Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Palacze w pracy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:43
    NIc na nich nie skutkuje, ani prosby ani zadne napomnienia. skargi nie maja
    sensu bo cale kierownictwo pali. w firmie nie ma palarni wiec pala wszedzie.
    co robic? moze naslac a nich sanepid albo inspekcje pracy??? poradzcie co robic!
    Obserwuj wątek
      • Gość: xxx Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 18:03
        zabić bo nałogowcom to juz nic nie pomoze
      • agulha Re: Palacze w pracy 21.10.06, 01:31
        Zmienić pracę. W normalnej firmie się nie pali, są czujniki dymu, a "na fajkę"
        to palacze wychodzą na zewnątrz (u nas - 10 pięter niżej).
      • Gość: wróg palenia Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 07:21
        Byc niewolnikiem tak strasznego nałogu -palenia jakie to straszne
        Tylko ludzie majacy b.duze problemy psychiczne nie moga sie od tego uwolnić
        tu polecam porade u psychologa, psychiatry jak nie można sobie z tym poradzić
        chyba ze wybiera się powolne zabijanie na własne życzenie- to prosze bardzo.
        • Gość: ja Re: Palacze w pracy IP: *.devs.futuro.pl 21.10.06, 20:12
          mozna sie uwolnic ale.. skoro to sie lubi. to dlaczeog rezygnowac?wszystko
          niszczy, i alko i faja i szisza i cukier...:P
          • Gość: callmenigel Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 23:28
            ludzie nie szalejcie z psychiatrami! to sa prosci ludzi ktorych trzeba prostymi
            metodami spacyfikowac!
        • Gość: JeZZoo Re: Palacze w pracy IP: 195.205.121.* 24.10.06, 12:11
          psycholog raczej nie pomoże jak ktoś palić chce, a już kwestią inspekcji pracy jest zapewnienie NIEPALACZOM niezadymionego miejsca pracy. U mnie w firmie z braku palarni palacze jeżdżą 13 pięter w dół i jakoś nie marudzą. Z reszta jedynym momentem w którym słyszałem marudzenie palaczy były chwile w firmie, gdzie restrykcyjnie przestrzegano czasu pracy (karty chipowe i wyliczanie co do minuty) i palacze mieli w plecy bo 5 minut na godzine nie wystarczało, żeby się napalić. Ale to już problem palaczy
          • Gość: callmenigel Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:48
            ludzie moze ktos wreszcie poradzi co z nimi poczac? czy sa jakies inspekcje z
            sanepidu albo cos? zaznaczam ze jest to firma spozywczej branzy a pety walaja
            sie wszedzie
        • niemyliczoslem Re: Palacze w pracy 25.10.06, 12:17
          przeczytalas/les co napisalas/les? chyba nie? problemy psychiczne? no chyba ty
          je masz... palilas/les kiedys papierosy? wyglada na to, ze nie - wiec nie masz
          pojecia o czym piszesz! ja palilam baardzo duzo, teraz juz uwolnilam sie z tego
          nalogu i jestem szczesliwa. i nie wyglaszam takich"pogladow", bo nie chce sie
          osmieszyc. podobno najbardziej zajadlymi wrogami palenia sa wlasnie byli
          palacze...cale szczescie, ze ja nie jestem taka fanatyczka.pala dorosli ludzie,
          to oni podjeli taka decyzje i to oni ponosza jej konsekwencje. palisz - pal,
          ale rob to z kultura(nie dmuchaj innym w nos, nie lam zakazu palenia gdzies tam
          itd.).powinno sie takim palaczom obcinac wynagrodzenie - za czas wykorzystany
          na palenie poza przerwa, zadymianie lazienek, korytarzy itd. to moze wtedy
          zaczna szanowac nakazy i zakazy. nic tak nie boli jak cios "w kieszen". mowie
          to powaznie - wiem z wlasnego doswiadczenia ile czasu "przefajkowalam" w pracy
          i co mysleli o tym inni..
          • Gość: callmenigel Osiol! Co ty piep...ysz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 10:56
            Jak ktos ma problemy z psycha to won sie leczyc a nie dymic mi pod nosem fajczurami, przeskadzac w robocie i niszczyc mi uklad oddechowy, oczy i cere! w pracy sie pracuje, jak nazwa wskazuje!
            Palacze do palarni! Studenci na studia! Pasta do zebów! Wieeeslaw, Wieeeeslaw!!!!
            • Gość: szczera Re: Osiol! Co ty piep...ysz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 11:06
              palacze do gazu !!!
            • Gość: grubasek Re: Osiol! Co ty piep...ysz??? IP: *.zakoniczyn.net 29.10.06, 20:35
              to sie mowi, ze nie zyczysz sobie palenia w twoim towarzystwie. jak nie pomaga,
              lapiesz za peta i beszczelnie gasisz obcasem - na chamstwo chamstwem i
              tyle.ktos ci pali w pokoju, ze tak sie "rzucasz"? idz do szefa i powiedz zeby
              cos z tym zrobil.
        • Gość: wróg palenia Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 22:39
          palacze często nie mogą skoncentrować się na wykonywanej pracy
          bo koncentruja się na tym żeby zapalić,niech palą jak chcą ale nie zdają sobie
          sprawy z tego ze to niszczy ich zdrowie, rujnuje kieszeń i jest fe
          • niemyliczoslem Re: Palacze w pracy 26.10.06, 21:37
            wiedza, wiedza... najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze jesli szkodza
            sobie, to niech robia to daaaleko od niepalacych. przyznaje, ze kusi mnie zeby
            zapalic(stare przyzwyczajenie bylego palacza), ale daje rade i dobrze mi bez
            papierosa. trzymam kciuki za walczacych z nalogiem - warto sie pomeczyc!
            • asha9211 Re: Palacze w pracy 27.10.06, 18:04
              poradzcie co robic!
              - zaczac palic
              • Gość: jerwa.nazet1 Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 19:49
                Jestem b. palaczem. Nie palę od 30 lat! Nie "ciągnie" mnie. Trudno było
                pierwszy miesiąc. Później niestety przytyłem, sporo - słodycze zamiast. Nie
                żałuję. Oczywiście wybór należy do nałogowca - palacza, alkoholika, narkomana
                itp. Niestety nie jest to wybór wieku dojrzałego, któremu "wszystko wolno". N.
                b. do czasu. Zastraszająco palą młodzi, bardzo młodzi. Traktują to jak jakąś
                formę inicjacji. Schorzenia dróg oddechowych - cała paleta z nowotworami
                złośliwymi włącznie. Na codzień wszechobecny odór z jamy ustnej, ciała, ubrań i
                otoczenia, łamie wszelkie bariery tolerancji. Dla urokliwych lasek też!
                Ogólnie -zerowy poziom kultury palaczy, jeszcze mniejszości w społeczeństwie,
                zaprzecza idei demokracji - dominacji większości! Nb. za leczenie palaczy
                powinni płacić oni sami, jak kierowcy za skutki wypadków w przyszłości. Coś
                było o "perłach"?!
                • drzejms-buond Re: Palacze w pracy 31.10.06, 09:27
                  najlepszym sposobem jest szczera rozmowa.Weź najbardziej kumatego z palacych i
                  pogadaj z nim jak ten problem rozwiazać...czy maja ONI się wynieść, czy moze
                  ciebie będzie mozna przenieść w inne miejsce?
                  a moze bedą skłonni ci płacić "rekompensatę" za utracone zdrowie?
                  To ONI niech wyjdą z propozycją zmian, nie ty!

                  musze przyznać,że mimo iż sam palę jak smok,
                  to ja wprowadziłem zakaz palenia w firmie
                  - nawet dyrektora zmusiłem do wychodzenia do palarni
                  ;-P
                  • Gość: Pewex Re: Palacze w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:59
                    co prawda u mnie w byłem pracy bo teraz jako frilanser siedzę w domu i palę kiedy chce :P bynajmniej wychodziliśmy na dół zapalić albo w okno w kuchni :) w każdym bądź razie czas który wychdzodzisz na papierosa...bez sensu, jeżeli dobrze wykonujesz swoją pracę nie masz opóźnień to możesz sobie i iść na 15 minut na fajkę, u nas szło sie po śniadanie do sklepu tam się robiło zakupy przez jakieś 20-30 minut,potem się wracało kroiło bułeczki smarowało herbatka i jak nic zleciało na śniadaniu 40 minut :) potem na fajka i praca, jeżeli sa wyniki z pracy to co za różnica czy palisz kiedy palisz i ile palisz? może agencje reklamowe mają inaczej w każdym razie ja sobie inaczej nie wyobrażam :))) jest termin jest praca do wykoania masz nie zawalić co robisz w tym czasie na służbowym komputerze tudzież ze swoim czasem to mniej istotne :) i taki podejście jest najzdrowsze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka