Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pośrednik nieruchomości

    03.01.07, 10:13
    witam

    mam 35 lat i jestem sekretarką, co mnie juz dobija, a wizja szukania pracy
    (jakiej???) w wieku 40 lat, wydaje mi się raczej czarna.
    Pomyślałam, żeby ukończyć studia podyplomowe, praktykę, licencję i w wieku 36
    lat rozpocząć pracę jako posrednik nieruchomości.
    Tylko...
    jakie są szanse na zmianę zawodu (musze zainwestować w siebie ponad 5 tys),
    jakie sa zarobki jeśli pracuje sie dla kogoś, a posiada się licencję.
    No i chyba najbardziej nurtuje mnie pytanie, czy 36 lat to dobry czas.
    Koleżanka stwierdziła, że już jestem za stara (o matko! a ja ciągle czuję się
    świetnie ;). Ale z drugiej strony, kto zna 50 letnia sekretarkę?
    Zapraszam do dyskusji. Chętnie poczytam, co myślą inni na ten temat.
    Gdyby ktoś pytał o predyspozycje, to uważam, że mam, od pewnego czasu szukam
    działki i niestraszne mi pukanie do obcych drzwi, jestem komunikatywna,
    szanuję prawo innych do odmiennych upodobań (chociaż czasem nie
    rozumiem ;)...Myślę, ze odnalazłabym się w tym zawodzie
    Zapraszam do dyskusji. Chętnie poczytam, co myślą inni na ten temat.
    Obserwuj wątek
      • patrycja.zasieczna Re: pośrednik nieruchomości 03.01.07, 11:13
        Szanowna Pani, wiek 35 to nie wiek emerytalny. Jest Pani jeszcze mloda osoba.
        Czy warto sie przekwalifikowac? Oczywiscie tak jesli na prawde Pani tego chce i
        nie odpowiada Pani dotychczasowe zajecie. Nie umiem Pani powiedziec czy praca
        jako posrednikiem nieruchomosci bedzie dobrym wyborem, poniewaz nie znam tej
        branzy.
      • oliwe Re: pośrednik nieruchomości 04.01.07, 00:59
        Po pierwsze zmienić pracę na pośrednika w istniejących już firmach to zaden
        problem. Wystarczy złożyć cv w kilku agencjach. Moja koleżanka przyjechała do
        Warszawy jako świeżo upieczona absolwentka socjologii i bez doświadczenia po
        kilku dniach miała pracę w sznowanej agencji pośrednictwa w obrocie
        nieruchomościami. Płaca najniższa plus powizja - wyciągała około 2000 tys,
        potem dostała 2500 ale jak tego nie wypracowała to dostawała mniej a ostatnio
        kazali założyć działalność i dostaje 4000 z czego sama płaci zus i podatek.

        Licencja jest potrzebna jesli chce się działać samodzielnie. Nic nie szkodzi
        najpierw spróbować czy się w tym odnajdzie.

        Sama pracowałam jako agent podczas studiów, nie w Warszwie i wiem, ze to ciężki
        kawałek chleba, tak się składa, że sekretarką też byłam i niestety sprawdzałam
        się głównie wtedy gdy wychodziłam z biura żeby coś załatwić, więc sporo zależy
        od predyspozycji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka