Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wolontariat

    28.02.03, 00:40
    Czy rzeczywiście praca w charakterze wolontariusza jest "plusem" dla
    kandydata w oczach przyszłego pracodawcy?
    bo właśnie się zastanawiam...
    Obserwuj wątek
      • alfalfa Re: wolontariat 28.02.03, 01:09
        Na pewno nie jest minusem, pytanie co się tam robi, czego się można nauczyć, w
        czym sprawdzić, kogo poznać? To może byc odskocznia do lepszych możliwości.
        Masz inne? Może one są bardziej obiecujące? Gdy się w coś angażujesz to
        pamiętaj, że czas ucieka i życie obok płynie. Jednak siedzenie na tyłku jest
        demoralizujące więc zawsze lepiej coś robic niż nic.
      • adam.67 Re: wolontariat 28.02.03, 09:17
        wiesz, zależy od punktu widzenia.
        Są pracodawcy, którzy będą cenić Twoją aktywność jako wolontariusza, jako
        niechęć do marnowania czasu, chęć nauki nowych rzeczy, nawiązywania kontaktów
        itd. Mówię o pozytywnym wydźwięku wolontariatu.
        A teraz o negatywnym:
        Trzeba uważac na pracodawców-cwaniaczków, dla których fakt Twojego wolonariatu
        oznacza, że jesteś zdesperowana w poszukiwaniu zajęcia, że akceptujesz pracę za
        darmo i w wymiarze dowolnym. Pracodawca-cwaniaczek sprytnie wykorzysta ten
        sygnał, i będzie wiedział, że pewne rzeczy akceptujesz, dlatego będzie czuł się
        swobodnie proponując Ci "pracę" na podobnych warunkach, tzn. za darmo lub
        prawie darmo, choć to niezgodne z tzw. kodeksem pracy. Takie są czasy. Trzeba
        mieć dużo wyczucia z kim się negocjuje zatrudnienie, popytać wśród pracowników
        czy ich ktoś nie doi na "pracy".
        Reasumując, wolontariat w cv robi dobre wrażenie, ale pod warunkiem, że nie
        było go zbyt wiele, czyli są zachowane zdrowe proporcje.
        Gdyby ktoś miał wątpliwości, to sam jestem pracodawcą (należę do tej pierwszej
        części mojego postu), zatrudniałem wielu ludzi, choć firma nieduża. Jak
        rozmawiam z kandydatem, który w cv ma wyłącznie wolontariat, nie mogę sobie
        odmówić zadania pytania o źródło utrzymania kandydata w czasie wolontariatu. A
        to, co ludzie mi odpowiadają, to już inna historia...
        • vesuvio Re: wolontariat 28.02.03, 11:25
          Dzięki, chyba się zdecyduję. Nie mam zamiaru poswięcić cłego swojego wolnego
          czasu, ale przynajmniej parę godzin w tygodniu i może weekendy. Bo, jak
          słusznie zauważył autor wcześniejszego postu - za coś trzeba żyć.
          Poza tym nie myślę tylko o wolontariacie, jako o plusie w moim cv. Chcę raz na
          jakiś czas zrobić coś fajnego dla innych. Chyba taka nieżyciowa jestem ;)
          Pozdrawiam!
          • Gość: --- Re: wolontariat. do adama IP: 213.199.192.* 28.02.03, 11:50
            Dlaczega to, że kandydat zajmował sie długo wolontariatem wydaje ci sie
            podejrzane?. Przecież to dowód na to, że mimo braku pracy, którą trudno teraz
            zdobyć, próbował cos ze sobą robić.
            Dlaczego, my ludzie bez pracy mamy po pierwsze cierpieć jakieś podejrzane
            spojrzenia z tego względu, że wg wieleu potencjalnych pracodawców nie mamy
            jej "zbyt długo" to jeszcze mamy byc podejrzani, że długo nie mieliśmy
            dochodu??? A co cię to obchodzi, z czego ktoś żył? Jak cię interesuję, z czego
            żyje, jak je i jak mieksza osoba, która nie ma co do garka włożyć to zapraszam
            do siebie. Czyżbyś obawiał się, że przez pomyłkę zatrudnisz prostytutkę????
            Dajcie spokój, co za popierdolony świat. Podejrzane jest to, że ktoś długo nie
            pracował za pieniądze! To jego sprawa i jego życiowy dramat! Tego trzeba
            współczuć, a nie okazywac niezdrową ciekawość!!!
            Jak można obwiniać człowika, że tak długo nie pracuje. To dowód na jego
            pomysłowośc, że długo nie pracuje za pieniąze, haruje np. przeszło rok za
            kompletną darmochę i jeszcze jakoś nie umarł z głodu, przemęczenia i
            zniechęcenia. Co za świat, litości!!!
            • Gość: fiona Re: wolontariat. do adama IP: *.jdnet.pl 01.03.03, 13:31
              zgadzam sie z przedmowczynia. doszukiwanie si jakichkolwiek podejrzen w osobie
              kandydata, to lekka przesada. dlaczego zawsze nas, szukajacych pracy uwaza sie
              za kombinatorow i bumelantow? ja jako pani mgr jez. francuskiego szukam przacy
              od ponad 8 miu miechow i mam juz serdecznie dosyc... gdyby nie wyjazd do
              francji zaraz po obronie czas ten zwiekszylby sie o rok...dzieki niemu i
              matce, jeszcze nie padlam z glodu i mam na cotygodniowa marna gazecine w
              poszukiwaniu jakiegos ogloszenia i pracy.... i mam tego dosc!!!!!!!!!przeciez
              nie jestem jakims tlukiem po podstawowce i co nieco potrafie!!!!! czy jest
              jeszcze jakas szansa na znalezienie sensownej roboty jesli nie zparoponuje jej
              znajomy?
              a moze po prostu czas sie puszczac?
              cholerny kraj!!!!!!!!!!!!!!!nawet prawa do zasilku nie mam!!!!!!!!!!!!koncze
              bo sie zdenerwowalam.
      • john1 ??? 01.03.03, 16:39
        Wolontariat czy woluntariat?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka