Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Podział zadań

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 00:00
    Czy tylko przełożony ma rozdzielac zadania, czy pracownik równiez powinien o
    nie prosić przełożonego?
    Obserwuj wątek
      • krytykantka07 Re: Podział zadań 02.02.07, 11:30
        A dlaczego pracownik ma prosić o zadania przełożonego? Czyżby przełożony nie
        znał się na swojej pracy? Przełożony ma rozdzielać zadania zgodnie z podziałem
        zadań na typy zadań, a do tego potrzebuje wiedzy o swoich pracownikach ;)
        Pozdrawiam. Basia :)
        • Gość: kiwaczek11 Re: Podział zadań IP: *.cantonimotor.com.pl 02.02.07, 14:29
          tylko chciałem się upewnić, czy czasem nie mam wypaczonego spojrzenia na
          sprawę. Teraz wiem że moi przełożeni mają. A ja przy okazji mam absurdalna
          sytuację w pracy przypominającą "Proces" Kafki
          • krytykantka07 Re: Podział zadań 02.02.07, 14:53
            Widzisz, to przełożeni powinni wiedzieć, ale zacytuję Ci to co kiedyś napisałam
            na forum intranetowym. Możesz całego nie czytać :). "Stwierdzenie, że używam
            dużej ilości średnio zrozumiałych skrótów, podsunęło mi pewną myśl. Właściwie,
            od tego powinnam zacząć. System Okresowych Ocen Pracowników zawiera elementy
            socjologii, zwłaszcza takie jak myślenie grupowe i konflikty motywów mieszanych
            oraz podział zadań na addytywne, koniunktywne i dysjunktywne. Oczywiście chodzi
            o to, żeby jak najlepiej wykorzystać wiedzę o danym pracowniku. Wtedy pomoże to
            organizacji w realizowaniu jej celów. Szczególnie ważny jest umiejętny podział
            zadań oraz wykorzystanie zjawiska facylitacji i próżniactwa społecznego. Z
            faktu facylitacji społecznej wynika wniosek następujący: przy wykonywaniu zadań
            prostych lub dobrze wyuczonych należy ludzi kontrolować, wzbudzając u nich
            niewielki lęk przed oceną, bo wówczas będą bardziej efektywni. Z faktu
            próżniactwa społecznego wynika, że w wypadku braku możliwości dokonania oceny
            indywidualnych zadań, ludzie będą pracować gorzej przy wykonywaniu zadań
            łatwych lub dobrze wyuczonych, gdyż brak jest lęku przed oceną, natomiast
            lepiej ,bo bezstresowo będą wykonywać zadania trudne... Nie będę opisywać
            wszystkich typów zadań. Ograniczę się tylko do zadań, których wykonanie zależy
            od wykorzystania najbardziej uzdolnionych osób w zespole. Jeżeli umiejętności
            tych osób nie zostaną przez lidera celowo dostrzeżone, to grupa ponosi stratę w
            toku procesu podejmowania decyzji i realizacji zadania. Najzdolniejsze
            jednostki mogą nie zostać przez grupę zauważone, mogą nie mieć siły przebicia,
            jakaś jednostka może zdominować dyskusje, uniemożliwiając swobodne wypowiadanie
            się innym. Dzieje się tak w przypadku, gdy pojawia się myślenie grupowe.
            W grupie ma miejsce złudzenie jednomyślności, wynikające z pomijania oponentów.
            Stosuje się nacisk na dysydentów, aby upodobnili się do większości. Krańcowym
            przypadkiem może być mobbing. Chciałabym tu przedstawić najgorszy typ mobbera.
            To osobowość perwersyjno – narcystyczna, która jest najbardziej perfidna i
            dwulicowa. To ten typ najbardziej szkodzi lepszym od siebie, bo im bardziej się
            mu pomaga, tym bardziej nienawidzi i nie cofnie się przed niczym. Technika
            życzliwości i sympatii na niego nie działa. Nie można dać się zwieźć jego miłym
            i układnym pozom. Jakie są konsekwencje myślenia grupowego? Wymienię tylko
            dwie: opieranie się na niepełnej informacji i brak planu działania na wypadek
            niepowodzenia, bo alternatywne poglądy nie są brane pod uwagę. Czasami
            rozwiązanie problemu, sprowadza się do znalezienia osoby, która potrafi
            rozwiązać problem i ważne jest oddzielenie własnego ego od własnego interesu.
            Wniosek jest, więc następujący: jeżeli w pracy nie weźmie się pod uwagę
            elementów socjologii, firma zawsze poniesie porażkę. Zostaną w niej najsłabsi
            ludzie, którzy nie są zorientowani na zadania, tylko na przetrwanie za wszelką
            cenę… Jeszcze o konfliktach motywów mieszanych: można wybrać pomiędzy
            rywalizacją, tak, aby osiągnąć dla siebie najwyższe zyski a współpracą, tak,
            aby zmaksymalizować zyski dla dwóch stron. Najczęściej na początku zachęca się
            do współpracy, a później powtarza się zachowania przeciwnika(współdziałania lub
            rywalizacji), które podjął on bezpośrednio przed nami. Jeżeli oponent działa
            rywalizująco i agresywnie, odpowiada się tym samym, sygnalizując, że nie dasz
            się wykorzystać i będziesz się bronił. Jeżeli strony pozostają w konflikcie,
            można posłużyć się mediacją lub arbitrażem, ale trzeba mieć wiedzę z zakresu
            zarządzania konfliktem w organizacji( i tu przydaje się inteligencja
            emocjonalna), a nie tylko przyznawać rację tym, których się lubi lub tym,
            którzy prezentują wyuczoną bezradność. Dobre byłoby szkolenie pt. "jak nie dać
            sobą manipulować". Jeżeli nadawca nic nie zyskuje, a nawet traci, to trudno
            posądzić go o manipulacje. Dlatego trzeba się nauczyć odróżniać fakty od
            własnych(lub podsuniętych) wniosków. Oto jak wiele zależy od zdolności
            przywódczych i umiejętności budowania zespołu. Firma, działa jak jeden
            organizm, a nie jak zbiór niepowiązanych ze sobą elementów i polityka firmy
            powinna wydobywać z ludzi wszystko to, co najlepsze. Przede wszystkim dla
            zapewnienia maksymalnych zysków właścicielom".
            Pozdrawiam. Basia :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka