Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zrobiona w butelkę

    IP: 213.77.24.* 13.03.03, 14:34
    Do tej pory zarabiałam 2000 brutto plus premia uznaniowa. Dzisiaj dostałam do
    podpisu aneks który stwierdza że z dnia na dzień moja pensja brutto wynosi
    1000 PLN plus do 1000 PLN premia uznaniowa. Podkreślam "do" oraz możliwość
    jej dowolnego obniżania bądź nawet ucięcia w zupełności.Oczywiście
    dowiedziałam się również że jeśli nie podpiszę natychmiast tego aneksu to
    zostane dyscyplinarnie zwolniona.
    Co robić???
    Obserwuj wątek
      • sam_ Re: Zrobiona w butelkę 13.03.03, 15:43
        Gość portalu: mini napisał(a):

        > Do tej pory zarabiałam 2000 brutto plus premia uznaniowa. Dzisiaj dostałam do
        > podpisu aneks który stwierdza że z dnia na dzień moja pensja brutto wynosi
        > 1000 PLN plus do 1000 PLN premia uznaniowa. Podkreślam "do" oraz możliwość
        > jej dowolnego obniżania bądź nawet ucięcia w zupełności.Oczywiście
        > dowiedziałam się również że jeśli nie podpiszę natychmiast tego aneksu to
        > zostane dyscyplinarnie zwolniona.
        > Co robić???
        Jak to dyscyplinarnie? W sądzie pracy wygrasz z nimi na pewno, pytanie tylko,
        czy możesz pozwolić sobie na 6-miesięczne czekanie na wyrok.
        A może masz w pracy jakieś związki zawodowe?
        Powodzenia
        Sam
      • Gość: Dosia Re: Zrobiona w butelkę IP: 195.217.253.* 13.03.03, 15:47
        Przede wszystkim nie panikuj. Pracodawca ma prawo zmienic Ci warunki
        zatrudnienia, ale tylko za Twoja zgoda. Jezeli sie nie zgodzisz, to nie ma
        prawa zwolnic Cie za to dyscyplinarnie. To przede wszystkim. Jezeli tak zrobi,
        sprawe w sadzie pracy masz wygrana.

        Oto co mowi prawo pracy:

        Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracê stosuje siê odpowiednio do
        wypowiedzenia wynikaj¹cych z umowy warunków pracy i p³acy.
        § 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub p³acy uwa¿a siê za dokonane, je¿eli
        pracownikowi zaproponowano na piœmie nowe warunki.
        § 3. W razie odmowy przyjêcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy
        lub p³acy, umowa o pracê rozwi¹zuje siê z up³ywem okresu dokonanego
        wypowiedzenia. Je¿eli pracownik przed up³ywem po³owy okresu wypowiedzenia nie
        z³o¿y oœwiadczenia o odmowie przyjêcia zaproponowanych warunków, uwa¿a siê, ¿e
        wyrazi³ zgodê na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadaj¹ce warunki pracy lub
        p³acy powinno zawieraæ pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego
        pouczenia, pracownik mo¿e do koñca okresu wypowiedzenia z³o¿yæ oœwiadczenie o
        odmowie przyjêcia zaproponowanych warunków.
        § 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub p³acy nie jest wymagane w
        razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami
        pracodawcy, innej pracy ni¿ okreœlona w umowie o pracê na okres nie
        przekraczaj¹cy 3 miesiêcy w roku kalendarzowym, je¿eli nie powoduje to
        obni¿enia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.


        czyli jezeli odmowisz, to umowa o prace wygasa po uplywie normalnego okresu
        wypowiedzenia. Ale tylko w taki sposob. Nie moga Cie zwolnic dyscyplinarnie.

        To tyle. Powodzenia.
        • Gość: mini Re: Do Dosi IP: 213.77.24.* 13.03.03, 16:05
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Przede wszystkim nie panikuj. Pracodawca ma prawo zmienic Ci warunki
          > zatrudnienia, ale tylko za Twoja zgoda. Jezeli sie nie zgodzisz, to nie ma
          > prawa zwolnic Cie za to dyscyplinarnie. To przede wszystkim. Jezeli tak
          zrobi,
          > sprawe w sadzie pracy masz wygrana.
          >
          > Oto co mowi prawo pracy:
          >
          > Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracê stosuje siê od
          > powiednio do
          > wypowiedzenia wynikaj¹cych z umowy warunków pracy i p³acy.
          > § 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub p³acy uwa¿a siê za doko
          > nane, je¿eli
          > pracownikowi zaproponowano na piœmie nowe warunki.
          > § 3. W razie odmowy przyjêcia przez pracownika zaproponowanych warunków p
          > racy
          > lub p³acy, umowa o pracê rozwi¹zuje siê z up³ywem ok
          > resu dokonanego
          > wypowiedzenia. Je¿eli pracownik przed up³ywem po³owy okresu wy
          > powiedzenia nie
          > z³o¿y oœwiadczenia o odmowie przyjêcia zaproponowanych w
          > arunków, uwa¿a siê, ¿e
          > wyrazi³ zgodê na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadaj¹ce war
          > unki pracy lub
          > p³acy powinno zawieraæ pouczenie w tej sprawie. W razie braku takieg
          > o
          > pouczenia, pracownik mo¿e do koñca okresu wypowiedzenia z³o&
          > iquest;yæ oœwiadczenie o
          > odmowie przyjêcia zaproponowanych warunków.
          > § 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub p³acy nie jest wymag
          > ane w
          > razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami
          > pracodawcy, innej pracy ni¿ okreœlona w umowie o pracê na okr
          > es nie
          > przekraczaj¹cy 3 miesiêcy w roku kalendarzowym, je¿eli nie po
          > woduje to
          > obni¿enia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.
          >
          >
          > czyli jezeli odmowisz, to umowa o prace wygasa po uplywie normalnego okresu
          > wypowiedzenia. Ale tylko w taki sposob. Nie moga Cie zwolnic dyscyplinarnie.
          >
          > To tyle. Powodzenia.
          *********************************************************
          Ratuj mnie proszę !!!!!!!
          W moim Porozumieniu zmieniającym warunki płacy i pracy ( tak to nazwali) nie ma
          żadnego pouczenia o możliwości odmowy przyjęcia. Po prostu jest tam sucha
          informacja że z dniem takim a takim następuje zmiana warunków płacy na mocy
          porozumienia stron. I są podane kwoty. Musiałam to podpisać. Czy więc jest to
          nieważny dokument ??
          • Gość: Dosia Re: Do Dosi IP: 195.217.253.* 13.03.03, 16:24
            Pouczenie ma byc, jezeli go nie bylo, to prawo do zlozenia oswiadczenie o
            odmowie wypowiedzenia przysluguje ci az do konca okresu wypowiedzienia - tzn.
            wtedy nie ma "domniemania", ze zgodzilas sie z warunkami. Czyli gdybys nagle
            sie ocknela po 3 miesiecach i stwierdzila, ze jednak nie zgadzasz sie na
            zaproponowane warunki to, poniewaz nie bylo pouczenia, a wiec i domniemania
            zgody, pracodawca musialby zgodzic sie na rozwiazanie umowy i wyplacic Ci
            wyrownanie za te 3 miesiece za ktore powinnas przeciez pracowac na starych
            warunkach i po starej pensji. To tyle.

            Niestety widze teraz, ze podpisalal. Mysle, ze to zalatwia sprawe. Wiesz,
            pracodawca jezeli chce Ci obciac pensje i tak to zrobi, bo albo sie na to
            zgodzisz, albo nic nie powiesz - i wtedy jest domniemanie, ze sie zgodzilas,
            albo sie nie zgodzisz i wtedy umowa wygasa, a ty pozostajesz bez pracy.

            Jedyne co przychodzi mi na mysl, to poskarzenie sie do Inspekcji Pracy, ze
            zostalas zmuszona do podpisania warunkow i powiedziec, ze jednak sie na nie nie
            zgadzasz. Kwestia jest taka, czy to ze nie bylo informacji daje Ci prawo zmiany
            zdania.

            Gdybys zmienila zdanie to zyskujesz 3 miesiace wypowiedzenia (nie wiem jaki u
            ciebie ten okres jest) na starych warunkach placowych, czyli z wyzsza pensja -
            to tak jakbys pracowala 6 miesiecy na warunkach nowych. Teoretycznie 3 miesiace
            wakacji. W tym czasie mozesz znalezc nowa prace, takze w trakcie wykorzystania
            zaleglego urlopu, ktory pracodawca pewnie Ci udzieli aby nie placic
            ekwiwalentu. Istnieje szansa ze ja znajdziesz, moze nie na dotychczasowych
            warunkach, ale moze lepszych niz te ktore ci proponuja. Masz pol roku (w
            najlepszym wariancie, bo moze masz tylko 2 tygodnie wypowiedzenia?)

            Ale prawde powiedziawszy nie wiem, czy da sie teraz zmienic oswiadczenie woli.
            Mozesz zjesc ten aneks :) albo zapytac w inspekcji co w takie sytuacji robic
            bo: pracodawca wywarl na Ciebie presje i nie poinformowal o prawach jakie Ci
            przysluguja (teoretycznie oskubal Cie z pieniedzy, ktore dostalabys gdybys nie
            przyjela nowych warunkow i zdecydowala sie na wypowiedzenie). Poniewaz
            informacji nie bylo, mysle, ze moglabys jeszcze zmienic zdanie.
      • Gość: mini Re: Zrobiona w butelkę IP: 213.77.24.* 13.03.03, 15:52
        Do Marka: podpisałam bo nie miałam wyjścia ale cieszyć się ?? Rozumiem że ty
        uśmiechasz się od ucha do ucha jak boss obniża Ci pensję o połowę. O POŁOWĘ
        MARKU !!!!!!! Z dnia na dzień.
        Do Sama: niestety nie mamy związków zawodowych.
        Reasumując uważam że jest to zwykłe chamstwo.
        Jak ktoś mi powie że firma dba o pracownika to nie wiem czy się roześmiać czy
        popłakać...
        Pzdr. dla wszystkich
        • Gość: Marek Re: Zrobiona w butelkę IP: *.atlanta.ga.us 13.03.03, 16:56
          W obecnej sytuacji ekonomicznej nie pozostaje nic jak
          usmiechac sie grzecznie, nie protestowac i brac co daja.
          Ja w kazdym razie tak robie. A moi koledzy ktorzy
          zachowywali sie inaczej mieli bliskie spotkanie trzeciego
          stopnia z bezrobociem. Lepsze 1000 zl + do 1000 premii
          niz 600 zl zasilku. Wiec zacisnij zeby i trzymaj sie. A
          ze pracodawca zachowal sie brzydko to inna sprawa. Takie
          jest zycie - jak byl boom w informatyce to pracownicy
          zachowywali sie brzydko - ja np. dalem sie wyslac na
          bardzo koszowne szkolenie (n.b. w Orlando, FL) choc
          dobrze wiedzialem ze i tak za miesiac odchodze i o
          pracownicy pisali takie maile. Teraz maja okazje na nas
          sie odegrac i to robia bez skrupulow. A nam pozostaje
          tylko zacisnac zeby i czekac na nastepna zmiane klimatu w
          ekonomii. A jak to nastapi to pokazemy im co mozemy :)
      • Gość: Dosia Re: Zrobiona w butelkę IP: 195.217.253.* 13.03.03, 15:57
        Mini. I jeszcze jedno. Jak widac w tresci tego artykulu ktory podalam powyzej
        nie masz nawet obowiazku wypowiadac sie co do nowych warunkow. W przypadku
        braku Twojej odpowiedzi, jest domniemanie, ze na warunki sie zgadzasz. Takze
        najlepiej siedz cicho moim zdaniem, bo siedzac cicho i tak, zgodnie z kodeksem
        pracy, zgadzasz sie na nowe warunki, wiec zwolnic cie nie moga. Jezeli zwolnia
        to masz prawo domagac sie w sadzie odszkodowania lub przywrocenia do pracy,
        jako ze zwolnia cie bezpodstawnie.

        Po drugie Twoje uparte milczenie moze oznaczac dla Twojego pracodawcy, ktory
        najwyrazniej nie zna sie na zadnych przepisach), ze jestes twarda i stawiasz na
        swoim i moze nie bedzie Ci kazal podpisac tego aneksu. Jezeli nabierzesz wody w
        usta i bedziesz twardo milczec nic nie moga Ci zrobic.

        Powodzenia i czekam na relacje. :)
      • melassaa Re: Zrobiona w butelkę 13.03.03, 22:36
        Miałam bardzo podobną sytuację w mojej firmie. Nie dotyczyła bezpośrednio
        mnie: zmiany w placach obejmowały inny dział.
        Aneks do umowy był na 3 strony i nikt nic z niego nie rozumiał. Kierownik
        podejmujący decyzję o zmianach kręcił i mącił, nikt nic nie wiedział. Część
        osób podpisała, dwie dziewczyny nie, mimo groźby zwolnienia (grożono im prosto
        w oczy).
        Oczywiście nie zwolniono ich, bo dział by bez nich padł. One same uznały, że
        skoro nie podpisały aneksów, wypłatę powinno im się wypłacać na
        dotychczasowych warunkach.
        Jak mozna się domyslić - następną wypłatę dostały niższą. I to o jakieś 60 -
        70% (podobnie jak reszta pracowników tego działu). Złożyły skargę do
        kierownika, jedna z nich dosłownie postraszyła kolesia sądem. Obie dostały
        wyrównanie.
        Nie wiem czy z tego przykładu można wyciągać jakieś wnioski - tym bardziej, że
        Ty podpisałaś aneks. Moim zdaniem to już musztarda po obiedzie.
        Ostatecznie moje koleżanki same się zwolniły (co miesiąc musiały toczyć
        batalię o swoje pieniądze). Kierownik teraz sam musi pełnić ich obowiązki i
        najwyraźniej jest na wylocie. Chociaż tyle...
      • Gość: mini Re: Zrobiona w butelkę IP: 213.77.24.* 14.03.03, 07:53
        Dosiu - sprawy mają się taK:
        dokument o zmianie warunków podpisałam
        w mojej umowie o pracę strony przewidują możliwość 2-tygodniowego wypowiedzenia
        umowy o pracę za porozumieniem stron
        jeśli złoże wypowiedzenie to co jeszcze mam zrobić aby odejść na starych
        zasadach a nie na nowych i czy w ogóle jest to możliwe ??
        • Gość: Dosia Re: Zrobiona w butelkę IP: 195.217.253.* 14.03.03, 16:18
          Czyli ze jest to pewnie umowa na czas okreslony z dwutygodniowym terminem
          wypowiedzienia. Mysle, ze w takiej sytuacji gra nie warta jest swieczki, bo jak
          teraz powiesz, ze jednak sie nie zgadzasz na nowe warunki to zostanie Ci tylko
          dwa tygodnie pracy za dotychczasowym wynagrodzeniem zanim umowa ulegnie
          rozwiazaniu. Mysle, ze to nie ma sensu.

          Po prostu postaraj sie w miedzyczasie znalezc nowa prace, a dwa tygodnie
          terminu wypowiedzienia bedzie wtedy dla Ciebie blogoslawienstwem, bo bedziesz
          mogla odejsc z pracy szybciutko i bez problemu. Jezeli w terminie
          wypowiedzienia wykorzystasz zalegly urlop to moze sie okazac, ze bedziesz mogla
          nowa prace rozpoczac w ciagu tygodnia, dwoch.

          Tyle tylko, ze trzeba ta nowa prace znalezc. Zycze Ci powodzenia.
        • Gość: agulha Re: Zrobiona w butelkę IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 15.03.03, 22:37
          możliwość 2-tygodniowego wypowiedzenia
          >
          > umowy o pracę za porozumieniem stron

          To jakieś pomylenie pojęć!

          Z pracy można odejść:
          - za wypowiedzeniem (o czasie trwania określonym w umowie i/lub w Kodeksie
          Pracy)
          ALBO
          - za porozumieniem stron. Teoretycznie choćby natychmiast. Zwykle oczywiście
          ludzie dogadują się i np. pracuje się jeszcze miesiąc - niejednokrotnie właśnie
          tyle, ile by trzeba przepracować w razie wypowiedzenia, ale to zależy TYLKO od
          dobrej woli obu stron.

          W praktyce:
          - poszłam do mojej szefowej 30 września i powiedziałam: odchodzę. Wypowiedzenie
          1 miesiąc, jeśli się składa w ostatnim dniu miesiąca, to jest to rzeczywiście
          30 dni i w razie wypowiedzenia ostatni dzień mojej pracy to 31 października
          (minus należny urlop, hehe). Żeby ładniej w papierach wyglądało, umówiłyśmy się
          na "porozumienie stron na wniosek pracownika", też do 31 października, bo w
          nowej pracy już na mnie czekali.
          Gdyby moja szefowa miała mnie dość tak, jak ja jej, albo miała "kim robić",
          odeszłabym za porozumieniem stron od np. 15.10. i poszła do nowej pracy. Howgh!
          • Gość: Dosia Re: Zrobiona w butelkę IP: 195.217.253.* 17.03.03, 10:14
            Agulho. Tylko tu nie chodzilo o to, zeby za porozumieniem jak najszybciej
            odejsc z pracy, a jedynie, zeby odmowic podpisania aneksu co skutkowaloby
            wypowiedzeniem umowy na STARYCH warunkach placowych.

            Kolezanka napisala, ze w razie czego mialaby tylko 2 tygodnie wypowiedzenia
            wiec teoretycznie tylko za ten krotki okres przyslugiwaloby jej wyzsze (stare)
            wynagrodzenie), a nie np. przez 3 miesiace.

            A jezeli chodzi o pozorumienie to akurat w tym przypadku nie mialo ono zwiazku
            ze sprawa.
          • Gość: Dosia Re: Zrobiona w butelkę IP: 195.217.253.* 17.03.03, 10:17
            Ale rzeczywiscie, przepraszam dopiero doczytalam, masz racje mowiac, ze w
            umowie zapisuje sie okres wypowiedzienia i tyle. Dopisywanie do tego, ze jest
            to za porozumieniem stron jest niepotrzebne. Za porozumeniem stron mozna
            wszystko, a okres wypowiedzenia to okres wypowiedzenia.

            Ale mysle, ze ta cala historia i ten zapis w umowie o prace swiadczy tylko i
            wylacznie o tym, ze osoba, ktora zajmuje sie tymi sprawami w omawianej firmie,
            nie ma w ogole pojecia o swojej pracy.
      • john1 Ja na Waszym miejscu... 14.03.03, 18:05
        Ja na Waszym miejscu zamiast studiować przepisy KP zastanowiłbym się czemu ta
        firma pada. Jeżeli ktoś z dnia na dzień obniża zarobki o 100 % to o czym to
        świadczy? Przecież na ten upadek składa się wiele czynników i to trwa w czasie,
        trudno tego wcześniej nie zauważyć. Sprzedaż spada, ilości zleceń maleją, czyli
        pracy ubywa, a ludzie dalej pracują w pocie czoła. Tylko co robią cały miesiąc
        skoro nie ma na wypłaty. Rynku nie da się oszukać. Napisz o co chodzi, może Ci
        doradzimy jak w ogóle utrzymać stanowisko pracy, bo dni tej firmy są policzone.
        Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, kiedy ktoś wyszedł z takiej zapaści.
      • Gość: Leszek Re: Zrobiona w butelkę IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.03.03, 16:48

        Jako pracodawca radze porozmawiac z kolezankami z ksiegowosci i dowiedziec sie
        jaka jest sytuacja finansowa firmy. Jesli drastycznie sie pogorszyla to taki
        ruch ze strony pracodawcy jest po prostu koniecznoscia, inaczej cala firma
        padnie i wszyscy straca prace. Dowiedz sie czy firma nie stracila kontraktow i
        jak rysuje sie sprzedaz na przyszlosc.

        Natomiast jesli jest tak samo jak bylo lub lepiej to pogadaj, pamietaj, w
        obecnych pozycja pracodawcy sila rzeczy jest mocniejsza niz pracownika.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka