Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prace interwencyjne jeszcze jedno pyt

    IP: *.chello.pl 25.01.07, 16:03
    Mam jeszcze jedno pytanie czy osoba na "robotach publicznych"ma jakis inny
    zakres obowiązków ( nie wiem moze raczej prace pomocnicze ?), czy robi to
    samo co starzy pracownicy??W takim np Urzedzie pracownik I stopnia na
    robotach publicznych chyba nie przejmuje obowiązków inspektora??
    Obserwuj wątek
      • Gość: urz. Re: Prace interwencyjne jeszcze jedno pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:09
        Roboty publiczne to normalne zatrudnienie. Czyli wg opisu stanowiska. I tyle.
        Inspektor nie inspektor co to za różnica:)Dla mnie nie ma, wszystko zależy od
        umiejętności. A na serio w urzędzie mogą być wymagania, że na dane stanowisko
        trzeba mieć np. inspektora. (Ja miałem tak inspektor od razu - degredacja po
        kontroli do podinspektora przez brak lat pracy - w chwili obecnej ani to ani to:)
        Pozdrawiam
        • Gość: b Re: Prace interwencyjne jeszcze jedno pyt IP: *.chello.pl 25.01.07, 20:58
          Co z tego ze normalne ( jakie jest "nienormalne" bo nie rozumiem)ale chyba
          zakres obowiązków jest troche inny niz inspektora z 30 letnim stazem , czy oni
          robią to samo?
      • Gość: ?? Re: Prace interwencyjne jeszcze jedno pyt IP: 80.50.19.* 26.01.07, 07:23
        a co to ma za znaczenie ?
        roboty publiczne to oznacza tylko że urząd dopłaca do Twojego wynagrodzenia.
        Jesteś zatrudniony na umowie o pracę więc i masz zakres obowiązków - jeżeli się
        nie zgadzasz to nie trzeba było podpisywać umowy - wiadomo że od początku nie
        jesteś w stanie robić tego co pracownik z 30 letnim stażem :) ale na serio
        wystarczy 2 miesiące i jesteś w stanie się nauczyć wszystkiego (oczywiście
        pomijam sprawy np. radcy prawnego:)) - zwykła urzędnicza robota to naprawę nic
        trudnego - jeśli naprawdę to lubisz to szybko się nauczysz ustaw, kodeksu itp a
        co do stanowisk to tak naprawdę chodzi o kasę bo inspektor ma troszkę więcej niż
        starszy referent (oczywiście w zależności od urzędu) ale tak naprawdę to czasem
        są śmieszna kwoty np 100 zł :)
        Na serio według mnie to ok 70 % stanowisk naprawdę nie ma znaczenia czy jest
        ktoś pracownikiem od 30 lat czy od roku - naprawę przy zaangażowaniu 2 miesiące
        wystarczą - a od reszty i jakiś dziwnych sytuacji gdzie naprawdę liczy się
        doświadczenie to jest jeszcze przełożony który powinien znać się na swojej pracy
        (choć czasem wydaje mi się że ludzie na zwykłych stanowiskach wiedzą lepiej -
        jak na górę zostanie ktoś postawiony z klucza :)
        pozdrawiam
        ??
        • Gość: urz. Re: Prace interwencyjne jeszcze jedno pyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 07:54
          Kolega wytłumaczył. Ja to bym się nie zgodził, może z 70%, albo raczej, że
          przez 2 miesiące. Tak naprawdę zależy od osoby jak szybko "łapie".
          Jeszcze raz stopień nie ma nic do tego. Ewentualnie jakieś stanowisko może być
          uzależnione od lat pracy, wykształcenia. Trzeba odróżnic stopnie od stanowiska
          pracy. Z resztą niekiedy nie ma np. referenta i inspektora. Przykładowo w
          urzędzie pracy jest stanowisko pośrednika pracy i tyle (ani referent ani
          inspektor).
          Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka