Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    m o b b i n g

    19.09.06, 18:55
    witam,

    Wyraźnie widze ze jednemu z moich przełożonych nie podoba mi się mój styl
    bycia - chyba to, że się nie denerwuje tak jak on tylko zawsze optymistycznie
    podchodze do roznych spraw, ale nerwy mnie po prostu blokują...
    Zazdrości mi może włosów, może wzrostu, może urody, nie mam pojęcia.
    W kazdnym razie mam jeszcze 'kumpla' - razem trafilismy do firmy jakis czas
    temu i poczatkowo byhlo ok, ale ten mentor zaczal z nim mnie obgadywac - dowod
    - dzis w kiblu byli na fajkach i sie po psortu ze mnie smiali. Ze podejscie do
    zycia nie tak, ze za duzo mowie, ze za bardzo sie wymadrzam a nic nie umiem.
    Własciwie taki jest moj styl - ale nigdy nie mowie o bzdurach, tylko o faktach.
    Wydaje mi się ze niepodoba im sie mój zapał - chca go zgasic - przykladowo
    ostatnio staraja sie mnie udupic kopiac charakterystyczne dołki, które wcale
    nie muszą byc interpretowane jako jakis podstęp - taki nowoczesny sposob na
    zrobienie komuś na złość.
    Celowo nie przyznałem sie ze slyszalem dokladnie co mowili tylko ze cos o uszy
    mi sie odbilo i ten mój 'kumple' powiedział ze nic takiego nie było oczywiscie.
    NIe wiem co kurna im sie niepodoba, wypelniam swoje obowiazki, PRACUJĘ
    poswiecam swoj czas i zdrowie. Robie coś co mi sie podoba ale nie moge
    ścierpieć ich zachowania...
    Moze chodzi o to ze mam lepszy samochod od tego mentora, ze za szybko bym
    chcial osoagnac pewne rzeczy? A dogadac sie z nim nie idzue, zawsze sapie i
    jest ciagle wkurzony - daje taki obraz, nie da sie wydusic normalnej
    informacji a potem ma pretensje ze czegos nie wiem - i to jest ten nowoczesny
    sposob na robienie komus na złośc, ale są jeszcze inne...

    Ale najbardziej chyba chodzi o to, ze nie daję się im manipulować - widze jak
    ich to wku....
    Moje zdanie - najelepiej wiedziec co robią i nie zaczynać, jest ich wiecej i
    jeden jest starszy stopniem wiec nic nie zdzialam..

    Moja prosba do WAS - ma przez to wszystko depresje... Nie daje sie im ale nie
    czuje sie z tym dobrze... Mam wyraźnią depreche już pare miesiecy.
    Mam wyzsze wyksztalcenie i wiedze i mam wrazenie ze tak jest w PL. parewatkow
    od mojego jest teskt kolesia ktory wrocil z Anglii i ma depreche przez to
    polskie bagno..
    Ale niewazne - pomóżcie, jak sobie radzic, co robic... czy moja strategia jest ok?
    Obserwuj wątek
      • Gość: adaś Re: m o b b i n g IP: *.toya.net.pl 19.09.06, 21:22
        jestem z Tobą.
      • Gość: abc Re: m o b b i n g IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:36
        musisz byc - modne slowo - asertywny. Niepodoba Ci sie cos to poprostu im to
        powiedz

        > Celowo nie przyznałem sie ze slyszalem dokladnie co mowili

        tu jest blad, trzeba bylo od razu im zwrocic uwage; pozwalasz sobie na takie
        traktowanie, to tak beda Cie traktowac...
        • anula36 Re: m o b b i n g 19.09.06, 22:44
          to nie jest zadna strategia!!!
          Jesli panowie sa szczerzy tylko w kiblu na fajkach trzeba bylo trzymac dziub
          na klodke i zaczac podsluchiwac ich regularnie lub zamontowac zgrabna pluskwe-
          bylbys wkrotce najlepiej poinformowanym czlowiekiem w firmie.
          A tak bede sie miec na bacznosci nawet na fajkach.
      • Gość: ania Re: m o b b i n g IP: *.sdbnxx1.adsl-dhcp.tele.dk 20.09.06, 09:44
        piotrusiu, jezeli masz ochote , to przemysl to wszysystko i wyjedz satd do UK ,
        chocby na troche. Tak zrobilam i nie zaluje!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka