 00:19
                            jak będą chcieli chodzić do lekarza, to będą musieli mieć pracę.... proste, nie?
                          • Gość: m Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.prenet.pl 06.08.06, 08:27
                            jak zaplaca to pojda, albo beda musieli samemu sobie skladke oplacic - z czego ?
                            a kogo to obchodzi, przeciez mamy tanie panstwo, no i bezrobocie znow spadnie,
                            ceny pojda w dol i wogole bedzie zajebiscie.
                            • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 10:16
                              Normalnie będą przyjmowani. Po prostu będą objęci powszechnym ubezpieczeniem
                              zdrowotnym. Dokładnych rozwiązań jeszcze nie wiem. Jest to bardzo dobry kierunek
                              zmian, bo takie dziwne powiązania z faktem, zarejestrowania w urzędzie pracy to
                              chyba tylko w Polsce występuje.
                              Pozdrawiam
              • Gość: K. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.pronet.lublin.pl 11.08.06, 20:38
                ja bylam na stażu w 2004 roku, (6mc-y), nie nudizlam sie, przez pierwszy
                tydzien bylo wzajemne poznawanie co mozna mi powierzyc a czego nie, po tygodniu
                robilam to co inne dziewczyny a po miesiacu pracowalm juz jak stary pracownik,
                8 godzin dziennie sprawy te co inne dzieczyny, bylam niby do pomocy a robilam
                za nie spawy, pomagalm im a przy tym sie ucyzlam, nie bylam na urlopie ktory mi
                przyslugiwal tylko parcowalam i w sylwestra, ktory wypadal w dzien roboczy, po
                stazu zaproponowali mi prace, przyjechal, nie zlauje, zarobki malem 1200
                brutto, ja po studiach, dobra znajomosc 2 jezykow, ale mam prace i nie uwazam,
                ze staz byl strata czasu
      • Gość: zse9876 Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:14
        na staż iść warto tylko trzeba go wybrać samemu, ja dostałem z PUP w bibliotece, myślałem że się czegoś nauczę, a moim zadaniem jest siedzenie 8 godzin na stołku, o wynagrodzeniu nie ma co mówić bo to nie to tu chodzi,
        za nic tu nie zostanę dłużej jak sobie pomyślę że musiał bym tak całe życie za 1200
      • Gość: qqq Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.68.80.24.ostrow80.tnp.pl 10.08.06, 15:17
        wie ktos cos na temat zmian zasad stazu absolwenckiego? dla tych co maja dopiero
        isc na staz
      • Gość: KLIO Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 10:53
        Czy warto iść na staż? Podobno każdy musi to przejść... Ja np. jestem po
        studiach magisterskich, teraz robię podyplomowe. Od ponad roku, czyli od chwili
        obrony pracy mgr, jestem osobą bez pracy. Szukam inensywnie w swoim mieście, w
        okolicy, w sąsiednich miastach. Jeżdżę na rozmowy kwalifikacyjne, zwykle są 2-3
        w miesiącu. Ale jak dotąd nic... Już kilka razy wydawało mi się, że już jestem
        blisko. Pracodawca zapewniał, że mam odpowiednie wymagania i kwalifikacje,
        doświadczenie itd itp, kazał skontaktować się za dwa, trzy dni, a później
        zupełnie żadnego kontaktu! Tylko dwa razy oddzwoniono do mnie w tym czasie i
        poinformowano, że rezygnują ze mnie i nie przechodzę do dalszego etapu
        rekrutacji. Staram się o prace umysłowe, gdzie spokojnie po okresie
        przejsciowym można zarabiać 1 500 000 zł. Do pracy fizycznej mnie nie wezmą,
        ponieważ mam za wysokie kewlifikacje (no chyba ze gdzieś tymczasowo np. przy
        zbiorach owoców). Na studiach czlowiek powinien nie tylko sie uczyc przedmiotu
        kierunkowego, ale i nabywac doswiadczenie w organizacjach akademickich. I tak
        bylo ze mna - wolontariat, samorząd wydzialowy, kola naukowe. I co? I nic?
        Studia podyplomowe maja mi pomoc byc osoba bardziej atrakcyjna na rynku w
        swojej branzy. Ale to kosztowne. Skad mam wziac na to pieniadze, skoro już 19
        miesiecy nie mam pracy? O staż z PUP były starania już od listopada 2005, ale
        dopiero w czercu 2006 sie udało. A i to tylko na nieco ponad 3 miesiące. Do
        tego konieczna byla interwencja u wladz samorzadowych i wojewodzkich. Umowa na
        staz zostala podpisana dokladnie w ostatnim dniu kiedy mozna to bylo zrobic
        zgodnie z Ustawą (sic!) bo juz rok mijał od opuszczenia murów alma mater i
        uzyskania tytułu magistra! Teraz jestem na tym stazu, dostaje 470 zł na
        miesiąc. Dobre i to, ale mam swiadomosc, że moge zarabiać nawet 4 razy więcej.
        Ten staż jest dla mnie ważny jednak nie z powodu pieniedzy, ale doświadczenia i
        kwalifikacji. Mam nadzieje, że to pomoże mi później w dalszych staraniach o
        pracę. Nadal szukam stałej pracy, cały czas wysylam e-maile i dzwonię. Czasami
        pojawia się zniechecenie i chęc ucieczki z kraju, bo człowiek chciałby zarabiać
        uczciwie na siebie, założyć wlasną rodzinę i cieszyc sie życiem. A tak musi
        myśleć, skad tu wziać pieniadze, trzeba sobie odmawiać wielu rzeczy. Ciężko
        jest spojrzec znajomym w twarz... Szanse na pozostanie tutaj po stazu sa zerowe
        i powiedziano mi to na samym wstepie. Z powierzonych obowiazkow wywiązuje się
        dobrze, ostatnio przeniesiono mnie do bardziej odpowiedzialnych zadań. Mam
        teraz lżejsze obowiazki, jest ich nieco mnie, ale wymagają intensywnego wysiłku
        umysłowego i kreatywności. A na początku było tylko kserowanie dokumentów,
        przekładanie teczek w archiwum, pieczętowanie listów, bieganie od stanowiska do
        stanowiska z informacjami od pracowników itp itd. Atmosfera jest miła, ludzie
        symaptyczni. Są też inni stażyści. Jak trzeba to pomagamy, jak jest chwila
        wolnego czasu to rozmawiamy. Ogólnie uważam, że taki staż jest dobry, ale po
        nim powinien nastpęować okres kilkumiesięcznego zatrudnienia próbnego juz za
        znacznie wyższą stawkę. Ja najprawdopodobniej po zakończeniu stażu z PUP bede
        nadal szukać pracy jeszcze tak do października. Ale w swiadomości już mam
        zakodowane, ze w tym kraju bez znajomości w rodzienie to nie da sie nic zrobić.
        Albo pomoże ci "bogaty wyjek" albo wyciągniesz "kopertę" albo się z kimś
        prześpisz to wtedy masz pracę. Są ludzie, którym sprzyja szczęście. Są tacy,
        ktorzy zalatwiają swoje sprawy niekoniecznie legalnie. W Polsce nie szanuje się
        pracy. Ludzie często pracują ponad siły a płaca jest minimalna. System jest żle
        skonstruowany, podobnie jest ze szkolnictwem i to się jedno z drugim scisle
        wiąże. Niekiedy wydaje mi się, ze jestem już na dobrej drodze, ale zawsze pod
        nogi padają nowe klody... Czasami sobie myślę, że lepiej będzie, jak sobie
        strzelę w łeb.
        • Gość: zenek Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 11:32
          SZCZEGÓLNIE WARTO IŚĆ NA STAŻ JEŚLI ODBIWASZ GO JAKO POMOCNIK MAGAZYNIERA :/
          • Gość: bueha Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 15.08.06, 12:45
            albo jako pracownik obsługi stacji paliw!
      • Gość: gigi Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:39
        mam pytanko, czy pieniądze za staz otrzymuje sie "do reki" czy trzeba zalozyc
        konto w banku?
        • svenja1 Re: STAŻ z Urzędu Pracy 07.09.06, 23:28
          U mnie w PUP było "do ręki", nie wiem czy gdzieś idą na rękę i zezwalają na
          konto :)
          • Gość: eddie Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 08:07
            svenja1 napisała:

            > U mnie w PUP było "do ręki", nie wiem czy gdzieś idą na rękę i zezwalają na
            > konto :)

            A jak już pieniądze wpłyną na konto, jak jesteś w stanie przeżyć za 450 PLN?
            miesiąc?

      • poszukiwacz_pracy Re: STAŻ z Urzędu Pracy 08.09.06, 09:27
        Ja byłem na stażu w urzędzie i uważam, że taki staż to marnowanie czasu, bo i
        tak pracy nie dadzą po nim. Nie nauczyłem się na nim nic nowego, do tego
        zdobywałem doświadczenie które mi do niczego nie przyda się. Poszedłem tam jako
        informatyk, a większość czasu zajmowała mi jakaś praca biurowa w excelu
        (którego znam dobrze) w końcu nie jestem księgowym, albo zabawa faksami albo
        kserem. Mój staż przypominał mi jakieś żałosne praktyki, po których nic
        przydatnego nie nauczyłem się. Informatyk tam zatrudniony pewnie obawiał się że
        ja mogę odebrać mu pracę w końcu on miał tylko średnie a ja wyższe. Jak
        przyszedłem na staż powiedziano mi pierwszego dnia, że i tak u nich nikt z nas
        stażystów pracy nie dostanie bo nie mają pieniędzy. Po stażu dalej nie mam
        doświadczenia zawodowego w swoim zawodzie i jestem w tym samym punkcie co po
        zakończeniu studiów. A urząd obecnie ma kolejnych stażystów z PUP, fajna metoda
        na dziurę budżetową w instytucji, co 2 pracownik to stażysta pracujący za
        darmo. Zwalczanie bezrobocia przez PUP polega na zatrudnianiu urzędników którzy
        nic pożytecznego nie robią dla zwalczania bezrobocia. Jeśli przestaną opłacać
        ubezpieczenie zdrowotne to wyrejestruję się, bo stanie w kolejce po to żeby
        złożyć podpis dołuje mnie. Przeklęte bezrobocie.
        • Gość: Magda Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.solarnet.silesianet.pl 08.09.06, 10:06
          bardzo dobrze napisana-taka jest wlasnie cala prawda!
          a czy slyszales o tym ze maja zlikwodowac w PUP oplate za ubezpieczenie
          zdrowotne??
          ...bo jesli tak to mnostwo osob sie wypisze z PUP!
          • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:58
            Każdy kto interesuje się tematem słyszał. Na razie duży opór stawia
            Ministerstwo Zdrowia. Mam nadzieje, ż przejdzie, bo to nie jest normalne, że
            ludzie tylko dla ubezpieczenia się rejestrują (przynajmniej w praktyce
            działania urzędów pracy w UE).
            Pozdrawiam
            • poszukiwacz_pracy Re: STAŻ z Urzędu Pracy 08.09.06, 13:15
              To jak będą się leczyć teraz np ci biedni ludzie np ze zlikwidowanych pgrów? Ja
              np na wizytędo lekarze mogę zarobić zamiatając jakiś supermarket albo myjąc
              gary w McDonaldzie :(
              • Gość: urz. Re: STAŻ z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 13:41
                Normalnie tak jak dotychczas. Nie likwiduje się przecież ubezpieczenia
                zdrowotnego jako takiego tylko likwiduje się jego powiązanie z rejestracją w
                urzędzie pracy.
                Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka