Gość: aniaa14 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 15:09 Może ktoś z Was pracował na takim stanowisku i napisze, ile można zarobić i jak się pracuje w takich dużych marketach (Auchan, Tesco). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qrwy yebane Re: Pracownik hali w markecie - jakie zarobki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 16:44 Zajebiście się tam pracuje :) Nie ma lepszej pracy na świecie! Taka praca to moje marzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Pracownik hali w markecie - jakie zarobki? IP: *.telpol.net.pl 05.09.06, 23:04 hahah male :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Pracownik hali w markecie - jakie zarobki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 07:53 a może byscie sie nie nabijali tylko pomogli chłopakowi a nie debilowate komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaa14 Re: Pracownik hali w markecie - jakie zarobki? 06.09.06, 10:13 Hej, ludzie! Wiem, że praca w markecie to jedna z najpodlejszych prac. Pomimo to, ktoś tam jednak pracuje, bo jak rozumiem nie ma innego wyjścia. Ponawiam więc pytanie: ile się tam zarabia netto? Czy wszyscy są traktowani jak śmieci? Czy może jednak da się wytrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
lowcadup Re: Pracownik hali w markecie - jakie zarobki? 06.09.06, 11:04 Znam ludzi, ktorzy pracuja/pracowali w supermarketach. Glowny mankament takiej pracy to niskie zarobki- 100-200zl wyzsze od najnizszej krajowej. Z tego co wiem czasy lamania praw pracowniczych sie juz tam skonczyly- nie ma darmowych nadgodzin (wrecz czesto wcale nie pracuje sie w nadgodzinach), problemow z wyjsciem na przerwe itp Ot zwykla, slabo oplacana praca. Jedno z wyjsc dla dorabiajacego ucznia lub sposob na przezycie, gdy sie nie ma innej pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
xo102 poczytaj sobie .......... 06.09.06, 12:25 Nierówne płace w Tesco doprowadzą do strajku? Dariusz Barański2006-09-06, ostatnia aktualizacja 2006-09-06 11:46 - To będzie duże przyspieszenie. Do końca roku dotrzemy do kilkunastu nowych zakładów w regionie - zapowiada Jarosław Porwich, nowy przewodniczący gorzowskiej "Solidarności". Związek odniósł już pierwszy sukces: od tygodnia w gorzowskim Tesco przy ul. Słowiańskiej działa nowa organizacja zakładowa Nam chodzi o zarobki. I o fundusz socjalny. Myśleliśmy nawet o strajku, bo zarabiamy najniższą stawkę krajową, poniżej 6 zł na godzinę. Pisaliśmy do centrali do Krakowa, ale bez efektu. W ciągu czteroletniej pracy dostałam 95 gr. podwyżki - opowiada Mariola Korzeń, przewodnicząca nowej organizacji zakładowej. - Zarobki w Tesco w kraju nie są jednolite Praca nie jest zła, kierownicy są w porządku, ale nam chodzi o pensje. Tu jest praca na trzy zmiany. Przybywa obowiązków i dlatego chcemy mieć godziwe zarobki. - dodaje. Związkowcy chcą również powalczyć o fundusz socjalny. - Niby on istnieje, ale niewiele z niego mamy. Są tylko bony na Boże Narodzenie i to wszystko - mówi Korzeń. Do założenia organizacji związkowej potrzeba co najmniej 10 osób. Związek w Tesco liczy już 16 osób i członków stale przybywa. Dyrekcja marketu nie robi problemów. - Już od czterech lat w Tesco swobodnie działają związki zawodowe, w tym NSZZ "Solidarność" i Związek Zawodowy Pracowników Handlu. Ta współpraca dobrze się układa, czego dowodem jest ubiegłoroczne przedłużenie przez "Solidarność" i Tesco na czas nieokreślony umowy o zasadach współpracy. Wcześniej takie zasady współpracy, obowiązywały przez 3 lata - mówi Przemysław Skory, rzecznik polskiej sieci Tesco. Zgodnie z umową związek i kierownictwo Tesco wspólnie szukają korzystnych rozwiązań dla pracowników, klientów i firmy. - Porozumienie ułatwia działanie, ale trzeba zauważyć, że to nie dotyczy tych marketów, gdzie nie ma związku. W piątek przyjeżdżają ludzie z Tesco z Krakowa i planujemy spotkania ze związkowcami z Tesco przy Słowiańskiej i z pracownikami marketu przy Górczyńskiej - mówi Jarosław Porwich, przewodniczący Zarządu Regionu gorzowskiej "S" Przekonuje, że jest o co powalczyć. - Zarobki w Tesco w kraju nie są jednolite. Pracodawca ma możliwości płacowe, bo np. w Poznaniu czy Krakowie ludzie zarabiają więcej. Ale jeśli człowiek się nie odzywa, nie artykułuje swoich potrzeb, a pracodawca nie ma sygnału, że są problemy i sprawy do załatwienia, to nie zrobi nic. Dzięki związkowi zawodowemu głos pracownika jest słyszalny - mówi Porwich. Na Tesco się nie skończy Związek w Tesco to pierwszy sukces nowego szefa gorzowskiej "S". Zapowiada kolejne uderzenia. - Teraz naprawdę się zacznie robota związkowa. Będziemy walczyć o nowych członków tam, gdzie istnieją już organizacje, ale też zakładać nowe. Jeszcze w tym roku powinniśmy zaistnieć w kilkunastu zakładach w regionie m.in. w Faurecii. Ale na celownik w pierwszej kolejności weźmiemy te zakłady, gdzie zarabia się źle i warunki pracy są tragiczne. A takich zakładów jest sporo - mówi Porwich. Jako przykład podaje firmę Moltech w Sulęcinie. - Warunki pracy i płacy są karygodne. Często pracownik ponosi koszty przejazdu, a praca jest w systemie dwuzmianowym. Na dodatek pracownicy są zatrudniani przez agencję, która podpisuje umowy na innych zasadach niż zakład. Nie dwie umowy na czas określony i następna na czas nieokreślony. Oni mogą prze rok podpisywać umowy co miesiąc - argumentuje. I podaje przykład: samotna matka z dwojgiem dzieci, pracująca na dwie zmiany zarabia nieco ponad 600 zł. Za 40 zł musi dojechać np. z Gorzowa, przedszkole dla dzieci 300 zł, zostaje jest 200 zł. - Jak za to żyć? A jeśli odmówi pracy dla agencji, traci prawo do zasiłku. Dla pracodawcy to wygodne, ale gdzie w tym jest człowiek. Chcemy to zmienić - mówi przewodniczący Porwich. Jego zdaniem związek w zakładzie może pomóc ludziom wywalczyć nie tylko wyższe pensje i warunki pracy, ale też to, co im się ustawowo należy, np. świadczenia z funduszu socjalnego. "Solidarność" istnieje już w 117 zakładach w regionie (północ województwa) i liczy 7 tys. członków. Do końca roku "S" chce przeszkolić tzw. organizatorów związkowych, którzy będą docierać do pracowników i przekonywać do tworzenia organizacji w swoim zakładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jea Re: poczytaj sobie .......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:11 jak sie nie podoba to wynocha do UK Odpowiedz Link Zgłoś