mdorota11
03.01.07, 10:13
witam
mam 35 lat i jestem sekretarką, co mnie juz dobija, a wizja szukania pracy
(jakiej???) w wieku 40 lat, wydaje mi się raczej czarna.
Pomyślałam, żeby ukończyć studia podyplomowe, praktykę, licencję i w wieku 36
lat rozpocząć pracę jako posrednik nieruchomości.
Tylko...
jakie są szanse na zmianę zawodu (musze zainwestować w siebie ponad 5 tys),
jakie sa zarobki jeśli pracuje sie dla kogoś, a posiada się licencję.
No i chyba najbardziej nurtuje mnie pytanie, czy 36 lat to dobry czas.
Koleżanka stwierdziła, że już jestem za stara (o matko! a ja ciągle czuję się
świetnie ;). Ale z drugiej strony, kto zna 50 letnia sekretarkę?
Zapraszam do dyskusji. Chętnie poczytam, co myślą inni na ten temat.
Gdyby ktoś pytał o predyspozycje, to uważam, że mam, od pewnego czasu szukam
działki i niestraszne mi pukanie do obcych drzwi, jestem komunikatywna,
szanuję prawo innych do odmiennych upodobań (chociaż czasem nie
rozumiem ;)...Myślę, ze odnalazłabym się w tym zawodzie
Zapraszam do dyskusji. Chętnie poczytam, co myślą inni na ten temat.