Gość: heyticzer Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 18:25 Wstyd mi za Ciebie. Jesteś idealnym przykładem polskiej, niezmąconej, najczystrzej próby i niczym nie uzasadnionej zawiści. Może wspomnisz o swoich magisterskich osiągnięciach? Współczuję Twoim uczniom - wszak nauka to także wychowanie, nie tylko dydaktyka, a czego mogą nauczyć się młodzi ludzie od tak bezinteresownych zawistników jak Ty? Rozumiem, że czujesz się zagrożona "chemiczką" skoro tak bardzo uwiera Tobie jej obecność, ambicja i pracowitość. A może sama zabierz się do pracy i nie wierz za bardzo w swój mgr filologii. To juz było, ajedyny sens tego zawodu to ciągła praca i rozwój. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agapedagozka Re: nauczyciele bez kwalifikacji 01.09.06, 20:28 Ja mam skończone dwa kierunki, zaczęłam trzeci by się doskonalić. Pracuję jako nauczyciel w szkole. Denerwuje mnie zachowanie szczególnie nauczycieli uczących od x w szkole wg jedenego systemu, tzn dyscyplina i zero kontaktu z uczniem. Większość z nich nie ma przygotowania pedagogiczne i ich metody wychowawcze nadają się jedeynie na smietnik(mowie o większości bo perełki nauczycielskie są). Podobnie i z młodzszymi wychowanie a anuczanie to całkiem inne sprawy, a większość ma braki pedagogiczne, brak kwalifikacji do danego przedmiotu, znam pełno przypadków gdzie np nauczycielką angielskiego jest kobieta po british school, a informatykiem osoba po podyplomówce, która nie zna np HTML-u. Takie pózniej skutki jakie młodziezy kształcenie przez w/w osoby, bo słowo nauczyciel to stanowczo za mało na określenie takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivet07 Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: 172.28.66.* 01.09.06, 21:07 Do niedawna pracowałam w prywatnej wyższej szkole uczącej przyszłych nauczycieli języków obcych. Jaka jest prawda o tych studentach zwłaszcza zaocznych? Większość z nich uczy nasze dzieci języka obcego nie mając o nim pojęcia. Wielu z nich powtarza 1 czy 2 rok i nadal uczą w szkołach i dostają na ta naukę dofinansowanie. To jest dopiero skandal!!! Nie mówię już o poziomie kultury tych ludzi- jak ktoś taki może być przykładem i wzorem dla młodzieży. Cieszę się, że już w tej szkole nie pracuję i nie muszę oglądać tych uczycieli bo nauczycielami ich nazwać nie można....niestety Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: nauczyciele bez kwalifikacji 01.09.06, 20:42 Mam pełne kwalifikacje i miałam bardzo dużo ofert pracy, co nie znaczy, że były fajne. Kiedy już zdecydowałam się na jedną, okazało się, że tak ułożono plan, iż jest ona bardzo niekorzystna, więc zaprotestowałam. Skutkiem tego dowiedziałam się, że mam postawę roszczeniową, nie można mieć do mnie zaufania i zniszczyłam sympatyczną atmosferę (he he) w zakładzie pracy. Ostatecznie zaproponowano mi umowę na niekorzystnych warunkach i w końcu ja także doszłam do wnisoku, że nie odpowiada mi praca w tak zgranym zespole. W międzyczasie przepadły pozostałe oferty i nie mam nic. Natchnęło mnie to nadzieją, że uda mi się znaleźć pracę w innym sektorze, ale sądzę, że to nadzieja płonna. Tak więc mimo kwalifikacji, wykształcenia i dwóch podyplomówek nie mam pracy. Dziwne, zaczynam mysleć, że to działanie celowe czynników wyższych, zwłaszacza, że zostało mi tylko pół roku do awansu zawodowego. Czasem mam wrażenie, że są to celowe prześladowania. Moja mama działała w Solidarności i była szykanowana. Mam dziwne wrażenie, że teraz od kilku ładnych lat spotyka to mnie. Te przypadkowe ciągi zdarzeń wcale nie zdają się być takie przypadkowe. Może jakaś grupa D działa sobie w ukryciu i podkłada mi kamienie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benn Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.versanet.de 01.09.06, 23:59 O rety, idealna dzialaczka Samoobrony by z ciebie byla. Idz, tam zrobia tobie przyszlosc! Odpowiedz Link Zgłoś
hanszt Re: nauczyciele bez kwalifikacji 01.09.06, 21:48 Jeśli nie zdobyła wymaganych kwalifikacji, będzie musiała odejść. Odpowiedz Link Zgłoś
156cm Re: nauczyciele bez kwalifikacji 01.09.06, 22:32 Wazne jest jaki kto ma dyplom, ale nie jest to najwazniejsze. Najwazniejsze to byc dobrym nauczycielem, otwartym, przyjaznym, kontaktowym, z poczuciem humoru, takim ktorego po prostu sie kocha a co najmniej lubi. Mozna miec doktorat a nie potrafic przekazac swojej wiedzy i mozna miec duzo mniej powazny dyplom i byc nauczycielem uwielbianym przez uczniow. Nauczanie to nie dyplomy, nauczanie to dawanie siebie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
ajala1 Re: nauczyciele bez kwalifikacji 01.09.06, 23:35 Czytam te posty i dochodzę do wniosku, że mam niebywałe szczęście, bo pracuję z profesjonalistami nie tylko na papierze. Oczywiście trafiają się miernotki /najczęściej świeżo po studiach/, ale w takim gronie muszą się podciągnąć. Moja szkoła długo nie miała szczęścia do anglistów - trafiały się zaiste niezwykłe egzemplarze. Od kilku lat jest dużo lepiej - przyszły dwie dziewczyny - ambitne, solidne,pracowite i kreatywne, a niejednokrotnie również okazały się asertywne. W ciagu kilku ostatnich lat ich uczniowie osiagnęli liczne sukcesy na forum miasta i kraju. Zorganizowały szereg imprez międzyszkolnych, przyjmowały w naszej szkole gości z zagranicy /zarówno grupy młodzieży, jak i związanych z oświatą przedstawicieli miast partnerskich/. Teraz każdy kto dołącza do zespołu anglistów musi dociągnąć do ich poziomu. One chętnie pomagają, ale nie dają się wmanipulować w "czarna robotę", której efekty idą na konto innych. Nie są przyjaciółkami, mają skrajnie różne charaktery, ale współpracują znkomicie. Wniosek prosty - musi być jakaś "lokomotywa", która pociągnie dany zespół. Jednostka ma małe szanse, ale już dwie jednostki to grupa. A propos kwalifikacji - jedna ma licencjat z języka, zas mgr z czegoś innego, druga CAE i mgr też z czegoś innego. A pozostali uczą się od nich - również języka. Póki co, to wciąż dyrektor decyduje czy określone kwalifikacje wystarczą do zatrudnienia nauczyciela na danym stanowisku. Oczywiście dyrektor również za to odpowiada, by zatrudniać odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach:) A we wszystkim potrzebny jest rozsądek. Nie ma sensu wyrzucać nauczyciela dyplomowanego, który przepracował 30 lat jako matematyk, tylko dlatego, że jest mgr fizyki, a matematykę ma podyplomową /czyli tą "gorszą" wg autorki wątku/ i zatrudniać stażystę - mgr matematyki. Między nimi jest kolosalna przepaść w umiejętnościach dydaktycznych, a te w szkole są najważniejsze. Nie podniecajcie się moi drodzy tematem "brak kwalifikacji". Do tego roku sądziłam, że prawo oświatowe nie działa wstecz. Teraz już nie znamy dnia ani godziny, kiedy nasze dotychczasowe kwalifikacje, które pozwoliły na skuteczne nauczanie i wychowanie kilku pokoleń, przestaną być wystarczające. I tym akcentem kończę działalność w tym wątku. /zresztą powinien on być raczej w edukacji, ale to już nie mój problem/. Pzdr wszystkich z kwalifikacjami i bez:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kego Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 23:57 miałem nauczyciela polskiego bez kwalifikacji, który chlał wodę i znęcał się na dzieciakami z podstawówki...teraz jest dyrektorem w znanym liceum warszawskim...ma sie swietnie i ma wszystko w dupie;) niech zyje polska oświata...zeby bylo smieszniej skonczylem polonistyke;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kego Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 00:24 aha, dla jasności sytuacji dodam, że nazywa sie J.S. haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.mcon.pl 02.09.06, 00:26 Możemy tu się żołądkować nt. tego kto pracuje w naszych szkołach, ale ostatecznie to przecież organ prowadzący zatwierdza arkusz organizacyjny. A tam widać jakie kto ma kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kargul1965 Re: nauczyciele bez kwalifikacji 02.09.06, 00:48 I to jeszcze jak! Ja jestem historykiem, mam magisterium z tego przedmiotu. Jednak przez wiele lat musiałem dzielić przedmiot z Panią, która zrobiła kursik w tym zakresie. Dziś jeszcze w mojej szkole można spotkać ludzi bez konkretnych kwalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 11:18 Ja z kolei musialem czesc godzin oddac synkowi dyrektora, ktory koniecznie chcial mojego przedmiotu, choc sam mial skonczony zupelnie inny kierunek. W zamian dostalem godziny rozwniez z innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczennica Re: nauczyciele bez kwalifikacji IP: *.chello.pl 07.10.06, 00:18 w moim liceum byla podobna sytuacja. kobieta po chemii uczyla anglika- z tymze za chemię już się nie brała. no chyba, ze obecnie. swoja droga angielskiego uczyła świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś