Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca tylko po znajomości!

    25.08.06, 13:00
    Moi drodzy.
    Wielu z Was zadaje sobie pytanie: dlacsego pradodawcy nie odpowiadają a nasze
    zgłoszenia?

    Moim zdaniem wygląda to tak:

    1. pracodawca tworzy nowe miejsce pracy

    2. znajduje sobie kandydata po znajomości (lub krewnego) Taki kandydat moze
    nic nie umieć (przeważnie kwalifikacje/wykształcenie nic pracodawców nie
    obchodzą u nich licza się wylącznie "plecy")

    3. nastepnie daje ogłosenie do urzedu pracy/ gazety/ internetu itd.
    "pro forma"
    4. zgłaszają mu się naiwni kandydaci z lm i cv

    5. on tych lm i cv nie czyta tylko z reguły natychmiast lądują one w
    szufladzie a potem w niszczaqrce

    i tak to wygląda.

    Ciekawe czy jesteście tego samego zdania, czekam na uwagi także te krytyczne
    (może niemam racji???)
    Obserwuj wątek
      • kasemi Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 13:08
        Zgadzam się w zupełności. Kiedyś też starałam się o prace a ktoś znajomy z tej
        firmy w której chciałam pracować powiedział mi 'tam już jest ktoś na to miejsce"
        no ale wiesz- procedury!!!
        • Gość: aga Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 20:31
          jestem tego samego zdania co ty ja taże od wielu lat szukam pracy i nic jestem
          osoba bezrobotną bo brak mi tych znajomości!!!!!
          • Gość: powracajacy Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:52
            > jestem tego samego zdania co ty ja taże od wielu lat szukam pracy i nic jestem
            > osoba bezrobotną bo brak mi tych znajomości!!!!!

            No i wszystko gra. Znalazlas/es sobie wytlumaczenie. To nie brak wyksztalcenia,
            pracowitosci czy energii, to barak znajomosci!!!! Teraz mozesz sie w spokoju
            wyciagnac na kanapie bo to przeciez nie Twoja wina, ze nie masz pracy.
            • Gość: zgadzam się Re: Praca tylko po znajomości! IP: 157.25.204.* 19.09.06, 12:36
              To nie prawda, że wszystko jest po znajomości.
              Gdyby tak naprawdę się jeden z drugim zastanowił, co chce w życiu robić i się na
              tym skupił, w tym kiedrunku szkolił i doskonalił, a nie wysyłał 500 cefałek, to
              nie ma bata - w końcu pracę dostanie.
              Jeśli się naprawdę czegoś pragnie, coś kocha i ma do tego pasję, pojawia się
              taki entuzjazm, ze wszystko da się przeczekać.
              Tylko ilu osobom naprawdę zależy, żeby robić coś od serca, a nie cokolwiek.
              Potem siedzi taki w błękitnej linii, albo w okienku w banku.
              Jak pani w urzędzie w warszawie: kolega zapytał, czy może w Warszawie złożyć
              wniosek o dowód osobisty, jeśli jest gdzie indziej zameldowany. Pani na to:
              no jeśli pan jest zameldowany na prowincji, to ja nie poradzę...
              Powodzenia
              • Gość: Andrzej Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:40
                Prawdy w tym 100%. Żałuję tylko że określenie tego co chcę robić w życiu zajęło
                mi tyle lat.(obecnie 30) Ale jak to się mówi " Lepiej późno niż wcale.
              • Gość: Jola Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 21:25
                Wiem co to znaczy praca po znajomosci. Pracuje w PZU i osoby, ktore nie maja
                plecy sa zle traktowani i nie maja szans na awans.
                • jag0da Re: Praca tylko po znajomości! 16.04.07, 20:16
                  Jola napisała:
                  >> Wiem co to znaczy praca po znajomosci. Pracuje w PZU i osoby, ktore nie maja
                  >> plecy sa zle traktowani i nie maja szans na awans.

                  A może nie mają szans na awans, bo nie umieją sklecić poprawnie zdania?
                  • Gość: Gall Anonim Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.ghnet.pl 26.07.07, 17:54
                    To też:) W inspektoratach, a niekiedy i w oddziałach pracuje cała masa ludzi,
                    którzy nie potrafią napisać zrozumiałego e-maila. A często zarządzają zespołami.
                    A że noszą to samo nazwisko, co dyrektor lub koordynator, to zapewne czysty
                    przypadek...:)
                    Kariera dzięki rodzinie to w PZU standard - fakt, prezesem nie zostaniesz, ale
                    masz zapewnioną ciepłą posadkę na długie lata. I nie ma znaczenia, że jesteś
                    wtórnym analfabetą.
              • Gość: inwestor Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:51
                Dla ludzi pełnych pasji i będących świetnymi w tym, co robią zawsze jest więcej
                ofert pracy niż mogą przyjąć. Ale trzeba się rozwijać i nie poprzestawać na
                małym. Poza tym, praca etatowa jest jedną z najgorszych metod na zarabianie
                pieniędzy (max podatki itp.) - czytając książki np. Kiyosakiego można doznać
                olśnienia i nie uganiać się za pracą. To pieniądze powinny na nas pracować, nie
                my na pieniądze.

                W warunkach polskich może nie ma zbyt dużo ciekawych szkoleń na takie tematy,
                ale są książki i jedno szkolenie, które odmieniło życie moich znajomych: "W jaki
                sposób sfinansować zakup nieruchomości z minimalnym lub zerowym wkładem?"
                (tinyurl.com/34whyd ).
              • Gość: Gra Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.07, 21:56
                Tak to jak najbardziej racja . Ja odbyłam 9 miesięczny staż w ARiMR i niby w
                pierwszej kolejności powinnam być przyjęta do tej pracy bo mam doświadczenie. a
                jednak nie 10 rozmów kwalifikacyjnych nie pomogło bo w pracy a tym bardziej
                państwowej to liczy się pozycja polityczna i ile kierownik albo i dyrektor chce
                za przyjęcie do pracy.
                • Gość: Nuśka Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.augustow.mm.pl 12.09.07, 11:49
                  Masz w zupełności rację. Mnie spotkało dokładnie to samo, tyle,że ja
                  oprócz stażu w tej firmie, pracowałam tam na etacie! I co? Swoje
                  doswiadczenie, wykształcenie, mogę schować do szuflady, bo nie
                  należę do partii, nie mam też znajomości tam gdzie
                  potrzeba!!!!!!!!!!!!!!!!111
              • Gość: Monika Nie zgadzam się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 23:00
                Czasem w życiu zdarzają się takie sytuacje, że człowiek MUSI iść do
                pracy, której nie cierpi-dla poieni.ędzy, bo nie ma środków do
                życia. Dlatego czasem "siedzi taki w błękitnej linii, albo w okienku
                w banku". Nie przyszło Ci do głowy, że nie każdemu rodzice dadzą
                kaskę?
                • Gość: Monika Re: Nie zgadzam się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 23:02
                  Przepraszam za literówki. Miało być: dla pieniędzy.
                  • marhet Re: Nie zgadzam się 16.09.07, 12:10
                    W polsce niestety jest czasem tak (pisze'czasem' bo nie chce generalizowac w
                    stosunku do calosci), ze mozna miec bogate cv o zdobyte doswiadczenie w roznych
                    branzach gdzie sie pracowalo. Jednakze i druga strona tego medalu: udajemy sie
                    na rozmowe kwalifikacyjna o przyjecie do pracy(calkowicie inna branza) i co sie
                    okazuje? ze nie zostajemy przyjecie z powodu takiego, iz potrzebni sa
                    pracownicy, ktorzy juz maja dosw. min 1-2 letnie. Odpadamy z gory- swoistego
                    rodzaju filtr. Jest to ciezke prawda- wtedy : licza sie tylko znajomosci.
                    • shadowss Re: Nie zgadzam się 16.09.07, 13:16
                      marhet napisała:

                      > W polsce niestety jest czasem tak (pisze'czasem' bo nie chce generalizowac w
                      > stosunku do calosci), ze mozna miec bogate cv o zdobyte doswiadczenie w roznych
                      > branzach gdzie sie pracowalo. Jednakze i druga strona tego medalu: udajemy sie
                      > na rozmowe kwalifikacyjna o przyjecie do pracy(calkowicie inna branza) i co sie
                      > okazuje? ze nie zostajemy przyjecie z powodu takiego, iz potrzebni sa
                      > pracownicy, ktorzy juz maja dosw. min 1-2 letnie. Odpadamy z gory- swoistego
                      > rodzaju filtr. Jest to ciezke prawda- wtedy : licza sie tylko znajomosci.


                      I wtedy właśnie mamy te parę minut, aby korzystając z faktu rozmowy o pracę
                      skorzystać z autopromocji siebie samego. Owszem może to nie przynieść rezultatów
                      ale lepiej to niż wyjść i wycofać się na z góry ustaloną pozycję o nazwie
                      "kolejna porażka". No cóż niewykorzystane sytuację się mszczą i to bardzo często.
                • visotlia Re: Nie zgadzam się 16.09.07, 12:59
                  A czemu rodzice mieliby mu dawać kasę na ten cel?- jakby mu dawali to pewnie nie
                  miałby nawet krzty ochoty iść gdziekolwiek zarabiać na siebie samego/siebie
                  samą(rodzinę) a siedziałby na wiecznych wakacjach poza polska np w
                  Grecji/Egipcie:)Ja uważam, że każdy jest w stanie pracować ew. chociaż
                  podejmować próby jakiekolwiek nawet w cięższej dziedzinie niż tą, której np nie
                  cierpi czy też nigdy mu się nie podobała praca takowa. Trzeba tylko chcieć
                  spróbować:))
                • pilaleuaa Re: Nie zgadzam się 19.09.07, 23:57
                  Heh a mi się zdarzyło raz, ze na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy szef firmy
                  zapytał mnie wprost"czy była pani na jakiś kursach nlp"? Odpowiedziałam, że nie
                  a on: "bo ma pani do tego predyspozycje". Tylko, że póki co ja nie wiedziałam o
                  żadnym Nlp nic;) Dzisiaj jestem po odbytym kursie z ciekawości u Cieślaka-
                  powiem, że metody, których tam uczy są w większości przez nas używane
                  nieświadomie, ale o niektórych nie miałam pojęcia nigdy:))
                  • shadowss Re: Nie zgadzam się 20.09.07, 00:22
                    pilaleuaa napisała:

                    > Heh a mi się zdarzyło raz, ze na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy szef firmy
                    > zapytał mnie wprost"czy była pani na jakiś kursach nlp"? Odpowiedziałam, że nie
                    > a on: "bo ma pani do tego predyspozycje". Tylko, że póki co ja nie wiedziałam o
                    > żadnym Nlp nic;) Dzisiaj jestem po odbytym kursie z ciekawości u Cieślaka-
                    > powiem, że metody, których tam uczy są w większości przez nas używane
                    > nieświadomie, ale o niektórych nie miałam pojęcia nigdy:))

                    --

                    No ładnie, ładnie- mnie by w sumie zatkało na samym wstępie samo pytanie o tej
                    treści, następnie zastanawiałbym się przed udzieleniem odpowiedzi dlaczego oto
                    zapytał w tym miejscu hehe:DX
                  • dobruszek1983 Re: Nie zgadzam się 20.09.07, 00:52
                    A mnie by to nie zaszokowało:) No co? Zadaje pytanie trzeba odpowiedzieć, na
                    nie;) Aha a ta praca w końcu dostałaś ja?:)) bo nie pisałaś o tym.
                    • visotlia Re: Nie zgadzam się 20.09.07, 01:04
                      Hihi zabawna sytuacja na domiar rzeczy pouczająca;) Ciekawe czy wiele z takich
                      osób przeprowadzających rozmowy kwalifikacyjne do pracy ma tak naprawdę wiedzę
                      odnośnie tego, ze rozmówca może być po takich kursach & obwinąć sobie nagle
                      osobę dominującą w tej rozmowie wokół przysłowiowego własnego palca. Jeśli tak
                      to ciekawym jest jak wtedy przebiega ich reakcja: czy zdradzą się, iż wiedzą o
                      tym, czy też może będą próbować wybrnąć umiejętnie z tej sytuacji okazując sie
                      lepiej dośw. osobą niż ta która przyszła na daną rozmowę po odbytych warsztatach
                      nlpowskich. Zamotane ciut.
            • Gość: kataczara Re: Praca tylko po znajomości! IP: 81.210.82.* 06.11.06, 14:50
              a moim zdaniem to po prostu części tego barodu się nie chce! mało tego -
              niezwykle chętne rozdawanie, uprawiane przez naszych kochanych populistów maści
              wszelakiej - tylko to lenistwo doskonali!

              teraz, kiedy ludzi masowo emigrują, praca jest wszędzie. trzeba tylko chcieć!

              www.ccp.pl
            • ollaboga77 Re: Praca tylko po znajomości! 12.09.07, 13:27
              oczywiscie że znajomosci są na 1 planie. Co ztego, że konczysz studia np. jakies
              inzynierie srodowiska czy ochrone jak stanowisk dla takich osób poprostu jest
              mało lub wcale. I nie ma to jak czytanie sondaży na przyszłość! Teraz to będą
              potrzebni psycholodzy i psychiatrzy, bo sensem dla ludzi staje się praca która
              czesto jest totalnym przypadkiem!!!

              życzę spełnienia w życiu ! bo w obecnej skórze ma się go jedno !!!
              • shadowss Re: Praca tylko po znajomości! 14.09.07, 20:38
                Co do pracy, która staję się totalnym przypadkiem...owszem zgodzę się. Co do
                znajomości także ale w 2/3 może to okazać się prawdą. Jednak na pierwszym
                spotkaniu w sprawie pracy można niejednokrotnie zabłysnąć za pomocą tego co
                wyniosło się z warsztatów(kursów)nlp? Czy to działa- owszem...Oratorzy zawsze
                mieli za sobą tłumy:-)

                pozdro
          • Gość: misia Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:02
            zgadzam sie z toba i to nie fikcja tylko polska rzeczywistosc.Znajomy ktory
            prowadzi rozmowy kwalifikacyje w duzej firmie niestety sam mi powiedzial ze taki
            proceder u nich istnieje.Nepotyzm w czystej postaci.:)
          • Gość: oliwka Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:11
            Całkowicie się zgadzam, mieszkam w małym mieście a tutaj to już w ogóle nie ma
            co liczyć na pracę bez bardzo dobrych znajomości,doświadczyłam tego nie jeden
            raz na własnej skórze.
        • Gość: poszukujący Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.mikolow.net 14.11.06, 20:04
          na rozmowy zapraszają po to, aby wykorzystać wiedzę, maglują godzinami po
          hotelach, proszą o przygotowanie projektu, uśmiechaja się, chwalą, mówią, że
          zadzwonią nawet wtedy,gdy wybiorą kogoś innego, w końcu to stanowisko
          kierownicze, a rozmowa już druga lub trzecia, a potem cisza ...słoma z butów
          szanowni pracodawcy...
        • Gość: Anka Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.chello.pl 16.09.07, 13:38
          Pracowałam w firmie kurierskiej, gdzie w jednym dziale szefowa
          przyjęła 2 siostry cioteczne oraz koleżanki z klasy. W tym dziale
          były tylko 2 osoby zatrudnione nie po znajomości. Ciężkie miały życie
          • shadowss Re: Praca tylko po znajomości! 16.09.07, 14:03
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > Pracowałam w firmie kurierskiej, gdzie w jednym dziale szefowa
            > przyjęła 2 siostry cioteczne oraz koleżanki z klasy. W tym dziale
            > były tylko 2 osoby zatrudnione nie po znajomości. Ciężkie miały życie

            Miejmy nadzieję, że za takie przypadki kiedyś się wezmą i zaczną karać za
            przyjmowanie po znajomości...Ewentualnie powinni weryfikować bardziej PODANIA o
            pracę pod katem powiązań z kierownikiem/szefem...
          • dobruszek1983 Re: Praca tylko po znajomości! 17.09.07, 12:37
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > Pracowałam w firmie kurierskiej, gdzie w jednym dziale szefowa
            > przyjęła 2 siostry cioteczne oraz koleżanki z klasy. W tym dziale
            > były tylko 2 osoby zatrudnione nie po znajomości. Ciężkie miały życie

            ===
            Słabość systemu , w którym żyjemy niestety...
      • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 13:16
        Nie spotkałem sie z czyms takim, a dodam, że zmieniałem pracę już kilkakrotnie.
        Niewatpie, że tak jest w zakładach państwowych albo urzedach.
        Trochę z tym przesadzacie.
        Znajdźcie sobie może inne usprawiedliwienie na brak kompetencji do wykonywania
        danej pracy. Męczycie już tą afera ze znajomościam.
        • Gość: Aga Re: Praca tylko po znajomości! IP: 195.117.158.* 25.08.06, 13:20
          Oczywiście, istnieją miejsca, w których pracę dostaje się zgodnie z
          kompetencjami-ale przecieź doświadczenie trzeba gdzieś nabyć-tylko gdzie skoro w
          rzeczywistości prace dostaje się po znajomości?
        • sigurimi Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 13:24

          Nie nie przesadzamy. Tak jest we WSZYSTKICH firmach.
          Dlatego nie ma tu poco żyć ten KRAJ umrze....
          Gość portalu: Ze.niby.co napisał(a):

          > Nie spotkałem sie z czyms takim, a dodam, że zmieniałem pracę już
          kilkakrotnie.
          >
          > Niewatpie, że tak jest w zakładach państwowych albo urzedach.
          > Trochę z tym przesadzacie.
          > Znajdźcie sobie może inne usprawiedliwienie na brak kompetencji do
          wykonywania
          > danej pracy. Męczycie już tą afera ze znajomościam.
          • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 13:39
            mówisz we WSZYSTKICH... ja z doświadczenia wiem, ze ŻADEN z moich znajomych tak
            pracy nie dostał/szukał.
            Jak zdobyć doświadczenie? A co ze stażami, praktykami itp? Ja 2 lata temu po
            studiach przez 2 miesiące pracowałem ZA DARMO, żeby zdobyc doświadczeie. Teraz
            mam ponad 5000 brutto. Dodam, że w tym momencie rynek pracy wygląda znacznie
            lepiej niż , kiedy ja zaczynałem. Wystarczy chcieć, a nie narzekać.
            No chyba, że chcecie od razu po studiach zostać menagerami tudzież prezesami. W
            tedy POWODZENIA życzę...
            • sigurimi Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 13:40

              Studia nic nie znaczą. to poapierek ktrego nalezy sie wstydzić
              nikt nie bierze pod uwage naszych kwalifikacji.
              tylko chody się licza..

              Gość portalu: Ze.niby.co napisał(a):

              > mówisz we WSZYSTKICH... ja z doświadczenia wiem, ze ŻADEN z moich znajomych
              tak
              >
              > pracy nie dostał/szukał.
              > Jak zdobyć doświadczenie? A co ze stażami, praktykami itp? Ja 2 lata temu po
              > studiach przez 2 miesiące pracowałem ZA DARMO, żeby zdobyc doświadczeie.
              Teraz
              > mam ponad 5000 brutto. Dodam, że w tym momencie rynek pracy wygląda znacznie
              > lepiej niż , kiedy ja zaczynałem. Wystarczy chcieć, a nie narzekać.
              > No chyba, że chcecie od razu po studiach zostać menagerami tudzież prezesami.
              W
              >
              > tedy POWODZENIA życzę...
              • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 13:46
                Weź się schowaj. Jak skończyłeś Prywatną Wyższa Szkołę Przechowywania Talentów,
                to jasne, ż estudia nic nie znaczą. Ja wiem, że znaczą, szczególnie przy
                szukaniu pierwszej pracy, bo to wtedy pytają sie o dodatkowe osiągnięcia,
                udział w organizacjach, generalna aktywność.
                Chrzanisz 3 po 3.

                Prosta logika:
                Nie masz dobrych studiów -> nie masz ŻADNYCH kwalifikacji -> nie masz nawet
                ofert stażu -> nie masz doświadczenia -> nie maż ŻADNEJ pracy -> nie masz
                DOBREJ pracy
                • sigurimi Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 13:49
                  Skończyłem Uniwersytet Jagielloński

                  ale rozumiem że to g***** znaczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
                  • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 13:57
                    To mama mósi być dumna. UJ znaczy coś, ale jak skonczysz prawo, a nie jakies
                    Zarządzanie Firmą. Co Ty skonczyłeś?
                  • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:59
                    To super, ze Ty zarabiasz, inni maja studia , niezgorsze doswiadczenie i nie
                    zarabiaja nawet 2000 zl brutto!!Wysylaja mase aplikacji i po romowach nie
                    dostaja odzewu
                    Po prostu jedni maja szczescie i pra do przodu po trupach..Kazdy mowi z
                    wlasnej perspektywy, jak nie ma pracy to inaczej spiewa, a jak zlapie dobra
                    prace , to poucza innych jacy oni sa niekompetentni i niezaradni...
                    Natworzyło sie tych pseudo menagerow co spijaja smietanke, a inni na nich
                    robią..
                    • Gość: Monika Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:11
                      Masz rację, tu też dużo chodzi o szczęscie a nie tylko o umiejętności. Ja mam
                      pracę ale tak nie mądrze się i nie po znajomości.
                      A propos tematu głównego to z tym różnie bywa- podam przykład firmy X, w której
                      pracuje mój znajomy. W dużej firmie zatrudniono go jako automatyka i w tym
                      samym prawie czasie drugiego, oboje z ogłoszenia. Współpracownicy pytali ich
                      czy są znajomymi prezesa bo tam jakiś powód znaleźli,żeby tak myśleć :-)a
                      najgłówmnieszy powód to to,że 90 % ludzi pracuje tam dzięki "plecom". Ubodło to
                      mojego znajomego ale że tam nieźle płacą to jeszcze tam pracuje, jednak
                      niedawno zaczął szukać drugiej.
                      Pełno w tej firmie układów- o zakupie nowego urządzenia dla firmy decyduje nie
                      jakość i jego cena ale znajomi z tamtych firm. Urządzenia te są często w
                      kiepskim stanie, zaraz się psują i mój znajmoy musi się mordowac z takimi
                      maszynami.
                      I jeszcze co mi opowiadał to to, że zatrudniono tam pewnego administartora baz
                      danych po znajmości (przez dyrektorkę) narobił dziewczynom w księgowości
                      bałaganu (w programac księgowych), pewne dane zostały pokasowane i musiały
                      siedzieć po godzinach,żeby je na nowo powpisywać (nadgodziny niepłatne). Z tego
                      gościa żaden informatyk w końcu został zwolniony ale dyrektorka w ogóle nie
                      poczuwała się do odpowiedzialności żadnej, chciała na te dziewczyny całą winę
                      zwalić ale że kolejny informatyk poiwiedział,że on z tego poziomu użytkownika
                      tego nie mogły zrobić przy prezesie to ucichła.
                      Tak jest często z tym zatrudnainiem po znajomości.
                    • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 14:16
                      A co Ty myślisz, że ja miałem łatwo, też wysyłałem dziesiątki aplikacji, w
                      kkoncu, jak pisałem, pracowałem przez jakiś czas za darmo. Potem już było tylko
                      lepiej. A czasy sa takie że trzeba iść po trupach. Jęśli ktoś tego jeszcze nie
                      zrozumiał, niestety stoi w miejscu.
                      • Gość: CJ Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.pronets.pl 05.09.06, 02:06
                        Prawda jest taka, że ktoś kto się tak piekli jak ty zawsze ma coś na sumieniu
                        he he!!
                  • Gość: kaska Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.06, 21:23
                    "Skończyłem Uniwersytet Jagielloński
                    ale rozumiem że to g***** znaczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11"

                    Dla mnie g**** znaczy jeśli oprócz UJ nic nie robiłeś/aś, nawet jakiejś g******* pracy za grosze nie wykonywałeś, tylko czekasz na tą dobrą,wymarzoną... Nie wiem jak jest w twoim przypadku jeśli się mylę to mnie wyprowadź z błędu.
                    Cieszę się, ze nie mogłam sobie pozwolić na studia dzienne na utrzymaniu rodziców,tylko jestem na zaocznych i ucze sie i pracuję i utrzymuję sama. Przebrnęłam przez ulotki, biedronki, ankiety i inne shity, ale jakoś to pracodawcy docenili i nie potrzeba było znajomości. Byłam tez za granicą obce dzieci nianczyc za wikt i opierunek +kieszonkowe +kurs niderlandzkiego dzieki czemu mam teraz fajna prace za kilka razy wiecej niz 1200zl. Inni sie ze nie pojechalam zarabiac tam kasy i sie podsmiewywali, pokonczyli dzienne i tak samo twierdza ze dobra praca tylko dzieki znajomosciom.

                    "jestem tego samego zdania co ty ja taże od wielu lat szukam pracy i nic jestem
                    osoba bezrobotną bo brak mi tych znajomości!!!!!"

                    Jesli od kilku lat szukasz pracy i jestes osoba bezrobotna to to sie nazywa zwykle lenistwo... Nie wiem jakie masz kwalifikacje ile masz lat na ile jestes w stanie byc mobilna/y. Nie uznaje twierdzenia ze "nie bede pracowac za g******* pieniadze, bo nie warto." Przyklad podałam powyżej.
            • Gość: Aga Re: Praca tylko po znajomości! IP: 195.117.158.* 25.08.06, 14:22
              W czerwcui skonczyłam studia-dzienne na państwowej uczelni, mam niewielkie
              doświadczenie , które chcę pogłębić, ale w moim rodzinnym miasteczku nie
              dostałam jak do tej pory stażu , bo miejsca są obsadzone przez rodziny i
              znajomych pracujących urzędników-niestety takie są fakty!!!:(:(:(
              • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 14:26
                Jeśli chodzi o małe miasta to wierzę i rozumiem. Ja pisałem o Krakowie, więc
                trudniej to porównać.
                • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:34
                  w duzych miastach wcale nie jest łatwiej, to,ze Ty 2 miesiace pracowales za
                  darmo nie znaczy,ze inni nie zaczynali swoich doswiadczen w taki sposob, ale
                  kazdy czlowiek postepuje wedlug wlasnych norm i zasad, ja bym sie nie znizyla
                  do poziomu po trupach do celu, mam pewne zasady,stad jak to ujałeś stoje w
                  miesjcu..co wcale nie oznacza ,ze jestem gorsza.
                  Myslę,że mierzysz wszystkich jedna miarką i uwazasz, ze jestes nie wiem kim i
                  wkurzam mnie ktos, komu sie powiodło a nie pamieta jak było jak nie mial
                  pracy..
                  Poza tym kobieta zawsze jest dyskryminowana , bo pracodawcy krzywo patrza ja
                  sie ma dzieci..albo ma sie lepsze wyksztalcenie od nich
                  Poza tym popracuj nad ortografią
                  • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 14:48
                    Chyba sie nie wyraziłem jasno.
                    Ja nie dążę po trupach do celu, mam tylko pewne ambicje i plany.
                    Nie mierzę wszystkich jedną miarą. Znam wielu ludzi z różnych środowisk. Sam
                    wychowałem się na osiedlu typu Nowa Huta i jako jeden z niewielu coos osiągam,
                    ale tylko dzięki sobie.
                    Nie jestem nie-wiem-kim i dobrze pamiętam, jak szukałem pierwszej pracy. Było
                    ciężko, wiele zniosłem, ale nie narzekałem, tylko próbowałem dalej. Dlatego mam
                    właśnie szacunek do pracy i do jej poszukujących.
                    Nie wątpię, że kobietom jest gorzej. Nie tylko ze względu na dzieci. Znam
                    nieoficjalną opinię na ten temat od Dyr Finansowego jednego z amerykańskich
                    koncernów.
                    Co do ortografii... W chwilach uniesienia zawsze włącza mi się dysgrafia i
                    dyslekcja ;) Wybacz :)
                    • Gość: Ricardo Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:54
                      Witam rodaka z Krakowa:) Ze swojej strony mogę powiedzieć w ten sposób, że bardziej bylem zadowolony z posad, które znajdowalem sam, natomiast prace, które mi ktoś nakręcil wspominam bardzo źle, szczególnie w BZ WBK (z takim gnojeniem ludzi jeszcze się nigdzie nie spotkalem...)
                      • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 14:59
                        Cześć Ziom! :)
                        sigurimi, widzisz, że się da samemu coś znaleźć?
                        • Gość: Janek Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 15:25
                          Schowaj się leszczu, bo nioe masz żadnego szacunku dla poszukującyhc pracy i
                          innych..! Myślisz, że jak zaraqbiasz 5000 to Ci wszystko wolno..?
                          Ja pracuje już 6-ty miesiąc za darmo, więc nie wiem czym się tak chwalisz.
                        • Gość: gos Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 15:38
                          no cos moze i sie znajdzie, w Tesco pełno ofert za 600 zl na reke...Taki
                          sprzedawca zarabia 600 zl i pracuje po 10 godzin a dyrektorek tylko udaje
                          wielkiego Pana i zarabia 25 tys.
                          Wiec nie mow mi , ze nietrzeba miec szczescia a niekiedy i dobrych pleców.
                          Tak to jest w tym kraju,ze pseudomenager zarabia 5000 tys a inni z niemniejszym
                          kwalifikacjami nie moze sie przebic.Cóż los nie dla wszystkich jest hojny ale
                          nie znaczy to,zeby innymi pomiatac, bo nie moga znalezc pracy i sa wsciekli bo
                          nie maja co do garnka wlozyc, mimo,ze sie tyle lat uczyli

                          Spuszczasz z tonu ale i tak Ci nie wierze,ze nie doszedles do celu po
                          trupach...sam dawales innym takie rady.
                          • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 15:53
                            No to któtkie CV

                            koniec studiów, potem staż 2 miesiące w małej firmie doradczej, 2 miesiące
                            praca w tejze firmie za najniższą krajową, 6 m-cy praktyki w globalnej firmie
                            konsultingowej (zapierdziel po13-15 godzin za bardzo średnie wynagrodzenie), do
                            tej pory finanse w amerykańskiej korporacji , obecnie zmiana pracy na inną
                            amerykańską korporację. Od 2 lat współpraca z małymi firmami doradczymi w
                            zakresie różnych projektów (szkoleia, doradztwo w zakresie inwestycji
                            kapitałowych dla firm)

                            Z własnym uporem, bez znajomości, pleców itp pomocy.
                            Zaraz podniesie sie krzyk ze znowu sie chwalę. Już Was słyszę. O to nieprawda.
                            Ludzie, czy wy choć trochę w siebie nie wierzycie??
                          • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 16:07
                            Proszę, zdefiniuj co dokładnie wg Ciebie znaczy "iść po trupach", a powiem czy
                            tak było. Wtedy podyskutujemy, ok?
                            • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 16:23
                              przytaczam tylko to, co Ty wczesniej pisales...nie zaprzeczales, patrz na swoje
                              posty,wspomniales,ze jak ktos nie idzie po trupach do celu to stoi w miejscu...
                              Ale z jednej strony masz racje, ludzie mniej w siebie wierza, a to dlatego, ze
                              jesli wysylaja rok czasu cv a impas trwa nadal to co ich ma podniesc na duchu?
                              • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 16:28
                                Jeśli wg Ciebe "iść po trupach", znaczy podlizywać się szefowi, donosić na
                                pracowników, to nie, nie tędy droga.
                                Ja pracuję ponad 2 lata i jeszcze nie przestałem się uczyć, już teraz uważam,
                                że studia to sa mało, sam się dokształcałem, a teraz, kiedy już mnie na to
                                stać, szkolę się po godzinach.

                                Dalej myślisz że wszystko tak mi łatwo przyszło? Nie mam wpływowych wójków i z
                                tego co widzę, całe szczęście, bo pewnie bym skończył jako "przerzucacz
                                papierków" w jakimś urzędzie gminy.

                                Pozdr
            • Gość: bambi7 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.csk.pl 25.08.06, 18:55
              ja dostałem prace z Biura Karier bez znajomości..... a że słabo płacą, to trudno

              w końcu nie każdy jest na początku prezesem, bo od czegos w końcu trzeba
              zacząć :-)
            • Gość: Jagna Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.plock.msk.pl 08.09.06, 16:00
              Gratuluję; w mniejszym mieście - 150 tys. to opowieści z gatunku science
              fiction- 5000 wynagrodzenie , praca bez znajomości.
            • Gość: kobieta Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.aerostrada.pl 17.09.06, 20:52
              po znajomości, ze stażem min 2 lata , ewentualnie płeć męska.wynagrodzenie
              minimalne itd... tylko na zachodzie cenią wykształcone osoby niekoniecznie z
              doświadczeniem
            • Gość: kasia Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.chello.pl 03.12.06, 11:52
              Witam!No tak, tylko jak dostać się na takie praktyki?Kiedy i tam chcą ludzi
              którzy wszystko doskonale wiedzą.Wiem coś o tym bo szukam teraz takich praktyk
              i nie jest łatwo.Wszystko jest po znajomości.
              • Gość: ola Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.icpnet.pl 30.01.07, 13:52
                na mojej uczelni prywatnej w poznaniu chetnie przyjma na praktyki studenckie do
                biura karier bez znajomosci-sama babka mi stamtad na pierwszej rozmowie
                zaproponowala ale ja specjalizacja logistyka wiec :/ tylko musisz miec zbiezna
                specjalizacje u nas np.przyjmuja z:psychologii,zarzadzania zasobami
                ludzkimi,rachunkowosci,informatyki jak chcesz cos wiecej wiedziec to gg:7641666
            • Gość: kasia Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:45
              Dwa miesiące za darmo???Tylko???Ja pracowałam w dobrej firmie 5 miesięcy za
              darmo i od kolejnych 4 szukam INTENSYWNIE pracy, bo nie po to studiowałam 5
              lat, zeby siedziec w domu(czego nie znoszę, nawiasem mówiąc).A tu nic...znam
              standardy składania aplikacji, staram się, wysyłam i cierpliwosc mi się kończy:-
              ((nie chcę szukac przyczyn w nepotyxmie, to taka droga na skróty,ale cos mi tu
              nie gra...
        • Gość: jajcarz Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 25.08.06, 14:11
          w prywatnych też się dostaje prace po znajomości, wjednej firmie kuzyn
          właściciela wraz z żona dostali tak pracę.On był po technikum górniczym,dostał
          jakieś dziwne stanowisko jakiś koordynator w całkiem innej dziedzinie
          • Gość: merwen Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:37
            hehehhehe to nic moj chlopak inz lesnictwa pracuje w kopalni jako sztygar jak
            sie ma znajomosci to sie ma prace jak sie zywnie chce:))))
            pozdro
        • xavier27 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 19:11
          widocznie sam masz znajomości :)
        • xavier27 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 19:22
          Wszystko ładnie, wszystko pięknie. Prace za 1000 zł. szuka sie tydzień.
          Pytanie tylko co z tym tysiącem zrobić???

          Wszystkie intratne stanowiska pozajmowane są przez starszych wyjadaczy, koleżeństwo albo naprawdę super specjalistów. Nie każdy jednak może być takim super specjalistą :)

          Problem to nie brak pracy, tylko brak dobrej płacy.
          Dlaczego pracując w GB czy IRL jako sprzątacz czy przy paczkowaniu kurczakow jesteś w stanie sie utrzymać i całkiem nieźle wyżyć. Czy Brytyjsczy średnio wykształceniu pracownicy mają po 4 ręce a w żyłach zamiast krwi paliwo wysokooktanowe?
          Nie. Tylko tam biznesman wie że sukces osiągnie po 5-10-15 latach. U nas poza tym że państwo zasysa jak zasysa, to polski kapitalista chce jeździć nowym BMW po 6 misiacach. Kiedys sie o nich muwiło spekulanci, teraz kapitaliści. Tanio kupić, drogo sprzedać. Zatrudnić, wyekspluatować, zwolić. Wykorzystują cieżki rynek pracy, ale to sie powoli kończy.

          Ghe he he he...
        • Gość: aga_aga Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 20:29
          zgadzam się częściowo z poprzednią wypowiedzią i jeszcze jedno pytanie - gdzie
          ty byłeś przez całą szkołę/studia/staże itp jeżeli nie zdołałeś sobie wyrobić
          znajomości (tzn poznać ludzi, firmy, organizacje z danej branży)?

          już nie moge słuchać po prostu narzekań o tych "znajomościach"...
        • asiuniap Re: Praca tylko po znajomości! 29.11.06, 12:34
          Gość portalu: Ze.niby.co napisał(a):

          > Męczycie już tą afera ze znajomościam.

          Widocznie miales szczescie, albo masz "nietypowe" cv. Ja szukam juz dlugo,
          bylam na dwoch kursach intensywnego poszukiwania pracy i na obu mowiono
          podpierajac sie badaniami, ze znajomosci sa na pierwszym miejscu.
          A.
      • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 25.08.06, 15:10
        Sigurimi założyłeś dzis sporo watkow na tym forum, wszystkie dotyczą tego
        samego. Jeden nie wystarczył? Po części masz rację ale czy nie przesadzasz?
        Jakie wnioski nasunęły Ci się po tych wszystkich komentarzach? Napewno już
        sporo przemyslałes, nie tylko dziś... a moze masz za duże
        wymagania...przynajmniej na początek? A moze warto pomyśleć o czymś wlasnym? A
        może warto wyjechać gdzieś za granicę? A moze warto, tu w Polsce, zmienić
        miejsce zamieszkania? Może nie warto wydzierać się na forum jak to źle, jak to
        liczą się tylko znajomości, jacy to pracodawcy są źli...my tez to wiemy, ale
        nie przesadzajmy, nie szufladkujmy wszystkich.
        Mam nadzieję, że szybko przejdzie Ci ten gniew, którym tak ziejesz na tym
        forum.:) Pozdrawiam.
        • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 15:21
          Pozdrawiam rozjemcę :)
          • Gość: Janek Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 15:26
            Schowaj się leszczu, bo nie masz żadnego szacunku dla poszukującyhc pracy i
            innych..! Myślisz, że jak zaraqbiasz 5000 to Ci wszystko wolno..?
            Ja pracuje już 6-ty miesiąc za darmo, więc nie wiem czym się tak chwalisz
            • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 15:35
              Ależ zrozum człowieku... Nie chwalę się. Pokazuje tylko, ze nie trzeba się
              załamywać. Zdobywając doświadczenie (jak np Ty i ja) można wiele osiągnąć. A ty
              trzymaj tak dalej, bylebys nie zrobił z siebie frajera na dłuższą metę.
              I n-ty raz powtarzam: Mam ogromny szacunek dla poszukujących pracy. Życzę wam
              wszystkim powodzenia.

              Zobaczymy, jak Ty znajdziesz lepsza pracę. A może to własnie Ty się
              zecwaniaczysz i bedziesz nabijał się z początkujących. Ja tak nie jestem.
              • Gość: CJ Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.pronets.pl 05.09.06, 02:15
                To ty zaczałeś prace dopiero po studiach??? Ja pracowałem 5 bitych lat w
                Logistyce na 1/1 etatu i studiowałem zaocznie, zarabiając 4000-9000 tyś zł
                miesięcznie teraz to już lepiej nie mówić!! Powiem wprost: każdy kto dostał
                pracę po znajomości nigdy się do tego nie przyzna a ten kto ma duuuuuże
                kompleksy z tego powodu daje się wciągać w głupie dyskusje i jeszcze rzuca się
                przy tym jak wsza na grzebieniu!! PZDR!!
            • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 25.08.06, 16:11
              " Schowaj się leszczu, bo nie masz żadnego szacunku dla poszukującyhc pracy i
              > innych..!" Czy fakt, że on ma pracę, z której jest zadowolony daje Ci prawo
              do obrażania go? A może też uważasz, ze dostał ją po znajomościach? Wcale nie
              jest prawda, że jak już ktoś ma pracę dzięki znajomościom to trafiła się mu
              niemal szóstka w totka. Dlaczego tak trudno Ci uwierzyć, że może tez zdobył
              pracę dzięki sobie, własnym zdolnościom, że cięzko na swoj sukces zapracował?
              Czyżby nie było to mozliwe??
              "Myślisz, że jak zaraqbiasz 5000 to Ci wszystko wolno..?" - skad tak doskonale
              wiesz ile zarabia? I czy uważa się za Bog wie kogo?
              " Ja pracuje już 6-ty miesiąc za darmo, więc nie wiem czym się tak chwalisz" to
              już twoj problem, mogę zrozumieć, miesiąc, dwa, góra trzy - w celach
              społecznych...ale pól roku? O czym to swiadczy? Tylko o twojej naiwności. Na co
              liczysz? Czy twoj pracodawca będzie miał dla ciebie jakieś szczegolne względy
              jak poprawi się mu sytuacja materialna, co wtedy...dostaniesz podwyżkę bo
              cierpliwie czekałes aż pol roku..kto wie moze i więcej? jak sam pracownik nie
              zacznie się szanować, to i pracodawca ma to głeboko w d.... Wtedy to nawet z
              usmiechem na twarzy obetnie Ci po premii.( jeśli Ci ją da)

              Narzekacie tu na brak doświadczenia, że nikt nie pozwala wam go
              zdobyć...kończycie studia i uważacie ze swiat należy do was...a rzeczywistośc
              okazuje się inna, wcale tak lekko nie jest. Ktoś wam daje szanse jego zdobycia,
              ale za "marne grosze", nie godzicie się na staże, na nic...To wasz błąd. marne
              grosze, ale przestancie mowic, ze jedyne czego sie mozecie nauczyć to obsługa
              ksero. Ludzie....przesadzacie! Czy staż trwa wiecznie? To tylko
              mały "przystanek" w zdobyciu doświadczenia, a i tak nie chcecie z niego
              skorzystać bo wy od razu chcecie byc dyrektorami, od razu mieć na umowie
              wynagrodzenie minimum 5 tys brutto ( o ile nie netto). Niestety dziś to nie te
              czasy, na to chyba trzeba jeszcze długo poczekac.

              Każdy czuje gorycz na myśl o tym jak poświęca się dla firmy, ile czasu w niej
              spędza, a ile dostaje wypłaty. Ale to chyba nie jest powodem aby siać
              nienawiścią, gniewem i złością ...Czyżby to coś miało zmienić?
              • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 16:23
                Dzięki za zrozumienie.
                Pozdrawiam
                • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 25.08.06, 17:59
                  Ja Ciebie tez pozdrawiam i życzę wielu sukcesów i zadowolenia z pracy :)
                  A wszystkim szukającym więcej wiary w siebie no i oczywiście znalezienia pracy,
                  która da zadowolenie. Pozdrawiam :):):)

              • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 16:30
                Nikt od razu nie chce byc dyrektorem, przeczytaj uwaznie posty, nie czytaj
                miedzy wierszami, chodzi o godziwą pracę zgodną z kwalifikacjami, o procesy
                rekrutacji , ktore sa nieraz nieuczciwe, wiadomo,ze nie od razu Kraków
                zbudowano, ale nieraz wybic sie nie mozna mimo najszczerszych checi i mozolnej
                pracy.
                A o pensji 5000 zl uzytkownik sam wspominal.
                • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 25.08.06, 16:48
                  "Nikt od razu nie chce byc dyrektorem, przeczytaj uwaznie posty, nie czytaj
                  > miedzy wierszami, chodzi o godziwą pracę zgodną z kwalifikacjami, o procesy
                  > rekrutacji , ktore sa nieraz nieuczciwe, wiadomo,ze nie od razu Kraków
                  > zbudowano, ale nieraz wybic sie nie mozna mimo najszczerszych checi i mozolnej
                  > pracy."

                  Czytam a przynajmniej staram się, moja wypowiedz dot stanowiska dyrektora
                  bardziej wiązała się z własnymi doświadczeniami, bo dzis naprawde wielu młodych
                  ludzi po studiach chyba tego własnie jest zdania...wszystko dla nich...droga ma
                  być prosta...najlepiej żadnego wysiłku. Bardzo dobrze rozumiem słowa "godziwa
                  praca, godziwa płaca" co niestety nie idzie ze sobą w parze. Wiem jakie sa
                  procesy rekrutacji, moze i w wielu firmach tak jak mowi założyciel postu, ale
                  bez przesady... wiem, ze trudno jest wybić się, wielu nie udaje się to nigdy.
                  Uważasz, że powiem iż jest to sprawiedliwe? Otóż nie, nie jest to sprawiedliwe.
                  Ale co ma mi dać wręcz "krzyczenie" o tym na prawo i lewo? Okazywanie
                  gniewu?...Nic.

                  "A o pensji 5000 zl uzytkownik sam wspominal" - no i co z tego? Żal Ci? Tobie i
                  innym? Może zasłużył na taką pensję? Po co od razu docinki? Zazdrość? Po co?
                  • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 16:54
                    Wiesz co?to Ty krzyczysz , kazdy sie wypowiada i mówi co chce a w/w Pan bardzo
                    sie chwalil i z konstekstu zdania wynika,ze ma ich za niewiadomo jakie miernoty
                    i nieudaczników..
                    Ale w dalszym ciagu wychodzi,ze jednak czytasz miedzy zdaniami a nie cale
                    watki, jestes napastliwa/y i wmawiasz mi i innym zazdrosc, a prawda jest
                    taka,ze niektorzy w ogole nie zasluguja kwalifikacjami na prace , ktora
                    wykonuja, bo na ich sukces pracuja inni.A uwazaja sie za speców, ktory wlasnymi
                    rekami doszli co czegos..Mysle,ze troche pokory i szacunku dla innych, ktorym
                    nie powodzi sie tak , jak by chcieli badz sie staraja..

                    • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 16:58
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=47467813&a=47480655

                      Nikogo ne obrażam, szanuje każdy wysiłek, jak juz 10 razy tu napisałem.
                      Kwalifikacje mam (patrz link powyżej).

                      Jeszcze raz pozdrawiam (z mniejszą cierpliwością)
                    • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 25.08.06, 17:22
                      "Wiesz co?to Ty krzyczysz , kazdy sie wypowiada i mówi co chce a w/w Pan bardzo
                      > sie chwalil i z konstekstu zdania wynika,ze ma ich za niewiadomo jakie
                      miernoty
                      >
                      > i nieudaczników.."

                      Wiesz co?? Krzyczeć to ja dopiero mogę zacząć!!!
                      Nie zauważyłam, aby ten pan sie chwalił kim on to teraz nie jest, swoimi
                      wypowiedziami dał tylko przykład, że nie zdobył tego co dziś ma dzięki komuś (
                      czyt. znajomości) a tylko dzięki sobie. Pokazuje, że sameu też można.
                      Nie zauważyłam, aby z jego sypowiedzi wypływały kpiny pod adresem osób
                      szukających pracy, ze niby oni są gorsi. Sama jestem osobą poszukującą pracy.
                      Gdybym podobnie jak Ty, odebrała jego wypowiedzi to nasłuchałby sie sporo. Nie
                      pierwszy raz wypowiadam się na tym forum więc można było niejeden raz zauważyć
                      jakie mam zdanie o tych "złych" pracodawcach.
                      Uważasz, ze czytam między zdaniami...robie to, a wiesz dlaczego? Bo czasami
                      warto się zastanowić a nie od razu atakowac. Bo miedzy słowami "Znajdźcie sobie
                      może inne usprawiedliwienie na brak kompetencji do wykonywania
                      danej pracy. Męczycie już tą afera ze znajomościam." przeczytałam coś innego.
                      Napewno nie kpinę z ludzi szukających pracy.

                      "a prawda jest
                      > taka,ze niektorzy w ogole nie zasluguja kwalifikacjami na prace , ktora
                      > wykonuja, bo na ich sukces pracuja inni.A uwazaja sie za speców, ktory
                      wlasnymi
                      >
                      > rekami doszli co czegos"

                      Pełno jest takich ludzi. Ja sama na takie osoby pracuję. Co Ty myslisz, ze
                      tylko TY?? Pracuję w firmie, gdzie większość to rodzina, zgadnij ile oni
                      zarabiają a ile ja? Ich wypłata to wypłata człowieka, którego tu się mocno
                      uczepiliście, ale z tego co przeczytałam on coś robi, a tamci nic. Jak myslisz?
                      jest to uczciwe? Właśnie, nie... ale co to zmienia?
                      Mam tego człowieka postawić na równi z nimi? Nigdy.

                      P.S. Przeczytaj to ze zrozumieniem, równiez między wierszami. Ja nikogo nie
                      atakuję. I nikogo tez nie bronie. Ja poza czarnym i białym widze też inne
                      kolory. Szanuje każdego człowieka, który na ten szacunek zasługuje.
                      • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:38
                        no dobrze mowisz, zanim napiszesz pomysl, bo ja nie atakuje Ciebie, tylko
                        zwracam uwage na inne aspekty , na sukces w pracy sklada sie wiele
                        czynnikow..i kazdy pracuje na swoj sukces, ale niekazdy ma okolicznosci i
                        mozliwosci
              • pszczolkaaa_1982 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 17:00
                dostałam pracę po studiach

                ale nie po znajomości

                szukanie pracy zajęło mi 4 dni

                wysłałam przez internet 4 może 6 życiorysów

                złozyłam osobiście tyle samo

                Mój pracodawca odpowiedział na moją ofertę w 16 godzin, zaoferował okres próbny na 5 tygodni, 1 tyś netto.. możliwośż podwyżki i premi po okresie próbnym.
                Jestem zachwycona, daje mi to ogomną persektywę rozwoju, wdraża mnie stopniowo w życie firmy, nie każe mi się nadwyrężać, choć ostrzega, ze po wdrożeniu się w firmę będę miała ambitna pracę do wykonania- osobiście mnie to cieszy.
                Dodam, że to praca nie jets po znajomośći...po co miałabym tak pisać, skoro i tak jestem tutaj anonimowa.

                Atmosfera w firmie jest rewelacyjna

                Dodam jeszcze, zę jestem z woj. kuj-pom
                • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:02
                  No i gratulacje. Jak sie chce to się ma. Bez narzekania i ubliżania innym,
                  którzy próbuja pocieszyć i doradzić.
                  Pozdro dla Pszczółki
                  • pszczolkaaa_1982 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 17:08
                    Również Cię pozdrawaim


                    i nie mam naprawdę powodów do płaczu...
                    jestem entuzjastycznie nastawiona... a im więcej pracy na początku tym lepiej dla mnie... zdobędę dzięki temu wyższe kwalifikacje...
                    i uważam tak samo jak moja teściowa- praca jest ale jak chce się od razu zostac prezesem to faktycznie jej nie ma.
                    • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:10
                      Bzdury gadasz, ciesz sie ,ze od razu masz prace, jakbys jej nie dostal, to bys
                      nie miala gdzie tych kwalifikacji i doswiadczen zdobywac!!!
                      Jak mowi, kazdy mowi z wlasnej perspektywy, jakby byl w innym miejscu i w
                      innej sytuacji, gadał by cos innego
                      • pszczolkaaa_1982 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 17:14
                        hmm
                        może i bym inaczej mówiła... ale wiem jak jest

                        Niektórzy ludzie bywają .. jakby to delikatnie ująć leniwi... nie mówie o Tobie i o innych chętnych i pełnych zapału do pracy.. ale o takich co im wszytko przeszkadza.
                        Dziś dowiedziałam się, że na moje stanowisko kilka dni wcześniej była kandydatka.. ale jak się sama się wyraziła "za daleko jej było dojeżdżać"...
                        no koment

                        ja mam do pracy 22 km
                        • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:24
                          jeses po prostu mobilna, innej moze sie to nie kalkulowało, albo nie miała
                          samochodu.. , tak czy siak, powodzenia!!
                          • Gość: CJ Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.pronets.pl 05.09.06, 02:24
                            A może poprostu ta "kandydatka" mieszkała sama i nie miała rodziców którzy by
                            ją utrzymali w czasie stażu??? PZDR!! Ale gratuluje postawy i życzę sukcesów w
                            rozwoju. wiesz.. ja zacząłem pracę w wieku 20 lat od 500 zł i póżniej
                            zarabiałem więcej ale coż... życie jest bardziej skomplikowane niż nam się
                            zdaje...
                  • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:08
                    To Ty zaczac sie wymadrzac, i wysmiewac, z tych co nie maja i sie żalą,po
                    studiach duzo chetniej przyjmuja, do kazdej firmy, starych nikt nie chce.
                    Pewnie nalezy sie cieszyc,ze inni maja prace, młode i ambitne osoby, i ze im
                    sie powiodło.Jakby sie nie powiodło i by sie żaliła, to bys już dał jej porady,
                    jak sie starac i nie żalić...Bo chciec to móc.. he he
                    • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:11
                      Bardzo proszę, zacytuj mi , w którym miejscu Cię obraziłem?
                      Mam naprawdę dobre chęci, ale za to ograniczoną cierpliwość.
                      • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:14
                        dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, mnie nie obraziles, ale nie lubie jak
                        ktos kpi z innych...
                        • Gość: Ze.niby.co Re: Praca tylko po znajomości! IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:15
                          Sformułuje pytanie inaczej: Zacytuj , w jaki sposób obraziłem innych.
                          • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:19
                            nie badz leniwy, przejrzyj caly watek, please...
                    • pszczolkaaa_1982 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 17:16
                      po studaich chętniej przyjmują do pracy hehe
                      no tak , bo kkażdy pracodawca woli niewykwalifikowanego pracownika, który zna pracę tlkyo z teorii i egzaminów.. bardzo rozsądnie
                      • Gość: goss Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:19
                        tez sie dziwie ,ze Cie przyjeli.. he he, ale powodzenia!!!
                        Jak bedziesz miec nascie lat wiecej moze bedziesz innego zdania..
                        • pszczolkaaa_1982 Re: Praca tylko po znajomości! 25.08.06, 17:19
                          nie zycz mi innego zdania
                        • Gość: Ze.niby.co Re: Goss - daj spokój IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:26
                          Goss, mniemam, że jesteś w wieku 35-40 lat, nie masz ukończonych studiów,
                          pewien czas temu starciłaś pracę i nie możesz znaleźć nowej... Mam rację?
                          Dalsza część wypowiedzi oparta jest na tym założeniu.
                          Pracodawcy wolą ludzi wykształconych (czyt. po studiach) i z doświadczeniem.
                          Tu o siebie się nie boję, mam po trochu obu tych cech.
                          Pszczółka ma tylko wykształcenie, ale też ambicje i zapał.

                          Teraz pytanie do Ciebie:
                          Kto Ci bronił się kształcić (studia, kursy itp)?
                          Jesli z kilkunastoletnim doświadczeniem nie możesz znaleźć pracy, to co to za
                          doświadczenie? Czy nie uważażasz że zmarnowałaś zawodowo ostatnie "naście" lat?
                          • Gość: goss Re: Goss - daj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:32
                            no comment, slaby z Ciebie psycholog, akurat skonczylam wyzsze studia i to w
                            trybie dziennym, a nie na innych pseudouczelniach, mam doswiadczenie i pare
                            kursów, mam tez o kogo sie martwic , jedyne co nie mam, to moze szczescia, ale
                            staram sie, no i wiem jak jest w kazdym polozeniu i nie kpie z ludzi..
                            Zapal tez mam i ambicje, nawet bardzo duze, i codziennie wstaje z niespotykana
                            doza optymizmu i napewno wiecej przeszlam niz TY ale
                            Staram sie darzyc szacunkiem, tych co na to zasluguja...Ty zas niebardzo
                            • pszczolkaaa_1982 Re: Goss - daj spokój 25.08.06, 17:36
                              skoro nie masz pracy to ...może pracuj na niższym stanowisku w gorszej firmie ( tylko dna jakiś czas, do momentu znajezienia czegoś lepszego i odpowiedniego)

                              szkoda marnować czas na siedzeniu w domu- nie uważasz?zawsze jakiś grosz wpadnie na chlebek będzie - zawsze coś jak mawiaja mądrzy ludzie

                              a za jakiś czas... znajdzesz odpowiednią pracę- tego Tobie zyczę
                              • Gość: goss Re: Goss - daj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:40
                                dokladnie Pszczółka tak robie, nie trzeba marnowac czasu:)
                            • Gość: Ze.niby.co Re: Goss - daj spokój IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:38
                              No to po prostu chybiłem, akurat na psychologi ni w ząb się nie znam.
                              Skoro brak Ci tylko szczęścia, to z całego serca Ci go życzę.

                              101-szy raz powtarzam, że nie kpię z innych. Wiem, że sa tacy na forum. Zawsze
                              drę z nimi koty.
                              • Gość: goss Re: Goss - daj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:42
                                no psycholog z Ciebie żaden:) fakt..ale nie ma sie co kłócic, lepiej sie
                                wspierac i dawac konkretne rady
                                • pszczolkaaa_1982 Re: Goss - daj spokój 25.08.06, 17:47
                                  Dokładnie - w pełni się z Tobą zgadzam.

                                  Moim zdaniem kolega nikogo nie poniżał... tak jaki Ty czy ja.
                                  Zawsze odnosze się z szacunkiem do wszystkich.. czy to prezes czy to robotnik.
                                  ..i uważam, że każdy tak powinien
                                • Gość: Ze.niby.co Re: Goss - daj spokój IP: 69.220.142.* 25.08.06, 17:50
                                  Dobra Ludziska,
                                  Czas wreszcie zacząć weekend i wyjść wcześniej z pracy :)
                                  Pozdrawiam
                                  • pszczolkaaa_1982 Re: Goss - daj spokój 25.08.06, 17:52
                                    o rety.. w piątek tak długo siedzisz :O:O:O woow
                                    mnie dziś szef kazał iśc ponad 2 h przed czasem.
      • Gość: xxx Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 18:08
        zgadzam sie z toba w 100% ja przez ten nepotyzm 2 razy stracilam prace!!!!!
      • qvintesencja Rynek pracy sie powoli leczy 25.08.06, 18:21

        Takie zjawiska jak opisywane wynikaja z niedorozwoju rynku pracy ktory
        wynika Z BRAKU KONKURENCJI. Jezeli nie ma konkurencji to mozna robic byle
        jaka robote a ludzie nie musza byc kompetentni i sa tani wiec mozna zatrudniac
        byle kogo po znajomosci.

        Jedynym lekarstwem na to jest wzrost konkurencji na rynku. I to sie dokonuje
        bo dzieki przystapieniu do Unii pracownicy moga korzystac z rynku europejskiego.
        TO bedzie powodowalo wzrost ceny pracownikow, zaostrzenie konkurencji i w
        efekcie poprawe sytuacji.

        DO tego trzeba dodac ze dotyczy to firm prywatnych, dlatego konieczne jest
        dokonczenie prywatyzacji. Na to niestety sie nie zanosi wiec w sektorze
        panstwowym beda rozne horroory.
        • pszczolkaaa_1982 Re: Rynek pracy sie powoli leczy 25.08.06, 18:28
          tak... zgoda...
          ale przyjmując tezę: PRACA TYLKO PO ZNAJOMOŚCI mozna usiąść się wyygodnie w fotelu i mamy wymówke, aby w ogóle nie szukac pracy?
      • Gość: bambi7 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.csk.pl 25.08.06, 18:47
        po znajomosci to raczej na wyższe stanowiska (wiadomo, że nikt od razu po
        studiach nie zostanie dyrektorem albo kierownikiem)

        jest spora szansa na zdobycie niższego stanowiska bez "pleców", a jeśli firma
        jest porządna i człowiek ma predyspozycje do wykonywania danych czynności na
        stanowisku, to i jakiś awans moze być

      • Gość: eisjugolaz Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.08.06, 18:51
        Bywa, że w zdobywaniu pracy przez znajomości nie ma nic złego.
        Ja np. przez siedem lat uczyłem się podstaw obecnego zawodu w pewnej organizacji pozarządowej.
        Tam miałem znajomych, z którymi realizowałem różne projekty i którzy mieli okazję poznać się na moich umiejętnościach.
        Znajomi jako pierwsi wyrośli z NGOsu i rozpoczęli normalną pracę. Kiedy ja zacząłem się za nią rozglądać dwa miesiące temu, wystarczył jeden telefon do odpowiedniej osoby, która szepnęła coś na ucho swojemu szefowi.
        Zaraz ktoś krzyknie oburzony, że protekcja, kumoterstwo itd. Tyle tylko, że szef mając do wyboru osobę, o której wie tylko tyle, ile napisała w cv, oraz taką, za umiejętności której ręczył jego zaufany pracownik (bądź z którą sam kiedyś współpracował), ponosi znacznie mniejsze ryzyko zatrudniając tą drugą.
        Morał z tego taki, że znajomości - tak jak wykształcenie, doświadczenie itp. - też trzeba sobie wypracować.
        • Gość: Kris Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:29
          To oczywiste że bez znajomości to nawet wykształcenie jest na nic. Znam to z
          autopsji. Osoby z znajomościami czy tez koneksjami rodzinnymi mają lepszy
          start. Na kilku rozmowach kwalifikacyjnych przegrałem tylko dlatego że nikogo
          nie znałem. Zostaje tylko wyjazd za granicę i praca ponizej kwalifikacji.
          Pozdrowienia dla wszystkich.
        • Gość: hehe Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 13:39
          Ciekawe podejście do życia! Ale przynajmniej sie przyznaje do protekcji!!!
      • Gość: 24volt Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.devs.futuro.pl 04.09.06, 23:29
        Zależy, gdzie szukasz pracy. Jeśli w administracji lub firmie państowej to
        może. Ja od 10 lat krążę pomiędzy firmami zagranicznymi i czegoś takiego nie
        zauważyłem. Nigdy nie dostałem pracy po znajomości i nie szukałem. Niemniej
        jednak istnieje rynek pracy z polecenia (w pozytywnym sensie). Byłem świadkiem,
        że ludzi godnych zaufania (i o bardzo wysokich kwalifikacjach) polecano.
        Polecający gwarantował swoją reputacją, że polecana osoba jest tego warta.
        Tak też bywa.
      • agulha Re: Praca tylko po znajomości! 04.09.06, 23:35
        Nie zgadzam się z Tobą. Kogo definiujesz jako "pracodawcę": właściciela firmy
        czy kierownika (pracownika najemnego)? Bo to duża różnica. Właściciel nie
        potrzebuje sobie truć d*** dawaniem ogłoszeń ani urządzaniem fikcyjnej
        rekrutacji, bo po prostu jego prawo od razu zatrudnić sobie, kogo tylko zechce.
        Wśród kierowników takie, jak opisujesz, zjawisko może występować, to chyba
        zależy od branży, jaka w niej jest podaż, a jaki popyt. W poprzedniej firmie
        zdarzało mi się widzieć CV i LM kandydatów. Naprawdę szukaliśmy nowych
        pracowników, ale z tych dokumentów niekiedy było widać, że dana osoba nawet nie
        zadała sobie trudu przeczytać ogłoszenia. Jeżeli poszukuje się osoby z wyższym
        wykształceniem medycznym lub pokrewnym, znającej biegle angielski, a zgłasza się
        ktoś po technikum elektrycznym, podając, że zna rosyjski w stopniu średnim, to
        sami powiedzcie, na co on liczy? I pewnie potem głosi pogląd, że bez znajomości
        ani rusz...
        • annajustyna Re: Praca tylko po znajomości! 05.09.06, 08:42
          Liczy na to, ze w Twoim odczuciu spelni te 80% wymaganych i a nuz z braku
          lepszych kontrakandydatow sie zalapie...
      • Gość: Monika24 Re: Praca tylko po znajomości! IP: 195.150.178.* 08.09.06, 16:10
        Może masz rację ale tylko po części. Są firmy gdzie jednak sie szuka
        pracowników ale poczatki nie są zachęcające.
        Jak ktoś chce odrazu zarabiać 5000 to mu wspólczuję. Ja mimo, że nie skończyłam
        super uczelni to pracowalm juz w 3 firmach i jakieś doświadczenie mam. Więc nie
        mówcie, że trzeba być super ale trzeba być zaradnym!
        • Gość: mizzzar Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.is.pw.edu.pl 09.09.06, 09:52
          zgadzam sie calkowicie.ja mam 24 lata, od 6 pracuje prawie nieprzerwanie na roznych stnaowiskach umyslowych, nie skonczylem studiow na U Wroclawskim, ale nadrabiam doswiadczeniem. na portalach internetoyych wysylamcvki aktualnie i dostaje odzew, teraz mam dwie propozycje pracy.pewnie sa przypadki ze rekrutacje robi sie na pokaz, ale bardziej sklanialbym sie ku opinii, ze to nie po to by zatrudnic koncu znajomka a po to by pokazac firme, ze cos sie w niej dzieje. to tez niezbyt chlubne,ale nie mozemy generalizowac.
      • alba27 Re: Praca tylko po znajomości! 09.09.06, 09:54
        Ja niedawno znalazłam prace z ogłoszenia, nie po znajomości!!!
        • Gość: Andrzej Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 10:23
          Dostałem pracę po znajomości tak jak wszyscy w mojej firmie a to dość duże
          przedsiebiorstwo.
      • owmorde1 Re: Praca tylko po znajomości! 09.09.06, 11:50
        A ja miałam prace też po znajomości załatwioną w firmie jako pracownik
        produkcyjny. Na byle jakim stanowisku w beznadziejnych warunkach i za
        nieciekawą kasę bez możliwości rozwoju. Sporo osób tam pracowało po znajomości,
        ale było też kilka osób z ogłoszenia. Więc nie ma co generalizować, bo różnie
        to bywa. Ostatnio jednak uważam, że żeby trafić na ciekawe i dobrze płatne
        zajęcie w "zdrowym" środowisku to trzeba mieć po prostu szczęście. Bo ani
        wykształcenie ani pewność siebie ani nawet doświadczenie nie gwarantują sukcesu
        w poszukiwaniu. Po prostu jakoś tak jest, że jedni mają a drudzy nie, chociażby
        nie wiadomo jak się starali.
      • Gość: MAZUR Re: Praca tylko po znajomości! IP: 194.106.193.* 13.09.06, 19:14
        Największa firma produkująca elektronikę itd. w Piasecznie
        zatrudnia głównie ludzi do pracy ale tylko przez firmy pośrednictwa.
        (są i pracownicy na stałe oczywiście )
        Pracowałem tam ale mnie zwolniono gdyż podpadłem
        ludziom nadzorującym swoich pracowników (z pośrednictwa).
        Podejrzewam że moje zbytnie spoufalanie się z pracownikami
        pracującymi na stałych etatach zostało zle przyjęte.
        Pani koordynator (nadzorca) pewnego dnia zawołała ochronę
        obiektu i powiedziała że ją obraziłem. Ludzie stojący obok mnie
        zbaranieli a ja finałem tego podstępu znalazłem się za bramą.
        Chciałem wrócić do tej pracy bo klimat i ludzie byli o.k.
        Jedynym mankamentem są te firmy pośrednictwa
        i ich metody podejścia do ludzi.
        Pisałem bezpośrednio do fabryki ale okazało się to lipą.
        Jedyną metodą był kontakt z osobą pracującą na stałe
        która zanosi CV do działu kadr i wtedy człowiek szybko
        ma prace i to dobrze płatną jak na nasze realia.
        Wystarczy że zanosi stały pracownik firmy (ręczy za nowego).
        Nawet wykształcenie i doświadczenia nowego pracownika
        gdzieś tracą znaczenie (może być po podstawówce).
        Te wariackie metody zdobywania pracy zniechęciły
        mnie ogólnie do tej pracy którą lubiłem a i te 2000zł
        miesięcznie straciły swoją wartość na tle tego co
        przeszedłem i jak zostałem potraktowany.
      • Gość: kaska Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.09.06, 20:18
        Mam juz dosc tego typu postów. Każda praca jaką miałam była bez znajomości zdobyta.Prawie każdą pracę która chciałam zdobyłam-począwszy od mało ciekawych mało płatnych do tej dobrej co mam teraz, o której kilka osób na jakims forum pisało ze da sie dostac tylko po znajomosci( dojeżdzam niestety 60km w jedna strone z duzego miasta na wiochę, więc szukam nowej -jutro rozmowa w niezłej miedzynarodowej firmie na miejscu.)Znajdżcie sobie inne wymówki, a nie w kółko to samo. Mam 25 lat nie ukończony licencjat, dwa obce języki w tym jeden troszkę żadziej spotykany( choc wcale nie na super poziomie),nie jestem tez zadna sex bombą i doświadczenie od biedronki przez call centre do referenta ds eksportu za okolo 3000 netto. Na ten moment dla mnie to szczyt marzeń.
        Nie wiem niestety o jakich firmach wy mowicie.
        Ps Znajomości. Nie twierdze,że to się nie zdarza!
        • Gość: @ Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:35
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > Mam juz dosc tego typu postów. Każda praca jaką miałam była bez znajomości
          zdob
          > yta.Prawie każdą pracę która chciałam zdobyłam-począwszy od mało ciekawych
          mało
          > płatnych do tej dobrej co mam teraz, o której kilka osób na jakims forum pisał
          > o ze da sie dostac tylko po znajomosci( dojeżdzam niestety 60km w jedna
          strone
          > z duzego miasta na wiochę, więc szukam nowej -jutro rozmowa w niezłej
          miedzynar
          > odowej firmie na miejscu.)Znajdżcie sobie inne wymówki, a nie w kółko to
          samo.
          > Mam 25 lat nie ukończony licencjat, dwa obce języki w tym jeden troszkę
          żadziej
          > spotykany( choc wcale nie na super poziomie),nie jestem tez zadna sex bombą i
          > doświadczenie od biedronki przez call centre do referenta ds eksportu za
          okolo
          > 3000 netto. Na ten moment dla mnie to szczyt marzeń.
          > Nie wiem niestety o jakich firmach wy mowicie.
          > Ps Znajomości. Nie twierdze,że to się nie zdarza!

          Kasiu, a jak nazwiesz ten przypadek?
          www.olsztyn.is.gov.pl/b2809/index.php?option=content&task=section&id=21
        • Gość: pracodawca Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:39
          "żadziej" - za takie błędy ortograficzne u mnie byś żadnej pracy nie dostała.
        • Gość: !!!!!!!!!!!!!! Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 13:43
          Koleżanko! Spróbuj złożyć podanie o praće do jakiegoś Urzędu- gmina, starostwo.
          Tam życzliwa Pani w sekretariacie od razu Ci powie- nie ma sensu, gdyż tam już
          stanowisko obsadzone. Oczywiście dla ciotek, pociotek, znajomków władz gminy i
          innych urzędasów. Tu twoje doswiadczenie, wykształcenie się nie liczy- choćbyś
          była ideałem. A na to,że znasz perfekt dwa jezyki obce, zapytają a po co to
          Pani?-w tej pracy to się nie przyda.
        • Gość: k Re: Praca tylko po znajomości! IP: 89.174.237.* 20.02.07, 16:55
          Prawda jest taka, żeby dostac dobrze platna pracę to trzeba mieć znajomości i
          jeszcze coś umiec dot. Krakowa, Tarnowa, Nowego Sącza wiem to z wlasnego
          doswiadczenia
      • Gość: nieprawda Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.chello.pl 17.09.06, 16:28
        moim zdaniem jestes debilem. wiadomo, ze najprostszym sposobem dla pracodawcy
        jest znalezienie kandydata albo wsrod znajomych albo z polecenia, bo w ten
        sposob pracodawca oszczedza czas, pieniadze i minimalizuje ryzyko zwiazane z
        zatrudnieniem nowej osoby, ktora moze dobrze sie sprzedac na interwiu ale nie
        sprawdzi sie w pracy. pisze tu o firmach prywatnych, bo oczywiscie zdarzaja sie
        patologie w jakichs urzedach, czy w budzetowce, gdzie nikt za nic nie odpowiada
        i jak moze to wsadzi na stolek pociotka, ale takie przypadki to pewnie nawet nie
        1% sytuacji zwiazanych z zatrudnianiem.
        • Gość: @ Re: Układy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:55
          moga firmy zatrudniać swoich pociotów i znajomków nie mam nic przeciwko temu
          ale dlaczego Ci ludzie zatrudniani są na specjalnych zasadach czy warunkach.
          Znam firmy gdzie takie osoby pracowały tzn. odpierd... 8 godz.bez żadnych
          umiejętności i kwalifikacji do tej wykonywanej pracy a zarobki duzo większe niż
          osoba z kwalifikacjami i doświadczeniem.
          • Gość: z ukladu Re: Układy IP: *.chello.pl 17.09.06, 20:22
            jak juz jestes taka pi.., ze wierzysz w te uklady, ktore cie otaczaja, to miej
            chociaz jaja i sie w jakis uklad wkrec i nie zawracaj dupy. skoro tak swietnie
            widzicie te uklady, nie powinniscie miec problemow ze znalezieniem jakiegos.
            chyba, ze nie macie matury albo slabe studia, przez 20pare lat zycia nie udalo
            sie wam nauczyc zadnego obcego jezyka, itd. no to faktycznie kazdy uklad moze
            was zlewac i zostalo wam teraz skomlenie i narzekanie na caly swiat. ja bym was
            nie zatrudnil, bo byscie mi ludzi do zycia zniechecili tym swoim jeczeniem i
            wydumanymi problemami. wszyscy sa wkolo winni tylko nie wy - spoza ukladu.
            powodzenia
            • Gość: @ Re: Układy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 20:41
              za tepy jestes żeby to zrozumiec i nie obwiniaj wszystkich za to ze nie zdałeś
              matury i nie znasz języków obcych trzeba było się uczyc jak byl na to czas
              chociaz na naukę nigdy nie jst za późno, wszystko przed tobą
              powodzenia
              • Gość: z ukladu Re: Układy IP: *.chello.pl 18.09.06, 01:25
                hehe szczekasz jak pies co sie nie moze zerwac z lancucha. czlowieku ja nie
                narzekam, tylko ty i tobie podobni. mnie od tego skomlenia ani nie ubywa ani nie
                przybywa i w sumie mi wisza te wasze zale. najwyzej mi was szkoda, bo przez
                zycie przejdziecie sie nad soba uzalajac a zycie, to nie jebajka. tak, wiec
                chlopie wez sie w garsc i nie badz ci.., bo nie daj boze zalozysz kiedys
                rodzine, to i jeszcze ja bedziesz krzywdzil swoim niezgulstwem
                • Gość: Janek Re: Układy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 10:33
                  Facet do jakiej szkoły chodziłeś, bo samo HAMSTWO przez Ciebie przemawia.
                  Jak nie znasz życia, to jesteś niezłym cwaniakiem.
                  Tutaj ludzie piszą o swoich problemach w życiu, a Ty jeszcze ich obrażasz.
                  Szczęście w życiu przeminie a Ty zostaniesz na bruku.
                  Ps. Twoje wypowiedzi nie tylko na tym Forum obrażają ludzi, lepiej nie
                  zabieraj głosu jak nie ZNASZ życia
          • Gość: jasio Re: Układy IP: *.centertel.pl 18.08.07, 21:56
            Gdyby w takiej firmie pracowały same takie pociotki i znajomki bez
            jakich kolwiek umiejętności i wiedzy, to taka firma jeden sezon i
            bankrut.Dlatego właśnie czasami zatrudniają ludzi do zarabiania na
            ich utzymanie w firmie, ale w końcy i tak upadają, a wtedy ten
            pociotek z super opinią i referencjami od cioci idzie w świat.A tacy
            co tyrali w takim kołchozie szukają dalej kolejnego wyzyskiwacza.
      • Gość: frustrat Re: Praca tylko po znajomości! IP: 195.116.125.* 18.09.06, 19:45
        Zgadzam się w 100 %. Od 1,5 roku szukam pracy. W tym czasie rozesłałem ok 200
        aplikacji, z których odpowiedziało ok 10% potencjalnych pracodawców. Z tego
        połowa to nazwijmy to wyzyskiwacze którzy wychodzą z założenia, że jak nie masz
        pracy to będziesz skłonny pracować za jakieś nędzne grosze.
        • Gość: iw78 Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.centertel.pl 19.09.06, 13:21
          chyba w Twoim przypadku tak źle nie jest, skoro wciąz "szukasz"...co z
          pozostałymi 5%??
          • Gość: margret Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:56
            wiecie co gadajcie co chcecie ale pracy dobrej bez znajomosci w malym
            miasteczku nie dostanie sie... wiem co mowie 2 lata szukalam az sie wkoncu
            wku.... :) i zalatwilam to inaczej jak wiekszosc...
      • Gość: JYYGG Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:56
        GENDER INDEX---------U D A J E ZE MA DO ZAOFEROWANIA ??????
      • Gość: aneri Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:55
        Zgadzam się całkowicie z autorem listu.Nie liczy sie nic prócz znajomości. Bo w
        tedy nie ważne czy umiesz angielski,niemiecki i czy w ogóle coś umiesz.
      • Gość: janusz Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:28
        częściowo zgadzam sie z tobą wszedzie wyglada podobnie
      • Gość: Kasia Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.bannet.com.pl 20.10.06, 21:27
        oczywiście w 90 % tak to wygląda, a juz na pewno na w poważnej firmie lub
        ciekawej pracy

        My naiwni, przygotowujemy sie do rozmowy, robimy sobie nadzieje, a oni
        przytłaczaja nas i pozwalaja utwierdzać w przekonaniu że jesteśmy beznadziejni,
        a prawda jest zupełnie inna, bo to omni sa nieuczciwi wystawiając
        niesprawiedliwy konkurs, rzeczywistośc, w takich momentach cczłowiek może sobie
        tylko swoim uczelnianym dyplomem podetrzeć... tweraz lepiej skończyc zawodówkę
        albo co gorsza miec wtyki i dobre plecy, rzeczywistość! Smutna rzeczywistość!
      • Gość: zdegustowana Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.gdynia.mm.pl 06.11.06, 15:16
        Tez mi sie tak wydaje. Ostatnio przeszłam okres rekrutacji w firmie
        windykacyjnej Best w Gdyni. Zachodu co niemiara. Pierwsze spotkanie - 8 osób,
        debilne pytania, debilne zadania, ale przeszłam do drugiej tury. Drugie
        spotkanie - indywidualne. Konkretne pytania typu: co wiem o firmie, jak
        wyobrażam sobie swoja karierę zawodową za 5 lat, osiągniecia zawodowe, ile chce
        zarabiac, w jakich godzinach pracowac( system zmianowy), konkretne zadanie
        związane ze stanowiskiem. Również przebrnęłam. Zadzwoniono, że chca podpisac ze
        mna umowę o pracę. Poszłam, a jakże. A to spotkanie juz z kierownikiem
        działu......... i klapa. Pan kierownik nie przygotował sie do spotkania. Nie
        wiedział o godzinach pracy, jakie mnie interesują, a które podałam na drugim
        spotkaniu. Nie raczył spojrzec na moje oczekiwania finansowe. Nie wiem po co
        były te wszystkie pytania na drugim spotkaniu, skoro zapisano na nim moje
        oczekiwania co do firmy?!!!Odniosłam wrażenie, że ów kierownik zlewał to
        wszystkie informacje. Na koniec zaproponował 1000zł brutto. Smieszne?! Nie
        wiem.Wymagania duuuuże,bardzo duuuuże - zaznaczam, że wyższe wykształcenie,CV
        super, umiejętności, zktórych mnie przetestowano, a co w zamian? no tak zawsze
        to nie najniższa pensja (ok. 900zl brutto), ale aż 1000zł brutto. Efekt - nie
        podpisałam tej umowy. Pozdrwaiam
        • Gość: abeta Re: Praca tylko po znajomości! IP: 213.192.65.* 29.11.06, 12:49
          Hm...mam 26 lat, wyksztalcenie humanistyczne, mieszkam w trojmiescie i nie
          mam "znajomosci". Od czasu ukonczenia studiow dostalam juz czwarta prace bez
          najmniejszych znajomosci i ukladow; wszystkie z ogloszenw GW, wszystkie w
          duzych, dobrych firmach; samodzielne stanowisko w dziale marketingu; 2,500
          netto plus prowizje, sluzbowy samochod, laptop, telefon. Jak czytam takie
          chrzanienie, ze praca tylko po znajomosci, to zal mi autorow. Wezcie sie lepiej
          do pracy.
          • Gość: anakin Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 14:58
            > Hm...mam 26 lat, wyksztalcenie humanistyczne, mieszkam w trojmiescie i nie
            > mam "znajomosci". Od czasu ukonczenia studiow dostalam juz czwarta prace bez
            > najmniejszych znajomosci i ukladow; wszystkie z ogloszenw GW, wszystkie w
            > duzych, dobrych firmach; samodzielne stanowisko w dziale marketingu; 2,500
            > netto plus prowizje, sluzbowy samochod, laptop, telefon. Jak czytam takie
            > chrzanienie, ze praca tylko po znajomosci, to zal mi autorow. Wezcie sie
            lepiej
            >
            > do pracy.

            No i jak po studiach humanistycznych dostalaś się do działu marketingu hihihi?
          • Gość: idle Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:22
            Errata:

            wszystkie powyżej przytoczone posty i informacje w nich zawarte tyczą się
            dużych miast.
      • aga8207 Re: Praca tylko po znajomości! 30.01.07, 11:40
        No zawsze trzeba sobie znaleść jakieś wytłumaczenie byle nie czuć się winnym,
        że sie dupy ruszyć nie chce i iść do pracy. Ja też znam osobę która skończyła
        studia z wyróżnieniem, potem pracowała niecałe pół roku a potem przez 8 lat
        rzekomo szukała pracy. Potem pracę znalazła ale tylko dlatego że mąż wysłał jej
        CV bez jej wiedzy (może już miał dość darmozjada w domu :) hehe).
        Ja właśnie zmieniam pracę będzie to moja 3 praca (nie licze prac na umowę
        zlecenie z czasów studenckich i wyjazdu jako Aupair w celu podszkolenia języka)
        każdą z nich znalazłam bez znajomości.
        Zgadzam się że czasem znajomości mogą pomóc ale często też jest tak że
        pracodawca woli zatrudnić sprawdzoną poleconą osobę niż osobę z ulicy niby z
        papierkiem jednak o wątpliwych umiejętnościach.
      • Gość: A= Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 12:01
        Mieszkam w Częstochowie, tu nie ma normalnej pracy (nie mówię o sprzedaży
        perfum na ulicy!!!Do tego trzeba mieć zdrowie).Ogłoszenia są ale ...bardzo mało
        i marnej treści niestety, lepsze stanowiska są już obsadzone,śledzę ogłoszenia
        od kilku lat i proszę mi wierzyć ,fajniejsze etety są rozdawane po znajomości,
        do gazety daje się ochłapy .
        Czytałam wcześniejsze posty,gratuluję tym którzy doszli do wszystkiego sami,
        własnymi rękami ,z patosem albo zupełnie inaczej jak jakaś Maja która od razu
        dostała prace po szkole.To wszystko bardzo fajnie , ale co zrobić gdy się ma 40
        lat i nikt nie chce cię zatrudnić bo jesteś za stary??? Ja też niedawno miałam
        25 lat i wydawało mi się że , o pracę jest łatwo ,trzeba tylko chcieć a tu
        nagle , minęło parę latek , w świadomości i wyglądzie zmiany niewielkie ale
        ofert pracy nie ma!!! I co wtedy?? MĄDRALE...
      • Gość: pracuś Re: Praca tylko po znajomości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 15:07
        Swięta prawda przykład Urząd Marszałkowski w Łodzi tam od lat rządzi PSL z
        Marszłkiem O na czele i co połowa zatrudnionych to jego crześniacy bratankowie
        znajomi,W podległych Urzędowi firmach Drektorami są nieudacznicy z PSL
        przizyjcie się wyniką ich pracy skandal Gdzie są Kaczory ze swoim CBA
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka