Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej firmy.

    31.01.07, 21:30
    Witam,
    mam dylemat... zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną (ogłoszenie dane
    przez firmę rekrutującą).
    wiem tylko że to instytucja finanowa, pani z f.rekrutującej podala miejsce i
    czas rozmowy, a także nazwisko i nr tel osoby prowadzącej tą rozmowę...
    Dylemat - czy zadzwonic do niej przed rozmową i zapytać o jaką firmę chodzi??
    (moglabym wtedy milion razy lepiej przygotować sie do rozmowy)

    Dylemat... - bo może to odebrać dobrze, czyli jako zainteresowanie,
    inicjatywe w działaniu... a moze też źle... jako wścibstwo, chęć posiadania
    lepszego startu... czy coś podobnego...

    proszę o rade....
    Obserwuj wątek
      • zesty Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 31.01.07, 22:07
        gosiareczka napisała:

        > Witam,
        > mam dylemat...
        Spoko, nie ty jedna.
        > zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną (ogłoszenie dane
        > przez firmę rekrutującą).
        Czyli praca "z agencji", przez posrednika?
        > wiem tylko że to instytucja finanowa, pani z f.rekrutującej podala miejsce i
        > czas rozmowy, a także nazwisko i nr tel osoby prowadzącej tą rozmowę...
        Czy to miejsce to jakas kawiarnia, albo restauracja? OK, rozumiem, ze masz
        adres, ktorego nie potrafisz zidentyfikowac. Zdaza sie, to cie nie
        dyskwalifikuje. Wiec pani dala Ci "cynk", ale nie podala nazwy firmy? Zadzwon
        do tej pani, powiedz zeby zabrala sie do roboty, przestala walic glupa i podala
        ci nazwe firmy.
        > Dylemat - czy zadzwonic do niej przed rozmową i zapytać o jaką firmę chodzi??
        > (moglabym wtedy milion razy lepiej przygotować sie do rozmowy)
        Trylion razy...;-}. Tak, dzwonic!!!
        > Dylemat... - bo może to odebrać dobrze, czyli jako zainteresowanie,
        > inicjatywe w działaniu... a moze też źle... jako wścibstwo, chęć posiadania
        > lepszego startu... czy coś podobnego...
        Zaraz, zaraz... jakas pani z agencji pracy, ktorej psim obowiazkiem jest podac
        Tobie wszystkie niezbedne informacje, bo zwyczajnie lezy to w jej dobrze
        rozumianym interesie, nie podaje ci podstawowej informacji, a Ty masz
        sie "wstydzic"? Wstydz sie tak myslec, moja droga.
        > proszę o rade....
        Dzwon do paniusi i niech bijac sie ogonem po bokach poda Ci nazwe firmy! Bo
        bedzie "kesim", no;-}! Powodzenia.
        Pozdrawiam,
        Paul
      • mariola2006 Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 02:33
        Dylemat... - bo może to odebrać dobrze, czyli jako zainteresowanie,
        > inicjatywe w działaniu... a moze też źle... jako wścibstwo, chęć posiadania
        > lepszego startu... czy coś podobnego...

        Pewnie moze tak odebrac.Ale z drugiej strony to jest paniusi zakichany
        obowiazek udzielic,koniec koncow PODSTAWOWYCH informacji dotyczacych stanowiska
        o ktore sie ubiegasz.A w checi posiadania lepszego startu nie widze nic
        zlego,chyba chcesz dostac te prace,nie?Dlaczego wiec nie zdystansowac
        konkurentow?
      • patrycja.zasieczna Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 08:49
        Jesli dobrze zrozumialam zostala Pani zaproszona na rozmowe do firmy, ktora nie
        jest docelowym pracodawca, a jedynie prowadzi rozmowy rekrutacyjne. Jesli tak
        prosze zaczekac do rozmowy, jestem pewna, ze na tej rozmowie dowie sie Pani
        wszystkiego o potencjalnym pracodawcy. Jestem pewna, ze nikt nie bedzie Pani
        zadawal pytan na temat pracodawcy, skoro nie udzielono Pani wczesniej
        informacji jaka to firma.
        • duende1 Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 09:56
          z calym szacunkiem, ale jesli w polsce jest norma zapraszanie kandydatow na
          rozmowy bez informowania do jakiej firmy one sie odbywaja, to mnie po prostu
          rece opadaja.

          nie wyobrazam sobie, zeby w UK udalo mi sie kogos przekonac do pofatygowania
          sie na rozmowe, gdybym nie chciala powiedziec kim jest rekrutujacy.
          przeciez ktos moze nie chciec starac sie o prace w firmie X, bo np. juz tam
          pracowal. albo slyszal negatywne opinie. albo firma X jest za duza/ za mala/ za
          mloda/ firma krzak. albo dziala nie do konca w branzy, ktora odpowiada
          kandydatowi. albo lokalizacja jest niewygodna. moga byc miliony powodow i
          naprawde nie rozumiem, jak mozna narazac kogos na strate czasu nie udzielajac
          mu _wszystkich_ potrzebnych informacji i to wlacznie z widelkami dot.
          wynagrodzenia.

          jak dla mnie to jest kolejny objaw zupelnego braku szacunku do kandydata. a
          podobno zaczal sie w polsce "rynek pracownika". chyba jeszcze nie bardzo.
          • gosiareczka Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 11:02
            dziękuję za podpowiedzi...
            skorzystam z podpowiedzi eksperta...

            firma która dala ogłoszenie oczywiście nie jest agencją, tylko została wynajeta
            przez instytucję do przeprowadzenia pierwszej selekcji kandydatów.
            To zrozumiałe że skoro wynajęła taka firmę (nie robi rekrutacji sama) to znaczy
            że "ukrywają" chęc tworzenia oddziałów z uwagi zapewne na konkurencję i wcale
            sie im nie dziwie....

            A to czy mi będzie pasowac ta firma czy nie to już inna kwestia. Zawsze mogę
            podziękowac przeciez.


            Pani Patrycja ma rację... nie będą mnie chyba pytać o firmę skoro nie dali mi
            szansy nawet na sprawdzenie podstawowych info o nich...
            choć z drugiej strony... gdyby jednak padło takie pytanie mogłabym "zabłysnąć"
            a tak....

            • zesty Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 11:24
              gosiareczka napisała:

              > Pani Patrycja ma rację... nie będą mnie chyba pytać o firmę skoro nie dali mi
              > szansy nawet na sprawdzenie podstawowych info o nich...
              > choć z drugiej strony... gdyby jednak padło takie pytanie
              mogłabym "zabłysnąć"
              > a tak....
              Pani Patrycja zawsze ma racje, a jak nie ma, to patrz punkt #1.
              Ty juz lepiej nie blyskaj, bo cie uwala na pierwszym interview. Poza tym
              blysnalas na forum i starczy. Zamiast blyskac wykuj na pamiec "Fundamentalne
              zasady rekrutacji". Spocznij, rozejsc sie;-}. Powodzenia.
              Uszanowanie,
              Paul
              • gosiareczka Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 11:30
                dzięki :)))))
                rady pierwsza klasa! :))
              • krytykantka07 Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 11:30
                Wydaje mi się, że to nie dylemat tylko prawdziwy problem :). Pytanie jest
                takie : jak ukryć wrodzoną inteligencję. Bo ona mimo wszystko wyjdzie na
                rozmowie :))). Ale jeśli w ofercie było coś o inteligencji i myśleniu napisane,
                to może nie trzeba tego ukrywać? ;)
                Pozdrawiam. Basia :)
          • zesty Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 12:10
            duende1 napisała:

            > z calym szacunkiem, ale jesli w polsce jest norma zapraszanie kandydatow na
            > rozmowy bez informowania do jakiej firmy one sie odbywaja, to mnie po prostu
            > rece opadaja.
            OK, bez przesady. Jest sobie agencja pracy, tak? Maja w bazie danych pewna
            ilosc aplikantow pasujacych na dane stanowisko, tak? Kobieta dzwoni do ciebie i
            mowi, ze nie wysle cie od reki na interview do firmy, ale ze masz byc w agencji
            o jakims czasie i godzinie i ktos z toba pogada. Tyle. Nic zobowiazujacego w
            tej sytuacji sie nie szykuje. Przyjdzie jakis czlowiek z ww firmy i wybierze
            sobie "szczesciarzy" wedle swego widzi-mi-sie. That is it. Jak to ma byc jakies
            deskhelp, czy data entry, to nie potrzebne sa zadne "czary". Agencja i tak
            zgarnie swoje od glowy, a firma bedzie miala kogos do wklepywania cyferek w
            system. Na poczatku myslalem, ze chodzilo o nie podanie adresu firmy, ale
            sprawa sie wyjasnila, bo to ma byc na miejscu w agencji, zaloze sie ze razem z
            wypelnianiem jakis papierow. Tyle.
            Pozdrawiam,
            Paul
            • gosiareczka Re: PILNE-przed rozmową a nie wiadomo do jakiej f 01.02.07, 12:18
              nie.... rozmowa kwalif ma się odbyć w wynajętej sali konferencyjnej w jednym z
              hoteli....
              mylisz pojęcia agencji a firm doradczych/rekrutujących...
              • krytykantka07 Wydzielanie informacji 01.02.07, 12:39
                No tak to ciekawe, ktoś chce pomocy, a ukrywa informacje i je wydziela, zamiast
                pisać dokładnie co wie. Najbardziej pasuje mi do tego zdanie : " jeśli to, co
                powiedziano, nie jest tym co zamierzano powiedzieć, nie będzie zrobione to co
                być zrobione powinno ". Żeby udzielić konkretnej odpowiedzi trzeba wziąć pod
                uwagę wszystkie aspekty niepewności, a wydzielanie informacji temu nie służy ;)
                Pozdrawiam. Basia :)
                PS. Wydaje mi sie, że każdy rozumie, to co Ty napisałaś po swojemu więc trzeba
                pisać konkretnie i na temat :)))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka