Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Komu sie udalo?

    17.10.06, 11:00
    Pytam, bo jestem przerazony tym, jak bedzie wygladac moje zycie po skonczeniu
    studiow. Zarobki (jesli w ogole uda mi sie znalezc prace) naprawde male,
    niewspolmiernie wysokie koszty utrzymania, gigantyczne ceny mieszkan...

    Tak wiec, komu z was w ciagu ostatnich kilki lat udalo sie skonczyc studia,
    znalezc dobra prace, dostac kredyt mieszkaniowy, kupic samochod itp. ?

    Da sie jakos ominac ta beznadzieje? Poradzic sobie mimo naprawde trundych
    warunkow? Czyste dane empiryczne wydaja sie sugerowac, ze nie ma takiej
    mozliwosci... dajcie mi troche nadziei.
    Obserwuj wątek
      • Gość: qwerty Re: Komu sie udalo? IP: *.ipaper.com 17.10.06, 13:10
        Mi sie udało. rok temu skonczylem studia, po 2 mmiesiacach znalazlem prace,
        potem coraz lepsze i lepsze (kwestia aspiracji), własnie wprowadziłem sie do
        nowiutkiego mieszkanka na fajnym zamkniętym i strzezonym osiedlu (fakt, że rok
        temu zapłaciłem cene połowę niższą, niż gdybym miał płacić teraz).
        Mam 6 letni samochód made in Japan.

        Ogólnie da się....
        ale też przeżywałem podobne rozterki pod konec studiów.
        • annajustyna Re: Komu sie udalo? 17.10.06, 13:32
          A teraz sie przyznaj, w jakim stopniu rodzice wsparli finansowo Cie przy zakupie
          mieszkania...Bo ze konczac studia miales ok. 50 tys na koncie (przez siebie
          zarobione) to nie uwierze...
          • Gość: qwerty Re: Komu sie udalo? IP: *.ipaper.com 17.10.06, 14:14
            Dokładnie tyle dali rodzce na mieszkanie. czy to wstyd? bez tego tez dałbym
            rade, po prostu miłbym kredyt na 4-5 lat dłuzej. A i tak zamierzam go spłacic
            wczesniej.
            Poza tym za studenta pare miesiecy pracowalem zagranicą, więc cos miałem od
            siebie.
            • annajustyna Re: Komu sie udalo? 17.10.06, 15:46
              Zaden wstyd. Tylko, ze z Twojego postu mozna by wywnioskowac, ze ustawiles sie
              finasowa tylko podczas 1 roku pracy zawodowej. A to niestety nierealne.
              Gratuluje i powodzenia!
              • Gość: qwerty Re: Komu sie udalo? IP: *.ipaper.com 17.10.06, 16:00
                Dzięki. Moja recepta na "sukces" to specjalizacja. Skonczyłem rachunkowość, ale
                wyspecjalizowałem się w rachunkowości zarządczej. Myślę, że teraz mółbym zażyć
                niejednego mądraska z niejednej uczelni. Tylko, że kosztowało to sporo
                grzebania w głównie obcojęzycznych materiałach. Druga sprawa, stety/niestety
                skazałem się na wielkie korporacje, bo tylko one potrzebują specjalistów w
                takiej działce. Raczej próżno by szukać pracy w jakiejś małej firmie pana Zenka
                (przepraszam wszystkich Zenków :) )
              • Gość: dora Re: Komu sie udalo? IP: *.crowley.pl 18.10.06, 15:36
                A dlaczego nierealne? Moim zdaniem jak najbardziej realne. Na studiach
                miszkaliśmy z chłopakiem w wynajmowanym mieszkaniu (miesięcznie ze wszystkim
                1100 zł), on studiował zaocznie i pracował na etacie, ja studiowałam dziennie i
                dorabiałam na zlecenie. Kupiliśmy na kredyt samochód. Po studiach pobraliśmy
                się, ja zaczęłam pracować na umowę o pracę i po pół roku wzięliśmy kredyt na
                mieszkanie (100% bo nie mieliśmy praktycznie żadnych oszczędności). Prace
                dostaliśmy bez znajomości, razem mamy ok. 5 tys na rękę (duże miasto, ale nie
                Warszawa). Da się, tylko trzeba przede wszystkim chcieć a nie marudzić że to i
                tak nierealne.
                • Gość: qwerty Re: Komu sie udalo? IP: *.ipaper.com 18.10.06, 16:10
                  Brawo Dora. Zadajesz kolejny cios tym wszystkim, którzy w nic nie wierzą, nic
                  nie robią (pomimo, ze zarzekają się, że robią wszystko co możliwe), tylko
                  narzekają.
      • glide22 Re: Komu sie udalo? 17.10.06, 13:50
        sadze ze mnie sie udalo. skonczylem studia 3 lata temu, kierunek
        tzw. "nieprzyszlosciowy". Na poczatku pracowalem na dwa etaty, co w sumie
        dawalo kolo 3tys. miesiecznie. od roku mam juz jedna prace, duzo lepsza za duzo
        lepsze pieniadze. Oplacily sie 2 lata pracy po 12h/dobe. Zyje sobie spokojnie,
        splacam kredyt za mieszkanie (100% finansowane przez bank) i mam auto sredniej
        klasy. Troche sie tylko boje, ze jak cos walnie to bedzie ciezko...Ale dam
        sobie rade. Duzo optymizmu i ciezkiej pracy i bedzie OK.
        Pozdrawiam
        • Gość: ewela Re: Komu sie udalo? IP: *.lanet.net.pl 17.10.06, 13:55
          Mi sie wydawalo ze mi sie udalo, tez skoczylam nieprzyszlosciowy kierunek, ale
          dostalam prace i po roku zarabialam ok 2 tys, ale niestety od 3 tyg jestem
          bezrobotna, mam 2 kredyty, w tym mieszkaniowy, i jest mi b. ciezko. Mam 25 lat,
          jestem mezatka bez dzieci -to najgorsze co moze byc wg pracodawcow:(:(:(
          Napiszcie o tym JAK wam sie udalo, co robiliscie, pomozcie innym:)
        • sopelsiasty Re: Komu sie udalo? 20.10.06, 19:51
          A mozna wiedziec jaki to nieprzyszlosciowy kierunek skonczyles?
      • Gość: zed moge pwoiedziec ze mi sie udalo IP: 151.193.220.* 17.10.06, 14:01
        witam
        ja skonczylem dwa kierunki- jeden nieprzyszlosciowy i jeden jak najbardziej, ale
        tylko licencjat...
        po roku z hakiem pracy na umowy o dzielo i dorabianiu na boku znalazlem prace w
        duzej firmie, za duza jak na mnie kase (ok 7 brutto), wlasnie jestem w trakcie
        kupowania mieszkania...wiec mysle ze mi sie udalo...
        wymagalo to ode mnie przeprowadzek za praca - Opole-Wroclaw -Krakow...ale kazde
        z tych miast jak najbardziej mi pasowalo wiec nie narzekam:)
        powodzenia, moze sie udac, tzreba tylko troche czasu i nie miec nastawienia:
        jestem absolwentem chce zarabiac 3000 na wstepie na reke....bo to nic innego jak
        tylko frustracje przyniesie....
        • sopelsiasty Re: moge pwoiedziec ze mi sie udalo 17.10.06, 15:43
          Napiszcie prosze, jesli mozecie z jakim doswiaczeniem zawodowym skonczyliscie
          studia - staze, praktyki itp. Czy jest wsrod was ktos, kto skonczyl kierunek bez
          praktyki w zawodzie i doswiadczenie zdobywal dopiero w pierwszym miejscu pracy.
          • Gość: m Re: moge pwoiedziec ze mi sie udalo IP: *.prenet.pl 17.10.06, 18:56
            Ja
            Po studiach pracowalem za 700zl, pozniej staz przez 1,5 mies za jeszcze mniejsze
            pieniadze (zdobyte doswiadczenie praktycznie zadne) - teraz ciekawa robota (dla
            mnie) za troche wiecej niz srednia krajowa, czasem szkolenia, kursy -> trafilo
            sie niczym slepej kurze.
      • iberia30 Re: Komu sie udalo? 17.10.06, 16:02
        Studia (zaoczne)skonczylam 5 lat temuw czerwcu, do sierpnia pracowalma w
        firmie X, od wrzesnia w firmie Y gdzie pracuje do dzis.Nie narzekam, ciesze sie
        z tego co mam (choc apetyt rosnie w miare jedzenia:-)) :niezla pensja , premia
        roczna w wysokosci 1,5 pensji, bony na Boze Narodzenie, kilka wyjazdow
        zagranicznych w roku, biore kredyt na mieszkanie, w ktorym mieszkam od 4
        lat.Mam samochod -mozna powiedziec , ze dostalam w prezencie.
        Jak widac mozna, choc mam swiadomosc, ze mialam po prostu szczescie czego i
        Tobie zycze.
      • yagiennka Re: Komu sie udalo? 17.10.06, 20:28
        Hmm, tak prawdę mówiąc to raczej trzeba liczyć na łut szczęścia i różne dobre
        zbiegi okoliczności bo na logikę w tym kraju nie da się dojść (uczciwą pracą) do
        niczego. A co ci będę kadzić, taka jest prawda.
        Mi się udało skończyć studia, kupić samochód który zresztą już sprzedałam, kupić
        mieszkanie ale za pieniądze ze spadku bo sama bym na nie w życiu nie zarobiła,
        udało się pracować w różnych pracach i różnych dziedzinach - jednych lepszych
        innych gorszych i bez specjalnych sukcesów. Generalnie radzę sobie w życiu i
        jestem zupełnie samodzielna ale żebym osiągnęła jakiś sukces to nie powiem.
      • spacecoyote Re: Komu sie udalo? 18.10.06, 10:00
        Mnie sie udalo, ale na emigracji; ale wszyscy moi znajomi ze studiow, ktorzy
        zostali w kraju, ladnie sobie radza. Kierunek jezykowy, niby nieprzyszlosciowy,
        bo nic oprocz jezyka nie umiemy; ale wiekszosc uczy w prywatnych szkolach
        jezykowych albo na wyzszych uczelniach i dobrze zarabia. Niektorzy zostali
        specjalistami od metodyki nauczania. Sa tacy, ktorzy pracuja w szkolach czy w
        bibliotekach, ale to raczej z wyboru. Nikt nie siedzi na zasilku.
        • Gość: hermenegilda_zenia Re: Komu sie udalo? IP: *.crowley.pl 18.10.06, 16:39
          Jeżeli kierunek językowy jest nieprzyszłościowy to nie wiem jaki jest
          przyszłościowy. Znajomość języków jest podstawą otrzymania dobrej pracy. Jako
          tłumacz zarabiam w Polsce od 10 000 NETTO miesięcznie w górę i jest to więcej
          niż większość "przyszłościowych" ekonomistów czy marketingowców kiedykolwiek
          się dochrapie.
      • Gość: szczesciarz?? Re: Komu sie udalo? IP: *.icpnet.pl 18.10.06, 18:36
        mi sie udalo - przyjechalem ze wschodu do duzego miasta, na 5 roku (wraz z moja
        obecna zona) kupilismy mieszkanie. Rodzice postwiadczyli kredyt - my dalismy
        wklad-kasa zarobiona podczas srudiow. Prace znalazlem na 5 roku - bez
        znajomosci po 3etapowej rekrutacji. rok pozniej kupilismy auto (wtedy 7letni
        nissan). w kolejnym roku kupilismy dzialke budowlana. Obecnie - po 3 latach
        pracy zmieniam firme (bez znajomosci po 4etapowej rekrutacji) - kasa hmmm mysle
        ze spora bo 7kPLN (brutto oczywiscie), moja zona pracuje w budzetowce ale sobie
        dorabia. budujemy dom - oczywiscie na kredyt, ale mamy oszczednosci na czarna
        godzine.
        nie idziemy po trupach, ale konsekwentnie do przodu. stawiamy sobie coraz
        ambitniejsze cele i staramy sie je osiagac.
        nie mysle o wyjezdzie bo mam dobry zawod ktory da mi przyszlosc i w naszzym
        kraju.
        trzeba pozytywnie myslec i wierzyc ze sie uda.
        • Gość: Andrzej Re: Komu sie udalo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 18:57
          Po skończeniu studiów z finansów wysłałem ponad 100 CV i nic,żadnego
          odzewu,pracowałem więc fizycznie,niedawnymi czasy po znajomości dostałem
          pracę,teraz dostałem podwyżkę,zarabiam 2 tysiące na rękę z perspektywami na
          znacznie więcej,zamierzam wkrecić dziewczynę do pracy,są na to duże
          szanse.Pamiętajcie,zamiast uczyć się języków,szkolić bez sensu poszukajcie
          znajomości.W szkole byłem kiepskim uczniem ledwo zdawałem z klasy do klasy.Moi
          koledzy prymusi po UJ czy SGH pracują w biedronkach.
          • Gość: m Re: Komu sie udalo? IP: *.prenet.pl 18.10.06, 20:05
            u mnie z grupy na studiach powiedzmy z pierwszej piatki pod wzgledem sredniej w
            zawodzie pracuje 1 osoba, 2 wyladowaly na stazu i sluch po nich zaginal, 2 robia
            w marketach a reszta tych slabszych w wiekszosci znalazla sobie prace w zawodzie
            - no coz moze "kujoni" maja za duze wymagania, albo poprostu ludzie sie ich boja
            ze beda za sprytni, albo to oni sa malo sprytni.
          • sloneczna.dziewczyna Re: Komu sie udalo? 20.10.06, 08:01
            "Pamiętajcie,zamiast uczyć się języków,szkolić bez sensu poszukajcie
            > znajomości.W szkole byłem kiepskim uczniem ledwo zdawałem z klasy do klasy.Moi
            > koledzy prymusi po UJ czy SGH pracują w biedronkach."
            A moi znajomi po UJ i SGH pracują na stanowiskach kierowniczycjh w "Big 4". Bez
            znajomości na dodatek.
      • sopelsiasty Re: Komu sie udalo? 19.10.06, 17:36
        No cóż, miło to usłyszeć, ale z drugiej strony ilość odpowiedzi w tym wątku w
        porównaniu z popularnością tematów z rodziny "Tu jest beznadziejnie i bez
        znajomości i układów nie ma szans utrzymać się przy życiu" nie napawa
        optymizmem. Niemniej jednak dzięki.
        • Gość: Andrzej Re: Komu sie udalo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:12
          Mi się udało ale bez znajomości nic bym nie osiagnął.
      • Gość: mi Re: Komu sie udalo? IP: *.4web.pl 20.10.06, 00:07
        Jak narazie skończyłam stusia i od razu dostałam wymarzoną pracę, samochód i dom
        zostawiam na później narazie się samodoskonale tzn. funduję sobie studia
        podyplomowe itd. i tp:))
      • mariola2006 Re: Komu sie udalo? 20.10.06, 03:49
        nie wiem czy ja na temat bo mnie sie udalo,ale za granica.Wyjechalam 4 lata
        temu gdy jeszcze nie bylo "mody" na wyjazdy.Prace w zawodzie znalazlam sama,
        dostalam 2 awanse i 2 podwyzki,wyroznienia,itp.
        Oboje z mezem pracujemy,mamy male dziecko,budujemy dom w dobrej lokalizacji.
        Zyjemy normalnie,nie narzekam.
      • Gość: V Re: Komu sie udalo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 20:58
        Ja jestem zadowolony, zaraz po studiach zaczalem calkiem ciekawa prace,
        natomiast aktualnie dokladnie rok po obronie zaczynam wymarzona prace w
        wymarzonej firmie za wymarzona kaske - zero znajomosci i ukaldow, troche
        szczescia - wszystko zawdzieczam sobie :) Co do wlasnego lokum to pewnie troche
        jeszcze minie - zakladam rok do poltora - ale perspektywy raczej
        optymistyczne :)
      • off_shore Re: Komu sie udalo? 20.10.06, 22:05
        Mnie się udało. Skończyłem studia techniczne w Polsce kilka lat temu.
        Pojechałem pracować jako barman do Londynu i za zarobione pieniądze skończyłem
        specjalistyczne kursy, które umożliwiły mi zdobycie super popłatnego zajęcia.
        Teraz mam duże i nowe mieszkanie, nowy samochód i solidne oszczędności.
      • agentka_j27 Re: Komu sie udalo? 21.10.06, 11:01
        Ja zaczęłam pracować pod koniec 4 roku studiów - dziś mam już 2,5 roku stażu.
        Pracuję w dużej korporacji i nie zarabiam najgorzej, w tym roku chciałam kupić
        mieszkanie (niestety muszę na to zarobić sama i n nikogo nie mogę liczyć), ale
        obecnie podrożały koszmarnie, a ja dalej wynajmuję i bulę właścicielowi :(
        samochodu nie mam, bo nie mam prawa jazdy, po Warszawie pomykam tramwajami

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka