Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę

    IP: 85.90.145.* 19.10.06, 19:08
    tak naprawdę to 1200 zl brutto
    Obserwuj wątek
      • Gość: eye bzdury IP: 85.90.145.* 19.10.06, 19:10
        tak naprawdę to 1200 zl brutto
        • wladekpytin wyjedź do miasta, dostaniesz więcej 19.10.06, 19:17
          • Gość: Sasek Re: wyjedź do miasta, dostaniesz więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:28
            Niekoniecznie. Qmpel szukał pracy w Warszawie i jedyną pracą, jaką mu oferowali, było usługiwanie w McDonalds za 500zł / miesiąc.
            • Gość: BlueEyes Re: wyjedź do miasta, dostaniesz więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:52
              placa przeciez to zalezy od wyksztalcenia.
              osobiscie zaczynalem od 2500brutto w Gdansku
              wklep cv w calabora.com


              • Gość: studenciak Gdańsk fajny jest :) IP: *.ds.pg.gda.pl 12.02.07, 16:57
                Ja jako student (Politechniki) pracuję od miesiąca za 1500zł netto. Może to Gdańskie zarobki się tak wybijają? ;) Chociaż wg mnie jak ktoś poszedł na g*wniany kierunek humanistyczny i liczy że na wstępie dostanie powyżej 1000zł to chyba szalony.
            • Gość: ja Re: wyjedź do miasta, dostaniesz więcej IP: *.gwardii.osi.pl 30.01.07, 01:09
              ludzie to moze wreszcie wezcie sie za nauke i za porzadne studia a nie buble
              typu zarzadzanie czy pedagogika, bo tylko slysze narzekanie a potem czytam ze
              5,6% studentow jest na politechnikach, mamy kleske urodzaju humanistow to nic
              dziwnego ze dostaja 1200 brutto
        • Gość: Developer Re: bzdury IP: *.icpnet.pl 19.10.06, 20:03
          Ja jestem na 5 roku informatyki ekonomicznej, od 3 miesięcy pracuję, dostaję 4K brutto.
          • Gość: dar Re: bzdury IP: *.dsl.bbeyond.nl 19.10.06, 21:58
            poczekaj jak skonczysz studia i pracodawca bedzie musial zaplacic za cie bie
            ZUSy i innre rzeczy
          • Gość: mar Re: bzdury IP: *.pl 23.01.07, 06:48
            > Ja jestem na 5 roku informatyki ekonomicznej, od 3 miesięcy pracuję, dostaję 4K
            > brutto.

            Jo ,jo, clear ,no adidas ;) ?
          • Gość: Joasia Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:54
            > Ja jestem na 5 roku informatyki ekonomicznej, od 3 miesięcy pracuję, dostaję
            > 4K brutto.

            dokladnie to wsyzsto zalezy od wyksztalcenia. widzialem oferty dla informatykow
            po szkole of 3000-6000 na start brutto.

            zobacz sobie oferty na calabora.com
        • Gość: motor20 Re: bzdury IP: *.chello.pl 19.10.06, 20:34
          w pierwszej pracy na drugim roku studiow zarabialem 18pln/h netto, czyli jakies
          3360 w przeliczeniu na caly etat.

          z moich znajomych (Warszawa) malo kto zarabia ponizej 2000, a duzo ludzi w
          okolicach 7-10 tys. netto
          • Gość: mar Re: bzdury IP: 195.205.3.* 19.10.06, 21:06
            > z moich znajomych (Warszawa) malo kto zarabia ponizej 2000, a duzo ludzi w
            > okolicach 7-10 tys. netto

            He ;)No bo trzeba miec dobrych znajomych
          • Gość: no motorku bzdury IP: 80.50.167.* 19.10.06, 21:15
            To ty piszesz bzdury, czyżby wyksztalceni lekarze z w-wy wyjeżdżali bo
            zarabiają 6-7 tys, nie, oni ( jak ja) rarabiają ze specjalizacją, wysługą itp
            około 1400 zl i dlatego niedługo ... ostatni zgasi światło. W tym kraju gdzie
            robotnik budowlany od zawsze zarabia wiecej niz lekarz. A minister zdrowia
            mówi, że lekarze i szpitale są mu niepotrzebni. pa
            • Gość: marius Re: bzdury IP: 195.205.3.* 19.10.06, 21:23
              To ty piszesz bzdury, czyżby wyksztalceni lekarze z w-wy wyjeżdżali bo
              > zarabiają 6-7 tys, nie, oni ( jak ja) rarabiają ze specjalizacją, wysługą itp
              > około 1400 zl i dlatego niedługo ... ostatni zgasi światło. W tym kraju gdzie
              > robotnik budowlany od zawsze zarabia wiecej niz lekarz. A minister zdrowia
              > mówi, że lekarze i szpitale są mu niepotrzebni. pa

              Ogólnie zle nie macie ,wielu z was ma prawie gwarantwaną pracę ,ciekawe jak z
              badaniami okresowymi ,tez robicie sobie ,tak nawzajem ;)
              • dr01 Re: bzdury 20.10.06, 17:02
                > Ogólnie zle nie macie
                to prawda - zawsze moze być gorzej (czy aby na pewno?)

                > wielu z was ma prawie gwarantwaną pracę ,
                bo sporo z nas juz wyjechało i etaty sie pozwalniały - kilka lat temu jak
                konczyłem studia znalezienie etatu w szpitalu graniczyło z cudem
                > badaniami okresowymi ,tez robicie sobie ,tak nawzajem ;)
                badań okresowych nie robimy sobie wcale - są załatwiane odgórnie...
                ja pracuje pod promieniami rtg od 5 lat i nie nosze nawet dozymetru bo po co?
                (nie wynika to z mojej niefrasobliwości, tylko z przyczyn "odgórnych")
                Przytaczane w tych tabelkach kwoty dotyczą wynagrodzenia za 8h dziennie WRAZ Z
                DYŻURAMI - zwykle 4-6 x 24 godziny dodatkowo, często w weekendy i w święta...
                rzeczywiście, zle nie mamy (na razie - ja, podobnie jak wielu z moich kolegów
                zaczęliśmy robić specjalizacje kiedy nie było UE - dlatego JESZCZE tu
                jesteśmy... ale za 1-2-3 lata je pokończymy a wtedy... zostana emeryci i tzw
                odrzuty z eksportu...)
                zdrowia zycze, będzie wam potrzebne

              • Gość: krd Re: bzdury IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:21
                przestac, prosze...

                jako specjalista w dziedzinie plac dokonalem tak dla siebie samego oceny
                wartosci pracy lekarza ze specjalizacja 1 stopnia. oznacza to juz kilkuletnie
                doswiadczenie. po uwzglednieniu wszystkich czynnikow ktore normalnie sie
                uwzglednia (wiedza, odpowiedzialnosc, trudnosc, st skomplikowania) wyszlo mi ze
                taki ktos powinien zarabiac okolo 7 - 10 tys zlotych. a absolutne minimum
                ponizej ktorego nie ma prawa nawet zaczac pracy to 5 tys.

                wniosek: nasi lekarze pracuja za pol darmo. to tak jakby budowlaniec dostawal
                400 zl miesiecznie. pracowalibyscie drodzy budowlancy za tyle?
                • rocznik_74 Re: bzdury 09.11.06, 20:54
                  Dokladnie to samo powiedzialem pol roku temu mojej zonie lekarce. Bez 3000
                  brutto po studiach i 5000 po specjalizacji nie poszedlbym do pracy.
            • Gość: motor20 Re: bzdury IP: *.chello.pl 20.10.06, 01:38
              ok, lekarze faktycznie nie najlepiej zarabiaja

              pewnie jest kilka innych zawodow tez tak marnie oplacanych

              ale mnie martwi co innego, ze masa ludzi jak im sie powie ze po studiach mozna
              dostac 5000 to po prostu nie wierzy, a nie wierzą dlatego, że sami zarabiają
              dużo mniej i to jest ich jakiś mechanizm obronny, że nie wierzą... albo co gorsi
              powiedzą że trzeba mieć znajomości czy coś

              • Gość: marcy Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible... IP: 193.192.62.* 21.10.06, 01:06
                Gość portalu: motor20 napisał(a):

                > ale mnie martwi co innego, ze masa ludzi jak im sie powie ze po studiach mozna
                > dostac 5000 to po prostu nie wierzy, a nie wierzą dlatego, że sami zarabiają
                > dużo mniej i to jest ich jakiś mechanizm obronny, że nie wierzą... albo co
                > gorsi powiedzą że trzeba mieć znajomości czy coś

                Są też i tacy, którzy np. jak ja, chcą pracowac w administracji publicznej (z różnych względów) i tam na pewno nie dostaną 5000brutto zaraz po studiach, ani w kolejnym roku ani w następnym. Wiec skoro niektórzy mowia ze 5tys po studiach jest baaaardzo mało prawdopodobne to moze rzeczywiscie maja rację, bo odnosza sie do innego sektora niz np. ty.

                Umówmy sie: kasa nie jest najwazniejsza - ja dostaje marne 2,7tys brutto po 8mcach w administracji (ale juz 3lata po studiach), 3tys może uda mi sie przekroczyc w przyszłym roku i nie uwazam sie za srustrowanego, a na pewno nie gorszego od innych ze wzgledy na zarobki - mam wieeelka satysfakcje z powodu tego co robie i marna płaca mnie nie zniechęca.

                A znajomosci przydaja sie zawsze ;)
                • Gość: andrzej Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 18:03
                  marne 2700 brutto??? ja jestem lekarzem od 4 lat, za jakieś 2-3 lata skończę
                  specjalizację, jak będę zarabiał tyle co teraz czli 1530 zł. brutto za cały
                  etat, to następnego dnia wyjeżdżam, życzę zdrowia bo bardzo Wam się przyda...
                  • Gość: ja Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 11:59
                    Płace reguluje rynek (na ogół). Jak jest człowiek, który
                    zgodzi się robić czynność X za 1000 brutto, to tyle zarabia.
                    Jak Za 1000 brutto nie idzie znaleźć człowieka, to oferuje się
                    1200 i szuka dalej, i tak do skutku, albo rezygnacji z danej
                    działalności, jeśli kwota za bardzo urośnie, poza granicę
                    opłacalności. Na tym mniej więcej polega rynek.
                    • Gość: gibb Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.devs.futuro.pl 09.11.06, 14:02
                      dlatego trzeba sprywatyzowac sluzbe zdrowia, ministerstwo zlikwidowac. tak samo
                      zrobic ze szkolnictewm, transportem kolejowym, przemyslem wydobywczym i reszta
                      panstwowych spółek.
                      • Gość: mix Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 22:10
                        A u nas w małej miejscowości lekarz w 4 lata wybudował dom przywatną
                        przychodnię 3 razy zmienił samochów o co chodzi lekarzom?
                    • Gość: zonk Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:49
                      Jedynie w sytuacji, gdy podaz pracy odpowiada popytowi na nią. W Polsce mamy rynek pracodawcy zatem moze on dyktowac warunki pracy i swobodnie zanizac wynagrodzenie bo wie, ze chetnych nie zabraknie. Oczywiscie zalezy to od branzy i na szczescie powoli w naszym kraju zachodza w tym zakresie zmiany. Z drugiej strony, niestety baaaaaaaardzo powoli. Byc moze w niektorych zawodach nie zajda jeszcze bardzo dlugo.
                    • Gość: kikol Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: *.net81.citysat.com.pl 15.11.06, 08:57
                      Heh. A za ten czas kiedy się wybrzydza to chyba należy jeść kamienie z ziemi.
                      Za co będziesz człowieku żył?Jak się nie ma długo pracy to sie bierze jaka
                      jest. Z głodu nie mam zamiaru umierać. Dobrze ci tak mówić bo pewnie siedzisz
                      sobie na czimś garnuszku. Sproboj sam pomieszkać bez niczyjej pomocy i łaź
                      sobie wybrzydzaj między jedną a drugą pracą.
                • Gość: mgr_inz_elektronik Re: Sa sektory gdzie 5tys to mission impossible.. IP: 212.87.236.* 18.01.07, 20:57
                  Witam,
                  Dwa istotne fakty z tego listu:
                  1."Są też i tacy, którzy np. jak ja, chcą pracowac w administracji publicznej (z
                  r óżnych względów)"
                  2."A znajomosci przydaja sie zawsze ;)"

                  Jakby nie przypadkiem?:)
                  Może mama/tata/"cocia klocia", pracę załatwiła, ale niestety nie za 5-taka:( Łzy
                  w oczach :)))
                  PRAWDA jest taka, to my dokonujemy wyborów i ponosimy konsekwencje; dobra rada:
                  "umiesz liczyć - licz na siebie". Mogę Cię zapewnić, że z tą maksymą wyciągnąłem
                  4,5 brutto na pierwszej wypłacie. Nie potrzebne żadne znajomości, wystarczyły
                  dobre studia, dobre przygotowanie + doskonałe rozeznanie w temacie. Wcale się
                  nie zatyram, mam ciekawą pracę i dużo się uczę co sprawia mi przyjemność.
                  Pozdrawiam szczególnie wszystkich co stękają, narzekają i biadolą - świetlana
                  przyszłość przed Wami, chyba, że się weźmiecie do roboty.
        • Gość: aols Re: jaka praca taka płaca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:49
          WIĘKSZOŚĆ PRACODAWCÓW TRZYMA SIE TEJ STAWKI NO BO POCO WIECEJ JAK MOŻNA TYLE I
          KONIEC. TYMBARDZIEJ ŻE ZAPOMINAJĄ O NADOBOWIĄZKACH I WIELOFUNKCJNOŚCI
          STANOWISKA PRACY NO CHYBA ŻE CZĘŚĆ DOCHODU PONIŻEJ MINIMUM SOCJALNEGO PROPONUJĄ
          DO RĘKI A RESZTA W ŁAPE. TO DOPIERO. A CO MAJĄ ROBIĆ CI KTÓRZY MUSZĄ PRACOWAĆ?
          PRACUJĄ ZAPOMINAJĄC O SWOIM CZŁOWIECZEŃSTWIE I GODZIWYCH WARUNKACH Z NADZIEJĄ
          ŻE SIĘ POPRAWI:> CZY WTEDY JESTEŚMY WYDAJNI I 100% PRACOWNIKAMI DANEJ FIRMY?
      • Gość: mgr kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:13
        po prostu sie nie da!
        • tim_1982 Re: kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da : 20.10.06, 08:13
          Analizy, analizy, analizy. Zamiast cały czas analizować, to trzeba prawo pracy i
          prawo gospodarcze po prostu zreformować. Czemu nikt nie kieruje się
          najprostszymi rozwiązaniami?

          ---
          Wroclaw and Lower Silesia
          • Gość: krd Re: kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da : IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:24
            zreformowac czyt. uwolnic
        • Gość: emivita Re: kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da : IP: 125.234.204.* 20.10.06, 10:53
          Zaczelam studia w Polsce a skonczylam w UK. I cale szczescie. 7 tys zl +
          mieszkanie + wyzywienie i w dodatku w Wietnamie. Nabiore doswiadczen i wroce z
          podniesiona glowa do polskich pracodawcow. Polecam kazdemu.
          • Gość: Jasio Re: kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da : IP: *.ipt.aol.com 20.10.06, 17:35
            Gość portalu: emivita napisał(a):

            > ..... Nabiore doswiadczen i wroce z
            > podniesiona glowa do polskich pracodawcow. Polecam kazdemu.

            Nie rozsmieszaj mnie z takim stwierdzeniem, bo mam zajady.
        • Gość: ja Re: kupilem juz bilet do UK. Inaczej sie nie da : IP: *.gwardii.osi.pl 30.01.07, 01:10
          no to prawdziwa sierota z ciebie jesli nie potrafisz
      • wladekpytin autor artykułu to diota. Ja po studiach zarabiałem 19.10.06, 19:14
        w wawie 2200 netto, a mój kolega, który wrócił do Radomia za to samo miał 900
        zł netto. Uśrednianie jest kompletnie bez sensu i świadczy o braku znajomości
        statystyki
        • megasceptyk Uśrednianie nie ale mediana tak telemarketerze. 19.10.06, 20:00
          tururu
        • Gość: marta Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: *.host.songnetworks.se 19.10.06, 20:11
          Ty chyba tez niespecjalnie znasz sie na statystyce, bo srednia i mediana to nie
          to samo. proponuje najpierw sprawdzic dokladne definicje pojec, zanim sie
          zacznie obrazac autora.
          Mediane stosuje sie wlasnie dlatego, ze bardziej odzwierciedla rzeczywistosc.
          Srednia jest zawyzana przez znikomy procent osob zarabiajacych zdecydowanie
          wiecej niz reszta.
          W badaniach podaje sie takze wartosci, tutaj place, ponizej/powyżej ktorych
          zarabia 25% osob. Wartości te nazywane sa kwartylami I i III.
          Jest uwzglednisz, procent osob w Warszawie, ktore zarabiaja zdecydowanie wiecej
          w porownaniu do wszystkich pracujacych w kraju, to liczebnosc ta nie jest na
          tyle duza, aby znacznie znieksztalcic wynik.
          Do tego takze stosuje sie analizy wielowymiarowe, by uwzglednic rozne czynniki
          (miesce zamieszkania, wyksztalcenie, umiejetnosci, znajomosc jezykow, branze,
          firmy) i nie mozna oceniac badanej zmiennej na podstawie jednego z nich, jesli
          oczywista jest istotnosc pozostalych.
          I na koniec, przedstawione w artykule wyniki pokazuja, jak takie badania
          przeprowadzaja profesjonalisci. Polemizowanie z nimi proponuje zostawic tym,
          ktorzy maja dostep takich informacji, jak: metoda szacowania estymatorow do
          charakterystyki populacji, wartosci detreminujace wybor metoda losowania proby,
          obrane zakresy roznych bledow itd. Dopiero wtedy krytyka moze byc
          konstruktywna, a nie oparta na "wydawaniu sie".
          • agusiaki Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab 19.10.06, 22:25
            Wybacz, ale ja na statystyce się znam i uwierz, ze jakos śmiac mi się chce, gdy
            widzę takie "niezależne" wyniki jak tu
            bi.gazeta.pl/im/5/3693/m3693425.jpg
            Pracowałam przy tego typu badaniach, nawet byłam w pewnym stopniu związana z
            jedną z firm zlecających powyższe hehe. Nie podważam wszystkich wyników, ale
            ten to czyste kpiny. No ale co mogło wyjść?
            • trzeci_blizniak o, pani magister od statystyki czy socjologii? 20.10.06, 18:51
              a co niby podejrzanie 'niezależnego' w wynikach zawartych w przytroczonej do
              postu tabelce? przecież to tylko zbiór odpowiedzi, chyba że ktoś przy nich
              manipulował. ale to inna para kaloszy. zapewne pani magister taka bardziej
              prowincjonalna i ma trudności z wyobrazeniem sobie sytuacji, w której świeżo
              upieczony absolwent sięga po firmę doradztwa personalnego i zarabia nawet 300%
              tego, co osobnik 'z plecami' w urzędzie gminy
              • agusiaki Re: o, pani magister od statystyki czy socjologii 20.10.06, 21:44
                trzeci_blizniak napisała:

                > a co niby podejrzanie 'niezależnego' w wynikach zawartych w przytroczonej do
                > postu tabelce? przecież to tylko zbiór odpowiedzi, chyba że ktoś przy nich
                > manipulował. ale to inna para kaloszy. zapewne pani magister taka bardziej
                > prowincjonalna i ma trudności z wyobrazeniem sobie sytuacji, w której świeżo
                > upieczony absolwent sięga po firmę doradztwa personalnego i zarabia nawet
                300%
                > tego, co osobnik 'z plecami' w urzędzie gminy



                Pani magister całkiem "miejska" że tak to ujmę. Podstawowym problem w
                interpretacji tych wyników tkwi w pierwszym zdaniu dotyczącym tego, kto badanie
                zlecił i tego, że było to badanie internetowe. Zostało to z resztą zauwazone
                przez kilka wypowiadających się tu osób. Z tej tabelki ma wyniknąć jeden prosty
                wniosek: warto, drogi absolwencie, korzystac z firm doradztwa personalnego.
                Jest duże prawdopodobieństwo, że o szczegóły nikt nie zapyta. Mam z resztą
                kilka zastrzeżeń do tego badania. Cały ten projekt uważam za sposób
                zareklamowania swoich usług. Napisałbym dlaczego, ale wtedy musiałabym odwołac
                się do szczegółów z mojej - nazwijmy to - kariery zawodowej. A tego wolę
                uniknąć.
                Nie dziwi mnie ostatatnie miejsce Urzędu Pracy, ale pierwsza pozycja firm
                doradztwa personalnego jest bardzo, ale to bardzo zastanawiająca.
                I nie wiem, co takiego strasznego napisałam, że musisz mnie obrażać.
                • Gość: erek Re: o, pani magister od statystyki czy socjologii IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:37
                  masz sporo racji tutaj...pamietajmy ze wyborcza sama zarabia na serwisie praca!
                  artykul byl napisay pewnie przez ten serwis:)
                • comrade Litości! 26.10.06, 15:34
                  Litości! Widzialas kiedys w urzedzie pracy ogloszenie ze duzy koncern poszukuje
                  specjalistow? Oferty w UP to w wiekszosci robota dla niewykwalifikowanej sily
                  roboczej.
                  • agusiaki Re: Litości! 01.11.06, 22:56
                    A co to ma do rzeczy? Napisałam, że nie dziwi mnie ostatnie miejsce UP...
                    Spróbuj jeszcze raz przeczytac. Ze zrozumieniem.
            • Gość: berek Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:33
              slonko...ty to zlecalas a ja w zeszlym tygodniu wystawilem rachunek na 120 tys
              euro za takie badanie... wiec wiem dokladnie na ile sa prawdziwe.

              przede wszystkim autorzy nie podali proby statystycznej co samo w sobie jest
              zenujace...

              poza tym jest calkiem ok...zapominamy ze to sa place w PIERWSZEJ pracy. ja sam
              o tym zapomnialem na poczatku i szydzilem...wstyd mi
              • agusiaki Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab 21.10.06, 03:32
                Gość portalu: berek napisał(a):

                > slonko...

                dla kogo słonko, dla tego słonko...;)

                ty to zlecalas a ja w zeszlym tygodniu wystawilem rachunek na 120 tys
                > euro za takie badanie... wiec wiem dokladnie na ile sa prawdziwe.

                Nie zlecałam, współpracowałam z jedną z firm i zajmowałam się badaniami.
                Obserwowałam sobie poczynania pewnej osoby, która w pewnej firmie miała b.
                ważny głos.
                >
                > przede wszystkim autorzy nie podali proby statystycznej co samo w sobie jest
                > zenujace...

                Masz rację.
                >
                > poza tym jest calkiem ok...zapominamy ze to sa place w PIERWSZEJ pracy. ja
                sam
                > o tym zapomnialem na poczatku i szydzilem...wstyd mi

                Jak już wspomniałam, nie neguję wszystkich wyników tego badania - pomimo wad, o
                których już pisaliśmy - ale jestem prawie pewna, że co jak co, ale ten punkt
                musiał tak wyglądać.
                Jeśli za jakiś czas pojawi się badanie "absolwenci w ogóle w pracy" - będzie
                pewnie tak samo :)

                Co innego, gdyby takie badanie przeprowadziła niezależna instytucja. Wtedy bym
                nie pyskowała.
                I gratuluję wspaniałych zarobków - nawet nie pytam jaki % tej sumy trafił na
                Twoje konto ;)
          • Gość: kkoto Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 23:50
            przypuscmy
            zalozmy:
            do 800 zl - 1000 osob
            do 1200 zl - 1500 osob
            do 1600 zl - 2000 osob
            do 2000 zl - 2000 osob
            do 3000 zl - 300 osob
            do 5000 zl - 10 osob
            Da sie z tego policzyc mediane czy zakresy musza miec ta sama rozpietosc?
            • Gość: Andrzej Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: *.jsn.osi.pl 20.10.06, 02:46
              Da się policzyć tylko w sposób przybliżony ponieważ zbyt duże grupy zarabiają
              tyle samo (przedziały są za szerokie).
              Przykład: wszystkich zbadanych osób jest 6810. Należy znależć taką wartość
              płacy aby połowa osób zarabiała powyżej tej płacy a połowa poniżej.Połowa to
              3405 osob. Płacę do 1200zł ma 2500 osób czyli poniżej połowy. Płacę do 1600 zł
              ma 4500 czyli powyżej połowy.Mediana leży więc miedzy 1200zł a 1600zł.
              Pozdrowienia
              • Gość: sao Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:40
                nie robie sie badania na calej probie tylko robi sie gradacje pozycji... tzn
                porownuje sie ze soba tylko podobne prace. inaczej wychodza glupoty. jak jest
                mala proba to warto jeszcze zrobic regresje mediany. z reszta jak sie ma duza
                probe to tez:)
          • kolczuga Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab 20.10.06, 12:55
            Średnia i mediana są takie same w rozkładach symetrycznych. Rozkład płac w
            każdym państwie na świecie jest oczywiście mniej lub bardziej silnie
            asymetryczny (ograniczenie z dołu, brak ograniczenia z góry).
            Co do metody losowania próby, zastosowanych estymatorów etc. odpowiedź jest
            oczywista. NIE BYŁO ŻADNEGO LOSOWANIA PRÓBY!!! Raport ten powstał w oparciu o
            badania internetowe płac, czyli delikatnie mówiąc jego wyniki są co najwyżej
            POGLĄDOWE;-) NE DA SIĘ uogólnić tych liczb na populację Polski. Co więcej nie
            da się policzyć błędów statystycznych (jako, że próba nie była losowa).
            Raport owszem, przeczytać można, ale potraktować li tylko jako ciekawostkę a
            nie obraz płac absolwentów w Polsce.
            Tak na marginesie, bardzo duży odsetek absolwentów nie odróżnia netto od
            brutto;-)
        • Gość: krd Re: autor artykułu to diota. Ja po studiach zarab IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:27
          w artykule inkt nie uzyl slowa srednia. wszystko to mediany. widac nie
          zauwazyles.

          ale za to popelnili mnustwo innych bledow...

          chcialbym wytknac za to jeden blad forumowiczom z wawy: WYJRZYJCIE, K... ZA
          PLOT SWOJEGO KONDOMINIUM!!!!!!
      • sztuka.latania Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 19.10.06, 19:25
        A więc po moich uniwersyteckich humanistycznych mediana wynosi 1800, nie byłoby
        tak źle, gdyby nie to, że po filozofii raczej nie mam co liczyć na ową
        uśrednioną kwotę, a raczej na te 10% poniżej 800 zł miesięcznie ;)

        pozdrawiam
        • misza1000 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 19.10.06, 20:37
          sztuka.latania napisała: 'A więc po moich uniwersyteckich humanistycznych
          mediana wynosi 1800, nie byłoby tak źle, gdyby nie to, że po filozofii raczej
          nie mam co liczyć na ową uśrednioną kwotę, a raczej na te 10% poniżej 800 zł
          miesięcznie ;)'

          Ja bardzo nie chce ci "dowalic" ale prosze otworz jakas ksiazke i poczytaj
          humanisto o roznicy pomiedzy srednia a mediana. Nie nazywaj prosze wiecej
          mediany "usredniona kwota", bo mi sie flaki w brzuchu przewracaja.
          • Gość: Andrzej Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.jsn.osi.pl 20.10.06, 03:06
            Nie chcę Ci Misza "dowalić" ale sam poczytaj trochę książek ze statystyki (ze
            zrozumieniem). Przy symetrycznej unormowanej funkcji gęstości
            prawdopodobieństwa mediana jest równa wartości średniej. Jeżeli krzywa gęstości
            prawdopodobieństwa jest niesymetryczna wartość mediany jest zbliżona do
            wartości średniej. Osoby, które mylą medianę ze średnią popełniają błąd
            merytoryczny ale liczbowo wartości te są zbliżone a czasami równe.
            • misza1000 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 20.10.06, 16:47
              Po pierwsze to chcialem bardzo przeprosic Gazetowego Rezydentnego Statystyka
              p.Andrzeja za bezczelne wchodzenie na jego podworko. Przepraszam!

              Po drugie 3 slonie i 3 koty to nie to samo.
              "liczbowo wartości te są zbliżone a czasami równe"
              Slonie sa wieksze i maja traby a koty maja wasy i pazurki i czasami sikaja na
              dywan.

              "Przy symetrycznej unormowanej funkcji gęstości prawdopodobieństwa mediana jest
              równa wartości średniej."

              Oczywiscie. Caly widz polega na tym, ze ludzie bardzo czesto myla koty ze
              sloniami czyli srednia z mediana i nalezy w/g mnie jak tylko sie da czesto
              przypominac im o ROZNICY pomiedzy tymi pojeciami a nie o PODOBIENSTWIE w
              szczegolnym przypadku.

              Nie jestem statystykiem ale pracuje w zespole, ktory produkuje rocznie 20mln+
              podzespolow samochodowych z ktorych rocznie pada mniej niz 20 sztuk, cale
              wyposazenie przechodzi regularnie GR&Rs, wszedzie uzywa sie SPC, DOE rzadza
              kazda decyzja a wiec uwazam, cos potrafimy robic dobrze i "generalne"
              zrozumienie statystyki mam w kieszeni.


              • Gość: ogon Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 212.160.172.* 09.11.06, 11:26
                > Oczywiscie. Caly widz polega na tym
                na czym ten widz polega? no i czemu się przygląda skoro to widz?
        • digital99 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 19.10.06, 22:37
          po filozofii - pierwsza praca - 2500


          sztuka.latania napisała:

          > A więc po moich uniwersyteckich humanistycznych mediana wynosi 1800, nie
          byłoby
          > tak źle, gdyby nie to, że po filozofii raczej nie mam co liczyć na ową
          > uśrednioną kwotę, a raczej na te 10% poniżej 800 zł miesięcznie ;)
          >
          > pozdrawiam
          • sztuka.latania Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 20.10.06, 09:34
            A więc jest nadzieja! ;)
            Gratuluję!

            pozdrawiam
        • Gość: kant Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:55
          stary! co ty gadasz. jak skonczyles filozofie to KAzDY inteligentny pracodawca
          cie zatrudni. bo posiadasz wiedze ogolna co ulatwia zdobycie szczegulowej. w
          zalozeniu jestes tez bardzo inteligentny (glupcy nie ida na filozofie bo to dla
          nich 'nudziarstwo')

          wiec stawiaj sie w roli zwyciezcy i postepuj tak aby twoje postepowanie stalo
          sie regula ogolnie przyjeta:P
      • l005 Za ile mozna w Polsce wygodnie pozyc? 19.10.06, 19:28
        Przy zalozeniu ze ma sie mieszkanie na wlasnosc?
        • Gość: Bartek Re: Za ile mozna w Polsce wygodnie pozyc? IP: *.eranet.pl 22.01.07, 21:01
          Pytanie w jakim rejonie Polski i co to znaczy wygodnie.

          Majac male mieszkanie na wlasnosc (w Krakowie) gdzie czynsz+rachunki to jakies
          300-400 pln wystarczy (na to co moim zdaniem jest znosnym zyciem) jakies 1500
          netto.Jesli chce sie miec samochod i jeszcze troche przyoszczedzic na czarna
          godzine to 2500 netto bedzie ok.
          Oczywiście przy zalożeniu bycia singlem.
          Podejrzewam że kwoty te mozna przemnożyc przez 0,7 w przypadku zycia w
          mniejszych miastach ale oczywiscie jest to rowniez oczywiscie dyskusyjne.
      • Gość: Studentka roznica - blad? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:43
        niech mi ktos wyjasni:
        mediana plac po studiach medycznych to 1855 zl
        a mediana plac w sluzbie zdrowia to 1250 zl.
        Skad te roznice? Podwaza to wiarygodnosc statystyki. Z tego co wiem, wiekszosc
        osob z wyyksztalceniem medycznym pracuje w sluzbie zdrowia, i co, nagle wszyscy
        zarabiaja o 1/3 mniej??
        • Gość: marta nie blad IP: *.host.songnetworks.se 19.10.06, 19:48
          to wcale nie podwaza wiarygodnosci statystyki, tylko Ty niewlasciwie
          wnioskujesz. sluzba zdrowia to nie tylko lekarze z WYZSZYM wyksztalceniem
          (ktorzy wiecej zarabiaja), ale takze pielgniarki, operatorzy specjalistycznych
          sprzetow, laboranci i inni. a oni zarabiaja zdecydowanie mniej.
          • Gość: analityk Re: nie blad IP: *.nordeabank.pl 22.01.07, 10:46
            tak? a ja myślałam że to artykuł o osobach które skończyły STUDIA i rozpoczęły
            pracę... ale może to ja nie potrafię wnioskować?
            • Gość: ja Re: nie blad IP: *.gwardii.osi.pl 30.01.07, 01:14
              no nie umiesz najwyrazniej bo artykul nie jest wylacznie o absolwentach
              wyzszych uczelni, lecz ogolnie o pierwszej placy
            • Gość: liliac Re: nie blad IP: *.chello.pl 12.02.07, 12:48
              Ano robisz błąd, tyle że inny- pielęgniarki, fizjoterapeuci, serwisanci sprzętów medycznych, rehabilitanci, laboranci, etc również kończą wyższe studia- zazwyczaj na uczelniach medycznych. Nota bene wcale nie zawsze zarabiają mniej niż lekarze.
        • Gość: anna.k Re: roznica - blad? IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 20.10.06, 07:47
          Place osob po studiach medycznych to rowniez zarobki farmaceutow -
          przedstawicieli firm farmaceutacznych; a te sa wyzsze niz mlodych lekarzy
        • Gość: krd Re: roznica - blad? IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:58
          praca w sluzbie zdrowia uwzglednia recepcjonistki i pielegniarki, a nie sa po
          studiach medycznych
        • Gość: analityk Re: roznica - blad? IP: *.nordeabank.pl 22.01.07, 10:43
          "tajemnica" tkwi w tym, że część absolwentów studiów medycznych trafia do firm
          farmaceutycznych, gdzie pełnią różnorakie funkcje od opracowywania nowych leków
          po ich promocję w aptekach - ale zasadniczo zarabiają dużo lepiej niż ci co
          trafiają do służby zdrowia - to oni zawyżają statystyki dla medyków jako całości

          z drugiej strony statystyki służby zdrowia mogą zaniżać jacyś pracownicy
          administracyjni o innym profilu wykształcenia, ale sądzę, że to marginalny
          problem
      • Gość: szusza Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.aster.pl 19.10.06, 20:07
        bez ukończonych studiów politologicznych (IIIrok) - W-wa - 2000zl brutto (praca
        w biurze)
      • Gość: bambi7 Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.csk.pl 19.10.06, 20:16
        Na samej górze tego artykułu powinna być uwaga:

        "Podane liczby dotyczą dużych firm z kapitałem zagranicznym"

        Jako przykład takiej firmy - Philips w Pile. Tam na początku jest 2400zł brutto
        (należy tylko znać j.angielski w stopniu średnim).
        • Gość: bambi7 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.csk.pl 19.10.06, 20:21
          aha zapomniałem dodać, że należy też skończyć studia z wynikiem "mgr inż.
          elektryk", ale to chyba jasne ;-)
          • Gość: marius Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 195.205.3.* 19.10.06, 21:07
            > aha zapomniałem dodać, że należy też skończyć studia z wynikiem "mgr inż.
            > elektryk", ale to chyba jasne ;-)

            I to zapewne w Pile :)
      • Gość: bezrobotny A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) IP: *.chello.pl 19.10.06, 21:19
        od 3 miesięcy szukam pracy, skończyłem niby dobry kierunek na niby bardzo dobrym
        uniwersytecie. Co mnie w tym czasie spotkało? Tylko chamstwo. Pracodawcy nie
        oddzwaniają po rozmowie (mimo że kilku samemu z siebie obiecywało odpowiedź "bez
        względu na wynik rozmowy"), kilkukrotnie zostałem potraktowany jak zwykłe zero
        przez paniusie od rekrutacji (mimo pełnej kultury z mojej strony), które nie
        były łaskawe nawet przeczytać przed rozmową mojego CV. Roznosiłem też swoje
        dokumenty osobiście (niby niektórzy pracodawcy to doceniają)- w większości
        przypadków byłem traktowany gorzej niż jakiś akwizytor czy żebrak. Nie wspominam
        już choćby o ogłoszeniach z usc - tam to już wogóle znajomości, znajomości i
        tylko znajomości. Nie jestem jakąś rozhisteryzowaną panienką, więc ogólnie to po
        mnie spływa, ale obiektywnie trzeba przyznać, że spora część pracodawców
        traktuje poszukujących pracy jak zwykłe śmiecie. Czas chyba pakować walizy i
        wyprowadzić się do jakiegoś normalnego kraju.
        • strahnawruble Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) 19.10.06, 21:24
          Podobnie mialem i ja, z tym ze juz jestem poza granicami, szukam na razie. Zycze powodzenia.
        • Gość: qwerty Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:47
          Nie wspominam
          > już choćby o ogłoszeniach z usc - tam to już wogóle znajomości, znajomości i
          > tylko znajomości
          sorry, ale jeśli szukasz pracy w usc, to chyba tylko małżonka ;)
          • monicka.m Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) 20.10.06, 12:24
            USC to Urząd Służb Cywilnych nie Stanu Cywilnego!!!!
            Zanim komuś się coś wytknie trzeba się dwa razy zastanowić!
        • badjuk Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) 19.10.06, 23:01
          Szukanie pracy chodzac od drzwi do drzwi to katastrofa -
          zawsze wtedy czuje sie jak Jurant ze Spychowa.
        • Gość: mira Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) IP: *.net81.citysat.com.pl 20.10.06, 08:16
          Miałam to samo, tylko, że przez rok. Za każdym razem po zakończonym dniu
          poszukiwaniu pracy, siadałam załamana i zaciskało mnie w gardle ze smutku i
          wściekłości. Skończone 2 kierunki studiów, pełna kultura osobista - i co?
          Niektórzy nawet głowy nie podnieśli żeby spojrzeć kto przyszedł. A inne panie w
          biurach parsnęły smiechem jak pytałam się o wolna posadę. Takich sytuacji było
          bardzo wiele. Po roku udało mi się znaleść, za 800 zł... smutne... niech więc
          nikt nie mówi kto ma szczęście i znalazł dobrą pracę, że "wystarczy chcieć i
          szukać". Uważam, że towarzyszył im ogromny fart i tyle,a niestety takich osób
          jak ja jest ogromna liczba.
          • Gość: swat Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) IP: 91.84.42.* 21.10.06, 01:04
            smutna rada - wyjedz do stolycy i zacznij ludziom pyskowac.

            to jedna z najbardziej rozczarowujacych prawd jakich sie nauczylem - jak sie
            ludziom pyskuje to cie szanuja...smutne. generalnie polecam ludzi szanowac, a
            pyskowac tylko tym ktorzy biora twoj szacunek za twoja slabosc. wtedy pyskowac
            ze zdwojona sila.
            niestety sa efekty uboczne..
        • Gość: kcw Taaa, jasne... IP: *.dembego6.waw.pl 20.10.06, 18:21
          Chyba jednak jesteś rozhisteryzowaną panienką. Pracuję w administracji
          państwowej w dziale kadrowym i jestem taką paniusią, która przyjmuje zgłoszenia
          kandydatow do pracy. Opowiem ci trochę o tych zgłoszeniach. Duża częśc to
          aplikacje nie spełaniające podstawowych kryteriów formalnych (brak kompletu
          dokumentów, przysłane po czasie, błędne nagłówki w pismach, brak podpisów,
          bałagan i chaos). Z tych, którzy przyślą komplet, duża część nie przychodzi na
          rekrutację (bo juz nie są zainteresowani, bo pensja za niska, bo termin nie
          odpowiada). Z tych, którzy przyjdą większośc nie zalicza testu wiedzy (wykładają
          sie na najprostszych pytaniach, a już znajomość języka obcego to katastrofa.
          Mało który potrafi wyjśc poza "My name is Michał. I ended study"). Może tobie,
          siedzącemu po drugiej stronie wydaje się, że wypadłes na rozmowie świetnie, ale
          wierz mi - zazwyczaj jest marnie. Brak wiedzy merytorycznej, brak podstawowych
          wiadomości na temat urzędu, do którego sie startuje; większość, gdy ich
          zapraszam na rozmowę, nie wie, na jakie stanowisko aplikuje, czego dotyczą
          wymagania, na czym polega praca (dodam, że to wszystko jest zamieszczone w
          ogłoszeniu - taki ustawowy warunek - wystarczy tylko zajrzeć!). Przychodzą
          ludzie przypadkowi, nieprzygotowani i pewnie każdemu wydaje się, że był
          rewelacyjny i żali się, że nie dostal pracy bo nie ma znajomości. Pracuję w tym
          urzędzie od kilku miesięcy, niedawno przeszłam taką sama procedurę, ale przed
          rozmową przygotowałam sie i trochę pouczyłam. Trzeba sie czasem wysilić, bo
          "brak znajomości" to wymówka leni i nieudaczników.
          • Gość: bezrobotny Oczywiście ty wiesz lepiej IP: *.chello.pl 20.10.06, 21:04
            Tak się składa, że jeśli chodzi o USC to wysyłałem aplikacje tylko i wyłącznie
            na ogłoszenia, co do których spełniałem w 100% przedstawione wymagania. O
            przesłaniu kompletu dokumentów o czasie już nawet nie wspominam. Biorąc pod
            uwagę sporą konkurencję wychodzę z założenia, że składanie innych ofert nie ma
            po prostu sensu. Jeżeli ktoś po odbytej rozmowie, i to sam z siebie, mówi że
            otrzymam odpowiedź bez względu na wynik rozmowy, to oczekuję że właśnie tak będzie.
            A że ludzie nie przychodzą, mimo umówienia też się nie dziwie. Sami sobie na to
            zasłużyliście, jakiś czas temu byłem na takiej rozmowie, kiedy panienka od
            rekrutacji była wielce oburzona, że z umówionych 10 osób przyszły tylko 4.
            Zgadnij tylko czy dostałem jakąkolwiek odpowiedź po tej rozmowie. Czemu
            standarty mają obowiązywać niby tylko szukających pracy?
            Nigdzie nie napisałem, że uważam, że na wszystkich rozmowach wypadłem świetnie,
            były i gorsze i lepsze, tak czy siak zawsze przygotowany merytorycznie (powtórka
            przed rozmową odpowiednich zagadnień). Z resztą spora część tych rozmów nie
            miałą w zasadzie merytorycznego charakteru, raczej pogawędka w stylu "proszę
            powiedzieć coć o sobie, jakie ma pan plany na przyszłość".
            • Gość: . Re: Oczywiście ty wiesz lepiej IP: *.chello.pl 24.10.06, 19:30
              kurcze, moze walnales kilka bledow w liscie motywacyjnym
          • Gość: taaa Re: Taaa, jasne... IP: 91.84.42.* 21.10.06, 01:06
            typowy administracyjny belkot! powinni cie zwolnic od reki. w prawdziwej firmie
            nigdy bys pracy nie dostala. samo sformulowanie 'kryteria formalne' to zbrodnia
            sama w sobie. i dlaczego zakladasz ze dziewczyna jest idiotka?
          • Gość: mira Re: Taaa, jasne... IP: *.net81.citysat.com.pl 27.10.06, 10:42
            To chyba cię zaskoczę...pracę jaką dostałam to właśnie ... kadrowa... więc znam
            również sprawę od tej drugiej strony. Pracuję na swoim stanowisku juz ponad 2
            lat i nawet ostatnio dostałam świetna podwyżkę.
            Ze swojedo dotychczasowego doświadczenia przynajmniej wiem jak powinno się
            rozmawiać z osobami, które szukają pracy. Mam na tyle rozumu oraz kultury, że
            kiedy młodzi ludzie po studiach przychodzą pytać się o wolne stanowiska, a u
            nas takch niestety nie ma, potrafię porozmawiać z nią dać jej rady jak i gdzie
            powinna szukać, że jest mi przykro, że w tej chwili nie posiadamy wolnych
            stanowisk itd. Na każde składane c.v. udzielam odpowiedzi, bez znaczenia czy
            jest negatywna czy pozytywna. Znam poprostu te sytuacje od drugiej strony.
            Niestety ci "starsi" kadrowcy nie wiedzą co to znaczy, ponieważ siedzą za
            biurkiem od 20 lat i myślą, że teraz są takie same czasy.Niestety tak nie jest.
            Są także osoby, które tak traktują pracę jak piszesz ( a jest ich sporo), ale w
            sytuacji, kiedy komuś naprawdę zależy przynajmniej nie parskam mu śmiechem w
            twarz!
            • Gość: :)) Mam nadzieję, że piszesz prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 10:16
              Bo w większości przypadków ogłoszenia o pracę w prasie wyglądaja tak:

              Firma (bez podawania nazwy) zatrudni np. główną księgową
              Oferty - Biuro Ogłoszeń GW (lub innej gazety), skrytka nr xxx

              Jak już zrobią łaskę i zaproszą na rozmowę, to potem nawet nie raczą
              odpowiedzieć, że się nie jest przyjętym...
              A rozmowa jest tak merytoryczna że szok - prosze opowiedziec coś o sobie :/

              Dowody na przyjmowanie "po znajomości"?
              Prosze bardzo - pani rzecznik-niedorzecznik nie potrafiąca sklecić dłuższej
              wypowiedzi w języku polskim, a 3 zdaniach 4 błędy ortograficzne - no chyba nie
              dostała pracy za spełnienie wymogów merytorycznych, hehe
          • Gość: hahahahahahahahaha a ilu znajomych krolika zes przyjela paniusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 16:22
            z pseudokwalifikacjami ???

            te bajki to mozesz dziecinko opowiadac swoim dzieciom na dobranoc o
            kwalifikacjach i doswiadczeniu, bo w urzedach najwazniejsze jest to czy masz
            uklady

            dobrze o tym paniusiu wiesz, no ale trzeba ciemnemu ludowi jakies bajki
            powciskac o braku kwalifikacji i doswiadczenia,zeby wytlumaczyc przyjecia do
            pracy to corki szefa, to bratanki jego siostry i innych znajomkow
            • Gość: mira Re: a ilu znajomych krolika zes przyjela paniusiu IP: *.net81.citysat.com.pl 31.10.06, 07:43
              A co ty możesz wiedzieć o moich kwalifikacjach zawodowych? Współczuję ci, że
              nie powiodło ci się w życiu zawodowym nie mając znajomości. Widocznie jesteś
              nie wiele wart skoro nikt cię jeszcze nie docenił. Życzę ci powodzenia i więcej
              wiary w ludzi i w siebie. Mi tego nie brakuje.
          • Gość: 123456 Re: Taaa, jasne... IP: *.acn.waw.pl 11.12.06, 20:11
            "My name is Michał. I ended study" - nieźle, a nie lepiej I finshed my study?
            To niby ty oceniasz poziom angielskiego kandydatów?

            USC to juz legenda jesli chodzi o robienie prywaty. Gupie wymagania dotyczące kopii dowodu, swiadectw, pocztą - czyli płatne zamiast maila. Kadrowi to ludzie którzy mocno odstają od rzeczywistosci.
          • Gość: zzzzz Re: Taaa, jasne... IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.07, 23:38
            Mało który potrafi wyjśc poza "My name is Michał. I ended study").
            heheheheh dobre
            No nie moge!!!
            Mało który, bo tak się nie mówi.

            Człowiekowi ręce opadają jak widzi taki tekst, napisany przwez osobę która
            zajmuje się rekrutacją kandydatów.
        • Gość: ja Re: A ja zarabiam dokładnie 0 (zero) IP: 91.84.42.* 21.10.06, 00:59
          3 mce? to niedlugo zaczna sie odzywac ci do ktorych pisales w pierwszym
          miesiacu:) cheer up!
      • Gość: Mandy Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:05
        Jak sie ma znajomosci to zarabia sie dobrze i bez studiow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: babcia Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.srg.vectranet.pl 19.10.06, 22:35
          a niby dlaczego ten /czesto niedouczony po studiach/
          mialby zarabiac duzo
          zarabiac maja dobrzy fachowcy
          Byl taki artykuł w GZ
          Studia ledwo wyzsze cos-
        • pablo63 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 19.10.06, 23:23
          Niestety to prawda...:((((

          Pzdr Pablo
      • plk1978 Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 19.10.06, 22:54
        to wogule jest nie fer ze jakis pajac po studiach ma zarabiac wiecej niz
        fizyczny . niedosc ze sie ksztalca za pieniadze publiczne, ktore i tak w
        wiekszosci przypadkow pochodza z poborow tych najbiedniejszych bez wyksztalcenia
        ktorego niemogli zdobyc bo ich nie bylo stac na ich zdobycie. To musza pracowac
        na kolejne zesze nierobow i pajacow ktozy po tym jak ukoncza studia beda patzec
        na nich jak na gorsza rase i ktorym sie nalezy z racji tego ze ukonczyli wyzsza
        szkole. sorry jesli kogos urazilem ale tak jest i jak dotychczas nie spodkalem
        sie z kims kto by dal mi inny przyklad.
        • Gość: zmien Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 91.84.42.* 21.10.06, 01:09
          zmien znajomych. zule sprzed bloku to nie to
        • Gość: . Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.chello.pl 24.10.06, 19:33
          to wogule jest nie fer ze jakis pajac po studiach ma zarabiac wiecej niz
          fizyczny . niedosc ze sie ksztalca za pieniadze publiczne, ktore i tak w
          wiekszosci przypadkow pochodza z poborow tych najbiedniejszych bez wyksztalcenia
          ktorego niemogli zdobyc bo ich nie bylo stac na ich zdobycie. To musza pracowac
          na kolejne zesze nierobow i pajacow ktozy po tym jak ukoncza studia beda patzec
          na nich jak na gorsza rase i ktorym sie nalezy z racji tego ze ukonczyli wyzsza
          szkole. sorry jesli kogos urazilem ale tak jest i jak dotychczas nie spodkalem
          sie z kims kto by dal mi inny przyklad.


          jak to nie bylo cie stac? - mogłes ksztalcic sie za publiczne pieniadze.
          • Gość: gość Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 15:41
            to wogule jest nie fer ze jakis pajac po studiach ma zarabiac wiecej niz
            > fizyczny . niedosc ze sie ksztalca za pieniadze publiczne, ktore i tak w
            > wiekszosci przypadkow pochodza z poborow tych najbiedniejszych bez wyksztalceni
            > a
            > ktorego niemogli zdobyc bo ich nie bylo stac na ich zdobycie. To musza pracowac
            > na kolejne zesze nierobow i pajacow ktozy po tym jak ukoncza studia beda patzec
            > na nich jak na gorsza rase i ktorym sie nalezy z racji tego ze ukonczyli wyzsza
            > szkole. sorry jesli kogos urazilem ale tak jest i jak dotychczas nie spodkalem
            > sie z kims kto by dal mi inny przyklad.

            To ja pajac, studiuje za własne pieniądze, dotychczas włożyłem w ten interes
            około 40 tyś zł. Zarabiam, 1800 brutto + mieszkanie, skończe studia i spie....
            np. do USA człowiek z moim wykształceniem i praktyką zarabia 50 tyś $ rocznie, a
            kaczki niech rozpiepszą to państwo do końca
        • Gość: antyanalfabeta wroc do szkoly analfabeto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 16:09
          Ty masz braki ze szkoly podstawowej pajacu - ortografia na poziomie przedszkola
        • Gość: Voitekh Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.piast.ds.polsl.pl 09.11.06, 13:38
          To nie tak dziala - dajmy na to masz zarabistego inzyniera mechanika ktory robi
          koparki, robotnik bez walifikacji kopie rowy za zz zlotych / godz, robotnik
          pracujacy na koparce tez bierze zz zlotych / godz (prace ma latwiejsza ale
          wymagajaca jakis tam kwalifikacji) w ciagu godziny wykopie 20 razy tyle ile ten
          z lopata, na dobra sprawe to inzynier + wykwalifikowany powinni razem zarabiac
          tyle ile 20 robotnikow. A zarabiaja tyle ile ~5, czyli robia to samo za 1/4
          kosztow. I powiedz mi kto w tym przypadku kogo utrzymuje? Wez beczke i probuj
          osuszyc baltyk - lekka robota to to nie jest ale powiedz mi na co to komu?( a
          jesli idzie o benzyna to koparka jest na baterie sloneczne :P (tak globalnie))
        • Gość: :))) Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 10:18
          Z tego, co mi wiadomo "państwowe" studia są darmowe, więc nie pitol cieciu, że
          cię nie stać :P
          Trzeba sie uczyć, zdac egzamin i studiowac, a nie leżeć pod budą z piwskiem :P
      • Gość: programista Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.chello.pl 19.10.06, 23:58
        2000 na ręke (2900 brutto?), 2004 rok.
        dzisiaj 6000 brutto

        studia nadal nieskonczone :)

        • natural7 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 23.10.06, 17:14
          > studia nadal nieskonczone :)
          >
          Nie podniecaj się tak. Ciekawe, co zrobisz jak cię młody ze studiami wykopie.
          • Gość: ja Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 17:39
            to ty sie nie podniecaj :) koles po studiach to dla niego zaden konkurent
          • Gość: heh Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.ds.pg.gda.pl 12.02.07, 17:01
            a a myślisz że po studiach kto umie więcej? To na praktykach i w pracy człowiek się uczy najwięcej. Jego stanowisko raczej bym widział niezagrożone.
      • plk1978 Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 20.10.06, 00:24
        bez wyksztalcenia wyzszego 8000 miesiecznie F... Y.. studenci
        • Gość: niki Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 00:36
          Debile którzy myśla że po skończeniu studiów zarobią więcej są żałośni
          • Gość: mama Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.qld.bigpond.net.au 20.10.06, 05:27
            wazniejsze jest co sie robi, nie ile zarabia, po studiach, zazwyczaj
            mieszka sie z rodzicami, utrzymanie nie wiele kosztuje.Do zakladania
            nowej rodziny w dzisiejszych czasach jest za wczesnie.
          • Gość: Leppiej Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.ija.csic.es 20.10.06, 17:17
            Zmien dres. Ten, ktory nosisz za bardzo cie w szyje uwiera, no i krew nie
            doplywa do mozgu.
        • Gość: gość Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.chello.pl 20.10.06, 11:21
          >>bez wyksztalcenia wyzszego 8000 miesiecznie F... Y.. studenci

          haha,
          stary, takie porownywanie jest totalnie bez sensu. Bo na to ja moglbym napisac,
          ze mam wyksztalcenie wyzsze, i zarabiam 20 tysiecy. Wtedy znajdzie sie ktos bez,
          z 30 k.
          Jesli chcemy sprawdzic, czy studia sie oplacaja, nalezy sprawdzic, czy
          absolwenci srednio zarabiaja wiecej niz nieabsolwenci. Takie analizy wyraznie
          pokazuja, ze ludzie po studiach zarabiaja wiecej. Jasne ze wsrod poszczegolnych
          osob sa roznice. Ale Ci z wyksztalceniem zarabiaja srednio wiecej.
          Ty, gdybys mial studia, zarabialbys pewnie nie 8, a 12. Moze nawet wiecej. Z
          Twoimi 8 jestes pewnie wsrod 1% najlepiej zarabiajacych ludzi bez studiow.
          Zauwaz, ze wg plikow 10% absolwentow juz zarabia ponad 4 tysiece, zatem pewnie
          jakas czesc z nich ma juz 8k, jak Ty. Od razu po studiach.
          A Ty jaki masz staz?

          wiadomo, ludzie bez studiow tez moga duzo zarabiac, ale te 4-5 lat nauki zwylke
          daloby im duzo wiecej.

          A nawiasem mowiac moim zdaniem te badanie jest nierzetelne. Badanie bylo
          INTERNETOWE, zatem badali tylko internatow. Wydaje mi sie (a troche znam sie na
          badaniach), ze ludzie wiecej zarabiajacy chetniej wpisuja swoje zarobki, niz
          ludzie ktorzy zapieprzaja za 900 zl. Pozatym na ile badanie w internecie moze
          byc reprezentatywne?

          zycze wszystkim bogactwa:)
          • Gość: scin Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 195.116.246.* 20.10.06, 15:42
            Dla Pana z FY jeszcze jedno info: tak się składa, że osoby z wyższym
            wykształceniem zarabiają na początku mało, ale awansują i ich płaca zmienia się
            w ciągu zycia. Są tez dużo bardziej zaradne, skłonne do ryzyka i zmian. Osoby
            bez studiów - jesli chodzi o płace, chociaż nie tylko - zostają zwykle do końca
            życia na takim samym poziomie. Porównując osoby z wyzszym wykształceniem i te,
            które mgr nie mają (po kilku latach pracy), można zauważyc, że ci pierwsi
            rozwijają się i zarabiają lepiej. Pozdrawiam

            P. S. Obserwacje te były prowadzone w latach, gdy nie występowały masowe akty
            desperacji i wyjazdy "za chlebem" osób z bardzo niskimi kwalifikacjami.
            Porównywano tylko zarobki w Polsce.
      • Gość: Real Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 195.205.81.* 20.10.06, 06:44
        I co z tego czy masz 3000 tś brutto czy 4 czy też 5. Idź do banku i sprawdź swą
        zdolność kredytową z taka płacą...w wawie kupisz za to co Ci zaoferują lepiankę
        i masz jeszcze spłacać ją przez lat 30....A po drodze trzeba by jeszcze założyć
        rodzinę...mieć dzieci....ŚMIESZĄ mnie te PŁACE
        • Gość: Tomek Wieruszewski Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.tpnet.pl 20.10.06, 16:09
          Pracuję w agencji nieruchomosci i takie płace strczają już na zdolność
          kredytową względnego lokalu i to równięzw Warszawie, nie żadnej lepianki.
      • Gość: O_maaatkooooo BRUTTO czy NETTO IP: *.versanet.de 20.10.06, 08:54
        W calym artykule nie pada ani zaru slowo "brutto" ani "netto". Roznica,
        zwlaszcza ze wzrostem placy, staje sie coraz bardziej znaczaca. A tymczasem
        niedopowiedzenie, ktora wartosc autor rzeczywiscie mial na mysli pojawia sie
        permanentnie w tutejszych artykulach nt. pracy.

        Byc moze jest oczywiste, o ktora wartosc chodzi – tylko ze dla kazdego ta
        oczywistosc jest inna. Generalnie pracodawca zwykle mysli w kategoriach brutto,
        a pracownik – netto.

        Najczesciej zamieszczane tu artykuly sa przedrukami z innych zrodel, byc moze
        tam jest powiedziane, o co chodzi. Ale czy ja, jako czytelnik tegoz serwisu
        musze koniecznie chciec szukac przypisow na innej stronie???

        -------------------------
        Liga dzadzi, Liga radzi, Liga nigdy cie nie zdradzi!
        • namrevlis Re: BRUTTO czy NETTO 20.10.06, 10:35
          Ło, matko...
          Jak się wyjechało, to sie już nie zna polskiego?
          A nie łaska zajrzeć dokładnie w opisy tabelek (w nagłówkach jak byk napisano:BRUTTO)
          • Gość: O_maaatkooooo Re: BRUTTO czy NETTO IP: *.versanet.de 20.10.06, 11:24
            Mea culpa!

            Ale:
            a) co ma do tego ze sie wyjechalo?
            b) problem sie powtarza permanentnie w artykulach, a powinno byc jasno
            powiedziane w drugim zdaniu najdalej

            Pozdrawiam. :)
      • Gość: realistka Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:22
        jak czytam takie bzdury to az mną trzęsie. Ciekawe kto z tzw. "góry" kazał
        autorowi artykułu tak nakłamać...
      • adam.miauczynski 930 tys. zl / miesiac 20.10.06, 10:16
        Kiedy 15 lat temu zaczynalem prace na wyzszej uczelni (z dyplomem magistra informatyki w kieszeni)
        moja pensja wynosila 930000 zl (przed denominacja w 1995 roku - bo na dzisiejsze pieniadze, to (sic)
        93 zl). Pensja ta byla tylko troche wieksza niz owczesny zasilek dla bezrobotnych, co przez jednego z
        bezrobotnych zostalo skomentowane, ze "za takie pieniadze, to nie wstawalby rano do pracy" (mam
        nadzieje, ze po 15 latach nadal gnije on w swoim lozeczku).

        Zapewniam Was, ze nigdy, nawet przez ulamek sekundy, nie zalowalem swojej decyzji. I te mysl
        dedykuje wszystkim rozpoczynajacym swoja pierwsza prace.

        AM
        • Gość: Zbyszek Re: 930 tys. zl / miesiac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 12:57
          3 miesiące szukania, kilkadziesiąt jeśli nie setka wysłanych ofert, naście czy dzieciąt rozmów i po 3 miesiącach pierwsza oferta za… 1 tyś na rękę. Nawet chwilę nie grymasiłem, tylko na co było mi 5 lat studiów i dobrze opanowane 2 języki?
          Cieszę się, naprawdę się cieszę że mogę pracować tyle że wykorzystuje swój potencjał i umiejetnośći w 25 %
      • maugohaha Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 20.10.06, 11:47
        Dziwny ten artykuł, jestem akurat w pierwszej pracy, podobnie jak większość
        moich znajomych, którzy w tym roku pokończyli studia. 1000 zł na rękę to jest
        naprawdę coś dla nas, nikt nas nie premiuje za dobry angielski, bo to nie
        kwalifikuje się na premię, tylko ogólnie jest wymogiem zatrudnienia. Po
        medycynie kolega ma 800 zł w szpitalu wojewódzkim we wrocławiu, kilku poszlo na
        staż do urzędów za 450 zł..Nie wyobrażam sobie zarobków około 4000 zł!!
      • bigbee Rozpoczynajac prace w Anglii dostaniesz duzoo... 20.10.06, 11:55
        wiecej..jakies 800 funtow na poczatek..;)
        • maugohaha Re: Rozpoczynajac prace w Anglii dostaniesz duzoo 20.10.06, 11:57
          to już nie anglia, to się polakowo robi:)można sobie zarobić, ale po prawie nie
          bardzo... Nie po to kończyłam studia, żeby myc gary, natomiast tak jak koleżanka
          - kosmetyczka wyjechała i pracuje w salonie to owszem, całkiem nieźle:)
          • Gość: master chief Re: Rozpoczynajac prace w Anglii dostaniesz duzoo IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 13.12.06, 20:13
            Nie musisz zmywac garow. Jak cos umiesz i wiesz jak to sprzedac to mozesz robic
            calkiem ciekawe rzeczy. Ale wiadomo, ze podstawa to jezyk.
      • carnivore69 Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę 20.10.06, 12:01
        Rozklad zarobkow po uczelniach ekonomicznych jest nominalnie prawie identyczny
        jak w Wielkiej Brytanii (oczywiscie w kazdym przypadku w walucie lokalnej).

        Pzdr.
      • Gość: lekarz z Z. Gory u nas 1850 brutto ma ordynator !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 12:59
        To jakies pobozne zyczenia :(
        Ja (asystent z 1 st. specjalizacji, po 10 latach pracy) mam 1500 brutto !!
        • Gość: O_maaatkooooo Re: u nas 1850 brutto ma ordynator !! IP: *.versanet.de 20.10.06, 13:04
          1500 brutto - ale placy podstawowej? Czy mozesz napisac ile dostajesz
          "praktycznie" na koniec miesiaca?

          Interesuje mnie to bo ciagle slysze dyskusje mniej wiecej tego typu: lakarze
          jecza, ze malo dostaja, potem zostaja osmiani i poopluwani przez innych, bo sie
          okazuje, ze do placy podstawowej dochadza rozne kosmiczne dodatki, ktore
          solidnie winduja ostateczna pensje.

          Gdzie lezy wiec prawda?
          • dr01 Re: u nas 1850 brutto ma ordynator !! 20.10.06, 17:16
            moje wynagrodzenie (5 lat po studiach medycznych, głupi raczej nie jestem,
            samodzielnie wykonuje dość skomplikowane procedury kardiologiczne) to:
            pensja zasadnicza 1339 BRUTTO (na rękę ok 900 pln)
            dyżury - średnio 5 w miesiącu (x24h, zwykle 2-3 weekendowe lub świąteczne) -
            500 -600 pln. Razem około 1500 /rekę. Muszę powiedzieć, ze moja zona pracując
            na pół etatu ma więcej, niż ja na cały etat z dyżurami. Kiedyś jeszcze
            dostawaliśmy tzw. dodatek schodowy (od 2 lat nie dostajemy, około 100 pln od
            dyżuru) - polegał on na rekompensacje lekarzowi dyżurnemu za to, ze jest
            JEDYNYM lekarzem na 120 cięzko chorych pacjentów kardiologicznych i kilka
            pięter szpitala. Teraz sytuacja oddziałowa sie nie zmieniła, ale dodatek ten
            skasowano ze względu na brak pieniędzy.
            Mamy podobno dostać podwyzkę, ale będzie to 30% pensji ZASADNICZEJ brutto
            wypłacane w formie DODATKU (wiec dyżury sie nie zmienią), czylli kwotowo około
            200 pln na rękę wyjdzie.
            Podsumowując - pełen WYPAS. Kto zazdrości, niech idzie na medycynę - studia
            lekkie, bezstresowe, przyjemne, nie ma problemów co robić w wolnym czasie (bo
            takowego nie ma). Fajnie jest.
      • Gość: Onka Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.korbank.pl 20.10.06, 13:05
        Chciałabym zarabiać według statystyk. W mojej pierwszej pracy po studiach
        zarabiałam 1000 zł netto na rekę. Praca w ponoć dobrze opłacanej branzy, ładnie
        brzmiące stanowisko...i co z tego skoro wystarczało tylko na zwykłą egzystencję.
        Teraz zarabiam troche więcej. Zmieniłam pracę. Nie żyję rozrzutnie, to moge coś
        zaoszczędzić...na tanie wyjazd zagraniczny, na prezenty pod choinkę dla
        najbliższych...
        Niestety dobre wykształcenie, znajomość języków, rzetelnośc i pracowitość to
        wcale nie jest klucz do dużych pieniędzy. Przynajmniej nie w Polsce.

      • Gość: osiol Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: *.cpe.quickclic.net 20.10.06, 13:19
        co to jest mediana, jezeli to samo co srednia to nie mozna napisac tego po
        polsku???
        • Gość: A. Mediana to nie jest średnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 22:10
          Mediana jest czymś zupełnie innym od średniej, jeśli ustawisz ludzi w rzędzie
          od zarabiającego najmniej do zarabiającego najwięcej, to osoba środkowa zarabia
          tyle, co mediana. Czym jest średnia nie muszę chyba tłumaczyć (średnia gorzej
          odzwierciedla zarobki, bo gdybyśmy mieli 100 osób zarabiających 1 zl i 1 osobę
          zarabiającą 1000 zł, wtedy średnia byłaby = (100+1000)/101, natomiast mediana
          wyniosłaby 1 zł.
      • Gość: englishman Re: Wynagrodzenia osób rozpoczynających pracę IP: 82.146.228.* 20.10.06, 13:39
        ja jestem na 4 roku studiow filologii angielskiej, zarabiam srednio 2500zl na reke, co prawda wymaga to wielu wyrzeczen i biegania z uczelni do pracy,a potem na korepetycje,ale gdybym chcial,to i 3tys bym dal rade zarobic, oczywiscie kosztem zmeczenia i braku czasu na wydawanie tych pieniedzy. Poza tym mozna znalezc prace w innych branzach, mam wiele ofert, wystarczy entuzjazm i zaangazowanie w to co sie robi...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka