Gość: Emi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 09:58 Ile można zażądać za napisanie artykułu (ok. 9,5 tys. znaków) do miesięcznika? ratujcie, nie mam pojęcia, a nie chce się wygłupić! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bea Re: Płaca za artykuł IP: *.tele2.pl 12.11.01, 23:33 To zależy jaki temat, jaki wkład pracy itp. Niech pracodawca/zleceniodawca nie będzie taki cwany tylko zaproponuje ci stawkę za ten artykuł, a ty wtedy sam osądzisz czy to wynagrodzenie jest adekwatne do włożonego przez ciebie wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Płaca za artykuł IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 17.11.01, 10:39 Chce wiedzieć, czy to, co mi zaproponuje, to dużo, czy mam go wyśmiać, czy negocjować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Płaca za artykuł IP: 192.168.10.* 15.11.01, 12:05 > Ile można zażądać za napisanie artykułu (ok. 9,5 tys. znaków) do miesięcznika? > ratujcie, nie mam pojęcia, a nie chce się wygłupić! Ok. 80 zł (brutto) za 1200 znaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icha Re: Płaca za artykuł IP: 157.25.164.* 19.11.01, 16:04 chyba, żart to są stawki za tłumaczenie a nie autorską pracę jaką jest napisanie czegos, zwłaszcza do miesiecznika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JadziaX Re: Płaca za artykuł IP: *.chello.pl 27.11.01, 12:21 Za tłumaczenie to jest minimum 20 PLN NETTO za 1800 znaków, czyli standardową stronę. A tłumaczenie jest czasem o wiele trudniejsze niż napisanie, więc proszęnie podważać i umniejszac pracy tłumacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Płaca za artykuł IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 25.11.01, 06:30 Nie wiem dokladnie jakie stawki obowiazuja w Polsce. Pare lat temu napisalem pare rozdzialow do ksiazki wydanej przez duza miedzynarodowa firme wydawnicza. W koncowym rozliczeniu wyszlo mi ok 30 USD za strone. Zabawa nie warta swieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Płaca za artykuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 16:54 Ale może warta satysfakcji, szczególnie, jeśli dzień po dniu jest się zalewanym stertą nudnych bzdur? Dałoby się też gdzieś coś napisać, Emi? Ja z przyjemnością! Daj znać! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Płaca za artykuł IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 28.11.01, 20:37 Sama dopiero startuje, jest trudno... ale warto chyba próbować, bo starałam się, nachodziłam redakcję teraz mam w perspektywie rok w jednym tytule, czyli 12 artykułów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Płaca za artykuł IP: *.vancouver34.dialup.canada.psi.net 30.11.01, 08:29 Dziekuje za taka satysfakcje, kiedy za wieczor pracy kapnie mi po paru latach 100USD. Osobiscie wole napisac opinie sadowa na cztery strony, za ktora zwine 20k (albo lepiej), a mam satysfakcje, bo strona przeciwna, majaca za bieglego profesora ze znanego uniwersytetu poddala sie bez dalszej walki. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Płaca za artykuł IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.11.01, 10:27 Trudno, nie kazdy jest genialny. Niektórzy muszą pracować za mneijszy pieniądz i nie mają wyjścia. Nie mam pojęcia, co chciałes tym postem powiedzieć, ale co by to nie było, nie jest na temat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adia Re: Płaca za artykuł IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 15.12.01, 18:45 Każde chyba wydawnictwo ma swoje stawki - mało tego, stawki te są zróznicowane od działu pisma i statusu autora w piśmie. Konkretnie: duże komputerowe pismo: felieton autora stale współpracującego: ok.80 zł za stronę znormalizowaną (1800 znaków), inne formy publikacji tego autora w tym piśmie - niższe stawki. Wróżbiarskie pisemko: horoskop pisany przez naczelnego astrologa pisma: 100 zł/str, okolicznościowe artykuliki do innych działów przez osoby spoza pisma: 20zł/str. Początkująca strona internetowa skierowana do kobiet: 20zł/str.worda o określonym formacie - prawie 2 str. znormalizowane. Podane ceny są kwotami brutto na umowie o dzieło. Są to skrajne stawki, z jakimi się zetknęłam. W pismach o średnim nakładzie i ze średniej półki gdy nie masz nazwiska ani nie jesteś superfachowcem, gdzieś po środku się kształtują, a nawet bliżej tej dolnej granicy. A najczęściej to jest tak, że mówisz jakąś kwotę zażenowana swoją niską ceną, a pani/pan redaktor z troską mówi: "Ale my za takie artykuły płacimy tylko..." Trzeba pomyśleć nad odpowiedzią zawczasu i kiedy jeszccze jest to dla nas zarobek, a kiedy wyzysk. Ideą, że wśród tylu bzdór nareszcie będzie coś sensownego nie da się za długo żyć - po kilku redakcyjnych poprawkach czy "sugestiach" przechodzi. Mimo wszystko powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś