Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję...

    IP: *.noname.net.icm.edu.pl 13.03.03, 09:57
    To przez chore i nienormalne rozbudzanie ambicji wszystkich młodych. To
    patologiczna społecznie sytuacja, kiedy każdy myśli, że powinien mieć wyższe
    wykształcenie! Ambicją dziecka z chłopskiej rodziny (nawet tego po SGGW)
    powinno być udoskonalenie rodzinnego gospodarstwa i doprawodzenie go do
    europejskiego standardu. Młodzi wyjeżdżają ze wsi na studia do wielkich miast
    i nie wracają. Wszyscy chcą koniecznie pracować w zawodach biurowych,jako
    różni managerowie lub executive z coraz wymyślniejszymi angielskimi
    przymiotnikami. Na wsi zostają starcy, dla których szczytowym osiągnięciem
    techniki jest ciągnik Ursus. Ambicją dzieci z małych miasteczek powinno być
    zostanie dobrym szefcem lub kupcem! A tak się nie dzieje. W miasteczkach
    zostają sami schorowani renciści. Wszyscy studiują: na dziennych,
    popołudniowych, wieczorowych, nocnych! A młodych wykształconych już
    wystarczy.To deprecjonuje wyższe wykształcenie!!! Potem taki ktoś po zaocznym
    marketingu ma ambicje i zaśmieca rynek pracy. Liczbę miejsc na państwowych
    uczelniach należy ograniczyć, a prywatne w ogóle zlikwidować. Kiedyś wyższe
    wykształcenie było cenione. Dziś większość socjologów twierdzi, że
    inteligencja jako warstwa w ogóle nie istnieje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: element napływowy Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: proxy / 10.10.120.* 13.03.03, 10:07
        Sama się wyprowadź na wieś i tam wprowadzaj swoje durne teorie w
        życie..Słyszałaś kiedyś o swobodzie przepływu pracy jak filarze rozwoju
        gospodarki w Nowej Europie?Prawdę mówiąc to Nam jest całkiem całkiem w Waszych
        miastach, tylko strasznie coś tu śmierdzi zgnilizną , frustracją, kompleksami i
        zgorzknieniem...Co? Nie udało się załapać na jakąś z góry upatrzoną ciepłą
        posadkę, a może do tego skończyłaś studia nie "wyhaczajac" na ostatnim roku
        jakiegoś kandydata na męża? Najlepiej żeby pochodził z miejskiej rodzinki np.
        synalek adwokata lub dentysty...
      • Gość: esox Nie wiesz o czym mówisz... IP: *.com.pl 13.03.03, 10:30
        A ja skończyłem UW i bardzo (!) chciałbym wrócić do
        rodzinnego miasteczka (kilkanaście tys.) ale nie ma na to
        szans ! Tam, głównie przez lokalne układy, nie mam szans
        na pracę i tylko dlatego obecnie pracuję w Wawie. I nie
        mam chorej ambicji pracowania jako cośtam executive.
        Poza tym, na wsi i tak panuje przeludnienie więc dobrze,
        że ci, którzy chcą wyjechać - wyjeżdżają.
        A jak masz ambicję zostać "inteligencją" to najpierw
        powtórz sobie ortografię !
        ">dobrym szefcem "
      • Gość: Banan Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.03.03, 11:02

        Pomieszanie z poplataniem. Zupelnie zle zdefiniowalas przyczyny bezrobocia i
        recesji w Polsce. W Polsce mamy do czynienia z tymi zjawiskami bo:
        - panuje ogromny fiskalizm tego panstwa, obywatelom zabiera sie bardzo duza
        czesc ich dochodow i pozniej zamiast wydawac te pieniadze z glowa kupuje sie za
        ich pomoca glosy wyborcow
        - jest wielka korupcja
        - panuje biurokracja

        A podstawowa przyczyna bezrobocia sa olbrzymie koszty pracy (ZUS). I to tyle.
      • Gość: obled Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 13.03.03, 12:25
        Droga Pani

        chore ambicje??? czy praca za 800-1000 zl lub nawet 2000 zl to sa chore
        ambicje??? Chore jest to że my Polacy zawsze dajemy sie nastawiac jedna grupa
        spoleczna przeciw drugiej, ze nie widzimy tego ze kola rzadzace w ten sposob
        odwracaja uwage od tego co oni wyprawiaja i co robia z naszymi ciezko
        zarobionymi pieniedzmi. Takich podatkow jak w Polsce chyba nie ma nigdzie,
        biorac pod uwage VAT, ZUS, Akcyzy, ubezpieczenia, i rozne inne ukryte podatki.
        Nie trzeba byc ekonomista zeby wiedziec ze te pieniadze powinny wrocic na rynek
        zeby tworzyc nowe miejsca pracy, niestety trafiaja w wiekszosci to prywatnych
        kieszeni. Zlodziejstwo, korupcja, biurokracja, bezdusznosc, malostkowosc,
        ciemnota to NASZE narodowe cechy. Aha zapomnialam jeszcze o zazdrosci, zawisci,
        tytulomanii, mozna by wymieniac w nieskonczonosc. Umiemy tylko wtedy spiewac
        jednym glosem jak juz jest naprawde zle, a jak jest tak ze jednym lepiej jednym
        gorzej to bysmy sie pozagryzali i kazdy wie lepiej co drugi robic powinnien na
        co Pani list zreszta wskazuje. A jakby tak kazdy na siebie popatrzyl?????????

        Oj wyemigruje duzo ludzi z Polski i do juz niedlugo, madrych mlodych i
        wyksztalconych, bo w kazdym innym kraju beda lepiej traktowani niz w "swojej"
        ojczyznie. Opamietajmy sie w koncu poki jeszcze czas
      • sam_ Chyba jednak nie wiesz! 13.03.03, 16:15
        Gość portalu: NINA napisał(a):

        > To przez chore i nienormalne rozbudzanie ambicji wszystkich młodych. To
        > patologiczna społecznie sytuacja, kiedy każdy myśli, że powinien mieć wyższe
        > wykształcenie! Ambicją dziecka z chłopskiej rodziny (nawet tego po SGGW)
        Wyższe wykształcenie zwiększa szanse na rynku pracy, łatwiej znaleźć pracę,
        przekwalifikować się czy w ostateczności wyemigrować.

        > powinno być udoskonalenie rodzinnego gospodarstwa i doprawodzenie go do
        > europejskiego standardu. Młodzi wyjeżdżają ze wsi na studia do wielkich miast
        W dzisiejszych czasach (nadprodukcja żywności) takie działania nie mają
        większych szans - rolników pozostanie bardzo niewielu (może co dziesiąty?),
        należy szukać raczej szans na pracę poza rolnictwem. Należy wreszcie odejść od
        szkodliwego stereotypu "wieś = rolnictwo". Na wsi można przecież pracować, nie
        będąc rolnikiem

        > i nie wracają. Wszyscy chcą koniecznie pracować w zawodach biurowych,jako
        > różni managerowie lub executive z coraz wymyślniejszymi angielskimi
        > przymiotnikami. Na wsi zostają starcy, dla których szczytowym osiągnięciem
        > techniki jest ciągnik Ursus. Ambicją dzieci z małych miasteczek powinno być
        > zostanie dobrym szefcem lub kupcem! A tak się nie dzieje. W miasteczkach
        > zostają sami schorowani renciści. Wszyscy studiują: na dziennych,
        > popołudniowych, wieczorowych, nocnych! A młodych wykształconych już
        > wystarczy.To deprecjonuje wyższe wykształcenie!!! Potem taki ktoś po zaocznym
        > marketingu ma ambicje i zaśmieca rynek pracy. Liczbę miejsc na państwowych
        > uczelniach należy ograniczyć, a prywatne w ogóle zlikwidować. Kiedyś wyższe
        Jednak trochę "oleju w głowie" zostaje. Uważam, że "elitarność" wyższego
        wykształcenia nie jest dobrym pomysłem dla kraju. Mimo wszystko łatwiej jest
        znaleźć pracę komuś po nawet byle jakiej wyższej uczelni, niż absolwentowi
        typowej zawodówki. W studiach najważniejsza jest umiejętność samodzielnego
        myślenia i zdobywania informacji nie podanej na talerzyku - ułatwia to później
        przekwalifikowanie się.

        > wykształcenie było cenione. Dziś większość socjologów twierdzi, że
        > inteligencja jako warstwa w ogóle nie istnieje.
        Co to ma do recesji?
        Pozdrawiam
        Sam
        • Gość: wyksztalcony facho Re: Recesja IP: *.chello.pl 14.03.03, 00:07
          Mamy w Polsce recesje, bo taka jest polityka Panstwa. Z tak durna opinia, jak
          Twoja jeszcze sie nie spotkalam (bo ludzie wyjezdzaja ze wsi). Zazdroszcze Ci
          behawioralnego podejscia do problemow tego swiata.
      • Gość: , Czesc, Niniu. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 16.03.03, 06:56
        Ciesze sie ze spotkalem sie z proba samodzielnego myslenia,
        alez oni Cie skrytykowali!!!!


        Fakt, nie masz racji ale to nie jest powod do zalow.
        Pierwsze kroki sa trudne....

        Uzasadnienie:

        Wyksztalcenie to nic innego jak narzedzie.
        Narzedzia zas sa potrzebne jak mamy do wykonania jakas prace.
        Nikt zas nie kupuje narzedzi jak nie ma zlecen.
        I kolo sie zamyka.
        Bez narzedzi nie bierzemy zlecen.
        Bo nie ma z czym zaczynac pracy.

        Wiec w zasadzie masz nieco racji, ze tak wielka ilosc studentow GWARANTUJE
        nadpodaz narzedzi i nie wszyscy dostana prace ale z drugiej strony, daje tez
        gwarancje, ze jakby sie troszke jakims cudem polepszylo, to beda rece I GLOWY
        do pracy. Wiec tez sie przydasz.
        Nie martw sie tak.

        Pa.

        PS. Lubie Polske i polska wies.
        Lubie zapach polskich lak.
        Wy po prostu nie macie do tego dystansu.
        Za bardzo przejmujecie sie praca, jedzeniem, zyciem i problemami.
        I zaczynacie filozofowac zamiast robic swoje.
        A od filozofi jeden krok do agresji!!!
        Przemyslcie to sobie wszyscy.


      • Gość: ToeToe Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 210.55.73.* 16.03.03, 07:10
        I pomyslec, ze ty tez z gatunku homo sapiens..
      • Gość: ToeToe Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 210.55.73.* 16.03.03, 07:12
        Masz mature?? (Czysta ciekawosc)
        • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.man.polbox.pl 16.03.03, 18:54
          Mam. A ty? Jestem ciekawa, czy tak samo mówisz, jak piszesz...
          • Gość: ToeToe Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.jetstream.xtra.co.nz 17.03.03, 03:10
            Tak samo tylko jeszcze mrugam rzesami i sie usmiecham:))
            A ty w realu ten sam schemat wnioskowania uprawiasz??
            • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.man.polbox.pl 18.03.03, 07:59
              Poglądy mam te same tylko rzadziej je wypowiadam z obawy przed linczem ze
              strony takich, jak ty. W twoich tekstach jest więcej agresji, niż w moich.
      • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.man.polbox.pl 16.03.03, 19:24
        Odsądzacie mnie od rozumu. Daleka jestem jednak od przypisywania chłopów do
        ziemi oraz od zapedzania magistrów do sprzątania ulic (budzący kontrowersje
        wątek Witka).
        Maturę mam, na UW nie przyjmują bez. To odpowiedź na wcześniejsze pytanie. Na
        studia zostałabym przyjęta nawet gdyby miejsc było o połowę mniej. Na liście
        przyjętych byłam w pierwszej połowie.
        Przedstawiam poglądy niepopularne, nie dziwię się głosom ktytyki. Śmiem jednak
        twierdzić, że w Polsce mamy przede wsazystkim tzw. BEZROBOCIE FRYKCYJNE, czyli
        mówiąc w pewnym uproszczeniu - niedopasowanie istniejącego rynku pracy do
        aspiracji osób szukających pracy.
        W urzędach pracy, głównie w małych miejscowościach (naprawdę!)pojawiają się
        oferty pracy dla: tokarzy, spawaczy, zbrojarzy, rzeżników, murarzy, piekarzy i
        pielęgniarek. (Etat, pensja, ubezpieczenia!) Prawda jest taka, że edukacja
        dużej części "młodych zdolnych" z małych miasteczek przebiegała w sposób
        następujący: zawodówka, zaoczne technikum/liceum, zaoczne licencjackie studia w
        Wyższej Szkole Gotowania na Gazie. Do skończenia zawodówki (piekarz, tokarz
        itd.) nikt jednak się nie przyzna. Wszyscy wymachują "dyplomem" z miną mającą
        oznaczać: "Na piekarza to ja jestem już za mądry!". Po zarejestrowaniu
        wyjeżdżają do dużego miasta, gdzie mieszkają bez zameldowania, żyją Bóg wie z
        czego (chyba ze sprzątania na czarno), ale pracowicie odpowiadają na ogłoszenia
        typu: product manager, sales manager, general manager itp.
        Ja sama żałuję, że nie poszłam do dobrego ekonomika (dobrego, czyli takiego,
        gdzie przedmioty ogólne też są na przyzwoitym poziomie), a wybór ogólniaka
        potraktowałam jako sprawę ambicji. Ludziom po technikach łatwiej jest dorobić
        na studiach niż tym po ogólniakach.
        Jeszcze jedna sprawa. Każdy diewiętnastolatek myśli teraz tak: studiować
        trzeba, obojętnie co. Do takiego myślenia przyczynia się m.in. sposób
        formułowania ofert typu "coś tam manager", gdzie pojawia się wymóg:
        wykształcenie wyższe. Najważniejsze jest to, że chodzi o wyższe
        niesprecyzowane. Najczęściej chodzi jednak o ludzi z dużym doświadczeniem
        praktycznym, ale tego "młodzi zdolni" już nie czytają.
        Odniosłam wrażenie, że wypowiadają się tu sami ekonomiści. Niech więc napiszą,
        czy wspominanego tak często przez polityków wysokiego bezrobocia w grupie
        wiekowej18-24 lata nie należy tłumaczyć tym, że ci ludzie po prostu studiują!!!
        Nieważne co, nieważne gdzie, byle łatwo było się dostać lub czesne było
        niewysokie. Często zaocznie, bo dla głupszych miejsc już zabrakło. Rodzice
        podzelają ich poglądy i płacą. Ci ludzie nawet nie myślą o podjęciu pracy, a
        już na pewno o zatrudnieniu na etacie. Chcą po prostu studiować.
        • Gość: , Niech panstwo zlikwiduje powszechny obowiazek IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 16.03.03, 19:37
          odbycia sluzby wojskowej to i studentow ubedzie.

          Nina, zrozum, to nie ludzie sa winni, winne jest panstwo.
          Nie ludzkie ambicje tylko Urzad Skarbowy.
          Dodatkowo dochodza dostosowania do Uni Europejskiej. (chocby Vat)
          i wysokie stopy procentowe.

          Ambicje Polakow sa cecha pozytywna, Polacy dowodza jak skutecznie konkuruja z
          innymi osobami, na zagranicznych rynkach pracy.

          No chyba, ze rozwazamy wine na podstawie wynikow glosowania powszechnego.
          No to wtedy owszem Polacy sa winni.
          Na to jednakze wplywu za bardzo nie ma.
          Spoleczenstwa z definicji nie maja racji - jako tlum.
        • cichydrapiezca Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... 18.03.03, 00:39
          Prawo do marzeń i walki o lepszy dla siebie los ma każdy...... - nie ma już
          przykucia chłopów do ziemi.....:)

          Dla bardzo wielu zawodów związanych z biznesem studia wyższe w zakresie
          ekonimii nie są koniecznością - ważnie są rzeczywiste umiejętności i
          kompetencje oraz nastawienie..... a te zdobywa się w życiu a nie na
          uczelni...... - według mnie należą do nich zawody związane z marketingiem i
          sprzedażą ...... Wspomniane przez Ciebie stanowiska typu produkt manager lub
          sales manager wręcz często wymagają zatrudnienia osoby mającej kometencje
          techniczne w danym obszarze .... Na przykład produkt manager od farb, od pomp
          ciśnieniowych, od domieszek piekarniczych. od transformatorów energetycznych
          powinien się na nich znać i znać się na ich zastosowaniu .... najlepiej niech
          mają pierwotny zawód(na przykład po technikum:)) wywodzący się z danego
          obszaru....


          W wielu przypadkach studia zaoczne dają możliwość równoczesnej pracy(inaczej
          daną osobe nie stać na studia lub po prostu woli zdobywać doświadczenie niż
          wieść życie studenta). Również znam przypadki gdy studia na uczelniach
          prywatnych stoją na wyższym lub równoważnym poziomie niż studia na uczelniach
          państwowych .....

          I jeszcze jedno .... zdarzało mi się spotkać ludzi którzy poszli do zawdówki
          gdyż musieli jak najszybcie zacząć zarabiać - gdyż ich rodziny nie było stać na
          ich edukacje i utrzymanie... Następnie już zarabiając robili zaczonie maturę,
          studia itp.... Inna sprawa że w znacznej części ci ludzie szli ścieżką zawodów
          technicznych....

        • Gość: Mum Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 195.117.30.* 18.03.03, 19:16
          Gość portalu: NINA napisał(a):

          > W urzędach pracy, głównie w małych miejscowościach (naprawdę!)pojawiają się
          > oferty pracy dla: tokarzy, spawaczy, zbrojarzy, rzeżników, murarzy, piekarzy
          i pielęgniarek. (Etat, pensja, ubezpieczenia!)

          Owszem pojawiają się dwa, trzy, cztery na zarejestrowanych kilkuset.
          Po pierwsze pensja jest w 99% przypadkach minimalna tj ok 550 na rękę. Ludzie
          nawet jak mają odpowiedni zawód i chęci, to nie są w stanie opłacić kosztów
          dojazdów do pracy, a co dopiero mówić o utrzymaniu. Po drugie biurokracja
          powoduje, że oferty już w chwili wywieszenia są nieaktualne, pracodawca sobie
          dawno kogoś znalazł, niewykluczone że na czarno, a potem odsyła ewentualnych
          chętnych pod pretekstem "nie ma kwalifikacji" albo "za dużo zażądał". Po
          trzecie etat i ubezpieczenia to pic na wodę. W moim akurat UP, a na dodatek mam
          dostęp do ofert z pobliskich miejscowości, prawie wszystkie mają wymóg -
          posiadanie grupy inwalidzkiej, dużo rzadziej - absolwent. Czemu? żeby nie
          płacić owych ubezpieczeń albo dostać refundację. Zgłosi się ktoś komu trzebaby
          dać etat albo płacić ZUS, to od razu okaże się, że "nie ma kwalifikacji" i
          potem pracodawca narzeka wszem i wobec, że tyle czasu szuka pracowników więc
          gdzie to bezrobocie... Po czwarte ktoś z dyplomem nigdy nie zostanie
          zatrudniony do pracy fizycznej (chyba że to zatai), choćby chciał, a to
          dlatego, że jak już nie trzeba głowy do roboty, to pracodawca weźmie
          największego głupola, żeby go zatrudnić na czarno, bo ten nawet nie będzie
          wiedział o czymś takim jak ubezpieczenie i tym samym pozwoli się oszukiwać, nie
          będzie się dopominał o umowy, druki RMUA, do PIP nie doniesie...

          > czy wspominanego tak często przez polityków wysokiego bezrobocia w grupie
          > wiekowej18-24 lata nie należy tłumaczyć tym, że ci ludzie po prostu
          studiują!!!

          Osoby studiujące dziennie nie mogą się rejestrować jako bezrobotne. Wśród
          bezrobotnych jednak nadal jest najwięcej ludzi po zawodówkach, oni nie mogą
          studiować bo nie mają matury. A ci pozostali nie dlatego nie pracują bo
          studiują, tylko odwrotnie - dlatego studiują, bo nie mają pracy i chcą swoje
          szanse zwiększyć. A owa szansa wcale nie polega na zdobytej większej wiedzy z
          jakiejkolwiek dziedziny. Nie wiesz w czym rzecz? Bo za zatrudnionego na umowę-
          zlecenie studenta nie płaci się ZUS-u. Pracodawcy nie obchodzi co ktoś
          studiuje, on mając do wyboru dwóch absolwentów identycznej szkoły zatrudni na
          zlecenie studenta, a nie na etat niestudenta, bo mu się to po prostu opłaca. A
          ten student będzie miał już jakieś doświadczenie żeby wpisać do cv, gdy go
          zwolnią jak skończy studia. Pracodawca zatrudni sobie nowego zaocznego studenta.

          To chyba jest wystarczającym wyjaśnieniem także poniższej kwestii:

          > Nieważne co, nieważne gdzie, byle łatwo było się dostać lub czesne było
          > niewysokie. Ci ludzie nawet nie myślą o podjęciu pracy, a
          > już na pewno o zatrudnieniu na etacie. Chcą po prostu studiować.

          Mają rację ci wszyscy, kórzy cię zrugali. Nie masz pojęcia o rynku. To jest
          rynek pracodawców, to oni decydują kogo zatrudnić. Zatrudniają najtańszych, a
          takimi są zaoczni studenci, renciści, wszyscy na czarno. Powód? KOSZTY PRACY,
          przede wszystkim ZUS. Tyle
        • Gość: Mum Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 195.117.30.* 18.03.03, 19:16
          Gość portalu: NINA napisał(a):

          > W urzędach pracy, głównie w małych miejscowościach (naprawdę!)pojawiają się
          > oferty pracy dla: tokarzy, spawaczy, zbrojarzy, rzeżników, murarzy, piekarzy
          i pielęgniarek. (Etat, pensja, ubezpieczenia!)

          Owszem pojawiają się dwa, trzy, cztery na zarejestrowanych kilkuset.
          Po pierwsze pensja jest w 99% przypadkach minimalna tj ok 550 na rękę. Ludzie
          nawet jak mają odpowiedni zawód i chęci, to nie są w stanie opłacić kosztów
          dojazdów do pracy, a co dopiero mówić o utrzymaniu. Po drugie biurokracja
          powoduje, że oferty już w chwili wywieszenia są nieaktualne, pracodawca sobie
          dawno kogoś znalazł, niewykluczone że na czarno, a potem odsyła ewentualnych
          chętnych pod pretekstem "nie ma kwalifikacji" albo "za dużo zażądał". Po
          trzecie etat i ubezpieczenia to pic na wodę. W moim akurat UP, a na dodatek mam
          dostęp do ofert z pobliskich miejscowości, prawie wszystkie mają wymóg -
          posiadanie grupy inwalidzkiej, dużo rzadziej - absolwent. Czemu? żeby nie
          płacić owych ubezpieczeń albo dostać refundację. Zgłosi się ktoś komu trzebaby
          dać etat albo płacić ZUS, to od razu okaże się, że "nie ma kwalifikacji" i
          potem pracodawca narzeka wszem i wobec, że tyle czasu szuka pracowników więc
          gdzie to bezrobocie... Po czwarte ktoś z dyplomem nigdy nie zostanie
          zatrudniony do pracy fizycznej (chyba że to zatai), choćby chciał, a to
          dlatego, że jak już nie trzeba głowy do roboty, to pracodawca weźmie
          największego głupola, żeby go zatrudnić na czarno, bo ten nawet nie będzie
          wiedział o czymś takim jak ubezpieczenie i tym samym pozwoli się oszukiwać, nie
          będzie się dopominał o umowy, druki RMUA, do PIP nie doniesie...

          > czy wspominanego tak często przez polityków wysokiego bezrobocia w grupie
          > wiekowej18-24 lata nie należy tłumaczyć tym, że ci ludzie po prostu
          studiują!!!

          Osoby studiujące dziennie nie mogą się rejestrować jako bezrobotne. Wśród
          bezrobotnych jednak nadal jest najwięcej ludzi po zawodówkach, oni nie mogą
          studiować bo nie mają matury. A ci pozostali nie dlatego nie pracują bo
          studiują, tylko odwrotnie - dlatego studiują, bo nie mają pracy i chcą swoje
          szanse zwiększyć. A owa szansa wcale nie polega na zdobytej większej wiedzy z
          jakiejkolwiek dziedziny. Nie wiesz w czym rzecz? Bo za zatrudnionego na umowę-
          zlecenie studenta nie płaci się ZUS-u. Pracodawcy nie obchodzi co ktoś
          studiuje, on mając do wyboru dwóch absolwentów identycznej szkoły zatrudni na
          zlecenie studenta, a nie na etat niestudenta, bo mu się to po prostu opłaca. A
          ten student będzie miał już jakieś doświadczenie żeby wpisać do cv, gdy go
          zwolnią jak skończy studia. Pracodawca zatrudni sobie nowego zaocznego studenta.

          To chyba jest wystarczającym wyjaśnieniem także poniższej kwestii:

          > Nieważne co, nieważne gdzie, byle łatwo było się dostać lub czesne było
          > niewysokie. Ci ludzie nawet nie myślą o podjęciu pracy, a
          > już na pewno o zatrudnieniu na etacie. Chcą po prostu studiować.

          Mają rację ci wszyscy, kórzy cię zrugali. Nie masz pojęcia o rynku. To jest
          rynek pracodawców, to oni decydują kogo zatrudnić. Zatrudniają najtańszych, a
          takimi są zaoczni studenci, renciści, wszyscy na czarno. Powód? KOSZTY PRACY,
          przede wszystkim ZUS. Tyle
      • Gość: victra23 Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 212.244.63.* 17.03.03, 11:16
        Nie wiem czy pomyslała pani przez sekunde, że głosi pani hasła powiedziałabym
        nazistowskie. To nie rozbudzanie ambicji jest złe, ponieważ tak wygląda rozwój
        gospodarczy, ale to że nie opłaca się kogokolwiek zatrudniać, np. ze względu na
        niewygodne podatki. System kt. odpowiadałby pani podzieliłby ludzi klasowo.
        Chyba już to przerabialiśmy...Nasze ustawodawstwo jest do wymiany, w każdej
        dziedzinie szwankuje.
        • Gość: wyksztalcony facho Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛... IP: *.chello.pl 17.03.03, 22:22
          W normalnie funkcjonujacej gospodarce nie ma znaczenia, czy ktos skonczyl
          studia, czy nie - licza sie rzeczywiste kwalifikacje. W tym kraju, by znalezc
          chociazby jaka - taka prace, trzeba miec niezle znajomosci. Naprawde nie ma
          znaczenia, co sie studiuje, co sie umie lub co sie w zyciu zrobilo. Lepiej Nino
          swoja frustracje przenies z tych "ze wsi" na inne tory. Ja od urodzenia jestem
          z miasta i nie jestem ekonomista (wrecz przeciwnie).
      • perturbacja Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... 18.03.03, 09:07
        To, że ludzie się kształcą jest ZALETĄ nie wadą. Jakie są powody, które pchają
        ich do tego to tylko ich sprawa!
        Dobrze mieć wyedukowane społeczeństwo - to jest gwarancją rozwoju państwa!
        Elitarność wykształcenia? To może ludzie na wsi tylko nauka czytania i pisania?

        Dziwisz się, że ludzie chcą godnie żyć? Nie podoba Ci się, że mają świadomość,
        iż bez wyższego wykształcenia nie mają szans na przyzwoite zatrudnienie? Można
        za to winić Państwo i pracodawców, którzy w każdym ogłoszeniu , nawet na
        podstawowe etaty w wymogach wpisują "WW". Teraz niestety, żeby zostać np.
        recepcjonistką należy "mieć" wyższe wykształcenie i bardzo wysokie
        kwalifikacje. Wniosek nasuwa się sam.
        Dlaczego sama nie zostałaś np. pielęgniarką (znam kilka świetnych dziewczyn z
        ww)? Czy dlatego, że nie chciałaś? Kto dał Tobie prawo nakazywania ludziom jak
        mają obierać ścieżkę zawodową? To jest żenujące!

        Przyczyny bezrobocia, które podałaś są wyssane z palca (chyba, że masz na to
        dowody naukowe - edukacja narodu przyczyną jego gospodarczej klęski). Nie wiem,
        czy znajdzie się tu ktoś, kto zgodzi się z Twoimi wyimaginowanymi teoriami? I
        wspominasz, że jesteś po UW? Nie rób wstydu swojej uczelni. I nie obrażaj
        ludzi, którzy często ciężko całymi latami pracują by osiągnąć wymarzony cel.
        Uczą się w innym trybie niż "dzienny" na ogół dlatego, że muszą sami na siebie
        zarabiać. A nie dlatego,że "dla głupszych miejsc już zabrakło".
        Wspominasz o "inteligencji" jako grupie społecznej - jeżeli jej
        przedstawicielami mają być osoby o poglądach zbliżonych do Twoich (choć
        szczerze wątpię, żeby ktoś takie jeszcze miał) to ja dziękuję.
        Frustracje proponuje rozładować w inny sposób.

        I jeszcze jedno, chyba jesteś headhunterką?

        Perturbacja
        • Gość: skrajny Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 23:43
          perturbacja napisała:

          > To, że ludzie się kształcą jest ZALETĄ nie wadą. Jakie są powody, które
          pchają
          > ich do tego to tylko ich sprawa!
          > Dobrze mieć wyedukowane społeczeństwo - to jest gwarancją rozwoju państwa!
          > Elitarność wykształcenia? To może ludzie na wsi tylko nauka czytania i
          pisania?
          >
          > Dziwisz się, że ludzie chcą godnie żyć? Nie podoba Ci się, że mają
          świadomość,
          > iż bez wyższego wykształcenia nie mają szans na przyzwoite zatrudnienie?
          Można
          > za to winić Państwo i pracodawców, którzy w każdym ogłoszeniu , nawet na
          > podstawowe etaty w wymogach wpisują "WW". Teraz niestety, żeby zostać np.
          > recepcjonistką należy "mieć" wyższe wykształcenie i bardzo wysokie
          > kwalifikacje. Wniosek nasuwa się sam.
          > Dlaczego sama nie zostałaś np. pielęgniarką (znam kilka świetnych dziewczyn z
          > ww)? Czy dlatego, że nie chciałaś? Kto dał Tobie prawo nakazywania ludziom
          jak
          > mają obierać ścieżkę zawodową? To jest żenujące!
          >
          > Przyczyny bezrobocia, które podałaś są wyssane z palca (chyba, że masz na to
          > dowody naukowe - edukacja narodu przyczyną jego gospodarczej klęski). Nie
          wiem,
          >
          > czy znajdzie się tu ktoś, kto zgodzi się z Twoimi wyimaginowanymi teoriami? I
          > wspominasz, że jesteś po UW? Nie rób wstydu swojej uczelni. I nie obrażaj
          > ludzi, którzy często ciężko całymi latami pracują by osiągnąć wymarzony cel.
          > Uczą się w innym trybie niż "dzienny" na ogół dlatego, że muszą sami na
          siebie
          > zarabiać. A nie dlatego,że "dla głupszych miejsc już zabrakło".
          > Wspominasz o "inteligencji" jako grupie społecznej - jeżeli jej
          > przedstawicielami mają być osoby o poglądach zbliżonych do Twoich (choć
          > szczerze wątpię, żeby ktoś takie jeszcze miał) to ja dziękuję.
          > Frustracje proponuje rozładować w inny sposób.
          >
          > I jeszcze jedno, chyba jesteś headhunterką?
          >
          > Perturbacja
          >
          > Zgadzam się w 100 procentach z Twoją opinią ale chciałbym dodać cos od siebie
          w ramach - nazwijmy to "studiów podyplomowych" dla NINY. Otóż powinna ona
          niezwłocznie wypełnic następującą instrukcję:
          1. Podejść do najbliższego parapetu.
          2. Skłonić się dynamicznie i uderzać głową (najlepiej czołem)o ten najbliższy
          parapet dopóki nie dostanie mdłości.
          3. Jeśli już zaobserwuje mdłości powinna natychmiast usiąść na podłodze i
          przemyśleć raz jeszcze co tak naprawdę sądzi na temat podnoszenia kwalifikacji
          v/s bezrobocie.
          Zabieg powyższy jest niezbędny dla doskonalenia umiejętności hedhunterskich
          pani NINY. Myślę, że nie jest on wart dyplomu (podyplomowanego) ale jednak bez
          wątpienia kwalifikacje pani Niny ulegną znacznej poprawie na okres co najmniej
          2 tygodni. Musi jednak ona w tym czasie leżeć bez ruchu i broń boże (Boże) nic
          nie robić z głową.

          > Jej teoria trąci faszyzmem...
          >
          >
      • Gość: student Paranoja IP: *.iel.waw.pl 18.03.03, 11:23
        TAk to prawda. Paranoja na maxa. TAkiej wypowiedzi dawno tu nie czytałem. Sporo
        jest tu postoof które są smieciami ale twój jest wyjątkowy dlatego że ty chyba
        w to naprawdę wierzysz albo lubisz prowokację.
        Dlaczego tak myslisz? U nas jest wystarczająco dużo ludzi z wyzszym
        wykszałceniem? Na jakiej podstawie tak sądzisz?
        W USA ludzi z wyzszym wykształceniem jest 20-30%, w UE od 10% do 30%, a Naszej
        wspaniałej ojczyźnie ile? 8% to dużo?
        Ty chba raczej nie legitymujesz się wyzszym wykształceniem jezeli pisząc takie
        bzdety nawej nie raczyłaś porównac danych dot. edukacji z np; ostatniego
        raportu OECD.
        A twoje poglądy dot. migracji ludosci wspaniale nadaja się do gospodarki
        centralnie sterowanej. Chiny to powinna byc twoja nowa ojczyzna. Idealnie
        pasuja do twoich wyobrazeń.
        A co do wyzsz. wykszt. to w nowoczesnej gospodarce miejsc pracy na których
        potrzebni sa ludzie przynajmniej z licencjatem bedzie przybywać.
        • ziggy.s Re: Paranoja 18.03.03, 17:20
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Ty chba raczej nie legitymujesz się wyzszym wykształceniem jezeli pisząc
          takie
          > bzdety nawej nie raczyłaś porównac danych dot. edukacji z np; ostatniego
          > raportu OECD.
          > A twoje poglądy dot. migracji ludosci wspaniale nadaja się do gospodarki
          > centralnie sterowanej. Chiny to powinna byc twoja nowa ojczyzna. Idealnie
          > pasuja do twoich wyobrazeń.

          Dokladnie.

          Chyba Pani Nina miala wlasnie zajecia z ekonomii na swoim Uniwerku i jedyna
          ksiazka jaka zostala w bibliotece to byla "Ekonomia socjalizmu".
          Ja ja tez przeczytalem na studiach ale raczej w ramach dzialalnosci
          rozrywkowej, ale jak widac idee socjalizmy wieczne zywe.

          Jedno pytanie - dlaczego nie rezygnujesz ze studiow. Czy nie moglabysz zostac
          na przyklad manikurzystka albo pracowac jako panienka wydajaca numerki do
          solarium ? Po co sie meczysz na tych studiach ? Dlaczego uwazasz ze ty nie
          bedziesz zasmiecac rynek pracy a inni beda ? Naprawde uwazasz ze twoj dyplom
          cos znaczy ....

          Przebudzenie moze byc dosc bolesne.

          Ale potrafisz sie wyslowic, nie wpadasz zlosc widzac te wszystkie komentarze
          ktore mieszaja cie z blotem - jednym slowem podoba mi sie twoja osobowosc.
          Mysle ze jeszcze masz szanse - moze niekoniecznie tam gdzie sie teraz widzisz.


      • Gość: Mum Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 195.117.30.* 18.03.03, 17:59
        Gość portalu: NINA napisał(a):

        > Ambicją dzieci z małych miasteczek powinno być
        > zostanie dobrym szefcem...

        Dla szefców(!) też nie ma pracy. A ty chodzisz w butach od szefca czy moze u
        szefca swoje naprawiasz?

        • Gość: gosc Re: chyba nie wiesz IP: *.altec.pl 18.03.03, 19:31
          Gość portalu: NINA napisał(a):

          > (...) Ambicją dzieci z małych miasteczek powinno być zostanie dobrym szefcem
          > lub kupcem! A tak się nie dzieje. (...)Kiedyś wyższe wykształcenie było
          > cenione. Dziś większość socjologów twierdzi, że inteligencja jako warstwa w
          > ogóle nie istnieje.

          Widzę tęsknotę za jakąś formą społeczeństwa kastowego. Czyżby to rezultat
          ukrywanych kompleksów ?
          Inteligencja jako warstwa społeczna nie istnieje ? Ojoj! A po co ma istnieć ?
          Żeby papierek z uczelni decydował o statusie społecznym ?


      • Gość: NINA Do wszystkich mądrych ludzi IP: 213.199.192.* 19.03.03, 08:14
        Spróbuję po kolei:
        1. Co ja w ogóle wiem.
        Wiem, jaki jest odsetek osób z wyższym wykształceniem w Polsce. Wiem jaki jest
        wzrosy PKB, jakie są stawki VAT i PIT, jaka jest stopa bezrobocia, ile jest dwa
        razy dwa i trzy plus cztery. Czytam prasę, zdarza mi się oglądać telewizję i
        wiem, co mówią gadające głowy. W latach osiemdziesiątych przy teoretycznie
        pełnym zatrudnieniu (100%)pracę miało 14 milionów Polaków. Dziś mowa jest o
        bezrobociu około osiemnastoprocentowym i pracuje coś ponad 3 miliony Polaków.
        Żeby to niezwykłe zjawisko zrozumieć trzeba być ministrem Hausnerem. Irytuje
        mnie też to, że minister Hausner utożsamia wyż absolwencki z wyżem
        demograficznym oraz to, że jako przedstawiciel lewicowego (!!!) rządu cięcia w
        wydatkach socjalnych rozpoczyna od zmniejszenia zasiłku dla matek samotnie
        wychowujących dziecko.
        2. Społeczeństwo klasowe i moja droga do socjalizmu.
        Istnieje i ma się dobrze w świecie cywilizowanym państwo, w którym nadal
        utrzymuje się podział klasowy. Państwo to należy do UE. Co więcej - w państwie
        tym przetrwał (obok innych "reliktów") podział społeczęństwa na stany. W
        państwie tym jedną z 2 liczących się sił poliycznych jest Labuor Party, czyli
        Partia Robotnicza, która reprezentuje klasę robotniczą. Skutecznie, gdyż nie ma
        tam mowy o żadnej rewolucji. Państwem tym jest Wielka Brytania.
        Rzeczywiście, przeczytałam kilka opracować dotyczących ekonomii socjalistycznej
        i znalazłam je właśnie w bibliotece wydziałowej. Czytałam też Manifest
        Komunistyczny, ale do idei zniechęcił mnie kuriozalny pomysł uwspólnienia żon i
        upaństwowienia dzieci.
        3.Recepcjonistki z coraz WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM i pracodawcy z coraz WYŻSZYMI
        WYMAGANIAMI.
        To proste. Nadprodukcja absolwentów popularnych kierunków, w tym, niestety,
        takich jak prawo, rozmaite filologie i chyba wszystkie nauki humanistyczne
        spowodowała to, że duża część tych absolwentów zaczęła szukać zatrudnienia na
        takich stanowiskach, jak recepcjonistka. Efektem jest to, że pracodawcom
        pomieszało się w głowach i ww stało się takim samym wymogiem, jak czyste
        paznokcie. Znając realia rynku pracy ja też prawdopodobnie rozpocznę
        swoją "karierę" od tego typu pracy. Teraz na UW zdobywam teoretyczne podstawy
        do wykonywania zawodu recepcjonistki.
        Jestem też nieomal pewna, że moje CV tonąć będzie w powodzi papieru nadesłanego
        przez absolwentów Prywatnych Szkół Czegoś Tam. Pracownicy dzałów rekrutacji w
        firmach są coraz bardziej zapracowani i coraz częściej zdają się na metodę
        chybił-trafił. Nieważne, że studia dzienne na prestiżowej uczelni, nieistotne
        wytrwałe poddawanie się wyzyskowi w ramach różnego rodzaju bezpłatnych praktyk.
        4. Sami swoi.
        Inna rzecz, że w Polsce mamy piękny zwyczaj załatwiania wszystkiegp przez
        protekcję. Powoli zmieniam się, lecz nadal jestem zbyt szczera i prostolinijna,
        na to, by móc liczyć na protekcję. Mistrzem lizusostwa nie jestem a i
        poprawność polityczna przychodzi mi z wielkim trudem. W moim przypadku
        rzeczywiście muszę mieć kwalifikacje.
        5. Dygresja osobista, czyli daremny żal do losu i historii.
        Kilkanaście lat temu moi rodzice byli jedynymi osobami w dziesięciopiętrowym,
        dużym bloku, którzy posiadali wyższe wykształcenie. Informacja pochodzi od
        rachmistrza spisowego, który w 1988 roku samowolnie zdradził tajemnicę
        zawodową. Dzięki różnym absolwentom tak zwanych szkół wyższych mamy inne
        proporcje. Aby utrzymać pozycję społeczną rodziców muszę zrobić doktorat. Jeśli
        tego nie zrobię, czeka mnie niechybna degradacja społeczna. Niegdyś z ww
        niekoniecznie wiązały wysokie dochody, ale zawsze prestiż...
        6. Popołudniowi-wieczorowi.
        Studenci wieczorowi! Wystarczy ich zobaczyć. Wymieniają garderobę każdego
        sezonu. Zepsuta i przygłupia, tak zwana bananowa młodzież. Czy ktoś z nich
        pracuje??? Może rzeczywiście nieco inaczej jest z zaocznymi...
        7. Prowokacja.
        Jeśli przedstawiając te poglądy z góry wiem, jaka będzie reakcja, to
        rzeczywiście dopuściłam się prowokacji. Pozwoliło mi to jednak stwierdzić, że
        zachowujecie się w sposób przewidywalny. Krytykujecie osobę, a nie poglądy.
        Powtarzacie slogany gadających głów. Przyczepiacie się do zdań wyłuskanych z
        kontekstu. Pewnie tak postępują przede wszystkim ci, którzy przed maturą z
        matmy uczyli się przykładów na pamięć. Ja przyznaję się jednak do czegoś
        jeszcze gorszego: próbowałam zrozumieć tabliczkę mnożenia.
        • perturbacja Re: Do wszystkich mądrych ludzi 19.03.03, 08:46
          Dorabiasz ideologię do wyjątkowo wstecznych przekonań - wybacz, ale tak to
          właśnie odbieram.
          Próba "zrozumienia tabliczki mnożenia"(?) - chyba raczej lęk przed przyszłością
          i niemożność pojęcia tego, że prawo do edukacji ma każdy i nie tu jest "pies
          pogrzebany" jeżeli chodzi o bezrobocie.
          Myślę, że wkurza Cię po prostu to, że Ty, z tego co wywnioskowałam z Twoich
          postów - TAK wykształcona, zdolna, z rodziny z wieloletnimi tradycjami (można
          by rzec INTELIGENCKIEJ!) możesz przegrać walkę o stołek z jakimś "wieśniakiem",
          któremu zamiast siać i orać zachciało się uczyć i zabierać pracę tym, którym od
          pokoleń ona się należy!
          Poczytaj Konstytucję, bo z szeregu wymienionych przez Ciebie publikacji tej
          jednej ZASADNICZNEJ zabrakło.

          Przyczyną bezrobocia jest polityka gospodarcza naszego państwa, dobijanie
          finansowe przedsiębiorstw (próbowałaś stworzyć kiedyś miejsca pracy?!), handel
          zamiast produkcji, preferencje TYLKO dla obcego kapitału, który i tak raczej
          boi się pchać na nasz rynek, etc.... powodów można podać wiele, ale na pewno
          nie jest to liczba wykształconych Polaków.
          Argumenty (jeżeli tak to można nazwać) Twoje mnie nie przekonują. Przebija
          przez nie "myśl" z gatunku:
          ZIEMIA DLA ZIEMNIAKÓW, KSIĘŻA NA KSIĘŻYC, SYJONIŚCI DO SYJAMU A WARSZAWA DLA
          WARSZAWIAKA, można jeszcze dodać do tego OGÓLNOŚWIATOWY SPISEK ŻYDÓW.
          Ten sam zestaw.
          Brrrrrrr.
        • Gość: zepsuty Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: *.com.pl 19.03.03, 09:59
          > 6. Popołudniowi-wieczorowi.
          > Studenci wieczorowi! Wystarczy ich zobaczyć. Wymieniają
          garderobę każdego
          > sezonu. Zepsuta i przygłupia, tak zwana bananowa
          młodzież. Czy ktoś z nich
          > pracuje???
          Odezwała się ta co nie krytykuje osób...
          Biedna inteligentka... nikt jej nie rozumie...
          Dokoła pełno zepsutej młodzieży... Wymieniają garderobę
          co sezon, a bieliznę pewnie nawet codziennie... to
          straszne !!! ;-)))

          >Krytykujecie osobę, a nie poglądy.
          > Powtarzacie slogany gadających głów. Przyczepiacie się
          do zdań wyłuskanych z
          > kontekstu. Pewnie tak postępują przede wszystkim ci,
          którzy przed maturą z
          > matmy uczyli się przykładów na pamięć.
          nie_projektuj_na_forumowiczów_swoich_myśli_!!!
          Ja przyznaję się jednak do czegoś
          > jeszcze gorszego: próbowałam zrozumieć tabliczkę mnożenia.

          No ładnie, ale kreatywna... Wiesz co... wpisuj to sobie w
          CV !


          • Gość: NINA Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: *.noname.net.icm.edu.pl 19.03.03, 15:09
            Czasowniki wymieniać i zmieniać nie są synonimami.
        • Gość: DSD O, to do mnie!!! IP: 212.33.88.* 19.03.03, 10:39
          Nina, Ty chyba jednak prowokujesz na maksa. Jeśli nie, to niech ręka Boska broni ludzi, którzy znajdą się pod Twoją
          władzą.

          > 5. Dygresja osobista, czyli daremny żal do losu i historii.
          > Kilkanaście lat temu moi rodzice byli jedynymi osobami w dziesięciopiętrowym,
          > dużym bloku, którzy posiadali wyższe wykształcenie. Informacja pochodzi od
          > rachmistrza spisowego, który w 1988 roku samowolnie zdradził tajemnicę
          > zawodową. Dzięki różnym absolwentom tak zwanych szkół wyższych mamy inne
          > proporcje. Aby utrzymać pozycję społeczną rodziców muszę zrobić doktorat. Jeśli
          > tego nie zrobię, czeka mnie niechybna degradacja społeczna. Niegdyś z ww
          > niekoniecznie wiązały wysokie dochody, ale zawsze prestiż...

          Nino, ja pochodzę ze wsi. Jedna babcia była służącą, druga za młodu pasała krowy, mój ojciec skończył
          zawodówkę, moja matka technikum (matura!), a ja za jakiś czas zrobię doktorat. Bardzo Cię przepraszam, ale chyba
          należę do hołoty zmuszającej Cię do pracy. Choć jakoś nie ma wyrzutów sumienia.

          > 7. Prowokacja.
          > Jeśli przedstawiając te poglądy z góry wiem, jaka będzie reakcja, to
          > rzeczywiście dopuściłam się prowokacji. Pozwoliło mi to jednak stwierdzić, że
          > zachowujecie się w sposób przewidywalny. Krytykujecie osobę, a nie poglądy.
          > Powtarzacie slogany gadających głów. Przyczepiacie się do zdań wyłuskanych z
          > kontekstu.

          Za to Ty zachowałaś się rzeczywiście nieprzewidywalnie. Nigdy bym nie przypuszczał, że ktoś będzie wyrzucał
          ludziom chcącym żyć lepiej i wygodniej to że zmuszają go do pracy. Zgadzam się też, że hasła budowy
          społeczeństwa kastowego (z Tobą Nino w upper class, of course!!! :-))) czy feudalnopodobnego są dalekie od
          'sloganów gadających głów' o kuciu własnego losu, znaczeniu ciężkiej pracy, marzeń etc. niebieskich migdałach.
          • Gość: erich Re: O, to do mnie!!! IP: *.altec.pl 19.03.03, 12:46
            Wydawało by się, że po obaleniu komunizmu coś zaczęło się dziać z tym zepsutym
            przez zły system społeczeństwem. Po pierwsze - zaczęła się rozwijać
            przedsiębiorczość. Polacy pokazywali, że potrafią, i że można coś osiągnąć,
            mimo nieudolnych rządów kolesi z jednej czy drugiej opcji politycznej. Tą
            pozytywną cechę, ten zapał do pracy tłamszą teraz wysokie podatki.
            Po drugie w kraju, w którym jeszcze kilkadziesiąt lat temu na wielu obszarach
            występował spory procent analfabetów, zapóźnienie cywilizacyjne itd., rozwinął
            się w ostatnich latach niesamowity pęd do kształcenia się i zdobywania wiedzy.
            Wreszcie Polacy zaczęli nadrabiać zaległości do krajów cywilizowanych. Wiem, że
            kształcenie nie takie, jak być powinno, że promuje się "rycie na pamięć", a nie
            myślenie, ale sama tendencja jest jak najbardziej pozytywna. I oto dowiadujemy
            się, że to nie tak, że wieśniak ma być wieśniakiem i ma znać swoje miejsce w
            szeregu. Broń Boże jakaś konkurencja na rynku pracy. Konkurencja to coś
            strasznego. :-))) Naprawdę. Monty Python wysiada....
        • Gość: , Nina uparta jestes. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.03.03, 17:38
          "Dziś mowa jest o bezrobociu około osiemnastoprocentowym i pracuje coś ponad 3
          miliony Polaków. Żeby to niezwykłe zjawisko zrozumieć trzeba być ministrem
          Hausnerem"


          Sprawdz sobie jeszcze raz te dane.
          Dla pewnosci - aby uniknac kompromitacji.
          Podpowiem, pomylilas sie o ok. 6 milionow.
          Drobiazg.
          • Gość: gosciu Re: Nina uparta jestes. IP: *.altec.pl 19.03.03, 18:37
            Gość portalu: , napisał(a):

            > "Dziś mowa jest o bezrobociu około osiemnastoprocentowym i pracuje coś ponad
            3
            > miliony Polaków. Żeby to niezwykłe zjawisko zrozumieć trzeba być ministrem
            > Hausnerem"
            >
            >
            > Sprawdz sobie jeszcze raz te dane.
            > Dla pewnosci - aby uniknac kompromitacji.
            > Podpowiem, pomylilas sie o ok. 6 milionow.
            > Drobiazg.


            może uczyła się zadań z maty na pamięć ?
        • Gość: FROST Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: 10.0.3.* 19.03.03, 22:23


          > 6. Popołudniowi-wieczorowi.
          > Studenci wieczorowi! Wystarczy ich zobaczyć. Wymieniają garderobę każdego
          > sezonu. Zepsuta i przygłupia, tak zwana bananowa młodzież. Czy ktoś z nich
          > pracuje??? Może rzeczywiście nieco inaczej jest z zaocznymi...

          Studiowałem dziennie i teraz często bywam na uczelni. Jedno co rzuca się
          najbardziej w oczy to ilość drogich aut w tygodniu na parkingu. Za to w
          niedzielę przeważają Polonezy i maluszki. U mnie w grupie byłem jednym
          z "biedniejszych" studentów nie było mnie stac na drogie ciuchy , auto czy
          wizyty w pubach. Do tego jak się dowiedziałem że stypenduim socjalne pobiera
          córka jednego z miejscowych przedsiębiorców która rozbija się terenowym autem
          to mnie krew zalała. I jak tu ma być dobrze.

          Adiko
        • Gość: absolwentUW Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: 63.166.226.* 20.03.03, 00:41
          Czesc Nina

          Mam dwa pytania. Po pierwsze, na jakim wydziale studiujesz, bo sie troche
          domyslam i chce sprawdzic czy sie dobrze domyslam. Po drugie mam pytanie, skad
          czerpiesz przekonanie ze edukacja ktora otrzymujesz na UW jest na tak wysokim
          poziomie i powinna byc doceniana przez pracodawcow. Jestem po UW i tak sie
          troche zastanawiam ze jednak tej uczelni sporo brakuje i mysle nawet ze
          wzmozona konkurencja ze strony prywatnych uczelni dobrze jej zrobi. Popytaj sie
          kolegow/kolezanek ze starszych lat, albo raczej przyjrzyj im sie krytycznym
          okiem, przyjrzyj sie profesorom i zastanow sie czy na pewno ten UW taki piekny
          jakim go maluja. Zgoda? :-)
          • Gość: absolwentUW Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: 63.166.226.* 20.03.03, 01:04
            Moze dokoncze ta mysl. Z Twojego listu, droga Nino, wynika ze jestes
            niezadowolona gdyz po studiach wyzszych ludzie moga liczyc co najwyzej na
            stanowisko sekretarki. Probujesz pokazac, ze to na skutek naplywu wiejskiej
            holoty do miast. Otoz ja sie zastanawiam czy to nie jest przypadkiem dlatego,
            ze po studiach wyzszych na UW w zasadzie nie ma takiej pracy, do ktorej mozna
            po prostu przyjsc, usiasc przy biurku i zaczac pracowac. Nie mowie czy to
            dobrze czy zle bo mysle ze uniwersytety to nie powinny byc kuznie przyszlych
            przedstawicieli handlowych, po prostu przypominam sobie to czego mnie uczyli na
            tej wspanialej i uczelni i, mowiac szczerze, gdyby ode mnie zalezalo
            zatrudnianie nowych osob w mojej firmie, to osobie po moim wydziale bez
            doswiadczenia zawodowego wskazalbym wlasnie ... recepcje :-)

            P.S. To troche przekora z mojej strony z ta recepcja. Na parkingowych tez sie
            nadaja.
            • Gość: NINA Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: *.noname.net.icm.edu.pl 20.03.03, 14:09
              Doświadczenie zawodowe można zdobyć jeszcze na studiach i błędnie zakładasz, że
              absolwenci studiów dziennych go nie mają. Szkoda, że przyjmuje się u nas
              zwyczaj, iż student powinien pracować za darmo i jeszcze się cieszyć, że
              pozwolono mu odwalić kawał dobrej roboty. Nie napiszę, co studiuję.
              Zastanawiam się też, jak należałoby przekształcić zdanie "im więcej wiesz, tym
              krócej żyjesz" tak, aby pasowało do tej sytuacji.
              • Gość: absolwentUW Re: Do wszystkich mądrych ludzi IP: 63.166.226.* 20.03.03, 17:53
                Jesli dobrze pamietam to doswiadczenie zawodowe posiada mniej niz 20%
                absolwentow studiow dziennych, ale jesli znajdziesz jakies inne statystyki to
                bedzie dobrze bo moge sie mylic. Moim zdaniem to jednak troche malo. Oprocz
                samych liczb liczy sie jakosc tego doswiadczenia zawodowego - praca sekretarki
                to co innego niz praca szefa dzialu sprzedazy.

                Na to sformulowanie pod koniec to jestem troche za glupi bo nie za bardzo je
                rozumiem i cos nie za bardzo sensowne mi sie wydaje.
      • Gość: Tam Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.03.03, 00:18
        Musisz sama zostać szewcem lub rolnikiem jak Ci nie pasuje. Myślisz że jesteś
        kimś lepszym bo masz dzienne studia. Chcesz się uważać za elitę Polski. Opanuj
        się i nie wylewaj swoich frustracji. Studia nawet najlepsze nie mogą być
        gwarantem sukcesu w życiu. Myślę jednak że szkoły prywatne sa zbędne.Wyższe
        wykształcenie jest powszechnie ale co w tym złego. Nic.
      • Gość: MAX Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 195.117.1.* 20.03.03, 03:02
        Widzisz Nino to nie tak jak byś chciała, poprostu "kto się p.... urodził
        kanarkiem nie zdechnie. Nie mam dyplomów ale mam świetną pracę,bo mam głowę na
        karku i wiadomości za które jestem ceniony bardzo dobrze opłacany. Zatem ?
        Nieudacznicy co tylko potrafią narzekać niech się podetrą tymi swoimi
        dyplomami.
        • takietam1 Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... 20.03.03, 05:36
          "Nie mam dyplomów ale mam świetną pracę, bo mam głowę na karku i wiadomości za
          które jestem ceniony bardzo dobrze opłacany."

          Tak, tak, zapomniales tylko o wszystkich 20 milionach Polakow zdolnych do pracy
          i nawet jakbys rozdal wszystkim te "glowy na karku" to problemu bezrobocia nie
          zlikwidujesz. Bo widzisz, misiu, to troszke bardziej zlozony problem niz
          brak kwalifikacji czy tez "glowy na karku".

          Krzysztof Sędzikowski

          PS. Moze zrobimy eksperyment. Poszukamy kolejnego specjalisty.
          Damy ogloszenie do gazety i jak myslisz ile przyjdzie ofert od osob "z glowa na
          karku"? Zalozymy sie? Poswiece nawet 10 minut swojego cennego czasu.
          Co ty na to? Mistrzu? Bez dyplomu?

          "Nieudacznicy co tylko potrafią narzekać"

          - Chcesz do nich dolaczyc?
      • Gość: LJFDHV Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: voodoo2:* / 10.48.20.* 20.03.03, 17:24
        Nina

        A cos bys powiedziala, ajkbym cie skierowala na kurs makroekonomii do pewnej
        kobiety ktora wyklada na tym twoim nieszczesnym wydziale. Podpowiem ci tez ze
        jest specjalista od rynku pracy w Polsce i mechanizmow nim rzadzacych - ona by
        ci z pewnoscia kilka rzeczy wyjasnila. Problem jest taki, ze studenci jej nie
        lubia.
        Dlaczego ?

        Bo jest: wymagajaca , sprawiedliwa, nie stawia ocen na ladne oczy i przyciska.

        Wiesz o kim mowie ?

        Pomysl moze ci sie przyda ?
        • Gość: absolwentUW Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 63.166.226.* 21.03.03, 03:40
          Niny to najwyrazniej nie ciekawi natomiast mnie bardzo. Kimze jest ta
          wymagajaca pani od makroekonomii?
      • Gość: NINA Do wszystkich nieomylych IP: 195.116.222.* 23.03.03, 13:11
        Zauważyłam, że niektórzy z Was czynią wszystko, aby dowiedziec się kim jestem.
        Zaczęło się polownie na czarownicę!!! Zawsze wiedziałam, że prędzej, czy
        póżniej za moje słowa zostanę spalona na stosie tak, jak Giordano Bruno. Miałam
        jednak nadzieję, że wzbogacona o kilka nowych doświadczeń zdążę jeszcze napisać
        kilka nowych herezji. Niestety, chyba nie zdążę.
        Moja pociecha w tym, że tragiczna śmierć staje się czasem początkiem
        nadspodziewanie wielkiej sławy. Nazwisko Giordana Bruna znamy wszyscy, lecz
        nazwisko kata, a nawet sędziego przepadło w mrokach dziejów.
        Znajdą się pewnie zatem chętni do tego, by opublikować wszystko to, co
        kiedykolwiek napisałam. W szczególności zaś to, czego po kilku latach szczerze
        jest mi wstyd. Przeczytają więc potomni wszystkie moje opowiadania ezoteryczne
        i nieistotny będzie fakt, że zainspirowała mnie lektura prozy Manueli
        Gretkowskiej, czego podobno powinnam się wstydzić. Znajdą się też pewnie znawcy
        literatury, których wnikliwa analiza tekstów doprawadzi do wniosku, że to
        Gretkowska zżynała ode mnie. Mój dramat w trzech aktach prozą o malarce, która
        wpadła w alkoholizm i uwiodła współlokatorkę będzie grany w Narodowym, a
        zagranie głównych ról będzie zwieńczeniem aktorskiej kariery. Do ksiegarń trafi
        nawet pół powieści pozbawionej głębszej treści, czyli szczegółowe opisy
        warszawsiego bazarku, dworcowego peronu i nadbużańskich łąk. Będę sławną
        pisarką. Brrr...
        Historia lubi sobie kpić z nieomylnych.
        • Gość: absolwentUW Re: Do wszystkich nieomylych IP: 63.166.226.* 25.03.03, 00:07
          Gość portalu: NINA napisał(a):

          > Zauważyłam, że niektórzy z Was czynią wszystko, aby dowiedziec się kim
          jestem.
          > Moja pociecha w tym, że tragiczna śmierć staje się czasem początkiem
          > nadspodziewanie wielkiej sławy. Nazwisko Giordana Bruna znamy wszyscy, lecz
          > nazwisko kata, a nawet sędziego przepadło w mrokach dziejów.
          > Znajdą się pewnie zatem chętni do tego, by opublikować wszystko to, co
          > kiedykolwiek napisałam. W szczególności zaś to, czego po kilku latach
          szczerze
          > jest mi wstyd.

          Np. tego tekstu? :-)

          Tak na serio Nino, za duzo w tych Twoich wywodach madrzenia sie i sztuczek
          retorycznych a za malo faktow i konkretnych argumentow. Z tym tekstem powyzej
          np. nie mozna polemizowac. Nie wiem wiec czy to ma byc dyskusja miedzy rownymi
          czy slowna szermierka. Ja jestem chetny do tej dyskusji i nadal mnie ciekawi
          Twoja odpowiedz, droga Nino, na pytanie ktore postawilem wczesniej (dla
          jasnosci chodzi o moje drugie pytanie, a nie to, na jakim wydziale studiujesz).

          Pileczka jest na Twojej czesci kortu :-)
      • Gość: ToeToe Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.ihug.net 25.03.03, 01:02
        Po dwoch twoich pierwszych postach zastanawialam sie czy nie jestes chora
        psychicznie, im dalej w las tym wiecej grzybow.. Gretkowska to kobieta z
        jajami, ty jedynie fantazjujesz.. Mam w rodzinie schizofremika i zupelnie
        powaznie radze ci sie przebadac..
        • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.noname.net.icm.edu.pl 25.03.03, 15:56
          Nadejście wiosny wcale nie poprawiło humoru NINY. Każdego bowiem poranka
          zrozpaczona patrzyła w lustro z niezmiennie głębokim przekonaniem, że czegoś
          jej brakuje. "Nos! Tak, to za duży nos!"-pewnego razu stwierdziła. Tego samego
          jednak dnia włączyła telewizor, zobaczyła Wiociecha Jagielskiego i stwierdziła,
          że Wojciech Jagielski ma znacznie większy nos od niej. To ją uspokoiło. Na
          krótko jednak, bowiem następnego ranka nadal patrzyła w lustro
          zaniepokojona. "To zęby! Mam za duże zęby!" - doszła do wniosku, ale gdy
          zobaczyła konia, stwierdziła, że ten ma większe zęby od niej. Następnego dnia
          znowy jednak była smutna, nie patrzyła już w ogóle w lustro, tylko w ziemię. I
          wtedy spostrzegła: "Stopy! Mam za wielkie stopy!" Na ulicy zobaczyła jednak
          złodzieja z Podola i stwierdziła, że jego stopy są większe.
          Zllitował się jednakże Wszechwiedzący i pwenego dna NINA usłyszała głos:" NINO,
          swego braku powinnaś upatrywać nie w nadmiarze, ale w braku jako takim. Droga
          NINO, powiem, czego ci brakuje: brakuje ci jaj!!!"
          "Jaja, gdybym tylko miała jaja..."-westchnęła NINA.
        • Gość: absolwentUW Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: 63.166.226.* 25.03.03, 18:47
          Nie jest chora, jest po prostu niedojrzala, czyta duzo ksiazeczek i patrzy na
          swiat przez ich pryzmat. Egzystuje w swoim swiecie i opinie z zewnatrz do niej
          nie docieraja. Predzej czy pozniej sie zmieni. Niestety raczej nie w czasie
          trwania tej dyskusji.

          Gość portalu: ToeToe napisał(a):

          > Po dwoch twoich pierwszych postach zastanawialam sie czy nie jestes chora
          > psychicznie, im dalej w las tym wiecej grzybow.. Gretkowska to kobieta z
          > jajami, ty jedynie fantazjujesz.. Mam w rodzinie schizofremika i zupelnie
          > powaznie radze ci sie przebadac..
      • Gość: zax Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesję... IP: *.range217-44.btcentralplus.com 25.03.03, 01:20
        Hmm,coś w tym chyba jednak jest. No bo zauważcie sami ilu ostatnio namnożyło
        sie specjalistów od marketingu i zarządzania ? Problem w tym że trzeba mieć
        czym zarządzać. No i powstaje kuriozalna sytuacja że specjalistów od
        zarządzania stolarzem jest kilkuset a stolarza jak na lekarstwo. Bo niestety
        żeby zostać dobrym stolarzem trzeba się nieźle natrudzić. Niedowiarkom
        proponuję zbudowanie własnoręcznie choćby karmnika dla ptaków,czy szopy na
        podwórzu.
        Myślę że problem leży w odpowiednich proporcjach. Oczywiste że musi być kadra
        zarządzająca ale muszą też istnieć wykonawcy. A czy młodzi ludzie
        wybierając "modny" kierunek liczą sie z tym że przed nimi ukończy go 3-5
        roczników ? I po tych paru latach studiów okazuje się że rynek został
        zapełniony? To po pierwsze. A po drugie czy te studia są im naprawdę
        potrzebne ? Czy nie jest to presja znajomych,rodziny itp. Pomijam fakt służby
        wojskowej który wielu motywuje (i nie dziwię się). Nie lepiej dla niektórych
        poświęcić czas na zdobycie zawodu i konkretnej praktyki w nim? Nie wiem,może
        nie mam racji ale miałem doczynienia już z technikami elektronikami którzy nie
        wiedzieli jak wyglądają podstawowe elementy elektroniczne za to byli
        specjalistami od teori. Trochę to śmieszne ale bardziej straszne. Wolałem mieć
        do czynienia z chłopakami z zawodówek którzy mieli jakieś tam praktyki w szkole
        czy też prywatne. Przynajmniej nic nie psuli "bo teoretycznie powinno działać".
        Mam nadzieję że nie wsadziłem kija w mrowisko,ot to tylko takie moje
        przemyślenia o 1 nad ranem.
        • Gość: nienina Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛... IP: *.chello.pl 25.03.03, 12:27
          Gos´c´ portalu: zax napisa?(a):

          > Hmm,cos´ w tym chyba jednak jest. No bo zauwaz˙cie sami ilu ostatnio
          namnoz˙y?o
          > sie specjalistów od marketingu i zarza˛dzania ? Problem w tym z˙e trzeba
          miec´
          > czym zarza˛dzac´. No i powstaje kuriozalna sytuacja z˙e specjalistów od
          > zarza˛dzania stolarzem jest kilkuset a stolarza jak na lekarstwo. Bo niestety
          > z˙eby zostac´ dobrym stolarzem trzeba sie˛ niez´le natrudzic´. Niedowiarkom
          > proponuje˛ zbudowanie w?asnore˛cznie choc´by karmnika dla ptaków,czy szopy na
          > podwórzu.

          Zgadzam sie z Toba. Prawie wszyscy teraz studiuja marketing i zarzadzanie, a po
          skonczeniu studiow dziwia sie, ze nie ma dla nich pracy (tak, jakby sam fakt
          studiowania cos zalatwial).
          Obserwuje ten watek i wreszcie to napisze: TA NINA TO WYJATKOWA ID!!! Jezeli,
          po ukonczeniu studiow (lub je konczac, czy w ogole studiujac) jest na takim
          poziomie, to rzeczywiscie pozostaje miec tylko pretensje do "wsiokow".
          Wiele powaznych ludzi wdalo sie z ta ID w dyskusje, wyrabiajac w niej zapewne
          przekonanie, ze ma cos do powiedzenia.
          • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.noname.net.icm.edu.pl 25.03.03, 16:04
            A z twoim poziomem intelektualnym to też niewesoło. Niby zgadzam sie, ale
            zaprzeczam. Był już taki, który twierdził, że jest za, a nawet przeciw. W
            wyborach w 2005 masz pewną szansę.
            • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.noname.net.icm.edu.pl 25.03.03, 16:43
              I jeszcze pytanie. Jaki jest twój IQ? Napiszesz pewnie, że takimi IDiotyzmami
              nie zawracasz sobie głowy. A może boisz się wyników taki testu i tego, że
              kiepsko wypadniesz?
              • Gość: nienina Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.chello.pl 25.03.03, 17:11
                Gos´c´ portalu: NINA napisa?(a):

                > I jeszcze pytanie. Jaki jest twój IQ? Napiszesz pewnie, z˙e takimi
                IDiotyzmami
                > nie zawracasz sobie g?owy. A moz˙e boisz sie˛ wyników taki testu i tego, z˙e
                > kiepsko wypadniesz?

                Jestesmy na czacie. Widzisz jak bolesnie przewidywalna jestes ID?
                • Gość: nienina Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.chello.pl 25.03.03, 17:21
                  Gos´c´ portalu: nienina napisa?(a):

                  > Gos´c´ portalu: NINA napisa?(a):
                  >
                  > > I jeszcze pytanie. Jaki jest twój IQ? Napiszesz pewnie, z˙e takimi
                  > IDiotyzmami
                  > > nie zawracasz sobie g?owy. A moz˙e boisz sie˛ wyników taki testu i tego, z
                  > ˙e
                  > > kiepsko wypadniesz?
                  >
                  > Jestesmy na czacie. Widzisz jak bolesnie przewidywalna jestes ID?

                  Jestes niebywale bystra, wiec uzepelnie, ze tego posta wyslalam po napisaniu
                  nastepnego (porownaj =godziny wysylki)
            • Gość: nienina Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.chello.pl 25.03.03, 17:09
              Zgadzam sie z Zaxem, nie z Toba (o bystra istoto!). Nic nie wspominalam o Twoim
              intelekcie, ale skoro sama poruszasz ten temat, to pewnie cos jest na rzeczy...
              Jestem zadowolana ze swojego IQ. Na swoje szczescie mimo, iz skonczylam studia,
              urodzilam sie (i zawsze mieszkalam) w miescie uwielbiam przebywac wsrod ludzi
              wyksztalconych i naprawde jest mi wszystko jedno skad pochadza. Twoje
              porownywanie sie do wpanialego czlowieka, ktory zginal na stosie swiadczy o
              tym, ze masz o sobie bardzo wysokie mniemanie (osmielam sie stwierdzic, ze - za
              wysokie). Przerost ambicji, zadowolenie z siebie, dzielenie ludzi na tych
              lepszych i gorszych, brak umiejetnosci prowadzenia dojrzalej i merytorycznej
              dyskusji - oto cechy, ktore pozwola Ci zrobic w tym kraju kariere. Napatrzylam
              sie na takie ID i smutne to, ale niestety prawdziwe.
              A jeszcze mamy ambicje artystyczne (postawienie siebie na rowni z artystka
              Gretkowska). Ile jej ksiazek przeczytalas? Dlaczego (skoro cokolwiek
              przeczytalas) jest dla Ciebie wzorem? Nie musisz mi odpowiadac - odezwalam sie
              na tym forum, bo mnie trafia jak widze takie ID kroliczki. Zatanow sie nad soba
              i odpowiedz sobie sama. Jakos tak jest, ze im wiecej piszesz, tym pelniejszy
              obraz ID NINY nam sie ukazuje. JESTEM ZAZENOWANA. Mam nadzieje, ze nie konca
              sobie zdajesz sprawy z tego, jak prezentujesz sie, gdy ktos patrzy na Ciebie z
              zewnatrz (poniewaz jestes wyjatkowo bystra - to wyjasniam, ze to metafora -
              chodzi oczywiscie o Twoje wypociny na tym forum), bo niewiedza, to - w pewnych
              przypadkach - ogromne szczescie.
              • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.man.polbox.pl 26.03.03, 13:47
                Gretkowska nie jest dla mnie autorytetem. Interesowałam się swego czasu
                tarotem i ezoteryką. To jedyne co u nas wspólne. Teraz jestem pod przemożnym
                wpływem książek Fryderyka Nitzsche. Stąd zmiana światopoglądu. Nie dzielę
                ludzi na lepszych i gorszych według tego, skąd pochodzą. Słowa "lepszy"
                i "gorszy" nigdy tu nie padły. Myślę, że dziene na UW są o tyle "lepsze" od
                wieczorowych i innych w szkołach prywatnych, że tutaj aby w ogóle zacząć
                studia trzeba było zdać konkursowy egzamin, a nie wpłacić wpisowe.
                Wieczorowych - z oczywistych względów nikt nie wyrzuca.Na dziennych nikt nie
                zalicza ćwiczeń i egzaminów "za ładne oczy".
              • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.man.polbox.pl 26.03.03, 13:52
                I jeszcze jedno: zgodziłaś się z poglądami Zaxa, które są zgodne z moimi,
                wcześniej przedstawionymi. Ale ze mną to już się nie zgadzasz...Skończyłaś
                studia, to pewnie na którymś tam roku miałaś logikę. I pewnie też był przykład
                z Sokratesem...
              • Gość: NINA Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: *.man.polbox.pl 26.03.03, 14:15
                I wreszcie to ja nie wytrzymałam. Fakt, wpadłam we własne sidła i sama dałam
                się sprowokować, ale napiszę to: A TY JESTEŚ TAKĄ ID, ŻE NIE ZAŁAPUJESZ
                ŻADNEGO DOWCIPU.
                • forward Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. 26.03.03, 18:28
                  Myślę że już za niedługo odejdziemy w Polsce od pewnego modelu. Do tej pory
                  było tak najpierw bijatyka o miejsce w dobrym liceum, później bijatyka o tzw.
                  komercyjny kierunek a później prac i kariera. Teraz widać jasno że ten model,
                  odchodzi w przeszłość, że młodzież nie musi wchodzić w kierat renomowanych
                  liceów i prestiżpowych studiów. Ich pozycja w prezyszłości jest tylko i
                  wyłącznie wypadkową pozycji jakąw społeczeństwie zajmowali rodzice.




                  Forward
                  • Gość: absolwentUW Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: 63.166.226.* 26.03.03, 19:56
                    Tak wiec otrzymujemy teraz odpowiedz na pytanie postawione w temacie, a
                    mianowicie ze recesja to przez holote ze wsi, dobrze uplasowanych rodzicow,
                    znajomosci, ludzi bez poczucia humoru itd. itp. Az sie cisnie na usta zeby
                    dodac ze to jeszcze przez ..no wiadomo... Zydow oczywiscie. I masonow.

                    Natomiast kwiat naszej mlodziezy, ludzie inteligentni, wrazliwi, ciezko
                    pracujacy, ktorzy niewatpliwie zasluguja na dobre pensje i dobre stanowiska z
                    racji samego faktu ze sa inteligentni i wrazliwi.. no coz, nie moga przeciez
                    rozpychac sie lokciami wsrod takiej holoty, mieli biednych profesorskich
                    rodzicow no i jak mozna w takich warunkach sobie poradzic w nowej
                    rzeczywistosci? Nie mozna, oto odpowiedz.
                    • Gość: absolwentUW Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. IP: 63.166.226.* 26.03.03, 20:41
                      Aby uprzedzic upierdliwych poprawiam sie, pytania w temacie nie bylo, zdanie
                      powinno brzmiec: "tak wiec otrzymujemy odpowiedz na problem postawiony w
                      temacie".

                      As you were.
                      • forward Re: chyba wiem czemu mamy bezrobocie i recesje˛.. 27.03.03, 11:51
                        Według danych GUS-u za 2001 r. w Polsce 9,1 % osób ma wykształcenie wyższe, z
                        kolei inne dane chyba MEN-u mówią że z grupy absolwentów szkół średnich każdego
                        roku 44-45 % podejmuje studia wyższe. Co ciekawe polska gospodarka nie ma
                        możliwości wchłonięcia takiej ilości przyszłych absolwentów szkół wyższych. Na
                        rynku pracy zwyciężą poradząsobie jedynie geniusze ( mniej niż 5 %)i absolwenci
                        o najlepszym kapitale społecznym w postaci mocno ustawionych rodziców o
                        szerokich kontaktach. Zresztą ten kapitał społeczny w niektórych zawodach
                        zawsze był potrzebny wystarczy wymienić zawody prawnicze, teraz jest jeszcze
                        bardziej w cenie. Pozostali nie mają żadnych szans stąd te jęki i rozpaczania,
                        nikt nie lubi przegrywać zwłaszczqa na starcie.


                        Forward

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka