Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mam powazny problem - pomozcie!!!!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:13
    Nie ma sie czym chwalic ale jestem w strasznej kropce.. Otoz szukam pracy i w
    koncu ja znalazlam, dostalam propozycje pracy od zaraz w biurze ale problem
    tkwi w tym,ze w najblizszym czasie mam sprawe karno-skarbowa i pewnie nie
    skonczy sie to dla mnie chlubnie..
    Nie wiem, czy w takim razie nie powiedziec przyszlej szefowej o tym fakcie?
    Gdy nie powiem, bede nieuczciwa, jak sie wyda ( a na pewno sie wyda skoro mam
    zobowiazania podatkowe) bedzie jeszcze wiekszy wstyd, byc moze strace ta
    prace no i co mam zrobic???
    Pomozcie prosze, co o tym myslicie?
    Obserwuj wątek
      • torpiczka Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! 08.09.06, 19:20
        jeśli i tak się wyda (przyjdzie zawiadomienie do pracodawcy) to lepiej powiedz -
        opisz jak sprawa wyglądała. Trudno jest mi się wypowiadać, ponieważ nie wiem
        co to za sprawa...jeśli zwykłe zaleganie z podatkami to powinni zrozumieć, ale
        jeśli np. kogoś okradłaś (w jakiś sposób) to obawiam się, że stracisz pracę.
        • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:24
          Dzieki Torpiczka za odzew, sprawa wyglada tak:( zobowiazania podatkowe sa za
          prowadzenie firmy , zanim z mezem ja zalegalizowalismy sprzedawalismy bez
          podatkow, sprawdzili nas jak juz mielismy firme stad ta sprawa karno-skarbowa:(
          Boje sie ,ze sie wyda , bo pewnie tak, nie mam pojecia czy pojdzie
          zawiadomienie do pracodawcy bo sie nie znam jak to jest, a po drugie jeszcze
          tam nie pracuje..Mialabym zaczac za 2 tygodnie
          • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:25
            a sprawe karna mam za tydzien..nie wiem co robic:(...
          • torpiczka Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! 08.09.06, 19:26
            hmmm jeśli zalegasz z zapłaceniem tych podatków to przyjdzie zawiadomienie o
            zajęciu części wynagrodzenia.
            • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:30
              no dokladnie, ale pewnie dostane wpis o karalnosci..chyba tak jest przy
              sprawach karnych..
              Mam 2 dzieci wiec nie wiem do konca czy moga zajac mi pensje jak zyje tylko z
              tej jednej pensji i mam dzieci na utrzymaniu, ale nie wiem jak postapic, bo na
              klamstwie daleko sie nie zajedzie
              A pracodawca nie musi byc w takim przypadku byc mi przychylny, w koncu jestem
              nie fair:(
              Popelnilam blad i nic juz nie moge zrobic tylko ze na zatrudnienie moge juz tez
              nie miec szans..
              nie wiem co mam zrobic:(
              • torpiczka Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! 08.09.06, 19:53
                niestety, ale państwo ma gdzieś fakt posiadania rodziny - i tak zabierze co
                będzie chciał (komornicy to krwiopijcy):( moim zdaniem powinnaś powiedzieć, bo
                i tak pracodawca się dowie. Jeśli świadomie nie płaciliście podatków to
                przyszły pracodawca może Cię uznać po prostu za złodzieja i nie dać pracy.
                Chyba, że sam jest "przeciwko" państwu i uzna, że po prostu chciałaś zarobić na
                wyżywienie rodziny, ale Cię przyłapali. Jeśli powiesz teraz przynajmniej
                wyjdziesz z twarzą.
                • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:06
                  dokladnie, tego sie wlasnie obawiam... ze uzna mnie po prostu za zlodzieja...
                  Coz tak mi sie dziwnie w zyciu plotło i bede ponosic konsekwencje swoich
                  czynow..Czyli nici z pracy, tez uwazam,ze swinstwem bylo by nie
                  powiedziec,zwlaszcza ze zalezy mi na tej pracy..
                  A propos komornikow ..Z tego co sie dowiadywalam, to jest cos takiego jak
                  minimum socjalne na osobe i nie moga tego zabrac nawet komornicy...
                  • torpiczka Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! 08.09.06, 20:40
                    minimum jest na papierze, w rzeczywistości jest wolna amerykanka. Moja mama też
                    ma komornika na głowie i zostawia jej 300 zł.
                    • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:57
                      rozumiem, w dzisiejszych czasach to chyba co 4 czlowiek ma komornika..
                      Co do minimum socjalnego ja sie pytalam w US i zastepca naczelnika mowila, ze
                      nie moga mi zabrac pensji minimum ( de facto 899 zl brutto, ani tez zasilku),
                      ale jesli mama jest sama, to oczywiscie ze wejda na pensje..
                      Ale masz racje zycie zyciem i czasem idzie to innym torem niz jest w kodeksie..
                      Musze rozwazyc czy przyznac sie czy zyc w klamstwie, tym bardziej ze strasznie
                      tej pracy potrzebuje, kazdy ma prawo popelniac bledy, ja sie teraz kajam ale
                      niestety narobilam co narobilam...
                      i albo znajde prace tu albo musze wyjechac
                      • Gość: mz Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 10:40
                        moja mama tez ma komornika, podobnie jak ty ma dowjke dzieci na utrzymaniu, a
                        ojciec jest na bezrobociu, wiec zyli z tej jednej pensji i nikogo to nie
                        obchodzilo, to minimum socjalne o ktorym mowisz to kompletna bajka, moja mam
                        dostaje 200zł miesiecznie, reszte zabiera komornik. nikogo nie obchodzi ze z
                        tego musza utrzymac sie w sumie 4 osoby, komornik to komornik.
                        • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 11:07
                          nie wiem ile zarabia Twoja mama,moze kwota przekraza socjalne na kazdego
                          czlonka rodziny, jesli nie to mas zracje nijak sie ma do decyzji o minimum
                          socjalnym ..
                          Ja wiem to od urzednika z US, bylam do nich wzywana i sami mi od tym mowili, to
                          samo komornik, jak jest w rzeczywistosci nie dane mi bylo sprawdzic.
                          U mnie kazda decyzja wydaje sie beznadziejna:(
                          • Gość: mz Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 11:22
                            moja mama zarabia 2000 brutto, przy 4 osobach to wychodzi po 500zł na
                            osobe.netto to jest jeszcze mniej, wiem ze moja mama chodzila do komornika (tez
                            gdzies sie dowiedziala ze jest jakis przepis ktory mowi ile maksymalnie mozna
                            zabrac) i probowala cos zalatwiac zeby jej wiecej zostawiali pieniedzy bo
                            przeciez za 200 zl na 4 osoby to nic sie nie da zrobic, ale to nic nie dalo.
                            przepisy przepisami a oni i tak sami robia co chca.
                            jak juz bedziesz musiala cos splacac to dogadaj sie z komornikiem ze sama to
                            bedziesz splacac, i wtedy nawet jesli jakas mala kwote bedziesz co miesiac
                            wplacac to komornik nie moze ci wejsc na pensje. ale musza ta byc regularne
                            wplaty.
      • Gość: Ela Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:58
        A mnie się wydaje, że jeżeli szef nie woła zaświadczenia o niekaralności to nie
        musisz nic mówić. A jak bedziesz miała komornika, to księgowa nie musi
        opowiadać na lewo i prawo jakie masz problemy. Przecież kłopoty możesz mieć nie
        ze swojej winy. Duzo ludzi ma kłopoty z płaceniem składek i podatków. Zresztą
        jak się zobowiążesz do spłaty osobiście, to komornik nie będzie wysyłał pism do
        zakładu.
        • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:06
          nie, nie wola o zaswiadczenie, ale jest to mala firma, wiec moze sie
          rozejsc ,ze mam takie zobowiazania .
          Z drugiej strony mam "fajnego" komornika, jesli tak mozna o komorniku
          powiedziec, nic nie place bo nie pracuje, stad sprawa karno-skarbowa, wie,ze
          pewnie dogadalabym sie z nim,ze placilabym dobrowolnie jakas kwote, koncu nie
          ja jedna mam takie klopoty..
          Dochodzi jeszcze moje poczucie uczciwosci i tu jets pies pogrzebany: czy byc
          klamczuchem z ukrywana, niechlubna przeszloscia, czy byc uczciwym i wylozyc
          kawe na lawe, aczkolwiek sama bedac na miejscu pracodawcy chyba bym takiego
          kogos nie zatrudnila..

          Boze sama nie wiem, jak nie dostane zadnej pracy to i tak z dolka nie wyjde bo
          niby jak?
          • Gość: Ela Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:17
            Mnie się wydaje, ze skoro Cię nikt nie pyta to nie mów o tym. W końcu to jest
            Twoja sprawa i nie muszą wszyscy wiedzieć o Twoich kłopotach. Gdyby to
            pracodawcy było potrzebne to byś musiała dostarczyć zawświadczenie o
            niekaralności. Spokojnie, przecież wiadomo, że nikt nie opowiada osobom
            postronnym o swoich problemach a jeżeli będą potrzebowali wtedy dostarczysz to
            zaświadczenie. Moja córka też poszła do pracy a wcześniej miała sprawę karną.
            Co prawda sprawę umorzono ale w pracy nic nie mówiła. Dopiero jak poproszono ją
            zaświadczenie o niekaralności, to powiedziała o tym. Nie miała z tego powodu
            żadnych przykrości. Tak więc nie martw się.
            • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:30
              Dzieki Ela za słowa otuchy:) Ja tez licze na umorzenie, ale mimo obroncy , na
              razie sprawy ida na moja niekorzysc, jesli dostane jednak nieprzychylny wyrok,
              a w sprawach skarbowych czesto tak jest, to po prostu boje sie, co wtedy z
              praca..
              A wiadomo bez pracy nie poradze sobie, a mam jeszcze 2 dzieci, o ktore musze
              sie troszczyc..
              Szefowa jest bardzo fajna, firma przyjazna,i praca rozwojowa, tylko z mojej
              strony jest powazny problem..Byc moze zawolaja zaswiadczenie byc moze nie, nie
              wiem tylko jak to jest z zajeciem pensji, czy robia to od razu jak dostane
              prace czy mozna sie dogadac..Stad moje katowanie sie myslami co powinna
              zrobic...
              • Gość: Ela Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:38
                Pracodawca moze Cię ukarać tylko za przewinienia popełnione w zakładzie. Nie
                może mieć do Ciebie pretensji o to, co się zdarzyło przed podjęciem pracy w
                bieżącej firmie. Jak będzie się pytał powiedz. A jak nie to mu to do wiadomości
                jest niepotrzebne.
                • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:01
                  :) dzieki Ela za wsparcie, tez tak mysle, ale sumienie mnie rusza stad post,
                  dywaguje co lepsze, ale chyba poczekam jak sie sprawy beda mialy, nie wiem co
                  sie wydarzy na sprawie karno-skarbowej, jesli mnie zapytaja powiem pracodawcy
                  prawde...jesli nie bede milczec, moze nie bedzie przykrych konsekwencji
              • Gość: kunegunda Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.autocom.pl 08.09.06, 22:16
                Czy to nie wydumany problem?
                Przecież dopiero za tydzień masz sprawę w sądzie, masz pewnie obrońcę
                (pełnomocnika), nie wiadomo ile jeszcze będzie ropraw w sądzie i odroczeń (ktoś
                się rozchoruje, świadek nie dotrze, uzupełnienie akt itp.), kiedy wyrok
                zapadnie i jaki, a Ty na forum drążysz temat i szukasz rady, czy mówić
                potencjalnemu pracodawcy o swoich prywatnych problemach. A jeszcze czas na
                uprawomocnienie się wyroku, możliwość apelacji od wyroku, kasacji itp.
                Umówiony termin podjęcia pracy za 2 tygodnie i nie wiadomo czy dojdzie do
                zatrudnienia, bo różnie to bywa.
                Komornik nie zajmuje wynagrodzenia u przyszłego pracodawcy, a sprawa do
                komornika trafi, po jakimś czasie od prawomocnego wyroku, gdy sama dobrowolnie
                nie będziesz regulować swoich zobowiązań.
                • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:38
                  moze to i wydumany problem, dla mnie bardzo wazny, praca jets pewna mam juz
                  skierowanie na badania i za 2 tyg mam podjac prace, stad moje drazenie tematu.
                  Nie znam sie zupelnie na procedurach sadowych, wiem,ze mam w przyszlym
                  tygodniu sprawe karno-skarbowa, obronce z urzedu ( ktorego w sumie nic nie
                  obchodzi nawet sie ze mna nie kontaktuje) i sie obawiam, co bedzie gdy sie
                  wyda, czy mowic czy nie.
                  Dla mnie to duzy problem, chcialam porady innych, jak by postapili i jak sie na
                  to zapatruja, co jest lepsze...smutna prawda ale prawdziwa ale dzieki za Twoje
                  wypowiedzi, troszke mnie oswiecilas
                  • torpiczka Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! 08.09.06, 23:31
                    wszystko ok, tylko na takim zawiadomieniu będzie od kiedy sprawa się
                    toczy...jeśli przyszła szefowa się wczyta to mogą się zacząć niewygodne
                    pytania. Owszem pracodawca nie może ukarać za problemy osobiste ale może
                    najzwyczajniej wypowiedziec umowę, bo dojdzie do wniosku, że pracownik
                    z "przeszłością" nie jest mu potrzebny. Każde wyjście jest ryzykowne. Przemyśl
                    to bardzo dokładnie. Ja bym nie mogła spać obawiając się każdego dnia wiztyty
                    listonosza. Ale jeśli masz możlwość dogadania się z komornikiem aby nie
                    przesyłał oficjalnych pism to jest to jakieś wyjście. Dowiedz się czy tak jest
                    na pewno abyś pewnego dnia nie dostała przykrej niespodzianki.
                    Trzymam kciuki i pozdrawiam
                    • Gość: kunegunda Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.autocom.pl 09.09.06, 02:17
                      Komornik zajmuje wynagrodzenie dopiero wtedy, gdy dłużnik sam nie spłaca
                      dobrowolnie. Pracodawcy nie interesuje z jakiego powodu jest zajęte
                      wynagrodzenie.
                      Obecnie, gdy na jedno miejsce jest tylu chętnych, to z pewnością pracodawca
                      zrezygnuje z zatrudnienia kandydatki z niejasną przeszłością i wyrokiem z sądu
                      karnego.
                      A podyskutować można, może się jakiś artykulik napisze na podstawie wypowiedzi,
                      a może jakąś pracę zaliczeniową.
                      Osoba, która miałaby rzeczywiście taki problem, inaczej by się wypowiadała.
                      Widać, że podtrzymuje dyskusję, aby jak najdłużej ciągnąć wątek.
                      • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 09:56
                        Kunegunda wcale nie masz racji, nie podtrzymuje sztucznie watku , nie pisze
                        zadnego artykuliku i powaznie mam taki problem, szkoda,ze tak podchodzisz do
                        ludzi, forum jets po to zeby sie wyzalic , poradzic osob bestronnych, a Ty od
                        razu zarzucasz mi zmyslone wypociny..
                        No coz ciesz sie ze Ty nie masz takich problemow, ja niestety mam i probuje
                        zasiegnac opini innych gdyz nie znam sie kompletnie na procedurach, a boje sie
                        konsekwencji .
                        Masz racje,ze na moje miejsce jest 10 ludzi z byc moze klarowna przeszloscia,
                        ale wybrano mnie i ja mam cos co moze zawazyc na moim dalszym zyciu, jestem w
                        ciezkiej sytuacji, stalo jak sie stalo , prosze o rade i juz a Ty insynuacje
                        prowadzisz..
          • Gość: ala Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.autocom.pl 09.09.06, 11:04
            To poczucie uczciwości chyba dopiero co się u Ciebie obudziło?
            Niby już z komornikiem weszłaś w układy, a dopiero za tydzień masz rozprawę w
            sądzie? Więc zdecyduj się, jaki masz problem. A może Twoja przeszłość mająca
            finał w sprawie karno-skarbowej będzie atutem u Twojego nowego pracodawcy, może
            wspólnie wymyslicie lepszy sposób na niepłacenie podatków?
            W tym wątku przeważnie wypowiadają się osoby z dobrym sercem, współczujące, ale
            nie znające ani procedur sądowych, ani procedur zajmowania wynagrodzenia
            niesubordynowanych dłużników (tzn. niespłacających swoich zadłużeń).
            A Ty ciągle "mam powiedzieć" czy "nie mam powiedzieć", i tak w kółko, i z tego
            uzbierało się 11 Twoich wypowiedzi i 11 wypowiedzi 4 osób zabierających głos w
            tej sprawie (najbardziej aktywna torpiczka z 5 postami). Przecież wybór należy
            do Ciebie, nikt z dyskutujących nie może Ci doradzić, bo nie zna Twojej
            sytuacji.
            Gdy się ma problem, to się go naświetla możliwie wyraźnie i oczekuje przede
            wszystkim wypowiedzi forumowiczów, i sam podejmuje decyzję, a nie ciągnie
            jałową dyskusję.
            • Gość: gosia Re: mam powazny problem - pomozcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 11:14
              dzieki Ala za glos, bardzo mi pomogl:)Ta ironia jest tez wspaniala, dobre
              ujecie, oby Ciebie nie spotkalo to , co mnie, a propos problemu wydaje mi sie
              ze naswietlilam go dosc wyraznie, nie mam zadnych ukladow z komornikiem, sprawa
              karna jest konsekwencjom niemoznosci splacenia horrendalnej kwoty a nie mojego
              wydzimisie.
              Ja tez sie nie znam na procedurach , czasem jest tak ze ktos ma podobna
              sytuacje i moze cos doradzic. Ot i co, a uczucie uczciwosci hmm czasem jest sie
              po prostu wkreconym w cos, co wydaje takie a nie inne skutki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka